Skocz do zawartości

Zdjęcie

Nie jeść a jestem głodny

- - - - -

  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć

#1
Johnnasek

Johnnasek

    Nowy na pokładzie

  • Nowi na forum
  • Pip
  • 10 postów
  • Wiek: 28
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Łódź
    • Staż [mies.]: 5 lat
    Mam nadzieje że tutaj mi ktoś pomoże bo na SFajfusiałeDrongale.PL co napisze jakiś post to im wiecznie coś nie pasuje i nie można się dowiedzieć co mi jest? :/
    Otóż mam wzdęty brzuch i nie moge nic jeść a jestem głodny. ;/
    Np. obiad jem ze 3 godziny po trochu po trochu.
    Nie mam tłuszczu, nie brałem żadnych lekarstw.
    Nie moge sobie nawet pryknąć a nic nic a brzuch mam jak balon.
    Rodzice mówią że mam bebechy rozwalone bo jak wyjdę z kibla to później zapaszek nie jest zbyt miły. ;d
    Co mam robić? Pomocy!
    • 0

    Doradca KFD

    Doradca KFD
    • KFD pro

    Siemka, sprawdź ofertę specjalną:




    Poniżej kilka linków do tematów podobnych do Twojego:

    #2
    Grizlold

    Grizlold

      Wczuwa się w forum

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 150 postów
  • Wiek: 27
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: Start
    Idź do lekarza.
    • 0

    #3
    kistos

    kistos

      Puszek

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPipPip
    • 5192 postów
  • Wiek: 28
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Malbork
    • Staż [mies.]: 170
    Tak cie wzdeło ? Od jak dawna tak masz ?
    • 0

    #4
    Johnnasek

    Johnnasek

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 10 postów
  • Wiek: 28
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Łódź
    • Staż [mies.]: 5 lat
    No to może zaczne tak.
    Kiedy zaczynałem ćwiczyć miałem 180 cm 58 kg (15 listopad 2010)
    Obecnie waże 76 kg i mam 183 cm
    Brzuch zacząłem dostawać już w lutym ale mi nie przeszkadzał i było wszystko ok.
    A teraz to normalnie tragedia jak wychodzę na miasto to wciągam brzuch żeby nie było widać tego bębna. :/
    Mniej więcej codziennie jem tak.
    1 Posiłek Muslli 50 g 300 ml mleka
    2. Posiłek 4 jajka smażone.
    3. Obiad np. 200 g ziemniaków 150 g kurczaka 100 g surówki
    4. Po treningu np. Wołowina z ryżem
    5.Twaróg półtłusty 250 g
    6. 3 jajka gotowane na twardo.
    W między czasie 2 razy dziennie białko BSN, oczywiście też owoce jaki mi tam wpadną, słodyczy nie jem.
    Piję tylko wode około 3-4 l dziennie , Piwo piłem ostatni raz prawie rok temu.
    Brzuch robie bardzo intensywnie dlatego mam mało tłuszczyku.

    Jeśli mam iść do lekarza to jakiego? Dietetyka?


    Wydaje mi się że jem wszystko okej?

    Edytowany przez Johnnasek, 09 lipiec 2011 - 19:38 .

    • 0

    #5
    Soren

    Soren

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPipPip
    • 1753 postów
  • Wiek: 27
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Staszów
    • Staż [mies.]: 00
    Odrzuć mleko i zobaczysz rezultaty. Pzdr
    • 0

    #6
    kistos

    kistos

      Puszek

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPipPip
    • 5192 postów
  • Wiek: 28
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Malbork
    • Staż [mies.]: 170
    Soren a co masz do mleka ? Ja go pije bardzo dużo i mi nic nie jest.
    • 0

    #7
    Edo Ergo Sum

    Edo Ergo Sum

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPip
    • 1213 postów
  • Wiek: 33
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Malbork

    Soren a co masz do mleka ? Ja go pije bardzo dużo i mi nic nie jest.


    bardzo mocny argument.

    ja bym wywalił mleko i celulozę całkowicie + dieta rozdzielną spróbować
    • 0

    #8
    SLIN

    SLIN

      bejbik on dzjus

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
    • 24240 postów
  • Wiek: 28
    • Płeć:b/d
    • Miasto:nad jeziorem
    • Staż [mies.]: 3 mies
    euspumisan
    jak mleko to bez laktozy , ogolnie czlowiek na przestrzeni wiekow napewno przestawil swoje trawienne problemy z laktoza , sraczka ,wzdecia i inne jazdy to raczej wyrywkowo sie zdarzaja, szczegolnie moje pokolenie wychowane na reklamach mleka i akcji MLEKO W SZKOLE

    ja mowie o 4,5 litrach ed a nie o 300 ml na dobe :ziober:

    Edytowany przez CZLOWIEKPOKOJU, 09 lipiec 2011 - 20:07 .

    • 0

    #9
    Johnnasek

    Johnnasek

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 10 postów
  • Wiek: 28
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Łódź
    • Staż [mies.]: 5 lat
    Hmmm a takie mleko bez laktozy to jest jakieś beztłuszczu czy o co chodzi?
    A tobie Edo Ergo Sum z tą dietą rodzielną to o co chodzi?
    • 0

    #10
    ElDario

    ElDario

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 716 postów
  • Wiek: 31
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Daleko hen
    • Staż [mies.]: 16

    Hmmm a takie mleko bez laktozy to jest jakieś beztłuszczu czy o co chodzi?
    A tobie Edo Ergo Sum z tą dietą rodzielną to o co chodzi?

    Bez cukru mlekowego który nie trawi sie u 50 % polaków.

    Dieta rozdzielna to sposób żywienia w którym spożywa się osobno tłuszcze, węglowodany a osobo białko.
    • 0

    #11
    Johnnasek

    Johnnasek

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 10 postów
  • Wiek: 28
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Łódź
    • Staż [mies.]: 5 lat
    Mleko mi się normalnie trawi a poza tym to pije je tylko rano 300 ml
    Dieta rozdzielna to pomysł bez sensu. ;/
    Ma ktoś może inne propozycje?
    • 0

    #12
    Edo Ergo Sum

    Edo Ergo Sum

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPip
    • 1213 postów
  • Wiek: 33
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Malbork

    Bez cukru mlekowego który nie trawi sie u 50 % polaków.

    Dieta rozdzielna to sposób żywienia w którym spożywa się osobno tłuszcze, węglowodany a osobo białko.


    Nie dokońca wszystkie oddzielnie chodzi o kombinację: tutaj więcej:

    DIETA ROZDZIELNA


    Zasady łączenia pokarmów zostały po raz pierwszy spisane przez Esseńczyków, żyjących w Palestynie ok.2000 lat temu.

    W świecie „ nowej cywilizacji ” zainteresowała się nimi grupa lekarzy amerykańskich tzw. Naturalnych Higienistów, w latach 60-tych XIX wieku.

    Pionierami w opracowaniu diety, która opiera się na prawidłowym zestawianiu spożywanych pokarmów byli dr. Howard Hay ( początek XX wieku ) i dr. Herbert Shelton ( lata 50-te XX wieku ).

    Od ich czasów nauka dokonała znacznych postępów i wiedza na temat fizjologii trawienia jest obecnie znacznie szersza, stąd do ich diet wprowadza się pewne modyfikacje czy uzupełnienia. Podstawą koncepcji diety Hay'a było takie skomponowanie jadłospisu, aby jak najmniej obciążał układ trawienny. Istotna też była równowaga kwasowo-zasadowa organizmu. Tradycyjny sposób żywienia prowadzi bowiem do zakwaszenia organizmu, co jest niekorzystne, sprzyja chorobom, w tym nowotworowym. Dr Hay podzielił całą żywność na 2 grupy : o przewadze białek oraz o przewadze węglowodanów i zalecał, by w jednym posiłku spożywać wyłącznie tylko jedną grupę. Ta metodą sam się wyleczył z ciężkiej choroby nerek i stracił nadwagę. Przez kolejne dziesięciolecia udoskonalał swoją dietę, która obecnie jest rozpowszechniona i znana na całym świecie .

    Kontynuatorzy Hay'a : dr Shelton , M. i H. Diamondowie a zwłaszcza belgijski dietetyk J.Dries, dalej rozwijali jego dietę. Zwłaszcza ten ostatni , w trakcie wieloletniej praktyki, wprowadził znaczące uzupełnienia, jednak podstawową zasadę diety rozdzielnej pozostawił nienaruszoną.
    Jak sam pisze : "... niezależnie od tego co spożywamy, musimy mieć baczenie na to, w jaki sposób pokarm oddziaływuje na system trawienny. W innym przypadku nie tylko funkcje trawienne ulegną zachwianiu, również wartość pokarmów będzie niska tzn. będziemy musieli spożyć dużo, przyswajając jedynie niewielką część. Jest to marnotrawstwo żywności i energii, ponadto dochodzi do silnego obciążenia jelit, wątroby i nadmiernego zakwaszenia tkanek. Mimo dużych ilości przyjmowanych pokarmów, może dojść do stanów niedoborowych, poważnie osłabiających zdrowie..." Zasada prawidłowego łączenia pokarmów ma wielu zwolenników, chociaż część dietetyków nie zgadza się z nią, gdyż twierdzą, że skuteczność nie łączenia pokarmów białkowych i węglowodanowych nie ma podstaw naukowych.
    Jednak niezaprzeczalnym jest, że dzięki diecie rozdzielnej, wiele osób wyleczyło się ze swoich dolegliwości trawiennych lub udało im się skutecznie stracić nadwagę bez specjalnych wyrzeczeń czy nadmiernego wysiłku fizycznego.


    Obecnie dieta rozdzielna dzieli wszystkie pokarmy na 5 podstawowych substancji odżywczych :
    1.pokarmy o przewadze białka,
    2.pokarmy o przewadze tłuszczu,
    3.pokarmy o przewadze cukru ( jako cukry proste i dwucukry ),
    4.pokarmy o przewadze skrobi ( jako cukry złożone )
    5.pokarmy o przewadze kwasu.
    Jest to inaczej niż w klasycznej dietetyce, gdzie cukier i skrobia stanowią jedną grupę węglowodanów, a kwasów się nie uwzględnia, gdyż występują w znikomych ilościach i nie bierze się ich pod uwagę przy obliczaniu kaloryczności posiłków.
    W diecie rozdzielnej, gdy mówi się o komponowaniu posiłków zawsze bierze się pod uwagę 5 w/w substancji odżywczych czyli pisząc skrótowo : B, T, C, S, K.

    Wszystkie pokarmy zawierają pięć tych substancji, ale w specyficznych dla siebie, zależnych od rodzaju proporcjach. Jeden ze składników zawsze DOMINUJE i niejako programuje cały proces trawienny. Jeśli spożyjemy różne pokarmy jednocześnie, wtedy kilka składników dominujących, może doprowadzić do poważnych kłopotów trawiennych, gdyż w przewodzie pokarmowym dojdzie do procesów fermentacyjnych i gnilnych. Ważnym więc jest, by tak skomponować posiłek, by zawierał tylko jeden składnik dominujący.
    Można w tym miejscu powołać się na świat zwierząt, które właśnie tak się odżywiają. Ptaki o innych porach spożywają nasiona, o innych insekty. Zwierzęta mięsożerne nie łączą spożywanego białka z węglowodanami. Roślinożercy na afrykańskiej sawannie jedzą ściśle określone trawy. Żadne zwierzę żyjące na swobodzie nie miesza przyjmowanych pokarmów w tak różnorodny sposób jak cywilizowany człowiek. A że nie wychodzi mu to na dobre, to wiemy choćby z zapisów starożytnych receptur mieszanek ziołowych na dolegliwości trawienne !

    Dlaczego takie mieszanie pokarmów rzadko komu wychodzi na dobre ?

    Otóż mieszanina źle dobranych pokarmów źle się trawi, a niewłaściwie strawione pokarmy nie są przyswajane w całości, a do tego przy niekompletnym trawieniu pojawiają się toksyny i odkładają się szkodliwe złogi w organizmie, czego objawem fizycznym są m.in. podpuchnięte oczy, bóle głowy, katary, bóle brzucha, zgaga, bóle stawów, mięśni, problemy ze skórą, włosami, zmęczenie i wiele, wiele innych. Wszystkie te objawy wskazują na niewłaściwe funkcjonowanie narządów wewnętrznych : jelit, płuc, wątroby, skóry itd
    Hay uważał, że optymalny sposób odżywiania to taki, gdy dostarczamy organizmowi jak najmniej pracy czyli posiłek powinien być lekkostrawny. A zachodzi to wtedy, gdy jeden posiłek jest bądź w przewadze białkowej, bądź węglowodanowej. Dzięki takiemu rozdziałowi harmonizuje się w organizmie równowaga kwasowo-zasadowa i znika patologiczne zakwaszenie.
    Hay doszedł do takiego wniosku, gdyż stwierdził, że trawienie białek i węglowodanów przebiega zupełnie inaczej .
    Białko trawi się w środowisku kwaśnym ok.4 godziny.
    Węglowodany ( skrobia, cukry ) trawią się w środowisku zasadowym ok.2 godzin.
    Jeśli je zmieszamy, to taka mieszanina trawi się ok.8 godzin i jeszcze powstaje nadmierna kwasowość i do końca trawienie nie zachodzi.
    Białka nie do końca strawione zaczynają gnić w jelitach, węglowodany fermentować.
    Wcześniej pojawia się zgaga, pełność, wzdęcia, ociężałość.
    W diecie rozdzielnej zaleca się, aby posiłek białkowy spożyć na obiad , a węglowodany raczej na kolację i śniadanie.

    Dla procesu trawienia istotną rolę odgrywa woda, jednak nie ma ona bezpośredniego wpływu na prawidłowe zestawianie pokarmów. Obfitujące w wodę pokarmy jak owoce, warzywa, mleko w porównaniu do zawierających mało wody, skoncentrowanych pokarmów jak orzechy, nasiona, zboża, sery, wędliny itp. są lżej strawne, gdyż zawierają mniej składników pokarmowych, zatem ich uwolnienie wymaga mniej czasu i energii. Woda ma pozytywny wpływ na trawienie, jeśli chodzi o równowagę kwasowo-zasadową, nie wpływa jednak na właściwą kombinację.


    Żywność przetworzona gotowa lub w formie półproduktów ma z reguły niekorzystne stosunki pomiędzy składnikami pokarmowymi.


    Już na początku XX wieku, dr Ragnar Berg doszedł do wniosku, że żywność można podzielić na dwie wielkie grupy.

    1. Pokarmy zawierające wiele niemetali ( siarkę, fosfor, chlor ) działające ZAKWASZAJĄCO i
    2. pokarmy zawierające metale ( potas, sód, magnez, żelazo, wapń ), ubogie w białko , obfitujące w wodę i działające ZASADOTWÓRCZO.



    Równowaga kwasowo-zasadowa ma duży wpływ na trawienie. Przy prawidłowym odżywianiu krew powinna mieć wartość neutralną pH ok. 7,45. Gdy pH krwi się obniża może dojść do śpiączki cukrzycowej, gdy rośnie ponad 7,7 mogą wystąpić konwulsje. Nawet najmniejsza różnica w pH krwi może spowodować, że raz czujemy się świetnie, a raz „skwaszeni”.
    Aby pH krwi było prawidłowe, należałoby spożywać ok.80% pokarmów zasadotwórczych i tylko 20% pokarmów kwasotwórczych
    .
    W klasycznym sposobie odżywiania ten stosunek często niestety wynosi 55% do 45%.

    By wykluczyć nieporozumienia, należy dodać, że pokarm kwasotwórczy niekoniecznie musi mieć smak kwaśny ! Kwasotwórcze są mięso i ryby, sery i twarogi, orzechy, kasze, mąki, fasola. Zasadotwórcze są owoce ( w tym cytryny ) i warzywa ( z pewnymi wyjątkami np. grajpfrut jest kwasotwórczy ).
    Zasady diety rozdzielnej i zrównoważonej diety kwasowo-zasadowej wzajemnie się wspierają i uzupełniają.

    Z kombinatoryki wiadomo, że dla pięciu podstawowych grup pokarmowych : B, T, C, S, K ilość możliwych kombinacji jest olbrzymia, ale tylko CZTERY są dobre !


    Tłuszcz ( T ) można łączyć ze skrobią (S ),kwasem ( K ) i białkiem ( B ).

    Nie można łączyć tłuszczu ( T ) z cukrem ( C ) – a to przecież podstawa wszelkich słodkich wypieków !

    Cukier ( C ) można łączyć jedynie z kwasem ( K ) – np. sosy słodko-kwaśne, ale kwas ( K ) można już łączyć z cukrem ( C ) i tłuszczem ( T ).

    Tak więc prawidłowe połączenia to :

    1. Tłuszcz – Skrobia,
    2. Tłuszcz – Białko,
    3. Tłuszcz – Kwas,
    4. Kwas – Cukier.



    Każdy kto tak się odżywia, cieszy się dobrym trawieniem. Ma prawidłową wagę, nie cierpi na alergie.

    Alergie są często efektem zatrucia toksynami tworzącymi się w jelitach w efekcie źle zestawionych pokarmów. Nie rozłożone cząstki białka mogą być nawet bardzo toksyczne. Poprzez ścianki jelit dostają się do krwiobiegu, wyzwalając mechanizm alergicznej reakcji.

    Od spożywanych pokarmów zależy również kondycja flory przewodu pokarmowego. Przy niekorzystnych zestawieniach określone bakterie rozmnażają się szybciej niż inne i dochodzi do zaburzenia bakteryjnej równowagi, zwanej dysbakteriozą, Podczas gnicia nie strawionych białek przy udziale niezrównoważonej flory bakteryjnej, powstają aminy ( silnie woniejące i toksyczne związki, mogące przedostać się nawet do mózgu ) , wydzielają się również śmierdzące i toksyczne gazy, które uszkadzają jelita.
    Nie strawione resztki skrobi wywołują fermentację, czego skutkiem może być biegunka.

    Pokarm, aby mógł być zakwalifikowany jako białko, musi zawierać nie mniej niż 10% białka. Są to mięsa, ryby, jajka, nabiał, soja, przetwory pomidorowe.

    Cukier to suszone owoce ( prócz rodzynek - należą do kwasów), banany, słodkie jabłka i inne wysoko słodzone owoce, daktyle, słodziki jak miód, cukier, nektary, dżemy, syropy, czekolada…

    Skrobia jest wyłącznie pochodzenia roślinnego i rozmaite jej odmiany można ze sobą łączyć : zboża, mąki, chleb, ciasta, nasiona, warzywa bogate w skrobię jak ziemniaki i pataty

    Kwasy (tj. wolne kwasy - w odróżnieniu od kwasów związanych, uwalnianych w procesie trawienia ) są to : octy, kwaśne napoje typu Cola, kawa rozpuszczalna, wino, kwas chlebowy, piwo, gazowana woda mineralna, herbata, kwasy mleczne jak cebula, kapusta kiszona, jogurt, kiszone warzywa, kwasy owocowe jak dzika róża, wiśnie, czarna porzeczka, żurawiny, cytryny...

    Tłuszcze występują niemal zawsze z białkami i wymagają sprawnego funkcjonowania wątroby i trzustki problem z ich strawieniem mają osoby z niedoczynnością pęcherzyka żółciowego lub ze schorzeniami wątroby . Rozkładanie tłuszczu zaczyna się dopiero w jelicie cienkim i ma niewielki wpływ na całokształt procesów trawienia.
    Przy prawidłowym zestawianiu pokarmów różnice pomiędzy tłuszczami nasyconymi, i nienasyconymi można pominąć.

    Pierwotnie ludzie odżywiali się tak jak zwierzęta czyli jednostronnie ( monodiety). Dzisiaj jedynie wegetarianie intuicyjnie odżywiają się w najbardziej zbliżony sposób do diety rozdzielnej.

    Trawienie jest procesem wymagającym udziału enzymów. Ich aktywność zależna jest od kwasowości. Enzymy rozkładające skrobię ( ptaliny ) znajdują się już w ślinie i do optymalnego działania potrzebują środowiska lekko kwaśnego do neutralnego. Pokarmy kwaśne spożyte razem ze skrobią , zahamowują jej proces trawienia, więc połączenia S i K są złymi połączeniami i tak chleba nie należy popijać Colą czy herbatą, pizzy piwem itp.

    Pokarm przeżuty i nasycony w jamie ustnej śliną ( dlatego takie ważne jest by żuć bardzo dokładnie i powoli ) po dotarciu do żołądka zostaje wymieszany z sokami żołądkowymi. Kwasowość soku żołądkowego zależy od rodzaju pokarmu. Najniższa jest przy pokarmach wysokobiałkowych. Białka rozkładane są w żołądku przy udziale enzymu – pepsyny, działającej optymalnie w środowisku kwaśnym pH=2-4.
    Jeśli jemy w dużym napięciu lub agresji, produkcja pepsyny się wzmaga i kwaśny sok żołądkowy może atakować ściany żołądka, co prowadzi do choroby wrzodowej, natomiast lęk czy stres wywołuje zahamowanie produkcji pepsyny skutkiem czego jest ciężki przebieg procesu trawienia.
    Żołądek jest stosunkowo mały – optymalna dla niego porcja papki pokarmowej to 250 ml, przy 500 ml jest już rozciągnięty. Im większa ilość pokarmu trafiającego do żołądka w czasie jednego posiłku, tym gorsze trawienie. Idealny posiłek nie powinien przekraczać 500 – 600 g.
    Żołądek opróżnia się powoli – po spożyciu ciężkich, tłustych pokarmów, może to trwać do 7 godzin. Jeśli zjemy następny posiłek zanim poprzedni nie opuści żołądka, problemy gotowe.
    W żołądku uwolniony przez ptalinę w jamie ustnej cukier ze skrobi, neutralizowany jest kwasem żołądkowym, tak, że nie dochodzi do fermentacji. Proces trawienia skrobi przerywany jest w żołądku i kontynuowany jest w dwunastnicy. To samo dotyczy białka.

    Głównym ośrodkiem trawienia jest dwunastnica. Tu wstępnie przetrawiona w ustach skrobia, wstępnie przetrawione w żołądku białko oraz do tej pory nie trawiony tłuszcz zostają trawione ostatecznie. W dwunastnicy silnie kwaśna treść żołądka ulega zneutralizowaniu za pomocą silnie zasadowego soku trzustkowego .
    Żołądek wpuszcza do neutralizacji w dwunastnicy małe porcje pokarmu i dlatego opróżnianie żołądka trwa tak długo.
    Każdy pokarm zawiera białko, węglowodany i tłuszcze. Trzustka nie wydziela jednak trzech różnych enzymów, z resztą istnieje tylko jeden kanał łączący ją z dwunastnicą. Kolejność wydzielania się enzymów trzustki zależy od proporcji pomiędzy trzema wymienionymi składnikami pokarmowymi.
    Przy posiłku z przewagą białka wydzielane są proteazy ( enzymy rozkładające białko ), gdy w posiłku dominuje skrobia wydzielane są amylazy ( enzymy rozkładające skrobię ), na wybitnie tłuste pokarmy trzustka reaguje wydzielając najpierw lipazy, które rozkładają właśnie tłuszcze.
    Czynność trzustki może zostać zaburzona za sprawą niewłaściwych połączeń pokarmowych.

    W wyniku takich błędów płynna papka może mieć nienaturalny skład lub co gorzej wszystkie składniki mogą być do końca niestrawione.


    Ostatecznie strawienie białka ( rozkład na aminokwasy ) powinno odbyć się w jelicie cienkim. Tak samo skrobia w jelicie cienkim ostatecznie rozkładana jest na cukry proste. Również ostateczne trawienie tłuszczu odbywa się w jelicie cienkim i dalej.
    W jelicie grubym następuje resorpcja wody i soli mineralnych, produkcja kału, produkcja witamin np.B12.
    W wyniku nieprawidłowych połączeń pokarmowych do jelita grubego dostają się niestrawione resztki białek, cukrów, skrobi czy tłuszczy. Białka zaczynają gnić, cukier i skrobia fermentować. Wydzielają się toksyczne gazy, które powodują wzdęcia i obrzęki jelitowe.
    .

    Tak więc nie ignorujmy ograniczonych możliwości naszych enzymów trawiennych, zalewając je wprost kłócącymi się pokarmami. Nawet ludzie, którzy mają zdrowy i silny układ trawienny, złym zestawianiem pokarmów obciążają swoje narządy i konsekwencje mogą przyjść wcześniej czy później.

    Do złych kombinacji należy BIAŁKO - SKROBIA czyli chleb z serem, mięso z ziemniakami, kurczak z ryżem itp.

    Co się dzieje jeśli zjemy sam chleb z masłem ? Skrobia ulega częściowemu rozłożeniu w jamie ustnej, sok żołądkowy dopasowuje się do spożytego pokarmu w tym wypadku skrobi. Zawarta w chlebie niewielka ilość białka rozkładana jest częściowo, uwolniony ze skroni cukier jest stabilizowany przez kwaśny sok żołądkowy i nie ulega fermentacji. Treść żołądka małymi porcjami przedostaje się do dwunastnicy, gdzie po kolei trawiona jest skrobia, białko i tłuszcz.
    Jeśli zjemy sam ser, to po przeżuciu dostaje się do żołądka. Tu sok żołądkowy dostosowuje się do pokarmu bogatego w białko czyli pozostaje dość kwaśny.
    Co się dzieje, gdy zjemy chleb z serem ? Mamy tu do czynienia z dwoma dominującymi składnikami : białkiem i skrobią.. Trawienie zachodzi wolno i nie do końca. Jeszcze większemu utrudnieniu ulega proces w dwunastnicy oraz jelicie cienkim i grubym. Niestrawiona część białka zaczyna gnić, skrobi fermentować.

    Zła kombinacja to też SKROBIA - CUKIER czyli chleb z marmoladą, rodzynkami, miodem, pączki, pierniki, torty czy inne wypieki zawsze wywołują fermentację.
    Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ w w/w zestawach zarówno skrobia jaki i cukier są dominujące. Gdy spożywamy pokarm jedynie bogaty w cukier ( miód, banana, kostkę cukru ), trawienie przebiega szybko i bez problemu. Cukier jest stabilizowany w żołądku kwasem żołądkowym i w niezmienionej postaci dociera przez dwunastnicę do jelit, gdzie jest absorbowany.
    Duży dodatek skrobi zaburza ten proces. .Może się zdarzyć, że cukier nawet nie zetknie się z kwasem żołądkowym ( np. gdy po obiedzie zjemy owoc czy słodki deser – wpadnie on w środek żołądka nie stykając się ze ściankami żołądka , a tylko tam może spotkać się z kwasem żołądkowym ) . Cukier więc przejdzie dalej, ale już podlegając fermentacji, co wywołuje rozdęcie jelit. W takiej sytuacji skrobia tez może zostać nie do końca strawiona.

    SKROBIA – KWAS to też złe połączenie. Kwas uniemożliwia ptalinie wstępne trawienie skrobi w ustach. Wszystko spada na trzustkę i zachodzi w dwunastnicy. Istnieje ryzyko, że część skrobi nie zostanie rozłożona i zacznie fermentować w jelitach.
    Wychwalany na ogół chleb wypiekany na zaczynie z kwaśnego ciasta, jest właśnie przykładem tej złej kombinacji. Dlatego tak wiele osób twierdzi, że po chlebie na zakwasie źle się czują.


    Jeśli taki chleb dodatkowo posmarujemy miodem czy dżemem lub zjemy go z wędliną, to powstają fatalne kombinacje: skrobia-kwas-cukier czy skrobia- kwas- białko.

    Tak samo ziemniaki czy chleb z kwaśnymi warzywami np. pomidorem, kiszona kapustą, czy jogurtem.

    Wszelkie gotowe sosy są też kwaśne i nie nadają się do ziemniaków czy kasz czy ryżu.

    Również napoje typu kawa, herbata, wino, piwo, Cola są kwaśne i nie powinno się ich pić do potraw białkowych i skrobiowych.

    Natomiast picie do posiłków nie jest nieprawidłowe. Płyn spływa po ścianach żołądka, nie ma to wpływu na proces trawienia pod warunkiem, że nie są to w/w napoje kwaśne.
    Przykłady złych połączeń to : spaghetti z sosem pomidorowym, chleb z jabłkiem , frytki z rolmopsem i wyżej wymienione.

    Kombinacja BIAŁKO – KWAS również nieprawidłowa. Pozornie, skoro białko trawi się w żołądku w środowisku kwaśnym, byłaby dobra, ale w istocie kwasy upośledzają wydzielanie soku żołądkowego, a więc przeszkadza to w trawieniu białka, które nie strawione gnije w jelitach. Białkowych pokarmów nie powinno się więc zestawiać z kiszoną kapustą, musztardą, gotowymi sosami czy owocami.
    Są tu wydawałoby się wyjątki, mianowicie można zestawiać sery lub orzechy z kwaśnymi produktami, ale w rzeczywistości ser czy orzechy są bardziej tłuste niż białkowe.

    Złe zestawienia to : ser z musztardą, śledzie w occie, kurczak z ananasem itp.

    Kolejne złe zestawienie, to TŁUSZCZ – CUKIER Oblepiony tłuszczem cukier nie styka się z sokiem żołądkowym, nie zostaje ustabilizowany i ulega fermentacji. Tak więc czekolada, marcepan, orzechy ze słodkimi owocami to złe zestawienia. Tłustych pokarmów nie wolno słodzić, natomiast bita śmietana ( tłuszcz ) z owocami kwaśnymi czy półkwaśnymi trawiona jest bez problemów, gdyż jest to połączenie tłuszcz – kwas.

    BIAŁKO – CUKIER to również złe zestawienie, więc wszelkie słodkie desery po obiedzie są niekorzystne. Białkowy pokarm w obecności cukru trawi się znacznie dłużej, a i cukier w obecności białka trawiony jest znacznie wolniej co zwiększa ryzyko fermentacji.
    Mięso w słodkim sosie, ryba z owocami, słodki deser po białkowym posiłku to złe kombinacje.

    Nieprawidłowych zestawień jest znacznie więcej :

    1. BIAŁKO - BIAŁKO
    czyli jajko – bekon, ser – orzechy, mleko – jaja, jajka – orzechy, mięso - ser,
    2. TŁUSZCZ – TŁUSZCZ, czyli chleb z masłem i wędliną, mięso smażone na tłuszczu ( o wiele korzystniej mięso piec we własnym tłuszczu ),
    3. BIAŁKO – TŁUSZCZ – SKROBIA , z tą kombinacja mamy do czynienia na co dzień : mięso z ziemniakami czy większość wypieków, gdzie jeszcze do białka, tłuszczu i skrobi dochodzi cukier, a jeśli do takiego ciasta dodać jeszcze bita śmietanę, to dostajemy połączenie 5 dominujących składników i drugi rodzaj tłuszczu ( śmietana ).



    Najlepszym przykładem złego zestawienia pokarmowego jest coraz modniejsze śniadaniowe musli.
    Rzadko można spotkać potrawę, przy której popełnia się tyle zestawieniowych błędów. Typowe musli składa się z orzechów, mleka, płatków owsianych, rodzynek, miodu i owoców. Odnajdziemy w nim zatem następujące składniki pokarmowe : białko ( orzechy ), białko (mleko), skrobia ( płatki owsiane ), cukier ( rodzynki i miód ), tłuszcz ( orzechy ), kwas (owoce ) – spożywamy więc co najmniej 6 składników w równych proporcjach. Musli to nawet nie tyle zła, co wręcz szkodliwa kombinacja, o wiele lepiej zastąpić ją posiłkiem owocowym lub w ostateczności surówką piękności dr Maxa Brichner-Bennera.


    Kombinacje dobre :

    1. BIAŁKO – TŁUSZCZ
    Białko nieomal zawsze występuje w połączeniu z tłuszczem. Obecność tłuszczu jest wielką zaletą, spowalnia ruchy trawienne żołądka, w efekcie czego białko może zostać dokładniej rozłożone
    2. SKROBIA –TŁUSZCZ
    Chleb z masłem, kasza, ryż, ziemniaki z masłem czy olejem, spaghetti z sosem maślanym, to dobre zestawienia.
    3. TŁUSZCZ – KWAS
    Ser z pomidorem, tłusta ryba z sokiem cytrynowym, orzechy z kwaśnymi owocami to także dobre połączenia.
    4. CUKIER – KWAS
    Jogurt z miodem, jogurt z owocami, kiszona kapusta z rodzynkami, sos słodko-kwaśny, to wszystko dobre połączenia.


    ZUPY – za wyjątkiem bogatych w białko – mają niewielki wpływ na zestawienia następujących po nich pokarmów. Zawarty w nich płyn nie rozcieńcza soku trawiennego ( płyn opuszcza żołądek względnie szybko i najkrótsza drogą, natomiast stałe części zupy muszą zostać strawione.

    Słodką przystawkę powinniśmy więc zjeść nie po zupie, lecz przed nią. Cukier trawiony jest względnie szybko i w pierwszej kolejności opuści żołądek.

    OWOCE
    Gdy tylko to możliwe owoce powinniśmy spożywać osobno, nie łącząc ich z innymi pokarmami.
    Powinno się je spożywać pomału i w niewielkich ilościach ( jednorazowo 500-600 g ). Gdy jemy za szybko, żołądek nie radzi sobie z ich rozłożeniem, e efekcie nierozłożone cząstki cukru dostają się do jelita i tam mogą fermentować.

    WARZYWA
    W porównaniu do owoców warzywa mają twardszą, bardziej zwartą strukturę, co sprawia, że są trudniejsze do strawienia. Problem ten można rozwiązać dodając do warzyw majonez lub sosy na bazie oleju. Za sprawą tłuszczu warzywa dłużej pozostają w żołądku i mogą zostać lepiej strawione. Surowe warzywa bez dodatku zawierającego tłuszcz są ciężkostrawne.

    Na zakończenie warto zaznaczyć, że każdy produkt ma inny skład i inne proporcje składników pokarmowych. Zestawianie ich ze sobą zmienia te proporcje na korzyść lub niekorzyść. Dodatkowo te same kombinacje mogą być tolerowane lub powodować zaburzenia – wszystko zależy od kondycji aparatu trawiennego. Jednak ze złej kombinacji nigdy nie zrobimy dobrej, możemy jedynie złagodzić skutki spożycia złej kombinacji spożywając np. surówkę. Jednak przy słabym trawieniu, należy się kierować wyłącznie wg kombinacji dobrych.


    Artykuł powstał głównie w oparciu o książkę J.i I.Dries " Co z czym ? "


    • 1

    #13
    macerata

    macerata

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 18 postów

    Nie dokońca wszystkie oddzielnie chodzi o kombinację: tutaj więcej:


    Edo- super artykuł,
    przynajmniej wreszcie się dowiedziałam, czemu:
    1.-instynktownie nigdy nie jadłam przed i podczas stresu, czyli przed egzaminami różnego typu itp.,właściwie przed jakimikolwiek ważnymi wydarzeniami,
    co często oznaczało prawie całodzienny post i czułam się przy tym lepiej(większa wydajność fizyczna i psychiczna), niż po jakimkolwiek posiłku(mimo zaleceń, by jeść śniadania i takie tam)
    2.-też instynktownie jakoś nie przekonywało mnie niepopijanie posiłków, więc jednak instynkt swoje wie;)
    (tu zdziwiło mnie np., że w diecie Lutza zaleca się aż tak długą przerwę w piciu po jedzeniu, i też od dawna korci mnie by zapytać, dlaczego aż tak)


    Pytanko
    - spotkałam się w jednej z diet z teorią, by właśnie nie łączyć białek różnego pochodzenia ze sobą, ale- że jajko jest wyjątkiem, i mozna je łączyć z innymi
    nie mam żadnego zdania na ten temat, ale gdzieś mi to utkwiło w głowie,
    wiesz może na jakiej podstawie\teorii mogło powstać takie założenie?
    ma to jakieś uzasadnienie?
    • 0

    #14
    Edo Ergo Sum

    Edo Ergo Sum

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPip
    • 1213 postów
  • Wiek: 33
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Malbork

    Edo- super artykuł,
    przynajmniej wreszcie się dowiedziałam, czemu:
    1.-instynktownie nigdy nie jadłam przed i podczas stresu, czyli przed egzaminami różnego typu itp.,właściwie przed jakimikolwiek ważnymi wydarzeniami,
    co często oznaczało prawie całodzienny post i czułam się przy tym lepiej(większa wydajność fizyczna i psychiczna), niż po jakimkolwiek posiłku(mimo zaleceń, by jeść śniadania i takie tam)
    2.-też instynktownie jakoś nie przekonywało mnie niepopijanie posiłków, więc jednak instynkt swoje wie;)
    (tu zdziwiło mnie np., że w diecie Lutza zaleca się aż tak długą przerwę w piciu po jedzeniu, i też od dawna korci mnie by zapytać, dlaczego aż tak)


    Pytanko
    - spotkałam się w jednej z diet z teorią, by właśnie nie łączyć białek różnego pochodzenia ze sobą, ale- że jajko jest wyjątkiem, i mozna je łączyć z innymi
    nie mam żadnego zdania na ten temat, ale gdzieś mi to utkwiło w głowie,
    wiesz może na jakiej podstawie\teorii mogło powstać takie założenie?
    ma to jakieś uzasadnienie?


    Haj Macerata :hug:

    Na razie też się nie orientuję z tymi białkami. Dziś zamawiam w końcu Sheltona i Marsden, mam nadzieje że tam to wyczytam bo też mnie to intetersuje.
    • 0

    #15
    macerata

    macerata

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 18 postów

    Haj Macerata :hug:

    Na razie też się nie orientuję z tymi białkami. Dziś zamawiam w końcu Sheltona i Marsden, mam nadzieje że tam to wyczytam bo też mnie to intetersuje.


    :hug:

    no i jeszcze jedna kwestia- warzywa nie sprzyjają trawieniu białek\mięsa, ale czy są wyjątki?
    znów-spotkałam się z zaleceniem, by do każdej porcji mięsa zjeść kilka liści zielonej sałaty, która ponoć miała by trawienie tego mięsa ułatwiać???


    a co sądzisz o "dokładnym rozdrabnianiu\gryzieniu" pokarmów?
    przecież nasz przodek raczej rozgryzał je do wielkości umożliwającej połknięcie, jadł raczej z głodu niż "delektował się"
    tak mi się wydaje.. B-)

    p.s.
    miałam przyjemność wreszcie spróbować miodu z plastra, takiego jeszcze ciepłego, prosto z ula
    niby nic, ale jaka frajda ;)
    • 0

    #16
    Draxido

    Draxido

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPipPip
    • 1708 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Łódź
    • Staż [mies.]: rośnie
    najlepszym lekarstwem dla ciebie bedzie lekarz. On ci powie co i jak.
    • 0

    #17
    Johnnasek

    Johnnasek

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 10 postów
  • Wiek: 28
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Łódź
    • Staż [mies.]: 5 lat
    Ale jaki lekarz? Pierwszego kontaktu?
    • 0

    #18
    Edo Ergo Sum

    Edo Ergo Sum

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPip
    • 1213 postów
  • Wiek: 33
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Malbork

    :hug:

    no i jeszcze jedna kwestia- warzywa nie sprzyjają trawieniu białek\mięsa, ale czy są wyjątki?
    znów-spotkałam się z zaleceniem, by do każdej porcji mięsa zjeść kilka liści zielonej sałaty, która ponoć miała by trawienie tego mięsa ułatwiać???


    a co sądzisz o "dokładnym rozdrabnianiu\gryzieniu" pokarmów?
    przecież nasz przodek raczej rozgryzał je do wielkości umożliwającej połknięcie, jadł raczej z głodu niż "delektował się"
    tak mi się wydaje.. B-)

    p.s.
    miałam przyjemność wreszcie spróbować miodu z plastra, takiego jeszcze ciepłego, prosto z ula
    niby nic, ale jaka frajda ;)


    ogólnie nie powinno się mieszać w dużych ilościach, do smaku sam daje, ale są to małe ilości. Z tą sałatą chodzi pewnie o enzymy zawarte w niej:) dobrze też się komponują kiszonki z mięsem, kapusta, ogórek itp

    Tombak chyba pisał o tym rozdrabianiu pokarmu, przynamniej 20 razy trzeba przeżuć :crying: nie praktykuje <_<

    a wosk z miodu nie wszedł Ci między zęby :w00t: ?? mnie to denerwuje.
    • 0

    #19
    Jestęmiszczę

    Jestęmiszczę

      KFD Gold +

    • KFD pro
    • PipPipPip
    • 795 postów
  • Wiek: 25
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Rzeszów
    • Staż [mies.]: leci
    Może masz na coś uczulenie? Jakiś składnik diety. Najlepiej do lekarza idz.
    • 0

    #20
    Johnnasek

    Johnnasek

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 10 postów
  • Wiek: 28
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Łódź
    • Staż [mies.]: 5 lat
    Ale do jakiego lekarza? ;/
    • 0




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko