Skocz do zawartości

Zdjęcie

Jedno pytanie

- - - - -

  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć

#1
thetokz

thetokz

    Nowy na pokładzie

  • Nowi na forum
  • Pip
  • 22 postów

Cześć,

szukam odpowiedzi na jedno pytanie:

 

Czy aby zredukować (w połączeniu z treningiem siłowym i cardio), poważnie trzeba zwracać uwagę na takie rzeczy jak:

 

- jaka mąka?! jedz BIO albo TYP 8967899!

(zwykła 4zł super bio 20zł).

- jajca tylko z wolnego wybiegu!

- rybka z wolnej hodowli!

 

Świetnie zdaje sobie sprawę, że ultra zdrowy tryb życia - kosztuje.

Ale czy na prawdę trzeba aż tak tego pilnować?

 

Czy nie da się dobrze wyglądać i rozsądnie zredukować na normalnych produktach z uwzględnieniem swojego zapotrzebowania kalorycznego?

 

Pytam - bo co na YT się znajdzie jakiś filmik to wszyscy BIO mąki, itp.

Ale przecież jeżeli ktoś (jak ja) wpieprzał kebsy, fastfoody, opijał się gazowanymi - to powinien również zredukować na "produktach normalnych". Powinien - ale jak to w końcu jest? 

 

Szczerze, pogubiłem się - a jak nie wiadomo o co chodzi - to chodzi o pieniądze.

 

Pozdrawiam.


  • 0

Doradca KFD

Doradca KFD
  • KFD pro

Siemka, sprawdź ofertę specjalną:




Poniżej kilka linków do tematów podobnych do Twojego:

#2
Abusek

Abusek

    KFD Premium

  • KFD pro
  • PipPip
  • 160 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miasto:SDL
  • Staż [mies.]: 30

Czy nie da się dobrze wyglądać i rozsądnie zredukować na normalnych produktach z uwzględnieniem swojego zapotrzebowania kalorycznego?

Tak da się, nie ma wiekszego znaczenia czy kupisz mąkę za 20 czy za 4zl,

Ogólnie wiekszość tych "fit" "bio" produktów to pic na wode dają cukier trzcinowy zamiast białego i już fit, nie daj sie zwariować bo poczujesz po kieszeni a sylwetka tego nie odczuje


  • 1

#3
thetokz

thetokz

    Nowy na pokładzie

  • Nowi na forum
  • Pip
  • 22 postów

Tak da się, nie ma wiekszego znaczenia czy kupisz mąkę za 20 czy za 4zl,

Ogólnie wiekszość tych "fit" "bio" produktów to pic na wode dają cukier trzcinowy zamiast białego i już fit, nie daj sie zwariować bo poczujesz po kieszeni a sylwetka tego nie odczuje

 

Generalnie staram się mądrze wybierać. Ale np. chodzi za mną zjedzenie tortilli. Ze świeżymi warzywami, na jogurcie greckim i kurczakiem pieczonym. Ale wszędzie wypisują: mąka! mąka najlepiej typ 2000 taka i owaka. No i człowiek starając się, dostaje pierOlca bo nie wie, czy może taką zwykłą gotową PSZENNĄ tortillę z biedry wziąć czy musi bawić się w kupowanie mąki i wyrabianie swoich (LUB kupienie FIT za 18zł zamiast 4zł).

 

:crazysex:


  • 0

#4
JakTyToRobisz

JakTyToRobisz

    KFD Premium

  • KFD pro
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 5590 postów
  • Wiek: 34
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:WARSZAWA
    • Staż [mies.]: 2010

    aby jeść "zdrowo" i dbać w miarę o sylwetkę możesz jeść tak jak lubisz, nie mniej jednak zamieniając niektóre produkty na mniej kaloryczne i tyle, nie ma co popadać w skrajności

     

    Generalnie staram się mądrze wybierać. Ale np. chodzi za mną zjedzenie tortilli. Ze świeżymi warzywami, na jogurcie greckim i kurczakiem pieczonym. Ale wszędzie wypisują: mąka! mąka najlepiej typ 2000 taka i owaka. No i człowiek starając się, dostaje pierOlca bo nie wie, czy może taką zwykłą gotową PSZENNĄ tortillę z biedry wziąć czy musi bawić się w kupowanie mąki i wyrabianie swoich (LUB kupienie FIT za 18zł zamiast 4zł).

     

    :crazysex:

     

    możesz, to są jakieś różnice marginalne, które dla zwykłego Janusza nie będą miały większego wpływu. Nie mniej jednak te gotowce zawierają sporo chemii, nie mniej jednak jak to nie będzie podstawą Twojej diety i zjesz takiego gotowca od czasu do czasu to nic wielkiego się nie stanie.


    • 1

    #5
    Abusek

    Abusek

      KFD Premium

    • KFD pro
    • PipPip
    • 160 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:SDL
    • Staż [mies.]: 30

    Bierz tą z biedry uwzględnij w bilans i smacznego


    • 0

    #6
    thetokz

    thetokz

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 22 postów

    Właśnie od początku lutego to głównie bazuje na płatkach owsianych, bananach, jajkach, ryżach, kaszach, makaronach, rybach, kurczaczku.

    No staram się na prawdę rzetelnie tego trzymać i trenować.

    Ale chciałbym z czystym sumieniem albo jako 1 wliczony posiłek dziennie albo 1 dzień w tygodniu zrobić sobie takie tortille dla urozmaicenia diety. Niestety - ile kanałów i trenerów - tyle porad. Mogę śmiało powiedzieć, że jestem psychicznie zaszczuty. 

    Wiem, że to głupie - ale do takiego poziomu to doprowadziło. Bo mąka nie taka. Bo jajco nie takie. To już jest chore.

    Dlatego szukam odpowiedzi na swoje pytanie - a najlepiej zapytać tam, gdzie ludzie znają się na rzeczy.


    • 0

    #7
    thetokz

    thetokz

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 22 postów

    Kilka przykładów: 

     

    - Jak makaron - to tylko DURUM!

    - Jak ryż - to tylko BASMATI! I nie gotuj 10minut jak na opakowaniu tylko 8, wtedy indeks ble ble jest odpowiedniejszy itp. itd.

     

    No człowiek chce redukować ale boi się, że zacznie robić coś źle i po zawodach.

     

    <_<


    • 0

    #8
    JakTyToRobisz

    JakTyToRobisz

      KFD Premium

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPipPip
    • 5590 postów
  • Wiek: 34
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:WARSZAWA
    • Staż [mies.]: 2010

    Kilka przykładów: 

     

    - Jak makaron - to tylko DURUM!

    - Jak ryż - to tylko BASMATI! I nie gotuj 10minut jak na opakowaniu tylko 8, wtedy indeks ble ble jest odpowiedniejszy itp. itd.

     

    No człowiek chce redukować ale boi się, że zacznie robić coś źle i po zawodach.

     

    <_<

     

    jeśli zależy Ci na budowaniu sylwetki to najważniejsze w tym wypadku będzie ilość kalorii --> rozkład makroskładników --> jakość jedzenia, teoretycznie zamieniając wszystkie węglowodany na cukier można dobrze wyglądać, ale czy będziesz się czuł dobrze? 

    Sam sobie wkręcasz i wyszukujesz/podpytujesz na formach i u różnych trenerów stąd u Ciebie mętlik, a przecież masz swój rozum i na logikę: czym różni się taki makaron zwykły i makaronu durum ? przeczytaj skład na opakowaniu i będziesz miał odpowiedź :) możesz śmiało jeść i jeden i drugi, nie będzie to miało znaczenia w ogólnym rozrachunku.


    • 1

    #9
    Shotgun89

    Shotgun89

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 511 postów
  • Wiek: 29
    • Płeć:Mężczyzna

    Cześć,

    szukam odpowiedzi na jedno pytanie:

     

    Czy aby zredukować (w połączeniu z treningiem siłowym i cardio), poważnie trzeba zwracać uwagę na takie rzeczy jak:

     

    - jaka mąka?! jedz BIO albo TYP 8967899!

    (zwykła 4zł super bio 20zł).

    - jajca tylko z wolnego wybiegu!

    - rybka z wolnej hodowli!

     

    Świetnie zdaje sobie sprawę, że ultra zdrowy tryb życia - kosztuje.

    Ale czy na prawdę trzeba aż tak tego pilnować?

     

    Czy nie da się dobrze wyglądać i rozsądnie zredukować na normalnych produktach z uwzględnieniem swojego zapotrzebowania kalorycznego?

     

    Pytam - bo co na YT się znajdzie jakiś filmik to wszyscy BIO mąki, itp.

    Ale przecież jeżeli ktoś (jak ja) wpieprzał kebsy, fastfoody, opijał się gazowanymi - to powinien również zredukować na "produktach normalnych". Powinien - ale jak to w końcu jest? 

     

    Szczerze, pogubiłem się - a jak nie wiadomo o co chodzi - to chodzi o pieniądze.

     

    Pozdrawiam.

    Jeśli Twoim celem jest jedynie redukcja to możesz redukować zarówno na tradycyjnej żywności jak i na bio, ale jeśli chodzi o aspekty zdrowotne to bio jest znacznie lepsza. To, że żywność ekologiczna jest taka sama jak zwykła to głupia plota puszczona przez producentów zwykłej żywności a ludzie nie kupią i nie sprawdzą co jest co tylko powtarzają takie głupoty. Nawet smakiem i się różnią. Krótko mówiąc producenci walczą o klientów i stąd takie bajki.


    • 2

    #10
    GoingMad

    GoingMad

      Wczuwa się w forum

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 88 postów
  • Wiek: 22
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 14

    Mam znajomą co jest własnie taką aka weganką wszystko bio i 1500 witamin na dzień i multum badań bo w telewizji usłyszała że jak będzie tego srego mało to raka dostanie, choruje przynajmniej raz w miesiącu i chodzi zamulona ale jak mowie jej że ja nigdy nic bio nie kupiłem i choruje max raz do roku to mówi że wyjdzie mi na starość i dalej swoje robi.  :loler:  Bio i fitt rzeczy dopóki sam ich nie wyprodukujesz to takie nie będą.


    • 2

    #11
    thetokz

    thetokz

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 22 postów

    Nie no, ja się z Wami wszystkimi zgadzam i ma to sens.

    Dlatego wczoraj w lidlu kupiłem sobie wrapsy i zrobiłem na dziś wyliczone tortille z pieczonym kurakiem, sałatą, papryką, pomidorkiem.

    Już nie mogę się doczekać kolejnego posiłku  %%)


    • 1

    #12
    Shotgun89

    Shotgun89

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 511 postów
  • Wiek: 29
    • Płeć:Mężczyzna

    Mam znajomą co jest własnie taką aka weganką wszystko bio i 1500 witamin na dzień i multum badań bo w telewizji usłyszała że jak będzie tego srego mało to raka dostanie, choruje przynajmniej raz w miesiącu i chodzi zamulona ale jak mowie jej że ja nigdy nic bio nie kupiłem i choruje max raz do roku to mówi że wyjdzie mi na starość i dalej swoje robi.  :loler:  Bio i fitt rzeczy dopóki sam ich nie wyprodukujesz to takie nie będą.

    Tak tak, ja kiedyś jechałem na chińskich zupkach i pączkach i też nie chorowałem zbyt często. To nie jest żadnym wyznacznikiem. Brak objawów wcale nie jest oznaką zdrowia. Jakbyś wiedział jak organizm się zachowuje to byś zmienił zdanie.
    Jak człowiek dostarcza swojemu organizmowi duże ilości toksyn z pożywienia to organizm uruchamia mechanizmy ochronne i przystosowuje się do niekorzystnych warunków ale w końcu dochodzi do tego, że nie ma już siły się bronić przed toksynami a wtedy poddaje się i zaczynają się sypać choroby jedna po drugiej. Człowiek przez lata może odżywiać się śmieciowym jedzeniem i nie czuć się źle aż w końcu złapie go jakaś dolegliwość, która już nie puści, porobi badania i okaże się, ze jest rozwalony cały w środku. Przecież ludzie raka noszą w sobie przez lata i nawet nic nie podejrzewają bo dobrze się czują tak więc Twoje myślenie jest jak najbardziej błędne.
    Co do tej Twojej znajomej to co z tego, że je bio żywność i choruje. Przecież przerzucenie się na bio to zrezygnowanie tylko ze szkodliwej chemii a jest cała masa innych szkodliwych czynników, które mogą jej szkodzić. Np jeśli ktoś ma zapalenie jelit to co z tego, że będzie jadł bio kasze jak i tak te kasze mu będą szkodzić bo mają za dużo błonnika. A po drugie to jak Twoja koleżanka czerpie wiedzę o dietetyce z telewizji to daleko na tym nie zajedzie bo tv to stek bzdur, dla nich reklama jest ważna a nie zdrowie ludzi.

    thetokz ja nie mam w swojej diecie 100 % bio żywności ale niektóre produkty są tak nafaszerowane chemią, ze warto postawić na ekologię, teraz już to nie jest aż tak drogie jak kiedyś także słuchaj wszystkich ale mniej też swój rozum i nie przesadzaj z tymi tortillami :-)


    • -1

    #13
    GoingMad

    GoingMad

      Wczuwa się w forum

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 88 postów
  • Wiek: 22
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 14

    Shotgun chyba nie zrozumiałeś co napisałem, nie neguje zdrowego jedzenia i stylu życia dałem tylko przykład jak zmieniło się życie mojej koleżanki jak wciągnęła się w to całe bio-fitt życie. Zdrowo nie znaczy wydawania setek złoty na jedzenie z naklejką ''bio'' ani analizowania mąk która mniej szkodliwa a która bardziej, teraz to samym oddychaniem można raka dostać. Po prostu za daleko to zaszło a kase trzepią niesamowitą.  A te twoje ''kiedyś jechałem na zupkach chińskich'' jest śmieszne bo nawet nie wspomniałem o takim odżywianiu a raczej o bezsensownym ładowaniu w siebie tabletek witamin i jechaniu na samych bio rzeczach. Zgodzę się z tobą że każdy ma inny organizm i może być słabszy ale na przykładzie koleżanki to jest obrót o 90 stopni i dlatego moje zdanie jest takie a nie inne. I też nikomu nic nie sugerowałem to jest po prostu moje przemyślenie. 


    • 0

    #14
    pokokoko

    pokokoko

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 4 postów
  • Wiek: 33
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 120

    podstawa to jesc zdrowo i malo przetworzone rzeczy. w takie szczegoly jak jajka z wybiegu to mozna sie bawic jak cala reszta jest na maksa dopiera i masz na to kase.


    • 0

    #15
    Shotgun89

    Shotgun89

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 511 postów
  • Wiek: 29
    • Płeć:Mężczyzna

    GoingMad sory jeśli to źle zabrzmiało, nie miałem na celu Cię krytykować.
    Wiadomo, że nie ma co świrować i w każdym posiłku tylko bio żywność, ale niektóre rzeczy takie jak np kurczak to już teraz nie jest zdrowe odżywianie ze względu na dużą zawartość hormonów i antybiotyków więc lepiej dorzucić kilka zł i kupić indyka lub kurę z wolnego wybiegu.
    Pokokoko wiadomo też, ze podstawa to ograniczyć śmieci, eko żywność to już drugi krok ale i tak warto ją wprowadzić.


    • -1

    #16
    JakTyToRobisz

    JakTyToRobisz

      KFD Premium

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPipPip
    • 5590 postów
  • Wiek: 34
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:WARSZAWA
    • Staż [mies.]: 2010

     kurczak to już teraz nie jest zdrowe odżywianie ze względu na dużą zawartość hormonów i antybiotyków więc lepiej dorzucić kilka zł i kupić indyka lub kurę z wolnego wybiegu

    czasami wydaje mi się że nic nie wiesz a piszesz dla samego pisania...

    No to teraz logicznie: wiesz ile kosztuje antybiotykoterapia czy hormony? już Ci wyjaśniam :) znacznie więcej niż 1 kg piersi z wolnego wybiegu którą kupujesz w wymuskanym sklepie bio, no dobra ale skąd ja to wiem? otóż w mojej rodzinie mam osoby która dostarczają do ubojni po kilkadziesiąt tysięcy kurczaków chodowanych w specjalnych kurnikach (nie klatkach), no i teraz wyobraź sobie że musieli by inwestować w ww. przez Ciebie specyfiki...w ogóle to się nie kalkuluje, bo taki jeden kurczak to marne grosze w hurcie.

    Wiesz skąd się to wzięło? otóż w latach 90 rzeczywiście była afera z antybiotykami, ale to była jakaś mała cząstka tego co było wprowadzane do sklepów, ale smród został, to tak jak ze wszystkimi mitami które są powielane latami aż do momentu że już nikt nie wiem skąd to się w ogóle wzięło, zapewniam Cię że o ile kupisz kurczaka paczkowanego nawet w supermarkecie to będzie zdecydowanie jadalny :)


    • 1

    #17
    Shotgun89

    Shotgun89

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 511 postów
  • Wiek: 29
    • Płeć:Mężczyzna

    czasami wydaje mi się że nic nie wiesz a piszesz dla samego pisania...

    No to teraz logicznie: wiesz ile kosztuje antybiotykoterapia czy hormony? już Ci wyjaśniam :) znacznie więcej niż 1 kg piersi z wolnego wybiegu którą kupujesz w wymuskanym sklepie bio, no dobra ale skąd ja to wiem? otóż w mojej rodzinie mam osoby która dostarczają do ubojni po kilkadziesiąt tysięcy kurczaków chodowanych w specjalnych kurnikach (nie klatkach), no i teraz wyobraź sobie że musieli by inwestować w ww. przez Ciebie specyfiki...w ogóle to się nie kalkuluje, bo taki jeden kurczak to marne grosze w hurcie.

    Wiesz skąd się to wzięło? otóż w latach 90 rzeczywiście była afera z antybiotykami, ale to była jakaś mała cząstka tego co było wprowadzane do sklepów, ale smród został, to tak jak ze wszystkimi mitami które są powielane latami aż do momentu że już nikt nie wiem skąd to się w ogóle wzięło, zapewniam Cię że o ile kupisz kurczaka paczkowanego nawet w supermarkecie to będzie zdecydowanie jadalny :)

    Co z tego, ze będzie jadalny, chyba nie podejrzewasz, że nigdy nie jadłem zwykłej kury sklepowej? Ja i tak wole dorzucić te 70 gr za 100 g więcej i zjeść kurczaka z wolnego wybiegu, który jest o wiele smaczniejszy i nie tylko ja widzę różnicę. A czemu jest smaczniejszy? Bo nie siedzi w nim tyle syfu. Skoro twierdzisz, że to to samo to albo nigdy nie jadłeś takiego kurczaka albo śmiem podejrzewać, że kłamiesz.


    • -1

    #18
    JakTyToRobisz

    JakTyToRobisz

      KFD Premium

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPipPip
    • 5590 postów
  • Wiek: 34
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:WARSZAWA
    • Staż [mies.]: 2010

    Bo nie siedzi w nim tyle syfu. Skoro twierdzisz, że to to samo to albo nigdy nie jadłeś takiego kurczaka albo śmiem podejrzewać, że kłamiesz.

    jakiego syfu ? napisz konkretnie bo jeśli nic na ten temat nie wiesz to lepiej w ogóle nie pisać, te z wolnego wybiegu również żrą paszę, bo na pewno nie świeżutką trawkę, widziałeś w ogóle na żywo w jaki sposób są hodowane kury do uboju? nawet te z wolnego wybiegu?

    Zrozum, że są różne metody przechowywania i konserwowania takiego kurczaka inne odmiany i dochodzi również efekt placebo bo na opakowaniu masz bio i musisz mieć poczucie że jesz coś premium...to tak jak z kreatyną, wszystkie firmy biorą z jednego źródła a mamy różne ceny, nie zastanawiałeś się skąd ta różnica?  %%) to marketing, nic więcej.


    • 0

    #19
    Shotgun89

    Shotgun89

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 511 postów
  • Wiek: 29
    • Płeć:Mężczyzna

    jakiego syfu ? napisz konkretnie bo jeśli nic na ten temat nie wiesz to lepiej w ogóle nie pisać, te z wolnego wybiegu również żrą paszę, bo na pewno nie świeżutką trawkę, widziałeś w ogóle na żywo w jaki sposób są hodowane kury do uboju? nawet te z wolnego wybiegu?

    Zrozum, że są różne metody przechowywania i konserwowania takiego kurczaka inne odmiany i dochodzi również efekt placebo bo na opakowaniu masz bio i musisz mieć poczucie że jesz coś premium...to tak jak z kreatyną, wszystkie firmy biorą z jednego źródła a mamy różne ceny, nie zastanawiałeś się skąd ta różnica?  % %) to marketing, nic więcej.

    Akurat osoba, która nie wiedziała co je stwierdziła, że drób z wolnego wybiegu smaczniejszy niż ten co jadła wcześniej, nawet wyglądem to się różni. Podobnie z kaszami, jaglana nie za bardzo mi smakowała dopóki nie zacząłem jeść ekologicznej.
    A z tym efektem placebo to chyba tylko Twój chwyt. Marketing to Ty dobry jesteś ale dla śmieci. Przecież nie ja pierwszy mówię o hormonach w drobiu więc nie wymyśliłem tego, sam jeszcze do niedawna myślałem, że to ściema dopóki nie zgłębiłem się w temat i nie zacząłem kupować ekologicznej żywności. Nie muszę wcale znać szczegółów hodowli żeby to stwierdzić bo mam oczy i myślę. Tak samo jak farmazony gadają, że mleko w kartonie jest dobre bo normy mają i takie tam.


    • 0

    #20
    JakTyToRobisz

    JakTyToRobisz

      KFD Premium

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPipPip
    • 5590 postów
  • Wiek: 34
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:WARSZAWA
    • Staż [mies.]: 2010

    Akurat osoba, która nie wiedziała co je stwierdziła, że drób z wolnego wybiegu smaczniejszy niż ten co jadła wcześniej, nawet wyglądem to się różni. Podobnie z kaszami, jaglana nie za bardzo mi smakowała dopóki nie zacząłem jeść ekologicznej.
    A z tym efektem placebo to chyba tylko Twój chwyt. Marketing to Ty dobry jesteś ale dla śmieci. Przecież nie ja pierwszy mówię o hormonach w drobiu więc nie wymyśliłem tego, sam jeszcze do niedawna myślałem, że to ściema dopóki nie zgłębiłem się w temat i nie zacząłem kupować ekologicznej żywności. Nie muszę wcale znać szczegółów hodowli żeby to stwierdzić bo mam oczy i myślę. Tak samo jak farmazony gadają, że mleko w kartonie jest dobre bo normy mają i takie tam.

    no tak, nawet jak byś sam dostarczał drób do ubojni to i tak byś w to nie uwierzył bo "swoje wiesz" 


    • 1




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko