Skocz do zawartości

Zdjęcie

Własna Profesjonalna Siłownia

- - - - - wlasna silownia profesjonalna

  • Zamknięty temat Ten temat jest zablokowany

#1
Mentor-

Mentor-

    Na KFD prawie jak w domu ;)

  • Aktywny user KFD
  • PipPipPipPipPip
  • 1769 postów
  • Wiek: 33
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:nigdy nie śpi..
    • Staż [mies.]: sporo
    Witam myslałem nad sklepem,a teraz myśle nad siłownią bo w sumei w naszym meiście nie ma siłowni.Co prawda była kiedyś ale coś im nie poszło i zlikwidowali.

    Planował bym otworzyć w tym samym miejscu czyli na Basenie.Tylko podejrzewam że czynsz byłby spory i tu moje zapytanie,czy jest możliwosć że Burmistrz miasta mogłby się zgodizić jakbym napisał pismo(podanie) o zwolnienie z opłat czynszu,czy lepiej się nawet nie wygłupiać.Pytam dlatego że neima wogóle siłownie w moim mieście,a osób ćwiczy sporo.

    Drugie pytanie to takie czy jest ktoś na forum kto prowdzai taką działalność.?

    Chciałem dodać że odrazu do siłowni chciałbym wprowadzić sklepem z suplami i akcesoriami do ćwiczeń.

    No i kolejna sprawa bo ponieważ bym się ubiegał o dotacje,ale wiem że sprzet kosztuje i to sporo to czy jakbym kupił używany sprzet to mogłbym wlcizyć te ksozty w sume dotacji którą bym otrzymał?
    • 0

    Doradca KFD

    Doradca KFD
    • KFD pro

    Siemka, sprawdź ofertę specjalną:




    Poniżej kilka linków do tematów podobnych do Twojego:

    #2
    Tomek_K.

    Tomek_K.

      Na KFD prawie jak w domu ;)

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPipPip
    • 1993 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 1xx
    Jeśli nie masz minimum 150tyś złotych to o siłowni nawet nie myśl.
    • 0

    #3
    Mentor-

    Mentor-

      Na KFD prawie jak w domu ;)

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPip
    • 1769 postów
  • Wiek: 33
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:nigdy nie śpi..
    • Staż [mies.]: sporo
    zmeiścił bym się na sprzet w 30-40tysącach wiec po co az tyle? może nawet mniej moje maisto ma ok 15 tysięcy tylko meiszkańców wiec ąz tak wypasionej siłowni mu nei trzeba.Pozatym wielkosć tez nei jest kosmiczna wuieć myśle że bym ładnie to zagospodarował

    Edytowany przez Mentor-, 08 sierpień 2008 - 11:01 .

    • 0

    #4
    darek2218

    darek2218

      Na KFD prawie jak w domu ;)

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPipPip
    • 1501 postów
  • Wiek: 34
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Świętokrzyskie
    • Staż [mies.]: 30
    Zależy ile sprzetu chciał byś na początek kupić bo z czasem można ciągle ulepszać w zależności od wymagań klientów plusem jest to ze budynek już jest
    • 0

    #5
    Tomek_K.

    Tomek_K.

      Na KFD prawie jak w domu ;)

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPipPip
    • 1993 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 1xx
    Przy obecnej popularności domowych siłowni do byle jakiej publicznej nikt nie przyjdzie. Sprzęt musi być dobry i musi być go dużo. Wystrój też kosztuje nie mało. Do tego sala do fitnesu bo bez niej klub nie przyciągnie kobiet. Potrzebny będzie dobrze zbudowany trener i ładna pani od fitnesu. Dwie kolejne lolitki w recepcji (na zmianę). Musisz też mieć wystarczające fundusze na przetrwanie minimum roku. Wydatków jak widzisz jest dużo, a przychody przez długi czas będą nędzne. Ja też myślałem o założeniu siłowni, ale takiej z prawdziwego zdarzenia, więc potrzebuję z 250tyś - wtedy będe miał pewność że interes wypali.
    • 0

    #6
    Dr X

    Dr X

      generał

    • Aktywny użytkownik
    • PipPipPipPipPipPip
    • 4435 postów
  • Wiek: 39
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:od Ciebie z domu
    • Staż [mies.]: w pyte
    na otwarcie przecietynego nie dużego fitness clubu potrzeba około 250 tyś. pln, jest masa biznes planów w necie poczytaj to zobaczysz czemu tyle potrzeba. Jeszcze kilka dni temu chciałes sprzedawać monitory na allegro teraz otwierasz siłownie jeszcze razem ze sklepem, stary widać że jesteś na maksa zielony, to wszystko jest wykonalne ale nie takie proste. a z 30-40 tys. tu nie wyjeżdżaj bo sie kompromitujesz.

    edyta. Tomek byl szybszy
    • 0

    #7
    Mentor-

    Mentor-

      Na KFD prawie jak w domu ;)

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPip
    • 1769 postów
  • Wiek: 33
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:nigdy nie śpi..
    • Staż [mies.]: sporo
    jak wróce z pracy napisze wam ceny i skład przypuszcalny tego co chciałbym tam mieć,narazie z trenerem i z paniami z fitensu dałbym se spokoj to samo tyczy się recepcji,bo sam mogłbym tam stać i nadzorwoać to,
    wystrój tam jest po starej siłowni,pryszcnice różwnież.Sala nie jest az tak duża żeby tam robić jakeiś pomieszczenie fitnes,wieć raczej rowerki itp.były by w jednej w sali z cały sprzetem.

    DR X nie jestem zielony tylko szukam sposobu na życie. ;)
    • 0

    #8
    darek2218

    darek2218

      Na KFD prawie jak w domu ;)

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPipPip
    • 1501 postów
  • Wiek: 34
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Świętokrzyskie
    • Staż [mies.]: 30
    Kto nie ryzykuje ten nie zyskuje, na początek tak jak piszesz możesz na wielu rzeczach zaoszczędzić
    • 0

    #9
    Tomek_K.

    Tomek_K.

      Na KFD prawie jak w domu ;)

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPipPip
    • 1993 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 1xx
    Każdy szuka.

    Znajomy mojego ojca ma nędzną siłownie (bez fitnesu). Stare maszyny kupione w niemczech. Ma podpisaną umowę ze szkołą także wystrój sali nic go nie kosztował. Nie płaci za czynsz ani za media, sam stoi przy mini recepcji. Cała inwestycja zamknęła się w kwocie 60tyś złotych. 9-10 lat temu.

    Życzę Ci dobrze, ale bez kapitału nie marnuj nawet czasu na rozmyślania.

    EDIT:

    Kto nie ryzykuje ten nie zyskuje, na początek tak jak piszesz możesz na wielu rzeczach zaoszczędzić

    Kto nie robi tego z głową traci.

    Edytowany przez Tomek_K., 08 sierpień 2008 - 11:45 .

    • 0

    #10
    ~Grzegorz

    ~Grzegorz

      blood & guts

    • Mod Ogólny
    • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
    • 57485 postów
  • Wiek: 34
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Prawie 3 miasto / Warszawa
    • Staż [mies.]: 120
    Ja myślę, że nie ma co go zniechęcać, aż tak bardzo.

    Ma miejsce (wyposażone - prysznice, szafki, etc - ogromny plus), nie ma u niego innych siłowni (brak konkurencji- ogromny plus). Od miasta możesz otrzymać jakąś pomoc - ale zagadaj w ten sposób, że może np. dla uczniów i studentów będziesz dawał ulgowe karnety albo możesz się dogadać, że np. uczniowie będą przychodziać w jakieś dni w ramach wf np. do 12 godziny. Dzięki temu mogą Cię zwolnić z czyynszu albo innych opłat - ogromny plus. Albo może jakaś lokalna drużyna na dwa dni w tygodniu na trening wpadnie. Na początek wystarczy samemu wszystkiego doglądać. Do tego od panstwa i z UE możesz dostać dofinansowanie.

    Sprzęt nie musi być wcale super, uwierzcie mi, że są w Polsce siłownie często gorzej wyposażone niż te piwniczne i sobię radzą ;) Jest tak bo po prostu nie ma u nas porządnych większych siłowni.
    • 0

    #11
    Tomek_K.

    Tomek_K.

      Na KFD prawie jak w domu ;)

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPipPip
    • 1993 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 1xx

    Ja myślę, że nie ma co go zniechęcać, aż tak bardzo.

    Ma miejsce (wyposażone - prysznice, szafki, etc - ogromny plus), nie ma u niego innych siłowni (brak konkurencji- ogromny plus). Od miasta możesz otrzymać jakąś pomoc - ale zagadaj w ten sposób, że może np. dla uczniów i studentów będziesz dawał ulgowe karnety albo możesz się dogadać, że np. uczniowie będą przychodziać w jakieś dni w ramach wf np. do 12 godziny. Dzięki temu mogą Cię zwolnić z czyynszu albo innych opłat - ogromny plus. Albo może jakaś lokalna drużyna na dwa dni w tygodniu na trening wpadnie. Na początek wystarczy samemu wszystkiego doglądać. Do tego od panstwa i z UE możesz dostać dofinansowanie.

    Sprzęt nie musi być wcale super, uwierzcie mi, że są w Polsce siłownie często gorzej wyposażone niż te piwniczne i sobię radzą ;) Jest tak bo po prostu nie ma u nas porządnych większych siłowni.

    Grzesiu, wszystko zależy od tego ile kolega Mentor ma gotówki. Bo dotacje dotacjami, ale same nie wystarczą, zresztą nie ma 100% pewności że je dostanie. Trzeba też liczyć się z tym że 15 tyś miasteczko to bardzo ograniczony rynek, nie wiemy jaka jest tam stopa bezrobocia, etc.

    Znajomy ojca ma dokładnie taką umowę ze szkołą jak zaproponowałeś: do godz 13.30 uczniowie w ramach zajęć wf mogą z tej siłowni korzystać. Od 14 do 22 jest ona otwarta dla "klubowiczów".
    • 0

    #12
    Dr X

    Dr X

      generał

    • Aktywny użytkownik
    • PipPipPipPipPipPip
    • 4435 postów
  • Wiek: 39
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:od Ciebie z domu
    • Staż [mies.]: w pyte
    nad fitness clubem myślalem około rok temu, wybadalem sprawe dość dokładnie, moim zdaniem autor porywa się motyką na słońce.
    • 0

    #13
    Electrohunter

    Electrohunter

      Ryjówkarz Kokardo-Aksamitny

    • Mod Ogólny
    • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
    • 18027 postów
  • Wiek: 42
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Czarnobyl
    • Staż [mies.]:
    Podzielam zdanie Tomka i Dr X. Nie jest to zniechęcanie, tylko widać że ludzie wiedzą co mówią a że sam mam z tym sporą styczność na codzień jestem wstanie tylko potwierdzić to co piszą. Takie są realia. ;) Ludzie realizując takie projekty, łączą się w spółki by mieć dostateczny potencjał finansowy i biorą refundacje z UE przedstawiając bardzo szczegółowy biznes plan.
    Z Grzegorzem się natomiast nie zgodzę. Może nie na zadupiach, wsiach ale generalnie jest multum świetnie
    wyposażonych siłowni. Gdzie ćwiczę to zawsze jest minimum kilkadziesiąt maszyn, klimatyzacja, plazmy na ścianach, pomieszczenia dodatkowe na SW, aerobik, sauny, sklep z suplementami, nie mówiąc już o zasobie wolnych ciężarów etc. Za karnet się płaci wcale nie takie wielkie pieniądze. Piwniczne katownie powoli przestają mieć sens poza tym ideologicznym...
    • 0

    #14
    pukiel

    pukiel

      Na KFD prawie jak w domu ;)

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPipPip
    • 1444 postów
  • Wiek: 31
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Cz-wa
    • Staż [mies.]: 12+
    17tys. na wstępie i możesz zaopatrzyć się w mini siłownię Keltona podaję link: http://aukcja.onet.p...?item=411367293
    Jak na początek myślę, że wystarczy, a z biegiem czasu możesz dokupywać sprzętu.
    • 0

    #15
    Electrohunter

    Electrohunter

      Ryjówkarz Kokardo-Aksamitny

    • Mod Ogólny
    • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
    • 18027 postów
  • Wiek: 42
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Czarnobyl
    • Staż [mies.]:
    Mini siłownia Keltona... Ehh...
    • 0

    #16
    Tomek_K.

    Tomek_K.

      Na KFD prawie jak w domu ;)

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPipPip
    • 1993 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 1xx

    17tys. na wstępie i możesz zaopatrzyć się w mini siłownię Keltona podaję link: http://aukcja.onet.p...?item=411367293
    Jak na początek myślę, że wystarczy, a z biegiem czasu możesz dokupywać sprzętu.

    Mało tego i już na zdjęciu widać że jakość, ergonomia i użytkowość leży i kwiczy. Niestety jakość kosztuje a co tanie w zakupie to drogie w użytkowaniu.
    • 0

    #17
    ~Grzegorz

    ~Grzegorz

      blood & guts

    • Mod Ogólny
    • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
    • 57485 postów
  • Wiek: 34
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Prawie 3 miasto / Warszawa
    • Staż [mies.]: 120
    My tu nie rozmawiamy o fitness klubie, tylko o małomiasteczkowej siłowni ;)

    Może nie na zadupiach, wsiach ale generalnie jest multum świetnie
    wyposażonych siłowni. Gdzie ćwiczę to zawsze jest minimum kilkadziesiąt maszyn, klimatyzacja, plazmy na ścianach, pomieszczenia dodatkowe na SW, aerobik, sauny, sklep z suplementami, nie mówiąc już o zasobie wolnych ciężarów etc. Za karnet się płaci wcale nie takie wielkie pieniądze. Piwniczne katownie powoli przestają mieć sens poza tym ideologicznym...


    No i takie są tylko w większych miastach ;] W małych ludzie chodzą tam gdzie nie mają innego wyboru chodzić - bez problemu nawet na Keltonie ;] i pod stopami mając nawet dywan %)
    • 0

    #18
    Electrohunter

    Electrohunter

      Ryjówkarz Kokardo-Aksamitny

    • Mod Ogólny
    • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
    • 18027 postów
  • Wiek: 42
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Czarnobyl
    • Staż [mies.]:
    Własna Profesionalna Siłownia
    Tak brzmi temat i o tym rozmawiamy. To raz.
    Dwa że mini siłownie Keltona możesz postawić sobie na dywanie w piwnicy i sam ćwiczyć.
    Na prawdziwej siłowni potrzebne są urządzenia heavy duty do celów komercyjnych
    a nie zabawki rozpadające się w rękach. Dobra bawcie się tu w siłownie... ;)
    • 0

    #19
    pukiel

    pukiel

      Na KFD prawie jak w domu ;)

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPipPip
    • 1444 postów
  • Wiek: 31
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Cz-wa
    • Staż [mies.]: 12+
    Hm... zastanówcie się czy warto inwestować 100+tys. na bajerki skoro to będzie pierwsza siłownia w jego mieście (z tego wynika, że nie jest to jakieś duże miasto) i weźcie pod uwagę, że jedna siłownia już sie tam nie utrzymała.
    Facet zainwestuje grubą kasę, a później wstawi sobie ten sprzęt do garażu ? Dla ludzi spragnionych publicznej siłowni w tym mieście będzie się liczyć fakt posiadania maszyn, a nie luksusu. Według mnie ten sprzęt to dobre rozwiązanie, a gdy już interes się rozwinie może zainwestować w coś lepszego, a z tego zrobić siłownię dla początkujących.


    ::edit::
    mieszkam w Częstochowie i w mojej okolicy jest wiele siłowni, ale każda wygląda jak garażowa. Goście jak chcieli bić rekordy siłowni w wyciskaniu to brakowało ciężaru, siadali na maszynach itp. a wciąż tam ćwiczą i nie potrzebują maszyn mega-pro bo cieszy to co jest, a jechać godz. do pro siłowni nikomu się nie chce.

    Edytowany przez pukiel, 08 sierpień 2008 - 13:09 .

    • 0

    #20
    Tomek_K.

    Tomek_K.

      Na KFD prawie jak w domu ;)

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPipPip
    • 1993 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 1xx

    My tu nie rozmawiamy o fitness klubie, tylko o małomiasteczkowej siłowni ;)



    No i takie są tylko w większych miastach ;] W małych ludzie chodzą tam gdzie nie mają innego wyboru chodzić - bez problemu nawet na Keltonie ;] i pod stopami mając nawet dywan %)

    Racja, ale w małych miejscowościach karnet kosztuje grosze, a to oznacza kiepski zysk. Znajomy ojca od 10 lat bierze 35zł za miesiąć, jak trzy lata temu podniósł do 50zł to połowa dzieciaków przestała przychodzić i finalnie obniżył do 35zł. Miasteczko 35-40tyś, jedyna publiczna siłownia w promieniu 24km.

    EDIT:

    Hm... zastanówcie się czy warto inwestować 100+tys. na bajerki skoro to będzie pierwsza siłownia w jego mieście (z tego wynika, że nie jest to jakieś duże miasto) i weźcie pod uwagę, że jedna siłownia już sie tam nie utrzymała.
    Facet zainwestuje grubą kasę, a później wstawi sobie ten sprzęt do garażu ? Dla ludzi spragnionych publicznej siłowni w tym mieście będzie się liczyć fakt posiadania maszyn, a nie luksusu. Według mnie ten sprzęt to dobre rozwiązanie, a gdy już interes się rozwinie może zainwestować w coś lepszego, a z tego zrobić siłownię dla początkujących.

    Skoro jedyna siłownia w mieście nie była w stanie się utrzymać, to istnieje duże prawdopodobieństwo że kolejną spotka taki sam los.

    EDIT:
    Dopóki autor tematu nie wyjawi nam stanu konta nie ma chyba większego sensu się sprzeczać. ;)

    Edytowany przez Tomek_K., 08 sierpień 2008 - 13:09 .

    • 0




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko