Skocz do zawartości

Zdjęcie

Redukcja, problemy z wagą

- - - - -

  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć

#1
czarny5103

czarny5103

    Nowy na pokładzie

  • Nowi na forum
  • Pip
  • 3 postów

Siemka. Pisze w sumie pierwszy raz na forum więc z góry przepraszam jeśli zły dział. Mam problem z redukcją, mianowicie waga skacze mi w górę i i w dół zamiast spadać. 4 tygodnie temu ważyłem 88,6kg z rana na czczo, teraz waga oscyluje między 88kg a 87kg. Tutaj moje pytanie czy to normalne? Mam 18lat oraz 180cm wzrostu. Deficyt kaloryczny 500 kalorii, trenuję 3 razy w tygodniu (trening siłowy bez aerobów) diety nie mam ułożonej ściśle ale dziennie jem 180-200g białka, 70g tłuszczy oraz do 300g węglowodanów (jak najmniej prostych) Proszę o pomoc, z góry dzięki za odpowiedzi, pozdrawiam :)


  • 0

Doradca KFD

Doradca KFD
  • KFD pro

Siemka, sprawdź ofertę specjalną:




Poniżej kilka linków do tematów podobnych do Twojego:

#2
Broxu

Broxu

    KFD Premium

  • KFD pro
  • PipPipPipPip
  • 972 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Lublin

    Po 4 tygodniach diety powinien być zauważalny spadek. Ale nie kontrolujesz kcal i go nie ma ;p


    • 1

    #3
    czarny5103

    czarny5103

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 3 postów

    Po 4 tygodniach diety powinien być zauważalny spadek. Ale nie kontrolujesz kcal i go nie ma ;p

    Mam aplikacje na telefonie, liczę kalorie przez cały dzień najdokładniej jak mogę ;)


    • 0

    #4
    Axi93

    Axi93

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPip
    • 987 postów
  • Wiek: 28
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 7 Lat

    Problem może leżeć w złym rozłożeniu poszczególnych posiłków i wartości odżywczych w okresie dobowym tj: w przełożeniu na efektywną pracę hormonów w szczególności: insulina, ACTH---->kortyzol, leptyna--->grelina, GH itp jeżeli ta kwestia jest zaburzona, lub nie maksymalizuje twoich efektów jak u większości ludzi którzy nie mogą osiągnąć rezultatu to może być to jedna z głównych przyczyn. Kolejnym problemem może być za wysoka podaż węglowodanów względem całodobowej aktywności fizycznej i wydatkowania ich na procesy w szczególności energetyczne, odnowa--->regeneracja, praca erytrocytów itp. Sama zamiana cukrów prostych na dużą ilość złożonych może również nie zawsze przynosić efekty. 

     

    Radziłbym z pewnością zadbać o w/w elementy oraz zwiększyć podaż tłuszczy do minimum 1g / kg oraz zadbać o odpowiednią ilość NNKT - omega 3 oraz nasyconych :) 

     

    Również potreningowe wprowadzenie w zależności od twojego wytrenowania treningu interwałowego 10 - 20min lub ew. cardio czy też zwiększenie samej głównej sesji treningu siłowego może okazać się pomocne :) 


    • 1

    #5
    Broxu

    Broxu

      KFD Premium

    • KFD pro
    • PipPipPipPip
    • 972 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Lublin

    Wpisałem Twoje makro w kalkulator i wyszło mi, że jesz ok 2600kcal, a tyle to Twoje utrzymanie. Przynajmniej wg kalkulatora. I skoro waga się waha a kcal i bwt w miare trzymasz, to po prostu jesz za dużo jak na swoją aktywność- zjadana pula jest na utrzymanie wagi.


    • 1

    #6
    czarny5103

    czarny5103

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 3 postów

    Wpisałem Twoje makro w kalkulator i wyszło mi, że jesz ok 2600kcal, a tyle to Twoje utrzymanie. Przynajmniej wg kalkulatora. I skoro waga się waha a kcal i bwt w miare trzymasz, to po prostu jesz za dużo jak na swoją aktywność- zjadana pula jest na utrzymanie wagi.

    Możesz podać kalkulator którym to liczyłeś? Ja jak liczyłem utrzymanie to wychodziło około 3500 kcal


    • 0

    #7
    Axi93

    Axi93

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPip
    • 987 postów
  • Wiek: 28
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 7 Lat

    Kalkulatory online, wzory i inne schematy wyliczające "zapotrzebowanie" są najczęściej niemal bezużyteczne. Każdy z nas to indywiduum, rodzimy się z pewnymi genetycznymi uwarunkowaniami, zestawami enzymatycznymi, włóknami mięśniowymi, od dzieciństwa kształtujemy swoje wzorce względem żywności i aktywności fizyczne, oddziałujemy na wrażliwość insulinową ----> hiperplazja tkanki tłuszczowej, dbamy o takie a nie inne elementy w naszej sylwetce za pośrednictwem sporów zarówno wytrzymałościowych jak i siłowych czy kondycyjnych, więc klucz nie leży w jakimś kalkulatorze lecz w empirii. Jedynym rozwiązaniem jest badanie adaptacji swojego organizmu względem spożywanych wartości odżywczych / ilości posiłków itp. oraz powolne zmiany nawykowe :) 

     

    Przyjmij sobie pewną zdroworozsądkową wartość której myślisz, że trzymałeś się cały czas, czy to będzie 2500 czy 3000 "kalorii" nie musi się to przekładać od razu na "zalewanie". Jeżeli spożyjesz zbyt dużą podaż to będziesz mógł korzystniej spożytkować ten nadmiar energii na cięższym czy też intensywniejszym / dłuższym treningu co przełoży się pośrednio na lepszy rezultat sylwetkowy / siłowy itp. Od tej wartości masz wiele metod co możesz zmienić, a nie jest to tylko ucinanie kalorii ( deficyt ) lub nadmiar. Możesz zarówno dobierać produkty lepszej jakości: pełny aminogram / lipidogram, korzystniej działać na gospodarkę hormonalną, czy zmieniać intensywność treningową, lepsza regeneracja itp :) 

     

    Najważniejszą zasadą jest abyś nie trzymał się zdania większości, że liczy się "bilans i makro" bo jest to płytkie i bezowocne rozumienie funkcji naszego organizmu :) 


    • 1

    #8
    Broxu

    Broxu

      KFD Premium

    • KFD pro
    • PipPipPipPip
    • 972 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Lublin

    http://1percentedge.com/ifcalc/

    Ja wolę policzyć swoje zapotrzebowanie w kalkulatorze, po miesiącu korekt wiem jakie aktualnie mam zapotrzebowanie. Poznanie moich "indywidualnych unormowań genetycznych i enzymatycznych" pewnie potrwałaby trochę dłużej ;p Te całe kcal i bwt to duuuże uproszczenie, fakt, ale działa. Kalkulator to nie wszystko, to co wyrzuci i tak trzeba sprawdzić empirycznie, ale chociaż nie robimy tego na ślepo. W innym wypadku trzeba by się ważyć i mierzyć przez miesiąc zapisując jedzone posiłki, później przeanalizować jak zmieniało się ciało na takiej podaży. No to ja nadal wole kalkulator. A powolne zmiany nawyków? Jak ktoś pije codziennie litr coli to ma zmniejszać jej ilość po szklance na tydzień? 


    • 0

    #9
    Axi93

    Axi93

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPip
    • 987 postów
  • Wiek: 28
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 7 Lat

    Oczywiście każdy wybierze swoją drogę, można też pić Colę zero, sosy zero, puddingi zero, zaburzać pracę najważniejszych hormonów poprzez ciągłe całodobowe stymulowanie insuliny, ale przecież złota rada mędrców Internetu - "Wpisz w bilans i jedz co chcesz :) / Utnij kcal to schudniesz / Jesteś ekto jedz 5000 kcal to w końcu masa pójdzie" :). 

     

    W takim razie jak sobie poradzisz z ludźmi, gdzie niektórzy przy odpowiednich wartościach wg kalkulatora przy podobnym zapotrzebowaniu, aktywności i diecie tyją diametralnie, zaś inni chudną lub nie realizują swoich celów :) Nie można każdemu dawać wiecznie jednej rady: Jedz Mniej / Jedz Więcej / Zwiększ węglowodany / Zmniejsz tłuszcze itp :) 


    • 0

    #10
    Broxu

    Broxu

      KFD Premium

    • KFD pro
    • PipPipPipPip
    • 972 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Lublin

    Ja nie jestem dietetykiem, jedynie podpowiadam ludziom jak wygląda schemat, który generalnie działa. Każdy sam musi przetestować, zobaczyć jak będzie reagował, dopasować to pod siebie. Nie namawiam także nikogo do złego, niezdrowego jedzenia. Nie analizuje badań hormonalnych. Jedynie podpowiadam w temacie kaloryki, bo to jakby nie patrzeć jest głównym czynnikiem wpływającym na to czy tyjemy czy chudniemy.


    • 0

    #11
    Axi93

    Axi93

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPip
    • 987 postów
  • Wiek: 28
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 7 Lat

    W tym rzecz, że właśnie nie jest to GŁÓWNYM czynnikiem :) Znacznie ważniejszą rolę właśnie odgrywa mówiąc już bardzo krótko: Rozkład tłusz. / biał / węgl. podczas całego dnia oraz ich ilość. Tak jak zdarzają się przypadki ludzi spożywających notorycznie za dużo węglowodanów w ubogokalorycznej diecie tj 1000 - 1500 kcal i tyją, tak nagle zaczynając jeść przeważającą ilość tłuszczy przy diecie unormowanej w kalorie tj: 2500 - 3000 np: MCT, NNKT chudną zachowując pracę całego organizmu w jak najlepszym i zdrowym stanie :) 


    Edytowany przez Axi93, 19 kwiecień 2017 - 18:24 .

    • 0

    #12
    Broxu

    Broxu

      KFD Premium

    • KFD pro
    • PipPipPipPip
    • 972 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Lublin

    Kalorie nie są najważniejszym czynnikiem ale ilość bwt jest. Przecież właśnie ilość bwt określa ilość kalorii. Ilość kalorii i rozkład/zbilansowanie bwt to najważniejsze czynniki które będą decydowały o tym czy będziemy redukować czy gromadzić. Reszta jest mniej znacząca, nie robi takiej różnicy, no i osobna kwestia to zdrowie.


    • 0

    #13
    Axi93

    Axi93

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPip
    • 987 postów
  • Wiek: 28
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 7 Lat

    Niestety to nie działa w obie strony. 

    Zobacz, manewrując wyłącznie B/T/W sam sobie narzucasz swoją magiczną pulę "kalorii", jednak przyjmując pewien schemat bilansu to pod niego dopasowujesz również zazwyczaj schematyczne rozłożenie które Ci pokaże kalkulator: Tyle i tyle % WW B i T. 

    No i właśnie nie kalorie i często pseudo zbilansowana dieta ( bo zazwyczaj ludzie polecają diety na WW rzędu przykładowo 300g przy tłuszczach na poziomie 50g ) jest wyznacznikiem, ale właśnie chociażby hormony i ich oddziaływanie na organizm, to one decydują ile czego przyswoją nasze komórki mięśniowe, ile tłuszczowe, ile energii zwydatkujemy na treningu, jak będzie wyglądała nasza regeneracja, odbudowa DOMS, zwiększanie pojemności glikogenu, korzystanie z IMTG, nasza odporność, poziom stresu, ilość energii dostarczanej na trening. To wszystko jest wieloetapowym konstruktem nie opierającym się tylko na słowach znacznej większości osób rzędu: " Liczy się bilans / Zbilansowana dieta / Rozkład BTW " bo co to znaczy? Co znaczy zbilansowana? Zauważ ile osób się główkuje codziennie żyjąc latami w przekonaniu, że jedzą zdrowo jednak wychodzą z błędnych założeń, że to co zdrowe musi poprawić ich sylwetkę, odporność, samopoczucie i dodać siły niezależnie od ilości, jakości tych produktów czy korzystania z nich w odpowiednich porach i łączeniu z odpowiednimi posiłkami, więc nie, ta "reszta" nie jest mniej znacząca, ba ! To właśnie to wszystko co napisałem odpowiada za problemy ludzi którzy chodzą do lekarzy i dietetyków oraz proszących właśnie tu na forach o pomoc :) Dlatego też moje wypowiedzi staram się aby były długie i dobrze wytłumaczone ażeby w miarę możliwości ktoś mógł nabyć odrobinę więcej wiedzy aniżeli życie w przekonaniu że świat stoi przed nim otworem bo zgadza mu się makro i węglowodany :) 

     

    Na tym kończę te i poprzednią dyskusję, bo pisanie w kółko o tym samym i zaśmiecanie tym powtarzaniem postu jest bezcelowe :) 


    • 0




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników