Skocz do zawartości

Zdjęcie

jak trenować

- - - - -

  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć

#1
wiktor197

wiktor197

    Wczuwa się w forum

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 87 postów
  • Wiek: 23
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 16

    Witam. Z siłownią mam kontakt od kilku lat niestety przez ostatnie pół roku zapuściłem się konkretnie, zmieniłem miejsce zamieszkania no i przygoda z siłką się urwała.
    Teraz cel mam jeden po prostu chce zrzucić trochę zbędnych kg.  Do domu zjeżdżam praktycznie tylko na niedziele więc mozliwość treningu na siłowni z prawdziwego zdarzenia oraz rowerku mam tylko w ten dzień. a w inne? myśle o bieganiu, moze 3 razy w tygodniu jeżeli będzie możliwość do przed śniadaniem, tylko czy trening siłowy raz w tygodniu ma sens?


    • 0

    Doradca KFD

    Doradca KFD
    • KFD pro

    Siemka, sprawdź ofertę specjalną:




    Poniżej kilka linków do tematów podobnych do Twojego:

    #2
    Diegoo

    Diegoo

      Zbanowany

    • Zbanowany
    • PipPipPipPipPipPip
    • 4570 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Paryż
    • Staż [mies.]: 4

    Witam. Z siłownią mam kontakt od kilku lat niestety przez ostatnie pół roku zapuściłem się konkretnie, zmieniłem miejsce zamieszkania no i przygoda z siłką się urwała.
    Teraz cel mam jeden po prostu chce zrzucić trochę zbędnych kg. Do domu zjeżdżam praktycznie tylko na niedziele więc mozliwość treningu na siłowni z prawdziwego zdarzenia oraz rowerku mam tylko w ten dzień. a w inne? myśle o bieganiu, moze 3 razy w tygodniu jeżeli będzie możliwość do przed śniadaniem, tylko czy trening siłowy raz w tygodniu ma sens?

    Pomysl nad rozbudowa swoje ciala poprzez kalistenike, wystarczy podłoga i drążek, ew jakies pnie, głazy/kamienie, worek ziemniaków/piasku i mozna trenować pozadnie.

    Biegac zawsze mozesz, na pewno na tym skorzystasz i nje bedziesz bez kondycji czy słabo sie czul gdy trzeba podbiec na tramwaj, no szybsza regeneracja będzie między seriami ciężkich / lekkich treningów i bedzie dniami treningowym.

    Ale musisz wziac do wiadomosci, ze jesc nie powinienes za duzo, gdy uprawiasz więcej sportu niz spalasz kalorii, bo spalisz tyle a tyle a dostarczysz potem sobie kalori z nadwiązką i moze waga stac, bądz możesz przytyć, ze wzgledu ze biegasz etc...
    Oraz musisz sie regenerować po wysilku fizycznym, albo odpoczynek, relaks, albo odżywienie organizmu, a to jest sztuka sama w sobie aby nje przedobrzyc.


    Temu cardio/interwaly nie są polecane w kwesty chudnięcia.

    Wysłane z mojego DUK-L09 przy użyciu Tapatalka


    • 0

    #3
    wiktor197

    wiktor197

      Wczuwa się w forum

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 87 postów
  • Wiek: 23
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 16
    Temu cardio/interwaly nie są polecane w kwesty chudnięcia.

    To kiedy są polecane? Zawsze myślałem że jak będę biegał i ograniczenia miche to będzie kg schodzilo w dół
    • 0

    #4
    nazwezajeli

    nazwezajeli

      KFD to mój dom ;)

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPipPip
    • 3374 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 30 min

    Temu cardio/interwaly nie są polecane w kwesty chudnięcia.

    To kiedy są polecane? Zawsze myślałem że jak będę biegał i ograniczenia miche to będzie kg schodzilo w dół

    Bo tak będzie. Tego kolegi wyżej to chyba nikt na tym forum na poważnie nigdy nie brał i nie wydaje mi się, żeby coś się zmieniło w tej kwestii.


    • 1

    #5
    Diegoo

    Diegoo

      Zbanowany

    • Zbanowany
    • PipPipPipPipPipPip
    • 4570 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Paryż
    • Staż [mies.]: 4

    Temu cardio/interwaly nie są polecane w kwesty chudnięcia.

    To kiedy są polecane? Zawsze myślałem że jak będę biegał i ograniczenia miche to będzie kg schodzilo w dół

    Jesli chodzi o chudniecie wtedy kiedy trzeba je dodac. A kiedy nalezy je dodac? Wtedy kiedy uznasz, ze bezzbędnego cardio /interwałów juz nie dasz rady zejsc z wagi.

    Kazde cardio / interwały są wylacznie narzędziem pomagającym w chudnieciu a nie bezpośrednim zmienna do osiągnięcia tego celu.

    Patrz, aby problemu z regeneracja nie bylo.

    Wysłane z mojego DUK-L09 przy użyciu Tapatalka


    • 0

    #6
    genowef

    genowef

      Wczuwa się w forum

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 147 postów
    • Płeć:Mężczyzna

    Diegoo skąd się urwałeś człowieku, czy Ty faktycznie jesteś takim baranem, czy udajesz, bo Twoje komentarze i rady są po prostu tak głupie, że masz w tym mistrza. 


    • 1

    #7
    Diegoo

    Diegoo

      Zbanowany

    • Zbanowany
    • PipPipPipPipPipPip
    • 4570 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Paryż
    • Staż [mies.]: 4

    Diegoo skąd się urwałeś człowieku, czy Ty faktycznie jesteś takim baranem, czy udajesz, bo Twoje komentarze i rady są po prostu tak głupie, że masz w tym mistrza.

    Zacytuje pewien fragment ksiazki "Mit kalorii" Jonathana Bailora, wstep napisany przez dr Williama Davisa, autora "Diety bez pszenicy":

    Nie potrzeba bystrego badacza współczesnej kultury, aby dostrzec, że tradycyjne mądrości są nie tylko nieprecyzyjne, ale przerażająco błędne. Oczywiście organizm ludzki stosuje się do praw fizyki i energii, ale nie robi tego poprzez uproszczone zasady, jakie proponuje tradycyjne myślenie o odżywianiu.

    Każdy, kto doświadczył falstartów i przerw w odchudzaniu, otrzymał prawdziwą nauczkę. Po pierwsze, ograniczenie kalorii sprawia, że jesteśmy głodni i nieszczęśliwi, a jednocześnie – choć nie zdajemy sobie z tego sprawy – nasza aktywność fizyczna znacznie spada. Z kolei intensyfikowanie aktywności fizycznej powoduje głód i prowadzi do zwiększania spożycia kalorii. Połączenie obu okoliczności – obniżenia spożycia kalorii i celowego podniesienia aktywności fizycznej – jest szczególnie nieprzyjemnym doświadczeniem oraz wyzwaniem wymagającym ogromnej siły woli, ponieważ powoduje dotkliwy, wilczy apetyt. Ten ostatni zwykle boleśnie skutkuje znacznym obniżeniem tempa metabolizmu oraz utratą masy mięśniowej, co obraca się przeciwko wszelkim próbom schudnięcia.

    W Micie kalorii Jonathan Bailor przedstawia mnóstwo istniejących już naukowych dowodów, wedle których powinniśmy odrzucić żałośnie błędne założenie „przyjmowanych i spalanych kalorii”; oraz wykorzystać tę samą naukę, by zrozumieć prawdziwy sposób, w jaki organizm odpowiada na kalorie i aktywność fizyczną. Uczy on czytelnika, dlaczego organizm broni swojej wagi genetycznej jako bezpiecznego mechanizmu przetrwania, i wyjaśnia, że jedyną skuteczną metodą pozwalającą na długotrwałe utrzymanie wagi jest zapanowanie nad swoją wagą genetyczną, a nie zmniejszenie ilości jedzenia i zwiększenie aktywności fizycznej.

    Począwszy od lat 70. XX wieku specjaliści od dietetyki i żywienia zredukowali jedzenie i ćwiczenia do wspólnego mianownika: kalorii. Powiedziano nam, że wystarczy, jeśli będziemy spożywali mniej kalorii i więcej ćwiczyli, aby je spalić. Nieważne, co jemy. „Nie ma złej żywności” – powiedzieli. „Są tylko złe ilości. W s z y s t k o z umiarem”. W podobnym duchu wielu specjalistów twierdziło, że nie ma znaczenia rodzaj ćwiczeń, jakie wykonujemy – dopóki przez określony czas podnosimy sobie tętno, aby spalać jak najwięcej kalorii. Ten podwójny zestaw porad stworzył świat, w którym prawie połowa kobiet i jedna trzecia mężczyzn stosuje diety, a przemysł fitness jest już wart 30 miliardów dolarów i zatrudnia ponad pół miliona ludzi. Innymi słowy, zaufaliśmy specjalistom i zaakceptowaliśmy ideę liczenia kalorii. Oto do czego doprowadziło to nasze serca (i talie):
     
    Przestarzała teoria vs współczesna nauka


    Wysłane z mojego DUK-L09 przy użyciu Tapatalka


    • 0

    #8
    nazwezajeli

    nazwezajeli

      KFD to mój dom ;)

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPipPip
    • 3374 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 30 min

    Diegoo skąd się urwałeś człowieku, czy Ty faktycznie jesteś takim baranem, czy udajesz, bo Twoje komentarze i rady są po prostu tak głupie, że masz w tym mistrza. 

    Też kiedyś myślałem, że udaje, ale nieprawdopodobne zdaje się, żeby jeden człowiek potrafił aż takie głupoty post w post pier..lić, używać sterydziarzy na dobrej bombie(nie mam nic przeciwko, ale są jednak granice, szczególnie jeżeli mowa o robieniu XYZ pompek dzień w dzień przez początkującego) jako argumentów na poparcie swoich dziwnych twierdzeń i kaleczyć ten język w tak brutalny sposób, jak on to nierzadko robi.

    Nacieranie bicepsa czosnkiem to już wisienka na torcie. 

    :)


    • 0

    #9
    Diegoo

    Diegoo

      Zbanowany

    • Zbanowany
    • PipPipPipPipPipPip
    • 4570 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Paryż
    • Staż [mies.]: 4

    Też kiedyś myślałem, że udaje, ale nieprawdopodobne zdaje się, żeby jeden człowiek potrafił aż takie głupoty post w post pier..lić, używać sterydziarzy na dobrej bombie(nie mam nic przeciwko, ale są jednak granice, szczególnie jeżeli mowa o robieniu XYZ pompek dzień w dzień przez początkującego) jako argumentów na poparcie swoich dziwnych twierdzeń i kaleczyć ten język w tak brutalny sposób, jak on to nierzadko robi.
    Nacieranie bicepsa czosnkiem to już wisienka na torcie.
    :)

    Zebym nie napisam w poprzednim poscie to pewnie bys mi nie odpisal. I nie podniecaj sie tak mocno na widok moich postow.
    Mam nadziej ze mi nie odpisze znowu.
    Polecam nacierać biceps nie czosnkiem, tylko imbirem.

    Wysłane z mojego DUK-L09 przy użyciu Tapatalka


    • 0




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko