Skocz do zawartości

Zdjęcie

KONKURS - co Cię motywuje do sezonu

- - - - - prace

  • Zamknięty temat Ten temat jest zablokowany

#21
japoczatkujacy

japoczatkujacy

    Hard gay in actions

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 386 postów
  • Wiek: 22
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Koszalin

    post-133150-0-44500500-1330776360_thumb.

    Poznaj mnie, zrozum mnie, daj szanse

     

    Mam na imię Michał...

     

    Ciężkie wyzwanie, napisać o motywacji. Jest to temat, któremu można bez wątpienia nałożyć łatkę "temat morze". O motywacji można pisać i pisać... do bólu. Z reguły może tym być wszystko, jak i nic...

    Dla niektórych może być to wyśmiewanie, obelgi. Dla innych chęć udowodnienia światu jak i ludziom, że w życiu można coś osiągnąć. Odpowiedz sobie sam, czym motywacja jest dla Ciebie? Jak Ci pomaga?

    Pewne natomiast jest to, że w życiu(nie koniecznie związanym z kulturystką) motywacja jest podstawą. Bo co by było gdyby jej zabrakło? Świat by był kompletnie inny, gorszy. Nawet nie posiadalibyśmy internetu, telewizorów, telefonów, iphonów itp. Trudne do zrozumienia? Nie pojęte? A zastanów się nad tym głębiej. Ma sens.

     

    No dobrze, trzeba by w końcu napisać dlaczego zacząłem przygodę z siłownią, ze sportem czy też aktywnym trybem życia.

     

    Mam na imię Michał, mam 17 lat...

     

    Historia, przeszłość, dawne dzieje

     

    Ale może zacznijmy od początku. Dzieciństwo podejrzewam, że miałem podobne jak niektórzy z mojego rocznika lub Ci starsi.Całe dnie na podwórku ganiając z patykami. Wyobrażaliśmy sobie wtedy, że to jest miecz, świetna zabawa. Potem była era pistoletów na kulki, ahh. Policjanci i złodzieje, mówi Wam to coś? To są wspomnienia, nikt nam ich nie odbierze, nikt nam ich nie wymaże, zostaną na zawsze.Gdy przyszła zima, byliśmy zafascynowani jej potęgą i tego co można robić w jej trakcie. Tutaj iglo, tutaj wielki bałwan, a tam największy na świecie zamek ze śniegu. Z kolei wojny na kulki śnieżne to było przeżycie niesamowite, aż się łezka w oku kręci. Aczkolwiek był jeden fakt(nadal jest, jeszcze...), który różnił mnie od moich kolegów z dzieciństwa. W podstawówce to ja byłem ten największy, ten najgrubszy, ten najsłabszy. Ten najgorszy. Nikt inny- tylko ja.

    Wtedy może to się, aż tak nie liczyło.Aczkolwiek szczerze się Wam przyznam, że odbiło to się na moim życiu, na moim okresie dorastania, w okresie gdy nie powinienem się przejmować, że ktoś zwraca się do mnie "ej gruby" zamiast po imieniu. Widzicie, dzieci potrafią być cholernie aroganccy, zawistni, okrutni i źli. Mylę się? Wystarczy nawet przejść się po ulicy i posłuchać dialogów niektórych osób ze społeczeństwa młodszego. Uszy wam zwiędną, a oczy wyjdą z niedowierzania. Nic na to nie poradzimy, a na pewno nie jako jednostka.

     

    No cóż, troszkę Wam się już zwierzyłem, aczkolwiek moje dzieciństwo w podstawówce opierało się na chodzeniu do szkoły. Tam byłem wyzywany przez rówieśników "grubasie, mama przyjechała tirem ci śniadanie podrzucić", "masz większe cycki niż nasza nauczycielka", "kupić ci stanik". Napisałbym o wiele więcej tekstów, nie ma problemu. Aczkolwiek byście inaczej patrzyli już na wszystko. To, czym teraz się podzieliłem to tylko malutka esencja tego, co przeżywałem w podstawówce. Dziewczyny się ze mnie śmiały, ewidentnie się mną brzydziły, nie chciały koło mnie siedzieć nawet w ławce, albo na przerwie. Nie chciały na mnie nawet patrzeć, nie chciały obok mnie stać. Najchętniej to by mnie unikały jak homoseksualista seksu z kobietą.

    To jest dopiero okres podstawówki, a co z gimnazjum? No cóż, tam było trochę lepiej. Aczkolwiek nie tak kolorowo jak to sobie można wyobrazić.

    A może jakąś fotkę? Udowodnienie, że nie kłamie by tylko zdobyć jakieś tam odżywki czy cokolwiek się tutaj dostanie w nagrodę.

    Nawet jest data: 2008

    HPIM2844.JPG

    Fajne nie? Widać prawie cycuszka lewego, aczkolwiek pamiętam ten moment gdy to robiłem. A pozowałem tak, by jak najbardziej ukryć swoje wady.

     

    Z reguły nie lubię/lubiłem pozować do zdjęć, właśnie dlatego. Ze byłem tłusty. No po prostu unikałem tego jak ognia. No ale cóż...

     

    Mam na imię Michał, mam 17 lat, mieszkam w Koszalinie...

     

    Tak jak wspomniałem, w gimnazjum było lepiej, bo jednak ludzie ponoć już troszkę starsi... Starałem się po prostu jak najlepiej wypaść na początku, nie dać sobie w kaszę dmuchać i jakoś wegetowałem. Aczkolwiek był docinki o skakających cyckach na W-F'ie itp. Nie miła sprawa. Uwierzcie.

    Jaka to była trauma, gdy trzeba było się przebierać na hali,gdzie 30 m dalej są dziewczyny i widzą każdy twój ruch, każdy twoją odkrytą część ciała, każdy "plusk" ciała, falujący się tłuszcz, nawet podczas zdejmowania koszulki. To był największy problem, zdejmować koszulkę przed WF, by się przebrać. Normalnie masakra. Czasem próbowałem zakładać pod spód koszulkę, w której już będę ćwiczył, no ale po lekcji trzeba ją zdjąć i założyć tylko tą, w której się chodzi. O tyle było dobrze, że Pan Giertych(za co mu serdecznie dziękuje) nakazał na początku mundurki w szkole. Nie musiałem się tarmosić w bluzach, by zakrywać swoje tluste ciało, tylko w mundurku, który jako tako to robił.

    Kompletnie inaczej, gdy założyłem zwykłą koszulkę(w której widać cycki, bo tego nie ukryjesz zacholerę) a na to mundurek, mogłem troszkę zamaskować cycki.

     

    Właśnie to, każdy grubasek ma wielki kompleks swoich cycków, wstydzi się ich. Uwierzcie i proszę Was. Jeśli macie w gronie swoich znajomych, czy przyjaciół jakiegoś chłopaka, który jest gruby, nie wyzywajcie go, nie obrażajcie go publicznie, na forum. Tylko sam na sam, powiedzcie mu że trzeba się już ogarnąć, trzeba zacząć żyć pełnią życia.

    No dobrze, ale może fotka?

    2009r, nie pamiętam która to klasa. Ale ważne, że widać jak wyglądam.

    Bez tytułu.png

    Ciekawy chłopaczyna? Ahhh, piękny świniaczek.

     

    No dobrze,ale w czasie trwania gimnazjum moja waga pokazywała już fajną liczbę, bo gdzieś ze 100kg było, więcej nawet. Wyobrażacie sobie? W gimnazjum, gdzie wiek to około 13-15lat to waga pokazuje powyżej 100kg? Masakra prawda?

     

    Mam na imię Michał, mam 17 lat, mieszkam w Koszalinie, chodzę do "samochodówki"...

     

    No i tak jakoś w gimnazjum coś mnie tknęło... Trzeba zacząć chodzić na siłownie, trzeba w końcu się wziąć za siebie. Ile można być tym gorszym? Ile można być tym słabszym? Ile można być tym najbrzydszym i najobleśniejszym grubasem w szkole?

    Na siłownie zacząłem chodzić bodajże przy wadze 110kg? Chyba więcej... Nie ukrywam, że początek z siłownią był pewnie podobny jak większości. Wszystko na raz, wszystkim, jak najwięcej, jak najdłużej, jak najczęściej- jak najgorszej... Pamiętacie swój pierwszy raz? Ja poszedłem, siedziałem równo 60minut. Na następny dzień, nie mogłem wyprostować rąk, było to okropne wtedy uczucie. Cholerne zakwasy, zakwasy tak potężne jak dla osoby, która do tej pory siedziała na dupie, nie wyobrażalne- nie do zniesienia. Jeszcze wtedy nie wiedziałem, że uczucie "bólu mięsni" tak polubie.

    Przyznam się szczerze, że bez diety schudłem 10kg, samym chodzeniem na siłownie. Ahhh, jaki byłem z siebie dumny. Szkoda tylko, że nie robiłem fotek. Z chęcią bym się nimi z wami podzielił.

    Znalazłem coś jeszcze, 2012 teraz to były gdy chodziłem na siłke... słabo nie?

    111.png

    Zbliżamy się powoli do teraźniejszości. Ale to dobrze.

     

    Mam na imię Michał, mam 17 lat, mieszkam w Koszalinie, chodzę do "samochodówki", chodzę na siłownie...

     

    W te wakacje, na początku lipca postanowiłem pełną parą wziąć się za siebie. Najpierw dużo ruchu. Jak najwięcej. Moja waga powoli zaczęła pokazywać początki mojego numeru. 127kg Rozumiecie?

    Ważyć 127 kg w wieku 17 lat? przy wzroście 190cm? Tóż to świniak, takie mój dziadek zawoził na rzeźnie i pieniądze za to dostawał. 127 kg tłuszczu.

    No ale tak być nie mogło. Zacząłem się ruszać, chodzić, jeździć, pojechałem nawet na wieś do dziadków. Takim sposobem udało mi się zrzucić 10kg w miesiąc, samym ruchem, czyli ważyłem już 117kg. No okej, ale jednak to nadal za dużo. Za bardzo za dużo. Tak więc dołożyłem ścisłą diete.

    1300 kalorii. Z tej Diety zbiłem wagę, najpierw do 110, potem 100, następnie 95, i tak w dół, aż do bagatela! 90kg!

    Ah, tak się podjarałem teraz, że łopatologicznie napisane, wybcazcie.

    Aczkolwiek pochwalę się. Zrzuciłem wagę ze 127kg do 90kg. 37kg! W dół!

    Nawet nie dawno założyłem swój dziennik, niedługo wracam do ponownego prowadzenia go.

     

    No ale tak piszę i pisze, a sedna sprawy jak nie ma tak nie ma.

     

    Co mnie motywuje?

    Po części już się tym z wami podzieliłem, kto nie zrozumiał, niech teraz nakieruje się na początek tego tekstu i przeczyta go jeszcze raz.

     

    Pierwszą zasadniczą sprawą, którą mogę tutaj uwzględnić są kobiety. Bo kto by inny? Dla nich to robimy, dla nich się pocimy, dla nich chcemy wyglądać dobrze. Bo to one nas chwalą, one nas doprowadzają do gwiazd. Dla nich pragniemy być coraz lepsi. A co dopiero jak to docenią... Ahh.

     

    Drugą? Moje dzieciństwo. Postanowiłem sobie, że gdy będę niedługo(bo to się stanie) zdatny do życia. To zorganizuje spotkanie "przyjaciół" z podstawówki, choćbym miał się wykoszstować na wynajęcie sali, na jedzenie, na wodkę, na piwo, na wszystko inne czego by to było wymagane. Choćbym miał zapłacić za to 1000zł, zapłacę. Ale to zorganizuje. Zorganizuje to by wyjść na środek, zdjąć koszulkę i powiedzieć:

    "zdejmijcie koszulkę, teraz ja się pośmieje"

    Chcę im udowodnić, że się mylili, że nie powinni mnie obrażać, wyzywać i robić ze mnie pośmiewiska. I im to udowodnię. Jest to jedna z moich większym motywacji.

     

    Czasem potrafię zdjąć koszulkę w domu, stanąć przed lustrem i mówić "jeszcze trochę", a mama się na mnie patrzy. Chcę jej także udowodnić, że mi się uda(aczkolwiek mama nigdy we mnie nie wątpi). Postanowiłem sobie cel, być zdatnym do życia.

     

    Inspiruje mnie również muzyka. Lubię posłuchać piosenek typowo motywujących typu "planet -panie", "funky polak-pamietaj" itp. Każdy ma swoje. Aczkolwiek mnie dużo stawia do sprzeciwiania problemom dnia codziennego. Nie będę ich tutaj wstawiał, bo jest ich za dużo, a nie chcę zaśmiecić mojej pracy.

     

    Nie wiem czy kojarzycie na YouTube użytkownika o nazwie Tomek Wicher.

    Pamiętam, gdy obejrzałem ten film. Wyszedłem z domu na cały dzień, wróciłem wieczorem. Pełen energii. Ten filmik tak mnie stawia na nogi, tak motywuje do dalszych działań, że aż chciałbym mu z przyjemnością zafundować jakiś nowy rower, albo sprzęt jakikolwiek sobie zamarzy. Gość jest moim mentorem, moim mistrzem, moim motywatorem.

    Na YouTube jest dużo filmików, ale ten zapadł mi w pamięć. Sam chciałbym tworzyć podobne i mam nadzieje, że niedługo to się stanie.

     

    A pewność siebie? Czy to nie jest fajne? Siłownia tego dodaje, sport tego dodaje. Także dlatego to robię. Chcę być pewny siebie, chcę się nie bać rozmawiać z kobietami. Człowiek, który dobrze wygląda ma łatwiej. Sam się o tym przekonałem, po mojej transformacji jest mi jakoś lżej wyrwać panienkę, wziąć ją na imprezę czy cokolwiek.

    Z ręką na sercu przyznam się Wam, że jako gruby grubas nie wychodziłem z domu, bałem się kontaktów z ludźmi, aczkolwiek to się zmieniło. Teraz mnie w domu więcej nie ma niż jestem. Jest to zajebiste uczucie. Kontakty z innymi ludźmi o wiele się poprawiły, zaczynam powoli odkrywać swoje prawdziwe życie, prawdziwą esencje życia nastolatka. Zabawy, imprezy(bez alkoholu, nie piję, redukcja). Kobiety mówią, "liczy się charakter", guzik prawda. Sam wiem to na sobie. Jest lżej panowie jeżeli wyglądacie jak człowiek, nie jak prosie.

     

    Mógłbym tutaj napisać o wiele więcej o mojej motywacji, podzielić się z Wami moim życiem, ale czasami niektóre kwestie trzeba zostawić dla siebie, nie czas i miejsce.

    Na koniec przydała by się tylko moja fota, stara... z 3 miesięcy temu przy wadze 89,8kg

    23 09 2013r 89.8kg.jpg

    Teraz jest i troszkę lepiej i troszkę gorzej.

     

    Dziękuje za poświęcony czas, podejrzewam że mógłbym to lepiej napisać, ale teraz już brakuje mi czasu, a nie wiem czy jutro albo po jutrze miałbym chwilę na napisanie tego tekstu, bo idę do roboty, a potem na trening Futbollu Amerykańskiego do Słupska... ; )

    Na koniec bym was prosił, byście czasami inaczej spojrzeli na ludzi grubych... ; )

     

    Pozdrawiam i dziękuje za wytrwałość.


    Edytowany przez japoczatkujacy, 15 marzec 2014 - 00:45 .

    • 2

    #22
    Vayla

    Vayla

      KFD Gold

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 2572 postów
  • Wiek: 26
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Środa Śląska /Dolnośląskie/
    • Staż [mies.]: 2012

    Krótko, zwięźle i na temat... by Vayla

     


    • 2

    #23
    adkens

    adkens

      Bóg spamu ;)

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
    • 20376 postów
  • Wiek: 24
    • Płeć:Mężczyzna

    Co mnie motywuje do sezonu ? Jeżeli oni mają siłę walczyć to my też musimy mieć !

     

     

    Załączone miniaturki

    • indeks.jpg

    Edytowany przez adkens, 15 marzec 2014 - 13:42 .

    • 0

    #24
    Fred96

    Fred96

      Byc Duzym !

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPipPip
    • 4398 postów
  • Wiek: 22
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Gym
    • Staż [mies.]: 3x

    Gdyby było wiecej czasu moze jakis filmik by wleciał. Widze tu referaty nie nawiązujące do motywacji.. 

    Załączone miniaturki

    • 1203002473.jpg

    • 0

    #25
    Viny

    Viny

    • KFD pro
    • PipPipPipPip
    • 1292 postów
  • Wiek: 27
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: rośnie

    Aby rozczytać tekst ze zdjęć ,proszę kliknąć w zdjęcie i powiększyć :)
    Na zdjęciach jestem ja na przestrzeni lat oraz obecnie i moja ukochana :)

    EDIT: jakby ktoś nie mógł się doczytać :
    1,Motywują mnie osoby,które przełamały się,które zrobiły ten pierwszy krok ku zmianie swojej sylwetki,własnego życia
    2.Motywują mnie osoby,które mimo iż diametralnie się zmieniły dalej dążą do celu by osiągnąć jeszcze więcej
    3.Motywują mnie osoby,które wyznaczają sobie cel,realizują go, a następnie wyznaczają nowy cel aby wspiąć się jak najwyżej
    4.Ale najbardziej motywuje mnie ona! to dzięki niej mam siłę na każdy trening,to dzięki niej osiągnąłem to co mam,to dla niej chcę być jak najlepszy. To właśnie ona jest moją największą motywacją

     

    EDIT 2: Udało się skończyć kawałek motywujący w wykonaniu mojego partnera treningowego ;) mieliśmy zrobić teledysk ,ale zabrakło czasu i wrzucam sam kawałek :)

    "To mi wchodzi w krew,to mi wchodzi w krew,to nie sport ,ale to sposób życia jest"
    http:// sendfile.pl/175077/wchodzi_w_krew_mixdown.mp3

    Proszę o wklejenie linku w przeglądarkę i skasowanie spacji po http://

    Załączone miniaturki

    • qweqwe2.jpg

    Edytowany przez Viny, 16 marzec 2014 - 21:11 .

    • 0

    #26
    BeBigger

    BeBigger

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 4999 postów
  • Wiek: 23
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Kielce
    • Staż [mies.]: 20

    I coś ode mnie:


    Edytowany przez BuŁaMass, 15 marzec 2014 - 20:50 .

    • 0

    #27
    dyziu95

    dyziu95

      KFD to mój dom ;)

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPipPipPip
    • 2033 postów
  • Wiek: 24
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 3 lata

    Wartości, które motywują mnie do sezonu. :-)

     

     

    qv31.jpg

     


    • 1

    #28
    Majkel20

    Majkel20

      pogromca ścierw

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 9645 postów
  • Wiek: 25
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Chorzów

    To i ja coś dodam od siebie.. Nie będę kopiował z yt filmików i na siłę dodawał loga HI Tec czy coś, tylko sam coś stworzyłem ;)


    • 2

    #29
    sanyanin

    sanyanin

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 3031 postów
  • Wiek: 23
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Nałęczów
    • Staż [mies.]: 2,5yr

    Co_mnie_moty_14196.gif

     

    hiteclogo.jpg

     

    Motywacją dla mnie jest to,że każdego kolejnego dnia jestem lepszy niż wczoraj.

    Zasługą tego jest ciężka praca,determinacja i najważniejsze czyli MOTYWACJA !!!

     

    Motywację zdobywam patrząc na to kiedy porównuje czas przeszły z teraźniejszym.

    Jedną z największych motywacji są zdjęcia:

    trans.JPG

    trans 2.JPG

     

    W dużym stopniu także motywują mnie filmiki z kategorii bodybuilding motivation,słowa kulturystów,dla których mam wielki szacunek za włożoną pracę w sylwetkę.

    Motywację także czerpie z faktu,że zacząłem ćwiczyć w 2012r. i sobie przypominam takie czasy...

    Po 2 miesiącach chodzenia na siłownie z 25kg na klatkę 65kg.

    Przytyłem z 52kg na 61kg.

    To było bardzo motywujące i dało się we znaki,jakoś jednak w wakacje odbiegła mi motywacja i był to czas z alkoholem i innymi używkami.

    Bardzo teraz żałuje tak straconego czasu,po owych wakacjach wróciłem do ćwiczeń i zrobiłem cykl na mono.

    Waga 66kg to już było coś... co mnie motywowało. A dodam,że po wakacjach było 57kg.

    A o to foto z tamtego czasu na cyklu,foto na jakiejś tam pompie

    kaptury.jpg

     

    I tak już zaczął się grudzień,miesiąc po cyklu,spadek motywacji,słaba dieta,przetrenowanie a co za tym idzie... zabawa innymi używkami.

    Tak się ciągneło wszystko długoo,aż w połowie stycznia zrobiłem cykl,no ale co mi z tego jak dieta słaba ?

    Nic nie dało,bez zmian,nadszedł kwiecień,a dokładniej jego połowa. Waga 66kg na wskaźniku...

    Przybyło motywacji i zakupiłem trochę suplementów i ułożyłem dietę,która trzymałem.

    Wyglądałem tak:

    triceps bok.JPG

     

    Trening z dietą dał mi progress jakiego w życiu nie miałem,waga skoczyła aż do 71kg !

    Czyli 19kg więcej niż na początku !

    Siła w ćwiczeniach bardzo mocno skoczyła z czego byłem zadowolony !

    A tak prezentowała się moja sylwetka

    Zdjęcie0175.jpg

     

    Kolejną rzeczą,która miałem na celu to była redukcja,o której nie miałem zielonego pojęcia...

    Pierwsze 2tyg solidnie próbowałem redukować i były efekty,lecz mięso też szybko zeszło.

    Następny ponad miesiąc był bez siłowni... no i diety,była praca i chciałem zarobić i nie dało rady pogodzić dwóch tych rzeczy.

    Powiedzmy,że motywacja była bardzo słaba i odpadłem z gry.

    Tak wyglądałem po przerwie,nie było najgorzej ale sporo straciłem na wymiarach,waga 62kg.

    DSC06563.JPG

    DSC06574.JPG

     

    Wtedy nabrałem już większej motywacji,bo spadki były widoczne i to mocno.

    Postanowiłem zrobić porządna masówkę,zakupy zrobiłem fajne,mocna dieta.

    Minęło 9tyg i moja waga z 62kg weszła na 74kg.

    Ciężary były rekordowe,pierwszy raz poszła 3liczbowa wartość na klatkę !

    A tak się prezentowała sylwetka

    bicepsy przodem.JPG

    bicepsy tylem.JPG

    kaptury.JPG

    najszerszy tylem.JPG

     

    Ten czas został bardzo dobrze wykorzystany i w dobrym kierunku,byłem mega zadowolony z tego progressu.

    Następnie przyszedł czas listopad-grudzień na sucho,bez suplementów,tylko białko i minął dość fajnie bo zbudowałem 1kg,ale straciłem trochę fatu co było na +

    Pokaże kilka fot podglądowych,zdjęcia po treningu więc na jakiejś pompie

    DSC07413.JPG

    biceps przodem.JPG

     

    Teraz przyszedł najważniejszy czas i w którym zyskałem najwięcej motywacji ku mojemu celu czyli osiągnięciu jak największego progressu na masie. Zaczął się 2014 rok,a z tym takie postanowienie

    1601149_625096334192307_1799161174_n.jpg

     

    Rozpocząłem konkretną masówkę z dietą i kilkoma smakołykami

    Po 8 tyg odnotowałem mega progress w sylwetce jakiego jeszcze nie miałem,waga 75kg -> 80kg.

    Waga jednak nie pokazała tego co lustro.

    s43vyc.jpg

    kaptur.JPG

    najszerszy przód.JPG

    przód.JPG

     

    To był mój najlepszy odnotowany progress sylwetkowy.

    Zrobiłem po nim 1,5 tygodnia regeneracji,a następnie zacząłem redukcję,na której jestem od 10dni i jestem mega zmotywowany aby osiągnąć cel i się wyciąć do bardzo niskiego BF'u z wagą około 70kg.

     

     

    Te wszystkie zdjęcia dają motywację i pokazują,że każdego miesiąca można odnotować spory krok do przodu ku swoim marzeniom !

     

    DREAMS DO COME TRUE !


    • 3

    #30
    Devolaj

    Devolaj

      Spam to mój żywioł

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPipPipPip
    • 7122 postów
  • Wiek: 26
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Opolskie
    • Staż [mies.]: ***

    Ode mnie na szybko wierszyk :-P Taki dla beki %)

     

    images.jpg

     

     

    Jest wiele rzeczy, co motywuje,

    dlatego od dziecka bicki pompuje.

    Kiedy dziewczyna widzi me ciało

    jęczy i wzdycha, ciągle jej mało.

    Zaś kiedy koledzy mnie oglądają,

    patrzą z zachwytem, z zazdrością zerkają.

    Kocham uczucie, gdy pompa łapie,

    z trudem po plecach się wtedy drapię,

    żyły wychodzą na całym ciele,

    jest taka pompa że japierdziele!

    Lecz gdy czasami nie ma już mocy,

    to do Hi Tec'a wołam pomocy!

    Piję Plutonium i suple łykam,

    pakuję torbę, na salę zmykam.

     

    Jeszcze jeden %)

     


    Mam juz miazdzyce, brzuch miazdzy jaja, wisi mi bęben nie staje faja. Cycki mam większe niż moja żona, słaba wydolność chora wątroba. Pora odmienic juz swoje zycie, rzucic palenie i skonczyc z piciem. CZas pojsc na silownie zaczac pakowac to wszystko musi mnie zmotywowac. Chcę na wakacje wzrok kobiet przyciagac, z wrazenia bedą staniki ściągać.
     


    Edytowany przez Devolaj, 16 marzec 2014 - 18:12 .

    • 1

    #31
    Mom0s

    Mom0s

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 9251 postów
  • Wiek: 28
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: w górę

     

    "Bądź takim rodzajem człowieka, że gdy twoja stopa dotyka podłogi, gdy rano wstajesz, diabeł w piekle mówi:

    -Ooo kur*** wstał..."

                                            - Dwayne Johnson


    • 2

    #32
    RAYDOWIEC

    RAYDOWIEC

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 454 postów
  • Wiek: 23
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 10

     

     

    Coś ode mnie ;)


    Edytowany przez RAYDOWIEC, 16 marzec 2014 - 22:45 .

    • 0

    #33
    DeeS

    DeeS

      KFD Gold

    • KFD pro
    • PipPipPipPip
    • 1290 postów
  • Wiek: 26
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wrocław
    • Staż [mies.]: 42

    Moja Motywacja

    Co mnie motywuje do sezonu ?
    Chęć bycia kimś ,a nie czymś
    Chęć osiągnięcia czegoś co większość uważa za niemożliwe.
    Tak na prawdę ciężko jest napisać CO NAS MOTYWUJE do działania ponieważ ma na to wpływ
    wiele czynników. Mógłbym tutaj wymienić ich ponad sto,jak nie tysiące ... głupim przykładem
    może być , chociażby moja praca, moja rodzina, bliscy , moje marzenia i moje doświadczenia życiowe.
    Tak wiem.. mam dopiero 21 lat więc co ja mogłem przeżyć ? Każdy z nas ma te lepsze jak i gorsze
    chwile... każdy z nas ma chwile słabości ,zwątpienia w to co się robi , w co wkłada się całe swoje serce,czas,pieniądze ...dusze. Ważne jest by w takim momencie nie poddawać się , by ta chwila dawała nam
    energię do działania . Moją największą motywacją jest moje życie i to co je ''otacza''
    Uważam ,że jeśli czegoś bardzo pragniemy to możemy to dostać tylko musimy ciężko na to zapracować.
    Kieruję się zasadą '' Nigdy nie narzekaj , że masz pod górkę skoro chcesz wejść na sam szczyt''
    Skoro INNI MOGĄ,to czemu i ja nie mogę? czym się różnimy od innych? Niczym... to ,że mamy inny
    stan konta bankowego , to że pochodzimy z innych zakątków tego świata nie oznacza,że nie możemy osiągnąć w życiu sukcesu.
    i to mnie właśnie motywuje.
    Moje życie
    Sukces innych
    Bliscy
    I ... efekty ciężkiej pracy BO WIEM! że warto .
    Niezależnie od tego jak długo to będzie trwało ,wiem że UDA MI SIĘ osiągnąć zamierzony cel , drogą prób i błędów.
    Niżej zamieszczam filmik , który mnie motywuje . Jest on sklejony przeze mnie ale materiały
    zdobyte przez portal odważsiężyc.eu
    (oczywiście filmiki z siłowni, czy hi tec bcca - są mojego autorstwa [zrobione przeze mnie] )
    http://www.youtube.c...eature=youtu.be


    • 0

    #34
    kilcio

    kilcio

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 380 postów
  • Wiek: 24
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: xXx

    no to i ja cos dodam :)

    moja motywacjna praca :)

    kilcio konkurs.jpg


    • 0

    #35
    Kamil-Nowakowski

    Kamil-Nowakowski

      HI TEC NUTRITION

    • Partner KFD
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 11988 postów
  • Wiek: 36
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Giżycko
    • Staż [mies.]: długo

    koniec konkursu, na dniach wyniki


    • 3




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko