Skocz do zawartości

Zdjęcie

Konserwanty

- - - - - konserwanty

  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć

#1
nuttka

nuttka

    Wczuwa się w forum

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 184 postów
Konserwować? Naturalnie!

Konserwanty, sztuczne barwniki, emulgatory nie cieszą się dobra opinią. Powszechnie uważa się, że są chemicznym złem, niszczą naturalne wartości pożywienia, fałszują jego zapach i smak. Czy rzeczywiście są tak szkodliwe?

Producenci muszą jakoś konserwować żywność, by nie zepsuła się, nim trafi do sklepu. Konserwant nie dopuszcza do rozwoju szkodliwych bakterii, pleśni lub grzybów i powstrzymuje utlenianie. Czasem spełnia jednocześnie obie te funkcje. Czy dodawanie go do żywności jest bezpieczne dla zdrowia? Dla większości konsumentów – tak. W tej materii zarówno polskie normy, jak i normy UE są dość surowe. Istnieją też inne od chemicznych sposoby konserwowania żywności. Trwałość mleka wydłuża pasteryzacja UHT (ogrzanie go przez kilkanaście sekund do przekraczającej 100°C temperatury, a następnie równie szybkie schładzanie), chleb nie będzie pleśnieć, jeśli zostanie sterylnie zapakowany bez dostępu powietrza. Przemysł tłuszczowy stara się eliminować chemiczne „dodatki”, np. dzięki zastosowaniu nowoczesnej techniki rozlewania oleju w atmosferze azotu do butelek nieprzepuszczających promieniowania UV powodującego jełczenie. Jednak nie każdy produkt da się tak „naturalnie” konserwować.
Do żywności dodaje się także substancje poprawiające jej kolor, zapach i konsystencję, zgodnie z oczekiwaniami konsumentów. W wielu krajach, także w Polsce, stosowanie chemicznych dodatków poza ściśle określonymi zasadami jest zabronione. Nie można np. konserwować mięs związkami siarki, które przywracają piękną czerwień wołowinie „drugiej świeżości”.

Jak czytać oznaczenia i symbole?

Symbol E oznacza, że dodatek do żywności był testowany na zwierzętach, został uznany za bezpieczny i zarejestrowany w Unii Europejskiej jako dozwolony.
Liczba stojąca za E pozwala zidentyfikować konkretną substancję. Pierwsza cyfra określa np. do czego dany dodatek służy. Oznaczenia cyfrowe są takie same we wszystkich krajach. I tak: barwniki w większości zaczynają się jedynką, konserwanty – dwójką, kwasy, zasady i inne roztwory zapewniające właściwe pH – piątką, środki słodzące – czwórką lub szóstką, przeciwutleniacze mają numery od 300 do 321, srodki stabilizujące to 322 i numery między 400 a 495. Substancje smakowo-zapachowe nie są ponumerowane. Każda substancja stosowana do konserwacji żywności jest bezpieczna, jeśli jest stosowana w ilościach dozwolonych i zgodnie ze swoim przeznaczeniem. Oto kilka przykładów oznaczeń: numery E 300-304 czyli witamina C i jej pochodne; E 306-309, pod którymi kryją się związki „odmładzającej” witaminy E; E 330-333 – oznaczające „zakwaszające” cytrusy kwas cytrynowy i cytryniany czy E 334-337 – kryptonimy winianów i kwasu winowego. Na drugim biegunie lokują się substancje, które w wielu krajach zostały wykluczone ze stosowania w przemyśle spożywczym. Do nich należą np. stosowane do ochrony roślin dwufenyle i tiabendazol (230-233) czy 319 (czwartorzędowy butylohydrochinon) używany do konserwacji tłuszczów. Związek ten może wywoływać nudności, wymioty, majaczenia, a jednorazowe spożycie 5 gramów jest śmiertelne.

Dobrze jest więc wiedzieć, co jaki symbol oznacza. Jako konsumenci starajmy się jednak omijać z daleka te produkty, w których cała informacja sprowadza się do sformułowania sztucznie konserwowane, barwione, aromatyzowane o tzw. przedłużonym terminie trwałości.

na podstawie:
• Encyklopedii Zdrowia Gazety Wyborczej
• artykułu p. Doroty Zaczyńskiej
  • 0

Doradca KFD

Doradca KFD
  • KFD pro

Siemka, sprawdź ofertę specjalną:




Poniżej kilka linków do tematów podobnych do Twojego:



0 użytkowników czyta ten temat

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

 Zamknij okienko