Skocz do zawartości

Zdjęcie

Patryk Pohoryło - przygotowanie do wiosennego sezonu startowego

* * * * * 1 głosów

  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć

#1
Patryk.Pohoryło

Patryk.Pohoryło

    Nowy na pokładzie

  • Nowi na forum
  • Pip
  • 17 postów

Mam na imie Patryk i pochodze z Jeleniej Góry. Kulturystyke trenuje juz 12 lat, a czynnie startuje w zawodach od 2013 kiedy to debiutowałem na deskach sceny kulturystycznej. W miedzy czasie doszlo do kilku kontuzji tj. naderwanie miesnia piersiowego, operacja przepukliny, oraz dosc powazny problem z kregoslupem, ktore to wylaczyly mnie ze startów w sezonie 2014 oraz 2016... jednak reszta tych lat były owocne w starty... 
Jestem Bublem genetycznym i nigdy mistrzem swiata nie zostane i znam swoje miejsce w szeregu dlatego starty w zawodach traktuje jako nauke i zbieranie doswiadczen, które pozniej moge wykorzystac na swoich podopiecznych. 

Moim celem jest rozwój trenerski. Chce byc jak najlepszym fachowcem w tej dziedzinie włączając w to osoby amatorsko cwiczace oraz zawodników czyli stosujacych zaawansowana suplementacje srodkami hormonalnymi. 

Jestem również wykładowcą na wyższej uczelni i moim celem jest przede wszystkim naukowe podejście do kwestii treningu, diety, suplementacji oraz dopingu w sporcie. Mam w swoim dorobku prace dyplomowa, w której przeprowadziłem badania na sportowcach stosujacych srodki dopingujace nawet przez kilkdziesiat lat obalajac wiele mitów krążących wśród "internetowych znawców" i nie tylko. 

Moim kolejnym celem jest obrona doktoratu w którym będę badał moją osobistą metodę przywracania naturalnego gospodarki hormonalnej po odstawieniu srodków dopingujących i udowadniał wyższość suplementów ziołowych oraz nowoczesnych wiązań chemicznych nad "polskim" oklepanym PCT ze starej szkoły kulturystyki tj HCG, CLOMID i TAMOXIFEN, które powodują chyba najwieksze spustoszenie w organizmie podczas odstawienia zewnętrznych srodków hormonalnych. Mam również metodę przywracania naturanej gospodarki hormonalnej po stosowaniu srodków dopingujacych nawet przez kilka lat bez przerwy... wielu osobom juz pomoglem i wciaz zbieram wyniki badan osób, które mi zaufały i buduje swoja "bazę dowodów" na moją racje... 

kończąc ten opis mojej osoby wróce do dziennika treningowego: 

Przez kilka lat startowałem w kategorii klasycznej gdyż mój wzrost (185cm) niestety zmusza mnie do budowania wagi startowej +100kg... wiadomo ile zajmuje budowanie czystej masy miesniowej dlatego siedziałem w klasyku bo w ekstremalnej wygladałbym jak maratonczyk, a genetyke mam jaka mam i chyba tylko cud moze spowodowac u mnie rozrost miesni do granic obrzydliwosci... 
Założylem dziennik gdyż da mi to motywacje do poprawy moich gabarytów... jak pamietam rok 2014/2015 kiedy to wracajac do treningów po operacji przepukliny byłem tak zmotywowany aby pokazać hejterom, ze potrafie... przez okragły rok nie odpuscilem ani jednego treningu, ani jednego posiłku i kreciłem CODZIENNIE 1h cardio... w tym czasie udało mi sie odbudowac i nastepnie dobudowac 5kg czystej masy miesniowej osiagajac tzw.: " ZYCIOWKE", która dała mi srebrny medal na mistrzostwach slaska 2015 gdzie tylko 1pkt dzielił mnie od złota... 

Moja waga startowa w tym roku to 94,2 i chce na wiosne wyjść z waga 99-99,9... przy jeszcze wiekszym docieciu... jestem zmotywowany i wiem, ze jestem w stanie to zrobic i dziennik ma mi pomoc to osiagnac... 

kolejnym celem jest zaliczenie 200kg w wyciskaniu przy sedziach na 3 komendy... tez mialem je kiedy w zasiegu wiec licze, ze uda mi sie to zrobic... 

Ostatni weekend spedziłem w katowicach DIAMOND CUP gdyz pomagałem kilku osobom w starcie i przy okazji zrobiłem trening w siłowni GYM EL TORO w Sosnowcu gdzie zrobiłem zdjecie pokazujace moja forme po 4 tygodniach masowanie... 

tak to wyglada na dzien dzisiejszy z waga 103,5kg... a co bedzie za 16 tygodni? zobaczymy... ja dam z siebie 100% i wszystko opisze w tym dzienniku... 

 

zapraszam tez na mojego Facebooka - PATRYK POHORYŁO - TRENER PERSONALNY oraz instagrama - patryk.pohorylo gdzie regularnie bede wrzucał filmy oraz zdjecia. 


tym czasem do zobaczenia na forum! 

Pozdrawiam Patryk!

Załączone miniaturki

  • aktualna forma.jpg
  • aktualna forma 2.jpg

  • 4

Doradca KFD

Doradca KFD
  • KFD pro

Siemka, sprawdź ofertę specjalną:




Poniżej kilka linków do tematów podobnych do Twojego:

#2
IMADŁO

IMADŁO

    .

  • Mod Ogólny
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 28877 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Witaj.

 

Miło gościć kolejnego pasjonata kulturystyki.

 

Przenoszę do zaawansowanych.

 

Zdrowia przede wszystkim i powodzenia życzę.


  • 0

#3
kubasso91

kubasso91

    KFD Silver

  • KFD pro
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 31350 postów
  • Wiek: 27
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 8 +

    Powodzonka :-)


    • 0

    #4
    LemmyKilmister

    LemmyKilmister

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 3294 postów
  • Wiek: 23
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: xx

    Moim kolejnym celem jest obrona doktoratu w którym będę badał moją osobistą metodę przywracania naturalnego gospodarki hormonalnej po odstawieniu srodków dopingujących i udowadniał wyższość suplementów ziołowych oraz nowoczesnych wiązań chemicznych nad "polskim" oklepanym PCT ze starej szkoły kulturystyki tj HCG, CLOMID i TAMOXIFEN, które powodują chyba najwieksze spustoszenie w organizmie podczas odstawienia zewnętrznych srodków hormonalnych. Mam również metodę przywracania naturanej gospodarki hormonalnej po stosowaniu srodków dopingujacych nawet przez kilka lat bez przerwy

    Nie powiem zaciekawiłeś mnie tym wpisem, rozwiniesz ?
     

    Zdrowia i Powodzenia


    • 1

    #5
    ziomciu101

    ziomciu101

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 3951 postów
  • Wiek: 20
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:STALOWA WOLA
    • Staż [mies.]: 2

    Nie powiem zaciekawiłeś mnie tym wpisem, rozwiniesz ?
     

    Zdrowia i Powodzenia

    Również chętnie poczytam, powodzenia :>


    • 0

    #6
    kalafson

    kalafson

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPip
    • 943 postów
  • Wiek: 28
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wrocław
    • Staż [mies.]: Rośnie

    Powodzenia !


    • 0

    #7
    blue-chees

    blue-chees

      indestructible madman:)

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 8203 postów
  • Wiek: 41
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:london
    • Staż [mies.]: 7lat

    Witam kolege pasionata BB , zycze powodzenia ,bede zagladal chetnie bo cos czuje ze bedzie sie tu dzialo , powodzenia i zdrowia


    • 0

    #8
    soir

    soir

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 241 postów
  • Wiek: 27
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 46
    No konkretny dziennik się zapowiada. Powodzenia
    • 0

    #9
    silentkill

    silentkill

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPip
    • 916 postów
  • Wiek: 29
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Jelenia Góra

    dawaj byku, będę czytał, hejtował i wspierał :D


    • 0

    #10
    -ARTUR-

    -ARTUR-

      Bóg spamu ;)

    • Mod Ogólny
    • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
    • 15189 postów
    • Płeć:Mężczyzna

    Narazie tutaj, późnej przeniesiemy "piętro wyżej" ;)  Masz za mało postów - ale nie spamuj :) 


    • 0

    #11
    PsychoFansWarriors

    PsychoFansWarriors

      Wczuwa się w forum

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 55 postów
  • Wiek: 22
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 5 lat
    Podpinam się.
    Jaki odblok oprócz znanych metod ?
    • 0

    #12
    Patryk.Pohoryło

    Patryk.Pohoryło

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 17 postów

    po wiosennym sezonie startowym miałem dość duże problemy ze zdrowiem... wyjscie z tego zajelo mi 14 tygodni i dopiero niedawno wrocilem do jakiejs formy... powodem problemów było, nie wchodzac w szczegóły... zaufanie w głupotę szerzoną w polskim BB, której sprobowałem po zawodach i skończyło sie mega katastrofą... zawsze podchodzę do wszystkiego zdrowo rozsadkowo i od zawsze wydawało mi sie to totalnym idiotyzmem mimo, ze 90% trenujacych tak przechodzi na tzw.: OFF SEASON... jednak chcialem to sprawdzic na sobie aby miec pełny obraz tego co sie wydarzy... domyslalem sie, ze bedzie źle jednak nie spodziewałem sie az takiej katastrofy... kiedys moze napisze wiecej na ten temat... na razie nie chce sie rozpisywac... przyjdzie na to czas... 

    po podreperowaniu zdrowia i wyrownaniu poziomu hormonów, wyleczeniu kontuzji, ktore po prostu zaczeły sie sypac jedna po drugiej... rozpoczełem 10 tygodniowy okres redukcyjny... chcialem wrocic do sensownego poziomu tkanki tluszczowej, ktory pozwolilby mi rozpoczac okres budowania masy miesniowej... chciałem odbudowac choc po czesci siłe, gdyż ta spadła mi niemal o 50%... 

    przez ta wpadke straciłem niemal pol roku przygotowan i gdybym wszystko zrobil po swojemy na dzien dzisiejszy wazyłbym pewnie kolo 110kg i wyciskal blisko 170-180kg na klatke... niestety czasu nie cofne 

    jedynym plusem tego wszystkie jest to, ze mam mega motywacje aby prowadzic badania moich metod i przypieczetowac to obrona doktoratu o ile ktos przyjmie mi taka prace... napisałem dosc kontrowersyjna prace dyplomowa, której tez nie chcieli mi przyjac dopoki nie zmienie paru kwestii, ale koniec konców obronilem sie na 5 i dostałem nagrode za najwyzszy poziom merytoryczny moich badan... mam nadzieje, ze z doktoratem tez sie uda bo to moje najwieksze marzenia... 
    niektorzy chca byc mistrzami swiata w kulturystyce, a ja chce miec tytuł naukowy zwiazany z moja profesja... 

    w nastepnym poscie napisze pare słow o aktualnej diecie 

    pozdrawiam Patryk! 


    • 1

    #13
    Patryk.Pohoryło

    Patryk.Pohoryło

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 17 postów

    na dzien dzisiejszy waga oscyluje w granicach 105,5kg... ilosc jedzenia powoli wzrasta... po redukcji co tydzien dokładałem pol worka ryzu... ilosc białka przy wejsciu w okres masowy wzrosła o jakies 50g dziennie... jestem typowym "weglowodano-żercą" wiec staram sie zwiekszac tylko wegle... tluszcze po 3 tygodniach masówki wzrosły z 10 na 15g na porcje i mysle, ze do konca masy nie beda wyższe niz 20g... za to wegli znajac mnie bedzie nawet blisko 1000g dziennie...

     

    na dzien dzisiejszy wyglada to mniej wiecej tak:

     

    B 60 W120 T0 KCAL720
     
    - 350ml białek jaja
    - 150g płatków owsianych górskich
    - 30g izolatu białka
    - cynamon, kakao, ostropest plamisty, ksylitol
    - 50g dzemu niskosłodzonego
     
     
    B45 W80 T15 KCAL 635 (przedtreningowy)
     
    - 100g ryzu parabolicznego
    - 220g piersi z kurczaka
    - warzywa
    -15g oliwy z oliwek
     
    B45 W 130 T15 KCAL 835 (potreningowy)
     
    -120g ryzu parabolicznego
    -400g truskawek
    -50g jogurtu naturalnego
    -50g odzywki białkowej
    -30g orzechów włoskich
     
     
    B45 W80 T15 KCAL 635
     
    - 100g ryzu parabolicznego
    - 220g piersi z kurczaka
    - warzywa
    -15g oliwy z oliwek
     
    B45 W80 T15 KCAL 635
     
    - 100g ryzu parabolicznego
    - 220g piersi z kurczaka
    - warzywa
    -15g oliwy z oliwek
     
    B45 W80 T15 KCAL 635
     
    - 100g ryzu parabolicznego
    - 220g piersi z kurczaka
    - warzywa
    -15g oliwy z oliwek
     
    PODSUMOWANIE:
    BIAŁKO: 285
    WEGLOWODANY: 570
    TŁUSZCZ: 75
    KCAL: 4095
     
    ........................
    waga powoli wzrasta o jakies 0,5-1kg tygodniowo jednak bardziej chcialbym sie trzymac tez nizszej granicy aby przyrosty były bardziej jakosciowe. Przy tak duzej ilsoc weglowodanów jest mega zalany woda i sylwetka jest dosc "zamglona" jednak nie popadam w paranoje tylko robie swoje... w odpowiednim momencie wyschne na wiór, a teraz chce na maksa wykorzystac wysoki poziom anabolizmu, aby w koncu "być duży"...
     
    oto fotka po ostatnim treningu klatki i barków... waga na zdjeciu okolo 105kg... niestety przy moim wzroscie 184cm wygladam jak cien kulturysty, ale ten rok bedzie przełomowy... mam taka nadzieje..
     
     
     
    nastepnym razem napisze cos wiecej o suplementacji bo tutaj dzieje sie sporo :)
     
    tym czasem...
     
    pozdrawiam Patryk!

    Załączone miniaturki

    • 104kg.jpg

    • 0

    #14
    Patryk.Pohoryło

    Patryk.Pohoryło

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 17 postów
    tym razem napisze pare słów na temat obecnego treningu.
     
    Trening jest ustawiony priorytetowo na odstajace u mnie partie. Jestem z natury waski przez krótkie obojczyki wiec musze pracowac nad szerokościa obreczy barkowej. Wiec priorytetem sa plecy i barki z naciskiem na plecy... kolejna partia sa nogi, które może nie odstają, ale miesien czworogłowy jest słabiej rozwiniety od tylnej taśmy. Zreszta nogi nigdy za wiele wiec cały czas trenuje je ciezko... łydka leży totalnie i niestety nic nie daja wszystkie znane metody i jak to okreslil jeden z czołowych polskich kulturystów: "tylko synthol"... nie ma innego ratunku... jednak nie poddaje sie i trenuje je co 4 dni...
     
    partie priorytetowe jak barki nogi i plecy trenuje w odstepie 4 dni... partie takie jak klatka i ręka rosną u mnie bardzo szybko wiec trenuje je co 8 dni...
     
    ogólny system to 3 dni ON 1 dzien OFF...
     
    wyglada to mniej wiecej tak:
     
    1 dzien - PLECY szerokość + tył barku
    2 dzien - Klatka + przód i bok barku
    3 dzien - Czworogłowe uda + łydka
    4 dzien OFF
    5 dzien - PLECY grubość + biceps
    6 dzien - BARKI ciezko + triceps
    7 dzien - Dwuglowe uda + łydka
    8 dzien - OFF
     
    repeat...
     
    co do konkretnych cwiczen postaram sie pisac od nastepnego tygodnia bo trening jest dosc ciekawy... na pewno skuteczny bo stwierdzam to po 6 tygodniach regularnego trzymania sie rozpiski, która sam stworzyłem i jestem zadowolony z efektów... mam juz pare pomysłow na kolejny etap, ale wiem jedno, ze sam system priorytetowy bedzie taki sam bo idealnie mi służy i powoli wyrównuje proporcje...
     
    poniżej fotka po treningu barków... cos tam sie poprawia... czuje sie usatysfakcjonowany tym małym kroczkiem do przodu
     
    tym czasem pozdrawiam
    Patryk!
     

    • 2

    #15
    Patryk.Pohoryło

    Patryk.Pohoryło

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 17 postów

    zdjęcie po treningu barków

    Załączone miniaturki

    • 13.10.jpg

    • 2

    #16
    Patryk.Pohoryło

    Patryk.Pohoryło

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 17 postów

    Dzisiaj minał 7 tydzien budowania masy i waga pokazała 107kg wiec równo 7kg na plus. Oczywiscie wiadomo, ze jakosciowo wyglada to o wiele gorzej niz przy wadze 100kg jednak tak musi byc... tkanki tluszczowej nie przybylo zbyt wiele gdyz caly czas trzymam diete tylko raz w tygodniu pozwalajac sobie na cheat meala w postaci pizzy... tak to czysta miska non stop... 

    Dzisiaj wykonałem trening Grzbietu z naciskiem na szerokość: 

    1. Podciaganie na drążku 4x10 
    2. Przyciaganie drażka wyciagu górnego do bioder w opadzie tułowia nachwytem 5x12 
    3. Ściąganie drążka wyciągu górnego do klatki piersiowej waskim chwytem neutralnym 4x10 
    4. Przyciaganie drążka wyciagu poziomego szerokim chwytem neutralnym do brzucha 4x12 
    5. Przenoszenie sztangielki zza glowy leżąc w poprzek ławki 4x10 

    tył barku w superseriach: 
    1. Zgięcia horyzontalne z linkami na bramie + zgięcia horyzontalne ze sztangielkami leżąc na ławce skośnej na brzuchu 4x12 
    2. Zgięcia horyzontalne na maszynie do unoszenia ramion na boki + zgięcia horyzontalne na maszynie butterfly 4x12 

    + 3 serie x 20powt. skłonów tułowia na maszynie... 

    Dieta uległa modyfikacji poprzez zwiekszenie ilosci weglowodanów w miare wzrostu wagi. Na dzien dzisiejszy wyglada to tak: 

    B 60 W120 T0 KCAL720 

    - 350ml białek jaja 
    - 120g mąki ryżowej 
    - 30g izolatu białka 
    - cynamon, kakao, ostropest plamisty, ksylitol 
    - 50g dzemu niskosłodzonego 


    B45 W96 T15 KCAL 635 (przedtreningowy) 

    - 120g ryzu parabolicznego 
    - 220g piersi z kurczaka 
    - warzywa 
    -15g oliwy z oliwek 

    B45 W 154 T15 KCAL 835 (potreningowy) 

    -150g ryzu parabolicznego 
    -400g truskawek 
    -50g jogurtu naturalnego 
    -50g odzywki białkowej 
    -30g orzechów włoskich 


    B45 W96 T15 KCAL 635 

    - 120g ryzu parabolicznego 
    - 220g piersi z kurczaka 
    - warzywa 
    -15g oliwy z oliwek 

    B45 W96 T15 KCAL 635 

    - 120g ryzu parabolicznego 
    - 220g piersi z kurczaka 
    - warzywa 
    -15g oliwy z oliwek 

    B45 W96 T15 KCAL 635 

    - 120g ryzu parabolicznego 
    - 220g piersi z kurczaka 
    - warzywa 
    -15g oliwy z oliwek 

    PODSUMOWANIE: 
    BIAŁKO: 285 
    WEGLOWODANY: 658 
    TŁUSZCZ: 75 
    KCAL: 4447 

    dzisiaj porobilem tez fotki aktualnej formy... tak to wyglada przy wadze 107kg na dzien 21 pazdziernika. Do konca masy zostalo okolo 13 tygodni 


    107kg

    Załączone miniaturki

    • 107kg.jpg

    • 1

    #17
    Patryk.Pohoryło

    Patryk.Pohoryło

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 17 postów

    Zakończyłem 8 tydzien masówki... a wiec teraz kilka dni DELOAD'u, zmiana treningu oraz suplementacji oraz małe zmiany w diecie gdyż waga staneła na 107-108kg... niestety to wciaz za mało aby konkurowac na wiosne z koniami z ekstremalnej dlatego podkrecamy tempo, kalorie i lecimy dalej... chcialbym za nastepne 13 tygodni ważyć okolo 115kg w nienagannej formie... wtedy moge liczyc na to, że nie zrobie z siebie głupka na scenie wśród ekstremalnych... 

    licze sie z tym, że dostanę ostrego kopa w tyłek od konkurentów, ale każdy musi odwalic frycowe... zreszta grunt abym zaliczył widoczny progres od zeszlego roku... 

    kolejna sprawa jestem typem perfekcjonisty i wszystko co robie zapisuje i 10-krotnie analizuje... w koncu moim głównym celem jest pomaganie innym... wiec wszystko co robie sprawdzam i analizuje na sobie aby miec odpowiedni bagaż doświadczen i wiedzy, które pozwola mi obiektywnie podchodzic to wszelkich tematów zwiazanych z kulturystyką... 

    tym razem chce opracowac plan idealny(pod siebie) na masę oraz redukcje pod zawody... który bede kontynuował kolejne kilka lat zaliczajac regularny progres... w koncu do gabarytów DALLASA MCCARVERA brakuje mi jakies 40kg icon_mrgreen.gif 

    przyznam szczerze, ze nie współpracuje z nikim z PL... choc juz kilkukrotnie probowalem z checi poznania jakis tajników oraz nowosci... niestety albo spotykałem sie z szeroko rozumianym olaniem zawodników i dziwie sie, ze tak wiele osób i tak siedzi pod skrzydłami polskich GURU a wciaz slysze, że sa niezadowoleni... moze z checi wypromowania siebie na plecach tychze osob.. nie wiem, byc moze tak jest... 

    Kolejna sprawa miałem okazje jezdzic po wielu szkoleniach z PL zawodnikami/trenerami i albo wychodziłem zniesmaczony i wnerwiony bo wywalilem kase na marne i straciłem czas, albo doslownie zażenowany bzdurami jakimi obsypywali słuchaczy, którzy zamiast miec swoje zdanie jedynie odtwarzaja to co uslysza idac za aktualna moda... 
    Na jednym bardzo popularnym szkoleniu w pl kilka razy po prostu juz nie moglem sluchac tych herezji i pare razy odezwalem sie udowadniajac, ze prowadzacy (zachowam dla siebie kto to był) po prostu nie ma racji... juz po prostu wybuchłem... wiem, ze nie jestem zadnym autorytetem tylko zwykłym "trenerem wiesniakiem" z Jeleniej Góry, ale nie popuszcze braku podstawowej wiedzy i wykorzystywaniu naiwnosci mlodych ludzi, którzy płacą im swoimi ciezko zarobionymi pieniedzmi i sa po prostu oszukiwani... nienawidze czegos takiego. 

    Jak ktos mysli, że tym, że ma sukcesy sportowe(czasem miedzynarodowe) może robic z siebie doktora biochemii/fizjologii czy farmacji... to niestety jest w bledzie... mozna go szanowac za osiagniecia sportowe i ja szanuje kazdego, ale to nie wszystko... 

    oczywiscie jest wiele szkolen w Polsce, które sa warte uwagi i czesto sa pomijane przez ludzi z powodu zbyt malego "ladunku marketingowego" lub osiagniec sportowych prowadzacych, ale jak to mówi Pan Tadeusz Sowiński "wiedza zawsze sie obroni"... kwestia czasu... 

    z kilkoma osobami regularnie dyskutuje, a najczesciej z Darkiem Mirowskim aka 666... bo od Niego nauczylem sie analizy i odpowiedniego wnioskowania w kazdej istotnej kwestii kulturystyki... moze Nasze dyscypliny nieco sie różnią jednak jedno jest niezmienne... wszedzie jest troche racji jednak od Naszego podejscia i umiejetnosci MYSLENIA zalezy czy osiagniemy sukces... i niewazne czy to nizszy poziom bf czy wyzsza waga startowa czy wiekszy ciezar na ławie... 

    nastepnym razem napisze nieco wiecej na temat suplementacji... taak wiem, ze kazdy tylko czeka az napisze ile Towaru wbijam bo to jest tutaj najwazniejsze... jednak ten temat postaram sie omijac choc czasem cos wspomne... 
    Wiecej napisze o dodatkach i nowosciach, które stosuje i podkrecaja efekt popularnych srodków ywkorzystywanych w zawodowym/zawodniczym sporcie... 

    napisze tez o zmianach w diecie bo tez juz dobijam do 5tys kcal... 

    opisze moj plan treningowy, i pare słów wspomne o nowym bo jestem w trakcie jego tworzenia... jedno jest pewne NOGA, PLECY i BARKI ciagle zostaja prorytetem bo sylwetka staje sie coraz bardziej proporcjonalna 

    tym czasem zdjecie po ostatnim treningu barków w silowni FITNESS WORLD na grabiszynie we Wroclawiu... waga ok 107,5kg 

    Załączone miniaturki

    • 107kg.PNG

    • 0

    #18
    Patryk.Pohoryło

    Patryk.Pohoryło

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 17 postów

    dawno nic nie pisałem gdyż zmogła mnie choroba. Zaczeło sie niewinnie od bólu gardła około godziny 20 kiedy to prowadziłem jeden z ostatnich treningow personalnych z klientka... na nastepny dzien doszedł mega stan zapalny, gorączka, uderzenia gorąca, zawroty głowy i ogólne złe samopoczucie... byłem kilka dni na zwolnieniu, ale niestety to nie wystarczyło... 

    Jak każdy kto pracuje w moim zawodzie wie zarabiam tylko wtedy jak pracuje... do tego klientów raz sie ma raz sie nie ma i trzeba o Nich dbac wiec musiałem pracować... treningi przerwałem na okolo 2 tyg... choroba w sumie trwała 3 tygodnie i dopiero ten ostatni tydzien wróciłem do poważniejszych treningów i wyższej ilosci kalorii... 

    może jakis spadkow formy nie zaliczyłem bo odpwoiednio manewrowałem kaloriami oraz calkowita objetościa treningowa jednak przez ostatnie 3 tygodnie nie zaliczyłem progresu... 

    moja suplementacja nieco sie zmieniła wiec liczę na to, ze do konca roku dobije do 110kg trzymajać "linię"... 

    moje priorytety jeżeli chodzi o zawody nieco sie zmieniły, ale o tym bede informował na bieżąco 

    Trening tez został zmieniony gdyż poprzednia rozpiska trwała juz 8 tygodni potem była przerwa i od nieco ponad tygodnia trenuje juz nową rozpiską. Podział dni treningowych uległ minimalnej zmianie i klaruje sie nastepujaco: 

    1. Plecy szerokość + tył barku 
    2. Klatka ciężko + przod i bok barku 
    3. Nogi z nacikiem na czwórki 
    4. OFF 
    5. Plecy grubość + biceps i triceps 
    6. Klatka lekko + Cięzko barki 
    7. Nogi z naciskiem na dwójki 
    8. OFF 

    repeat 

    co do diety... staram sie ograniczac tłuszcze za to pochłaniam ogromną ilość węglowodanów. Jeżeli ilość tłuszczu przebije 100g w ciągu dnia odbija sie to na sylwetce, samopoczuciu oraz na apetycie... dlatego wywalilem tłuszcze po treningu i powoli zwiekszam weglowodany. 
    Weglowodany uzupełniam owocami... a własciwie sokami własnej roboty z marchewki, pomaranczy i jabłek... taka mikstura ma okolo 15g weglowodanów na 100ml soku. Do konca roku powinienem bez problemu dobić do 1000g wegli. 

    na dzis dzien wyglada to tak: 

    • B 60 W165 T0 KCAL 816 

    - 350ml białek jaja 
    - 150g mąki ryżowej 
    - 30g izolatu białka 
    - cynamon, kakao, ostropest plamisty, ksylitol 
    - 200g banana 


    • B45 W120 T15 KCAL 744 (przedtreningowy) 

    - 150g ryzu parabolicznego 
    - 220g piersi z kurczaka 
    - warzywa 
    -15g oliwy z oliwek 

    • B55 W 160 T0 KCAL 1160 (potreningowy) 

    -150g ryzu parabolicznego 
    -450g truskawek 
    -50g jogurtu naturalnego 
    -60g odzywki białkowej 

    POMIEDZY TYMI POSIŁKAMI co godzine spożywam około 250ml soku co daje w sumie 500ml = 75g weglowodanów 

    • B45 W120 T15 KCAL 940 

    - 150g ryzu parabolicznego 
    - 220g piersi z kurczaka 
    - warzywa 
    -15g oliwy z oliwek 

    • B45 W120 T15 KCAL 680 

    - 150g ryzu parabolicznego 
    - 220g piersi z kurczaka 
    - warzywa 
    -15g oliwy z oliwek 

    • B45 W120 T15 KCAL 680 

    - 150g ryzu parabolicznego 
    - 220g piersi z kurczaka 
    - warzywa 
    -15g oliwy z oliwek 

    PODSUMOWANIE: 
    BIAŁKO: 295 
    WEGLOWODANY: 880 
    ...................................... 

    Moja forma przedstawia sie tak... wody jak w cysternie, ale tłuszcz w ryzach... waga w granicacg 108kg... jednak cos nie chce isc w góre wiec chyba zaraz znowu bedziemy dokładac kcal 

    Załączone miniaturki

    • grudzien.jpg

    • 0

    #19
    Patryk.Pohoryło

    Patryk.Pohoryło

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 17 postów

    Sam juz nie wiem, który to juz tydzien masówki, ale zaczynaja sie schody bo waga nie chce iść w górę... dorzuciłem kolejna porcje wegli i cos tam powoli rusza i waha sie w okolicach 109kg... mam nadzieje, ze do konca roku przebije 110kg, a do konca stycznia dolece do 112-113kg przy nienagannej formie... 

    bardzo zalezy mi aby dobrze przeprowadzic tegoroczna masówke aby w koncu po 12 latach metoda prob i błedów i głeboka analiza minionych lat opracowac moj osobisty idealny plan masowy pod wzgledem diety oraz suplementacji... rozpisek treningowych mam dziesiatki i tutaj grunt lezy w różnorodności oraz odpowiedniej periodyzacji metod treningowych... 

    moim najlepszym rokiem pod wzgledem masowym byl rok 2015... wtedy po operacji przepukliny i mega spadkach... przepracowalem CALY ROK nie omijajac ani jednego posilku oraz ani jednego treningu... wtedy wyszedlem w szczytowej formie 5kg ciezszy niz przed operacja... 

    ten rok chce przepracowac tak samo jednak wiadomo, ze z kazdym kilogramem miesa jest coraz ciezej stad chylę czoła każdemu zawodnikowi z wagi ciężkiej, ze udalo mu sie tyle wypracowac miesni... nikt sobie nie zdaje sprawy ile to pracy... Nie towaru tak jak wszyscy mysla... tylko wielu lat poswiecenia... 

    na dzień dzisiejszy spozywam: 

    BIAŁKO: 295 
    WEGLOWODANY: 960 
    TŁUSZCZ: 60 
    KCAL: 5560 

    Ilość węglowodanów przerażą co poniektórych, ale musiałem obniżyć ilość tłuszczu bo jak dobiłem do 100g to zaczęło mnie zalewać i traciłem apetyt... na wysokich weglach chodzę nalany, ale wiem, że to woda, a nie tłuszcz... wiadomo BF tez rośnie, ale nie tak jak przy wyższych tłuszczach w moim przypadku... im jem wiecej wegli tym jestem bardziej nabity... a po treningu wyglądam całkiem dobrze 003.gif 

    Trening wciąż z priorytetem na plecy, barki i nogi bo łapa i klatka rosnie nawet jak nic nie robie... poki co małymi kroczkami widzę postępy i moja sylwetka zaczyna nabierać wyglądu kulturysty... do "ciężkiego" mi jeszcze DAAAALEKOO, ale widzę jakieś światełko w tunelu, że na 30ste urodziny dziewczyna powie mi, ze jestem duży icon_mrgreen.gif 

     

    Załączone miniaturki

    • Grudzien 109kg.jpg

    • 0

    #20
    Patryk.Pohoryło

    Patryk.Pohoryło

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 17 postów

    Czas na kolejne podsumowanie 2 tygodni budowania masy miesniowej... powoli kończę kolejny etap masówki... jeszcze tydzien po czym po nowym roku zmieniam suplementacje aby ostatnie 4 tygodnie dobudowac ile sie da i chociaż zbliżyć się do granicy 115kg przy nienagannej formie... 

    poki co ważę 111kg i moje makro trzyma sie w granicach: 

    BIAŁKO: 295 
    WEGLOWODANY: 960 
    TŁUSZCZ: 60 
    KCAL: 5560 

    przyznam szczerze, że już często mam problem z przejedzeniem takiej góry zarcia... najgorzej jak czasami zjem cos czego nie powinienem... mam stwierdzona CELIAKIE - nietolerancje glutenu oraz nietolerancje laktozy... 

    jak zjem makaron (nawet ten NIBY bezglutenowy za ciezkie pieniadze) w wiekszej ilosci niz 1 porcja na dzien to automatycznie mam problemy z zoladkiem jelitami i trace apaetyt... brzuch mam jak balon i mega puchne woda... tak samo jak zjem pieczywo... 

    kolejna sprawa mam nietolerancje na całe jajka i nawet te ze wsi powoduja u mnie problemy z ukladem trawiennym... 

    przyznam szczerze, ze jedzac jałowo tj. Omlet, Shake z pasteryzowanych bialek jaja z maka ryzowa i klasyczny ryz z kurczakiem i warzywami jest u mnie najlepszym wyjsciem. 
    Wtedy przejadam wszystko, czuje sie swietnie oraz calkiem niezle wygladam... jedna zmiana i od razu dramat. 

    Poki co postaram sie opierac na takich posiłkach jak: 

    - Omlety z płatków owsianych (nie przesadzam z ilosciz powodu glutenu, ale jedna porcja w ciagu dnia swietnie reguluje mi toalete) 
    - Shake'i z pasteryzowanych bialek jaj z maka ryzowa, owocami i izolatem bialka 
    - Ryż ze zblendowanymi truskawkami i izolatem (po treningowo) 
    - Sushi własnej roboty popite porcja izolatu (idealne jak muszę wcisnac 200g ryzu w porcji) 
    - Soki przecierowe 
    - Świeże owoce 
    - oraz klasyczny ryz z kura z warzywami 

    jezeli tak dotrwam do konca stycznia powinienm dobic do 114-115kg bez nadmiernej ulewni... 

    przez święta siedząc u teściów pracując nad rozpiskami dla klientów ONLINE rozpracuje również nowy trening dla mnie i mojej dziewczyny aby z nowym planem ruszyc w nowym roku i dalej pracowac nad nogami plecami i barkami... 

    tak to wyglada na dzien dzisiejszy przy wadze 111kg na czczo... na zdjeciach wygladam wyjatkowo dobrze (wiadomo IPHONE 003.gif ) chociaz na zywo wszyscy dookola twierdzą, że mega urosłem do tego "trzymam linie"... 

    po głowie chodzi mi sezon wiosenny bo ciezko żyć bez konkretnego celu i bez startów... nie napalam sie i bede redukował i jak stwierdze (i potwierdzi do Jerzy Szymanski trener mojego klubu), że mogę sie pokazać w kat 100kg i sie nie osmiesze to wyskocze, a jak nie postaram sie kolejny rok przepracowac jeszcze ciezej... 

     

     


    111kg

    Załączone miniaturki

    • 111kg.jpg

    • 0




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko