Skocz do zawartości

Zdjęcie

Poranne bieganie

- - - - - bieganie masa poranne jogging

  • Zamknięty temat Ten temat jest zablokowany

#1
jufus

jufus

    Wczuwa się w forum

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 113 postów
  • Wiek: 36
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Avalon
    • Staż [mies.]: 60
    Witam - uwielbiam poranne bieganie przed śniadaniem (zawsze biegałem około 5km - wiem że to niedużo, ale rano organizm nie ma tak dobrej wydolności jak w ciągu dnia). Z tego co wiem, poranne bieganie pozwala na utrzymanie odpowiedniej wagi ciała i przyspieszenie metabolizmu - nie biegam jednak z tych powodów, lecz dla przyjemności. Moje pytanie dotyczy faktu, że jestem szczupły 65kg przy 181cm wzrostu i próbuję aktualnie nabrać trochę masy - przynajmniej do 70kg ;) a moim marzeniem jest 72 ;) Czy wystarczy, że uwzględnię bieganie w mojej diecie? Czy mam odstawić je do czasu, gdy nabiorę odpowiedniej masy ciała? A może powinienem już na zawsze zrezygnować z porannego biegania? Chętnie przeżuciłbym się na bieganie wieczorne, ale niestety we wszystkie dni mam dodatkowe zajęcia wieczorami tak, że nie jestem w stanie tego robić. Co możecie mi poradzić? Jaką decyzję podjąć???

    POZDRAWIAM
    • 0

    Doradca KFD

    Doradca KFD
    • KFD pro

    Siemka, sprawdź ofertę specjalną:




    Poniżej kilka linków do tematów podobnych do Twojego:

    #2
    KO.

    KO.

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 3671 postów
  • Wiek: 33
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Żory
    • Staż [mies.]: sezon
    nie rezygnuj z porannego biegania staraj sie cwiczyc na mase odpowiednia dieta a amsa przyjdzie. bedziesz nabieral miesni wolniej ale lepsza jakosc bieganie na czczo fajnie spala zbedny tluszcz...
    • 0

    #3
    jufus

    jufus

      Wczuwa się w forum

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 113 postów
  • Wiek: 36
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Avalon
    • Staż [mies.]: 60

    nie rezygnuj z porannego biegania staraj sie cwiczyc na mase odpowiednia dieta a amsa przyjdzie. bedziesz nabieral miesni wolniej ale lepsza jakosc bieganie na czczo fajnie spala zbedny tluszcz...

    dobrze mi to słyszeć ;) Zostanę więc przy moich porannych przyzwyczajeniach. Mam również pytanie do osób biegających na codzień - co z bieganiem w zimę? Pewnie większość osób zaprzestaje treningów biegowych w plenerze w momencie nadejścia przymrozków (osobiście sam tak robię ;) ) Chociaż przyznam szczerze, że wiele razy biegałem w zimę - czy jest to rozsądne? Czy dzięki bieganiu w niskiej temperaturze podnosimy sprawność naszego organizmu, czy tylko narażamy się na niepotrzebne infekcje, kontuzje itp??

    POZDRAWIAM
    • 0

    #4
    krwawybot

    krwawybot

      Na KFD prawie jak w domu ;)

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPipPip
    • 1427 postów
  • Wiek: 38
    • Miasto:ś
    • Staż [mies.]: 60+

    co z bieganiem w zimę? Czy dzięki bieganiu w niskiej temperaturze podnosimy sprawność naszego organizmu, czy tylko narażamy się na niepotrzebne infekcje, kontuzje itp??

    Ja nie przestaje biegac w zime i nie mam z tym związanych żadnych problemow zdrowotnych, co więcej nie pamiętam kiedy sie ostatni raz przeziębiłem- organizm przyzwyczaja sie do cięższych warunków jednak w zimie obowiązkowy jest po biegu ciepły prysznic i witaminka C. Jednak jeśli nie masz możliwości biegania gdzies gdzie nie masz śniegu do kolan to weź sie lepiej za basen - ja w zimie biegam po placu manewrowym w sumie nie lubie w kółko ale jest przynajmniej odśnieżony, radze też przemyśleć zmiane obuwia do biegów w zimie.
    • 0

    #5
    jufus

    jufus

      Wczuwa się w forum

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 113 postów
  • Wiek: 36
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Avalon
    • Staż [mies.]: 60
    Masz rację w sumie to nie biega się wcale źle w zimę - jest jednak pewne ryzyko - raz wybrałem się na przebieżkę w zimę około 10 km i w połowie drogi spotkałem koleżankę i to jeszcze na strasznym odludziu ;) pogadałem z nią jakieś 20 minut i okazało się że praktycznie moje mięśnie skostniały - wiadomo że podczas biegania organizm nieźle się poci - a pod wpływem zimna praktycznie zamarzło mi ubranie i prawie ciało ;) Powrotne 5km to był chyba mój najgorszy koszmar - później miałem taką traumę, że przez miesiąc zaprzestałem biegania ;) Dlatego teraz, gdy idę pobiegać, to nie zatrzymuję się nawet żeby zawiązać buty ;)

    Mam kolejne pytanie - jeśli biegam rano, czy nie jestem narażony na procesy kataboliczne w moim organizmie, czyli spalanie mięśni?? Czy po bieganiu - mam spożywać glukozę tak jak robię to po innych treningach, czy po prostu zjeść normalne płatkowe śniadanie??

    POZDRAWIAM
    • 0

    #6
    krwawybot

    krwawybot

      Na KFD prawie jak w domu ;)

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPipPip
    • 1427 postów
  • Wiek: 38
    • Miasto:ś
    • Staż [mies.]: 60+

    w połowie drogi spotkałem koleżankę i to jeszcze na strasznym odludziu ;) pogadałem z nią jakieś 20 minut i okazało się że praktycznie moje mięśnie skostniały - wiadomo że podczas biegania organizm nieźle się poci - a pod wpływem zimna praktycznie zamarzło mi ubranie i prawie ciało ;)

    Widocznie nie uważałes na fizyce- trzeba było nie przestawac sie ruszać ewentualnie ruszać sie razem z koleżanką ;)

    Mam kolejne pytanie - jeśli biegam rano, czy nie jestem narażony na procesy kataboliczne w moim organizmie, czyli spalanie mięśni?? Czy po bieganiu - mam spożywać glukozę tak jak robię to po innych treningach, czy po prostu zjeść normalne płatkowe śniadanie??

    Jeśli biegasz na czczo to glukoza obowiązkowa, jesli po śniadanku to wystarczą płatki, Katabolizm nie jest aż tak ogromny przy dystansach do 10km wiec nie ma co tragizować pozatym można go troche powstrzymac robiąc trening beztlenowy(chyba najlepiej w punkcie powrotu tzn połowie) w formie paru(tzn 30-50 powloli i pełnych- może być w podporze na ławce ale trzeba maxować- fajnie sie biegnie potem ;)) pompek(szybkie przejście z treningu tlenowego na beztlenowy podnosi troche testosteron co częściowo przeciwdziała silnemu wydzielaniu sie kortyzolu i tym samym katabolizmowi). Nie widze żadnych przeszkód do biegania i robienia masy.

    Edytowany przez krwawybot, 17 październik 2005 - 13:27 .

    • 0

    #7
    Eddy007

    Eddy007

      Wczuwa się w forum

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 51 postów
  • Wiek: 31
    • Miasto:Ruda Śląska
    ja bym radzil, zostawic poranne bieganie...Bieganie -fajna rzecz-sam lubie biegac.ALe lepiej by bylo jak bys zjadl sniadanie , a potem szedl biegac.
    Tylko jakas dieta-moze cwiczenia...i przybierzesz na masie...
    • 0

    #8
    jufus

    jufus

      Wczuwa się w forum

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 113 postów
  • Wiek: 36
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Avalon
    • Staż [mies.]: 60
    Już zrezygnowałem nawet z prób przybrania na masie :) Doszedłem do wniosku, że nie jest to dla mnie wcale istotne - czuję się świetnie z moją wagą 65 kg :) Co do biegania, to narazie je odstawiłem do momentu jak będzie ciepło - biegam tylko jeden dzień w tygodniu - na bieżni jak jestem na PRZYMUSOWYCH zajęciach z wf na uczelni %)

    POZDRAWIAM
    • 0




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko