Skocz do zawartości

Zdjęcie

Sukces w kulturystyce.

- - - - - sukces kulturystyce kulturystyka

  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć

#1
ANATOM

ANATOM

    Cieplice Family-Runners

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2529 postów
  • Wiek: 39
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Jelenia Góra-Cieplice
    • Staż [mies.]: 11 lat
    Od czego zależy nasz sukces w kulturystyce ?

    Postaram się zebrać najważniejsze według mnie warunki i opisać.
    Kolejność jest przypadkowa.

    Oto one:


    1. predyspozycje genetyczne

    Może nie najważniejszy warunek, ale niestety dający rożne szanse. Są tacy, którym rośnie po chlebie z masłem, innym nie pomaga nawet "metka". Tego nie da się obejść. Tak długo jak treningi są dla rozrywki i zdrowia, można o tym zapomnieć, ale w momencie, gdy dochodzi do współzawodnictwa, człowiek bez dobrej "genetyki" ma słabiutkie szanse. Nawet, jeżeli robi wszystko 100 razy lepiej niż jego kolega obdarzony naturalnie szerokimi barkami i wąską talia. Gdyby wiec za cel życia postawić zostanie Mr. Olimpia, szanse maja tylko ludzie obdarzeni wybitna genetyka, przykro mi, taka jest prawda.


    2. odpowiednia dieta

    Jeżeli odrzucimy na bok predyspozycje do kulturystyki, przestrzeganie reżimu diety to 80% sukcesu. Wydaje mi się, ze jest słabo z przestrzeganiem diety wśród "początkujących adeptów żelaznego sportu". O ile większość stara się być na siłowni te min. 3 razy i porządnie się zmęczyć, z dieta jest krucho. Dlaczego ? Myślę, że po pierwsze to nasze kulturowe zwyczaje kulinarne (tłuste mięsa, kluchy, tłuste mleko, chleb, itp), trudność nabycia "zdrowej" żywności, do przygotowania w domu jak i gotowej w restauracjach i stosunkowo droga żywność. Do tego należy dołożyć BRAK EDUKACJI związanej z odżywianiem (np. Amerykańskie dzieci uczą się tego na lekcjach w szkole). A diety nie można stosować 3 razy na tydzień tak jak wizyt na siłowni, dieta powinna być wpisana w styl naszego życia. Pewnie wielu z was się nie zgodzi, mówiąc za najważniejszy jest trening z ciężarami. Gdyby tak było na prawdę, to wystarczyłoby machać ciężarem, jeść smalec (bo kaloryczny) i rosnąc... Rosnąc, ale w pasie.


    3. suplementacja

    Suplementacja jest NIEZBĘDNA, ale dopiero od pewnego poziomu. Po co początkującemu wiadra kreatyny, serwatki, HMB i glutaminy. Przez pierwsze 6 miesięcy porządnych treningów i diety i tak osiągnie rezultaty, które zadziwia całe otoczenie. Szkoda pieniędzy, lepiej je wydać na zdrową żywność. Oczywiście, po pewnym czasie organizm sam będzie się domagał dopalaczy, nie sposób z normalnego jedzenia uzyskiwać ogromnych ilości białka bez niepotrzebnego balastu tłuszczów. Kreatyna da ekstra sile, w czasie pracy nad rzeźbą przyda się Xenadrine albo inny fat-burner, glutamina pomoże w regeneracji a AcetabolanII dostarczy odpowiednich ilości witaminy C i podniesie naturalnie poziom testosteronu. Ale taka suplementacja ma sens dla "średnio zaawansowanego". Z drugiej strony zastępowanie normalnej diety suplementami mija się z celem - niezdrowe i bardzo kosztowne.


    4. wspomaganie sterydami anabolicznymi

    Kilkanaście lat temu medycyna zaprzeczała, ze sterydy anaboliczne mają jakiekolwiek znaczenie dla wyników sportowych (były takie badania w latach 80 i 90). Dziś już nikt nie ma wątpliwości, ze sterydy anaboliczne mimo że rujnują zdrowie sportowca są środkami, które dają efekty. Jeżeli chcecie bezpiecznie przyjmować sterydy, poproście o pomoc lekarza. robiąc to na własną rękę dużo ryzykujecie. Bardzo niepokojący jest poziom wiedzy o "koksie". Młody adept zaczyna od metki i omena, kiedy są to 2 bardzo silne środki, dające stosunkowo dużo skutków ubocznych. Dlaczego nie Deca, Primobolan, Winstrol ? Dlaczego ludzie planują cykl bez Nolvadexu i Clomidu? Po co koksować, jeżeli w tym czasie nie je się ogromnych ilości węglowodanów i białka. Ilu z nas, zaplanowało sobie cykl, kupiło odpowiednie sterydy i do tego kilka wiader gainera i białka ? Gdybyśmy tylko więcej wiedzieli...


    5. trening

    Trening jest konieczny w kulturystyce. Bez treningu nie ma kulturystyki. Ale z drugiej strony nie powiedziałbym, ze jest najważniejszy. Trening służy "mówieniu" organizmowi, ze ma się rozwijać.


    6. cierpliwość

    Dodałem ten punkt po przeczytaniu całego listu i pomyślałem, ze sukces w kulturystyce odniosą CIERPLIWI. Oni nie zaczną brać sterydów po 2 tyg. ćwiczeń, nie będą się przejmować jeżeli przyrosty nie są takie jak obiecuje producent odzywek. Będą dożyć wytrwale do celu, bo wiedza ze przyrosty mięśni to proces długotrwały.



    źródło www.KFD.pl
    • 0

    Doradca KFD

    Doradca KFD
    • KFD pro

    Siemka, sprawdź ofertę specjalną:




    Poniżej kilka linków do tematów podobnych do Twojego:



    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko