Skocz do zawartości

Zdjęcie

Rzuć Palenie Albo Się Męcz

- - - - - rzuc palenie albo mecz

  • Zamknięty temat Ten temat jest zablokowany

#1
stnproject

stnproject

    Nowy na pokładzie

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 10 postów
  • Wiek: 33
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:wlkp
    Dziwna sprawa... jestem aktywnym człowiekiem, na siłowni ćwiczę 2 razy w tygodniu, niestety na więcej czasu nie mam, pływam raz w tygodniu,,, niestety moja praca jest bardzo pochłaniająca i stresująca. Problemem jest walka z nałogiem. Próbowałem już wszystkiego, począwczy od nastawienia przez różnego rodzaju preparaty. Owszem bywało i tak, ze nie paliłem miesiac czasu, ale w bardzo stresujących sytuacjach znowu siegałem po papieroska.. PAlenie szkodzi każdy wie, ale nałogiem jest sie cale zycie. Może Wam sie udało wygrać i w jaki sposób?
    • 0

    Doradca KFD

    Doradca KFD
    • KFD pro

    Siemka, sprawdź ofertę specjalną:




    Poniżej kilka linków do tematów podobnych do Twojego:

    #2
    BalloO

    BalloO

      Od nyndzy do piniyndzy

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPipPip
    • 3421 postów
  • Wiek: 33
    • Miasto:Łódź
    • Staż [mies.]: 22
    ja ci podam sprawdzony - kolezka próbował

    jarał szlugi 12 lat w wieku 30lat doszedł do 1,5paczki dziennie

    -na początku walka z glodem nikotywnowym:
    wyliczyl sobie ile tych mg tej nikotyny ze szlugów wciaga i rozpisał sobie cos ala cykl z gum i plastrów nicorette czy jakos tak
    z kazdym dniem jarał a tego szluga mniej i zastepowal to tymi gumami - po tem juz tylko same gumy i plastry - a potem z tyg na tyg zjezdzal z dwki mg nikotyny
    trwalo to 3-4 miesiace

    -do tego walka z tymi stresujacymi sytuacja
    a wyszedl on w taki sposob ze palił zjare jak cos go 'denerwowalo' - i w jednej chwili sytuacja stresujaca zaminiala sie przyjemna
    wychodzil on z zlozenia ze lepiej spalic lufe zjary niz 1,5 paczki szlugow

    -do tego nałóg ze musisz trzymac peta reku i czuc dym w ryju
    tu zjara tez okazala sie pomocna


    ogolnie trwalo to jakies 3-4miechy i mu sie udalo
    gosc ma dzisiaj 400zł wiecej miesiecznie - ktore teraz i tak na zjare wydaje :rolleyes:
    • 0

    #3
    luiza

    luiza

      Na KFD prawie jak w domu ;)

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPip
    • 1738 postów
  • Wiek: 41
    • Płeć:Kobieta
    • Miasto:WO
    Myślę, że nie jestes dostatecznie przekonany do rzucenia palenia. Wiesz, że to szkodliwe, ale lubisz palic, bo Cie to uspokaja. Znajdź coś zastępczego. Najbardziej znanym sposobem jest chyba rzucie gumy, skubanie pestek itp. Pomyśl też jak śmierdzisz, kiedy wracasz z papierosa... Pomyśl jak czuje sie Twoja dziewczyna/żona całując się z Toba - równie dobrze mogłaby wylizać popielniczkę...
    Policz ile wydajesz na papierosy i zaplanuj sobie jakis wydatek np. nowe felgi, nowy tv i kup to po odstawieniu papierosów (zawsze mozna zrobic debet :rolleyes: )
    I nie mów, że ciężko rzucic palenie, bo stres itp. Ja rzuciłam w zeszłym roku, a rok 2006 był jednym z najgorszych w moim życiu - nawet mój kot umarł... Musisz nabrac głębokiego przekonania, że dasz radę, nie jesteś ciotą i możesz żyć bez tych śmierdzieli.
    Powodzenia
    • 0

    #4
    Pan Andrzej

    Pan Andrzej

      Spam to mój żywioł

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPipPipPip
    • 7799 postów
  • Wiek: 31
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:JAPAN
    • Staż [mies.]: 60+

    gosc ma dzisiaj 400zł wiecej miesiecznie - ktore teraz i tak na zjare wydaje :rolleyes:

    :blink: urzekła mnie ta historia :-(
    • 0

    #5
    stnproject

    stnproject

      Nowy na pokładzie

    • Użytkownicy
    • Pip
    • 10 postów
  • Wiek: 33
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:wlkp
    Próbowałem zastąpić gumami, ale cieżka sprawa, większość osób w moim otoczeniu pali papierosy, przerwa na dymka w pracy jest standardem ...
    • 0

    #6
    ~Łukasz

    ~Łukasz

      teamKFD

    • KFD Mod
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 9191 postów
  • Wiek: 30
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:kyfydy
    to czy przestaniesz palić zależy tylko i wyłącznie od Ciebie, jeśli naprawdę chcesz rzucić palenie to zrobisz to...;)
    fakt nałóg ma się przesz całe życie ale to ty w niego wpadłeś a nie ktoś inny....
    ja wygrałem tak z nałogiem, że go w ogóle nie mam i myślę to jest najlepszy sposób ;)

    Edytowany przez ~Łukasz, 15 marzec 2007 - 14:05 .

    • 0

    #7
    lowcadusz77

    lowcadusz77

      Wczuwa się w forum

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 157 postów
  • Wiek: 41
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Zabrze/Eindhoven
    • Staż [mies.]: malo!!
    Ja rzucilem fajki rok temu i zrobilem to bardzo drastycznie.Pierwszego dnia odwyku zapalilem jednego papierosa,a na drugi dzien juz zero.Tydzien sie meczylem a potem juz z gorki.Polecam taka drastyczna metode.Kiedys prubowalem gum,nikorete,slonecznika...ale pomoglo tylko stanowcze powiedzenie dosyc!Zadnych zamiennikow ani kompromisow!
    • 0

    #8
    stnproject

    stnproject

      Nowy na pokładzie

    • Użytkownicy
    • Pip
    • 10 postów
  • Wiek: 33
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:wlkp
    Chyba za bardzo kocham papieroski ...
    • 0

    #9
    seth®

    seth®

      House M.D.

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPipPipPipPip
    • 5365 postów
  • Wiek: 6
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:London
    • Staż [mies.]: brak

    nawet mój kot umarł...

     
    pięknie, zamęczyłaś kota... to tak sie odreagowywałaś w stresie?? ;)

    Chyba za bardzo kocham papieroski ...


    przestań... ja też sie przymierzam do tego by rzucić, wiec próbuj i trzymaj za mnie kciuki a będę trzymał za ciebie.
    • 0

    #10
    Valmont

    Valmont

      LEGIO PATRIA NOSTRA

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPipPip
    • 2571 postów
  • Wiek: 51
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:z wojny
    • Staż [mies.]: 6lat
    ja jak sobie mocno postanowie to potrafie nie palic ale czesto jest tak ze mam zly dzien jakis problem mnie dopada przy czym popadam juz w depresje (niedlugo podejmuje leczenie u psychologa) wyjde na dwor spotkam sie z znjaomym ktory pali i cos wemnie peka i siegam po fajke ... ale przyznam ze dziennie staram sie saplic max 5-8fajek

    bede 3mal kciuki za tych co rzucaja....

    Edytowany przez Valmont, 15 marzec 2007 - 18:33 .

    • 0

    #11
    lwn_pce

    lwn_pce

      Nowy na pokładzie

    • Użytkownicy
    • Pip
    • 44 postów
  • Wiek: 31
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Z nienacka:)
    Ja się zamknąłem w pokoju na 2 tygodnie z komputerem dobrymi gierkami i wodną mineralną %) tylko na siłownie wychodziłem strasznie chciałem rzucić i nie paliłem 2 miesiące ale niestety wróciłem do nałogu...
    • 0

    #12
    ___KAMIL___

    ___KAMIL___

      Kazach(R)

    • Spamer ;)
    • PipPipPipPipPipPipPip
    • 7096 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:się biorą dzieci???
    • Staż [mies.]: Sporo
    Ja paliłem 3 lata 2 razy próbowałem zucić no ale po 2 max 3 miechach wracałem do małogu.
    Obecie nie palę wogóle 51 dzień i mam nadzeję że już niegdy nie zacznę palić.
    Moim zdaniem najgorsze jest przyzwyczajenie jarania do różnych okoliczności a sam nałóg nie jest taki straszny.

    Pozdro.dla niepalących i tych co rzucają
    • 0

    #13
    chudy czy pompowany koks

    chudy czy pompowany koks

      Wlatca Much

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 630 postów
  • Wiek: 36
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:KFD
    • Staż [mies.]: troche
    gadanie głupiego ze ktos po 3 latach palenia jest wielkim nałogowcem to siedzi w psychice człowieka. ja od 10 roku zaczołem jarac i jarałem przez 10 lta i wkoncu rzuciłem bez jakis wpomagaczy czy cos tam zawzioems ie i nie jaram juz 3 lata petów i jetem ich wiekim przeciwnikiem ... doza motywacje dawało mi to podczas rzucania jak ktos do mnie odezwął sie zaraz po wyjaraniu szluga ... noz k.....a jaki trypel z mordy jak ja tak miałem to mi az sie zygac chce jak se przypomne juz nie wspomne o baierze z dupeczka po takim szlugaresie %)
    • 0

    #14
    Dr X

    Dr X

      generał

    • Aktywny użytkownik
    • PipPipPipPipPipPip
    • 4435 postów
  • Wiek: 39
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:od Ciebie z domu
    • Staż [mies.]: w pyte

    gadanie głupiego ze ktos po 3 latach palenia jest wielkim nałogowcem to siedzi w psychice człowieka. ja od 10 roku zaczołem jarac i jarałem przez 10 lta i wkoncu rzuciłem bez jakis wpomagaczy czy cos tam zawzioems ie i nie jaram juz 3 lata petów i jetem ich wiekim przeciwnikiem ... doza motywacje dawało mi to podczas rzucania jak ktos do mnie odezwął sie zaraz po wyjaraniu szluga ... noz k.....a jaki trypel z mordy jak ja tak miałem to mi az sie zygac chce jak se przypomne juz nie wspomne o baierze z dupeczka po takim szlugaresie %)

    w pełni zgadzam się z przedmówcą...ja tez paliłem 7 lat i rzuciłem fajki ponad 2 lata temu. bez żadnych plastrów, gum czy innych tego typu ścierw... trzeba się poprostu zawziąć i nie palić... trzeba być twardym a nie miekkim, podejść do sprawy pomęsku a nie lamentować jak to strasznie ciężko jest rzucić, nienawidze takiego biadolenia... w większości wypadków ludzie co tak gadają wcale nie chcą rzucić tylko zwrócic na sibie uwage, a tym sposobem nikomu sie nie zaimponuje walką z niby strasznym nałogiem...żałosne gadanie wywal fajki do śmieci nie płacz tylko nie pal, jeżeli rzeczywiście nie chcesz rzucić....
    • 0

    #15
    Dr X

    Dr X

      generał

    • Aktywny użytkownik
    • PipPipPipPipPipPip
    • 4435 postów
  • Wiek: 39
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:od Ciebie z domu
    • Staż [mies.]: w pyte
    znaczy jeżeli chcesz rzucić...
    • 0

    #16
    ___KAMIL___

    ___KAMIL___

      Kazach(R)

    • Spamer ;)
    • PipPipPipPipPipPipPip
    • 7096 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:się biorą dzieci???
    • Staż [mies.]: Sporo
    No pewnie że tak , zamiast bezsensownie gadać trzeba działać.
    Też nigdy nie używałem plastrów , albo gum.Najbardziej dopinguje mnie to że nie paląc nawet symbolicznie jestem dużo silniejszy w seriach.tz wolniejsz się męcze , nie poce się tak itp
    Dawniej mimo że malo na początku paliłem po kilku machnięciach sztangą nie mogłem złapać powietrza a przez to szybko się męczyłem.
    Pozaty jak to wygląda jak gość wychodzi z siłowni i odpala szluga

    Połączenie wręcz komiczne
    • 0

    #17
    luiza

    luiza

      Na KFD prawie jak w domu ;)

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPip
    • 1738 postów
  • Wiek: 41
    • Płeć:Kobieta
    • Miasto:WO

     
    pięknie, zamęczyłaś kota... to tak sie odreagowywałaś w stresie?? ;)


    aj look nie pisz tak... chociaż wówczas prędzej zamordowałabym swojego chłopa niż kotka %)


    A co dopalenia: uważam, że nie ma 'nie mogę' jest tylko lenistwo. Przestańcie się mazać, chcieć, to móc
    powodzenia wszystkim rzucającym :)
    • 0

    #18
    BozeKopsnijRozum

    BozeKopsnijRozum

      KFD to mój dom ;)

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPipPip
    • 3813 postów
  • Wiek: 12
    ciekawy temat zwlaszcza ze postanowilem od dzis rzucic palenie .. %)
    mmm .. slyszalem o jakis tabletkach ( nie nicorette czy inne cuda ) , podobno strasznie odrzucaja od papierosow . moze ktos z Was sie z nimi spotkal i wie jak sie nazywaja ? wiem ze najwazniejsza jest silna wola ale chyba tak owej nie mam i raczej bede musial siegnac po jakies wspomagacze . zycze powodzenia wszystkim rzucajacym . %)

    pzdr.
    • 0

    #19
    chudy czy pompowany koks

    chudy czy pompowany koks

      Wlatca Much

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 630 postów
  • Wiek: 36
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:KFD
    • Staż [mies.]: troche
    nie badz mięczakiem.... chciałem byc kozak i zaczołes palic jak wiekszosc ludzi aby nie byc gorszym od innych i imponowac innym .... to teraz odróc sie... pokaz ze mozesz tez z tego zrezygnowac ......PALENIE JUZ JEST NIE MODNE...
    • 0

    #20
    tOugh cookie

    tOugh cookie

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 333 postów
  • Wiek: 82
    • Miasto:Wrocław
    • Staż [mies.]: malo
    jak to mówi katolicka nauka społeczna :rolleyes: kazdy ma wolna wole i od niego zalezy co zrobi ze swoim zyciem (przynajmniej w jakims stopniu %) ) wiec mowienie, ze: nie dam rady, nie mam silnej woli, kocham papieroski itp. jest tylko usprawiedliwianiem siebie przed lenistwem. z pozdrowieniami od pani katechetki %)
    • 0




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko