Skocz do zawartości

Zdjęcie

Praca na wakacje.

- - - - -

  • Zamknięty temat Ten temat jest zablokowany

#1
amazonskidruid

amazonskidruid

    Nowy na pokładzie

  • Nowi na forum
  • Pip
  • 4 postów

Cześć, w tym roku 19 lat, matura. Będę miał trochę czasu więc będę chciał podreperować jakoś budżet. I tu pytanie, czy szukać pracy jako dostawca pizzy (mam w sumie już to zagwarantowane) czy jako jakaś inna "profesja". A może jakieś zarabianie przez internet? Czy robić grzecznie swoje i liczyć na napiwki? :D


  • 0

Doradca KFD

Doradca KFD
  • KFD pro

Siemka, sprawdź ofertę specjalną:




Poniżej kilka linków do tematów podobnych do Twojego:

#2
~M I S T R Z

~M I S T R Z

    KFD to mój dom ;)

  • Aktywny user KFD
  • PipPipPipPipPipPip
  • 3924 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Staż [mies.]: 10 LAT

Zawsze możesz sie zająć jakąs bandytką, ale to też trzeba wiedzieć jak robić %)


  • 1

#3
Sidło

Sidło

    Na KFD prawie jak w domu ;)

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 1853 postów
  • Wiek: 25
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Jaworzno
    • Staż [mies.]: 5lat

    Zawsze możesz sie zająć jakąs bandytką, ale to też trzeba wiedzieć jak robić %)

    Właśnie, akurat wiosna, może byś w ogródku pomógł  ;)

     

    A tak na poważnie, to pizzakurier to przynajmniej w moim mieście dosyć fajna praca, szybki hajs, bo tygodniówki a nie miesięczne wypłaty. Aż mi szkoda, że nie chcą nikogo na pełny etat ;d


    • 1

    #4
    amazonskidruid

    amazonskidruid

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 4 postów

    Czyli nic dodatkowego, chyba że ktoś jakieś pomysły. Bandytka nie dla mnie xd.


    • 0

    #5
    matiKKS

    matiKKS

      Wczuwa się w forum

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 94 postów
  • Wiek: 25
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:WLKP
    • Staż [mies.]: IX.13r

    W ubiegłym roku miałem fajną wakacyjną pracę, ale trzeba się było narobić. Z hurtowni alkoholi rozwoziliśmy na sklepy ciężarówką lub busem napoje, głównie piwa w skrzynkach. Byłem konwojentem, gdy dojechaliśmy na sklep rozładowywałem towar z samochodu, kierowca wózkiem ręcznym zawoził na magazyn, braliśmy puste opakowania i jazda dalej. Wynagrodzenie jakieś 8.3zł/ H, ale powiedzmy szczerze, że w ciągu godziny to pracowałem do 45minut, reszta to przejazd. Niestety dziennie często ponad 11h w pracy, cała ciężarówka do rozładowania to około 16 ton, które trzeba złożyć z samochodu na ziemię lub w najgorszym przypadku (około 2/5 sklepów) zanieść na magazyn ręcznie. Takie hurtownie na okres letni potrzebują pracowników, ponieważ sklepy zamawiają towar w naprawdę dużych ilościach.


    • 0

    #6
    Grz3gorz

    Grz3gorz

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 277 postów
  • Wiek: 24
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Białystok
    • Staż [mies.]: 4
    Możesz tez spróbować poszukać pracy sezonowej za granica. Zbieranie truskawek czy tam innych owoców bądź warzyw. W internecie sa strony które oferuja taka prace. Sam rok temu jeździłem do Niemiec na truskawki płaca 8€/h po 10h tylko, ze na magazynie układanie truskawek na paletach noszenie palet itp. Ciężka praca, ale w tydzien zarobi sie więcej niż tutaj robiąc cokolwiek innego. Ja ta prace znalazłem w gazecie.
    • 0

    #7
    drojek723

    drojek723

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 3 postów

    na Twoim miejscu poszedłbym do pracy ale na bezpłatne praktyki w kierunku w którym idziesz na studia.

    moze po praktykach uda się Tobie pogodzić studia + miejsce w którym miałeś praktyki i bedziesz mógł u nich zostać nawet na jakiś procent etatu.

    przemyśl takie rozwiązanie - chodź wiem że liczy się dla Ciebie kasa tu i teraz na najbliższe wakacje...


    Ale jak chcesz zarobić to mogę pomóc. Podam Tobie link. Jak ktos z niego coś kupi to oddam Tobie 80% zysku minus podatek. Co Ty na to? :)


    • 0

    #8
    yahoomlody

    yahoomlody

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPip
    • 685 postów
  • Wiek: 26
    • Płeć:Mężczyzna

    hmmm, właśnie w temacie obok pisałem o tym ile można zarobić rozwożąc pizzę, a więc;d.

     

    pracowałem oczywiście prawilnie bez podatków innych głupot, miałem płacone od wyjazdu 5zł/7zł (w zależności od strefy). ale nawet przejście do bloku po drugiej stronie ulicy było liczone jako "dowóz", więc 5 zł wpadało ;). Pracowałem po 12h dziennie (11-23), niestety pizzeria średnio prosperowała, dopiero jak zmienił się właściciel to wyjazdów zaczęło być na przyzwoitym poziomie, a wyjazdy = kasa, bo od godziny nie było płacone. Średnio zarabiałem koło 8-10 zł/h, mój rekord jednej dniówki na czysto (po odliczeniu wachy) to koło 200 złotych, ale z reguły było z 90-100 złotych. Numerację najbliższych budynków poznałem szybko, więc nawigacja przydawała mi się tylko na dalsze wyjazdy. Jeśli chodzi o napiwki to było różnie, czasem biedne rodziny dawały 5 zł, a czasem jacyś nowobogaccy czekali na resztę 30 groszy. Aczkolwiek z napiwków wychodziło mi opłacenie benzyny. Najlepiej jak jest zamówienie extra i trzeba kupować po drodze piwo albo fajki dla klienta, wtedy zawsze większy napiwek. 

     

    Bekową sytuację miałem tylko jedną, jak jakaś milf chciała mnie namówić żebym z nią został, zjadł pizzę i wypił piwko  :crazysex: . Praca paradoksalnie jest dosyć męcząca, bo to nie jest samo jeżdżenie autem, jest strasznie dużo chodzenia, czasem winda nie działa, czasem nie podjedziesz blisko pod klatkę i trzeba zasuwać kawałek. Ale posiłek pracowniczy (pizza) był :D


    Edytowany przez yahoomlody, 19 maj 2015 - 17:48 .

    • 0




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko