Skocz do zawartości

Zdjęcie

Pierś z kurczaka - czy koniecznie?

* * * * * 1 głosów

  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć

#41
taksobie

taksobie

    Spam to mój żywioł

  • Aktywny użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 6015 postów
  • Wiek: 39
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Północna Polska
    • Staż [mies.]: >140

    zakk - Burneika ma dietę niskowęglowodanową...z tego co wiem, węgle je tylko okołotreningowo, i nie więcej niż 100-150g dziennie.

    Ale to dieta przed startami czy offseason?
    • 0

    #42
    ZakkDave

    ZakkDave

      KFD to mój dom ;)

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPipPip
    • 3243 postów
  • Wiek: 28
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: Rośnie

    przecież ci napisałem ile węgli zjada -.- waży 123kg, czyli ma 1-1,1g na 1kg masy ciała węgli, tłuszczu ma ok.2,5g na 1kg masy ciała, i białka ok.4g na 1kg masy ciała.


    ...

    Dzięki , ale sam potrafię sobie policzyć ile wegli zjada.
    Chodziło mi o to że nie stosuje typowej tłuszczówki o jakiej dyskusja toczy się od kilku postów.
    • 0

    #43
    TomusXXX

    TomusXXX

      Running is my life

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPipPip
    • 3356 postów
  • Wiek: 28
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Bydgoszcz
    • Staż [mies.]: 19

    Ale to dieta przed startami czy offseason?


    offseason.swoją dietę nazywa wysoko białkową i niskowęglowodanową, a brak węgli uzupełnia tłuszczem.

    zakk - ale sam fakt, że kulturysta rośnie na tak małej ilości węgli,którą uzupełnia tłuszczem, powinien dać do myślenia zwolennikom diet wysokowęglowych.

    Edytowany przez TomusXXX, 15 maj 2012 - 16:39 .

    • 0

    #44
    taksobie

    taksobie

      Spam to mój żywioł

    • Aktywny użytkownik
    • PipPipPipPipPipPipPip
    • 6015 postów
  • Wiek: 39
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Północna Polska
    • Staż [mies.]: >140

    offseason.swoją dietę nazywa wysoko białkową i niskowęglowodanową, a brak węgli uzupełnia tłuszczem.

    zakk - ale sam fakt, że kulturysta rośnie na tak małej ilości węgli,którą uzupełnia tłuszczem, powinien dać do myślenia zwolennikom diet wysokowęglowych.

    Muszę to sprawdzić, ale załóżmy, że rzeczywiście Burneika ma taką dietę. Ten fakt rzeczywiśćie daje do myślenia, ale w żaden sposób nie może to przebić nieporównywalnie większego praktycznego poparcia diet klasycznych (węgle, tłuszcze, białko). Znakomita większość dużych prosów korzysta bowiem z takich diet.

    Jak dla mnie sam fakt wyłączenia czegoś z diety, już na wstępie wydaje się gorszym pomysłem niż pełna zbilansowana dieta. Przecież wszystkie trzy główne składniki pełnią kluczowe fizjologicznie role. Ex definitione pozbawianie się jednego z tych składników wydaje ryzykownym i niesprawdzonym do końca pomysłem niż dobrze zbilansowane dostarczanie wszystkich.
    • 0

    #45
    staniolele

    staniolele

      Na KFD prawie jak w domu ;)

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPipPip
    • 1368 postów
  • Wiek: 26
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Poznań
    • Staż [mies.]: 0
    Taksobie, a czemu nie można robić siły na tłuszczach ? Można. Na tłuszczach powinno robić się nie za bardzo intensywne treningi siłowe, a do 60 minut można zrobić konkretne FBW bez opierdzielania się - i to ze skutkami nadzwyczaj dobrymi. I jak słusznie podkreśliłeś, jest zdrowie/fitness i kulturystyka. Ale jedno z drugim się nie wyklucza. Spójrz na Toma Platz'a czy Eddiego Robinsona. Oni swoje diety oparli na tłuszczach nasyconych i białku. A dla mnie dobra sylwetka nie nadpakowana i świetne zdrowie są priorytetem, nie nieproporcjonalny biceps czy uda do klaty i pleców jak to tutaj jest często widziane. Dobre proporcje, atletyczna budowa która się powiększa wraz z dobrą masą i jest fajnie :)
    Tutaj dam ciekawy link do poczytania dla niektórych o tłuszczach nasyconych: KLIK. Wnioski sobie sami wysnujcie czytając to.
    Kolejna sprawa, Taksobie, nikt nie każe eliminować kompletnie węglowodanów (tzw. zero-carb), tylko ograniczyć ich ilość do takiej puli by występowała lekka ketoza (która to jest stanem naturalnym, nieszkodliwym [ketony są uważane za najlepsze paliwo dla mózgu i serca]). I chodzi też o źródło z którego są one pobierane. Czyli zero mącznych produktów, opierać się jak już na mleku i przetworach, ale przede wszystkim warzywach. Węglowodany pochodzenia rolniczego są po prostu do dupy o czym poczytać możesz w książkach, które wymieniłem stronę temu lub na stronie nowadebata.pl. I poza tym węglowodany nie są nam wcale potrzebne w takich ilościach jak się propaguje na tym forum kulturystycznym :) Owszem, ma to swoje powody w budowaniu masy, ale to takiej masy stricte kulturystycznej pokroju Colemana. A ilość potrzebna do zasilania mózgu, bo z węgli też potrzebne jest paliwo i do komórek ciała, które jako jedyne potrzebują węglowodanów - otrzymują swoją rację właśnie z warzyw i przetworów mlecznych. A wszystkie badania jakie są przeprowadzane przez IZZ czy tym podobne są badaniami pod przede wszystkim rozpropagowaną dietę wysokowęglowodanową, tak samo na uczelniach uczą zasad diet wysokowęglowodanowych ! I nikt nie neguje tego co te badania przedstawiają, ale na tłuszczach różne badania pokazywały w niektórych wypadkach ich wyższość - czytałem takie badania, ale nie przytoczę ich po prostu nie pamiętam gdzie je czytałem. Kto chce to sobie sam doszuka jak będzie chciał. I propos, dieta tłuszczowa - jest na zasadzie praw biochemii, podobna do paleo diet.
    • 1

    #46
    asskicker

    asskicker

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 4 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 6
    Ej, jak już temat o kurczaku to to prawda że jak się je za dużo piersi to ma się problemy?
    • 0

    #47
    Furious1337

    Furious1337

    • KFD pro
    • PipPipPipPip
    • 1284 postów
  • Wiek: 29
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 68

    Ej, jak już temat o kurczaku to to prawda że jak się je za dużo piersi to ma się problemy?

    za dużo, tzn?
    • 0

    #48
    asskicker

    asskicker

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 4 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 6
    Tzn codziennie albo często. Słyszałem coś o jakiejś ginekomastii czy coś tam.
    • 0

    #49
    taksobie

    taksobie

      Spam to mój żywioł

    • Aktywny użytkownik
    • PipPipPipPipPipPipPip
    • 6015 postów
  • Wiek: 39
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Północna Polska
    • Staż [mies.]: >140
    Ok, muszę więcej poczytać. Teraz natrafiłem na artykuł mojego guru, Scotta Mendelsona Mój odnośnik
    na temat diety LowCarb. Przejżałem szybko, ale muszę go przczytać. Bardzo ciekawy i chyba Scott też uważa, że węgle można ograniczyć. W jednym miejscu pisał, że poleca węgle po treningu, oraz w przypadku ładowania w nadkompensacji. Jeśli tak, to cofam honor, i trochę bastuję ze swoim radylanie wyglądającym poglądem o konieczności wysokich węgli przy robieniu siły. Nadal jednak uważam, że jest to sposób sprawdzony, choć widocznie nie jedyny właściwy by robić siłę. Tradycyjnie najłatwiej znaleźć amatorów i prosów robiących siłę włąśnie na węglach, ja tak robiłem z powodzeniem.

    ketony są uważane za najlepsze paliwo dla mózgu

    Próbuję sobie przypomnieć z książek, ale czy przypadkiem najlepszym paliwem dla mózgu (nota bene też podstawowym) jest glukoza, a ciała ketonowe są jedynie zapasowym paliwem?
    • 0

    #50
    Furious1337

    Furious1337

    • KFD pro
    • PipPipPipPip
    • 1284 postów
  • Wiek: 29
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 68

    Tzn codziennie albo często. Słyszałem coś o jakiejś ginekomastii czy coś tam.

    w takim razie 99% ćwiczących na siłce miała by ginekomastię, która jest spowodowana zaburzeniem gospodarki hormonalnej.
    • 0

    #51
    asskicker

    asskicker

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 4 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 6
    Kumplowi lekarz powiedział że to ma od piersi z kury xD ale on ze sztangą to raczej nic wspólnego nie miał.
    • 0

    #52
    Furious1337

    Furious1337

    • KFD pro
    • PipPipPipPip
    • 1284 postów
  • Wiek: 29
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 68

    Kumplowi lekarz powiedział że to ma od piersi z kury xD ale on ze sztangą to raczej nic wspólnego nie miał.

    pewnie ma lipomastię.

    a lekarz może się w głowę puknąc %%)

    edit: magister zrobiony na ściągach - i wychodzi ^_^
    • 1

    #53
    zori16

    zori16

      Na KFD prawie jak w domu ;)

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPipPip
    • 1324 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Ostrów Mazowiecka
    • Staż [mies.]: 46
    tomusxxx zawsze wysuwa nowatorskie teorie, które może i mają coś w sobie. Ale pomimo wszystko są trochę przekombinowane w moim odczuciu :)
    • 0

    #54
    asskicker

    asskicker

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 4 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 6
    FUrious1337 tez tak myślę :D i dzięki za odpowiedź :)
    • 0

    #55
    staniolele

    staniolele

      Na KFD prawie jak w domu ;)

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPipPip
    • 1368 postów
  • Wiek: 26
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Poznań
    • Staż [mies.]: 0

    Ok, muszę więcej poczytać. Teraz natrafiłem na artykuł mojego guru, Scotta Mendelsona Mój odnośnik
    na temat diety LowCarb. Przejżałem szybko, ale muszę go przczytać. Bardzo ciekawy i chyba Scott też uważa, że węgle można ograniczyć. W jednym miejscu pisał, że poleca węgle po treningu, oraz w przypadku ładowania w nadkompensacji. Jeśli tak, to cofam honor, i trochę bastuję ze swoim radylanie wyglądającym poglądem o konieczności wysokich węgli przy robieniu siły. Nadal jednak uważam, że jest to sposób sprawdzony, choć widocznie nie jedyny właściwy by robić siłę. Tradycyjnie najłatwiej znaleźć amatorów i prosów robiących siłę włąśnie na węglach, ja tak robiłem z powodzeniem.


    Próbuję sobie przypomnieć z książek, ale czy przypadkiem najlepszym paliwem dla mózgu (nota bene też podstawowym) jest glukoza, a ciała ketonowe są jedynie zapasowym paliwem?

    1 LINK

    http://www.sfd.pl/Cia%C5%82a_ketonowe__magiczne_paliwo_dla_m%C3%B3zgu_-t265594.html

    3 LINK

    Poczytaj i sam wysnuj wnioski. Glukoza jest również bardzo ważna w zasilaniu mózgu, ale nie są to duże ilości, 70g starcza teoretycznie w zupełności.
    • 0

    #56
    taksobie

    taksobie

      Spam to mój żywioł

    • Aktywny użytkownik
    • PipPipPipPipPipPipPip
    • 6015 postów
  • Wiek: 39
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Północna Polska
    • Staż [mies.]: >140
    Link 2 jest o tyle słaby ekologicznie, że dotyczy sytuacji patologicznych (epilepsja, "depresja" u szczurów). Dyskutujemy czy ciała ketonowe poprawiają funkcjonowanie poznawcze i neurologiczne zdrowego człowieka.

    Link 1 ciekawy, fajne repetytorium. W podręcznikach jednak przypisuje się glukozie większą rolę dla mózgu, czy możliwe, żeby tylu profesorów mogło się mylić? Podręczniki przecież są pisane na podstawie nie najnowszych, ale tych dobrze sprawdzonych badań.

    Mniejsza z tym. Mam tylko jedną wątpliwość co do stwierdzenia, że ciała ketonowe są w jakiś sposób lepsze od glukozy. Ta wątpliwość wynika trochę z dedukcji tematu. Mianowicie, dlaczego jeśli ketony są rzeczywiście lepsze dla mózgu, natura jednak in vivo preferuję glukozę, a ketony są jedynie zabezpieczeniem w przypadku niedoboru glukozy? Przy czym środowisko nie może być tu dużych czynnikiem zważywszy, że już od wielu pokoleń podaż cukrów i tłuszczy jest wystarczająca by zarówno jedna jak i druga opcja mogłaby się spokojnie zaspokoić. To mnie interesuje.

    Pominę kwestię nieporównywalnie ostrzejszego szoku dla mózgu z powodu braku glukozy (hipoglikemia) od braku tłuszczy, gdyż to bezpośrednio nie dowodzi chyba przewagi glukozy, tak mi się wydaje.
    • 0

    #57
    staniolele

    staniolele

      Na KFD prawie jak w domu ;)

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPipPip
    • 1368 postów
  • Wiek: 26
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Poznań
    • Staż [mies.]: 0
    Kolejny link
    No to proszę, kolejna lektura :P To co Ty mówisz jest najprawdziwszą prawdą, że glukoza jako pierwsza jest paliwem dla mózgu a zabezpieczająco ketony. Ale wiesz w jakim przypadku ? W przypadku diety węglowodanowej. Takiej jaką promują profesorowie, lekarze czy tam kto jeszcze. Wszystko opiera się na tym, że propagowana jest dieta węglowodanowa. Nawet Harper czy Stryer są pisani pod tę dietę, jak myślisz, czemu zabraniają spożywania tłuszczy nasyconych (gdzie na tłuszczówce są zalecane w dużych ilościach jako najlepsze źródło energii [hola hola, podobno węgle znów przecież najlepsze?]) ? A no bo na węglach one będą zbędne jako źródło energii, ba, nawet będą one szkodliwe dla organizmu, wliczając miażdżycę, otyłość itp. Na diecie tłuszczowej to ketony będą przodowały jako źródło energii, nie glukoza. Ale węglowodany są również bardzo ważne ;) Toteż są one dostarczane w ilości 70-100g węglowodanów dziennie (i dlatego CKD na dłuższą metę z powodu niskiej ilości ww jest nienajlepsza).
    • 0

    #58
    taksobie

    taksobie

      Spam to mój żywioł

    • Aktywny użytkownik
    • PipPipPipPipPipPipPip
    • 6015 postów
  • Wiek: 39
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Północna Polska
    • Staż [mies.]: >140

    glukoza jako pierwsza jest paliwem dla mózgu a zabezpieczająco ketony. Ale wiesz w jakim przypadku ? W przypadku diety węglowodanowej.

    Nie do końca. Zacznijmy od tego, że mało kto jest na diecie biorąc pod uwagę ogrom społeczeństwa. Większość ludzi po prostu je. W praktyce dostarcza duża ilość węgli, tłuszczy, i pewnie najmniej białka. Nadal w przypadku podaży zarówno węgli jak i tłuszczy, mózg preferuje glukozę. Przestawi się na ciała ketonowe dopiero podczas deficytu węgli w diecie.

    jak myślisz, czemu zabraniają spożywania tłuszczy nasyconych

    Z tego co kojarzę to mało kto zabrania spożywanie tłuszczy nasyconych. Bardziej podkreśla się problem ich nadmiaru w diecie w stosunku do nienasyconych.

    Ale węglowodany są również bardzo ważne ;) Toteż są one dostarczane w ilości 70-100g węglowodanów dziennie (i dlatego CKD na dłuższą metę z powodu niskiej ilości ww jest nienajlepsza).

    Żeby nie było, że jak ta krowa wciąż przy swoim stoję - jestem w stanie przychylić się, a przynajmniej zastanowić się dobrze nad tym co wyżej napisałeś. Sam powoli zaczynam kombinować z ograniczaniem węgli. Na dzień dzisiejszy deklaruję tylko dwa warunki mojej diety:
    - tak duża jak to tylko możliwe ilość białka (w moim wypadku ok.200g)
    - obecność zarówno węgli jak i tłuszczy. Dyskusji podlega tylko ich proporcja.

    Pozdro.
    • 0

    #59
    staniolele

    staniolele

      Na KFD prawie jak w domu ;)

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPipPip
    • 1368 postów
  • Wiek: 26
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Poznań
    • Staż [mies.]: 0
    Ależ obecność węgli w diecie jest nieunikniona i obowiązkowa, problemem jest tylko wyczucie jakie ilości są potrzebne danemu organizmowi (ale zasadniczo te 70-100g u ćwiczących starczy by organizm był w lekkiej ketozie), źródło węglowodanów (żadne chleby, jak najmniej [albo wcale] mącznych produktów, makaronów, ryżów też, jak już to ziemniaki od czasu do czasu, kasze..), dobre źródła tłuszczów.. A co do nasyconych źle się wyraziłem, nie zabraniają, ale mówią, że nadmiar jest szkodliwy, trąbią, że to nienasycone są ''dobre'' a zwierzęce ''złe", ale potrzebne.. A na tłuszczach nie musisz się bać tak nasyconych, delikatna przewaga nas nienasyconymi i jest gitara :)
    Co do Twoich uwag, węgle zawsze będą jako pierwsze szły jako główne źródło paliwa. Zawsze tak było i będzie, że tłuszcze na końcu, węgle jako pierwsze. Ale to nie oznacza ich wyższości. Więcej i lepszej energii otrzymasz z tłuszczy nasyconych, dla przykładu mózg to w 60% czystej masy tłuszcz, stężenie cholesterolu w mózgu to bodajże 2g/100g, ale pewny nie jestem, więc jaki z tego wniosek, na czym de facto najlepiej powinien działać mózg ? Poza tym, niedokładnie wiem o jakie badania chodzi, ale na forum z tego linku co Ci dałem to pisali o badaniach Veecha na temat działania mózgu na ketonach, tam powinno być wszystko podane ładnie, tylko trzeba poszukać. Prawda jest taka, że dla zdrowia najlepsza jest dieta z niedużą ilością węgli, białka też za dużo nie powinno być (żeby strawić jeden gram białka na cele budulcowe potrzeba 24kcal z innego źródła [węgle/tłuszcze, prześledź swoją dietę czy tyle w posiłku dostarczasz ;) Bo jak nie to niepotrzebnie obciążasz organizm]), ale te 1,5g DOBREGO, ZWIERZĘCEGO białka powinno się znaleźć i reszta tłuszcze (i tutaj przewaga nasyconych o największej liczbie wiązań wodorowych, a jedno i wielo w proporcji mniej więcej 1:1).
    • 0

    #60
    taksobie

    taksobie

      Spam to mój żywioł

    • Aktywny użytkownik
    • PipPipPipPipPipPipPip
    • 6015 postów
  • Wiek: 39
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Północna Polska
    • Staż [mies.]: >140

    mózg to w 60% czystej masy tłuszcz, stężenie cholesterolu w mózgu to bodajże 2g/100g, ale pewny nie jestem, więc jaki z tego wniosek, na czym de facto najlepiej powinien działać mózg ?

    Tak, ale większość to istota biała i różnego rodzaju błony. Tłuszcz w mózgu to pełni głównie rolę strukturalną. Funkcjonalne role głównie pełnią białka. Czy w takim układzie najlepszym paliwem nie powinny być aminokwasy?

    Ten argument z tego artykułu Kwaśniewkiego nie podszedł mi. To trochę jak pisanie, że skoro samochód głównie składa się z metalu to powinien najlepiej działać zasilany metalem. Niby daleko posunięta analogia, ale zarówno z metalem w samochodzie, jak i tłuszczem w mózgu nie widzę zależności.

    Faktem jest natomiast, że palenie tłuszczu (w skrócie) jest bardziej wydatnym procesem energetycznie niż glikoliza. Tyle, że tłuszcz też może pochodzić z węgli.
    • 0




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko