Skocz do zawartości

Zdjęcie

Sparingi a kontuzje

- - - - -

  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć

#1
Karrotka

Karrotka

    Nowy na pokładzie

  • Nowi na forum
  • Pip
  • 3 postów

Witam, ostatnio na sparingu dostałem kilka ciosów pod oko i mam limo pod okiem,

Zabawa z mma dopiero się zaczęła ale ten mały incydent dał mi troche do myślenia

tzn, czy po każdym sparingu jak dostanę na twarz bd miał zasiniaczone? (Oglądając i śledząc zawodników walczących w KSW itd dają zdjęcia po sparingach i nie widać żadnych uszkodzeń na twarzy:P)

 

Mam takie obawy co do nosa i zębów, Czy łatwo o stratę zębów? bądź złamany nos itd?

 

i wg mając takie problemy to sport dla mnie? :P

 


  • 0

Doradca KFD

Doradca KFD
  • KFD pro

Siemka, sprawdź ofertę specjalną:




Poniżej kilka linków do tematów podobnych do Twojego:

#2
Diegoo

Diegoo

    Zbanowany

  • Zbanowany
  • PipPipPipPipPipPip
  • 4570 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miasto:Paryż
  • Staż [mies.]: 4
Po pierwsze, musisz byc w sekcji dla początkujących. Po drugie, nauczyc sie techniki, minimum 6 miesiecy treningów bez sparingów. Po trzecie, naukadaj kask i ochraniacz na zeby. Po czwarte, jaknjuz sparujesz, to rob to z tymi co maja twoj poziom/umiejetnosci Po piąte, z czasem powinnonsie zaadaptować do uderzeń i nie powinno juz nic widac. Tak samo jak sie uderza piszeczelami w worek czy sie blokoje gola kością, to są siniaki, z czasem tych siniaków nie ma w ogole. A podsumowując, od wszystkiego jest trener. Jak mma trenujesz to powinno byc kilka trenerów, od zapasow, cross trainingu, boksu angielskiego, muay thai, bjj, graplingu i mma (calosci). Zaden trener nie rzuci mlodego wiilka na sparingi. Moze zmien club na inny? Wysłane z mojego SM-T113 przy użyciu Tapatalka

Edytowany przez Diegoo, 28 lipiec 2017 - 19:25 .

  • 1

#3
Karrotka

Karrotka

    Nowy na pokładzie

  • Nowi na forum
  • Pip
  • 3 postów

Sprawa wygląda tak ,że w moim mieście jest tylko jeden klub :P

Nie chodzę na sekcje, tylko ze znajomymi w grupce 4 osoby prywatnie,

Tylko ,że ostatni sparing miałem z kolegą co kiedyś trenował troche boks, ja dopiero co zacząłem mma, około 2 miesiące. Sparingi były od drugiego treningu ( takie po 2 minuty) 2/3 rundy . Używam szczęki a co do kasku to trener mówił ,że trzeba rozbić się trochę ( sparujemy w rękawicach bokserskich)


  • 0

#4
Diegoo

Diegoo

    Zbanowany

  • Zbanowany
  • PipPipPipPipPipPip
  • 4570 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miasto:Paryż
  • Staż [mies.]: 4
Naucz sie techniki a nie od razu na sparingi sie pchasz.
Nauczysz sie techniki podstawowej, potem delikatnie bedziesz sparowal.

Jak trener mowi idz sparować, powiedz mu, ze nie chcesz na razie, dopoki nie nauczysz sie poprawnie wyprowadzać ciosów, bo nie wierze 2 miesiace i juz umiesz uderac jak trzeba a do tego sparować i to MMA w koncu, a nie sam boks angielski czy grappling.

Nie wiem co to za trener.

To prawda, ze mozna nauczyc sie duzo na sparingach, ale nie tak od razu. Najpierw uczy sie prostych, sierpowych, haków, uników, low/medium/high kickow, front kickow etc i kombinacje tych ciosów/kopnięć, najpierw statycznie, potem juz w ruchu dla utrudnienia z poprawnym przejsciem na nogach.

Wysłane z mojego SM-T113 przy użyciu Tapatalka


  • 0

#5
Karrotka

Karrotka

    Nowy na pokładzie

  • Nowi na forum
  • Pip
  • 3 postów

Ja nie powiedziałem ,że umiem już się bić i wyprowadzać ciosy :P

Absolutnie się nie pcham na sparingi, to trener prowadzi trening.

Wiadoma sprawa ,że techniki się trzeba uczyć jakiś czas żeby to było automatyczne,

myślisz ,że lepiej poszukać jakiegoś innego klubu?

Jest jeden klub o którym wiem ale jest 30 km ode mnie ;c więc jest kawałek.

 

a możesz mi powiedzieć odnośnie nosa :D Czy łatwo/często jest uraz nosa? złamanie itd? (Bo jakoś nie daje mi to spokoju)


  • 0

#6
Diegoo

Diegoo

    Zbanowany

  • Zbanowany
  • PipPipPipPipPipPip
  • 4570 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miasto:Paryż
  • Staż [mies.]: 4


Ja nie powiedziałem ,że umiem już się bić i wyprowadzać ciosy :P
Absolutnie się nie pcham na sparingi, to trener prowadzi trening.
Wiadoma sprawa ,że techniki się trzeba uczyć jakiś czas żeby to było automatyczne,
myślisz ,że lepiej poszukać jakiegoś innego klubu?
Jest jeden klub o którym wiem ale jest 30 km ode mnie ;c więc jest kawałek.

a możesz mi powiedzieć odnośnie nosa :D Czy łatwo/często jest uraz nosa? złamanie itd? (Bo jakoś nie daje mi to spokoju)


Zebym wiedzial cos o nosie to byl sie raczej wypowiedział, prawda?

Wlasnie, nie umiesz sie bic, a treningi nie są po to aby okładać sie bezmyślnie pięściami i silniejszy wygrywa, to nie chodzi o to, trzeba sie nauczyciele wszystkiego, lecz nie zaczynając od sparingów.

Powiedz trenerowi, ze chcesz robic co innego procz sparingów.

30km to spory kawalek na dojazd. Jak chcesz i mozesz to dojezdzaj. Badz chociaz pochodz po innych klubach (pierwsze zajecia są darmowe raczej) jak trenują to bedziesz miał swoja ocene odnosnie tego klubub w którym jesteś.



Wysłane z mojego SM-T113 przy użyciu Tapatalka


  • 0

#7
Rzezucha

Rzezucha

    Się rozkreca

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 252 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Staż [mies.]: 12

Na nos potrzeba naprawde mocnej bomby zeby go złamać. Jak juz macie treningi gdzie duzo sie bijecie zaopatrz się koniecznie w kask, bez szczęki ani rusz. Przez szczęke chyba tylko potrafił zęby wybijać  mike tyson, wiec bez obaw- zębów nie stracisz, ale pamietaj, ze ochraniacz szczęki to nie tylko ochrona pojedynczych zębów, ale także chroni całą szczękę przed złamaniami i zwichnięciami oraz zmniejsza ryzyko wstrząsów mózgu przy mocniejszych uderzeniach. Kup taką do formowania wielokrotnego - są o wiele mocniejsze. Kask wystarczy firmy masters okolice 100 zł. Możesz kupic zamknięty z kratą na twarzy.

 

Co do treningów faktycznie powinienes techniki sie nauczyc- sparingi to juz elementy dla zaawansowanych fighterów. Powinno sie do nich stopniowo podchodzić, a nie naparzać od razu na 1 treningu. A osoby, które trenują długo są wbrew pozorom lepszym sparingpartnerami z nowiciujszami, bo widzą przewagę i nie wykorzystują jej. U mnie na treningach jak trener widzi, ze stary pastwi się nad młodym, to ma przejebane :)  U nas sparingi samoistnie weszły w krew bo były wprowadzane stopniowo- był np trenining gdzie byly 2 minuty sparów minuta z jednym i minuta z drugim partnerem i stopniowo trener zwiększał obiętość, aż teraz mocno sie do tego przyzwyczaiłem.


  • 0

#8
Pindolek

Pindolek

    KFD Premium

  • KFD pro
  • PipPipPip
  • 760 postów
  • Wiek: 22
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 12

    Widzę że trener typowy 'Janusz' 2miesiące i sparingi gdzie nie opanowałeś nawet podstaw podstaw . Pomyślałbym o zmianie klubu sam dojeżdzam 35km w jedną strone , ale uwierz jeśli trenować to mądrze i miec efekty to musisz coś wybrać :)

    Co do nosa czasami wystarczy mieć pecha i złamany sam na treningu widziałem jak gościu nie dostał mocno a musiał jechać do szpitala ale raczej szansa na takie cos jest minimalna :)) 

     

    Złamać nos nie jest łatwo i napewno nie powinno Ci to się stać na treningu .. ! 


    • 0

    #9
    Diegoo

    Diegoo

      Zbanowany

    • Zbanowany
    • PipPipPipPipPipPip
    • 4570 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Paryż
    • Staż [mies.]: 4
    Jesli bedziesz trzymal mocno garde i kontrolował ja na wysokości głowy, to oberwanie akurat w nos jest mało prawdopodobne.

    Wysłane z mojego SM-T113 przy użyciu Tapatalka


    • 0

    #10
    OrixoN

    OrixoN

      KFD to mój dom ;)

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPipPipPip
    • 2225 postów
  • Wiek: 26
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 16

    Sparingi muszą być, uczenie się pół roku samej techniki bez wykorzystywania jej w walce(albo chociaz samej próby) to moja się z celem, często później taka osoba musi się uczyć wszystkiego od nowa bo nagle go stres zjada.

    Rzezucha ma racje, walcząc z laikiem mamy mu zaznaczać, starać się bić w gardę a nie wykorzystywać jego ułomność w technice.


    • 0




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko