Skocz do zawartości

Zdjęcie

Tribullus

- - - - - tribullus

  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć

#1
ANATOM

ANATOM

    Cieplice Family-Runners

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2529 postów
  • Wiek: 39
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Jelenia Góra-Cieplice
    • Staż [mies.]: 11 lat
    Rośliny działające tak, jak on współczesna medycyna nazywa adaptogenami Adaptogenami są: żeń-szeń, aralia, cytryniec i macca z tym, że - jak dowiedziono - tribulus działa najsilniej.

    Dla zakwalifikowania danej rośliny do grupy adaptogenów, ustalono procedury odpowiednich testów. Aby więc roślina została uznana za adaptogen, musi poprawiać zdolności wysiłkowe, umysłowe i seksualne oraz wzmacniać układ odpornościowy. Jak ujawniły współczesne badania, za taką aktywność adaptogenów odpowiadają substancje, budową zbliżone do hormonów, kontrolujących funkcje życiowe organizmu człowieka.

    Głównie chodzi tutaj o podobieństwo do hormonów steroidowych, takich, jak np. testosteron, względnie innych, regulujących aktywność hormonów steroidowych. Na przykład żeń-szeń zawiera saponiny triterpenowe, zbliżone budową do testosteronu, zaś buzdyganek saponiny steroidowe, bliźniacze z testosteronem. Zarówno w andyjskiej macce, jak też w batkańskim buzdyganku znaleziono indole, bliźniacze melatoninie i serotoninie, hormonom regulującym aktywność testosteronu.
    Tak, więc tribulus zawdzięcza swój, wyraźny wpływ na zdolności wysiłkowe dwóm grupom substancji aktywnych, oddziałujących na aktywność testosteronu - saponinom i indolom. Jego ekstrakty zawierają też do 4% polifenoli - substancji aktywnych, podobnych do tych, izolowanych z zielonej herbaty. Jednak te, z uwagi na niską koncentrację, mają zapewne, jedynie znaczenie pomocnicze.

    Bez wątpienia, siła działania buzdyganka, znacznie przewyższająca efektywność innych adaptogenów, bierze się z jego, komplementarnego składu. Tylko w tribulusie występują obok siebie najaktywniejsze saponiny steroidowe, indole i polifenole. W skład cząsteczek saponin wchodzą molekuły terpenoidów, podobne do ludzkich hormonów steroidowych. Im bardziej podobne są one do hormonów, tym wyższa jest ich aktywność.
    Na przykład saponiny żeń-szenia zawierają triterpenoidy, które wprawdzie podobne, jednak różnią się nieco od hormonów steroidowych. Saponiny tribulusa zawierają natomiast, właśnie steroidy, mato tego, że ogólnie podobne do hormonów steroidowych to, dodatkowo bliźniacze androgenom - męskim hormonom płciowym, odpowiedzialnym za gromadzenie białek, rozwój muskulatury i ogólnych zdolności wysiłkowych oraz popęd płciowy. Taka budowa cechuje szczególnie dwa, najaktywniejsze steroidy buzdyganka - diosgeninę i protodioscynę.

    Badania dowiodły, że suplementacja ekstraktów z tribulusa podnosi o ponad 70% poziom gonadotropiny, LH, odpowiedzialnej za stymulację syntery testosteronu oraz o ponad 40% poziom wolnego (aktywnego) testosteronu.
    Dzięki aktywności androgennej, tribulus szybko zaczął zdobywać niezwykłą popularność pośród sportowców. Wiadomo, bowiem, że testosteron jest najsilniejszym hormonem anabolicznym, rozwijającym siłę, masę i wytrzymałość mięśniową oraz ogólne zdolności wysiłkowe. Ekstrakty z tribulusa stały się więc dozwoloną i zdrową alternatywą dla zakazanego i szkodliwego dopingu sterydowego. Jeżeli testosteron powstaje we wnętrzu organizmu, powstaje jednocześnie ściśle określona ilość towarzyszącego mu zawsze epistestosteronu, hormonu bliźniaczego, chociaż nieaktywnego. Jeżeli natomiast wstrzykniemy testosteron syntetyczny, poziom testosteronu wzrośnie, ale nie wzrośnie epistestosteronu...
    Właśnie po proporcji, pomiędzy testosteronem a epistestosteronem, laboratoria antydopingowe rozpoznają stosowanie dopingu sterydowego! Tribulus jest środkiem dozwolonym, gdyż pod wpływem suplementacji jego ekstraktów, proporcjonalnie wzrasta poziom testosteronu i epistestosteronu.

    Jeżeli wstrzykujemy syntetyczny testosteron, jego nadmiar przemienia się albo w DHT, albo w estradiol. Doping sterydowy jest niezwykle niebezpieczny głównie dlatego, że DHT prowadzi do przerostu gruczołu krokowego i raka prostaty zaś estradiolu do przerostu gruczołów piersiowych i raka sutka. Jeżeli, jednak podnosimy jego poziom naturalnie, to wzrost ten nie przekracza zdolności obronnych organizmu - mówimy, że mieści się w stężeniach fizjologicznych. Wtedy, bowiem równolegle, równomiernie wzrasta poziom enzymów, przerabiających testosteron do nieaktywnych metabolitów oraz poziom tzw. substancji sprzęgających, wiążących i usuwających metabolity poza organizm.

    Wyjątkowość buzdyganka polega też na tym, że obok substancji podnoszących poziom testosteronu, zawiera też takie, które hamują aktywność DHT i estradiolu... Wspomaganie jego ekstraktami można więc prowadzić, bez obawy o pozytywny wynik testu antydopingowego i niekorzystne skutki zdrowotne!

    źródło: olimp sport nutrition

    AUTOR POSTU: BAGIET
    • 0

    Doradca KFD

    Doradca KFD
    • KFD pro

    Siemka, sprawdź ofertę specjalną:




    Poniżej kilka linków do tematów podobnych do Twojego:



    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko