Skocz do zawartości

Zdjęcie

Wszystko to, co smieszy...

* * * * * 1 głosów wszystko to co smieszy

  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć

#61
obi

obi

    Się rozkreca

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 318 postów
  • Wiek: 34
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Łódź
    -->Portier <-- :-P
    • 0

    #62
    eeetam

    eeetam

      ZJADAM TYNK ZE ŚCIAN

    • Aktywny użytkownik
    • PipPipPipPipPipPip
    • 2452 postów
  • Wiek: 33
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Łódź
    • Staż [mies.]: 120
    http://www.ojciec-dy....de/grzechy.htm
    %) :-) %) :devil: :devil:
    • 0

    #63
    maruuu

    maruuu

      Wczuwa się w forum

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 93 postów
  • Wiek: 30
    • Miasto:Wawa
    • Staż [mies.]: 10
    http://www.terrarium...ight=dupe#41967 metka w czopkach? :crying:
    • 0

    #64
    koksiarz umysłów

    koksiarz umysłów

      Nowy na pokładzie

    • Użytkownicy
    • Pip
    • 46 postów
    • Staż [mies.]: 105
    Ja (16:24)
    kolega mi napisał, że jak moge to zebym pomógł
    Ja (16:24)
    bo już kilka kursów miałem
    .
    .
    .
    dureń meta (16:24)
    o spoko gosc a nie jak ten burak tribal


    czyżby zbieg loga z naszym forum i naszy tribalem ??!!

    yo
    • 0

    #65
    koksiarz umysłów

    koksiarz umysłów

      Nowy na pokładzie

    • Użytkownicy
    • Pip
    • 46 postów
    • Staż [mies.]: 105
    wiem, żę temat wiary na tym forum budzi dyskusje nie zawsze dobre, ale...
    http://quizfarm.com/...10907&first=yes
    sprawdzcie ten test i powiedzcie jak wam wyszło, bo mi:
    Islam 100%
    atheism 83%
    Paganism 79%
    agnosticism 67%
    Satanism 67%
    Judaism 46%
    Buddhism 33%
    Christianity 29%
    Hinduism 29%

    yo
    • 0

    #66
    Kmicic

    Kmicic

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 726 postów
  • Wiek: 31
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Ostrowiec
    • Staż [mies.]: 144
    Christianity 88%

    agnosticism 83%

    atheism 58%

    Islam 54%

    Satanism 46%

    Paganism 42%

    Judaism 38%

    Hinduism 38%

    Buddhism 25%

    Tak sie spodziewałem...
    • 0

    #67
    Jayceon

    Jayceon

      Na KFD prawie jak w domu ;)

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPipPip
    • 1375 postów
  • Wiek: 29
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Goleniów
    • Staż [mies.]: >>>
    Załączony plik  jackass_kresowy.wmv   401,67K   281 pobrań
    • 0

    #68
    Kopoczek

    Kopoczek

      Wczuwa się w forum

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 89 postów
    • Miasto:Z MaSoNij
    • Staż [mies.]: 6
    Każdemu zdarza się mieć zły dzień i często chce się wtedy człowiekowi zwyczajnie wyżyć na kimś. Ale zbyt często wyżywamy się na bliskich i znajomych, podczas gdy o wiele lepiej jest wyładować stres na kimś zupełnie obcym...

    Postąpiłem tak pewnego dnia. Przypomniałem sobie w biurze o zaległym telefonie, jaki miałem wykonać. Odnalazłem numer w notesie i wystukałem go na klawiaturze telefonu. Usłyszałem, jak jakiś facet po drugiej stronie mówi "halo!", więc zapytałem grzecznie, czy mogę rozmawiać z Anią. Facet bez słowa rzucił słuchawką. Byłem kompletnie zaskoczony. Jak można być tak źle wychowanym! Sprawdziłem jeszcze raz numer do Ani i wykręciłem go (okazało się, że przekręciłem dwie ostatnie cyfry). A po zakończeniu rozmowy postanowiłem znowu zadzwonić pod poprzedni "zły" numer i kiedy tylko tamten facet podniósł słuchawkę rzuciłem krótkim "ty chuju!", po czym rozłączyłem się. Zapisałem sobie jego numer na żółtej karteczce i przykleiłem na monitorze.

    Raz na kilka tygodni, kiedy coś wyjątkowo źle mi wychodziło, kiedy płaciłem zaległe rachunki, dostałem mandat za parkowanie albo z innego powodu miałem zły dzień, dzwoniłem do typa i kiedy tylko się zgłosił, serwowałam mu głośne "ty chuju!". Od razu robiło mi się lepiej...
    Po pewnym czasie telekomunikacja wprowadziła program identyfikacji numeru dzwoniącego, przez co mój nowy sposób na chandrę i stres okazał się poważnie zagrożony. Zadzwoniłem więc do typa, przedstawiając się jako pracownik telekomunikacji i zapytałem:
    - Przepraszam, czy słyszał pan może o naszej nowej ofercie w zakresie identyfikacji numeru dzwoniącego?
    - Nie! - uciął i rzucił słuchawkę.
    Zadzwoniłem do niego ponownie:
    - Nie słyszałeś o tym programie dlatego, że jesteś zwyczajnym chujem!

    Kilka dni później, kiedy na parkingu przed supermarketem próbowałem zająć ostatnie wolne miejsce, jakiś dresiarz w BMW bezczelnie zajechał mi drogę i wepchał się na moje miejsce. Wkurzyłem się nielicho. Na beemce była kartka "na sprzedaż" i numer telefonu. Zanotowałem go skrupulatnie. Wieczorem zadzwoniłem.
    - Halo, czy to pan ma beemkę do sprzedania?
    - Tak.
    - A gdzie można ją obejrzeć?
    - Stoi na podwórzu domu przy Leśnej 23.
    - A kiedy pana można złapać w domu?
    - No tak od 17.00 już raczej jestem.

    Zapisałem numer dresiarza na żółtej karteczce, tuż poniżej numeru faceta, do którego miałem zwyczaj poprzednio dzwonić. Teraz miałem dwóch dupków, na których mogłem się wyżyć. Ale po kilku dniach wydzwaniania do nich poczułem, że nie było to już takie podniecające, jak na początku...

    Wpadłem na zupełnie inny pomysł... Zadzwoniłem do tego pierwszego faceta.
    - Halo! - rzucił jak zwykle.
    - Ty chuju! - krzyknąłem, ale tym razem nie odłożyłem słuchawki. - Jesteś tam jeszcze?
    - Jestem! - krzyknął. - Jestem, pieprzony palancie! Nie wiem, kim jesteś, ale chciałbym cię dostać w swoje ręce! Gnoju, k***a, powiedz gdzie mieszkasz, to zaraz pojadę i ci rozjebię ten oblany ryj!
    - Tak? No to mieszkam przy Leśnej 23... Poznasz po czarnej beemie zaparkowanej w podwórzu! Czekam na ciebie, ciemny baranie z lasu!
    Facet rzucił słuchawką a ja natychmiast wykręciłem numer dresiarza.
    - Halo, to ty, pedale? Dzwonię do ciebie, bo mam ochotę w końcu ci przypierdzielić! Jak masz jaja to wyjdź przed dom, zaraz u ciebie, kurwino, będę!

    W chwilę potem zadzwoniłem na policję, informując o bójce w okolicach Leśnej 23, oraz do telewizji regionalnej, wspominając coś o porachunkach gangsterów. Na koniec podjechałem samochodem w okolice Leśnej i patrzyłem na dwóch dupków, bijących się w światłach dwóch radiowozów i reflektorów ekipy telewizyjnej...




    Mam jeszcze przyczyny rozwodów list żony do
    męża jakbyscie chcieli to napiszcie

    Edytowany przez Kopoczek, 28 styczeń 2006 - 20:25 .

    • 0

    #69
    xxxmaciek

    xxxmaciek

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 381 postów
  • Wiek: 34
    • Staż [mies.]: 13
    to sa dopiero zawodowcy :-P :-P :-P %)
    http://www.maxior.pl...index&id=8071
    • 0

    #70
    maruuu

    maruuu

      Wczuwa się w forum

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 93 postów
  • Wiek: 30
    • Miasto:Wawa
    • Staż [mies.]: 10
    Najlepsze techno http://www.maxior.pl...ndex&id=4660 ;)
    • 0

    #71
    markusss

    markusss

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 414 postów
  • Wiek: 26
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Sosnowiec
    • Staż [mies.]:
    Spotykają się trzy prostytutki:
    Pierwsza: Ostatnio mialam klienta z taką parową, że ledwo mi ja wsadził, ale bolało.
    Druga: A ja miałam raz orgietke z 4 faciami - myślałam, że mnie rozerwą ...
    Trzecia: Eeee tam, życia nie znacie -wczoraj jechałam rowerem i jak mi sie łechtaczka wkreciła w łancuch, to myślałam że z bólu dzwonek odgryzę

    Przychodzi facet do fryzjera, siada na krzeslae i mowi:
    - Prosze mnie krótko opierdzielić.
    A fryzjer:
    - Ty chuju

    Wiocha, zacofanie, Jasiu chcial bzyknąć Małogosie, ta sploszona pobiegla do matki i opowiedziala wszystko.
    -Stara załamana mysli "trzeba ja jakos zabezpieczyć"
    Upierdzielila ucho od świni i włozyla Małogosi w cipe.
    -Ta od razu pobiegla do Jasia na ruchanie, gdy juz bylo po wszystkim Malogosia wyszla a Jasiu patrzy, ze ma cos na chuju. Otwiera okno wyrzuca to i krzyczy:
    -Małogosia, jak bedziesz chciała sie odlać to pizda leży na oborze!
    • 0

    #72
    luiza

    luiza

      Na KFD prawie jak w domu ;)

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPip
    • 1738 postów
  • Wiek: 41
    • Płeć:Kobieta
    • Miasto:WO
    zawsze uśmiechnięty:

    http://img74.imagesh...echniety6iz.jpg
    • 0

    #73
    JacktheRipper

    JacktheRipper

      Wczuwa się w forum

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 118 postów
    • Miasto:S kątowni
    • Staż [mies.]: 50+
    Chuck'a Norrisa kreatyna nie kopie, to Chuck kopie kreatynę(z półobrotu hehe)...
    • 0

    #74
    izzy2

    izzy2

      Wczuwa się w forum

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 119 postów
    • Miasto:Wrocław
    • Staż [mies.]: ??
    Jeden dzień z życia nastolatki

    Godzina 7.00 . Bezczelnie dzwoni mój budzik, który wyrywa mnie z mojego błogiego snu. Z lenistwem przyciskam przycisk „drzemka” i nie przejmując się niczym śpię dalej. Po piętnastu minutach sytuacja powtarza się, a ja reaguje na nią dokładnie tak samo jak poprzednio.
    O 7.20 wpada do pokoju mój tata. Przebywa szybko labirynt zbudowany ze stert moich brudnych ubrań . Po drodze potyka się o książki i ślizga na płytach CD walających się po podłodze . W Niemczech taki bałagan byłby niedopuszczalny. Oni pedanctwo mają we krwi. Gdy wreszcie dociera do mojego łóżka , trzęsie mną na wszystkie możliwe strony. Jak co rano myślę sobie w głowie „ Udało mu się! Ciekawe czy sprawiło mu to przyjemność?!”
    Odkopuję się leniwie z pod mojej pierzyny pod którą śpię nawet w lato (bo zawsze mi zimno) . Stawiam nogi na podłodze (oczywiście zaczynając od prawej – nie żebym była przesądna ,ale nie chcę kusić losu) . Próbuję wstać ,ale wbrew pozorom to nie jest takie proste… Gdy udaje mi się stanąć na moich wielkich stopach zdaję sobie sprawę ,że przez zaklejone oczy nic nie widzę! Przechodzę więc na omacka przez przedpokój potykając się po drodze o klatkę świnki morskiej. Docieram do łazienki. Mało nie zabijam się o umywalkę . Myję oczy i rozczesuję włosy ( co znowu też nie jest łatwe ,bo moja szopa sięga gigantycznych rozmiarów). Gdy już ujarzmię swoje kudły ubieram się w moje wczorajsze ubrania czekające na mnie na stalowym wieszczku w łazience. Są nieco pogniecione ,ale co tam – i tak nikt nie zauważy… Teraz dopiero dostrzegam brudny prysznic, który powinnam umyć już jakieś dwa tygodnie temu ,ale i tak jeszcze pewnie trochę postoi zanim go umyję. Czasami się zastanawiam jakim cudem ja się nie brzydzę takich rzeczy.
    Dostrzegam również różnorakie kolory kafelków łazienkowych i plamę na moich spodniach. Stwierdzam ,że plama nie rzuca się w oczy więc się tym nie przejmuje i idę dalej – na górę. A tam czeka już na mnie wściekła mama ze śniadaniem, którego już i tak nie zdążę zjeść . Pospieszam ojca bo już za piętnaście ósma! Chwytam nerwowo moją torbę i biegnę otwierać bramę.
    Gdy wyjdę już z tatą z domu krzyczy na mnie ,że znowu to nie ja go budziłam tylko na odwrót.
    Gdy już docieram do szkoły oczywiście jestem spóźniona pięć minut. Wpadam do szatni. Zrzucam z siebie tylko kurtkę ,bo nie mam czasy szukać butów. A ,że nie mam worka to pani sprzątająca wrzuca je do
    jakiejkolwiek siatki… A szatnia jest duuuża , więc sami rozumiecie =)
    Wbiegam do klasy ,a tam tam już siedzi wściekła Pani Drężek.
    - Czemu się spóźniłaś?!
    - Bo był korek.
    - Korek na trasie ze Starej Miłosnej do Sulejówka?!
    - Tak proszę Pani
    - Przykro mi ,ale masz dzisiaj nieusprawiedliwioną nieobecność. SIADAJ!
    Do odpowiedzi proszę… no właśnie Olę!
    Jeszcze nawet nie zdążyłam wypakować książek, a ona już mnie z ławki wyrywa! W Anglii ludzie mają do siebie dużo większy szacunek niż ludzie w Polsce! Tam nikt nie pcha się na chama w kolejce. Wszyscy są dla siebie życzliwi!!!

    - Oleńko! Pokaż mi na mapie Nizinę Nadkaspijską i scharakteryzuj jej klimat!
    - Czułam ,że mnie pani wybierze… YYYY… no więc tak…
    - No to dobrze ,że czułaś ,ale chyba się tym za bardzo nie przejęłaś! Jedynka, Siadaj.
    Reszta lekcji wlokła się strasznie. W ogóle się nie przejęłam tą pałą . Moi rodzice się do tago przyzwyczaili =).
    Następne lekcje. Dwie matmy. Oczywiście jest sprawdzian o którym kompletnie zapomniałam. Dostałam kartkę. Wszystko byłoby dobrze, tylko co to do jasnej ciasnej jest oś symetrii?!
    Po 80 minutach oddałam kartkę. Oczywiście nie napisałam nic!
    Nikt we Francji nie znęcałby się tak nad ludźmi!
    Potem jest angielski. Pan Orlen wchodzi do klasy. Gdy klasa zobaczyła jego PKS-y parsknęła śmiechem. A on – biedak nie wiedział o co chodzi. Coś tam gada o „Past Simple” . I co z tego , jak ja i tak nic nie rozumiem!!!
    - Z tydzień klasówka z całego działu – usłyszałam jego pewny i szczęśliwy głos- tylko przygotujcie się dobrze!!!
    Tylko jak można się do czegoś dobrze przygotować , jeżeli się nic nie rozumie!!!???
    Następna lekcja to polski. Do klasy wchodzi wściekła Pani Beata – nasza wychowawczyni.
    - Chcę was poinformować ,że obniżam wam wszystkim oceny z zachowania! Ponieważ Pulpet wybił okno – oczywiście nie sam , a Bartek ma o 2 zęby mniej.
    - Ale czemu? – odezwał się spłoszony Kasper- przecież ja nic nie zrobiłem!
    - Jak nic?! Przecież trzymałeś Bartka jak mu pierwszego zęba wyrywali!!!
    - A no tak! Zapomniałem…
    Po języku polskim , który minął na obniżaniu ocen i analizowaniu zaistniałych sytuacji następuje technika. Pan Sadlej zaprasza mnie na środek żebym pokazała kilka węzłów ,a że jestem żeglarzem przyszło mi to z zadziwiająco wielką łatwością. DOSTAŁAM PIERWSZĄ POZYTYWNĄ OCENĘ W TYM ROKU!!!
    Potem jedziemy na basen. W szatni jak zwykle panuje chaos i bałagan. Trzeba znaleźć swoją kurtkę ,bo butów rano nie zdążyłam zmienić i w rezultacie mam je na sobie. Teraz trzeba się dopchnąć do autokaru. Aga – moja najlepsiejsza przyjaciółka trzyma dla mnie miejscówkę.
    Pan kierowca spoliczkował już mojego kolegę i wyrwał kilka włosów mojej koleżance , za co w Belgii siedziałby już dawno za kratkami. Teraz ten koleś tarabani nas tym rozwalającym się autokarem ,którego części są posklejane gumą do żucia przez Rembertów. Ta guma to pewnie nawet bez atestu Unii Europejskiej jest. Gdy dojedziemy na basen maluchy biegną na łeb na szyję aby tylko być pierwszym. Mi i moim znajomym, jakoś się nie spieszy. Gdy końcu dowleczemy się do budynku w którym są uwięziona setki hektolitrów wody i dojdziemy do szatni – przebieramy się. Wchodzimy na halę basenową. Jakiś koleś przez pół godziny się nad nami znęca, a potem pozwala nam wyjść . HURRA!!! JEDZIEMY DO DOMU!!! Przez cały dzień czekałam tylko na tą chwilę! Dojeżdżamy pod szkołę , a tam czeka już na mnie mama . Co prawda nieco spokojniejsza niż rano ,ale nadal pod wpływem silnych emocji.
    - Ile dziś pał? – stwierdziłam ,że moja mama traktuje to jak jakiś nowy rodzaj przywitania.
    - Tylko dwie.
    - Mogłam się spodziewać…
    - Ale dzisiaj dostałam też 5!!!
    - Cud! Boże dziękuję ci!!!

    Wracam do domu. Moja kochana siostrzyczka wita mnie „czułym” kopniakiem w brzuch. Tak to już mają trzylatki. Wykończona rewelacjami dzisiejszego dnia idę do mojego pokoju. Sprawdzam pocztę e-mail , wchodzę na kilka stron WWW patrzę na zegarek – już 23.00, a jutro do budy… Idę się myć i w końcu spać. Jak dobrze ,że niedługo weekend!!!
    • 0

    #75
    Rascal

    Rascal

      OBsySacz nIeWybredny :F

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPipPipPip
    • 5392 postów
  • Wiek: 30
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Zompki!!!! :F
    • Staż [mies.]: <69>
    Smutne ale prawdziwe :(
    http://radny.samoobr...wiadu.patrz.pl/
    Jak to traktorzysci rządzą Polską...
    • 0

    #76
    eeetam

    eeetam

      ZJADAM TYNK ZE ŚCIAN

    • Aktywny użytkownik
    • PipPipPipPipPipPip
    • 2452 postów
  • Wiek: 33
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Łódź
    • Staż [mies.]: 120
    http://images1.fotos...owrjv6xy3zf.jpg

    :-D
    • 0

    #77
    Viali

    Viali

      Dziewczyny lubią brąz

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPipPip
    • 2984 postów
  • Wiek: 37
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:stolicaPodkarpacia
    • Staż [mies.]: 50>
    http://www.fotki.gra...emalne/ex01.jpg ;) ;)
    • 0

    #78
    KO.

    KO.

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 3671 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Żory
    • Staż [mies.]: sezon
    Siedzi sobie koles w pociagu, nagle dosiada sie do niego drogi i sobie gadaja. w pewnym momencie drogi pyta
    -masz jakas ksywe ?
    - piwko
    na to ten drogi znalem takiego w podstawowce. wolalismy na niego "piwko , piwko ty dziwko"
    pierwszy koles zdenerwowany pyta -
    a ciebie jak nazywaja ?
    - bułka -usłyszal w odpowiedzi
    tez znalem takiego jednego wołalismy na niego "bułka,bułka ty chuju" <_<
    • 0

    #79
    sadek20

    sadek20

      Wczuwa się w forum

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 77 postów
  • Wiek: 33
    • Miasto:Tczew
    • Staż [mies.]: 48
    http://www.maxior.pl...ndex&id=11632 :-D
    • 0

    #80
    xxxmaciek

    xxxmaciek

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 381 postów
  • Wiek: 34
    • Staż [mies.]: 13
    eeetam to foto Lepera bez koszulki mogles do fotogalerii wstawic bo widze ze niezle nabity jest :-)
    • 0




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko