Skocz do zawartości

Zdjęcie

Moja otyłość cz.2 czy pora na Diet Break? Wzór Harrisa?!

- - - - -

  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć

#1
herbatkowy

herbatkowy

    Nowy na pokładzie

  • Nowi na forum
  • Pip
  • 7 postów

Cześć wszystkim, na początku zaznaczę że prosiłbym o pomoc osoby które mocno siedzą w temacie kaloryki i znają wszelkie jej tajniki. W skrócie- postanowiłem stać się osobą którą zawsze chciałem być i które podziwiałem- efekt od listopada 2020 do teraz rzuciłem 24 kilogramy, jem 2700-2800 kalorii, wiadomo raz to było 2600 a raz 2900 ale trzymam się tych 2700 od 8 miesięc, łatwo policzyć że to jakieś 3kg miesięcznie, aktualnie jest 122 kg (tak wiem, ciągle dużo) / 189 cm wzrostu / 29 lat.  Według wzoru Harrisa na ten moment moje podstawowe zapotrzebowanie to 2500kcal , natomiast CPM zaznaczając niską aktywność fizyczną to aż blisko 3500kcal. Przy moich warunkach CPM dla "pacjenta leżącego w łóżku" to 3000kcal, czy wychodzi na to że od 8 miesięcy zjadam kalorii mniej niż potrzebuje ktoś moich gabarytów leżący pod inkubatorem? Tą sytuację nakreśliła mi szwagieka która ma za sobą grubą redukcję i twierdzi że przyjmuję zbyt mało kalorii i jest to nie dobre dla mojego zdrowia jak i samej redukcji. Dodam że czuję się świetnie, jakbym miał 16 lat a nie prawie 30 (24kg jednak jest zrzucone) .Pracę mam siedząca za kierownicą, Co drugi dzień robię 100 pompek, raz w tygodniu kickboxing więc jakaś tam aktywność fizyczna jest. Szwagierka twierdzi że jeżeli wejdę na diet break czyli na moje zero kaloryczne (czyli 3500??), to po powrocie na deficyt będę tracić jeszcze więcej wagi niż teraz gdybym nadal ciągnąłbym redukcję. Co myślicie o mojej sytuacji? Warto wejść w tego diet break ? 


  • 0

Doradca KFD

Doradca KFD
  • KFD pro

Siemka, sprawdź ofertę specjalną:




Poniżej kilka linków do tematów podobnych do Twojego:

#2
OlekZG

OlekZG

    Wczuwa się w forum

  • Nowi na forum
  • PipPip
  • 188 postów
  • Wiek: 26
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Zielona Góra
    • Staż [mies.]: 8
    Sie sluchaj bab daleko zajedziesz

    Teraz juz nie patrz na same kilogramy bo scierki z siebie nie chcesz zrobic.

    Zostaw takie kalorie wiecej kalori z bialek
    Mniej tluszczy poprostu
    1g tluszczu to 2.25g bialka
    I wiecej treningu silowego

    Dziekuje dowidzrnia pozdrawiam temat mozna zamknac
    • 0

    #3
    Freezu

    Freezu

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 768 postów
  • Wiek: 22
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:świętokrzyskie
    • Staż [mies.]: 32

    wzór nie jest precyzyjny, wiele zależy od genetyki i aktywności spontanicznej - znam osoby, które przy 80kg musiały jeść 1500kcal bo waga nie spadała
    jeśli tempo spadku wagi jest prawidłowe to nie masz się czym martwić, warto przy zastoju wejść na 2-3 dni na zero kaloryczne i potem dalej ucinać


    • 0

    #4
    herbatkowy

    herbatkowy

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 7 postów

    wzór nie jest precyzyjny, wiele zależy od genetyki i aktywności spontanicznej - znam osoby, które przy 80kg musiały jeść 1500kcal bo waga nie spadała
    jeśli tempo spadku wagi jest prawidłowe to nie masz się czym martwić, warto przy zastoju wejść na 2-3 dni na zero kaloryczne i potem dalej ucinać

    No tak, tylko wszystko rozchodzi się o to ile to jest te moje zero kaloryczne :D Bo jeden kalkulator mówi że przy małej aktywności to jest 2700kcal, a wzór Harrisa mówi mi że 3500kcal- niezły rozstrzał nie?


    • 0

    #5
    Hellscream

    Hellscream

      KFD Platinum

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 12455 postów
  • Wiek: 30
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Kielce

    No tak, tylko wszystko rozchodzi się o to ile to jest te moje zero kaloryczne :D Bo jeden kalkulator mówi że przy małej aktywności to jest 2700kcal, a wzór Harrisa mówi mi że 3500kcal- niezły rozstrzał nie?

     

    Zero kaloryczne wyliczasz raz. Potem jesz to i widzisz co się z wagą dzieje i logiczne podejmowana działania dają Ci odpowiedź.
    Co do ilości tłuszczów w diecie, nie istnieje w literaturze naukowej coś takiego jak 1g/kg mc. Tylko białko się tak określa, żeby nie wpaść w nad i sub optymalne wartości. Reszta makro jako udział % kaloryczności diety. Tłuszczów jedz wedle preferencji 15-35%. Zacznij od 20% i będziesz wiedział, czy wolisz mniej czy bardziej tłusto. 

     

    Od genetyki nic nie zależy. Wszystko rozchodzi się o całkowty wydatek energetyczny, pamiętaj, że doba ma 24h z czego 8h śpisz, więc masz 16h na różnego rodzaju aktywności od sprzątania, spacerowania poprzez celowy trening, sama gestykulacja i wiercenie się w krześle też pali kalorie. 


    • 0

    #6
    herbatkowy

    herbatkowy

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 7 postów

    Zero kaloryczne wyliczasz raz. Potem jesz to i widzisz co się z wagą dzieje i logiczne podejmowana działania dają Ci odpowiedź.
    Co do ilości tłuszczów w diecie, nie istnieje w literaturze naukowej coś takiego jak 1g/kg mc. Tylko białko się tak określa, żeby nie wpaść w nad i sub optymalne wartości. Reszta makro jako udział % kaloryczności diety. Tłuszczów jedz wedle preferencji 15-35%. Zacznij od 20% i będziesz wiedział, czy wolisz mniej czy bardziej tłusto. 

     

    Od genetyki nic nie zależy. Wszystko rozchodzi się o całkowty wydatek energetyczny, pamiętaj, że doba ma 24h z czego 8h śpisz, więc masz 16h na różnego rodzaju aktywności od sprzątania, spacerowania poprzez celowy trening, sama gestykulacja i wiercenie się w krześle też pali kalorie. 

     

    A spotkałeś się z pojęciem adaptacji kalorycznej? Czyli organizm który spożywa zbyt mało kalorii adaptuje się do tego i robi sobie nowe zero kaloryczne, moja szwagierka jest przekonana że to prawda i pokazuje mi swój przykład- jakiś chory trener katował ją na diecie 1500 kalorii- zrzuciła dużo kilogramów ale jej wyniki zdrowotne były wręcz tragiczne, włosy jej wypadały, jakaś anemia itp. i to ona mnie uczula na temat tego wszystkiego bo teraz dużo pracy musi włożyć żeby wrócić do zdrowia. 


    • 0

    #7
    Hellscream

    Hellscream

      KFD Platinum

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 12455 postów
  • Wiek: 30
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Kielce

    Adaptacja metaboliczna polega na tym, że organizm zniechęca Cie do podejmowania spontanicznej aktywności, mniej ci się chce, przestajesz gestykulować, ruszać nogą, wiercić się w krześle. Na myśl o wykonaniu normalnych czynności które wcześniej zrobiłbyś bez zastanowienia np. Bieg na nadjeżdżający autobus, wyrzucenie śmieci, posprzątanie, umycie naczyń itp. Czujesz się źle o najchętniej byś leżał. Są to tak charakterystyczne objawy, że z pewnością napisałbyś o tym w pierwszym poście. Skoro nie piszesz zakładam m, że problem Ciebie nie dotyczy, poza tym adaptacje metaboliczne dotykają osób z niskim poziomem tkanki tłuszczowej, które mają bardzo dużo wysiłku i często mało jedzenia. Sporadycznie mogą się zdarzyć u innych osób, ale organizm który jak ma do dyspozycji dużo za dużo tkanki tłuszczowej nie będzie dążył do jej utrzymania. Zarówno za niski jak i za wysoki poziom tkanki tłuszczowej nie jest dobry z punktu widzenia przetrwania, jak jesteś za gruby to nie uciekniesz przed zagrożeniem i czy nie upolujesz zwierzyny itd. 


    • 1

    #8
    herbatkowy

    herbatkowy

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 7 postów

    Adaptacja metaboliczna polega na tym, że organizm zniechęca Cie do podejmowania spontanicznej aktywności, mniej ci się chce, przestajesz gestykulować, ruszać nogą, wiercić się w krześle. Na myśl o wykonaniu normalnych czynności które wcześniej zrobiłbyś bez zastanowienia np. Bieg na nadjeżdżający autobus, wyrzucenie śmieci, posprzątanie, umycie naczyń itp. Czujesz się źle o najchętniej byś leżał. Są to tak charakterystyczne objawy, że z pewnością napisałbyś o tym w pierwszym poście. Skoro nie piszesz zakładam m, że problem Ciebie nie dotyczy, poza tym adaptacje metaboliczne dotykają osób z niskim poziomem tkanki tłuszczowej, które mają bardzo dużo wysiłku i często mało jedzenia. Sporadycznie mogą się zdarzyć u innych osób, ale organizm który jak ma do dyspozycji dużo za dużo tkanki tłuszczowej nie będzie dążył do jej utrzymania. Zarówno za niski jak i za wysoki poziom tkanki tłuszczowej nie jest dobry z punktu widzenia przetrwania, jak jesteś za gruby to nie uciekniesz przed zagrożeniem i czy nie upolujesz zwierzyny itd. 

     

    Rozumiem, więc powiedz mi prosto jak krowie na rowie- przez 8 miesięcy zaczynając od poonad 140kg (!) jadłem 2700-2800 i aktualnie mam 122, teraz chcę wejśc na diet break bo 8 miesięcy deficytu dla organizmu to duży stres, po tych 8 miesiącach na moje zero kaloryczne- moje zero kaloryczne według wzorów i aktualnej wagi to 3500kcal uwzględniając niską aktywność fizyczną która w sumie nie jest teraz taka niska... Po 2 tygodniach takiej przerwy od deficytu wejść na 15% deficytu czyli na 3000kcal.

     

    Dobry pomysł to jest?


    • 0

    #9
    Hellscream

    Hellscream

      KFD Platinum

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 12455 postów
  • Wiek: 30
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Kielce

    Jak Ci się już nie chce, to tak, ale wejdź na taką ilość kalorii byle waga nie skoczyła za dużo. Coś tam wskoczy woda, gliko, treść jelitowa, byle smalcu nie złapać. 


    • 0

    #10
    herbatkowy

    herbatkowy

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 7 postów

    Jak Ci się już nie chce, to tak, ale wejdź na taką ilość kalorii byle waga nie skoczyła za dużo. Coś tam wskoczy woda, gliko, treść jelitowa, byle smalcu nie złapać. 

    Słuchaj tego, równy tydzień byłem na 3500kcal (wskoczyłem z deficytu 2700) i waga ... skoczyła mi raptem o 200g co i tak raczej wiąże z wyższą retencją wody i wczorajszym jedzenia. Wychodzi na to że wzór Harrisa jest prawdziwy :) 


    • 0




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko