Skocz do zawartości

Zdjęcie

Stagnacja po miesiącu REDUKCJI

- - - - -

  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć

#1
danon1973

danon1973

    Nowy na pokładzie

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 31 postów
  • Wiek: 48
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wrocław

    Witam

     

    Mam takie pytanie.

    Od miesiąca zacząłem ćwiczyć i zmieniłem swoje nawyki żywieniowe.

    Przez pierwsze 3 tygodnie ładnie leciały mi kilogramy. Schudłem ponad 6 kg. Poza tym unormowało mi się ciśnienie... wcześniej miałem najczęściej  135 x 95 (w porywach 150 x 100), teraz 125 x 84 (w porywach 135 x 88).

    Jednak od tygodnia wszystko się zatrzymało z moją wagą i nic mi nie idzie w dół.

     

    Mam 41 lat, ważę obecnie 108 kg, wzrost 85 cm.

     

    Ćwiczę 3-4 razy w tygodniu po godzinie

    - 15 minut trening kardio „Mel B - 15 minutowy trening cardio -  na youtubie”

    - 20 minut brzuszki

    - 15 minut trening siłowy z hantlami 14 kg, pompki

    - około 10 minut ćwiczenia rozciągające

    Dieta… staram się jeść wszystko z tym, że ograniczać węglowodany.

    Ilość kalorii dziennie ograniczam do 1900-2000.I najczęściej (bywają odstępstwa od tej reguły) jem, co 3 godziny w małych porcjach.

     

    Dla przykładu dzisiejszy dzień (dzisiaj akurat były tylko 4 posiłki)

    - Śniadanie: kawa z mlekiem i dwoma łyżeczkami cukru, jajecznica z 3 jaj, 2 kromki chleba

    - Drugie śniadanie – jabłko 220 gram, baton Prince Polo Classic 18 gram

    - Obiad – talerz rosołu z makaronem

    - Kolacja – Makrela wędzona 100 gram, Serek Wiejski – Piątnica (200 gram), kromka chleba

     

    Proszę o radę, co robię nie tak, co zmienić, żeby mi ta waga dalej leciała w dół?

     

    I jeszcze jedno pytanie. Chcę stracić tłuszcz, ale nie chcę stracić mięśni. W związku z tym zastanawiam się czy (w moim przypadku) jest sens stosować dodatkowo odżywkę „Olimp Profii Mass”, żeby zwiększyć ilość przyjmowanego białka? Czy zwiększyć białko jedynie w diecie a odżywkę sobie darować?

     

    A i jeszcze jedno, nie wiem czy to ważne. Ćwiczę tylko wieczorami (około godziny 18) przed kolacją.

    Ostatni posiłek staram się jeść do godziny maks 20. 

     

    Pozdrawiam

    Daniel


    • 0

    Doradca KFD

    Doradca KFD
    • KFD pro

    Siemka, sprawdź ofertę specjalną:




    Poniżej kilka linków do tematów podobnych do Twojego:

    #2
    czworeczki

    czworeczki

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 736 postów
  • Wiek: 41
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: rosnie

    http://www.kfd.pl/zb...w-247488.html/ 


    • 1

    #3
    Jay-Cutler

    Jay-Cutler

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 537 postów
  • Wiek: 35
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Miasteczko Twin Peaks
    • Staż [mies.]: rośnie

    Dieta tragedia (bez ładu i składu, bez określonego BTW i zapotrzebowania) i to samo mogę stwierdzić patrząc na trening a w zasadzie jego brak. Musisz ustalić zapotrzebowanie oraz rozkład makroskładników w diecie. Całodzienna kaloryczność musi być zdecydowanie większa. To moje orientacyjne obliczenia. BTW: około 5 g węgli na kg masy ciała, 1,5 g białka na kg masy ciała i 1 g tłuszczy na kg masy ciała. Czyli z tłuszczy masz około 950 kcal plus węgle 2100 kcal oraz 640 kcal z białka co daje łączną sumę 3690 kcal. Orientacyjnie możesz przyjąć takie wartości. Trening 3 x w tygodniu FBW (masz w tematach w odpowiednim dziale) plus trening cardio. Cardio możesz zacząć od 2 x 20 min po treningu siłowym lub w DNT. Jeśli widzisz brak spadku wagi obcinasz kaloryczność zmniejszając ilość węgli o 100-200 kcal w diecie lub/i wydłużając czas oraz ilość sesji cardio. 


    • 1

    #4
    danon1973

    danon1973

      Nowy na pokładzie

    • Użytkownicy
    • Pip
    • 31 postów
  • Wiek: 48
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wrocław

    Witam po małej przerwie

     

    Dziękuję za odpowiedzi.

    Zapoznaję się z tematami z linku oraz treningiem FBW. Widzę, jednak, że będę musiał trochę zmodyfikować trening FBW...bo nie posiadam w domu sztangi. Jedynie sztangielki. (przy zestawie ABC). Zestaw AB ogólnie odpada, bo oprócz sztangi potrzeba jeszcze drążka do podciągania.

     

    Mam jednak małe pytanie, wyczytałem już, że przy FBW nie poleca się wykonywania ćwiczeń izolowanych. Te brzuszki o których pisałem wyżej, to była A6W, doszedłem gdzieś do połowy. Przestałem już wykonywać te ćwiczenia, bo dowiedziałem się na tym forum, że są one szkodliwe na kręgosłup. Nie chciałbym jednak zaniedbywać brzucha, bo fajnie przez ten czas mi się wzmocnił.

     

    Co myślicie o czymś takim:

     

    http://www.abcfitnes...CFQ6WtAodsysAvQ

     

    Wydaje mi się, że działałoby to dobrze zarówno na brzuch jak i na plecy. Nie chciałbym jednak znów jakiejś gafy popełnić i używać czegoś, co bardziej mi zaszkodzi niż pomoże (jak A6W).

     

     

     

    Jay-Cutler, co do tych ilości kalorii, które powinienem przyjmować, to strasznie dużo tego jest. Ja nawet jak się nie odchudzałem to tyle nie jadłem. Jakieś 2800 - 3000 kcal przyjmowałem.

     

    Swoje zapotrzebowanie obliczyłem według tego kalkulatora:

     

    http://calcoolator.p...or_kalorii.html

     

    Wyszło mi z niego 2256 kcal (wzór według Mifflin - St Jeor). Ja sobie to trochę obniżyłem, do 2000 kcal, bo myślałem, że tak będę szybciej na wadze tracił ;)

    Wzór ten został opublikowany w 2005 roku przez Amerykańskie Stowarzyszenie Dietetyczne ADA i został uznany za najbardziej dokładny przy obliczaniu zapotrzebowania kalorycznego.

    Ja w tym wzorze zaznaczyłem: "lekka aktywność fizyczna (lekki wysiłek fizyczny/ćwiczenia 1/3 razy w tygodniu)", bo poza tymi ćwiczeniami 3 razy w tygodniu, po godzinie, mam praktycznie zerową aktywność fizyczną. Pracuję jako grafik, do pracy autem z pracy też. W okresie czerwiec-listopad robiłem codziennie po pracy na budowie oraz w soboty (bo się budujemy z żoną), ale od końca listopada budowa została zamknięta na okres zimowy.

    Teraz poza tymi ćwiczeniami 3 razy w tygodniu nic nie robię.

    Wydaje mi się, że to zapotrzebowanie, które mi podałeś 3690 kcal, to chyba bardziej dla kulturysty, który ostro ćwiczy  :). Ja już za stary jestem, żeby zaczynać przygodę z kulturystyką ;). Po prostu przez te pół roku pracy na budowie, fajnie mi się mięśnie całego ciała rozwinęły i nie chciałbym ich stracić podczas redukcji tkanki tłuszczowej.

     

    Mam jeszcze jedną sprawę, co myślisz o ćwiczeniu tabata, co drugi dzień.

    Czyli:

    Poniedziałek, środa, piątek - FBW

    wtorek, czwartek, sobota - tabata

     

    Pozdrawiam

     

     
    • 0

    #5
    Massive`

    Massive`

      Extreme Bodybuilding

    • Mod Ogólny
    • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
    • 63869 postów
  • Wiek: 35
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Trójmiasto
    • Staż [mies.]: 13 lat

    Kółko ok,dobry przyrząd do tr. mięsni brzucha.

     

    Możesz opierać się na tych 2 800- 3 000 kcal.

     

    Tabata ok,ale nie w takiej ilości


    • 1

    #6
    danon1973

    danon1973

      Nowy na pokładzie

    • Użytkownicy
    • Pip
    • 31 postów
  • Wiek: 48
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wrocław

    Kółko już wczoraj po pracy kupiłem. Fajna rzecz, ale jeszcze nie ta liga ;). Nie dałem rady zrobić na nim nawet jednego pełnego zjazdu (100% - tak do końca, żeby klatka 10 cm nad ziemią była), mimo że robiłem na kolanach. Udało mi się tylko 4 razy zjechać tak do 80-85%. A brzuch przy tym bolał, jakby go rozrywało.

    Na razie będę robił Planty. Jak już wzmocnię porządnie brzuch, dorzucę kółko.

     

    Już chyba wiem, co robiłem nie tak, że waga stanęła.

    1. Tak jak już pisaliście, poza liczeniem kalorii nie zwracałem uwagi na podział... czyli tłuszcze, bialka, węglowodany no i za mało tych kalorii przyjmowałem (myślałem, że im mniej tym lepiej).

    2. Przyjmowałem węglowodany proste – np. 2 krówki czy baton i to najczęściej wieczorem (jakoś w ciągu dnia, nigdy do słodkiego mnie nie ciągnęło).

    3. Nie patrzyłem na wysoki poziom glikemiczny produktów – na przykład piwko lub dwa wieczorem

     

    Na razie zwiększyłem podaż kalorii, pilnuję, żeby podział na tłuszcze, białka i węglowodany był jak najbardziej odpowiedni do mojego zapotrzebowania (nie zawsze się idealnie udaje), odstawiłem słodycze i piwko. To dopiero 3 dzień, ale chyba waga ruszyła. Jest o 0,5 kg mniej. Na razie za mało dla pewności, ale zobaczymy.

     

    Pewnie tych błędów żywieniowych jest jeszcze więcej. Na razie czytam i się edukuję :)

    Muszę przyznać, że wszystko macie tutaj bardzo fachowo i jasno wyjaśnione. Mimo, to mam jeszcze parę pytań... pewnie z czasem też to tutaj gdzieś znajdę, ale chciałbym swoją dietę jakoś ułożyć już teraz, żeby już zacząć.

     

    1. Rozumiem, że eliminuję z diety węglowodany proste. Ale przed i po ćwiczeniach mam je przyjmować. Ale jaką ilość? Baton przed i po wystarczy? To musi być jakiś specjalny baton, czy zwykły Grzesiek lub Prince Polo? A może to być zamiast batona jakaś odżywka białkowo – węglowodanowa?

    2. To co jem przed i po ćwiczeniach nie doliczam do mojego zapotrzebowania dziennego na kalorie?

    3. Jak długo przed i po ćwiczeniach powinienem coś zjeść? Przynajmniej godzinę przed i na przykład od razu po? Chodzi mi o te węglowodany proste.

    4. Na noc unikamy węglowodanów... no i właśnie... tutaj prośba o pomoc. Opiszę swój dzień.

     

    6.20 - pobódka

    6.50-7.00 – pierwszy posiłek

    10.00 – posiłek

    13.00 – posiłek

    16.00 – posiłek

    19.00 – ostatni posiłek

    23.00 – sen

     

    Pracuję od 8-16 (około 16.15-16.30 wychodzę z pracy)

    W domu jestem najwcześniej o 18, ale często o 19.

     

    i co w związku z tym?

    Mam przyjść o 19 i ćwiczyć (ćwiczę godzinę) i dopiero zjeść ostatni posiłek

    Czy lepiej najpierw zjeść (odczekać około godziny... czyli gdzieś do 20.30) i dopiero ćwiczyć?

    Czyli w tym ostatnim posiłku nie powinno być węglowodanów?

     

    Pozdrawiam

    Daniel


    • 0

    #7
    Wo071

    Wo071

      40% albo nic!

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPipPip
    • 7315 postów
  • Wiek: 37
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wrocław
    • Staż [mies.]: jakiś

    1. Rozumiem, że eliminuję z diety węglowodany proste. Ale przed i po ćwiczeniach mam je przyjmować. Ale jaką ilość? Baton przed i po wystarczy? To musi być jakiś specjalny baton, czy zwykły Grzesiek lub Prince Polo? A może to być zamiast batona jakaś odżywka białkowo – węglowodanowa? Przed nie potrzebujesz ww prostych, zaraz po treningu owoc+białko/gainer będą lepszą opcją niż baton (około 20-30 gram węgli prostych). Potem do godziny pełnowartościowy posiłek bez tłuszczu (przykładowa kura z ryżem i warzywami)

    2. To co jem przed i po ćwiczeniach nie doliczam do mojego zapotrzebowania dziennego na kalorie? Normalnie wliczasz, posiłek po treningowy najważniejszym posiłkiem dnia - wtedy najlepiej przyswajasz składniki

    3. Jak długo przed i po ćwiczeniach powinienem coś zjeść? Przynajmniej godzinę przed i na przykład od razu po? Chodzi mi o te węglowodany proste. Przed - tyle, żeby Ci się dobrze ćwiczyło, jeśli przerwa do treningu dłuższa niż 2 godziny możesz dorzucic tłuszcze, po - patrz odpowiedź na pytanie 1.

    4. Na noc unikamy węglowodanów... no i właśnie... tutaj prośba o pomoc. Opiszę swój dzień. Niekoniecznie.

     

    6.20 - pobódka

    6.50-7.00 – pierwszy posiłek

    10.00 – posiłek

    13.00 – posiłek

    16.00 – posiłek

    19.00 – ostatni posiłek

    23.00 – sen

     

    Pracuję od 8-16 (około 16.15-16.30 wychodzę z pracy)

    W domu jestem najwcześniej o 18, ale często o 19.

     

    i co w związku z tym?

    Mam przyjść o 19 i ćwiczyć (ćwiczę godzinę) i dopiero zjeść ostatni posiłek

    Czy lepiej najpierw zjeść (odczekać około godziny... czyli gdzieś do 20.30) i dopiero ćwiczyć?

    Czyli w tym ostatnim posiłku nie powinno być węglowodanów? Po treningu węgle obowiązkowo. Nieważne, że to ostatni posiłek

     

    Pozdrawiam

    Daniel


    • 1

    #8
    danon1973

    danon1973

      Nowy na pokładzie

    • Użytkownicy
    • Pip
    • 31 postów
  • Wiek: 48
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wrocław

    Oki, dzięki!

     

    Muszę jeszcze poczytać, jak te kuraki przygotowywać.

    Rozumiem, że smażonego jeść nie mogę?

    Ale pieczony w piekarniku to już chyba może być?


    • 0

    #9
    Wo071

    Wo071

      40% albo nic!

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPipPip
    • 7315 postów
  • Wiek: 37
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wrocław
    • Staż [mies.]: jakiś

    Kura - indyk, gęś, chude ryby, wołowina, chuda wieprzowina, podroby. Zamiennie.

    Smażyć możesz na oleju rzepakowym/kokosowym/smalcu/maśle klarowanym (użyty tłuszcz wliczasz w bilans). Do posiłków około treningowych gotowanie/duszenie/pieczenie/grillowanie bez tłuszczu.


    • 1

    #10
    Massive`

    Massive`

      Extreme Bodybuilding

    • Mod Ogólny
    • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
    • 63869 postów
  • Wiek: 35
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Trójmiasto
    • Staż [mies.]: 13 lat

    Ewentualnie do smażenia używaj:

     

    http://sklep.kfd.pl/...41g-p-3208.html


    • 1

    #11
    danon1973

    danon1973

      Nowy na pokładzie

    • Użytkownicy
    • Pip
    • 31 postów
  • Wiek: 48
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wrocław

    Dzięki za porady.

    Muszę powiedzieć, że waga znów zaczęła spadać. Powoli, 100g na dzień, ale idzie.

    Przyznam, że wolę wolniej... bo jak się szybko traci to potem szybko przybywa ;)

     

    Składam już sobie produkty, do mojej diety, którą za jakiś czas tutaj zamieszczę do oceny.

    Mam jeszcze pytań parę z tym związanych.

     

    Słyszałem, że banany są złe na redukcji i nawet zaraz po treningu nie powinno się ich spożywać?

    Co myślicie o rodzynkach, na przykład 25-30 gram rano do płatków owsianych?

     

    Czy po treningu może być np.: jabłko + odżywka

     

    http://www.decathlon...id_8273057.html

     

    lub

     

    http://www.decathlon...id_8279678.html

     

    Pozdrawiam

    Daniel


    • 0

    #12
    muzi01

    muzi01

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPip
    • 1124 postów
  • Wiek: 37
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Świdnica
    • Staż [mies.]: 39

    co do odżywek białkowych to sporo przepłacasz za nie (pierwsza mała zawartość białka w 100g i sporo laktozy ,druga ok tylko cena nie adekwatna   , polecam forumowe wpc :

    http://sklep.kfd.pl/...wpc-p-2451.html

    lub

    http://sklep.kfd.pl/...owe-p-4077.html

     

    PS Pory jedzenia nie mają znaczenia (jedzenie do 20 to mit , liczy się bilans kaloryczny dnia :))


    Edytowany przez muzi01, 10 styczeń 2015 - 10:12 .

    • 1

    #13
    danon1973

    danon1973

      Nowy na pokładzie

    • Użytkownicy
    • Pip
    • 31 postów
  • Wiek: 48
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wrocław

    Dzięki za linki!

     

    W071 napisał "po treningu owoc + białko / gainer..." .... co to jest ten gainer? to firma? Czyli chodzi o białko firmy gainer?

     

    Sorki, jeśli to głupie pytanie ;)

     

    I jeszcze jedno. Ramiona i barki fajnie mi się zaczynają robić, widać różnicę, są jędrniejsze, mięśnie coraz ładniej się pokazują. Przy napięciu, wszystko jest twarde ;)

    Ale z brzuchem kaszana :( mam wrażenie, że nic się nie zmienia. Jak puszczę brzuch luźno, to bebech jak był tak jest. Fakt, że mięśnie go lepiej trzymają przez cały dzień, ale jak luźno puszczę to bebech straszny :( Tłuszczu masa.

    A schudłem już prawie 7 kg. Myślicie, że wszystko jest oki?

     

    Pozdrawiam


    • 0

    #14
    Jay-Cutler

    Jay-Cutler

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 537 postów
  • Wiek: 35
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Miasteczko Twin Peaks
    • Staż [mies.]: rośnie

    Owoce jak i warzywa są potrzebne nam do tego, żeby nie zakwaszać naszego organizmu dlatego nie należy ich eliminować z diety więc dodanie rodzynek do posiłku jest dobrym rozwiązaniem. Jeśli masz wszystko wliczone w bilans to  możesz dać po treningu banana plus białko WPC KFD (moim zdaniem najlepsze rozwiązanie pod względem cenowym, jakościowym, ilościowym oraz smakowym). Chociaż na Twoim miejscu wybrał bym drugą opcję czyli zjedzenie pełnowartościowego posiłku mniej więcej w ciągu godzinki od zakończenia treningu. Gainer jest to odżywka a w zasadzie mix węglowodanowo - białkowy w określonych proporcjach podanych na etykiecie produktu.

     

    Niestety brzuch ma to do siebie że u większości osób tłuszcz z tej partii schodzi jako ostatni a wpada jako pierwszy dlatego na efekty musisz jeszcze długo poczekać  :brawo:


    Edytowany przez Jay-Cutler, 10 styczeń 2015 - 10:43 .

    • 1

    #15
    danon1973

    danon1973

      Nowy na pokładzie

    • Użytkownicy
    • Pip
    • 31 postów
  • Wiek: 48
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wrocław

    W takim razie rezygnuję na razie z odrzywek w diecie.

    Zwłaszcza, że z forum zauważyłem, że częśniej polecacie właśnie normalny, zdrowy posiłek, zamiast odrzywek.

    O odrzywkach będę myślał jak już się bardziej wciągnę.

     

    Jeszcze o jedną rzecz, chciałbym spytać.

    Wiem, że to nie temat o tym, ale oprócz diety układam sobie też plan treningowy.

    Trening będzie FBW 3 x w tygodniu.

    W związku z tym, że dysponuję jedynie sztangielkami ( na razie 2x 14kg, ale będę powiększał z czasem), wszystko musi być pod nie podpasowane.

    Żeby robić niektóre ćwiczenia potrzebuję ławeczki, myślałem o kupieniu zwykłej deski i rozkładaniu jej między dwoma krzesłami, ale żona się nie zgodziła (bo zniszczą się krzesła) i powiedziała, żebym sobie kupił ławeczkę.

     

    No i czy taka starczy? Przy mojej wadze ok. 107 kg i sztangielkach 14 kg (tylko biceps mogę robić z takim obciążeniem, wszelkie rozpiętki będę robił z 10 kg)

     

    http://www.decathlon...id_8231308.html

     

    Czy może lepiej wybrać taką:

     

    http://www.decathlon...id_8231309.html

     

    Wolałbym tą pierwszą, ze względu na cenę. Tylko, żeby się podemną nie połamała :(

     

    Pozdrawiam


    • 0

    #16
    muzi01

    muzi01

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPip
    • 1124 postów
  • Wiek: 37
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Świdnica
    • Staż [mies.]: 39

    pierwsza ławeczka służy do ćwiczenia mięśni brzucha (ma tylko skos ujemny ) ,druga marnie wygląda przy Pana wadze raczej będzie to zły wybór  polecam do domu ławeczki firmy Marbo Sport lub Kelton


    • 0

    #17
    Massive`

    Massive`

      Extreme Bodybuilding

    • Mod Ogólny
    • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
    • 63869 postów
  • Wiek: 35
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Trójmiasto
    • Staż [mies.]: 13 lat

    Kup bardziej profesjonalna ławke

    Poszukaj na allegro,zapłacisz jeszcze mniej ,niż w decathlonie za dużo lepszy sprzęt.


    • 0

    #18
    danon1973

    danon1973

      Nowy na pokładzie

    • Użytkownicy
    • Pip
    • 31 postów
  • Wiek: 48
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wrocław

    Witam

     

    Ostatecznie zdecydowałem się na tą ławkę:

     

    http://www.marbo-spo...arbo-Sport.html

     

    Zastanawia mnie tylko czy to maksymalne obciążenie w skosie (130 kg)... jak to liczyć? Bo obecnie ważę ok. 106 kg, jeśli wezmę do tego sztangielki 2 x 14 kg to daje razem 134 kg. Czyli już w skosie nie mógłbym ćwiczyć, tylko na płasko? Z drugiej strony nie obciążam przecież tak tej ławki, bo nogi są oparte o ziemię.

    Pomyślałem o tej ławce, bo jest składana jak deska do prasowania i można ją za szafę włożyć. Przy moim małym mieszkanku to duża zaleta.

    Ławeczkę potrzebuję tylko do sztangielek, bo sztangą i tak nigdy nie będę mógł ćwiczyć z powodu żylaków. Miałem operację na żylaki i dalej mam żylaki. Mogę ćwiczyć mniejszymi ciężarami, duże ciężary odpadają.

     

    Wracając do diety. Kilogramy ciągle idą, ale czy nie za wolno to idzie? 100gram dziennie. Gdzieś na tym forum czytałem, że na redukcji jest się 3 miesiące. U mnie, żeby zejść z wagą do prawidłowej (85 kg według wskaźnika BMI), to zajmie mi to ok. 7 miesięcy? To może za wolno mi te kilogramy spadają?

     

    Ze strony www.ar.pl wyszło mi:

     

    Zapotrzebowanie 2693 kcal

    węgle - 303 g

    białka - 169 g

    tłuszcze - 90 g

    Zaznaczyłem "umiarkowana aktywność fizyczna"... bo ćwiczę 3 godziny w tygodniu, poza tym prawie ZEROWY jest mój wysiłek (praca siedząca).

    A wybór diety wybrałem "redukcja wagi", bo chyba na razie powinienem ten tłuszcz zrzucić i jak już będzie go mniej zająć się rekompozycją?

     

    I tutaj dieta do oceny:

     

    Posiłek 1

    Płatki owsiane 40 gram - 146 kcal (2,9 ; 27,7 ; 4,8)

    mleko 1,5% 150 ml - 66 kcal (2,2 ; 7 ; 4,5)

    łyżeczka bio-estró (100% dziennego zapotrzebowania na omega3) – 40 kcal (4,5 ; 0 ; 0)

     

    Posiłek 2

    Pierś z kurczaka 100g - 195 kcal ( 7,72 ; 0 ; 29,55)

    Kasz Gryczana 100g - 358 kcal (3,2 ; 68,3 ; 11,2)

    Oliwa z oliwek 1 łyżeczka - 40 kcal (4,5 ; 0 ; 0)

    Ogórki konserwowe - 200g - 36 kcal ( 0,4 ; 8,2 ; 1,2)

     

    Posiłek 3

    Łosoś wędzony na gorąco 120g - 262 kcal (14,9 ; 0 ; 31,9)

    Chleb razowy 80g - 188kcal (1 ; 41,8 ; 5)

    Ogórek 100g - 12 kcal (0,2 ; 2,2 ; 0,6)

    Jabłko 150g - 78 kcal (0,3 ; 20,7 ; 0,4)

     

    Posiłek 4

    Serek wiejski 1 opakowanie - 194 kcal (10 ; 4 ; 22)

    Chleb razowy 50g - 117 kcal (0,6 ; 26,2 ; 3,1)

    Ogórek 100g - 12 kcal (0,2 ; 2,2 ; 0,6)

     

    Posiłek 5

    Pierś z kurczaka 170g - 332 kcal (13,1 ; 0 ; 50,2)

    Kasza Gryczana 100g - 358 kcal (3,2 ; 68,3 ; 11,2)

    Papryka marynowana 100g - 26 kcal (0,2 ; 5,8 ; 0,6)

    Oliwa z oliwek 1łyżeczka – 40 kcal (4,5 ; 0 ; 0)

     

    Razem to daje: 2590 kcal

    - tłuszcze 73g

    - węglowodany 282g

    - białko 177g

     

    Czy nie za mało tłuszczy? Żebym nie wpadł w jakąś impotencję.

    I czy nie za dużo białka? Żeby mi nerki nie wysiadły :)

     

    Ostatni posiłek jem przeważnie około 20, czasem po 20.

     

    Żeby nie było monotonii...

    Kaszę Gryczaną zamieniam z Ryżem lub makaronem pełnoziarnistym

    Ogórki zamiennie z innymi warzywami

    Ogórki konserwowe zamiennie z surówką, kapustą kiszoną lub mizerią (na 0% jogurcie).

    Ryby to:

    z wędzonych: makrela, pstrąg, łosoś

    z pieczonych, smażonych itd.: dorsz atlantycki, mintaj

     

    Czy mogę jeść ryby w konserwach?

     

    W dni treningu jem zaraz po treningu banana lub baton musli z orzechami (vitanella).

     

    A i jeszcze jedno... w niedzielę nie stosuję tej diety. Jem, co dają. Staram się tylko pilnować ilości przyjmowanych kalorii. Tego dnie niestety nie uda się mi zmienić, ze względów rodzinnych.

     

    Co o tym myślicie? Wszelkie rady i opinie mile widziane :)

    Co zmienić, co jest nie tak, co poprawić?

     

    Pozdrawiam

    Daniel


    • 0

    #19
    Wo071

    Wo071

      40% albo nic!

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPipPip
    • 7315 postów
  • Wiek: 37
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wrocław
    • Staż [mies.]: jakiś

    Generalnie wszystko dobrze (waga też leci prawidłowo - jak chcesz szybciej, dodaj aeroby, nie ucinaj kalorii), tylko do śniadania dodałbym dobre źródło białka, choćby ze 2 jajka. Jeśli chcesz podbić tłuszcze - dodaj porcję orzechów do któregoś posiłku i wtedy koniecznie zwiększenie aktywności fizycznej (nawet codzienny, pół godzinny spacer z rodziną na wieczór już zrobi różnicę).

     

    Ryby w puszcze - tak, ale nie codziennie.

    Ławka - nie bój się, nie połamiesz jej. :-)

    Nie ma określonego czasu redukcji, dopóki idzie możesz ją ciągnąć, jak nastąpi poważna stagnacja, wtedy się można zastanawiać co dalej, czy jeszcze są sposoby, żeby z niej wyjść, czy już czas na przerwę w zrzucaniu.

     

     

    PS jak widzisz wystarczy posłuchać dobrych rad z KFD i nie ma opcji, żeby nie szło do przodu. :D


    • 1

    #20
    danon1973

    danon1973

      Nowy na pokładzie

    • Użytkownicy
    • Pip
    • 31 postów
  • Wiek: 48
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wrocław

    Oki, dodam jajko lub 2 rano :)

     

    Z tymi orzechami też myślałem, tylko jakoś musiałbym coś obciąć, żeby za bardzo z kaloriami nie podskoczyć.

    20-30 gram dziennie myślisz, że starczy?

     

    Co do forum, to cieszę się że tutaj trafiłem. Fachowe i konkretne rady. Wcześniej jak waga mi stanęła myślałem, żeby jeszcze bardziej ograniczyć kalorie.

    Jak mi tutaj radziliście, że jednak za mało jem... nie chciałem wierzyć. Żona tez mówiła... niemożliwe, niemożliwe, musisz mniej jeść. Ale was posłuchałem... co miałem do stracenia ;)... i waga ruszyła aż mi szczęka opadła :)

     

    DZIĘKI WIELKIE WSZYSTKIM ZA POMOC :)

     

    Pozdrawiam

    Daniel


    • 0




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko