Skocz do zawartości

Zdjęcie

REDUKCJA - dieta jest, treningi są a waga stoi...

- - - - -

  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć

#1
rojass

rojass

    Wczuwa się w forum

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 99 postów
  • Wiek: 37
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Tczew
    • Staż [mies.]: 12

    Hej,

    jako że brakuje mi już pomysłów co zmienić w swoim trybie odżywiania i treningu po raz kolejny proszę was o pomoc. Takie dane otrzymałem od dietetyka podczas szybkiej, niezapowiedzianej wizyty.

    Wiek : 31

    wzrost: 177

    waga: 78-79

    % tkanki tłuszczowej: 24,9

    % tkanki mięśniowej: 36,6

    podstawowa przemiana materi 1781

     

    Mój cel to 72kg, biegam 3 razy w tygodniu, około 40km tygodniowo ( 2x 10-12km + 1x 15-25km). z różną intensywnością. Praca siedząca. Skupiam się głównie na tej dyscyplinie, siłownię traktuję jako uzupełnienie treningu ( kiedyś rok systematycznie ćwiczyłem, ale bez większych efektów).

    Niestety, ale moja waga i %fatu mocno mnie spowalnia, inna sprawa, że źle to wygląda i nie czuję się z tym dobrze.

    Dietę staram się trzymać, zjadam około 2000-2200kcal dziennie. B 181g/W-143g/T-70g.

    W dni, w których biegam dorzucam więcej węgli przed treningiem. Po treningu rzadko kiedy jem, wypijam BCAA+L Glutamina z QNT, na kolację kostka twarogu.

    Tak to mniej więcej wygląda:

    śniadanie:

    2 całe jaja + 2 białka

    60g płatków owsianych

    miód/dżem do smaku

    B-30g, W-60g, T-29g, kcal 660

     

    II śniadanie

    200g indyka smażonego na małej ilości oliwy

    mix sałat, pomidor, ogórek

    oliwa 15-20g

    w DT dorzucam makaron/ryż, warzywa na patelnię itp

    B-43g, W-2g, T-25g w DT dochodzi około 50g Węgli, kcal 380-450

     

    obiad:

    100g ryżu/makaronu

    200g kurczaka/indyka

    warzywa, sałatka, buraki itp

    B-62g, W-70g, T-8g, kcal 630

     

    około 2 godziny po jedzeniu biegam, gdzie tracę w granicach 800-1000kcal, w zależności od intensywności i długości trwania biegu. Po biegu wypijam tylko BCAA i L Glutaminę - nie mam ochoty jeść, choć czasem wrzucę jakiegoś wafla czy wypiję szkalnkę soku - bez obżarstwa z zachowanie zdrowego rozsądku. Jestem amatorem i maniakalne podejście do diety już mi minęło, choć ogólne makro w trakcie dnia staram się trzymać. Jak wypiję 2 piwka, to nie zjem tego i owego ;)

     

    kolacja:

    200-250g twarogu półtłustego -

    B-46g, W-10g, T-11g, kcal 320 kcal

     

    Łącznie:

    B-180g, W-143g, T-70, kcal - 1990

     

    Nie podjadam słodyczy, nie pijam słodkich napojów, zwykle woda, woda z cytryną, oczywiście czasem trafi się sok pomarańczowy czy cola, piwo,  ale nie w ilościach takich, żeby o tym pisać.

    A waga jak stanęła na 78kg tak stoi i ruszyć się nie chce. Od 3 miesięcy praktycznie nie drgnęła, minimalnie zmniejszyły się obwody, ale przy raczej dużej intensywności treningowej i raczej okrojonych kaloriach w posiłkach moim zdaniem fat już dawno powinien się ruszyć.

    Czas na treningi mam ograniczony ( 2 letnie dziecko i żona w 9 miesiącu ciąży - łatwo nie jest ;) )

    Chciałbym dorzucić do tych trenignów biegowych 2 dni z siłownią gdzie będę ćwiczył FBW. W domu mam hantle, drążek z różnymi chwytami itd.

     

    Poradźcie co zmienić, czy jem za mało w DT czy za dużo w DNT - mi pomysły się skończyły. Może pokuszę się o spalacz, ale to w ostateczności.

    pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc

     


    • 0

    Doradca KFD

    Doradca KFD
    • KFD pro

    Siemka, sprawdź ofertę specjalną:




    Poniżej kilka linków do tematów podobnych do Twojego:

    #2
    nonic

    nonic

      Na KFD prawie jak w domu ;)

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPipPip
    • 1377 postów
  • Wiek: 24
    • Płeć:Mężczyzna

    Dwie możliwości - obcięcie węgli (20-30g), dorzucenie jeszcze aerobów.  Jak bedzie Ci mało kcal to zrób reverse diet do punktu zero i od tego odcinaj.


    • 0

    #3
    Arnold1201

    Arnold1201

      Wczuwa się w forum

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 100 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Łódź
    • Staż [mies.]: 12

    a może masz za mało węgli? ja na swojej pierwszej redukcji tez tak obcialem wegle na poziom 130g dziennie i powiem Ci ze waga przestała spadać,miałem strasznie nadęty brzuch, nie mówiąc o tym że czułem się katastrofalnie. mówisz że zjadasz 2200 kcal i spalasz 800 czyli tak jakbyś dostarczał 1400 kcal dziennie. Tyle szczuplutkie kobietki spożywają :) spróbuj dołożyć węgli np 50 g tygodniowo do poziomu 3g/kg masy ciała. tym bardziej że ćwiczysz na siłownii. będziesz obserwował i sam podejmiesz decyzję. w każdym razie na mnie taka obcinka działała bardzo słabo,ale każdy jest inny ;) Powodzenia!


    • 0




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko