Skocz do zawartości

Zdjęcie

SPAM POST Powerlifting

* * * * * 7 głosów spam post trójbój

  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć

#8581
Aeth

Aeth

    KFD Silver

  • KFD pro
  • PipPipPipPip
  • 1090 postów
  • Wiek: 20
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 1/2013

    https://www.ncbi.nlm...cp0060-0573.pdf

     

    Tu masz publikację, że diklofenak w sprayu 4% osiąga wyższe stężenie w mięśniu po podaniu miejscowym, niż doustnym.

     

    https://www.ncbi.nlm...pubmed/22367354

     

    Tu masz publikację(niedostępna dla ogółu), która porównuje różne NLPZ po podaniu miejscowym. Wynika z niej, że ibuprofen w kremie (nie w żelu) jest również skuteczniejszy niż doustnie.

     

     

     Czyli niby tak, ale nie do końca - zależy jakie. A co do głębokości penetracji klasycznych żeli z diklofenakiem czy ketoprofenem, to podają 3-4 mm.

     

    EDIT:

    https://www.doz.pl/a...skore_25_g_30ml tu masz taki spray z diklofenakiem ;)

     

     

    Miejscowe > doustne, to oczywiste aczkolwiek jeśli źródło bólu typu zapalenie jest głębiej niż te kilka mm (a tak zazwyczaj jest) to spreye/maści nic nie dadzą bo nie dotrą tak głęboko. W przypadku stanów zapalnych(a jest nim m.in łokieć tenisisty) zazwyczaj wbija się np w więzadło, ściąga stan zapalny i podaje w to więzadło lek, który faktycznie pomaga. Zwyczajnie sprawa kręci się wokół tego, że nawet 3-4mm to za mało, żeby maść pomogła na zapalenie w łokciu.

     

    Z doświadczenia dodam jeszcze, że stany zapalne lubią się odnawiać - jeżeli faktycznie występuje "łokieć tenisisty" to trzeba zlokalizować przyczynę. Polecam udać się do ortopedy+fizjo


    • 0

    #8582
    WillowHMX

    WillowHMX

    • KFD pro
    • PipPipPip
    • 387 postów
  • Wiek: 29
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 15

    Pierwszy link przeczy tej teorii z penetracją - mówię o konkretnym preparacie. Zapalenie typu łokieć tenisisty zazwyczaj obejmuje silnie unaczynioną tkankę mięśniową przy samym przyczepie, nie samo, praktycznie nieunaczynione ścięgno (zapalenie to przede wszystkim reakcja naczyniowa). W hardkorowych przypadkach rzeczywiście może być potrzeba nastrzykania samego więzadła/ścięgna, ale "zwykły" łokieć tenisisty/golfisty (nie mówię o przypadkach, gdzie kolo tygodniami napierdala ciężko dalej, bo "go hard or go home (A)") zazwyczaj odpuszcza po zastosowaniu terapii lodem, miejscowej przeciwzapalnej i organiczeniu obciążenia. Ja miałem łokieć golfisty raz, zastosowałem się do powyższego - i nigdy mi to nie nawróciło (a było to ze dwa lata temu).


    • 0

    #8583
    WillowHMX

    WillowHMX

    • KFD pro
    • PipPipPip
    • 387 postów
  • Wiek: 29
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 15

    Żeby nie było - nie jestem osobnikiem pt. "nie chodź do lekarzy i fizjo" - wprost przeciwnie. Moim zdaniem w tym konkretnym przypadku - zwykły łokieć golfisty u trenującego rekreacyjnie (nie muszącemu za wszelką cenę pikować, bo za dwa tygodnie zawody o wszystko) jest po prostu stratą czasu i pieniędzy. Sprawa jest banalna, a leczenie proste i do ogarnięcia samemu ;)


    • 0

    #8584
    Aeth

    Aeth

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPipPip
    • 1090 postów
  • Wiek: 20
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 1/2013

    Oczywiście też uważam, że osoba trenująca rekreacyjnie nie musi bezpośrednio udać się do lekarzy/fizjo, aczkolwiek jak taka osoba może zdiagnozować czy cierpi konkretnie na dane zapalenie? Wiadomo, można gdybać, aczkolwiek prowadzi to do niczego. Początkowe "fazy" można zaleczyć równie dobrze "nic nierobieniem", ale jak kolegę boli kilka tygodni - może warto wydać pare złociszy?

     

    Jeśli chodzi o maści przeciwzapalne, to nie rozumiem - uważam, że maść to strata pieniędzy. Jak możesz to sprecyzuj w jakim stopniu może to pomóc na miejsce, do którego nie dotrze. Przy najmniej na chłopski rozum maść nie sięgnie do nadkłykcia bocznego, lub nawet tkanek go otaczających przez warstwę skóry, tłuszczu, no chyba, że ktoś jest mega kościotrupem :P Faktycznie, podanie miejscowe w postaci sparowidła/sprayu może zadziałać lepiej niż podanie oralne, aczkolwiek spray zapewne nie sięgnie głębiej niż maść.

     

    A i daj znać na pw jak tam sekcja :D


    • 0

    #8585
    WillowHMX

    WillowHMX

    • KFD pro
    • PipPipPip
    • 387 postów
  • Wiek: 29
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 15

    Czytałeś publikację z pierwszego linka? Tam masz właśnie wykazane, że ten spray sięgnie :P . To wszystko kwestia nośnika - oni opracowali na tyle zajebisty, że właśnie sięga głęboko. Normalny żel z diklofenakiem sięga na te 3-4 mm (druga publikacja) i to rzeczywiście może być za mało.


    • 0

    #8586
    k1s1el

    k1s1el

      KFD Premium

    • KFD pro
    • PipPipPipPip
    • 1049 postów
  • Wiek: 30
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Warszawa
    • Staż [mies.]: 2014r.
    Mam masc z diklofenakiem. Juz ze 2 tygodnie trzyma wiec tragedii nie ma, ale wkurza. Jak dobrze rozgrzeje to nie boli. Najbardziej rano i jak trzymam cos na wyciagnietej rece itp. No nic pewnie trzeba bedzie odpuscic treningi gory w takim razie... Pozdro

    Wysłane z mojego LG-D855 przy użyciu Tapatalka


    • 0




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników


    Najważniejsze działy: Kulturystyka | Dieta | Przepisy | Trening | Doping | Fitness | MMA
     Zamknij okienko