Skocz do zawartości

Zdjęcie

PRE WORKOUT SUPPLEMENTS

- - - - -

  • Zamknięty temat Ten temat jest zablokowany

#1
Kamil-Nowakowski

Kamil-Nowakowski

    HI TEC NUTRITION

  • Partner KFD
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 11988 postów
  • Wiek: 36
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Giżycko
    • Staż [mies.]: długo
    NOWE CZY STARE?
    PRZEDE WSZYSTKIM SKUTECZNE FORMY KREATYNY, STAKÓW KREATYNOWYCH I PREKURSORÓW TLENKU AZOTU

    Niemal codziennie w laboratoriach na całym świecie dokonywane są innowacyjne połączenia chemiczne pomiędzy kreatyną a różnymi organicznymi molekułami oraz modyfikacje mniej lub bardziej znanych cząsteczek stosowanych w dozwolonym wspomaganiu dietetycznym w sporcie. Jednocześnie w prasie naukowej jak i popularno-naukowej pojawiają się nowe doniesienia i wyniki badań eksperymentalnych na zwierzętach (czasami z udziałem ludzi), które potwierdzają lub negują skuteczność tego rodzaju środków parafarmaceutycznych stosowanych do przyrostu siły i masy mięśniowej, poprawy wydolności i wytrzymałości, skróceniu czasu adaptacji wysiłkowej i regeneracji oraz redukcji tkanki tłuszczowej. Producenci suplementów i odżywek szybko wykorzystują te nowości do wprowadzania na rynek kolejnych, udoskonalonych staków kreatynowych i coraz bardziej zaawansowanych form kreatyny. Pośród tego ogromnego chaosu informacyjnego nawet najbardziej świadomy i wnikliwy sportowiec nie jest w stanie odróżnić naukowych faktów od mitów i marketingowej manipulacji, które bombardują nas zaraz po wejściu na sportowe fora dyskusyjne, portale internetowe a także w trakcie przeglądania różnych magazynów sportowych. Cóż zatem robić? Można zasięgnąć opinii eksperta (expert@hitec.pl) lub czytać jak najwięcej tego rodzaju artykułów a potem samemu wyciągnąć właściwe wnioski.
    W dzisiejszym artykule zajmę się kilkoma „nowościami” z obszaru suplementacji „neo-kreatyną” i syntezą tlenku azotu – tematy ostatnio bardzo modne, szczególnie za oceanem. Na potrzeby lepszego zrozumienia i właściwej interpretacji aktualnych, pseudonaukowych doniesień medialnych wybrałem kilka ciekawych substancji, które posiadają dość dobrze udokumentowaną skuteczność a są nimi: orotoniany kreatyny, KIC, OKG, jabłczan cytruliny, estry kreatyny. Na koniec wspomnę o starych i zapomnianych już formach kreatyny, które tak naprawdę z racji historii spożycia i aktualnych doniesień powinny obecnie przeżywać swój renesans a także przytoczę parę przykładów substancji wspomagających i wzmacniających skuteczność kreatynowych formulacji.

    Bombardowanie mięśni witaminą B13
    Koenzym witaminy B12 – brzmi groźnie i jednocześnie kreuje w naszej wyobraźni obraz potężnego przyrosty masy mięśniowej niczym po zastrzyku z Deca-Durabolinu. Z pewnością każdy z Was słyszał a może i stosował tego rodzaju biologicznie aktywną formę witaminy B12 – niestety najczęściej bez większego efektu. W moich oczach podobne wrażenie, szczególnie po przestudiowaniu literatury naukowej, robi witamina B13 czyli kwas orotowy. Już w latach 60 ubiegłego stulecia, w byłym Związku Radzieckim dokonywano eksperymentów na tej substancji. Jak się okazało kwas orotowy na wielu płaszczyznach wspomaga działanie kreatyny. Przede wszystkim utrzymuje optymalny poziom ATP – uniwersalny nośnik energii – uczestnicząc w syntezie związków nukleotydów. Wzrost stężenia nukleotydów w komórkach mięśniowych pobudza kurczliwość włókien mięśniowych, nasila syntezę białek mięśniowych a tym samym przyrost masy Waszych mięśni. Kwas orotowy zwiększa wewnątrzkomórkową pulę rybozy a także podnosi poziom beta-alaniny i karnozyny w mięśniach. Karnozyna pełni istotną funkcje przeciwutleniającą (ochrona przed wolnymi rodnikami) oraz buforującą zakwaszenie mięśni – jesteś w stanie dłużej i intensywniej trenować, odczuwasz mniejszy ból w trakcie wykonywania serii. Ponadto ostatnie badania pokazują, że beta-alanina wzmacnia działanie kreatyny, powodując większe przyrostu siły i beztłuszczowej masy mięśniowej w porównaniu do suplementacji samą kreatyną. Podsumowując nie musisz już szukać w suplementach na rynku beta-alaniny, karnozyny czy rybozy, gdyż stosowanie wyłącznie kwasu orotowego przyniesie podobny skutek co wrzucenie do odzywki wszystkich wymienionych substancji.

    New „KIC” on the block oraz antykatabolik jakiego jeszcze nie było
    KIC czyli α-ketoizokapronian z pewnością nie pozwoli spalić (strawić) Waszych mięśni w trakcie intensywnego treningu, gdyż jako pierwszy produkt degradacji leucyny hamuje enzymy uczestniczące w utlenieniu aminokwasów BCAA. Oznacza to, że więcej leucyny będzie zużywanej do inicjacji syntezy białek mięśniowych a nie spalanej podczas treningu. Z poprzednich artykułów wiemy już jak kluczową rolę w budowaniu beztłuszczowej masy mięśniowej pełni leucyna. Zatem wszelkie działania polegające na zatrzymaniu jej degradacji przyniosą skutek w postaci wzrostu syntezy białek i naprawy komórek mięśniowych po treningu.
    Z pewnością zauważyliście, że obecnie częściej stosuje się substancje prekursorowe lub metabolity znanych cząsteczek takich jak: kreatyna, arginina, leucyna czy też glutamina a ma to swoje głębokie uzasadnienie fizjologiczne i jest potwierdzone większą skutecznością anaboliczną/antykataboliczną. Na szczególną uwagę w tej materii zasługuje α-ketoglutaran ornityny (OKG) charakteryzujący się bardzo silnym działaniem antykatabolicznym, a jak wiecie każda cząsteczka antykataboliczna idealnie pasuje do anabolicznych właściwości kreatyny. OKG wykazuje swoje właściwości, gdyż, w surowicy krwi, a także w komórkach mięśniowych, podnosi poziom glutaminy, argininy, leucyny, izoleucyny, tyrozyny oraz proliny.

    Tlenek azotu i kreatyna mają wspólne korzenie
    Bez wątpienia kreatyna współgra z tlenkiem azotu w nabywaniu muskularnej sylwetki i osiąganiu wyżyn wydolności fizycznej. Powszechnie znany jest fakt, że zastosowanie przed treningiem suplementów pobudzających syntezę tlenku azotu powoduje większy napływ krwi do mięśni co jest niemal od razu widoczne jako tzw. „pompa mięśniowa”. Natomiast przed-treningowa suplementacja kreatyną zwiększa w mięśniach ilość wysokoenergetycznych związków, zużywanych do pracy mięśni podczas treningu. Jednakże tlenek azotu i kreatyna wpływają korzystnie także na po-treningową regenerację. Mikropęknięcia włókien mięśniowych w trakcie intensywnego treningu uruchamiają mechanizmy prowadzące do ich naprawy - uaktywnienie syntezy tlenku azotu pobudza regenerację i hipertrofię (rozrost) tkanki mięśniowej. Prawidłowe uwodnienie komórek mięśniowych (efekt stosowania kreatyny) sprzyja skuteczniejszej i szybszej regeneracji powysiłkowej. Zatem idealnie byłoby, zarówno przed jak i po treningu, stosować jednocześnie kreatynę i argininę oraz substancje zwiększające poziom argininy, gdyż to właśnie z argininy organizm wytwarza tlenek azotu i kreatynę. Bardzo skutecznym boosterem poziomu argininy jest jabłczan cytruliny, który:
    • stymuluje syntezę tlenku azotu lepiej niż zażywanie samej argininy,
    • redukuje poziom kwasu mlekowego w mięśniach i amoniaku we krwi – wzrost aktywności cyklu mocznikowego,
    • zwiększa regenerację puli ATP i fosfokreatyny – wzrost aktywności cyklu Krebsa.

    Estry kreatyny czyli uzbrojona po zęby kreatyna
    Wyobraźcie sobie, że u jedynie 20% sportowców stosujących kreatynę dochodzi do maksymalnego wysycenia mięśni tą cząsteczka a 20-30% atletów w ogóle nie reaguje na suplementację kreatyną, nawet w megadawkach. Najprawdopodobniej sytuacja ta wynika z regulacji mechanizmu transportującego kreatynę do komórek mięśniowych w odpowiedzi na jej zwiększoną podaż oraz niską rozpuszczalność w tłuszczach a tym samym słabą przenikalność przez warstwy lipidowe. Jednakże można częściowo oszukać ten ujemny mechanizm kontrolowany przez białkowe transportery na powierzchni błon komórkowych miocytów poprzez zwiększenie rozpuszczalności kreatyny w tłuszczach. Estryfikacja cząsteczki kreatyny (obecnie dostępne są różne formy estrów kreatyny) zapewni jej łatwiejsze przemieszczenia się przez lipidową błonę komórkową do wnętrza komórek z ominięciem białkowych transporterów. Manipulacja ta sprawi, że więcej przyjętej kreatyny przeniknie do komórek mięśniowych. Kolejną ciekawą i jednocześnie pożądaną właściwością kreatyny jest zwiększona retencja wody w organizmie. Pamiętajmy jednak, że woda powinna znaleźć się w komórkach mięśniowych a nie przestrzeniach zewnątrz- i międzykomórkowych. Estry kreatyny efektywnie zwiększają całkowitą i wewnątrzkomórkową zawartość wody w przeciwieństwie do monohydratu, który, z racji utrudnionego wnikania do komórek, zatrzymuje wodę w przestrzeniach międzykomórkowych. Stosując estry kreatyny będziecie w stanie efektywniej gromadzić zarówno kreatynę/fosfokreatynę jak i wodę w komórkach mięśniowych i co ważne nie będziecie czuć się i wyglądać „nalani”.

    Zwróćcie uwagę na….
    Analizując składy dostępnych na rynku staków i suplementów kreatynowych czy też boosterów tlenku azotu powinniśmy zwrócić szczególną uwagę na obecność pewnych substancji, które mówią o jakości i skuteczności takich suplementów. Dla przykładu porządny i nowoczesny suplement kreatynowy powinien zawierać zaawansowane formy kreatyny w tym jak najwięcej różnych estrów i orotonianów kreatyny, glikocyjaminę oraz kwas guanidynopropionowy (GPA). Jeśli chodzi o połączenia chemiczne kreatyny z różnymi substancjami erogenicznymi to warto przypomnieć sobie o jabłczanach, cytrynianach, pirogronianie i α-ketoglutaranie, które nie dość, że zwiększają rozpuszczalność i stabilność kreatyny w wodzie to dodatkowo stymulują komórkowe procesy produkcji energii. Ciekawym rozwiązaniem jest połączenie cząsteczki kreatyny z HMB, które daje efekt „2 w 1” czyli jednoczesną podaż silnego anabolika z antykatabolikiem. Oczywiście nie możemy zapomnieć, że są już dostępne na rynku substancje, które bezkalorycznie, niczym dekstroza, wtłaczają kreatynę do komórek mięśniowych. Przykładem takiej substancji jest D-pinitol. Tak jak wcześniej pisałem kreatyna współpracuje z tlenkiem azotu zatem warto szukać preparatów naszpikowanych argininą, jabłczanem cytruliny, α-ketoglutaranem ornityny oraz różnymi formami kreatyny. Nie bez znaczenia jest obecność L-norwaliny, która hamując enzym degradujący argininę – arginazę – zwiększa wewnątrzkomórkowe stężenie argininy zużywanej do syntezy m.in. tlenku azotu.
    Na koniec wspomnę tylko o składnikach, które skutecznie wzmacniają funkcjonowanie kreatyny, choć ich mechanizm działanie nie jest bezpośrednio związany z gospodarką ATP w mięśniach. Wszelkiego rodzaju adaptogeny roślinne takie jak na przykład ekstrakty roślinne z: Panax ginseng, Rhodiola rosae, Withania somnifera, Lepidium mayenii, Muira Puama, Pfaffia paniculata, jak sama nazwa wskazuje, przyspieszają adaptacje organizmu do zwiększonego wysiłku fizycznego i razem z kreatyną, stymulatorami syntezy tlenku azotu, aminokwasami BCAA (w szczególności leucyną) inicjują, podtrzymują i wzmacniają procesy anaboliczne w organizmie oraz regenerację po-wysiłkową. Natomiast doskonałym uzupełnieniem boosterów tlenku azotu są wyciągi roślinne z zielonej herbaty, pestek winogron i pokrzywy indyjskiej Coleus forskohlii.
    Jak widzicie rynek staków i suplementów kreatynowych oraz stymulatorów syntezy tlenku azotu jest bardzo dynamiczny i szalenie rozwojowy. Ciężko przewidzieć co za parę lat będzie modne i dostępne w sklepach z odżywkami a tym czasem skupmy się na sprawdzonych, mniej lub bardziej popularnych cząsteczkach kreatyny, aminokwasach, intermediatach procesów energetycznych oraz roślinnych adaptogenach i substancjach erogenicznych. Mam nadzieje, że ten krótki przegląd nowoczesnych substancji będzie Waszym drogowskazem w wyborze właściwego suplementu. W obszarze kreatynowych nowości cały czas trzymam rękę na pulsie i obiecuje podzielić się z Wami rzetelną dawką informacji tak szybko jak coś nowego pojawi się w literaturze naukowej.
    • 0

    Doradca KFD

    Doradca KFD
    • KFD pro

    Siemka, sprawdź ofertę specjalną:







    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko