Skocz do zawartości

Zdjęcie

Trening przy niskim tętnie

- - - - -

  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć

#1
roxeane

roxeane

    Nowy na pokładzie

  • Nowi na forum
  • Pip
  • 2 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Kobieta
    Witam,

    Trafiłam na to forum gdyż do tej pory ćwiczyłam na własną rękę, a przeczytałam tu wiele istotnych informacji i naszły mnie wątpliwości.

    Od 2 miesięcy (w tym od miesiąca regularnie) ćwiczę 1h dziennie, pół godziny rowerek i pół ćwiczenia dedykowane dla konkretnych partii ciała (nogi, brzuch, itd) + kilka minut rozciągania. Przeczytałam tu, że trening może spalać tkankę tłuszczową od 60% tętna maksymalnego (dla mnie to 120), a tymczasem w trakcie jazdy na rowerku moje tętno oscyluje w okolicach 100-110. Próbowałam je podnieść poprzez przyspieszanie, ale nic z tego. Obawiam się zwiększać obciążenie, gdyż nie mam naturalnie smukłych łydek i nie chcę dodatkowo ich rozbudować.

    Czy taki trening ma w ogóle sens? Czy przy tętnie poniżej 60% daje on cokolwiek - już nawet niekoniecznie spalanie, cokolwiek? A może wydłużenie ćwiczeń pomoże w osiągnięciu rezultatów? Dodam, że nawet po drugiej połowie treningu mam wyższe tętno niż po rowerku.
    Czy ktoś mógłby mi doradzić?
    • 0

    Doradca KFD

    Doradca KFD
    • KFD pro

    Siemka, sprawdź ofertę specjalną:




    Poniżej kilka linków do tematów podobnych do Twojego:

    #2
    Dran0

    Dran0

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 3951 postów
  • Wiek: 34
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wypizdów Zdrój
    • Staż [mies.]: 1
    W odchudzaniu też jest inna opcja, nie musisz podnosić tętna ;) Będziesz chudła tylko, że wolniej

    ale za to może przyciąć Kcal z dieta, a no właśnie w odchudzaniu kluczową rolę odgrywa dieta.
    • 0

    #3
    roxeane

    roxeane

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 2 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Kobieta
    Moja "dieta" to tak naprawdę tylko zdrowe odżywianie, bez białej mąki, cukru i tłuszczów zwierzęcych. Nie ograniczam ilości, bo wiem że wytrzymam max 3 dni po czym zbuntuję się i najem tego, czego najbardziej nie powinnam.

    Czy w takim razie jest sens dalej zasuwać na tym rowerku czy może lepiej w całości przestawić się na ćwiczenia na konkretne partie, skoro podnoszą mi bardziej tętno? Nie zależy mi na błyskawicznych efektach :)
    • 0

    #4
    zbyszq

    zbyszq

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPip
    • 1880 postów
  • Wiek: 26
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 50
    Dbaj o to co jesz, kalorie musisz mieć na - .
    Staraj się jeśc produktu wysoko białkowe + ćwicz jakieś zwykłe FBW + dziennie 40min areobów i efekty zawsze jakieś będą.
    • 0

    #5
    Dran0

    Dran0

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 3951 postów
  • Wiek: 34
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wypizdów Zdrój
    • Staż [mies.]: 1
    właśnie nie

    Źle robisz, że nie jesz jakiś czas, a później się obżerasz ponieważ organizm musi !!! musi !!! przyjąć odpowiednią ilość KCAL



    Powinnaś Na start obliczyć dzienne zapotrzebowanie KCAL
    i napisać Dietę[Plan posiłków] najlepiej 4-5 dziennie . [Jesz częściej ale za to mniej ]
    • 0

    #6
    ~Grzegorz

    ~Grzegorz

      blood & guts

    • Mod Ogólny
    • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
    • 57600 postów
  • Wiek: 37
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Prawie 3 miasto / Warszawa
    • Staż [mies.]: 120
    Jak najbardziej taki wysiłek aerobowy ma sens, zwiększenie intensywności przyjdzie z czasem.
    • 0




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników