Skocz do zawartości

Zdjęcie

Trening na siłę - regeneracja na niskich godzinach snu

- - - - -

  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć

#1
Kaczet

Kaczet

    Nowy na pokładzie

  • Nowi na forum
  • Pip
  • 18 postów
  • Wiek: 22
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:waw
    • Staż [mies.]: ?

    Mam 22 lata, robię standardowy fbw na siłę, na niskich zakresach powtórzeń. Trening zwykle zajmuje ok. 2 godziny. Raczej za bardzo się nie męczę. Celem jest poprawa wyników na płaskiej i na drążku.

     

    Płaską włączyłem do treningów na stałe dopiero dwa tygodnie temu, nigdy wcześniej nie wyciskałem. Moja waga waha się w przedziale 62 - 65. Co trening dorzucałem do tej pory 2.5 kg, aktualnie ostatnia seria jest w zakresie "max" powtórzeń, czyli w praktyce wychodzi 3 x 72.5 kg. Podejrzewam, że przy 75 dojdę do momentu gdy nie będę w stanie z treningu na trening dorzucać ciężaru.

     

    Jeśli chodzi o drążek - nie ma progresu, w tamtym roku byłem dość zdeterminowany i doszedłem do momentu gdzie zarzucałem +27.5 czy nawet 30 kg na te 6-8 razy, teraz +25 idzie co najwyżej na 3-4 razy. I nie daję rady zwiększyć ani zakresu powtórzeń ani ciężaru. A nawet ostatni trening zbiłem o dychę żeby do następnego się lepiej przygotować psychicznie. Mogę co najwyżej spróbować zarzucić 27.5 i zmniejszyć zakres do 2 powtórzeń, ale to chyba nie ma sensu.

     

    Niestety jeśli chodzi o sen, jest u mnie problem. Po pierwsze cierpię na bezsenność, a po drugie pracuję mniej więcej od 9 rano do 1-2 w nocy. Wychodzi około 4 do 5 godzin snu na dobę. 

     

    Moje pytanie jest następujące: czy przy obecnym stanie faktycznym możliwe jest, że moja regeneracja jest na tyle dobra, że nie odczuwam żadnego zmęczenia? Dodam że jestem po mniej więcej 8 miesiącach przerwy. Czy mogę robić trening co 48 godzin? Aktualnie robię co 72h, ale szczerze powiedziawszy dużo lepiej się czuje nawet jeśli mniej śpię, ale rano zaliczę trening, dlatego chętnie bym chodził np. pon - środa - sobota. Do tego czuję, że pozostawiam "niewykorzystany potencjał" ze względu na to, że faktycznie na następny dzień nie czuję, że w ogóle byłem na siłowni. Pytanie czy jest sens FBW robić w takiej częstotliwości? Może jakieś inne rady, które wywrócą mój obecny harmonogram - wszystko jest mile widziane.

     

    Dzięki.

     

     


    • 0

    Doradca KFD

    Doradca KFD
    • KFD pro

    Siemka, sprawdź ofertę specjalną:




    Poniżej kilka linków do tematów podobnych do Twojego:

    #2
    Młody63

    Młody63

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 17 postów
    Siedzącą pracę masz? Jeśli dużo jesz to możliwe, że kaloriami nadganiasz małą liczbę godzin snu, chodź zatrzymanie progresu na podciąganiu może być spowodowane za słabą regeneracją. Spróbuj na podciąganiu zmniejszyć ciężar i zrobić większą ilość powtórzeń. Często to pomaga w przełamanie stagnacji. Możesz robić trening co 48h.
    • 0

    #3
    lMAGO

    lMAGO

      Zbanowany

    • Mod
    • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
    • 27667 postów
  • Wiek: 99
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Piźdichowo dolne

    Jaki powód bezsenności? Stres? Nie wiem z supli możesz spróbować melatonine, może pomoże, do lekaża po nasenne nie idź bo jeszcze wepchnie Ci jakieś benzo i się uzależnisz a za jakiś czas problemy wrócą, ewentualnie psychatra i jakaś terapia. Ogólnie z doświadczenia wiem, że organizm adaptuje się do ilości snu i pracy, oczywiście też bez przesady bo np 15h zapierdzielania fizycznego + 3h na sen już na dłuższą metę by się nie sprawdziło.

    Tak możesz robić trening co 48h, w podciąganiu zmień chwyt jak robisz nachwyt daj teraz np neutral albo chociaż zmień rozstaw dłoni. Nie ładuj też co trening do upadku, bo to częsta przyczyna stagnacji przy drążku.


    • 0

    #4
    Kaczet

    Kaczet

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 18 postów
  • Wiek: 22
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:waw
    • Staż [mies.]: ?

    Tak, pracuję na siedząco, przy komputerze. Nie mam żadnego innego ruchu poza siłownią, do pracy też dojeżdżam taksówką (oszczędność czasu). 

     

    Jestem na lekach nasennych od kilku lat, zacząłem od zolpidemu, ale był zbyt destrukcyjny dla mnie. Teraz biorę trazadon, ale - wiadomo - nie uzależnia to i mniejsza skuteczność. Melatonina jest ok, kiedyś brałem i rzeczywiście lepiej spałem, ale niestety był problem, że potrzebowałem dłuższego snu żeby moc normalnie funkcjonować. Tak czy siak, na pewno kupię na dniach. 

     

    Jeśli chodzi o to co jem, to myślałem nad włączeniem diety pudełkowej, np. 3000 kcal + na dobitkę stek na kolację (akurat firma sponsoruje mi kolacje więc mogę jeść co chcę i ile chcę). Aktualnie spożywam dwa, max trzy posiłki dziennie, dokładnie nie siedzę z kartką i nie liczę makro, ale jestem pewien, że dostarczam zbyt mało białka z pokarmów więc dorzucam 20g białka z prochu. Ok 60% podaży kalorycznej raczej czerpię z kolacji. W tym przypadku dieta pudełkowa na pewno sprawdziłaby się lepiej. 

     

    Dropsetów nie robię, może powinienem raz na jakiś czas dorzucić do podciągania na koniec serii? W moim przypadku włączenie diety pudełkowej ma chyba sens?

     

    Dzięki.


    • 0

    #5
    Młody63

    Młody63

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 17 postów
    No na pewno nie tracił byś czasu na gotowanie jak i tak go nie masz za wiele. Na pewno musisz coś zmienić w tym podciąganiu żeby przełamać stagnacje rób lżej żeby móc dokładać co trening albo co tydzień, zmień chwyt albo rozstaw rąk tak jak kolega wyżej pisał.
    • 0

    #6
    KamilN1

    KamilN1

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 3 postów

    Nie pozostaje CI nic innego jak obserwować na co reaguje Twoje ciało 


    • 0




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko