Skocz do zawartości

Zdjęcie

Redukcja, aeroby i zabezpiecznie mięśni

- - - - -

  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć

#1
MajestatycznyTur

MajestatycznyTur

    Wczuwa się w forum

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 64 postów
  • Wiek: 27
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 50

    Witam, przymierzam sie do swojej pierwszej redukcji i szukam odpowiedzi na kilka nurtujacych mnie pytan. Waga waha sie od 88 do 90 kg, wzrost okolo 176cm. Moim celem jest zrzucenie 10-12 kg.

     

    Mysle, aby wykonywac aeroby ( ide tutaj raczej w kierunku interwalow) rano na czczo, w zanadrzu mam kreatyne BCAA i Spalacz, jednak czy to dobra droga ? Chodzi mi o to czy powinienem napasc sie rano prochem( kreatyna, Bcaa ) na pusty zoladek i dopiero isc robic aero ? A moze lepszym rozwiazaniem jest aero okolo 30 min po treningu silowym ? z gory powiem, ze silownia na ktora uczeszczam ma wyznaczony czas korzystania tj. 1.5h a tyle zajmuje mi trening silowy zatem te umowne 30 min to czas powrotu do domu, przejscia sie do jakiegos parku itd .

     

    Jak ma sie sprawa do dawkowania Bcaa ? 1g na 1kg masy ciala ? Tylko przed aero czy rowniez po ? 

     

    Rozumiem ze interwaly sa trudniejsza forma aero zatem ile razy w tygodniu powinienem je wykonywac ? Zastanawialem sie nad 3-4.po 20-25 min, w pozniejszym okresie prawdopodobnie zwiekszajac czas badz intensywnosc.

     

    Z gory dziekuje za odpowiedzi.

     


    • 0

    Doradca KFD

    Doradca KFD
    • KFD pro

    Siemka, sprawdź ofertę specjalną:




    Poniżej kilka linków do tematów podobnych do Twojego:

    #2
    jansta

    jansta

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 771 postów
  • Wiek: 25
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Białystok

    Chcesz 90g BCAA jeść?

    Co do aerobów, to obie opcje są dobre.

    W dni treningowe nie należy raczej robić interwałów przed treningiem, żeby nie zmęczyć mięśni. Po treningu i w dni nietreningowe jak najbardziej, ale nie należy przesadzać. I tak moim zdaniem dobrym wyjściem jest po prostu zwykły spacer - jak masz luźniejszy dzień, wyjdź sobie rano na dwór, idź w dal, pooddychaj sobie świeżym powietrzem, po półgodzinie zacznij wracać. I tyle.

     

    Co do zabezpieczenia, to moim zdaniem katabolizm nocny to jeden wielki mit i nie ma sensu w siebie ładować prochu z rana. Żeby doprowadzić do rozpadu włókien mięśniowych, trzeba naprawdę mocno wywijać, organizm zwykle nie dąży do niszczenia swojej struktury, nie mówimy tu o jakichś ekstremalnych warunkach na granicy przetrwania. Natomiast BCAA może przydać się okołotreningowo lub nawet w trakcie treningu, jeśli ten jest wymagający i trwa powyżej godziny. I to w ilościach tak do 15-20g, a nie 1g/kg masy ciała.

     

    Wiele osób zauważa spadki w masie mięśniowej, a w rzeczywistości tracą jedynie wodę i glikogen wypełniający mięśnie i stąd biorą się teorie o tych katabolizmach i spustoszeniu w mięśniach. Aminokwasy i inne rzeczy typu spalacze to fajne dodatki, ale nic więcej :) Dieta i umiejętny trening są tu kluczem. Przynajmniej ja tak to widzę. Pozdrawiam :)


    • 0

    #3
    MajestatycznyTur

    MajestatycznyTur

      Wczuwa się w forum

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 64 postów
  • Wiek: 27
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 50

    Co do tego BCAA to chodzilo mi o 1g na 10kg masy ciala ale cyferka nie weszla  i wyszla bzdura ;p W kazdym razie dziekuje za wyczerpujaca wypowiedz. 


    • 0

    #4
    Dr.SAA

    Dr.SAA

      Się rozkreca

    • Nowi na forum
    • PipPipPip
    • 269 postów
  • Wiek: 31
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 5 lat
    istnieje badanie naukowe, prowadzone na wytrenowanych zawodnikach, w czasie biegu na 4500 km (to nie pomyłka w druku, słownie: cztery i pół tysiąca kilometrów!). Biegacze po tym gigantycznym dystansie stracili średnio 11 lb (5kg) tłuszczu i 2.5 lbs (1.1kg) mięśni. Należy wziąć pod uwagę, że byli to wyczynowcy – ale ... Cały biznes suplementacyjny bazuje na strachu konsumentów przez katabolizmem. Stąd „antykataboliki" (np. BCAA) sprzedają się znakomicie. Niestety, z praktycznego punktu widzenia strach przed katabolizmem i paleniem się mięśni nie ma żadnego racjonalnego uzasadnienia. Co gorsza, w badaniach naukowych większość sprzedawanych preparatów okazała się nie mieć deklarowanego działania „ochronnego" dla mięśni (np. HMB, glutamina).

     

     

    A co z glikogenem – po treningu muszę szybko wziąć węglowodany, bo spalą się mięśnie!?"

    U niewytrenowanego mężczyzny, ważącego 70 kg zasoby glikogenu w organizmie mają ok. 1600 kcal (licząc sam glikogen zmagazynowany w mięśniach!). W postaci tłuszczu zmagazynowane jest 110 000 (sto dziesięć tysięcy kalorii!). W wysiłku wytrzymałościowym już po kilku minutach udział procesów tlenowych jest przeważający. W biegu na 5 km udział procesów tlenowych wynosi aż 87%, na 10 km już 97% (w tych procesach upraszczając źródłem energii są właśnie zmagazynowany tłuszcz i glikogen).

    „Rezerwy triacylogliceroli (tłuszczu) zgromadzone w organizmie człowieka są tak duże, że ich ubytek w czasie całodniowej pracy jest znikomy, a ich wyczerpanie nawet w kilkanaście godzin jest niemożliwe. Zasoby glikogenu natomiast w czasie intensywnej pracy (około 70% VO2max) mogą zostać zużyte już po 90 minutach" (źródło: „Fizjologiczne podstawy wysiłku fizycznego", J. Górski )

    Co to oznacza? Nie musisz się obawiać drastycznego spadku ilości glikogenu mięśniowego oraz sypać węglowodanów (carbo, vitargo i podobnych) na każde 30 minut pracy. Dostarczanie węglowodanów w trakcie wysiłku rozważ dopiero po więcej niż godzinie np. biegu, pływania czy jazdy na rowerze (innej pracy wytrzymałościowej)! Wcześniejsze ich podawanie nie ma żadnego uzasadnienia. Ważący 91 kg mężczyzna, w trakcie biegu o tempie 16 km/h spali w ciągu 1 godziny trwania jedynie 1125 kcal. Trening kulturystyczny (70-80% CM) dla mężczyzny ważącego 100 kg to wydatek rzędu 630-700 kcal w ciągu godziny. Jak widać zasoby glikogenu w mięśniach bez trudu wystarczą na pokrycie intensywnego treningu siłowego trwającego nawet 2 godziny, im cięższy i lepiej wytrenowany zawodnik – tym większe zasoby glikogenu posiada! Szybkie uzupełnianie glikogenu? Kolejny mit obalony.

     

     

     

     

     

     

     

     

     

    - żródło zapożyczone. 


    • 2

    #5
    Patryg

    Patryg

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPipPip
    • 1170 postów
  • Wiek: 27
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 16

    istnieje badanie naukowe, prowadzone na wytrenowanych zawodnikach, w czasie biegu na 4500 km (to nie pomyłka w druku, słownie: cztery i pół tysiąca kilometrów!). Biegacze po tym gigantycznym dystansie stracili średnio 11 lb (5kg) tłuszczu i 2.5 lbs (1.1kg) mięśni. Należy wziąć pod uwagę, że byli to wyczynowcy – ale ... Cały biznes suplementacyjny bazuje na strachu konsumentów przez katabolizmem. Stąd „antykataboliki" (np. BCAA) sprzedają się znakomicie. Niestety, z praktycznego punktu widzenia strach przed katabolizmem i paleniem się mięśni nie ma żadnego racjonalnego uzasadnienia. Co gorsza, w badaniach naukowych większość sprzedawanych preparatów okazała się nie mieć deklarowanego działania „ochronnego" dla mięśni (np. HMB, glutamina).

     

     

    A co z glikogenem – po treningu muszę szybko wziąć węglowodany, bo spalą się mięśnie!?"

    U niewytrenowanego mężczyzny, ważącego 70 kg zasoby glikogenu w organizmie mają ok. 1600 kcal (licząc sam glikogen zmagazynowany w mięśniach!). W postaci tłuszczu zmagazynowane jest 110 000 (sto dziesięć tysięcy kalorii!). W wysiłku wytrzymałościowym już po kilku minutach udział procesów tlenowych jest przeważający. W biegu na 5 km udział procesów tlenowych wynosi aż 87%, na 10 km już 97% (w tych procesach upraszczając źródłem energii są właśnie zmagazynowany tłuszcz i glikogen).

    „Rezerwy triacylogliceroli (tłuszczu) zgromadzone w organizmie człowieka są tak duże, że ich ubytek w czasie całodniowej pracy jest znikomy, a ich wyczerpanie nawet w kilkanaście godzin jest niemożliwe. Zasoby glikogenu natomiast w czasie intensywnej pracy (około 70% VO2max) mogą zostać zużyte już po 90 minutach" (źródło: „Fizjologiczne podstawy wysiłku fizycznego", J. Górski )

    Co to oznacza? Nie musisz się obawiać drastycznego spadku ilości glikogenu mięśniowego oraz sypać węglowodanów (carbo, vitargo i podobnych) na każde 30 minut pracy. Dostarczanie węglowodanów w trakcie wysiłku rozważ dopiero po więcej niż godzinie np. biegu, pływania czy jazdy na rowerze (innej pracy wytrzymałościowej)! Wcześniejsze ich podawanie nie ma żadnego uzasadnienia. Ważący 91 kg mężczyzna, w trakcie biegu o tempie 16 km/h spali w ciągu 1 godziny trwania jedynie 1125 kcal. Trening kulturystyczny (70-80% CM) dla mężczyzny ważącego 100 kg to wydatek rzędu 630-700 kcal w ciągu godziny. Jak widać zasoby glikogenu w mięśniach bez trudu wystarczą na pokrycie intensywnego treningu siłowego trwającego nawet 2 godziny, im cięższy i lepiej wytrenowany zawodnik – tym większe zasoby glikogenu posiada! Szybkie uzupełnianie glikogenu? Kolejny mit obalony.

     

     

     

     

     

     

     

     

     

    - żródło zapożyczone. 

    Czyli jak mam ochote i czas to sadzam swoja tłusta dupe na rower i jade sobie 2h i z moim preznym bajcepsem nic sie nie stanie ? mam pulsometr


    • 0

    #6
    KaczyAK

    KaczyAK

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 408 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 5 lat

    mozesz, ale po co 2h ? %) zwykly HIIT po żarciu załatwi sprawe, i lepiej rozbuja metabolizm niz aeroby 


    • 0




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko