Skocz do zawartości

Zdjęcie

Witaminy itd.- prosze o pomoc

- - - - -

  • Zamknięty temat Ten temat jest zablokowany

#1
MamoKIedyśBędePro

MamoKIedyśBędePro

    Nowy na pokładzie

  • Nowi na forum
  • Pip
  • 5 postów

Witam kupilem sobie ze sklepu KFD. nastepujace rzeczy:

-witamine E

-selen

-lecytyne

-omega3+

-bcaa

-glukozamine

-cynk

Prosze o pomoc w rozpisce o jakich godzinach mam to brac, bo na wiekszosci opakowan nie pisze kiedy tylko dawka.

Wstaje o 9 zasypiam po polnocy. Trening robie o 16, jem 4x dziennie 10,14,17:30,20


  • 0

Doradca KFD

Doradca KFD
  • KFD pro

Siemka, sprawdź ofertę specjalną:




Poniżej kilka linków do tematów podobnych do Twojego:

#2
Since2009

Since2009

    <img align="absMiddle" src="/img/premium.gif" alt="" /> KFD Premium

  • KFD pro
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2151 postów
  • Wiek: 26
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 10lat

    Masz wskazane niedobory tego wszystkiego ?


    • 0

    #3
    Arthass

    Arthass

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPip
    • 906 postów
    • Płeć:Mężczyzna

    Większość z tego jest bez sensu.

    Selen
    Powszechnie występujący w żywności pierwiastek mineralny - bardzo obficie w produktach zwierzęcych. Dzienne zalecenia spożycia to 55mcg ( mikrogramy ). Są to ilości dostępne aż w nadmiarze przy typowym spożyciu mięsa, jaj, nabiału, zbóż, podrobów i ryb. Występuje nawet powszechnie w niektórych przyprawach ( np. gorczyca = musztarda ).
    Niedobory selenu są niespotykane w społeczeństwach zachodniej cywilizacji ( jeśli nie występuje w danym rejonie niedożywienie ).
    Chroniczny nadmiar skutkuje selenozą. Przedawkowanie selenu możliwe jest nawet z żywności co zaobserwowano po spożyciu większych ilości orzeszków brazylijskich ( spożycie nawet dwóch sztuk - zawierających do 500mcg - może wywołać objawy toksyczności ).

    Przewlekły nadmiar związany z selenozą skutkuje:
    • białymi plamkami na paznokciach
    • utratą włosów
    • wysypkami
    • problemami żołądkowo-jelitowymi
    • "czosnkowym" oddechem
    • przemęczeniem
    • mrowieniem ze względu na łagodne uszkodzenie nerwów

    Objawy gwałtownego zatrucia
    W ciągu kilku godzin:
    • mdłości
    • wymioty
    • biegunka
    • metaliczny posmak w ustach
    • "czosnkowy" oddech
    • zaczerwienienie twarzy
    • zawroty głowy
    • tkliwość i drżenie mięśni
    Po kilku tygodniach:
    • wypadanie włosów
    • łamliwość i wypadanie paznokci
    • poziome przebarwienia na paznokciach

    Do innych powszechnych objawów można zaliczyć:
    • zmiany skórne
    • drażliwość
    • nieprawidłowości w funkcjonowaniu systemu nerwowego
    • potencjalnie uszkodzenie tarczycy

    Selen wchodzi w interakcję z cynkiem co zmniejsza jego przyswajalność.
    TUL ( Tolerable Upper Intake Levels ) dla selenu to 400mcg dzienne ( mężczyzna >19 roku życia )

     

    Witamina E
    Witamina rozpuszczalna w tłuszczach, obecna w większych ilościach w tłuszczach pochodzenia roślinnego. Jako, że jest witaminą lipofilną, nadmierne spożycie grozi szczególnie wysokim ryzykiem toksyczności związanym z akumulacją w organizmie.
    Nie zaobserwowano jak dotąd efektów ubocznych przy podaży z pożywienia. Suplementy to całkowicie odrębny temat.

    Możliwe efekty uboczne mogą dotyczyć:
    • mdłości
    • biegunek
    • skurczy żołądka
    • przemęczenia
    • bólów głowy
    • niewyraźnego widzenia
    • wysypki

    Ze względu na właściwości rozrzedzające krew, długotrwały nadmiar suplementacyjny witaminy E grozi zwiększonym ryzykiem wylewów mózgu ( udar krwotoczny ), krwotoków zewnętrznych i wewnętrznych, retinitis pigmentosa - mogącym prowadzić do utraty wzroku, no i oczywiście zwiększonym ryzykiem krwotoków podczas operacji i zabiegów medycznych.
    Nie są to "tylko teorie" -> właściwości potwierdzone dwoma badaniami klinicznymi.

     

    Witamina E wchodzi w interakcję z witaminą K i lekami zwiększającymi krzepliwość krwi ( przeciwkrwotocznymi ).
    TUL ( Tolerable Upper Intake Levels ) dla witaminy E to 1000mg dzienne ( mężczyzna >19 roku życia )

    Jednak dawka dotyczy źródeł pokarmowych. Niekorzystne efekty uboczne suplementacji mogą ujawniać się już w mniejszych dawkach.
    Dwie meta-analizy randomizowanych prób zaobserwowały niekorzystne długofalowe efekty suplementacji witaminy E w dawkach poniżej TUL. Te analizy znalazły powiązanie z małym, ale statystycznie istotnym zwiększeniem śmiertelności z dowolnej przyczyny.
    Jedna analiza odnotowała zwiększone ryzyko śmierci przy dawkach 400IU/dzień, choć zwiększenie ryzyka rozpoczynało się już od 150IU/dzień.
    W innych badaniach, najwyższej jakości doświadczenia wykazały znacznie zwiększone ryzyko śmierci w dawkach między 10-5000IU/dzień lub w połączeniu z maksymalnie 4 innymi antyoksydantami.
    Badania jednak nadal nie dają jednoznacznej odpowiedzi. Uczestnicy to osoby w średnim wieku, które cierpiały już zwykle na jakieś przewlekłe choroby lub posiadały powiązane czynniki ryzyka.
    Jednakże, dość niedawno opublikowane badania ( 2011 ) z dużego doświadczenia SELECT odnotowały zwiększone ryzyko rozwoju raka prostaty.
    Dość istotny wpływ może mieć tutaj forma witaminy E - efekty mogą być powiązane szczególnie z syntetyczną odmianą ( dl-alfa-tokoferol ).

    BCAA
    Szkoda pieniędzy. Temat omawiany na forum setki razy. Efekt na granicy placebo.
     

    Glukozamina
    Korzyści naprawdę nieznaczne. Bardziej sensowne niż BCAA, ale dalej trzeba to suplementować wiele miesięcy, a efekt może nie być wcale lepszy od dobrej witaminy C.

    Cynk
    Powszechnie występujący w żywności pierwiastek mineralny - bardzo obficie w produktach zwierzęcych. Dużą koncentrację tego pierwiastka można znaleźć w: rybach, podrobach, zbożach, strączkowych, mięsie, nabiale. Także w mniejszych, ale dalej umiarkowanych ilościach w jajach. Trzeba by chyba żywić się koniczyną, żeby doprowadzić do zauważalnych niedoborów.
    Niedobory cynku są niespotykane w społeczeństwach zachodniej cywilizacji ( jeśli nie występuje w danym rejonie niedożywienie ).

    Przewlekły nadmiar:
    • niski poziom miedzi we krwi
    • zwiększone ryzyko infekcji
    • utrata apetytu
    • skurcze żołądka
    • zaburzenie funkcji żelaza
    • obniżenie odporności
    • zwiększone ryzyko zaburzeń pracy układu płciowo-moczowego
    • obniżenie aktywności enzymów wiążących miedź ( już przy umiarkowanie wysokiej podaży cynku )
    • obniżenie poziomu HDL we krwi ( "dobry" cholesterol )
    • dawki >100mg dziennie zwiększają ryzyko raka prostaty

    Objawy gwałtownego zatrucia:
    • wymioty
    • biegunka
    • bóle głowy

    Pojedyncza dawka 20-30g może okazać się śmiertelna.

    Cynk wchodzi w interakcję z miedzią, żelazem, wapniem, magnezem. Może powodować niedobory miedzi.

    TUL ( Tolerable Upper Intake Levels ) dla cynku to 40mg dzienne ( mężczyzna >19 roku życia )


    Edytowany przez Arthass, 13 wrzesień 2018 - 19:06 .

    • 1

    #4
    Shotgun89

    Shotgun89

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPip
    • 1045 postów
  • Wiek: 29
    • Płeć:Mężczyzna

    Chciałbym wprowadzić mała korektę do postu przedmówcy a mianowicie chodzi o witaminę E.
    Witamina ta składa się z ośmiu form a badania świadczące o szkodliwości lub braku działania dotyczyły jedynie jednej formy czyli alfa tokoferolu. Pozostałe odmiany witaminy E a zwłaszcza tokotrienole mają liczne działania lecznicze i zostało to udokumentowane w wielu badaniach:

    Połączenie witaminy E i koenzymu Q10 wpływa na uregulowanie ciśnienia tętniczego bez żadnych skutków ubocznych.

    https://translate.go...nol&prev=search

    Witamina E a w szczególności tokotrienole mają działanie zapobiegawcze i ochronne jeśli chodzi o choroby układu nerwowego.

    https://translate.go...580&prev=search

    Tokotrienole wykazują pozytywne działanie na kości.

    https://translate.go...371&prev=search

    Wybrałem tylko kilka badań ale jest ich znacznie więcej dlatego śmiało można stwierdzić, że witamina E jest cennym dla naszego zdrowia suplementem.


    • 0

    #5
    MamoKIedyśBędePro

    MamoKIedyśBędePro

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 5 postów

    Mam E-octan dl-alfa tokoferolu ze sklepu KFD.

    No nie kupilem tego robiac jakąś rozkminke i research poza opisami w sklepie, skoro są to witaminy.

     

    Paliłem 30-40 fajek dziennie, teraz max 20,+ w okresie wakacyjnym jakis alkohol 2-3x  w tygodniu, wiec uznalem ze dobrze by bylo

    wspomoc sie witaminami. Pozatym od pazdziernika zamierzam sprobowac bardzo ciezkich treningow ze zlotej ery.

     

    przeciez nie wyrzuce tego selenu i E, moze chociaz raz-dwa w tygodniu  sobie zarzucic po tabsie?


    • 0

    #6
    djfafa

    djfafa

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Mod Ogólny
    • PipPipPipPip
    • 1269 postów
    • Płeć:Mężczyzna

    Nawet jak wrzucisz codziennie dawkę dzienną to sobie nie zaszkodzisz. Te wszystkie straszne rzeczy czym Cię straszą (śmiercią, sic!) występują w skrajnych przypadkach przedawkowania a to u Ciebie nie wystąpi jak zjesz opakowanie suplementu diety zgodnie z dawkowaniem zapisanym przez producenta.

     

    -witamine E

    -selen

    -lecytyne

    -omega3+

    -bcaa

    -glukozamine

    -cynk

     

    Wit. E bierz z posiłkiem, z dala od treningu (np. do śniadania)

    Selen też z dala od treningu, nie musisz brać z posiłkiem (o ile masz KFDowską wersję).

    Lecytyna z posiłkiem, obojętnie kiedy.

    Omega 3 z posiłkiem, z dala od treningu.

    BCAA jak już masz bierz okołotreningowo.

    Glukozamina, większość badan mówi że to placebo, więc zjedz kiedy chcesz ale więcej nie kupuj.

    Cynk wrzuć do jakiegoś posiłku np. kolacji.

     

    Następnym razem, zapytaj zanim coś kupisz, zapewne uda się zaoszczędzić trochę kasy a przy okazji nie przeczytasz o śmierci po zjedzeniu tabletki cynku  %)

    ps. Jakbyś zjadł naraz całe opakowanie cynku KFD dostarczysz 1,8 g cynku więc do dawki śmiertelnej "trochę" Ci będzie brakowało  % %)


    • 1

    #7
    MamoKIedyśBędePro

    MamoKIedyśBędePro

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 5 postów

    Ok, dziekuje bardzo. Nastepnym razem zapytam.


    • 0

    #8
    Arthass

    Arthass

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPip
    • 906 postów
    • Płeć:Mężczyzna

    Mam E-octan dl-alfa tokoferolu ze sklepu KFD.
    No nie kupilem tego robiac jakąś rozkminke i research poza opisami w sklepie, skoro są to witaminy.
     
    Paliłem 30-40 fajek dziennie, teraz max 20,+ w okresie wakacyjnym jakis alkohol 2-3x  w tygodniu, wiec uznalem ze dobrze by bylo
    wspomoc sie witaminami. Pozatym od pazdziernika zamierzam sprobowac bardzo ciezkich treningow ze zlotej ery.
     
    przeciez nie wyrzuce tego selenu i E, moze chociaz raz-dwa w tygodniu  sobie zarzucic po tabsie?

    Najśmieszniejsze jest to, że właśnie tego typu witaminki kupują ludzie palący, o kiepskich nawykach zdrowotnych, a część związków witaminowych, które tam występuje jeszcze zwiększa ryzyko chorób w przypadku osób palących/pijących alkohol.
    Witamina A ( niektóre formy ) np. wykazała zwiększone ryzyko rozwoju nowotworów płuc u palaczy.

    Zasada jest taka, że większość witamin i minerałów bierze się tylko wtedy, kiedy stwierdzone są niedobory.
    Jedyny sens ma suplementacja witaminy C, części witamin z grupy B ( łatwo się wydalają, mają wysoki TUL rzędu setek razy RDI ), witaminy D, magnezu. Reszta w przypadku stwierdzonych niedoborów lub jeśli prowadzimy jakieś diety wykluczające typu wege, czy w przewlekłych chorobach.
     

    Nawet jak wrzucisz codziennie dawkę dzienną to sobie nie zaszkodzisz. Te wszystkie straszne rzeczy czym Cię straszą (śmiercią, sic!) występują w skrajnych przypadkach przedawkowania a to u Ciebie nie wystąpi jak zjesz opakowanie suplementu diety zgodnie z dawkowaniem zapisanym przez producenta.


    A czy ktoś napisał, że po spożyciu dawki suplementu umrze? LD50 wyraźnie określiłem dla dawek 20-30g, więc spróbuj, przekonaj się. Niby upominasz użytkowników o prowokacje, a sam masz ku temu zapędy.
    Oczywiście, że nie umrze od dawki 15mg ( 0,075% najniższego progu LD50 ), a informacja jest bardziej dla pobudzenia wyobraźni, by uświadomić sobie że każda substancja w nadmiarze jest szkodliwa.
    Tymi witaminkami po prostu będzie wzbogacał wodę w muszli klozetowej, taki z tego pożytek. Przy okazji może mieć problemy z wypadaniem włosów czy inne zaburzenia związane z metabolizmem mikroelementów. O bezsensownie zainwestowanych pieniądzach nie wspomnę.


    Edytowany przez Arthass, 15 wrzesień 2018 - 07:14 .

    • 0

    #9
    djfafa

    djfafa

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Mod Ogólny
    • PipPipPipPip
    • 1269 postów
    • Płeć:Mężczyzna

    Jak zwykle straszysz i piszesz bzdury. To co chce brać nie zaburzy mu ani wchłaniania mikroelementów ani nie wyłysieje. Ty masz jakąś paranoję (nerwica natręctw wielce prawdopodobna) na punkcie suplementów.

    Proponuje zmienić forum na takie gdzie o suplementach się nie rozmawia, to nie będziesz musiał "ratować" ludzi po zjedzeniu opakowania suplementu diety.


    • 0

    #10
    Shotgun89

    Shotgun89

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPip
    • 1045 postów
  • Wiek: 29
    • Płeć:Mężczyzna

    Porównajmy kolesia, który mieszka w zasmogowanym mieście i całą żywność pozyskuje z supermarketu z kolesiem, który jest rolnikiem w małej wsi i ma własny sad, ogródek i zwierzęta, z których pozyskuje żywność. Obaj mogą trenować na tych samych obrotach ale różnica w ich zapotrzebowaniu na mikroelementy będzie ogromna. Ten pierwszy raczej ma małe szanse żeby pozyskać wszystko z diety i dlatego uważam, że większość osób trenujących powinna się suplementować.


    • 0

    #11
    Hellscream

    Hellscream

      KFD Platinum

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 10732 postów
  • Wiek: 28
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Kielce

    Porównajmy kolesia, który mieszka w zasmogowanym mieście i całą żywność pozyskuje z supermarketu z kolesiem, który jest rolnikiem w małej wsi i ma własny sad, ogródek i zwierzęta, z których pozyskuje żywność. Obaj mogą trenować na tych samych obrotach ale różnica w ich zapotrzebowaniu na mikroelementy będzie ogromna. Ten pierwszy raczej ma małe szanse żeby pozyskać wszystko z diety i dlatego uważam, że większość osób trenujących powinna się suplementować.

     

    Ale pierdoły

    Warzywa i owoce nie mają witamin po to by nam zrobić dobrze, tylko żeby urosnąć, dojrzeć i oprzeć się czynnikom zewnętrznym. 


    • 1

    #12
    Arthass

    Arthass

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPip
    • 906 postów
    • Płeć:Mężczyzna

    Ale pierdoły

    Warzywa i owoce nie mają witamin po to by nam zrobić dobrze, tylko żeby urosnąć, dojrzeć i oprzeć się czynnikom zewnętrznym. 


    Dokładnie. Nie ogarniam tej logiki o "wyjałowieniu" żywności. Roślina to też organizm żywy, który by przetrwać i rosnąć potrzebuje minimalnych ilości mikroelementów. Tak samo jak człowiek - jeśli nie zaspokoi tego minimum to zacznie chorować i obumrze. W jaki więc sposób warzywa i owoce z supermarketu mogą być "bez witamin"? Wyjaśni mi to ktoś logicznie?

    Różnie są - w pewnym przedziale (tak jak u człowieka), ale jeśli marchewka ma kolor marchewki to znaczy, że posiada m.in. beta-karoten, który jej ten kolor nadaje, bo jest naturalnym pigmentem ( barwnikiem ). To samo wszystkie rośliny liściaste - karotenoidy są im niezbędne do procesów fotosyntezy, bez nich chlorofil nie jest w stanie przeprowadzić tego procesu, a bez źródła energii każdy organizm umiera.

    Wiele innych witamin również jest naturalnymi pigmentami. Jeśli gleba byłaby rzeczywiście kompletnie wyjałowiona mineralnie to nic by na niej nie wyrosło, proste.

    To jest typowy przykład propagandy.

    Poza tym, zapotrzebowanie na mikroelementy to szerszy temat i zmienia się w zależności od wielu czynników.

    Tak na marginesie, na samą przyswajalność i ilość obecnych mikroelementów w pożywieniu decydujący wpływ ma sposób obróbki, przechowywania i ekspozycja na wybrane czynniki środowiskowe - głównie światło i tlen podczas obróbki. Niektóre witaminy są dość stabilne w temperaturze wrzenia wody, natomiast minerały są prawie w ogóle lub w minimalnym stopniu podatne na typowe czynniki zewnętrzne podczas obróbki.
    Podczas samego gotowania produktów bogatych w witaminę A może dochodzić nawet do 50% strat jeśli pH środowiska jest kwasowe. Natomiast w okolicach neutralnego pH gotowanie powoduje jedynie 10-20% straty witaminy A. Witamina C jest niezwykle podatna na degradację z udziałem światła i tlenu. Na te rzeczy zwróciłbym głównie uwagę, a nie na różnicę między rolnikiem a mieszkańcem miasta.


    Edytowany przez Arthass, 17 wrzesień 2018 - 00:31 .

    • 0

    #13
    Diegoo

    Diegoo

      Myslenie innych nie moze miec wplywu tego co robisz.

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPipPip
    • 4403 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Paryż
    • Staż [mies.]: 4

    Dokładnie. Nie ogarniam tej logiki o "wyjałowieniu" żywności. Roślina to też organizm żywy, który by przetrwać i rosnąć potrzebuje minimalnych ilości mikroelementów. Tak samo jak człowiek - jeśli nie zaspokoi tego minimum to zacznie chorować i obumrze. W jaki więc sposób warzywa i owoce z supermarketu mogą być "bez witamin"? Wyjaśni mi to ktoś logicznie?

    Różnie są - w pewnym przedziale (tak jak u człowieka), ale jeśli marchewka ma kolor marchewki to znaczy, że posiada m.in. beta-karoten, który jej ten kolor nadaje, bo jest naturalnym pigmentem ( barwnikiem ). To samo wszystkie rośliny liściaste - karotenoidy są im niezbędne do procesów fotosyntezy, bez nich chlorofil nie jest w stanie przeprowadzić tego procesu, a bez źródła energii każdy organizm umiera.

    Wiele innych witamin również jest naturalnymi pigmentami. Jeśli gleba byłaby rzeczywiście kompletnie wyjałowiona mineralnie to nic by na niej nie wyrosło, proste.

    To jest typowy przykład propagandy.

    Poza tym, zapotrzebowanie na mikroelementy to szerszy temat i zmienia się w zależności od wielu czynników.

    Tak na marginesie, na samą przyswajalność i ilość obecnych mikroelementów w pożywieniu decydujący wpływ ma sposób obróbki, przechowywania i ekspozycja na wybrane czynniki środowiskowe - głównie światło i tlen podczas obróbki. Niektóre witaminy są dość stabilne w temperaturze wrzenia wody, natomiast minerały są prawie w ogóle lub w minimalnym stopniu podatne na typowe czynniki zewnętrzne podczas obróbki.
    Podczas samego gotowania produktów bogatych w witaminę A może dochodzić nawet do 50% strat jeśli pH środowiska jest kwasowe. Natomiast w okolicach neutralnego pH gotowanie powoduje jedynie 10-20% straty witaminy A. Witamina C jest niezwykle podatna na degradację z udziałem światła i tlenu. Na te rzeczy zwróciłbym głównie uwagę, a nie na różnicę między rolnikiem a mieszkańcem miasta.

    To tak. Dodany obrazekDodany obrazek

    Wysłane z mojego DUK-L09 przy użyciu Tapatalka


    • 0

    #14
    Arthass

    Arthass

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPip
    • 906 postów
    • Płeć:Mężczyzna

    Bzdury. Badania pokazują, iż nie dość, że zawartość witamin w obecnych warzywa i owocach nie spadła, to wręcz zwiększyła się o kilka procent.

    Pharmaceutical Company? Nie chce być typkiem od teorii spiskowych, ale pewnie im zależy na wciskaniu ludziom supli przez taką propagandę...

    Organizacje rządowe takie jak USDA regularnie badają zawartość mikroelementów w żywności. Również w Europie są tego typu rządowe organizacje, choćby duński The National Food Institute. Można sobie sprawdzić aktualne dane.

    Tutaj raport USDA 1909-2000r.:
    https://www.cnpp.usd...ly1909-2000.pdf

    "Levels for most vitamins and minerals were higher in 2000 than in 1909."

    "Levels for vitamin B12 and potassium were lower in 2000 than in 1909, but over the series, met
    or exceeded current recommendations for a healthy diet
    on a national basis"


    Zupełnie przeczy to teoriom Shotguna, że z diety nie można wyciągnąć pożądanych ilości mikroelementów.


    Edytowany przez Arthass, 17 wrzesień 2018 - 05:18 .

    • 0

    #15
    JakTyToRobisz

    JakTyToRobisz

      KFD Premium

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPipPip
    • 5890 postów
  • Wiek: 35
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:WARSZAWA
    • Staż [mies.]: 2010

    to już lepiej zainwestować w suple które choć trochę poprawią wrażliwość insulinową typu kwas ALA, cynk, magnez, potas, cynamon itp.


    • 0

    #16
    Diegoo

    Diegoo

      Myslenie innych nie moze miec wplywu tego co robisz.

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPipPip
    • 4403 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Paryż
    • Staż [mies.]: 4



    Bzdury. Badania pokazują, iż nie dość, że zawartość witamin w obecnych warzywa i owocach nie spadła, to wręcz zwiększyła się o kilka procent.

    Pharmaceutical Company? Nie chce być typkiem od teorii spiskowych, ale pewnie im zależy na wciskaniu ludziom supli przez taką propagandę...

    Organizacje rządowe takie jak USDA regularnie badają zawartość mikroelementów w żywności. Również w Europie są tego typu rządowe organizacje, choćby duński The National Food Institute. Można sobie sprawdzić aktualne dane.

    Tutaj raport USDA 1909-2000r.:
    https://www.cnpp.usd...ly1909-2000.pdf

    "Levels for most vitamins and minerals were higher in 2000 than in 1909."

    "Levels for vitamin B12 and potassium were lower in 2000 than in 1909, but over the series, met
    or exceeded current recommendations for a healthy diet
    on a national basis"


    Zupełnie przeczy to teoriom Shotguna, że z diety nie można wyciągnąć pożądanych ilości mikroelementów.

    Ty piszesz tak, a kolega nizej Pewnie wspolpracuje z koroporacjami suplementowymi jak pisze takie rzeczy. XD. Jaka rozbieżność zdan rotfl.

    to już lepiej zainwestować w suple które choć trochę poprawią wrażliwość insulinową typu kwas ALA, cynk, magnez, potas, cynamon itp.




    Wysłane z mojego DUK-L09 przy użyciu Tapatalka


    • 0

    #17
    djfafa

    djfafa

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Mod Ogólny
    • PipPipPipPip
    • 1269 postów
    • Płeć:Mężczyzna

    Bo to dyskusja jak ta o wyższości Świąt Wielkanocnych nad Świętami Bożego Narodzenia.

    Suplementy diety są niezbędne w XXI w. i nie chodzi tylko o to co dostarczamy z jedzeniem czy piciem, ale głównie o poziom nauki jaki obecnie mamy. 20 lat temu nikt nie wiedział o roli np. wit. D w organizmie, Omega 3 czy błahego o dostępu do ziół Ajurwedyjskich.

    Trzeba tylko wiedzieć o czym np. kolega Arhass czy Diegoo nie potrafią zaakceptować, że każdy z nas jest inny. Każdy z nas ma indywidualne potrzeby. Wspomniany "zabójczy" cynk świetnie leczy trądzik czy łysienie. Nie wiem czy każdy wie ale cynk forte jest lekiem na receptę i bardzo często dermatolodzy go przepisują na takie właśnie dolegliwości. Leczy się dawkami od 50 do 100 mg cynku na dobę i lekarz nie patrzy na TUL czy inny sruj. Leczenie będzie trwało 4-6 tygodni i przy takim dawkowaniu pacjenci ani nie łysieją (SicI) ani nie lądują na SORe na skutek powikłań. Dlatego straszenie kogoś tylko dlatego że przyjmuje przez miesiąc 15 mg cynku jest paranoją, która nie ma żadnego odzwierciedlenia w faktach naukowych. 

     

     

    Dlatego nie pozwolę aby straszono forowiczów, tylko dlatego, że ma się obsesję na punkcie suplementów diety. 

     

    Dyskusja odeszła zadanego pytania. Temat zamykam, autor otrzymał odpowiedź na zadane pytanie, jak będzie chciał o coś zapytać, to niech napisze PW to go odblokuje.


    • 0




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko