Skocz do zawartości

Zdjęcie

Potencjalne zagrożenie

- - - - -

  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć

#1
kistos

kistos

    Puszek

  • KFD pro
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 5117 postów
  • Wiek: 25
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Malbork
    • Staż [mies.]: 120
    Jest tak sytuacja :

    Siedzę w Malborku na peronie i czekam na pociąg. W moim kierunku podchodzi 2-3 typów. Od razu jak zobaczyłem ich gęby wiedziałem co zaraz usłyszę. No więc podchodzą, stają naprzeciwko mnie i mówią że są z z zakładu karnego i zrzutę na piwo robią i czy się nie dołożę. I co przeciętny obywatel ma zrobić ?
    Jakieś 50 metrów dalej za budynkiem jest ochroniarz, a w budynku kilku jego kumpli. Ale zanim zdążył by podbiec to takie typy w trzech zdążyli by przerobić obywatela na miazgę. Załóżmy też że jest już tak 16-17 godzina czyli na jesieni już ciemno a na peronie nie ma żadnych innych ludzi.

    Wyciągnięcie portfela w tej sytuacji to szczytowa głupota, a przynajmniej moim zdaniem.

    Ja osobiście mówię że nie mam albo że nie noszę przy sobie pieniędzy. Ale co jeśli by to nie wystarczyło ? Ewentualna walka byłaby bardzo ryzykowna ze względu na przewagę liczebną. Poza tym kto wie czy nie posiadają jakiejś broni np noża. Znowu bycie opryskliwym czy agresywnym też nie jest dobrym pomysłem.

    Powiecie żeby kupić gaz lub pałkę teleskopową ale broń nic nie pomoże. Prawdopodobieństwo że zaatakowany przez troje typa cywil zdąży wyciągnąć gaz i go użyć jest znikome. Znowu jeśli to jest uczeń szkoły to chyba z czymś takim do szkoły nie wejdzie. Np u nas już kilka razy w szkole ktoś gaz pieprzowy rozpylił i nauczyciele są strasznie wrażliwi na tym punkcie.

    Miałem już kilka takich sytuacji i tak się zastanawiam. Jak najlepiej się zachowywać i odpowiadać. Co wy byście zrobili ?
    • 0

    Doradca KFD

    Doradca KFD
    • KFD pro

    Siemka, sprawdź ofertę specjalną:




    Poniżej kilka linków do tematów podobnych do Twojego:

    #2
    grzywi

    grzywi

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 290 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 36
    ja zazwyczaj w tego typu sytuacjach(akurat dokladnie takiej nie mialem) obracam to wszystko w ' sam bym sobie...(zaleznie o co pytaja: wypil,zapalil)' najczesciej o fajke pytaja rozne typy, to jak widze ze idzie jakis taki ryj co jak powiem ze nie pale to zaraz odpowie 'to dorzuc sie cos na fajki' albo cos w tym stylu, to mowie ze ' sam od rana nic nie palilem;/' albo ze ' sam wszystkich pytam o fajke' i wtedy wydaje mu sie ze nie mam kasy ani fajek

    wg mnie w miare dobre to ;d
    • 3

    #3
    EuzebiuszKFD

    EuzebiuszKFD

      aj-ef-bi-bi-pro

    • Mod Ogólny
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 11087 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 09`

    Waga w [kg]: 66

    Przytyć.

    Podróżuję praktycznie co tydzień na 300-400km relacjach, byłem już na wielu dworcach PKP/PKS o różnych godzinach i jeszcze żaden cwaniak mnie nie zaczepił. Jeśli chodzi o tzw. żuli, zawsze staram się asertywny, bo to ludzie wbrew pozorom mili i nawet po % potrafią trzymać jakiś tam poziom relacji interpersonalnych. Do tych cwaniaczków odpowiedziałbym krótko i na temat - trzeba było sobie życie ułożyć, a nie teraz żebrać po dworcach.

    Zasada jest bardzo prosta - ofiarą staje się ten, kto w przypadku nieprzyjemnej sytuacji się nie obroni. Zacznij ostro trenować, zapisz się na SW, a takie dylematy znikną. IMO poczucie bezpieczeństwa w dzisiejszych czasach to podstawa.
    • 0

    #4
    Dran0

    Dran0

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 3951 postów
  • Wiek: 31
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wypizdów Zdrój
    • Staż [mies.]: 1
    @UP" Do tych cwaniaczków odpowiedziałbym krótko i na temat - trzeba było sobie życie ułożyć, a nie teraz żebrać po dworcach. "
    Zapewne MOD ze trzema od tak sobie porodził, bo nie sądzę by po takiej wypowiedzi przyznali Ci rację i odeszli dziękują za życiową radę.


    Wiem,że słabe porównanie ale piszę. Jak byłem mały i wiedziałem, że papierosy zabiorą jak wyjmę. To wcześniej chowałem większość gdzieś w bezpiecznym miejscu a 2 czy 3 mogłem pogodzić stracić. Podobnie z kasą ze 2/3 zeta.

    Jak byłem 40/50 kg mniejszy to robiłem pewnie blef :teletubbies: [oczywiście, cenne rzeczy schowane w bezpiecznym miejscu] otwierał plecak/torbę tak na przypał i nawet doniośle, w ogóle krzyczałem że nic nie mam i zaczynałem wypakowywać wszystkie rzeczy na ziemię [książki, strój na WF itp. tylko nie telefon i portfel %) ]
    ps. nie sprawdza się jak nikogo nie ma w pobliżu :) "Chcesz to sprawdź" , "no zobacz, że nic nie mam" - Prawie krzykiem.
    No z kilka razy udało się,
    • 0

    #5
    RowGangsta

    RowGangsta

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 439 postów
  • Wiek: 22
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Ostrów Wielkopolski
    • Staż [mies.]: 24
    Moim zdaniem najlepiej powiedzieć, że sam nie masz (fajek,kasy itp.), przeważnie to działa. Czasami jednak są agresywni że kłamiesz itd. wtedy trochę gorsza sytuacja, jak trenujesz sztuki walki to wtedy lepiej, bo możesz walczyć, ale jak nie to znowu nie za bardzo. Z żulami to za dużego problemu nie ma, bo asertywnie im powiesz, trochę postraszysz i se pójdą. Najlepiej : próbuj ściemniać itd. a jeśli musisz to walcz, możesz mieć też okazję do ucieczki, ale rzadko to się zdarza.
    • 0

    #6
    kistos

    kistos

      Puszek

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPipPip
    • 5117 postów
  • Wiek: 25
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Malbork
    • Staż [mies.]: 120
    Nie chodzi oto że kroi mi się z nimi walka. Założyłem ten temat żeby inni mogli przeczytać i dowiedzieć się jak sobie radzić w takiej sytuacji. Sam zawsze ściemniam że nie mam a jak by co to najbliższemu dałbym w pysk i uciekał. Takie sytuacje są dość powszechne
    • 0

    #7
    EuzebiuszKFD

    EuzebiuszKFD

      aj-ef-bi-bi-pro

    • Mod Ogólny
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 11087 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 09`

    @UP" Do tych cwaniaczków odpowiedziałbym krótko i na temat - trzeba było sobie życie ułożyć, a nie teraz żebrać po dworcach. "
    Zapewne MOD ze trzema od tak sobie porodził, bo nie sądzę by po takiej wypowiedzi przyznali Ci rację i odeszli dziękują za życiową radę.

    Bycie MODem nie czyni ze mnie herosa - to po pierwsze. Wyznaję zasadę, że najlepszą obroną jest atak, więc skoro Ty potulnie odpowiadałbyś na ich pytania, udawał, że chcesz pomóc, to powodzenia - ze śliwskiem na oku %)
    • 0

    #8
    RowGangsta

    RowGangsta

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 439 postów
  • Wiek: 22
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Ostrów Wielkopolski
    • Staż [mies.]: 24

    Nie chodzi oto że kroi mi się z nimi walka. Założyłem ten temat żeby inni mogli przeczytać i dowiedzieć się jak sobie radzić w takiej sytuacji. Sam zawsze ściemniam że nie mam a jak by co to najbliższemu dałbym w pysk i uciekał. Takie sytuacje są dość powszechne

    Dobrze, że taki temat założyłeś. Czasami może się kroić walka po niby spokojnej rozmowie :-P .
    • 0

    #9
    Albatros93

    Albatros93

      KFD to mój dom ;)

    • Spamer ;)
    • PipPipPipPipPipPip
    • 2011 postów
  • Wiek: 26
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: N/T
    Nic nie zrobisz.
    Masz do wyboru albo uciec albo dostać w mordę. Jak trenowałem MT to trener zawsze mówił że nie warto wchodzić w bójki i lepiej uciekać.
    • 0

    #10
    Enyo

    Enyo

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 315 postów
  • Wiek: 28
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 0
    Za wiele zrobić nie można trzech to trochę dużo nie poskłada się ich. Kiedyś gdy zaczynałem trenować to chciałem się często sprawdzać czy to na sparingach czy gdzieś tam ,byłem młody i głupi teraz wiem ze lepiej unikać walki,trawi się jakaś kontuzja czy po prostu dostaniesz w mordę,albo zatrzyma cię policja i sprawę ci założą.
    • 0

    #11
    WujekMaciek

    WujekMaciek

      Na KFD prawie jak w domu ;)

    • Aktywny użytkownik
    • PipPipPipPipPip
    • 1792 postów
  • Wiek: 37
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Belgistan %)
    • Staż [mies.]: 20 lat

    Wyznaję zasadę, że najlepszą obroną jest atak, więc skoro Ty potulnie odpowiadałbyś na ich pytania, udawał, że chcesz pomóc, to powodzenia - ze śliwskiem na oku %)


    wazysz 66kg i rzucasz sie na 3 twarzowcow, na przepusce z pierdla? b. sprytnie... podsumuje to tylko tak: %)
    tak calkiem po ludzku i kolezensku, proponuje ci zebys przestal tyle filmow akcji ogladac :klaps:


    do autora

    moja rada jest taka: staraj sie unikac takich sytuacji (ustronnych miejsc, gdzie jestes sam). a gdy sie w takich znajdziesz, to jak mozesz, bierz nogi za pas. nie ma dyskusji, nie ma filozofii i gdybania. moze "tylko" dostaniesz po mordzie i cie obrobia, a moze kose w zebra, a moze oderwiesz w potylice i obudzisz sie ze strasznym bolem doopy. nigdy nie wiesz na jakiego poyeba trafisz.

    zadne triki nie sa w 100% skuteczne. mozna nosic paczke fajek z 1nym papierosem w srodku, mozna miec z 50gr w kilku monetach w kieszeni, mozna sciemniac, ze kumpel juz idzie i on ma, mozna rozne rzeczy robic i mowic, ale jak soisz na przeciw 3 roslych zakapiorow, to wysztko moze sie zdarzyc.

    a jak nie mozesz uciec i wiesz, ze na pewno dojdzie do konfrontaji, to:
    http://www.kfd.pl/samoobrona-na-ulicy-152231.html/page__st__40

    pozdro
    • 1

    #12
    B-52

    B-52

      Wczuwa się w forum

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 105 postów
  • Wiek: 24
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Żagań
    • Staż [mies.]: 6
    Jeżeli znasz sztuki walki dosyć dobrze to można się przed takimi obronić i tu odowłuje się do Krav Magi która jest przydatna w takich chwilach. Szybko i na temat. Prawda jest też taka że w każdym znas podczas skoku adrenaliny przy takich sytuacjach odzywa się ukryte zwierze. Działasz jak drapieżnik ale to od Ciebie zależy czy pozwolisz mu wyjść.
    • 0

    #13
    kot090

    kot090

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 203 postów
  • Wiek: 29
    • Płeć:Mężczyzna

    Jeżeli znasz sztuki walki dosyć dobrze to można się przed takimi obronić i tu odowłuje się do Krav Magi która jest przydatna w takich chwilach. Szybko i na temat. Prawda jest też taka że w każdym znas podczas skoku adrenaliny przy takich sytuacjach odzywa się ukryte zwierze. Działasz jak drapieżnik ale to od Ciebie zależy czy pozwolisz mu wyjść.




    niekoniecznie. niektorych strach paralizuje i nie moga nawet slowa wydusic a co tu mowic o jakis walkach 3x1. prawda jest taka ze jezeli chcesz zalatwic trzech takich jak Ty lub wiekszych to musisz byc swietnie wyszkolony i miec za soba lata treningow. bez tego szanse sa male.

    raz sam widzialem jak kumpel z taekwondo zalatwil trzech na dysce. ale on mial juz jakies 4 lata treningu za soba, prawie 90 kg wagi, 190 cm wzrostu, przeciwnicy szczypiorami nie byli ale byli mniejsi i do tego to kumpel zaczal z partyzanta :p
    • 0

    #14
    b-c

    b-c

      tren percent body fat

    • Aktywny użytkownik
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 9163 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Mazury
    • Staż [mies.]: xx
    mialem identyczna sytuacje pare lat temu na peronie w sopocie - trzech lebkow, jeden z nich podszedl, dwoch czekalo pare metrow od lawki, wyjechal do mnie z tym samym tekstem. to chyba jakis pomorski sposob, zeby wyciagnac od przyjezdnych pare groszy %)

    sytuacja byla dla mnie dosc slaba, bo mialem ciezki, wartosciowy bagaz, nie znalem okolicy, czyli szybkie zawiniecie sie nie wchodzilo w gre, pieniadze tez mialem jak zawsze rozlozone po polowie - w bagazu i portfelu, w kieszeniach wyjatkowo nie mialem ani grosza i w razie czego bede musial wyjac portfel z kurtki.

    wiedzialem, ze podejda, dlatego od poczatku patrzylem im po twarzach, powoli wstalem i trzymalem reke w kieszeni z kastetem jak tylko ten jeden zaczal isc w moja strone. zapytal, czy nie rzuce mu paru zlotych na piwo. zamienilem z nim kilka zdan i dalem mu dwojke. wyciagnalem jeszcze od nich dwa szlugi i dostalem pare zyciowych rad w stylu "uwazaj, bo zawsze sie znajdzie jakas k...a" %)

    moglo sie skonczyc zupelnie inaczej, bo nigdy nie wiesz na kogo trafisz, ale roznych napietych sytuacji mialem sporo i wiem, ze najwazniejszy jest spokoj i zachowanie rownowagi miedzy ulegloscia, a zgrywaniem kozaka, jak wyczuja w tobie konkretnego goscia, to tez podejda z dystansem, jak poczuja frajera, to masz lipe. czasem nic sie nie da zrobic, bo nie chodzi im o to, zeby dostac fajka czy drobne, a zeby po prostu obic komus morde i jakbys sie nie zwijal niczego nie ugrasz.

    powodzenia
    • 2

    #15
    Killman

    Killman

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 2765 postów
  • Wiek: 30
    • Płeć:Mężczyzna
    wszystko zalezy od sytuacji, wygladu podejrzanego, jego sposobu wypowiedania sie, gestykulacji, dzieki czemu czesto poznasz cwanego agresora, takiego nawet duza masa ofiary nie przestraszy. 1 agresor na 2 ofiary to też czesty widok, ja przynajmiej takich mialem w swoim srodowisku
    z Twoja lekka masa , jedyna rada z najmniejszym ryzykiem: w najmniej spodziewanym przez nich momencie berz nogi za pas piorunem
    • 0

    #16
    RowGangsta

    RowGangsta

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 439 postów
  • Wiek: 22
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Ostrów Wielkopolski
    • Staż [mies.]: 24

    Jeżeli znasz sztuki walki dosyć dobrze to można się przed takimi obronić i tu odowłuje się do Krav Magi która jest przydatna w takich chwilach. Szybko i na temat. Prawda jest też taka że w każdym znas podczas skoku adrenaliny przy takich sytuacjach odzywa się ukryte zwierze. Działasz jak drapieżnik ale to od Ciebie zależy czy pozwolisz mu wyjść.

    Jest przydatna bo sam ją ćwiczę, jednak trener zawsze Nam mówi : powal jednego najskuteczniej i spierdal*j lub odrazu spieprzaj. Nigdy nie wiadomo czy ktoś nie ma noża, pałki teleskopowej czy nawet klamki, teraz takie pojeby łażą po świecie.. Nie każdy ma skoki adrenaliny, niektórych paraliżuje strach i nie wiedzą co robić, każdy ma inną psychikę.
    • 0

    #17
    V92

    V92

      Wczuwa się w forum

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 53 postów
  • Wiek: 34
    • Płeć:Mężczyzna
    Ci malborscy żebrzący na 'kolego, wspomożesz zakład karny?' to tacy groźni nie są, ale nie wiadomo na kogo się trafi w nieznanych rejonach.
    Ja zawsze stawiam się w ich sytuacji, że sam nie mam i na tym się kończy. Ale podczas przewagi liczebnej, gdy można wyczuć niecne zamiary lepiej sie szybko ewakuować ;p
    • 0




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko