Skocz do zawartości

Zdjęcie

Silnik 2.2dCI

- - - - -

  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć

#1
brtt

brtt

    Na KFD prawie jak w domu ;)

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 1585 postów
  • Wiek: 26
    • Płeć:Mężczyzna
    Czesc! Szukam potwierdzenia lub zaprzeczenia informacji o tym, ze w x-trailach I siedza silniki od renault. Czytalem gdzies artykul, ze to w pelni japonskie jednostki jednak z tym samym symbolem, czy to prawda? Czy jednak sa to francuskie jednostki? Jak one sie sprawuja w tym modelu? Jesli nie ten silnik to czy benzyna 2.0 w x-trailu z gazem da rade?
    • 0

    Doradca KFD

    Doradca KFD
    • KFD pro

    Siemka, sprawdź ofertę specjalną:




    Poniżej kilka linków do tematów podobnych do Twojego:

    #2
    ElDario

    ElDario

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 716 postów
  • Wiek: 28
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Daleko hen
    • Staż [mies.]: 16
    Z tego co ja kojarze to w renówkach oznaczenie mają dCi, a w tym Nissanie Di. Czy coś wspólnego mają to nie wiem.
    • 0

    #3
    brtt

    brtt

      Na KFD prawie jak w domu ;)

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPipPip
    • 1585 postów
  • Wiek: 26
    • Płeć:Mężczyzna
    No wlasnie x-traile tez maja skrot dCi, jest tego masa na allegro i w artykulach, ale podobno to japonska jednostka.
    • 0

    #4
    mlody2006

    mlody2006

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 373 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    W grudniu 2003 francuski 2.2 dCi zastapil japonskie 2.2 Di
    • 1

    #5
    fur1ous

    fur1ous

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPip
    • 551 postów
  • Wiek: 31
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Lublin
    • Staż [mies.]: rośnie
    nissan i renault od kilku lat wspólnie tworzą auta... i tak jak kolega Ci wyżej napisał dCi zastapilo japonske silniki...
    • 0

    #6
    stopro.

    stopro.

      Na KFD prawie jak w domu ;)

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPipPip
    • 1378 postów
  • Wiek: 27
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Lubelskie
    • Staż [mies.]: 12
    Tak czy siak diesle DCI wcale nie są złe, na pewno nie gorsze od TDI.
    Mam DCI i nie narzekam.
    • 0

    #7
    ElDario

    ElDario

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 716 postów
  • Wiek: 28
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Daleko hen
    • Staż [mies.]: 16
    dci to chyba najgorszy silnik diesla jaki powstął. Do TDI (1.9)i JTD nie ma wogóle podjazu. Pekające głwice, felerne filtry cząstek stałych, słaba koła dwumasowe, ciągle wycieki z silnika, rzłopanie oleju, stosunkowo duże spalanie. Doświadczenie wziete na podstawie renault trafic (2.2 DCI) i Kango (1.5 DCI), na których jeździłem w firmie. Co to za silniki które nie moga zrobić 100 tys bez większej awari ? Dla porównania jeździły też dwa Barlingo 1.6 HDI i vw Cady 1.9 TDI i Crafter. Sprawowały sie bez zarzutu.

    ja zdecydowanie odradzam dci.
    • 0

    #8
    stopro.

    stopro.

      Na KFD prawie jak w domu ;)

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPipPip
    • 1378 postów
  • Wiek: 27
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Lubelskie
    • Staż [mies.]: 12
    A mój ma 211 000 km i nie narzeka na nic. Turbina 1.4 BAR, wtryski ok, wycieku nie widać, dymka nie puszcza.
    Spalanie? W mieście 7l/100 1.9 silnik. Jak ktoś pisze, że 1.9 w mieście łyka 6 to niech idzie do lekarza.
    W trasie bierze 5.5- 6 l/100
    Oleju też między wymianą a wymianą co 15 tys jakoś nie ubywa.

    dci to chyba najgorszy silnik diesla jaki powstął.

    Tak, tak szczególnie jak go porównamy z 2.5 TDI 150 koni

    Edytowany przez stopro., 16 grudzień 2011 - 15:09 .

    • 0

    #9
    ElDario

    ElDario

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 716 postów
  • Wiek: 28
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Daleko hen
    • Staż [mies.]: 16
    To pojedynczy egzemplarz w dodatku w prywatnych rekach które o niego dbają. Ja miałem stycznośc z kilkoma które były konkretnie ekspaltowane przez róznych kierowców. Na tle HDI i TDI wypadaja słabo pod każdym względem.

    Co do do 2,5 TDI, to prawda pierwsze egzemplarze były felerne ale późniejsze sprawują się całkiem ok. To że są one bardzo awaryjne to mit, od wielu mechaników słszałem że 2.5 TDI jest bardziej wytrzymały niż 1.9 TDI. Ma złą opinie głównie ze względu na duże koszty eksplatacji itp.Po za tym porównujesz R4 do V6.
    • 0

    #10
    stopro.

    stopro.

      Na KFD prawie jak w domu ;)

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPipPip
    • 1378 postów
  • Wiek: 27
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Lubelskie
    • Staż [mies.]: 12
    Ale ten 2.5 TDI nawet te mocniejsze łykają masakryczne ilości ON a rakiety to wcale to nie są.
    Ja DCI mam i polecam, na forum laguny itp nikt tam nie narzeka na silniki a niektóre mają nalot duży.
    • 0

    #11
    ElDario

    ElDario

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 716 postów
  • Wiek: 28
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Daleko hen
    • Staż [mies.]: 16
    To wynika z konstrukcji w układzie V - takie silniki gorzej uszczelnić po prostu.
    • 0

    #12
    brtt

    brtt

      Na KFD prawie jak w domu ;)

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPipPip
    • 1585 postów
  • Wiek: 26
    • Płeć:Mężczyzna
    Dzieki za odpowiedzi, temat wyczerpany, szkoda bo to przekresla x-traila po 2004 roku, a takiego mialem na oku. Nie pcham sie w jednostki dci renaultowskie, a w decyzji nie tylko wasze opinie mnie przekonaly, ale dziekuje za sprawna pomoc!
    • 0

    #13
    Apocalypto

    Apocalypto

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 318 postów
  • Wiek: 38
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 23
    Dci z pewnością jest lepszą jednostką niż przedwojenna konstrukcja tdi %%) ]
    Kolego masz 20L i porównujesz firmowe auta %) jak wiadomo na największy krawężnik i najszybciej jeżdżą właśnie firmowe samochody %)
    Mój firmowy vw tdi %%) nie wytrzymał 100tys bez generalki %%)

    Znam ludzi co mają po 450tys nalatane w 2.2dci i nie narzekają a graty jeszcze oryginalne.


    Generalnie dizel to syf %%) lepsza mocna zapalniczka z junkersem %)
    • 1

    #14
    ElDario

    ElDario

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 716 postów
  • Wiek: 28
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Daleko hen
    • Staż [mies.]: 16

    Kolego masz 20L i porównujesz firmowe auta %) jak wiadomo na największy krawężnik i najszybciej jeżdżą właśnie firmowe samochody %)

    Noi ? Inne auta jakos nie stoją raz w miesiącu w warsztacie. Tylko z tymi Dci stałe problemy, akcje tego typu że potrafią się rozkraczyć na środku skrzyzowania w centrum miasta.

    Mój firmowy vw tdi %%) nie wytrzymał 100tys bez generalki %%)

    No kolego no pomysl moze o zmianie zawodu. Chyba nie mamy o czym dyskutować bo podejrzewam ze twoja wiedza na temat motoryzacji jest skrajnie okrojona i nie potrafiłbyś rozróżnić popmpy vp, pompowtryskiwaczy i cr.
    • 1

    #15
    nogard

    nogard

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 20 postów
  • Wiek: 30
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:FSW / NL
    • Staż [mies.]: 5 lat
    podzielam zdanie ElDario odnośnie tego 2.2 dci
    silniczek jest w miarę ok do póki nic się w nim nie dzieje ale jak juz zacznie... turbina a nawet i są dwie w tych nowszych, dalej wtryski które potrafią przyprawic o siwe włosy kiedy dojdzie do ich wymiany, no i jeszcze ten nieszcześliwy filter FAP. To tylko niektóre usterki tego silnika. Ale tak na dobrą sprawe jakie dziś nowoczesne diesle się nie psują ? Garde trzyma jeszcze VW 1.9 tdi i wbrew powszechnej opini silniki z grupy fiata. Jak ktos nie jeżdzi dużo powinien zakupic bezyniaka mimo iż więcej on pali to w końcowym rozrachunki wyjdzie taniej ;)
    • 1

    #16
    ElDario

    ElDario

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 716 postów
  • Wiek: 28
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Daleko hen
    • Staż [mies.]: 16
    Tylko weź pod uwage że przecietny benzyniak dojedzie do 350 tyś i będzie do remontu, a w niektórych dieslach przy tym przebiegu będzie do wymiany/regeneracji turbo i dwumas i pojeździ drugie tyle. Więc zalezy jak leży nie da się jednoznacznie ocenić który silnik jest bardziej opłacalny szczegolnie w takiej sporej budzie jak x-trail. Jeszcze kwestia tańszej ropy ze źródełka ;)

    Edytowany przez ElDario, 18 grudzień 2011 - 12:29 .

    • 0

    #17
    Bart903

    Bart903

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 430 postów
  • Wiek: 28
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Płock
    • Staż [mies.]: 3lata
    Jeżeli ktoś nie umie eksploatowac diesla to nie ma się co dziwić, że padają turbiny. Wszystko zależy od użytkowania takiego silnika. Najlepsze jest to, że większość ludzi jest uprzedzona do silników renault, bo przecież francuz to musi się psuć, lepiej adorować tdi VW, którego współczesne silniki do najmniej awaryjnych nie należą. Szkoda, ze nie słyszeliście historii o rozkraczających się na środku skrzyżowania audi albo VW, zamiast tak adorowac wszystko co szwabskie, kierowalibyście się zdrowym rozsądkiem. Dobremu i rozsądnemu kierowcy nie zdarzają się w/w sytuacje, nawet w samochodach napędzanych silnikami renault... TDI VW katowane w firmie przez mających w dupie samochód kierowców padłyby po tym samym czasie.
    • 0

    #18
    nogard

    nogard

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 20 postów
  • Wiek: 30
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:FSW / NL
    • Staż [mies.]: 5 lat

    Tylko weź pod uwage że przecietny benzyniak dojedzie do 350 tyś i będzie do remontu, a w niektórych dieslach przy tym przebiegu będzie do wymiany/regeneracji turbo i dwumas i pojeździ drugie tyle. Więc zalezy jak leży nie da się jednoznacznie ocenić który silnik jest bardziej opłacalny szczegolnie w takiej sporej budzie jak x-trail. Jeszcze kwestia tańszej ropy ze źródełka ;)


    jeśli mówimy o przeciętnym benzyniaku (nie z tego modelu) to nie realne jest aby silnik np 1.2 TSI o mocy 105 km montowany przykładowo w aucie o wadze 1600 kg przejechał 350 tyś.
    200 tys to max. Czasy wolnossących silników się skończyły kiedy to 1.6 miał 75km , teraz ta sama pojemnośc i mamy 140 km.
    a jeśli żyłowany jest silnik bez turbiny to poprzez większy stopień spręzania.
    natomiast w przypadku diesla jak juz osiągniemy przebieg 350 tys bez remontu turbiny i koła dwumas (co uważam za wyjątkowo rzadki przypadek) to po drodze spotka nas z pewnością wymiana filtra FAP który nie poczeka do tego przebiegu ;) oczywiście nie potrzeba go wymieniac i tracic kilka tys zł bo można go pominąc przez co autko na tym nie ucierpi.
    prawda leży gdzieś po srodku... na + jest dostep do tanszej ropy ;)
    wszystko zależy też jak się trafi z autem.
    • 0

    #19
    fur1ous

    fur1ous

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPip
    • 551 postów
  • Wiek: 31
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Lublin
    • Staż [mies.]: rośnie
    chłopaki... bądźmy szczerzy... w dzisiejszych czasach WSZYSTKIE marki są tak samo awaryjne... przecież europejscy producenci aut nie mają np. swojej elektroniki... wszędzie jest Bosch, Siemens czasem tez Magneti Marelli... nie wiem nad czym się tu rozwodzić... wiadomo, że jak sie DBA tak sie MA.... świetnym przykładem tego jest np moja Alfa 156 2.4JTD... gdzie wbrew ogólnej opinii, że alfy się sypią moja na przekór od ponad 2,5roku jeździ niemalże bezawaryjnie... (drobne usterki się zdarzały, ale to oczywista oczywistość w 8 letnim aucie)... jak dla mnie wszystkie auta są takie same jeżeli chodzi o usterkowość... to jak będą nam służyły zależy w głównej mierze od nas samych... dla mnie ludzie powielający mity o awaryjności danych marek/modeli są wyjątkowo żałośni... szczególnie, że w 99% takich przypadków nie mieli do czynienia z danym autem... ale "znawce" trzeba rżnąć w necie.... :dymaj: :dymaj: :dymaj: :dymaj:
    • 0

    #20
    brtt

    brtt

      Na KFD prawie jak w domu ;)

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPipPip
    • 1585 postów
  • Wiek: 26
    • Płeć:Mężczyzna
    To po co rankingi i testy skoro kazdy samochod jest tak samo awaryjny? -bzdura kompletna.
    • 0




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko