Skocz do zawartości

Zdjęcie

Planowanie ciąży a suplementy i odżywki

- - - - -

  • Zamknięty temat Ten temat jest zablokowany

#1
szokama

szokama

    Nowy na pokładzie

  • Nowi na forum
  • Pip
  • 7 postów
Witam,
Czy ktos z Was ma jakąś wiedzę na temat tego, jaki wpływ na jakość plemników ma stosowanie przez mężczyznę raczej mocniejszych odżywek i to w sporych ilościach (ok.17 tabl. przed treningiem :/ ) Planujemy z mężem dziecko (już drugie) od paru miesięcy i po nieudanych próbach mąż chyba dał sobie spokój, bo znów zaopatrzył się w odżywki, a wie, że mi zależy na tym, aby jednak w tą ciąze zajść. Mąż ma taką pracę, ze musi być bardzo sprawny fizycznie, zresztą zawsze, może nawet ciut przesadnie dbał o własną tężyznę fizyczną. Odżywki to nie jest dla niego temat obcy. Ale mam jakieś obawy, mianowicie jak słyszę , ze mąż dziennie bierze ponad 17 tabletek odżywek to jakoś nie ufam, żeby nie miało to wpływu na przyszłe dziecko. JA bardzo dbam teraz o moją dietę, zresztą jak zawsze, nawet nie pijam kawy ( a mam cisnienie 70 na 80, a nawet często dużo niższe), początkowo po długim okresie karmienia piersią miałam za dużo jednego hormonu, który blokował trochę moją płodność, ale własnie teraz okazało sie, że mam już dobre wyniki badania. Mamy już dziewczynkę, marzymy o chłopcu, ale słyszałam, że środki które pomagają wytwarzać testosteron, zwiększają szansę na poczęcie dziewcznki. Słyszałam też o ryzyku autyzmu o takich dzieci.Ale to słyszałam o koksach, a i tak to nie jest jakaś pewna informacja w takim stoniu,zebym mogła o tym być przekonana, czy słusznie, ze sie o tym pisze (mówiono też do niedawna ze autyzm jest i od szczepionki MMRII, chyba wiec chodzi o to,zeby było w razie czego na co zwalić wine) Duzo mówi się jeszcze innych tetragennych skutkach nadmiernej suplementacji diety mężczyzn podobnymi środkami. Mąż zażywa Uniwersal Animal Stack (ten to jescze chyba jest dośc neutralny a nawet całkiem ok, ze względu na cynk i witaminy,ale nie wiem, nie znam sie) Gakic ( tam jest coś takiego jak: Glicyne-l-arginine-alpha-ketoisicaproic acid calcium i to mi się nie podoba, nie mam pojęcia jak to działa, czy ingeruje już mocniej) oraz hydroxycut hardcore. Czy może ktoś z Was, Panowie, wie czy mam jakieś powody do obaw. Chyba powinnam jednak odłożyć strania....
Z góry dziekuje za odpowiedzi. Jest to dla mnie bardzo ważna kwestia.
Pozdrawiam

Edytowany przez szokama, 24 październik 2008 - 20:58 .

  • 0

Doradca KFD

Doradca KFD
  • KFD pro

Siemka, sprawdź ofertę specjalną:




Poniżej kilka linków do tematów podobnych do Twojego:

#2
szokama

szokama

    Nowy na pokładzie

  • Nowi na forum
  • Pip
  • 7 postów
Hmm...pomyslałam że mogłam popełnić małe fou paux, pisząc tu o przykrych, domnimanych skutkach dopingu. Nie martwcie się proszę, to tylko spekulacje, jeden post i to w dodatku na jakiejś tam stronie w internecie.Dlatego tak też poprawiłam, ze to tylko w wpadku jakiś tam koksów i to chyba od konserwantów w nich zawartych i nie wiem ile by trzeba było się tym szprycować, poza tym nie jest to i nie było to potwierdzone. Poza tym znam wiele osób które się dopingowały i mają piękne, zdrowe dzieci.
Jak pisałam mój mąż od dawien dawna ćwiczy i stosuje odżywki, przed moim zajściem w pierwszą ciązę napewno brał mesiąc wcześniej (Gainbera, kreatyne i hydroxycut) a ja odstawiłam plasterki anty. w których było dużo hormonów przecież- innych niż w koksach :) bo innych ale to zawsze hormony. I mamy teraz zdrową, silną córeczkę:) Już na usg w ciąży lekarz zwrócił uwagę, ze dzidzia jest bardzo silna i sprytna:) Teraz jest, jak się smiejemy z mężem, strasznym fizolem, bo ciągle biega, wdrapuje się gdzie się da, skacze, robi fikołki, a ma dopiero 1,5 roczku:) W ogóle nam nie choruje, dostała 10 pkt w skali Apgar, jest ciągle uśmiechnieta i niezwyke bystra (dużo rozumie, czasem potrafi pwoiedzieć coś całym zdaniem)Naprawdę wielu ludzi zazdrosci nam takiego dziecka.
Ja też na niecały rok przed zajściem w ciąze brałam l-karnitynę, więc też taka święta nie byłam hehe:) wiem, ze l-karnityna to nic,ale niektórzy juz w tym upatrują się czegos zgubnego dla zdrowia.
Tak więc ja jakby wiem, ze zazywanie suplementów nie ma zadnego złego wpływu na poczęcie i rozwój dziecka, chodzi mi tylko o ilość...i to czy teraz lepiej poczekać aż mąż skończy brać te wszytskie hydroxycuty i inne , czy śmiało "iść na żywioł"i próbować:)
  • 0

#3
~Grzegorz

~Grzegorz

    blood & guts

  • Mod Ogólny
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 57598 postów
  • Wiek: 35
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Prawie 3 miasto / Warszawa
    • Staż [mies.]: 120
    Możecie śmiało próbować :-D
    • 0




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko