Skocz do zawartości

Zdjęcie

Wliczanie Bialka z ryżu, makaronu, kaszy, płatków owsianych itd? Tak czy Nie?

- - - - -

  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć

#21
kravmaga

kravmaga

    KFD to mój dom ;)

  • Aktywny user KFD
  • PipPipPipPipPipPip
  • 3710 postów
  • Wiek: 34
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:KFD
    • Staż [mies.]: 15 lat

    Rozumiem Cię od samego początku dyskusji @kravmaga, co na szczęście nie wyklucza możliwości posiadania odmiennego zdania

     

     

    Przy stosunkowo niewielkiej kaloryczności, jaką jest 3100kcal, osobiście uważam za głupotę ładować w siebie 230g białka, i to jeszcze zliczając je tylko ze zwierzęcych oraz odŻywki, a wynika to z tego, że na ile informacje w Twoim profilu są prawdziwe, to wyjdzie Ci prawie 3g białka na kg masy ciała, więc łącznie białka wyjdzie jeszcze więcej. Zatem jak zauważyłeś zrobisz to kosztem węglowodanów oraz tłuszczy. I tu dochodzimy do pewnej skrajności, na którą staram się uczulać, bo wynika ona właśnie z dogmatycznego traktowania podaży białka. Być może ilość węglowodanów i tłuszczy nie spadnie poniżej rekomendowanych dziennych ilości, ale jaką korzyść przyniesie tak wysoka podaż białka przy niskiej podaży węglowodanów i tłuszczy? Czy przypadkiem nie węglowodany są głównym paliwem treningowym, a tłuszcze makroskładnikiem regulującym stan układu hormonalnego?

    Mówiąc w skrócie - co da to białko, jeśli trening będzie pizdowaty, a hormony i ogólnie rzecz biorąc organizm dostanie po dupie? 

    nie dramatyzuj, do poprawnego funkcjonowania organizmu wystarczy dostarczyć około 40-50g zdrowych tłuszczy a przy jego kaloryce to ma kupe wegli

    Przy jego 3100 kcal moze smialo dac

    250bialka, 50tluszczy 410 wegle

     

    ja obecnie na redukcji jem 2500kcal

    300b/30t/255 wegle i nigdy mi siły nie brakuje


    • 1

    #22
    lukas29

    lukas29

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 10 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Opole
    • Staż [mies.]: 48
    Japier... nie czepiaj się bo pisze z t9 i mi tak wskoczyło a ten odrazu o błędy.
    • 0

    #23
    lukas29

    lukas29

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 10 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Opole
    • Staż [mies.]: 48
    To jak zmniejszyć węgle jeśli będę liczył białko tylko ze zwierzęcych i odżywki czy węgle zostawić jak mam i poprostu dostarczyć 230 G białko zwierzęcego itd bez roślinnego z ryżu itd?
    • 0

    #24
    Hellscream

    Hellscream

      KFD Platinum

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 12065 postów
  • Wiek: 28
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Kielce

    Japier... nie czepiaj się bo pisze z t9 i mi tak wskoczyło a ten odrazu o błędy.

     

    Widać nauczyłeś słownik nowego słowa, a odmianę przez liczebniki pominę %)


    • 0

    #25
    lukas29

    lukas29

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 10 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Opole
    • Staż [mies.]: 48
    To jak zmniejszyć węgle jeśli będę liczył białko tylko ze zwierzęcych i odżywki czy węgle zostawić jak mam i poprostu dostarczyć 230 G białko zwierzęcego itd bez roślinnego z ryżu itd?
    • 0

    #26
    kravmaga

    kravmaga

      KFD to mój dom ;)

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPipPip
    • 3710 postów
  • Wiek: 34
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:KFD
    • Staż [mies.]: 15 lat


    To jak zmniejszyć węgle jeśli będę liczył białko tylko ze zwierzęcych i odżywki czy węgle zostawić jak mam i poprostu dostarczyć 230 G białko zwierzęcego itd bez roślinnego z ryżu itd?


    Tak możesz tak zrobić
    • 0

    #27
    lukas29

    lukas29

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 10 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Opole
    • Staż [mies.]: 48
    Zmniejszyć węgle? Bo pyt były 2
    • 0

    #28
    kravmaga

    kravmaga

      KFD to mój dom ;)

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPipPip
    • 3710 postów
  • Wiek: 34
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:KFD
    • Staż [mies.]: 15 lat

    3 razy ci już pisaliśmy ze NIE, rozpisałem ci nawet makro w jednym poście


    • 0

    #29
    lukas29

    lukas29

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 10 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Opole
    • Staż [mies.]: 48

    To jak zmniejszyć węgle jeśli będę liczył białko tylko ze zwierzęcych i odżywki czy węgle zostawić jak mam i poprostu dostarczyć 230 G białko zwierzęcego itd bez roślinnego z ryżu itd?

    „Tak możesz tak zrobić” to napisałeś wiec się sam zastanów... bo nie odpowiadasz na konkretne pyt
    • 0

    #30
    kravmaga

    kravmaga

      KFD to mój dom ;)

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPipPip
    • 3710 postów
  • Wiek: 34
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:KFD
    • Staż [mies.]: 15 lat

    ja pier.... nie udzielam się więcej w tym temacie , od razu czułem ze to będzie błąd jak zacznę tu pisać,


    • 0

    #31
    PowerAvocado

    PowerAvocado

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 15 postów
    Dobrze, że żadna ciężarna weganka nie czyta takich głupot, bo jeszcze przypadkiem od myślenia by ją głowa rozbolała. Lukas wliczaj wszystkie białka. Mało kto ma pojecie o funkcjonowaniu ludzkiego organizmu. Nie musisz się białkiem jakoś wyjatkowo obżerać. Na tym świecie jest mnóstwo wegan i wegetarian sportowców, a wielu z nich to medaliści mistrzostw Świata. Carl Lewis zrobił dwie olimpiady na weganie i bił rekordy Świata, Farris pobił rekord USA w ciężarach, Pat Reeves jest najstarszą trójboistką w Europie (wielokrotna mistrzyni Świata). Messi wracał do formy ograniczając pokarmy pochodzenia zwierzęcego. Takie rzeczy wiedzą osoby, które siedzą w temacie. Wymienić można byłoby wielu. Tylko jako ciekawostkę podam, że Kasia Najman pobiła w ubiegłym roku rekord Świata w podciąganiu nachwytem.
    • 0

    #32
    kravmaga

    kravmaga

      KFD to mój dom ;)

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPipPip
    • 3710 postów
  • Wiek: 34
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:KFD
    • Staż [mies.]: 15 lat

    właśnie dlatego się nie udzielam w takich tematach, bo widzę ze nie ma sensu, rzesza znawców przewyższa wszystko, robcie dalej po swojemu ,


    • 0

    #33
    Don-Matteo

    Don-Matteo

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 11 postów
  • Wiek: 29
    • Płeć:Mężczyzna

    Witam, mam pytanie odnośnie czy wliczać do makro Bialka z makaronów, ryżu, kaszy itd jeśli mam Bialka 200 gram a np mam makaron pełnoziarnisty z gramatura 400 gram na dzień z czego 48 jest białko to wliczać czy nie ?

     

    Jeśli ludzie tutaj Ciebie nie przekonali, by tego nie wliczać, to najlepiej sprawdź sam na sobie jak Twój organizm reaguje. Tak można najlepiej dojść do różnych wniosków. Przykładowo w odwiecznej dyskusji* czy lepszy indyk czy WPC ja dość szybko zauważyłem, że mam wyraźnie lepsze efekty na indyku.

     

    *choć myślę, że większość prawdziwych profesjonalistów preferuje prawdziwe żarcie

     

    Dobrze, że żadna ciężarna weganka nie czyta takich głupot, bo jeszcze przypadkiem od myślenia by ją głowa rozbolała. Lukas wliczaj wszystkie białka. Mało kto ma pojecie o funkcjonowaniu ludzkiego organizmu. Nie musisz się białkiem jakoś wyjatkowo obżerać. Na tym świecie jest mnóstwo wegan i wegetarian sportowców, a wielu z nich to medaliści mistrzostw Świata. Carl Lewis zrobił dwie olimpiady na weganie i bił rekordy Świata, Farris pobił rekord USA w ciężarach, Pat Reeves jest najstarszą trójboistką w Europie (wielokrotna mistrzyni Świata). Messi wracał do formy ograniczając pokarmy pochodzenia zwierzęcego. Takie rzeczy wiedzą osoby, które siedzą w temacie. Wymienić można byłoby wielu. Tylko jako ciekawostkę podam, że Kasia Najman pobiła w ubiegłym roku rekord Świata w podciąganiu nachwytem.

     

     

    Ciężarną wegankę głowa boli i bez tego, bo jej mózg składający się w sporej mierze z cholesterolu jest niedożywiony. Sytuacja pogorszyła się jeszcze bardziej, gdy w jej organizmie zaczął rosnąć organizm zwierzęcy, który wyciąga z niej komórki zwierzęce by się rozbudować. Ma też z tego powodu depresję, mgłę umysłową itp. Natychmiast powinna przestać być weganką, jeśli nie chce zaszkodzić swojemu dziecku (i sobie) mając niedobory witamin A, D3, K2, B12, wapnia, żelaza, cynku, magnezu, DHA i EPA, cholesterolu, kolagenu, a także wielu innych niezbędnych składników odżywczych. We Włoszech zakazanym jest trzymanie dzieci na poście wegańskim (bo dietą tego nazwać nie można) i to samo mają wprowadzić w Belgii. Za dużo dzieci już przez wegan umarło albo zostało doprowadzonych do tragicznego stanu i to nawet przypadków gdy dzieci wcale weganami nie były (bo spożywały mleko matki = produkt zwierzęcy).

    Sportowcy, których podajesz to takie same wałki jak bracia Nate i Nick Diaz, czyli weganie, których potem się widzi na nagraniach jak w restauracji jedzą drób. Są też goście, którzy zbudowali potężną sylwetkę na zwierzętach i sterydach, a potem przeszli na weganizm (czyli stan katabolizmu po prostu), bo taki jest trend i zaczęli wyczerpywać rezerwy z okresu jedzenia zwierząt zgromadzone m.in. w wątrobie, ale już nie obwieścili, że weganizm porzucili po wizycie u lekarza jak zaczęło się z nimi robić niedobrze jak te rezerwy się wyczerpały. Jeden z tych strong-manów-weganów nagle zaczął doświadczać licznych kontuzji itp. ale wcześniej już od samego startu z tym trendem głosił jakie to super nie czekając na efekty długofalowe niewidoczne od razu. Jest też cała masa takich, która z tego żyje i obwieszcza to w swoich mediach społecznościowych, bo to jest modne i z tego jest kasa (oglądalność, a więc sponsorzy, reklamy na stronie, sprzedawane cook-booki i układanie diet), a poza kamerą wcinają ryby, jaja itp., żeby nie wyglądać jak typowy prawdziwy niedożywiony weganin i nie tracić followersów. Są też tacy, którzy myślą, że to nie z weganizmem, tylko z nimi coś jest nie tak, bo coś źle zrobili, więc "dla dobra sprawy" zjedzą tatara z wątroby nikomu nic nie mówiąc, by się jeszcze ten jeden raz podratować (wielu ex-wegan takie coś przyznaje).

     

    Człowiek to organizm zwierzęcy i potrzebuje komórek zwierzęcych by się regenerować i budować*, zwłaszcza w wypadku treningu siłowego, dlatego też najzdrowsi ludzie na świecie to myśliwi-zbieracze, a więc tacy, którzy jedzą same zwierzęta, a rośliny traktują jako dodatki, ewentualnie zamiennik gdy brak zwierząt albo opcję na zbudowanie zapasu tkanki tłuszczowej na zimę. W roślinach nie uświadczymy nawet kreatyny, karnityny, karnozyny oraz tauryny, a także większości ze wspomnianych wyżej mikroskładników, co ma oczywiście znaczenie krytyczne także dla ludzi, którzy nic nie trenują.

     

    *tak jak każdy inny organizm zwierzęcy, z tą różnicą, że zwierzętom roślinożernym bakterie w ich rozbudowanych układach pokarmowych trawią rośliny do przyswajalnej formy, taka krowa dzięki tym bakteriom ma zapewnioną dietę de facto ketogeniczną, dzięki której jest w stanie filtrować mleko ze swojej krwi.


    • 1

    #34
    PowerAvocado

    PowerAvocado

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 15 postów

    W zasadzie możemy sobie darować dyskusję na temat wpływu diety na wyniki sportowe, bo nawet nie raczyłeś podać jakiejkolwiek argumentacji, co uznaję za kiepski żart. Jednak z tym zdrowiem to nieźle pojechałeś. Ty naprawdę nie wiesz, że karnityna, żelazo chemowe, tłuszcze nasycone są szkodliwe?

     

    What Is the Okinawa Diet? Foods, Longevity, and More

     

    The staple foods in a traditional Okinawan diet are (2Trusted Source):

    • Vegetables (58–60%): sweet potato (orange and purple), seaweed, kelp, bamboo shoots, daikon radish, bitter melon, cabbage, carrots, Chinese okra, pumpkin, and green papaya
    • Grains (33%): millet, wheat, rice, and noodles
    • Soy foods (5%): tofu, miso, natto, and edamame
    • Meat and seafood (1–2%): mostly white fish, seafood, and occasional pork — all cuts, including organs
    • Other (1%): alcohol, tea, spices, and dashi (broth)

    To była właśnie niemal wegańska dieta najłużej żyjącej populacji na naszym globie. Teraz widzisz jakwielkie głupoty o tym niedożywieniu popisałeś.

    Taka dieta spełnia kilka warunków:

    • mało kalorii
    • dużo węgli
    • mało tłuszczu
    • mało białka

    Porównaj to sobie z dietą wielkiego chłopa z siłowni.

    Aging and Caloric Restriction Research: A Biological Perspective With Translational Potential

    Dziś najdłużej żyjąca grupą ludzi są Adwentyści z Loma Linda, a wśród nich wegetarianizm i weganizm są bardzo popularne. Jak to się ma do tego co napisałeś? Po prostu pochwaliłeś się kompletnym brakiem wiedzy z dziedziny odżywiania i oczywiście uprzedzeniami. Lepiej poszukaj sobie materiałów adwentystów i się doedukuj.

    Jeśli komuś zarzucasz kłamstwo rzuć dowodami.

    Na marginesie, kilka dni temu weganka z Kanady Dana Glowacka ustanowiła nowy rekord Świata w planku. 4 godziny i 20 minut. Nie pomyliłem się w zapisie.


    • 0

    #35
    Don-Matteo

    Don-Matteo

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 11 postów
  • Wiek: 29
    • Płeć:Mężczyzna

    To była właśnie niemal wegańska dieta najłużej żyjącej populacji na naszym globie

     

    Czyli "niemal wegańska", bo na wegańskiej diecie by wymarli, a tak tylko zostaje taki problem, że ledwo od ziemi odstają jak wszyscy niedożywieni mieszkańcy małych wysp żyjący w odosobnieniu. Ten 1-2% mięsa i ryb to swoją drogą niezły wałek. Jeśli jedzą powiedzmy 7000g żarcia tygodniowo, tzn., że do tego (przy braku nabiału i jaj?) mają 70-140g miesa i ryb żyjąc na podłużnej wyspie na Pacyfiku o powierzchni Warszawy x2.5? Wpisałem sobie teraz "Okinawan food" w google graphics to się uśmiechnąłem.

    Nie są najdłużej żyjący, tylko mają najdłuższą średnią życia, ponieważ nie ma u nich przestępczości, wysokiej umieralności u dzieci, zagrożeń typu dzikie zwierzęta, zakażenia przy braku szpitali itp. Tak samo jak ludzie w średniowieczu nie żyli krócej, tylko średnia była niższa, bo wielu z nich zmarło np. wskutek małego zadraśnięcia przy braku antybiotyków. Jakość życia, w sensie ich zdrowia, była jednak wyższa.

    Najzdrowsi ludzie na świecie to myśliwi-zbieracze, którzy jedzą tylko produkty zwierzęce, dodając rośliny jako dodatki, ewentualnie zamienniki gdy brak zwierząt. Nie znają w ogóle cukrzycy i raka (wyjątek to gdy z zewnątrz trafił do nich np. tytoń albo skażenie albo próby jądrowe na Nowej Ziemi itp.). Praktycznie nie znają otyłości, chorób serca i układu krwionośnego, a także bezpłodności i szeregu problemów natury psychicznej takich jak depresja. Liliputów z Okinawy roznieśliby w pył w każdej konkurencji wymagającej zdrowia, siły, szybkości itp.

     

    Ty naprawdę nie wiesz, że karnityna, żelazo chemowe, tłuszcze nasycone są szkodliwe?

     

     

    Karnityna jako niezbędny składnik diety jest szkodliwa? Jakiś suplement z laboratorium okazał się szkodliwy i takie coś przeczytałeś?

    Dlaczego organizm próbuje zamienić wszelkie formy żelaza w żelazo hemowe, skoro jest ono szkodliwe i jest jedyną tak bio-dostępną odmianą?

    Dlaczego mleko matki, chyba najzdrowszy pokarm, zawiera tyle tłuszczów nasyconych, skoro są one niezdrowe? :D

    Dlaczego każda komórka w ludzkim ciele zbudowana jest z tłuszczy nasyconych, w szczególności mózg o czym pisałem, skoro są one niezdrowe i dlaczego biorą one udział chyba w każdym procesie zachodzącym w organizmie?

    Dlaczego leki obniżające cholesterol powodują właśnie Alzheimera, demencję itp.?

    Dlaczego ludzie leczą się na terapeutycznej diecie ketogenicznej, w której mają 90% tłuszczy (w tym bez oporów smalec i łój), 8% białka i 2% ww są w ten sposób i często tylko w ten sposób "zagłodzić" raka, odwrócić efekty cukrzycy typu 2, ułatwić sobie życie przy cukrzycy typu 1, wyłączyć ataki padaczki w wypadku padaczki lekoodpornej, wyleczyć depresję itp., choroby autoimmunologiczne, a nawet podobno załagodzić Alzheimera, Parkinsona czy demencję starczą i wiele innych?

     

     
    (nie żeby tego typu źródła miały górować nad doświadczeniem, historią i zdrowym rozsądkiem)

     

     

    Na marginesie, kilka dni temu weganka z Kanady Dana Glowacka ustanowiła nowy rekord Świata w planku. 4 godziny i 20 minut.

     

    Wspominałem już o tych ludziach, którzy wyczerpują swoje rezerwy z czasów, gdy jedli rośliny. Zostali weganami 3 miesiące temu i to zachwalają, bo ich organizm zaczął zjadać nagromadzony tłuszcz i odsłonili kaloryfer. Pomijając, że jest to "dowód" anegdotalny i musimy uwierzyć, że np. nie używała dopingu.

    Skoro ludzie przeżyli całe lata w obozach pracy w ciężkich warunkach albo obecnie ludzie na Haiti jedzą ciastka zrobione z gleby i wody, to naprawdę będą w stanie długo się utrzymać na wegańskim poście, jedni dłużej, inni krócej, zależy m.in. od tego jakie ich rezerwy są.

     

    Porównaj to sobie z dietą wielkiego chłopa z siłowni.

     

    A co to za porównanie? Typowy wielki chłop z siłowni wcina przede wszystkim węgle nadużywając endogennej insuliny i do tego aplikuje hormony, wliczając w to egzogenną insulinę.

    Jacyś kultyści też mnie nie obchodzą, bo będą kłamać by podtrzymywać swoje brednie wierząc nawet, że nie kłamią, tylko muszą się jakoś bronić przed atakami sofistów. Skoro mamy takich dietetyków i health coachów jak Dr Dray albo Christina Glows, to nie można też dawać wiary "badaniom", które przeprowadzają, manipulując danymi.

     

     

    W roślinach nie ma:

    -witaminy A*

    -witaminy B12

    -witaminy D3**

    -witaminy K2 nawet nie chodzi tylko o zwierzecą formę MK-7, bo ta, którą z K1 w fermentowanym natto wytwarzają bakterie, ma po prostu bardzo kiepską biodostępność

    -tzw. witaminy F, cholesterolu, CLA, CoQ10, DHA i EPA

    -żelaza hemowego

    -wspomnianych już wcześniej kreatyny, karnityny, karnozyny oraz tauryny

     

     

    * - beta-karoten to nie witamina A, konwertuje się do retinolu u niektórych dorosłych ludzi na poziomie 2-3% i przykładowo w UK szacuje się, że połowa kobiet nie jest w stanie go konwertować, stąd spore tam niedobory

    ** - i nie uzyskasz jej ze Słońca przy niedoborze cholesterolu

     

    Do tego dzięki zjadaniu koszmarnych ilości kwasu fitowego weganie pozbawiani są cynku, żelaza, magnezu, wapnia i miedzi nie tylko z posiłku, który aktualnie jedzą, ale także z ich ustroju. Mógłbym jeszcze wspominać o innych problemach związanych ze szczawianami, lektynami, goitrogenami, substancjami proanemicznymi i uwrażliwiającymi na światło, azotanami, skażeniem herbicydami i pestycydami itp. itd., które u ludzi obżerających się roślinami prowadzą do wszelkiego rodzaju problemów. Są to substancje niewystępujące w zwierzętach z wyjątkiem zatrucia rolniczą chemią i może azotynów dodawanych do przetwarzanego mięsa jako konserwantów, ochrony przed jadem kiełbasianym itp.

     

    Dlatego weganie pomału stają się niedożywieni (nawet jeśli tyją, bo jedzą dużo, to brakuje im tych mikroskładników), rujnują swoje zdrowie, sterylizują się i cierpią na choroby psychiczne. I to wszystko mimo tego, że jedzą masę tabletek, stosują jakieś zastrzyki z B12, generalnie wspierają koncerny farmaceutyczne, bo bez tego by nie przeżyli, co sami oczywiście przyznają. Dlatego też szacuje się że 85% wegan powraca do jedzenia mięsa, a pozostali to jak zgaduję albo cierpią i nawet giną "za sprawę" albo oszukują.

    Jeśli dla Ciebie to jest normalna dieta, że aby przeżyć trzeba przyjmować jakieś piguły jak chory człowiek, no to myślę, że nie muszę tego komentować.

     

    https://www.patheos....n-death-of-son/      -  masz i swoich Adwentystów i to nie jest śmieszne

    https://www.foxnews....organic-formula

    http://www.nbcnews.c...h/#.XPGr8ogzYuU

    https://www.telegrap...abys-death.html

    https://www.dailymai...rved-death.html

    https://www.vice.com...from-vegan-diet

     

    i mógłbym takich jeszcze z 50 dodać.


    • 0

    #36
    Hellscream

    Hellscream

      KFD Platinum

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 12065 postów
  • Wiek: 28
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Kielce

    Od kiedy to ludzi z cukrzycą leczy się tłuszczami nasyconymi? Maskuje się problem, zaburzenia gospodarki glukozowo insulinowej leczy się high carbem, leczy do skutku. 


    • 0

    #37
    Don-Matteo

    Don-Matteo

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 11 postów
  • Wiek: 29
    • Płeć:Mężczyzna

    Od kiedy to ludzi z cukrzycą leczy się tłuszczami nasyconymi? Maskuje się problem, zaburzenia gospodarki glukozowo insulinowej leczy się high carbem, leczy do skutku. 

     

    Począwszy od XIX wieku:

    https://www.ncbi.nlm...pubmed/30289048

    https://www.ncbi.nlm...les/PMC1325029/

    a ostatnio znowu staje się to popularne oczywiście.

    W moim poprzednim miejscu pracy był człowiek konserwator/stróż itp. max 170cm wzrostu, który swego czasu ważył 110kg, jak mi mówił (jak rozpocząłem pracę to już zaczął chudnąć), bo głównie siedział na tyłku, jadł sporo chleba itp. Wtedy unikał też mięsa, jaj i nabiału (z wyjątkiem serów i kefirów), bo go "brzydziły". Wylądował raz w szpitalu, hiperglikemia, miał się faszerować lekami, kłuć się itp., ale tego nie zrobił. Zamiast tego rozpoczął taką dietę opierając się na oleju kokosowym i smalcu oraz zaczął do pracy jeździć rowerem i w ciągu dnia tym rowerem też jeździł trochę w kółko po małym podwórku przy wejściu do zakładu pracy albo wchodził po schodach tam i z powrotem. Zrzucił wagę do normalnego stanu, nie będę oceniał na oko ile i wrócił do "normalnej" diety, z tym, że nadal unikał profilaktycznie np. słodyczy, dodawał najwyżej cukier do kawy.


    • 0

    #38
    Hellscream

    Hellscream

      KFD Platinum

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 12065 postów
  • Wiek: 28
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Kielce

    Począwszy od XIX wieku:

    https://www.ncbi.nlm...pubmed/30289048

    https://www.ncbi.nlm...les/PMC1325029/

    a ostatnio znowu staje się to popularne oczywiście.

    W moim poprzednim miejscu pracy był człowiek konserwator/stróż itp. max 170cm wzrostu, który swego czasu ważył 110kg, jak mi mówił (jak rozpocząłem pracę to już zaczął chudnąć), bo głównie siedział na tyłku, jadł sporo chleba itp. Wtedy unikał też mięsa, jaj i nabiału (z wyjątkiem serów i kefirów), bo go "brzydziły". Wylądował raz w szpitalu, hiperglikemia, miał się faszerować lekami, kłuć się itp., ale tego nie zrobił. Zamiast tego rozpoczął taką dietę opierając się na oleju kokosowym i smalcu oraz zaczął do pracy jeździć rowerem i w ciągu dnia tym rowerem też jeździł trochę w kółko po małym podwórku przy wejściu do zakładu pracy albo wchodził po schodach tam i z powrotem. Zrzucił wagę do normalnego stanu, nie będę oceniał na oko ile i wrócił do "normalnej" diety, z tym, że nadal unikał profilaktycznie np. słodyczy, dodawał najwyżej cukier do kawy.

     

    Nie będę się linkami przerzucał, ani dowodami anegdotycznymi, ale być może kiedyś takie przekonania panowały, że skoro ma się IO to trzeba ciąć węgle. Dziś odwrotnie, tnie się tłuszcze i zwiększa podaż węgli. A ruch w IO to podstawa, a nie smalce i oleje kokosowe. Wracając do poprzedniej diety z węglami znów ma z nimi problem, bo diety typu keto/low carb wywołują insulinooporność, po to by organizm wydajniej korzystał z tłuszczy, dodatkowo tłuszcze nasycone w tym kwas palmitynowy w jeszcze inny sposób psują gospodarkę g-i. Odsyłam do artykułów Sowińskiego na ten temat.


    • 0




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko