Skocz do zawartości

Zdjęcie

Sport to zdrowie - DT kozza

- - - - - tenis biegi góry siłownia

  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć

#21
kozza

kozza

    KFD Premium

  • KFD pro
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2435 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wieliczka

    Dzisiaj weszło 4h gry - jeden sparing wygrany, drugi przegrany. Jeśli chodzi o jedzenie, to rano tradycyjna jajecznica, później kawałek łososia z mieszanką liści polanych oliwą (roszponka, szpinak, jarmuż, rukola) i bułką, dalej burger wołowy i na kolację będzie domowa pizza. Pewnie zjem sobie jeszcze jakieś lody, chyba że po pizzy nie będę miał już na nie ochoty.

     

    DSC_1036.JPG

     

    DSC_1037.JPG


    • 0

    #22
    bandzior93

    bandzior93

      Fit&Strong Direction, Strength & Conditioning Coach

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 10510 postów
  • Wiek: 26
    • Płeć:Kobieta
    • Miasto:Oleśnica/ Wrocław / Poznań

    Ale szamiesz pięknie ! mniam!


    • 0

    #23
    kozza

    kozza

      KFD Premium

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 2435 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wieliczka

    Ale szamiesz pięknie ! mniam!

     

    Jak mam czas to się bawię, ale w tygodniu wszystko leci do jednego gara. %)

     

    Dzisiaj byliśmy z wizytą u rodziców, zrobiłem im zdrowy obiad przemycając kilka produktów, których by sami nie użyli - np. olej kokosowy. Oprócz tego zjadłem jajecznicę, 2 burgery z plastrem schabu w środku i sporo winogron. Wpadło też kilka kostek mlecznej czekolady, ale za to wczoraj nie jadłem lodów - po sparingach byłem tak zmęczony, że zjadłem kolację i poszedłem spać.

     

    Obiad:

    Marynowane w oliwie z czosnkiem grillowane kawałki kurczaka, schabu, ryby i boczku.

    Papryka, pieczarki, por i cebula uduszone z olejem kokosowym.

    Ryż basmati.

    Sos do ryżu - przecier pomidorowy, oliwa, bazylia, czosnek.

     

    wp_20151011_13_49_53_pro.jpg

     

    wp_20151011_13_53_26_pro.jpg


    • 0

    #24
    PawelSzEvc

    PawelSzEvc

      Dietetyk sportowy

    • Partner KFD
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 8739 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wrocław
    Jak powiedziała Ala, smakowicie zajadasz!1:-)
    • 0

    #25
    kozza

    kozza

      KFD Premium

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 2435 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wieliczka

    Dieta w tym tygodniu:

     

    1. Jajecznica

    5 jajek L, 20 g masła/oleju kokosowego

    2. Gulasz

    100 g wołowiny/kurczaka, 50 g ryżu, 5-10 g oleju rzepakowego/oliwy, 15 g orzechów

    3. Gulasz

    100 g wołowiny/kurczaka, 50 g ryżu, 5-10 g oleju rzepakowego/oliwy, 15 g orzechów

    4. Pizza

    22 g salami, 100 g mozzarelli, 6 g oliwy, 100 g mąki pełnoziarnistej

     

    + w dni treningowe szejk

    50 g wpc, 50 g płatków owsianych, 20 g miodu, łyżeczka kakao

     

    + 2x dziennie owoce

     

    + warzywa

     

    Czyli bez większych zmian - w pierwszej części tygodnia będzie gulasz na wołowinie z mniejszą ilością olejów, w kolejnych dniach gulasz na piersi z kurczaka, za to podlany większą ilością tłuszczów. Wyjdzie jakieś 100 kcal mniej niż tydzień temu.

     

    1. Rwanie

    2 x 8 x 30 kg

    2. Przysiad

    4 x 55 kg, 60 kg, 65 kg, 70 kg, 75 kg, 80 kg, 85 kg // 1 x 90 kg // 12 x 70 kg // 15 x 55 kg

    3. Wyciskanie leżąc

    8 x 35 kg, 45 kg, 55 kg, 60 kg // 6 x 65 kg

    4a. Wiosło hantlem

    4 x 10 x 26 kg

    4b. Wyciskanie stojąc

    4 x 8 x 35 kg

     

    5. Skakanka 5 minut

     

    6a. Bułgary

    3 x 10 x 6 kg

    6b. Uginanie ze sztangą

    3 x 8 x 30 kg

    6c. Wspięcia jednonóż

    3 x 20

    6d. Plank

    3 x 40 s

    6e. Face pull

    3 x 20


     
    Kolejne małe progresy na treningu - wyrównany rekord w przysiadzie, chyba z całkiem akceptowalną techniką? Na filmie najpierw 80 kg, później 90 kg. Dołożone powtórzenie na pierwszym regresie, za to drugi słabiej - chyba zrobiłem zbyt krótką przerwę. Na ławie też 1 ruch więcej, we wiośle i bułgarach dołożone kilogramy. Z żołnierskim uważam, jakiś czas temu jak robiłem w tym ćwiczeniu ciężką rampę coś mi chrupnęło w górnej części pleców i jeszcze czasem pobolewa po wstaniu z łóżka.
     
    Po treningu przymusowe cardio z łopatą - uroki mieszkania na górce. Na szczęście zimówki założyłem już w sierpniu (przed wyjazdem w Alpy), więc nie uczestniczyłem w cyrku, który odbywał się rano na drogach.
     
    Po pracy idę biegać w ten śnieg, zrobię jakiś fajny, terenowy podbieg.

    • 0

    #26
    kozza

    kozza

      KFD Premium

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 2435 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wieliczka

    1. Rwanie

    2 x 8 x 30 kg

    2. Martwy ciąg

    4 x 55 kg, 65 kg, 75 kg, 85 kg, 95 kg, 100 kg // 2 x 105 kg // 17 x 75 kg // 20 x 60 kg

    3. Fronty

    8 x 35 kg, 45 kg, 50 kg, 55 kg // 6 x 60 kg

    4a. Drążek

    4 x 6

    4b. Poręcze

    4 x 6

     

    5. Skakanka 5 minut

     

    6a. Podciąganie kolan na drążku

    3 x 12

    6b. Wyciskanie rwaniowe

    3 x 10 x 30 kg

    6c. Wspięcia jednonóż

    3 x 20

    6d. Plank

    3 x 40 s

    6e. Rotacje zewnętrzne

    3 x 15


     
    Wczoraj przebiegnięte 7 km, w tym duży podbieg - ponad 120 m deniwelacji w kopnym śniegu. Niesamowita frajda, szkoda że nie mam w okolicy większych górek - musiałbym jeździć z 20 km w Beskidy, co od czasu do czasu zamierzam praktykować.
     
    Dzisiaj trening udany, znowu z progresem. 105 kg poszłoby spokojnie 3-4 razy, ale zostawiam miejsce do progresji takiej jak do tej pory - czyli co trening +1 powtórzenie w najcięższej serii, a po zaliczeniu 4x dokładka 5 kg. Siła rośnie, widocznie utrafiłem z planem. Ciekawe jak długo będzie szło - liczę się z tym, że operując w siadzie/ciągu po 2x w tygodniu na 95% CM za jakiś czas trzeba będzie wylajtować. Póki co idzie, a siła jest życiowa - jakkolwiek śmiesznie to nie brzmi w okolicach 100 kg po kilku latach treningów.
     
    Po pracy już bez aktywności - korty zasypało i sezon letni definitywnie się skończył.

    • 0

    #27
    bandzior93

    bandzior93

      Fit&Strong Direction, Strength & Conditioning Coach

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 10510 postów
  • Wiek: 26
    • Płeć:Kobieta
    • Miasto:Oleśnica/ Wrocław / Poznań
    Jakbym mieszkala tak blisko gor to by nie bylo dla mnie wielkim problemem tam jechac ;)!

    • 0

    #28
    Rekin.

    Rekin.

      <img align="absMiddle" src="/img/silver.gif" alt="" /> KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 8977 postów
  • Wiek: 26
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Stolica Lotów

    ja byłbym w raju :)

    uwielbiam górskie klimaty


    • 0

    #29
    kozza

    kozza

      KFD Premium

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 2435 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wieliczka

    Dlatego jak tylko pogoda jest w miarę, to jestem w nich co 1-2 tygodnie. Jak mam cały dzień to Tatry, jak tylko pół to Beskidy. Mimo bliskiej odległości taki wyjazd to zawsze ta godzina na dojazd, parkowanie itp. a w tygodniu po pracy każda godzina jest na wagę złota - więc zostaje bieganie po okolicy. :-)


    • 0

    #30
    PawelSzEvc

    PawelSzEvc

      Dietetyk sportowy

    • Partner KFD
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 8739 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wrocław

    tu się nie da ukryć jak odpadają 2-3h na podróż to juz plan dnia pomieszany;-)


    • 0

    #31
    kozza

    kozza

      KFD Premium

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 2435 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wieliczka

    Dzisiaj były podbiegi 10 x 30 m deniwelacji, zeszło około pół godziny bez żyłowania.


    • 0

    #32
    kozza

    kozza

      KFD Premium

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 2435 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wieliczka

    1. Rwanie

    2 x 8 x 30 kg

    2. Przysiad

    4 x 55 kg, 65 kg, 70 kg, 75 kg, 80 kg, 85 kg // 2 x 90 kg // 13 x 70 kg // 18 x 55 kg

    3. Wyciskanie leżąc

    8 x 35 kg, 45 kg, 55 kg, 60 kg // 7 x 65 kg

    4a. Wiosło hantlem

    4 x 10 x 28 kg

    4b. Wyciskanie stojąc

    4 x 9 x 35 kg

     

    5. Skakanka 5 minut

     

    6a. Bułgary 3010

    3 x 6 x 6 kg

    6b. Uginanie ze sztangą

    3 x 12 x 25 kg

    6c. Wspięcia jednonóż

    3 x 20

    6d. Plank

    3 x 40 s

    6e. Face pull

    3 x 20


    Mimo lekkiego zmęczenia czwórek po wczorajszych podbiegach trening udany i z progresami. Trochę opornie szło na ławie, ostatnie powtórzenia zrobione siłą woli, za to przysiady pewnie i głęboko. Po tych długich seriach siadów/ciągów czuję że wydolność lekko idzie w górę.
     
    Wieczorem będzie jeszcze bieganie na 10 km. Wybiorę raczej płaską trasę, bo w tygodniu było już sporo górek.

    • 0

    #33
    kozza

    kozza

      KFD Premium

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 2435 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wieliczka

    10 km zrobione. Pogoda taka sobie, bo zimno i deszczowo, ale biegło się super - zero kolki. Powoli czas się przenosić z bieganiem do miasta. Coraz wcześniej robi się ciemno, a na okolicznych nieoświetlonych i krętych drogach bez pobocza robi się nieprzyjemnie, zwłaszcza o 17-19 jak wszyscy wracają do domów. Odblaski odblaskami, ale jednak sporo ludzi jeździ jak debile. Szkoda tylko, że w Krakowie powietrze takie syfne. Swoją drogą - ciekawe czy bieganie w smogu wychodzi dla zdrowia na plus (bo to w końcu wartościowe cardio) czy na minus przez wdychanie tego syfu.


    • 0

    #34
    PawelSzEvc

    PawelSzEvc

      Dietetyk sportowy

    • Partner KFD
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 8739 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wrocław

    skłaniałbym się ku minusowi jesli mowa o "syfiastszych" dniach - wpadasz w pewien rodzaj hiperwentylacji, pobierasz więcej powietrza etc - wciągasz więcej smogu i pyłów.


    • 0

    #35
    kozza

    kozza

      KFD Premium

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 2435 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wieliczka

    Będę musiał jakoś to rozkminić, żeby ani nie skończyć u kogoś na masce, ani nie zasyfić płuc. Swoją drogą treningi w powietrzu o niższej zawartości tlenu ostatnio modne - nic dziwnego, że Krakowiacy dobrze sobie radzą w sportach górskich. %)

     

    1. Rwanie

    2 x 8 x 30 kg

    2. Martwy ciąg

    4 x 55 kg, 65 kg, 75 kg, 85 kg, 95 kg, 100 kg // 3 x 105 kg // 18 x 75 kg // 21 x 60 kg

    3. Fronty

    8 x 35 kg, 45 kg, 50 kg, 55 kg // 7 x 60 kg

    4a. Drążek

    4 x 6

    4b. Poręcze

    4 x 6

     

    5. Skakanka 5 minut

     

    6a. Podciąganie kolan na drążku

    3 x 14

    6b. Wyciskanie rwaniowe

    3 x 15 x 25 kg

    6c. Wspięcia jednonóż

    3 x 20

    6d. Plank

    3 x 40 s

    6e. Rotacje zewnętrzne

    3 x 15

     


    Waga = 81,7
     
    Waga w górę, ciężary w górę - całkiem fajna masa mi wychodzi z tej redukcji. %) Żarty żartami, ale nie tak to miało wyglądać. Trochę mnie to ważenie zirytowało, bo nie bardzo wiem co uciąć z miski - wszystko takie smaczne. Zmienię woła na kurczaka - będzie zdrowo, ale kiepsko smakowo. Wywalę oleje/orzechy - zostanie za duży % nasyconych. Cięcia węgli nie biorę pod uwagę, bo i tak nie jem ich dużo, a aktywności jednak sporo. I bądź tu mądry. Coś jednak zmienić trzeba, więc zmniejszę poranną porcję tłuszczu z 20 g na 10 g, a w posiłkach do pracy zamienię woła na kurczaka i zejdę z 2 na 1 łyżkę oleju dziennie. Ostatni posiłek zostaje największy, żeby było paliwo do nocnej regeneracji.
     
    Rozkminy te skutecznie ostudziły entuzjazm przed treningiem. Wprawdzie tam gdzie trzeba progresy poczynione - zwłaszcza ciąg idzie do przodu "jak szalony", ale szło to wszystko bardzo opornie. Fronty mogłyby być głębiej, ale po solidnych ciągach ciężko o dobre rozciągnięcie "na dole". To nic, fronty robię głównie dla wzmocnienia przedniej taśmy, a ta najmocniej pracuje w górnej części ruchu. Dodałem powtórzeń kosztem ciężaru w wyciskaniu rwaniowym.
     
    Jak dobrze pójdzie, to w przyszłym tygodniu pójdą maksy. Ale to się okaże jak zdrowie i głowa pozwoli. Jutro pełny relaks, do tego wizyta gości - jedzenie zdrowo, ale bez ważenia. Wpadną jakieś grillowane mięsa z węglami, surówki, może domowe burgery. W niedzielę z rana jadę w góry - w planach pętla ze Szczyrzyca z wbiegnięciem na Cięcień - jakieś 10 km i 550 m deniwelacji.

    • 0

    #36
    bandzior93

    bandzior93

      Fit&Strong Direction, Strength & Conditioning Coach

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 10510 postów
  • Wiek: 26
    • Płeć:Kobieta
    • Miasto:Oleśnica/ Wrocław / Poznań

    Bieganie w mieście moim zdaniem słaba opcja - jednak dużo przyjemniej biega się w jakimś miejscu gdzie są jakieś lasy, ścieżki itd itd.

    Ale masz rację jak jest niebezpiecznie to też szkoda, żeby jakiś debil Cię przejechał bo jednak dużo jest kierowców świrów.

    Mierzysz się ? Czy tylko ważysz? A jak to wygląda w lustrze? 


    • 0

    #37
    kozza

    kozza

      KFD Premium

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 2435 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wieliczka

    Zdecydowanie przyjemniej biegać w terenie, tylko nie wszędzie taki teren jest. Połączę jakoś to miasto i strzępki lasów które są w okolicy, a jak będę miał więcej czasu to podjadę autem w jakąś dzicz i będzie dobrze.

     

    Ważę się i patrzę czy spodnie z dupy lecą. Póki co nic się nie dzieje, w lustrze również. Po prostu za mały deficyt, w sumie nic konkretnego jeszcze nie ucinałem tylko wyczyściłem miskę. Do wiosny sporo czasu, a tygodnie w okolicach 0 bilansu też nie są zmarnowane, bo poprawiam parametry sportowe.


    • 0

    #38
    kozza

    kozza

      KFD Premium

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 2435 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wieliczka

    Dzień odpoczynku, w misce 2x ryba z zieleniną i chlebem żytnim, oprócz tego jajecznica na maśle i kura z kaszą.

     

    DSC_1048.JPG


    • 0

    #39
    PawelSzEvc

    PawelSzEvc

      Dietetyk sportowy

    • Partner KFD
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 8739 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wrocław
    Jaka kaszą najlepiej wchodzi u Ciebie? Do bulgura np. miałem parę podejść, ale jednak posmak mocno specyficzny, trzeba dobrze dobrac dodatki;p
    • 0

    #40
    kozza

    kozza

      KFD Premium

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 2435 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wieliczka

    Akurat bulgura nie jadłem. Najbardziej lubię jęczmienną i gryczaną, przy czym gryczanej tak do 50 g na posiłek, więcej jednak męczy. Od czasu do czasu jaglana. Innych w sumie nie jadam, dawniej robiłem budyń z manny, wpc i kakaa, ale tam w ogóle nie było czuć smaku i konsystencji kaszy.


    • 0




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko