Skocz do zawartości

Zdjęcie

Trochę determinacji/motywacji.

- - - - -

  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć

#1
~Łukasz

~Łukasz

    teamKFD

  • KFD Mod
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 9191 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:kyfydy

    Napisane kiedyś przeze mnie (nie są oparte tylko na moim poglądach, choć można by tak śmiało stwierdzić po toku myślenia).I tak postanowiłem wstawić. Jak są śmieszne to do kasacji ;) ale uczę się %)



    ..oczekiwania a rzeczywistość.. zmiany.


    BODY BUILDING etc. Większość traktuje takie osoby jako "głupka", "pustaka", "dziwaka" ..takich określeń jest mnóstwo, nie ważne co się osiągnie i tak można spotkać się z taką opinią. Większość opinii jest zazwyczaj od chuderlaków.
    Niestety kiedy przypisywanie mizerii intelektualnej siłaczom nie wytrzymuje krytyki, uderza się poniżej pasa w najsłabsze miejsca, czyli niewielkie możliwości seksualne.

    Tutaj chodzi o zazdrość, lenistwo. My się staramy, nasze życie jest ciężkie bardzo trudne. Ale co?? Inni się boją, boją się wyzwania, wiedzą, że nie podołają dlatego jesteśmy oceniani tak jak jesteśmy.

    Nie każdy może angażować się w ten sport.. ten sport musi wciągnąć.. musisz się już takim urodzić by wiedzieć i być świadom tego co robisz.
    Przede wszystkim ty co to czytasz a chcesz zacząć zastanów się i uświadom sobie.. po co tak właściwie przyszedłeś na siłownie??
    Możliwości jest kilka lecz nie każda jest trafna.
    -marzenia o karierze sportowej (wyczynowej) np. kulturystyka, trójbój etc.
    -uzupełnienie czy po prostu wytrenowanie siły potrzebnej w innych dyscyplinach sportu
    -podjęcie aktywności fizycznej, która nie jest w najbliższej perspektywie związana z planami startowania w zawodach
    -rekonwalescencja po urazach aparatu ruchu i innych układów ciała, jak również korekcja wad postawy itp.

    Są też jednak Ci którzy nie potrafią nic oprócz kozaczenia. Mają w-f, czy po prostu przyjdą od razu wyciskanie na klatkę etc. Kto więcej podnosi ścigają się LUDZIE TO NIE JEST WYŚCIG.
    Że wyciskasz 100 na klatę na koksie od małego czy też bez to nie znaczy, że jesteś kozak bo tak naprawdę gówno wiesz o tym sporcie i o tym co robisz z własnym ciałem.
    To są właśnie błędy. Których bynajmniej ja nigdy nie zaakceptuję. Ponieważ dla mnie BB jest czymś więcej niż tylko zwykłym sportem. ..To moje drugie życie.

    Reasumując można dojść do wniosku, że prawidłowym motywem rozpoczęcia treningów jest zmiana wygląda. Bo jak i za chudzi i za grubi widzą tylko 1 wyjście, że sukces będzie po zmienieniu sylwetki.

    Kolejne błędy to młodzi ludzie myślą "będę miał większe mięśnie to dziewczyny na mnie polecą a rywale poczują respect". Niestety to nie jest tak, nie po to poświęcasz połowę lub całe swoje życie, męczysz się dla kogoś.. należy to robić dla siebie.
    O ile takie motywacje możemy uznać za dość powszechne i niby naturalne to wyobrażenia o sposobach dochodzenia do sukcesu są prawie zawsze mylne.

    DLA POCZĄTKUJĄCYCH
    Szukanie prostych recept na naśladowanie treningów zawodowców, sięganie po "cudowne" środki farmakologiczne, niechęć do zaznajomienia się z podstawowymi wiadomościami z zakresu treningu, diety, brak pojęcia o budowie i indywidualnych reakcjach naszego ciała reakcjach naszego ciała, niecierpliwość i brak systematyczności treningów, nieprzestrzeganie wszelkich zasad.

    Najczęściej spotykamy na siłowniach 2 rodzaje adeptów:
    -takich, którym wydaje się, że po przeczytaniu, a najczęściej po przejrzeniu pismo kulturystyce wszystko już na ten temat wiedzą i nikt im nie będzie mówił co mają robić.
    -oraz takich, którzy twierdzą, że chcą przecież potrenować tylko trochę "dla siebie" a nie od razu wyczynowo, to po co im zaraz cała ta wiedza.

    NIE WAŻNE czy chcecie zostać mistrzami Mr. Olympia czy tylko trochę powiększyć bica.. każdy podlega na początku tym samym zasadom.

    NIE WSZYSTKO NA RAZ !!.. każdy kiedyś zaczynał (apel do początkujących)
    Skoro znacie już jakieś zasady nie należy przechodzić już do tych najtrudniejszych.
    Rozpoczynanie tej przygody z BB od Hardcore (naśladowania zaawansowanych) prowadzi na początku do efektów, a że początkujący nie znają swego ciała i nie umieją tego rozpoznawać prowadzi to do przetrenowania oraz zniechęcenia do treningów. A także definitywnie zamyka drogą prawidłowego rozwoju poprzez stopniowanie trudności.
    DODAM że poważne przetrenowania prowadzą do tego, żeby całkowicie zregenerować organizm i powrócić do początku potrzeba NAWET kilka lat.
    Na początku zastosujcie się do zasad dla początkujących osób oraz później dla średnio-zaawansowanych to w zupełności wystarczy na długie staże.


    Materiał zakończę tylko tymi słowami.

    "chcesz zacząć.. najpierw pomyśl.. czy warto??.. czy podołasz??.. czy potrafisz??..czy ty w ogóle tego chcesz??.. Jeśli nie jesteś tego pewien, nie odpowiedziałeś sobie na parę pytań, masz wątpliwości.."
    NIE ZACZYNAJ
    Zapamiętaj, gdy się w to naprawdę wkręcisz.. zmieni się twoje życie, zachowanie, twoje rozumowanie wszystko dookoła. To jest jedno wielkie wyzwanie. Gdy podejmiesz decyzję i wybierzesz odpowiednią drogę już będziesz z tym sam. Nie każdy może zrezygnować. Wszystko zależy od stopnia zaangażowania.

    Ja już nie potrafię.. mam 2 życia, obecnie szukam szczęścia tylko w tym drugim tym stworzonym prze ze mnie. Tamto zanikło.
    Nie straszę.. jednak mówię jak jest z niektórymi ludźmi.


    Początkujący.. nie popełniaj błędu.


    Body Building ?! Czym on jest.. Jest to dziedzina sportu, jakby taka zwykła jak każda.. Lecz to tylko pozory..

    Kiedyś do każdego z nas w pewnym okresie swojego życia, przychodzi moment gdy zastanawiamy się nad swoim życiem dość głęboko. Poznajemy coraz to nowsze sytuacje w życiu.
    Jednak niestety, by życie było ciekawsze są to złe jak i dobre sytuacje/momenty. Część zachęcona jest tą złą drogą i nią też podąża, zaś inni zafascynowani są drogą z pozory prostą, lecz pełna zakątków i zakrętów.. jednak jest to dobra droga.

    Jednak skupmy się tylko na sporcie tylko na BB. Powiem tak: nie każdy się do tego nadaje, ponieważ tu trzeba czegoś więcej niż tylko zwykłych chęci.
    Tylko nieliczni potrafią to wykorzystać.

    Jesteś młody zastanawiasz się nad tym, gdy poczułeś to cholerne żelastwo w rękach coś do Ciebie trafiło, doszedł pewien impuls.. jakby sygnał. Zaczynasz wgłębiać się w siłę i tajemniczość tego sygnału.
    Jednak czym on jest jak tylko zwykłym "zainteresowaniem". Myślimy: czemu nie można spróbować, chcę efekty, chcę przyrostów i tyle.
    Społeczeństwo niestety jest tak skonstruowane, żeby przetrwać trzeba się pokazać coś udowodnić i to nie sobie a innym.
    A więc co?? Ćwiczysz?? Bierzesz przykład z innych?? I co dalej?? Myślałeś nad tym kiedyś??

    Zaczynasz i popełniasz najgorsze błędy w swoim życiu. Dlaczego?? Przecież to nic takiego??
    Mylisz się młody, to błąd bo patrzysz na innych bo to nie ty zdecydowałeś, że zaczniesz ćwiczyć tylko otoczenie zrobiło to za Ciebie.

    Tak jestem wielki podnoszę ogromne ciężary, kuje się w młodym wieku bo inni to robią. Ale gdzie tu znaleźć sens? Dlaczego wszystkie twoje decyzje są podejmowane nie przez Ciebie tylko przez naciskające na Ciebie otoczenie i choć zaprzeczysz sam nie jesteś pewien swojej odpowiedzi.
    Słyszałeś coś takiego jak poświęcenie?? wyrzeczenia?? dieta?? jedzenie?? Rozumiesz coś przez to?? Chyba nie bardzo, myślisz tylko o skrótach, wybierasz prostą drogą najprostszą byle by nie było żadnych ślepych uliczek i krętych dróg.

    Wszystko wybierasz nieświadomie, nie jesteś tego pewien (choć sporadycznie Ci się to wydaję pewne i proste).
    Słowa, które przeczytałeś powyżej są jak najbardziej prawdziwe, więc zrozum jedno: ćwiczenie na siłowni to nie jest to o czym myślisz. To jest całkiem coś innego..

    Dlaczego?! Przekonaj się sam, zacznij jednak bez błędów, sam musisz wiedzieć, że chcesz to robić. Czytaj, powiększaj swoją wiedzę, nie licz na innych bo inni mają to w dupie. To ty musisz wiedzieć co czytasz i co robisz.

    Chwila.. SKUP SIĘ!!

    Ta prosta droga którą wybierasz wydaje się tylko prosta, jest jednak zamglona prawie nic nie widzisz i wydaje Ci się, że idziesz prosto. Jednak kiedyś ta mgła ustaje, rozglądasz się patrzysz i żałujesz każdego swojego kroku. Czasu już nie cofniesz. Przykro mi.

    Chciałbym żebyś zrozumiał jedno, tylko jedno.. To sport dla wytrwałych i wymaga on choćby twojej determinacji. By to pokochać trzeba się już takim urodzić. Ale jak to?? Przecież w ogóle mnie to interesowało?!

    A widzisz to przychodzi samo, w pewnym etapie życia, nawet nie wiesz, że już się taki urodziłeś. Po prostu inny, wyjątkowy.
    To sport tylko dla elity, bądź dumny jeśli ty do niej należysz i jesteś pewny każdej swojej decyzji.
    Proszę Cię o jedno zastanów się, poczytaj nic nie rób pochopnie. Zacznij tą przygodę perfekcyjnie, nie popełniając błędów tak jak inni większość.

    Zapamiętaj, że podstawa to twoje jedzenie to co spożywasz, czyli dieta (to jest głupie?!) Otóż nie to ma jak najbardziej sens tylko musisz go po prostu odnaleźć. To nic trudnego czas Ci to udowodni. Zaraz po tym jest twój trening to tam wylewasz swoje poty, cierpisz jak nikt inny. Na resztę przyjdzie czas, nie śpiesz się, zapamiętaj, że czas jest tutaj twoim zbawieniem i tylko on pozwoli osiągnąć Ci pełen sukces.

    I chodź wszystko co tu przeczytałeś wydaje się dla Ciebie dziwactwem czymś śmiesznym. Pomyśl i się zastanów. Nie liczni przetrwają wiele prób, które szykuje Ci ta przygoda, żelastwo a właściwie to co zaczniesz robić, zmieni twoje życie. Przyzwyczaisz się kiedyś zrozumiesz, że jesteś kimś wyjątkowym kimś kto potrafi prowadzić takie życie.

    Uwierz mi tylko, że zwykli ludzie nie podołają.. Wymiękną, więc nie licz się z ich opiniami, z ich docinkami.. Ktoś będzie widział w Tobie artystę wyjątkowego człowieka zaś ktoś inny będzie patrzył z pogardą.

    ...tak masz rację, zachęcam Cię, jednak chcę tego byś nie popełniał błędów zaczynając (To nie jest na pokaz to że ćwiczysz nie znaczy że jesteś kozak, to sport dla indywidualistów osób które chcą osiągnąć sukces samemu dla siebie).. Ale decyzję pozostawiam Tobie.


    Od początku.


    ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
    Ktoś kiedyś wpadł na pomysł a poćwiczę sobie. Będę wyrywał laski na moje mięśnie, będę kozak jak będę dużo wyciskał i ludzie będą się mnie bać.
    Ale coś ciężko mi idzie, coś wolno to wszystko: "ej chłopaki potrzebuję czegoś na masę, jakaś meta może? Albo deca, winstrol?"
    No zakupiłem sprzęt czas na wbijanie.
    I tak mijały mi dnie a ja puchłem, no i są w końcu jakieś porządne efekty.
    Zrobiłeś na końcu odblokowanie?? A co to jest??

    Poćwiczyłem sobie troszkę i to jest za nudne, wpadnę jak mi się znowu zachce poćwiczyć. Lecimy na imprezy alkohol, narkotyki, dziewczyny.
    O matko minął pewien czas, spojrzałem w lustro ja pierdziu jakie spadki, trzeba znowu coś zakupić i zacząć ćwiczyć itd.
    ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
    ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
    Pewnego razu, postanowiłem, że spróbuję zobaczyć ile wycisnę na klatkę. Szlak trafił jak ta sztanga latała, ledwo ją utrzymałem ale poszło całe 35kg :]
    Jednak to nie było zwykłe wyciskanie. Poczułem coś dziwnego, styk żelastwa z moimi dłońmi. To było coś tajemniczego. Jednak bardzo szybko się to objawiło.
    Zacząłem ćwiczyć, pompki, podciąganie, brzuszki. Ogółem aktywny tryb życie.
    Zaczynałem się zmieniać, coś narastało moje ciało coraz bardziej. To chyba były mięśnie.
    I to był czas by przejść na coś mocniejszego czyli praca w przerzucaniu żelastwa. To było to coś. Wprawdzie mała pompa, małe obc. ćwiczenia nie obciążające kręgosłupa, wyciągi, maszyny.
    Ciągła nauka techniki.

    Jednak z czasem ilość obciążenia się zwiększała, była kolej na spróbować innych ćwiczeń. Powoli zaczynało się szaleństwo, zaczynało mnie pompować na treningu. Wszystko było spięte.

    I tak mijał czas, który nie wiadomo kiedy i jak zmienił moje życie, zmienił moje postępowanie. Robiłem to co kocham.
    I w pewnym momencie zobaczyłem puszki, worki. Fajne kolorowe napisy. Pisało, że przytyję nawet 10kg samego mięcha w ciągu paru tyg.
    To był dla mnie szok ! Postanowiłem, że sobie zakupię. Był to gainer, potem jakaś kreatyna.
    Hmmm.. kurcze zero efektów. To jest jakiś szajs neutral

    Minęło sporo czasu, kiedy pewna wiedza odwiedziła mój mózg, pewne olśnienie "synu, gdzie jest twoja dieta?? co to znaczy, że jesz tylko 3 posiłki dziennie?? słodycze, chipsy??".
    Czytając zrozumiałem... cholera jasna !!! konkretne jedzenie to podstawa, bez tego nic mi nie pomoże, zero przyrostów.

    Postanowiłem spróbować.. i co się okazała? ..Okazało się to, że było o wiele lepiej niż dotychczas, czas było na kolejne cykle na odżywkach. Normalnie efekt był podwojony, coś niewiarygodnego.

    Niestety albo i stety to był kolejny krok w tym sporcie. Czas na kolejne zmiany. Nie było alkoholu, nie było imprez, wszystko wyglądało jakoś inaczej. Wieczne zmęczony spowodowany wiecznym jedzeniem i ciężkimi treningami. Ta ciągła monotonia.
    Ukrywam całe swoje ciało z obawy przed wyśmianiem, że widać same kości. Ćwiczę sam poświęcam się tylko i wyłącznie dla siebie nie robię tego dla kogoś.
    Te nagłe zmiany, których nie zauważyłem gdy nadchodziły, spodobały mi się.. to było to coś co lubią i dobrze się z tym czuję.
    Nie potrafiłem już tego zmienić. Już nic nie mogłem zrobić.

    To mnie pochłonęło.. taki już jestem.
    ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


    To są 2 historie. Niby podobne, niby dotyczące tego samego.
    I każdy kto zaczyna niech zada sobie pytanie: "która opowieść jest ciekawsza i dłuższa?? o której historii chcielibyśmy dowiedzieć się więcej?? oraz to, która historia traci wątek, a która dopiero się rozwija??

    Odpowiedź na te pytania i postępowania zostawiam już wam i sami odnajdziecie w tym morał..
    • 0

    Doradca KFD

    Doradca KFD
    • KFD pro

    Siemka, sprawdź ofertę specjalną:




    Poniżej kilka linków do tematów podobnych do Twojego:

    #2
    Wierus

    Wierus

      Amor patriae nostra lex

    • Mod
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 9427 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:71
    • Staż [mies.]: xxx
    ciekawie ciekawie
    ale nie oszukujmy sie, kariery felietonisty to Ty nie zrobisz(no ofense %) ) ;)
    • 0

    #3
    Tomek_K.

    Tomek_K.

      Na KFD prawie jak w domu ;)

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPipPip
    • 1993 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 2xx
    Gdybym nie znał autora tekstu to pomyśłałbym że tekst napisany jest przez osobę z zaburzeniami psychicznymi. %) Fajnie napisane, ale nie dociera do mnie, nie kupuję tego.
    • 0

    #4
    Aggressor

    Aggressor

      Entia non sunt multiplicanda praeter necessitatem

    • Aktywny użytkownik
    • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
    • 15119 postów
  • Wiek: 39
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Siemianowice
    • Staż [mies.]: 11lat
    Łukasz Ty nie filozofuj tylko ćwicz :)

    Ja powiem tak , dla mnie osobiscie nie ma sensu dorabiac ideologii i religii do czegos co tego nie wymaga , BB jest piekny sam w sobie i dla każdego postrzegany inaczej i wg mnie nie ma sensu robic na siłe z niego czegos takiego jak w marketingu Animala ktory dla mnie jest synonimem kiczu marketingowego.

    Widze ANIMAL - myślę "zaraz żygnę"
    • 0

    #5
    KO.

    KO.

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 3671 postów
  • Wiek: 35
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Żory
    • Staż [mies.]: sezon
    najbardziej zalosne jest plakanie ze nikt nie rozumie, nikt nie wie ile to wymaga cierpienia determinacji... tak jakby inne rzeczy w zyciu byly takie proste a BB najtrudniejszy. wszedzie trzeba sie poswiecac.
    Dla mnie teksty Animala ii tego typu to jest uzalanie sie. sry ale ja odnosze takie wrazenie. Ludzie gadaja ? niech sobie gadaja zawsze ta bylo i bedzie.
    • 0

    #6
    Krzysztof.Ibisz

    Krzysztof.Ibisz

      Nowy na pokładzie

    • Użytkownicy
    • Pip
    • 24 postów
  • Wiek: 34
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: powrot
    hahaha widze, ze ludzie z łbem na karku mnie wyprzedzili. BB to tylko sport, dodatek a nie żaden styl życia (nie licząc zawodowców i tych, którzy w przyszłości chcą nimi być) są w życiu rzeczy ważna ale są najważniejsze a BB napewno do nich nie należy. bez kitu gadasz jak nawiedzony za bardzo się w to wkręciłeś chłopie ale myśle, że z biegiem czasu Ci przejdzie jak poznasz co to prawdziwe życie a nie odmierzanie 100g ryżu na wadze... jeśli się z tym nie zgadasz zapraszam do dyskusji a wszystko Ci wytlumacze bo tak szczerze to mi sie nie chce. ja Ci zycze zebys dalej cwiczyl i BYL ZDROWY. pozdro

    ps tak na dobicie :D Lukasz z tego co czytam masz 27 miechów wyjęte z życia. mordercza dieta, trening przeznaczone na to nie małe pieniądze (jedzenie, suple, siłka) wiele wyrzeczeń w tak młodym wieku i spójrz teraz na swoje foty w galerii. było warto ? (pytanie retoryczne - powiesz, że tak) moim zdaniem ? STANOWCZO NIE BYŁO WARTO (prócz tego, że to zdrowie więc in +) wyglądasz jak przeciętny koleś w Twoim wieku, który trochę pochodził na siłkę albo uprawia jakiś sport czy pływa. wiesz czemu to piszę ? nie żeby Cie atakować tylko żebyś się trochę zastanowił nad tym co robisz. młodość masz tylko jedna nie spieprz jej na jakieś machanie złomem jak umrzesz nikt nie będzie pamiętał o Twoim "wspaniale zbudowanym ciele" tylko o tym co dobrego w życiu zrobiłeś, pozdro

    Edytowany przez Krzysztof.Ibisz, 05 listopad 2008 - 20:58 .

    • 0

    #7
    luiza

    luiza

      Na KFD prawie jak w domu ;)

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPip
    • 1738 postów
  • Wiek: 44
    • Płeć:Kobieta
    • Miasto:WO
    Napisane prosto z serca, plus za to, ale... język trochę kuleje ^_^
    O wiele bardziej podobał mi się Twój film. Lepiej Ci wychodzi przekaz obrazkowy niż słowo pisane. Cóż takie pokolenie... :)
    • 0

    #8
    duda1418

    duda1418

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 4 postów
  • Wiek: 28
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Warszawa
    bardzo ciekawy artykul az milo sie go czyta :D
    • 0

    #9
    ~Łukasz

    ~Łukasz

      teamKFD

    • KFD Mod
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 9191 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:kyfydy
    Te arty były pisane poprzez patrzenie się na animalowskie arty. To jest indywidualność.

    Napisane prosto z serca, plus za to, ale... język trochę kuleje %)
    O wiele bardziej podobał mi się Twój film. Lepiej Ci wychodzi przekaz obrazkowy niż słowo pisane. Cóż takie pokolenie... :)

    ^_^

    No to już było dość dawno pisane. Nigdy nie byłem dobry w wypracowaniach xD

    Do końca listopada następna część. Zobaczymy co mi teraz z tego wyjdzie %) troszkę kg złapałem to już aktor może jakoś lepiej będzie wyglądał :F

    młodość masz tylko jedna nie spieprz jej na jakieś machanie złomem jak umrzesz nikt nie będzie pamiętał o Twoim "wspaniale zbudowanym ciele" tylko o tym co dobrego w życiu zrobiłeś, pozdro

    jeśli ty to nazywasz tylko machaniem złomem to nazywaj to jak chcesz.
    ale gdzie ja napisałem że ćwiczę po to by ktoś o mnie pamiętał tym bardziej o moich mięchu którego nigdy nie będzie??

    a nie odmierzanie 100g ryżu na wadze...

    nigdy w mojej diecie nie odmierzałem sobie proporcji wszystko zawsze na oko. Więc jeśli używasz takich określeń miej pewność, że tak naprawdę jest.

    było warto ? (pytanie retoryczne - powiesz, że tak) moim zdaniem ? STANOWCZO NIE BYŁO WARTO (prócz tego, że to zdrowie więc in +) wyglądasz jak przeciętny koleś w Twoim wieku, który trochę pochodził na siłkę albo uprawia jakiś sport czy pływa.

    sorry ale muszę to napisać po raz kolejny j/w gdzie ja do cholery napisałem to że było warto, gdzie napisane jest to, że ja dobrze wyglądam i wyróżniam się wśród innej młodzieży w moim wieku??
    możesz przeglądnąć cały mój dziennik, całe forum nigdzie nie było takiego stwierdzenia.

    ps tak na dobicie :D

    tak właśnie na dobicie powiem, wiesz też o tym bardzo dobrze, że nie byłbyś w stanie tak się poświęcić i stąd też różnica zdań. nigdy nie powiem, że był to czas stracony lubię to robić i lubię się poświęcać i nie oczekuje pochwały za to jak żyję i jak się staram.

    jeśli się z tym nie zgadasz zapraszam do dyskusji a wszystko Ci wytlumacze bo tak szczerze to mi sie nie chce.

    człowieku sam sobie przeczysz to po co się wkładasz coś do dyskusji skoro Tobie Ci się nie chce, jeśli mi się coś nie chce to tego nie robię, nie chce mi się to nie idę na treningi prosta sprawa. Jedyne co musiałbym zrobić jak mi się nie chce to to żeby iść do pracy bo za to mi płaci pracodawca.

    --
    zresztą ciekawy temat do dyskusji :)
    • 0

    #10
    Tomek_K.

    Tomek_K.

      Na KFD prawie jak w domu ;)

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPipPip
    • 1993 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 2xx

    hahaha widze, ze ludzie z łbem na karku mnie wyprzedzili. BB to tylko sport, dodatek a nie żaden styl życia (nie licząc zawodowców i tych, którzy w przyszłości chcą nimi być) są w życiu rzeczy ważna ale są najważniejsze a BB napewno do nich nie należy. bez kitu gadasz jak nawiedzony za bardzo się w to wkręciłeś chłopie ale myśle, że z biegiem czasu Ci przejdzie jak poznasz co to prawdziwe życie a nie odmierzanie 100g ryżu na wadze... jeśli się z tym nie zgadasz zapraszam do dyskusji a wszystko Ci wytlumacze bo tak szczerze to mi sie nie chce. ja Ci zycze zebys dalej cwiczyl i BYL ZDROWY. pozdro

    ps tak na dobicie :D Lukasz z tego co czytam masz 27 miechów wyjęte z życia. mordercza dieta, trening przeznaczone na to nie małe pieniądze (jedzenie, suple, siłka) wiele wyrzeczeń w tak młodym wieku i spójrz teraz na swoje foty w galerii. było warto ? (pytanie retoryczne - powiesz, że tak) moim zdaniem ? STANOWCZO NIE BYŁO WARTO (prócz tego, że to zdrowie więc in +) wyglądasz jak przeciętny koleś w Twoim wieku, który trochę pochodził na siłkę albo uprawia jakiś sport czy pływa. wiesz czemu to piszę ? nie żeby Cie atakować tylko żebyś się trochę zastanowił nad tym co robisz. młodość masz tylko jedna nie spieprz jej na jakieś machanie złomem jak umrzesz nikt nie będzie pamiętał o Twoim "wspaniale zbudowanym ciele" tylko o tym co dobrego w życiu zrobiłeś, pozdro

    Bzdura. Spora część ćwiczących na siłowni nigdy nie będzie wyglądała tak jak Łukasz.
    • 0

    #11
    Alex1906

    Alex1906

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 504 postów
  • Wiek: 30
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Kraków
    ciekawy artykuł ^_^ pozdro
    • 0

    #12
    luiza

    luiza

      Na KFD prawie jak w domu ;)

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPip
    • 1738 postów
  • Wiek: 44
    • Płeć:Kobieta
    • Miasto:WO
    WARTO, bo warto mieć pasje. Łukasz ma swoje złomostwo i nic nikomu do tego. Robi coś, co lubi, nadaje rytm codziennemu życiu, a może nawet sens...
    On ma siłownię, ja mam swoje koty i kwiaty w ogrodzie, ktoś inny motory czy samochody. Chwila spędzona na czymś, co sie lubi, kocha nie jest stracona. Każdy pasjonat opowiadając o swoich zainteresowaniach mówi jak nawiedzony.
    • 0

    #13
    Gość_kamil91_*

    Gość_kamil91_*
    • Goście
    Dla mnie te całe animalostwo to jest pic na wodę i tyle ^_^
    • 0

    #14
    ~Łukasz

    ~Łukasz

      teamKFD

    • KFD Mod
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 9191 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:kyfydy

    WARTO, bo warto mieć pasje. Łukasz ma swoje złomostwo i nic nikomu do tego. Robi coś, co lubi, nadaje rytm codziennemu życiu, a może nawet sens...
    On ma siłownię, ja mam swoje koty i kwiaty w ogrodzie, ktoś inny motory czy samochody. Chwila spędzona na czymś, co sie lubi, kocha nie jest stracona. Każdy pasjonat opowiadając o swoich zainteresowaniach mówi jak nawiedzony.

    ps. a tak na marginesie, mi się przypomniało urodziły mi się 4 małe kotki oczywiście tzw. dachowce ^_^

    Ale powiem tak, że gdyby te zainteresowanie siłownią nie wciągnęło, jestem nie mal pewien, że teraz nie dość, że bym jeszcze bardziej nie wyglądał jeśli chodzi o masę to co tydzień były by imprezy i jakieś fazy.
    Ogólnie sport potrafi ustatkować człowieka, postawić go w pionie i teraz jest taki spokój można sobie wszystko zaplanować i pojawiły się jakieś konkretne cele w życiu. I człowiek tak nie zbacza.
    I z tym się raczej każdy zgodzi.


    zapomniałem jeszcze dodać ważnego aspektu któryś art był pisany jak byłem piany tylko nie pamiętam, który %)
    no i arty nie odwzorowują całkowicie mojego codziennego życia, są to tylko przemyślenia/myśli, jednak nie wszystko wygląda tak jak się to czyta.

    w ogóle to myśli nigdy się nie odwzorowują w realiach w 100%
    • 0

    #15
    Krzysztof.Ibisz

    Krzysztof.Ibisz

      Nowy na pokładzie

    • Użytkownicy
    • Pip
    • 24 postów
  • Wiek: 34
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: powrot
    nie napisalem nigdzie, zeby przestal cwiczyc ani nic takiego i masz racje trzeba miec w zyciu pasje ALE WSZYSTKO z umiarem nie mozna popadac w skrajnosci .. chociaz widze po Twoich wypowiedziach Lukasz,ze nie jest tak zle z Toba jednak :D powodzenia ale nastepnym razem bardziej przemysl dany tekst bo czasami mozna go zle zrozumiec %)

    p.s uwierz mi, ze stać mnie na wiele większe wyrzeczenia w życiu niz te o, których piszesz :)
    • 0

    #16
    ~Łukasz

    ~Łukasz

      teamKFD

    • KFD Mod
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 9191 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:kyfydy
    oj zmieniasz swoje odpowiedzi zmieniasz :]

    tekst jak najbardziej przemyślany, lecz nigdzie nie ująłem pewnych kwestii o których napisałeś w swojej opinii i że to do końca tekst o moim życiu, a tylko o przemyśleniach.
    • 0

    #17
    Baqu666

    Baqu666

      Na KFD prawie jak w domu ;)

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPipPip
    • 1631 postów
  • Wiek: 30
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Kraków
    • Staż [mies.]: 20-3
    Każdy ma swoje pasje.Niewielu potrafi sie poswiecic dla bb.Większość woli %) i itp
    ciekawy art.Czekam na twój fim pozdro %)
    • 0

    #18
    Rusin

    Rusin

    • KFD pro
    • PipPipPipPip
    • 1056 postów
  • Wiek: 29
    • Płeć:Mężczyzna
    Art mi sie bardzo podoba mimo, że osobiście mam trochę inny pogląd do tego sportu ale to już kwestia indywidualna. Chyba czytałeś książkę pt: "Kulturystyka dla każdego" Bardzo podobny tekst w 1 części no i trzeba dodać, że prawdziwy.
    • 0

    #19
    PRIMITIV

    PRIMITIV

      Spam to mój żywioł

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPipPipPip
    • 6528 postów
  • Wiek: 37
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:mad world
    • Staż [mies.]: :)
    od kiedy pamietam kiedy widzialem w Tv kulturystow a byly to lata 90te... wiedzialem ze to bede robil w zyciu i jakby nie bylo to jest styl zycia moze nie w 100% dostosowany do wymogow kulturystyki bo wiadomo ZYCIE....
    ale jesli ktos chce to potrafi %) moze i w pewnym sensie jestesmy odludkami ale to piekny sport to nasza pasja i nalezy to pielegnowac

    Edytowany przez PRIMITIV, 08 listopad 2008 - 10:41 .

    • 0

    #20
    magmagiq

    magmagiq

      Nowy na pokładzie

    • Użytkownicy
    • Pip
    • 7 postów
  • Wiek: 31
    • Miasto:Kraków
    • Staż [mies.]: 2
    Arty nie są głupie, mniej więcej wiem o co w nich chodzi.
    Odkąd pamiętam, siłownia dla mnie była miejscem, gdzie mogłem 'odpocząć' od rzeczywistości, dawała mi więcej satysfakcji niż ćpunowi kox i daje aż do dzisiaj. Może dla jednych machanie zlomem to debilstwo, a dla mnie fajna sprawa.
    Poza tym, lepiej mieć jako sens życia siłownie, wyciskanie, diete, niż bez sensowne imprezy, Wyborową, 2 giety i może trochę białego...

    Edytowany przez magmagiq, 04 grudzień 2008 - 12:06 .

    • 0




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko