Skocz do zawartości

Zdjęcie

Moja nowa ibiza

- - - - -

  • Zamknięty temat Ten temat jest zablokowany

#61
stopro.

stopro.

    Na KFD prawie jak w domu ;)

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 1378 postów
  • Wiek: 28
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Lubelskie
    • Staż [mies.]: 12
    Bo właśnie częsty problem w LPG to jest zakładanie "bo przecież tanio"a przy małych przebiegach szczególnie w mieście odbicie go nie jest takie łatwe. Najpierw trochę PB, potem dopiero LPG, dodatkowe koszty eksploatacji, w razie czego ustawienia itp i często przerasta to posiadaczy LPG i walą na jednych świecach i przewodach na LPG 40000km i potem jest problem. STI trochę inna bajka bo prostsza benzyna jest tańsza w razie awarii niż diesel. Turbo, wtryski, pompa to wszystko się drogo ceni, tyle, że w nowym dieslu raczej nie powinno być dramatu.

    Edytowany przez stopro., 08 listopad 2010 - 22:12 .

    • 0

    #62
    bks_hools

    bks_hools

      Wczuwa się w forum

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 168 postów
  • Wiek: 29
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 1

    Ale jak np jakiejś kobiecie potrzebne auto tylko do miejskiej jazdy zakorkowanego miasta typu Warszawa to i 1.1 spełni swoją rolę.

    Jasne, że tak. Jednak biorę pod uwagę jedynie młodych kierowców, którzy lubią mieć odrobinę dynamiki pod nogą.
    • 0

    #63
    uuki89

    uuki89

      Wczuwa się w forum

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 136 postów
  • Wiek: 30
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Jelenia Góra/Chorzów
    Jeżdzę na zmianę po mieście benzyną i TDI i mi się wygodniej lata benzyniakiem. Lepsza elastyczność, nie trzeba tyle machać lewarkiem.
    • 0

    #64
    -Noon-

    -Noon-

      <img align="absMiddle" src="/img/silver.gif" alt="" /> KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPipPip
    • 6901 postów
  • Wiek: 35
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 14 lat
    to jest jasne diesel nei będzie nigdy tak elastyczny jak benzyna to wynika z jego charakterystyki i specyfiki

    *Diesel kontra benzyna, czyli czemu diesel jest mniej oszczędny niż benzyniak i o rzekomej elastyczności.

    Temat to stary jak świat i wałkowany już niejeden raz.

    Wpozycji do ogromnej rzeszy zwolenników diesla, ja postanowiłem napisać o dieslu inaczej.

    Osoby, które chociaż trochę znają się na motoryzacji na pytanie, "Jakie są zalety nowoczesnych silników diesla", bez namysłu wyrecytują: "Świetna elastyczność i oszczędność" - czy tak jest w istocie?

    Najpierw rozprawię się z mitem o elastyczności. Do tego będzie nam potrzebna mała powtórka z fizyki. Cóż to jest takiego elastyczność. Elastycznością przyjęło się nazywać czas jaki potrzebny jest pojazdowi, aby rozpędzić się na konkretnym biegu od prędkości A do prędkości B. Problem polega na tym, że na ogół to przyspieszanie musi odbywać się na określonym biegu, co według mnie jest, delikatnie mówiąc, głupotą.

    Typowy pomiar to czas w jakim rozpędzą się samochód od 50km/h do 100 km/h. na 4 biegu. Zastanówmy się teraz, co wpływa na nasza elastyczność. Maksymalny moment obrotowy i maksymalna moc oraz - co bardzo ważne - prędkość obrotowa silnika, przy której tę moc i moment obrotowy nasz pojazd uzyskuje. Innymi elementami, które wpływają na elastyczność, ale już pośrednio, jest skrzynia biegów (5-biegowa, 6-biegowa).

    Tyle teorii, przejdźmy więc do praktyki, którą omówimy na przykładzie nowego forda mondeo. Do porównania wezmę dwa silniki - dobrze znaną jednostkę benzynową 2.0 o mocy 145 KM i nową jednostkę wysokoprężną 2.0 TDCi o mocy 140KM z filtrem cząstek stałych.

    Szybko odnajdujemy potrzebne dane i tak dla diesla maksymalna moc to 140 KM przy 4000 obr/min i maksymalny moment obrotowy - 320 Nm przy ok. 2000 obr/min. Z kolei dla silnika benzynowego te wartości przedstawiają się tak: moc - 145KM przy 6000obr/min, moment - 185 Nm przy 4500 obr/min. Jak należy rozumieć te dane?

    Zgodnie z tym co napisałem wcześniej, najlepszą elastyczność nasze auta będą miały wtedy, gdy prędkość obrotowa będzie optymalna, czyli taka, przy której silnik uzyskuje maksymalny moment obrotowy. Dla diesla będzie to już przy 2000obr/min, a dla silnika benzynowego dopiero przy 4500 obr/min. Wracamy teraz do typowego pomiaru elastyczności przy 50 - 100km/h na czwartym biegu. Jadąc 50 km/h na czwartym biegu dieslem na obrotomierzu będziemy mieli ok. 2200 obr/min, a więc dysponujemy już maksymalnym momentem obrotowym. Po wciśnięciu pedału gazu samochód przyspiesza więc bardzo chętnie.

    Jak jest w przypadku "benzyniaka"? Przy 50 km/h jadąc na 4. biegu również nasz obrotomierz będzie wskazywał ok. 2000 obr/min, ale maksymalny moment obrotowy uzyskujemy przy 4500 obr/min. W efekcie naciśnięcie gazu nie wywołuje już tak ochoczej reakcji jak w dieslu. Czemu? Za mały moment obrotowy.

    Czy to oznacza, że silnik benzynowy jest mniej dynamiczny? Nie! Jest na to prosta rada. Jaka? Zmienić bieg na niższy. Na taki, przy którym nasz obrotomierz wskaże optymalną wartość - 4500 obr/min. Jeśli wtedy wciśniemy pedał gazu, nasz "benzyniak" bez problemu dorówna "dieselkowi", a może będzie nawet lepszy.

    * Diesel czysty jak łza!

    Właśnie dlatego, dla mnie, porównywanie rzekomej elastyczności silnika diesla i benzynowego na konkretnym biegu, nie bardzo ma sens. Zarówno w przypadku tego pierwszego, jak i tego drugiego najlepsze wartości przyspieszeń uzyskuje się przy optymalnych obrotach silnika.

    Różnice wynikają z innej charakterystyki tych silników. Według mnie takie porównania fałszują rzeczywisty obraz i utwierdzają mnie tylko w jednym - jadąc silnikiem diesla rzadziej musze sięgać po lewarek skrzyni biegów. To może być dość istotny argument jeśli wziąć pod uwagę, że każdy człowiek jest istotą dość typową - jak czegoś robić nie musi, to raczej tego nie zrobi, nawiązując do naszego tematu, jak nie musi zmieniać biegu, to tego biegu nie zmieni. Właśnie ta złota myśl pokrótce opisuje rzekomą przewagę w elastyczności silnika diesla nad silnikiem benzynowym .

    W mojej ocenie jedynym słusznym rozwiązaniem byłby pomiar przyspieszenia przy maksymalnym momencie obrotowym, czyli najkrótszy czas jaki może uzyskać auto przyśpieszając od 50-100km/h, niezależnie na jakim biegu to się odbywa. Byłoby to o tyle istotne, ze najczęściej w praktyce elastyczność wykorzystujemy przy wyprzedzaniu, a chyba każdy się ze mną zgodzi, że manewr ten jest tym bezpieczniejszy im krócej trwa. Wszakże nikt za wszelka cenę nie będzie wyprzedzał TIR-a na czwartym biegu jak wie, że na "trójce" może zrobi to dużo szybciej.

    Teraz zajmę się drugą sprawą - oszczędność silnika diesla. Uważam, że udowodnienie moich racji nie będzie problemem. Skąd ta pewność? Spójrzcie na dane poniżej.

    Ford Mondeo 2.0 TDCI 140 KM Titanium

    Średnie spalanie l/100km: 6,0
    Średnia cena 1litra ON: 3,8
    Koszt przejechania 100 km: 22,8
    Koszt przejechania 1 km: 0,23
    Koszt zakupu auta: 104300
    Koszt zakupu + przebieg 50 000 km: 115 800
    Koszt zakupu + przebieg 100 000 km: 127300

    Ford Mondeo 2.0 BENZ 145KM Titanium

    Średnie spalanie l/100km: 7,9
    Średnia cena 1litra benzyny: 4,3
    Koszt przejechania 100 km: 33,97
    Koszt przejechania 1 km: 0,34
    Koszt zakupu auta: 91100
    Koszt zakupu + przebieg 50 000 km: 108100
    Koszt zakupu + przebieg 100 000 km: 125100

    Jeśli różnica w koszcie zakupu obu samochodów wynosi 13 200 zł, a oszczędność na 1 km wynosi 0,10 zł, to należałoby dieslem jeździć aż 132 000 km, aby cały zakup się zwrócił!

    1 km - 0,1 zł
    x km - 13 200zł
    0,1x= 13 200/0,1
    x= 132 000 km

    * Diesel oznacza oszczędność?

    Z tego zestawienia wynika jasno, że silnik diesla w praktyce okazuje się droższy w użytkowaniu, niż silnik benzynowy. Dopiero po ponad 132 000 kilometrów cały zakup się opłaca. Biorąc pod uwagę, że osoba, którą stać na zakup nowego samochodu za ok. 100 000 zł, statystycznie wymienia auto co 4-5 lat i jeździ średnio do 30 000 kilometrów rocznie, to jest duże prawdopodobieństwo, że nie uda jej się nic oszczędzić na kupnie diesla. Dodatkowo dochodzą koszty związane z serwisowaniem samochodu, które na ogół są wyższe w przypadku silników diesla. Inną kwestią jest rzekomo większa awaryjność diesli niż benzyniaków, ale to zostawiam bez komentarza.

    Chcąc być fair muszę wspomnieć, że plusem dla silników wysokoprężnych jest to, że na ogół na rynku samochodów używanych diesle są droższe niż silniki benzynowe.

    Jedno jest pewne. Oszczędność diesli to mit. Owszem spalają tańsze paliwo i to w mniejszych ilościach ale ich ceny są tak wyśrubowane, że w efekcie do interesu trzeba dopłacać w porównaniu z podobnym silnikiem benzynowym.

    * Diesel kontra benzyna?

    Na koniec chciałbym zaznaczyć, ze na rynku można znaleźć samochody, w których diesle są jeszcze droższe niż porównywanym przeze mnie fordzie (np. citroen C4 - 138 KM diesel FAP 87 500 zł, 143 KM benzyna - 70 300 zł), podobnych przypadków jest sporo.

    Pozostaje mi na koniec odpowiedzieć na jedno pytanie. Jaki jest sens w takim układzie kupować auta z silnikami diesla?

    Nie mam zielonego pojęcia.

    (* tekst z serwisu motoryzacyjnego)

    Edytowany przez Noon, 09 listopad 2010 - 15:24 .

    • 0

    #65
    bks_hools

    bks_hools

      Wczuwa się w forum

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 168 postów
  • Wiek: 29
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 1
    nie wiem jak wyglada sprawa z nowymi samochodami, gdyz takowe mnie nie interesują. Biorę pod uwagę np. Audi a3 z 2006 roku. cena 1.6 w benzynie to jakies 38tys, jesli chodzi o diesla 1.9 lub 2.0 tdi mniej więcej tak samo :) Oczywiscie mozna znalezc duzo drozsze, ale pytanie po co. golf V 1.6 2003 rok cena jakies 26 tys, 1.9 tdi mniej więcej taka sama cena ;)
    • 0

    #66
    stopro.

    stopro.

      Na KFD prawie jak w domu ;)

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPipPip
    • 1378 postów
  • Wiek: 28
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Lubelskie
    • Staż [mies.]: 12
    Do tego co napisał NOON dodam tyle, że w firmie farmaceutycznej mojego kuzyna który jest przedstawicielem są tylko auta PB. Kupują Astry i to juz kilka lat, przy nowym aucie różnica jest znaczna. Dla przykładu kupili teraz Astry III z 1.6 benzyna i jak obliczyli diesle zaczną się zwracać dopiero przy 150-160 tysiącach km, więc jeżdżą do max 200 tysięcy i wymiana i to się im opłaca. Oczywiście nie licząc awarii, bo w dieslu to są znowu dodatkowe koszta i większe ryzyko, szczególnie, że jeżdżą tym pracownicy a jak wiadomo często się nie dba o to co nie nasze i takie diesle często padały, np turbo itp no i koszty ponosiła firma.
    • 0

    #67
    bks_hools

    bks_hools

      Wczuwa się w forum

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 168 postów
  • Wiek: 29
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 1
    Z samochodami firmowymi jest różnie. Skoda sprzedaje większość fabii 1.2mpi, jednak vw w ubiegłych latach najwięcej sprzedał do firm golfów V 1.9/2.0tdi jak i równiez 2.0 sdi. W firmie znajomego FORCH- polska, dominuje golf V i polo. W V mają silniki 2.0 tdi, ktore po 5 latach mają przejechane po 350 tys, fakt w niektorych padło turbo, ale jezdza nimi podobno ;) Nie bede sie klucil, bo ja rowniez wybralbym do swojej firmy najlepiej Pandę z najmniejszym mozliwym silnikiem, jest to chyba 1.0
    • 0

    #68
    Pobyku_MASA

    Pobyku_MASA

      Zwykły Chłopak

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPipPip
    • 4313 postów
  • Wiek: 36
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Dąbrowa Górnicza
    • Staż [mies.]: 30
    Sam jesem zwolennkiem benzyniaków, ale w tym swoim wywodzie Noon zapomniał uwzględnić, że aby benzyna miała podobną elastyczność do diesla musi być piłowana, a wtedy zamykamy ekonomizer, tak więc porównywanie później średniego spalania (i to pewnie katalogowego) nijak się ma do rzeczywistości i jest argumentem pod konkretną tezę. Biedoklepem jesteśmy w stanie jeździć bardzo dynamicznie przy rozsądnym zużyciu, bo zakres najlepszych osiągów pokrywa się mniej więcej z zakresem niskiego spalania, jedyne co to trzeba się namachać lewarkiem, co w porządnym aucie jak Audi, czy BMW jest akurat przyjemnością. W benzynie to dwie osobne połówki obrotomierza, więc albo dynamika albo rozsądne spalanie.

    Ale i tak bena lepsza, bo liczy się przyjemność z życia ;)
    • 0

    #69
    bks_hools

    bks_hools

      Wczuwa się w forum

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 168 postów
  • Wiek: 29
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 1
    Tak poza tematem. Co powiecie, że w moim miescie jezdzi STI z gazem ? WRX'a rozumiem, bo to de facto normalny 200-kilku konny samochód, ale żeby STI ?
    • 0

    #70
    ___KAMIL___

    ___KAMIL___

      Kazach(R)

    • Spamer ;)
    • PipPipPipPipPipPipPip
    • 7096 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:się biorą dzieci???
    • Staż [mies.]: Sporo
    Przeczytałem troche waszych opinie.
    I od momętu co zagazowałem auto zrobiłem 6tys km.
    Auto jeździ i ma sie dobrze ,turbina tez :)
    W kieszeni troche kasy zostało,fak róznia lekka jest bo na beznynie jak by nie było auto jest bardziej agresywne itd.
    Ale.... w kazdej chwili kiedy chce moge poprostu przełączyć i to wszystko.
    Auta nie kupiłem dla szpanu tylko zeby miec sie gdzie ruszyć (do pracy na kika itd)

    Apr.diesla BKS_HOLS nie praw mi o oszczędności itd itd itd bo to dla mnie temat oklepany.
    Gdybym chciał mieć diesla to po prostu bym go kupił,

    Cztery, nie wiem o jakim golfie GTi rozmawiacie, ale sądząc o mocy 150km to IV i powiem tyle, że IV 1.9 tdi 130km 4motion zjada go na śniadanie przy starcie, a pozniej wiadomo T.benzyna się rozkręca i spala 16 litrow na 100 a diesel 7.


    -O czym ty bredzisz???
    Moc jest mocą i to tyle w temacie.
    Sprawdź dane techniczne mojego auta i owego kopciucha a potem pisz.

    Moje auto przy normalnej jeździ czyli do 130-160 w trasie jak np.jade do pracy pali do 12L gazu.
    To juz jest oszczędniejsze o diesla,po w 5L ropy sie nie zmieści,bez kitu.
    MOje auto na 5 biegu przy 60km.h w miare normalnie sie tez rozpędza,gdy brakuje mocy poprostu zapinam 2bieg i kręce ile potrzeba.

    Dwa, że nie zakłada się czipa w samochodzie z przebiegiem pow. 80tys. km.
    -Gdzie to wyczytałeś???????????????????????????
    -Kondycje silnika nie sprawdza sie po przebiegu panie :)

    Apr.jeszcze turba i gazu,nikt nie powiedział ze nie mozna.
    Mase silników z turbiną ma gaz jeździ i nic sie nie dzieje.
    Jak jest dobrze ustawiona instalacja dobrej firmy to ma chodzic i nie ma gadania.

    Zyx zamknij temat ;)
    • 0




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko