Jump to content

Photo

Superfods (moringa/spirulina/chlorella/maca/matcha/cacao/camu camu etc)

- - - - -

  • Please log in to reply

#61
TheRiddler

TheRiddler

    Nowy na pokładzie

  • Nowi na forum
  • Pip
  • 17 posts
  • Wiek: 30
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 0

    @Arthass

    Co sądzisz o spirulinie hawajskiej w proszku firmy aliness ?


    • 0

    #62
    TheRiddler

    TheRiddler

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 17 posts
  • Wiek: 30
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 0

    Aliness Spirulina Hawajska Pacifica®  to :

    • Oryginalna Hawajska Spirulina Pacifica® (Cyanotech USA)  - NIE CHIŃSKA

    • Z jednej z najstarszych hodowli spiruliny na świecie hodowanej w bio-bezpiecznej strefie (Biosecure Zone) w czystych wodach basenu Pacyfiku w Kailua-Kona, Hawaje

    • Osuszana przy użyciu opatentowanej technologii Ocean Chill Drying

    • Wysoka jakość i biodostępność wszystkich składników odżywczych

    • Biosecure Zone - miejsce wolne od pestycydów, zanieczyszczeń i odpadów oraz środków chwastobójczych

    • Posiada liczne międzynarodowe certyfikaty jakości: ISO 9002, certyfikat koszerności , certyfikat HALAL, certyfikat produkcji GMP (sterylny standard) oraz certyfikat bezpieczeństwa stosowania

    • Spirulina Hawajska Pacifica® została zaakceptowana przez US FDA (Amerykańska Agencja Bezpieczeństwa Żywności) oraz notyfikowana na liście GRAS (Generally Recognized As Safe - Ogólnie Uznany za Bezpieczny)


    • 0

    #63
    Arthass

    Arthass

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Zbanowany
    • PipPipPipPip
    • 944 posts
    • Płeć:Mężczyzna

    Nie znam, ale o samej firmie aliness nie mam zbyt dobrego zdania. Przeanalizowałem kilka ich suplementów i prezentują kiepską jakość względem ceny. Hawajska teoretycznie powinna być ok.


    aha, czyli biorą od Cyanotech. To powinna być przyzwoita.


    • 1

    #64
    Zieliush

    Zieliush

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPip
    • 751 posts
  • Wiek: 34
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:43-400
    • Staż [mies.]: 36
    Odpiszesz mi na temat rokitnika? Pytałem kilka postów wcześniej..
    • 0

    #65
    Arthass

    Arthass

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Zbanowany
    • PipPipPipPip
    • 944 posts
    • Płeć:Mężczyzna

    Nie jestem "oklepany" w ziołolecznictwie, więc mając zwykle pobieżną wiedzę na temat efektywności ziół staram się omijać temat. Lepiej moim zdaniem nic nie pisać, niż pisać bzdury, które jedynie wprowadzają większe zamieszanie.

    Rokitnik posiada pewne umiarkowanej jakości badania na temat wpływu na zmniejszania agregacji płytek krwi, czy zmniejszania "symptomu suchych oczu", w obydwu przypadkach jest to niewielki wpływ. Są jakieś wstępne dane na temat zmniejszenia przyswajalności węglowodanów i co za tym idzie również zmniejszonego wydzielania insuliny podczas posiłku.

    Ekstrakty zwykle stosuje się w dawkach 1-2g dziennie, oleje ~5g ( łyżeczka ).

    Ogólnikowy obraz wyłaniający się z pobieżnego przeglądnięcia badań jakoś nie zachęca mnie do wgłębiania się w tematykę tej rośliny - nie wydaje się posiadać jakichś unikalnych właściwości.
    To dobre źródło flawonoidów ( jak wiele produktów ), procyjanidyn ( łańcuchy molekuł katechinowych, substancje podobne do tych w zielonej herbacie ), na które składają się głównie epigallokatechina i gallokatechina ( połowa frakcji katechin obecnych w zielonej herbacie ). Zawiera wiele naturalnych substancji i witamin np. inozytol, karotenoidy, witaminy z grupy B, C, E, ale ilości te raczej nie są wystarczające, by wywierać jakiś istotny, zauważalny wpływ na organizm.

    Korzyści osiągniemy wszędzie tam, gdzie ujawnia się działanie flawonoidów, czyli głównie układ sercowo-naczyniowy. Kostka gorzkiej czekolady też jest bogatym źródłem flawonoidów i IMO daje w tym obszarze większe efekty. Rokitnik posiada co prawda pewne unikalne dla siebie grupy flawonoidów, ale czy one wykazują jakieś unikalne właściwości względem innych? Jak na razie nic na to nie wskazuje, tak się wydaje.
    Inne korzyści - też nie jakieś unikalne - to przyspieszone gojenie ran, poprawia stanu skóry czy pewne właściwości neuroprotekcyjne.

    PS. Pierwsze z brzegu co mi przychodzi do głowy to np. napar z kwiatów ketmii szczawiowej ( rodzaj hibiskusa ) będzie wywierał zdecydowanie większy, korzystny wpływ na układ sercowo-naczyniowy czy gospodarkę lipidową.
    Można próbować np. czystka, ale to roślina jak dotąd słabo przebadana - wstępnie obserwuje się właściwości przeciwzapalne i przeciwalergiczne.

    Natomiast, ja ten temat raczej widziałbym jako rozmowy o typowym jedzeniu, niż produktach ziołowych, bo to obszerne zagadnienie i też innej natury. Napary ziołowe to już bardziej takie ekstrakty substancji aktywnych niż coś co rozumiem pod pojęciem żywność.


    Edited by Arthass, 17 June 2018 - 16:30 PM.

    • 1

    #66
    Zieliush

    Zieliush

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPip
    • 751 posts
  • Wiek: 34
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:43-400
    • Staż [mies.]: 36

    A ja się naczytałem że:

     

    rokitnik to  między innymi potężny adaptogen, antyutleniacz, roślina o właściwościach przeciwzapalnych, antyrakowych, tonik nerwowy. Ma właściwości chroniące wątrobę (tak zwane hepatoprotekcyjne), wspomagające naprawę tkanek.  W niektórych przypadkach ma działanie antybiotyczne i antywirusowe.  Używano go także w leczeniu choroby popromiennej i nadal prowadzi się badania w tym kierunku.

     

    Owoce rokitnika można nazwać superjedzeniem (superfood) między innymi dlatego, że zawierają kompozycję składników, które rzadko są znajdowane w jednej roślinie.  Mamy więc witaminę C,E, mnóstwo flawonoidów (w tym kwertecynę, którą czasem poleca się w formie wyizolowanej alergikom), kwasy organiczne etc. Owoce zawierają także rzadko spotykane  w przyrodzie niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe:omega-3, omega-6, omega-7, omega-9.

     

    Mógłbyś się do tego odnieść?


    • 0

    #67
    Arthass

    Arthass

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Zbanowany
    • PipPipPipPip
    • 944 posts
    • Płeć:Mężczyzna

    Nie odniosę się do wszystkiego, bo część właściwości ciężko jednoznacznie zweryfikować, a naturalne zioła rzadko są poddawane długofalowym testom klinicznym. Jeśli coś się testuje - to raczej wtedy, gdy naukowców zainteresuje jakaś wyizolowana substancja w roślinie.

    Dla mnie temu co piszesz, jest raczej bliżej do marketingowego hajpu lub wiersza z tomiku niespełnionego naturopaty, niż realnych właściwości. Takie barwne opisy nie są rzadkością, pytanie tylko czy ktoś w ogóle potrafi podać solidne źródła tych twierdzeń?

    Co do wątroby - hepatolodzy śmieją się nawet z ekstraktów z ostropestu, karczocha, czy schisandry. Niewiele substancji naturalnych ma potwierdzone solidnymi dowodami właściwości lecznicze wobec wątroby, choć w przypadku ekstraktu z ostropestu ( sylimaryny ) czy ekstraktu z karczocha ( cynaryny ) istnieją co prawda leki OTC, a więc przeszły testy kliniczne potwierdzające ich skuteczność.

    "Owoce zawierają także rzadko spotykane  w przyrodzie niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe"
    Serio, rzadko spotykane? To w jaki sposób my nadal żyjemy, skoro są dla nas niezbędne? % %)
    Omega 6 LA występują bardzo pospolicie w produktach roślinnych, jest ich wręcz tak dużo, że często ludzie cierpią z powodu ich nadmiaru ( regulują odpowiedź immunologiczną oraz wzbudzają proces stanów zapalnych ), natomiast ALA omega 3 również występuje powszechnie, ale zwykle jest go o wiele mniej w stosunku do LA ( występują praktycznie zawsze jednocześnie, składają się na frakcję kwasów wielonienasyconych ).
    Omega 3 i omega 6 w formach długołańcuchowych występują w produktach zwierzęcych, głównie: rybach, owocach morza, jajach, pewne ilości w nabiale ( mleko matki zawiera ich dość sporo ), trochę mniejsze w mięsie i tłuszczach zwierzęcych.

    Poza tym, omega 7 i omega 9 nie są niezbędnymi nienasyconymi kwasami tłuszczowymi. Kwasy tłuszczowe znajdziemy w ziarnach i owocach, ale nie suplementach na bazie liści.
    Kwas alfa-linolenowy ( ALA omega 3 ) stanowi ~11% profilu całych tłuszczy

    [ https://www.ncbi.nlm...pubmed/11120446 ]


    Kwas linolowy ( LA omega 6 ) stanowi ~15% profilu całych tłuszczy
    [ https://www.ncbi.nlm...pubmed/11120446 ]
    [ https://www.ncbi.nlm...pubmed/22995716 ]

    Ile zawierają tłuszczu w masie, tego nie wiem, i nie bardzo chce mi się dokładniej szukać, by to sprawdzić. Raczej nie spodziewam się więcej niż 5% masy, więc oblicz sobie ile tych tłuszczy pozyskasz... nieistotne dietetycznie ilości, a dodatkowo po przeprowadzeniu syntezy do form długołańcuchowych, której efektywność waha się w granicach ~5% to są ilości pewnie poniżej 1% rekomendowanego dziennego spożycia... Jak zwykle, marketing, poezja natchnionych pisarzy internetowych, a rzeczywistość jest mniej kolorowa.
    Pisanie, że jakiś produkt zawiera jakieś substancje jest samo w sobie niedorzeczne, ponieważ w zasadzie każdy organizm żywy w naturze składa się z węglowodanów, tłuszczów i białek, a praktycznie każdy profil tłuszczowy składa się z PUFA, MUFA i SA... To nie jest nic unikalnego, to jest norma w przyrodzie.

    Znalazłem info na temat ilości oleju...


    Oil content in seeds of sea buckthorn is on average 7-11 % while oil content of the fruit pulp is around 1.5-3 % (per fresh weight).
    [ https://pubs.acs.org....1021/jf001059s ]

    Ile dziennie tych ziaren/owoców realnie spożyjesz? 5g? 10g?
    W takim wypadku mamy 50 - 100mg ALA ( po konwersji do EPA/DHA ~2,5-5mg ) i 68 - 135mg LA ( po konwersji do ARA to pewnie ~3,5-7mg ) - dane dla ziaren, średnia zawartość tłuszczu w masie ~9%. Dla owoców: 12,5 - 25mg ALA ( ~0,6-1,25mg EPA/DHA ) i 17-34mg LA.
    Czy to jest dużo? No nie bardzo. Średnio 2,5mg długołańcuchowych omega 3 EPA/DHA ( a trzeba pamiętać, że tylko forma długołańcuchowa wykazuje aktywność w organizmie człowieka ), co stanowi ~1% minimalnego dziennego zapotrzebowania na te kwasy. Jeśli poddamy owoce suszeniu, to powiedzmy, że ta wartość może wzrosnąć ~4-krotnie, czyli dla owoców będzie to 2,4-5mg EPA/DHA - dalej dość słabo. Poza tym, suszenie w wysokiej temperaturze może wpłynąć na zniszczenie części frakcji omega 3 i omega 6.

    Właściwości antyoksydacyjne są słabsze od witaminy C
    [ https://www.scienced...308814611001920 ]

    Zawartość witaminy C to ~400mg/100g suszu, czyli dla 5-10g mamy 20-40mg, co stanowi ~23-46% dziennego zapotrzebowania ( minimalnego ). Można powiedzieć, że dużo, ale wiele innych produktów zawiera więcej, choćby skórka z cytryny/pomarańczy, szczególnie jeśli mamy do czynienia z suszeniem w niskiej temperaturze, bo wtedy zawartość mikro może wzrosnąć ~3-krotnie.
    [ https://www.ncbi.nlm...pubmed/19021790 ]

    Tak, zawiera kwercetynę, ok. 30mcg/g i teoretycznie może być to pomocne w przypadku pseudo-alergii o podłożu histaminowym, ale wiele produktów wykazuje właściwości przeciwalergiczne: spirulina, czarnuszka, czystek itd.
    [ http://europepmc.org...ct/MED/15806302 ]

    Jakby to powiedzieć, nie chce mi się dalej rozkładać na czynniki tych wszystkich tez i haseł. Słowo 'zawiera coś tam' nie ma żadnego znaczenia, jeśli zawartość substancji nie stanowi dla nas ilości istotnej z punktu dziennego zapotrzebowania lub minimalnej by wywrzeć jakikolwiek mierzalny efekt biologiczny na nasz organizm... tego typu hasła ocierają się często o homeopatię.
    Pierwszy z brzegu przykład: sól himalajska, która zawiera +80 minerałów ( człowiek potrzebuje ~14 minerałów, z czego ~4-6 w śladowych ilościach, reszta albo nie wykazuje żadnej zaobserwowanej aktywności biologicznej, lub jest dla nas toksyczna vide metale ciężkie ). Marketing robiący ludziom wodę z mózgu. No i co z tego, że +80 ( z czego, jak pisałem, tylko te ~14 jest dla nas istotne ), skoro 95-97% soli stanowi związek NaCl ( chlorek sodu ), ~1% stanowi woda, ~1% stanowi popiół ( ash ), co zostawia niecałe 1% na resztę "zanieczyszczeń" ( bo to są zanieczyszczenia nazywane przez marketingowców "bogactwem minerałów" - jak Ci rdza nacieknie do wody, to nazywasz ją "bogactwem minerałów"? :loler: ). Tak więc, podziel ten ~1% na ~100 minerałów, potem pomnóż średnie dzienne spożycie przez tą procentową ilość - zwykle spożywamy ~3-5g soli, by zmieścić się w rekomendacjach sodu ( choć rekomendacje to inny temat ). Homeopatia. 

    Długa dygresja, ale chciałem nią uzmysłowić, że tego typu teksty często wyglądają na papierze imponująco, ale jak spróbujemy przenieść je na realia, to okazuje się, że 'właściwości' te są nieistotne w praktycznym zastosowaniu.

    PS. Nie mam nic przeciwko temu ziołu, po prostu na obecną chwilę nie widzę w nim niczego unikalnego, ani niczego w czym miałoby się wyróżniać w codziennym zastosowaniu. Praktycznie wszystko co oferuje można uzyskać przy pomocy innych produktów, często wiele efektywniej. Właściwości przeciwutleniające są kapkę przereklamowanych chwytem marketingowym. Nawet pospolita trawa pastwiskowa posiada wysoką zawartość substancji przeciwutleniających... A 2g cynamonu cejlońskiego to dla nas 100% dziennego zapotrzebowania wg ORAC.


    Edited by Arthass, 18 June 2018 - 12:35 PM.

    • 1

    #68
    Zieliush

    Zieliush

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPip
    • 751 posts
  • Wiek: 34
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:43-400
    • Staż [mies.]: 36

    Dziękuję ci za tak rozwiniętą odpowiedź. Szacunek za wiedzę którą posiadasz.


    • 0

    #69
    Arthass

    Arthass

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Zbanowany
    • PipPipPipPip
    • 944 posts
    • Płeć:Mężczyzna

    W kwestii właściwości przeciwutleniających - duży nadmiar antyoksydantów wywołuje na organizm przeciwny efekt, czyli zaczynają zachowywać się jak pro-oksydanty. Nawet ostatnio pojawiają się badania na temat korelacji nadmiaru antyoksydantów z rozwojem nowotworów. No bo jak coś zaczyna działać pro-oksydacyjnie to przyczynia się do niszczenia łańcuchów DNA, a to znów przyczynia się do zwiększenia ryzyka "błędów" w kopiowaniu co stanowi ryzyko rozwoju nowotworów.

    Obecnie jednak marketing bardzo promuje właściwości antyoksydacyjne. Sekcja produktów "antyoksydantów" oraz "przeciwzapalnych" określana jest obecnie "mega-rynkiem" suplementów, ponieważ wykreowano na niego największe zapotrzebowanie wśród konsumentów.
    Instytut Gallupa określił, że aż 27% konsumentów w 2012r dołożyło mocnych starań w zwiększeniu podaży antyoksydantów z naturalnych źródeł antyoksydantów - w tym suplementów i wyciągów z naturalnych roślin.

    Ludzie niestety bardzo łatwo dają sobą manipulować i 'wmawiać sobie potrzeby', co zresztą widać po pewnym irytującym użytkowniku tego forum. Brak argumentów w większości tematów, ale fanatycznie trzyma się idei, które zostały mu zaszczepione przez sprytny marketing "naturalności".


    Edited by Arthass, 18 June 2018 - 13:30 PM.

    • 1

    #70
    Diegoo

    Diegoo

      Zbanowany

    • Zbanowany
    • PipPipPipPipPipPip
    • 4570 posts
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Paryż
    • Staż [mies.]: 4
    Arthas, a co myslisz o jagodach Acai, są warte pieniędzy? Bo do tanich nie naleza.

    Wysłane z mojego DUK-L09 przy użyciu Tapatalka


    • 0

    #71
    Arthass

    Arthass

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Zbanowany
    • PipPipPipPip
    • 944 posts
    • Płeć:Mężczyzna

    Myślę, że szkoda pieniędzy. Borówki, porzeczki zrobią podobną, albo i lepszą robotę, a są tańsze i łatwo dostępne. Nie wgłębiałem się w ich potencjalne właściwości zdrowotne, ale wartości odżywcze są takie sobie, nawet bym napisał słabe. Na wartości ORAC też bym nie patrzył, bo jest wiele lepszych produktów pod tym względem - dodatkowo sporo taniej. Jak dla mnie kolejny hajp na "egzotyczne jagódki". Jeśli mamy do czynienia z "super-owocem" to zwykle prawdopodobieństwo ściemy wzrasta 2-krotnie. Nie spotkałem się z owocem, który zbliżył by się chociaż odrobinę do profilu odżywczego szpinaku, jarmużu, brokuła czy nawet zwykłej, pospolitej kapusty.


    • 1

    #72
    Diegoo

    Diegoo

      Zbanowany

    • Zbanowany
    • PipPipPipPipPipPip
    • 4570 posts
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Paryż
    • Staż [mies.]: 4
    Arthas
    Tutaj jest napsiane ze 30g dziennie spiruliny nalezy brac. Juz gdzieś na poczatku jest napisane, abys nie szukal daleko.

    http://zdrowiej.vegie.pl/printview.php?t=4702&start=0

    Wysłane z mojego DUK-L09 przy użyciu Tapatalka


    • 0

    #73
    Arthass

    Arthass

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Zbanowany
    • PipPipPipPip
    • 944 posts
    • Płeć:Mężczyzna

    A opiera się to na jakich przesłankach? 30g spiruliny to mega dawki pseudo-witaminy B12, czyli pasowałoby w takim wypadku jeść również pół kilograma ryb dziennie, i ewentualnie 100g wątróbki, żeby sobie po pewnym czasie nie narobić głębokich niedoborów.


    • 0

    #74
    Diegoo

    Diegoo

      Zbanowany

    • Zbanowany
    • PipPipPipPipPipPip
    • 4570 posts
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Paryż
    • Staż [mies.]: 4
    Czy d-glukuronolakton to przereklamowany suplement? Nie ma zadnych korzysci dka zdrowia?

    Wysłane z mojego DUK-L09 przy użyciu Tapatalka


    • 0

    #75
    Diegoo

    Diegoo

      Zbanowany

    • Zbanowany
    • PipPipPipPipPipPip
    • 4570 posts
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Paryż
    • Staż [mies.]: 4
    W jakim stopniu chlorella Vulgaris do chlorelli Pyrenoidosa ma słabsze wchłanianie skladnikow odżywczych bądź pyrenoidosa zawiera mniej wartosci odżywczych.

    I podobno pyrenoidosa nie istnieje od 1992 roku, i jak jest napisane na opakowaniu pyranoidosa to nie wiadomo co tam jest, czy to prawda?

    I czy mozna łączyć chlorelle z askorbinianem sodu? Czy nalezy odczekać ileś tam godzin od przyjecia jedbe i drugiego produktu?

    Wysłane z mojego DUK-L09 przy użyciu Tapatalka


    • 0

    #76
    Arthass

    Arthass

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Zbanowany
    • PipPipPipPip
    • 944 posts
    • Płeć:Mężczyzna

    W jakim stopniu chlorella Vulgaris do chlorelli Pyrenoidosa ma słabsze wchłanianie skladnikow odżywczych bądź pyrenoidosa zawiera mniej wartosci odżywczych.

    I podobno pyrenoidosa nie istnieje od 1992 roku, i jak jest napisane na opakowaniu pyranoidosa to nie wiadomo co tam jest, czy to prawda?

    I czy mozna łączyć chlorelle z askorbinianem sodu? Czy nalezy odczekać ileś tam godzin od przyjecia jedbe i drugiego produktu?

    Wysłane z mojego DUK-L09 przy użyciu Tapatalka


    ► Pyrenoidosa ma grubsze ścianki komórkowe, na które składa się m.in. sporopolenina odpowiadająca za wiązanie metali ciężkich i toksyn, ale również innych substancji. Sporopolenina działa trochę jak węgiel aktywowany - absorbuje różne substancje, ale zmniejsza to również przyswajalność zawartych w niej substancji odżywczych. Grubsza ścianka = gorszy dostęp do substancji odżywczych. W przypadku chlorelli i tak dokonuje się rozbicia ścianek komórkowych ( to jest standard produkcyjny ), ale dalej nie powoduje to 100% pozbycia się problemu.

    ► Czytałeś stronę Pepsi Eliot? Bo to ona z tego co kojarzę pisała coś o tym by nie łączyć witaminy C z chlorellą, ale już nie pamiętam z jakiego powodu. A co do nieistnienia, to na jakim źródle jest to oparte? Dlaczego nie istnieje i z jakiego powodu?
    Artykuł oczywiście znalazłem praktycznie w pierwszym wyniku po wpisaniu chlorella pyrenoidosa. Już pominę nawet głupoty na temat gatunku sorokiniana, bo to jest jedynie marketingowy scam pewnej firmy, która niby miała skrzyżować chlorellę ze spiruliną. Tylko to na starcie jest idiotyczne, bo spirulina to bakteria ( organizm jednokomórkowy ), a chlorella należy do królestwa roślin ( zielenic ). To tak jakbyś chciał psa skrzyżować z kaktusem.

    Artykuł o chlorelli i witaminie C zaczyna się od:
     

    Witamina C jest silnym antyutleniaczem

    Z logicznego punktu widzenia w tym samym czasie co antyutleniacze nie ma po co wprowadzać utleniaczy, bo są to jakby substancje przeciwstawne, które dostarczają z kolei nadreaktywnego tlenu i do takich należą: sok z grapefruita, srebro koloidalne, woda utleniona przyjmowana doustnie, MMS, wszystko co zawiera Kurkuminę, oraz inne.


    Sorry, ale jak ktoś pisze o przyjmowaniu doustnym srebra koloidalnego, wody utlenionej, MMS ( chemicznego środka żrącego używanego do sterylizacji ) to zalecam uciekać z takiej strony i więcej nie zaglądać.
    Chciałbym też wiedzieć zgodnie z jaką logiką sok z grejpfruta to silny utleniacz, skoro to jedno z najbogatszych źródeł witaminy C? Czyli nie przyjmować z witaminą C, bo nie pasują do siebie, mimo iż naturalnie zawiera ogromne ilości witaminy C? :loler:
    Gubię się w zeznaniach. Kurkumina to silny oksydant? Mimo iż kurkuma znajduje się na szczycie listy produktów o najwyższym ORAC? Próbował z tą panią kiedyś rozmawiać i wyjaśnić te głupoty, które plecie, ale jak się okazało jej nie zależy na obiektywności, tylko promocji sprzedaży swoich produktów poprzez kontrowersyjne wypowiedzi, najlepiej "anty" wobec ugruntowanej wiedzy.
     

    W tym samym czasie podany silny przeciwutleniacz w postaci witaminy C będzie z kolei starał się rozluźnić wiązanie metali ciężkich , w tym rtęci, które chlorella już przyciągnęła, co grozi tym, że toksyny te mogą z powrotem dostać się do najbardziej wrażliwych tkanek, takich jak wątroba, mózg i nerki.


    Skąd ona bierze takie wymysły? Podaje jakieś źródła? Aha, nie podaje źródeł swoich twierdzeń, bo takowe nie istnieją, a zapewne ma znany syndrom Shotguna, czyli "miała to od zawsze w głowie".

    Potencjalny minus jaki widzę, to zwiększenie przyswajalności żelaza, w które chlorella jest dość bogata ( ~20% RDI w 3g ). Za dużo żelaza może być toksyczne.

    Z tymi "rozluźnieniami" mam wrażenie, że jedyne co jest poluzowane w tym temacie to jej klepki.

    PS. Jakby ktoś zauważył, Pepsi Eliot sprzedaje suplementy marki This is Bio, gdzie chlorella jest pochodzenia chińskiego ( i jej to w ogóle nie przeszkadza, a wręcz zachwala jaka to najlepsza na świecie ).

    PS2. Pomyłka co do chlorella sorokiniana - to jest z tego na co wszystko wskazuje odmiana pyrenoidosa ( chyba występująca na obszarach Japonii ). Skojarzyłem z tym scamem, ponieważ była wykorzystywana właśnie do niby krzyżowania ze spiruliną pod nazwą handlową Cryptomonadales.

    https://youtu.be/20Oq146rKpY


    Edited by Arthass, 22 July 2018 - 11:52 AM.

    • 1




    0 user(s) are reading this topic

    0 members, 0 guests, 0 anonymous users

     Zamknij okienko