Skocz do zawartości


  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć

#1
Abinitio

Abinitio

    KFD Silver

  • KFD pro
  • PipPipPip
  • 636 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: ~24

    Tytułem wstępu

     

    Witam, dawno mnie nie było na forum bo chwyciłem potężnego doła.

     

    Jakieś pół roku temu podczas ćwiczeń poczułem delikatny ból brzucha nad "miejscem łonowym?". Sprawę krótko mówiąc olałem - poboli poboli i przestanie.

     

    Niestety tak nie było ale ból był naprawdę niewielki, tak ciągnąłem 4 miesiące na siłowni wykluczając całkowicie brzuszki po treningu.

     

    Jak trenowałem

     

    Systemy którymi trenowałem to FBW, P&P, SPLIT wszystko na 3 dni + bieganie/rower.

    Jeśli chodzi o ciężary nie forsowałem:

    Max przysiad na serię 96kg

    Max martwy ciąg na serię 86kg

     

    Duży nacisk kładłem na dokładność ćwiczeń bym zawsze kręgosłup miał prosty, bez kocich grzbietów itp.

     

    Brzuch po każdym treningu 3x w tygodniu 3 ćwiczenia po 2 serie:

    • klasyczne brzuszki na ławce skośnej 2x25p
    • wznosy nóg w zwisie na drążku 2x20p
    • opad nóg ze świecy na ławce prostej 2x20p

    Na rowerze nigdy się nie męczyłem więc często po 40-50km robiłem, zresztą dziś nie sprawia mi bólu jazda na rowerze.

     

    Biegi, zacząłem ale szybko musiałem przestać bo ból był nie do wytrzymania, dystans jaki pokonywałem wahał się między 5km - 12km z naciskiem na pierwszą wartość.

     

    Co odczuwam

     

    Ból nad "miejscem łonowym" ciągły, dokuczliwy, czasami tak mocny, że ciężko wstać z łóżka, muszę czasami "turlać się" by następnie zejść na kolana i dopiero się podnieść.

    Dodatkowo od 2 miesięcy gdy przerwałem ćwiczenia główny prostownik grzbietu zaczął tak napierniczać, że nie da się tego znieść. 

    Sprawa brzucha tak kręgosłupa wygląda następująco: gdy odpuszczam totalnie przestaje boleć po 2 tygodniach przerwy idę pokopać piłkę na orliku - jeszcze jest ok - wracam do domu zaczyna się sielanka i tak do rana

    Ile to trwa

    Silne bóle uniemożliwiające ćwiczenia trwają już ponad 2 miesiące

     

    Jak się leczę

    Od 2 miesięcy chodzę do chirurga i to on zdiagnozował naderwanie przyczepów mięśni brzucha, miałem robione USG i wykluczono przepuklinę. Zapisany mam jedynie Ketonal na początku DUO teraz FORTE + Nospa, ketonal przyznam że nie biorę regularnie bo szkoda mi wątroby, nie wiem czy dobrze robię. Nie smarowałem jeszcze bolącego miejsca. Teraz mam iść w poniedziałek, będę prosił o rezonans magnetyczny, może uda się zorganizować go w miarę szybko.

     

    Czego oczekuję od Was

    Porady, spostrzeżeń lub własnych doświadczeń.

    Powiem szczerze, że już nie mam siły za to mam dużego doła, 

    dieta na poziomie 0, chociaż gówien staram się nie jadać, regularnie co miesiąc 1kg przybył więc obecnie już mam 6kg więcej, więcej tłuszczu.

    Jest to naprawdę demotywujące więc jeśli jesteście w posiadaniu widzey która może mi pomóc będę wdzięczny za podzielenie się nią.

     

    Jestem z woj, Śląskiego jeśli ktoś ma namiary na lekarzy, chirurgów, fizjoterapeutów którzy mogliby pomóc bardzo proszę.

     

    Pozdrawiam

    ~Abi

     

     

    EDIT:

    Dodam że robiłem badania, wszystko jest ok, OB - 2

    Pozostałe w normie, poza jednymi leukocytami


    • 0

    Doradca KFD

    Doradca KFD
    • KFD pro

    Siemka, sprawdź ofertę specjalną:




    Poniżej kilka linków do tematów podobnych do Twojego:



    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko