Skocz do zawartości

Zdjęcie

Historia treningowa Marcina

- - - - -

  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć

#21
mar23

mar23

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 160 postów
  • Wiek: 31
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wrocław
    • Staż [mies.]: 2013

    Reverse - dzień 4.

     

    Dzisiaj rano po przebudzeniu na wadze wyświetliło się 79,4 kg, więc woda już zeszła po weekendzie

     

    Trening

     

    Po dniu odpoczynku przyszedł całkiem fajny trening nóg, mimo że rozgrzewając się brakowało jakoś energii.

     

    Nogi

     

    Przysiad ze sztangą z tyłu – 120x7 130x4 130x5 130x5 130x4

    Wyciskanie na maszynie – duża platforma 150x15 200x20 220x19 240x12 240x13

    Wykroki chodzone – 2*16x12 2*16x12

    Uginanie na maszynie 25, 20, 13 –dodawanie sztabek

    Łydki  7s

    Brzuch 4s

     

    15 min bieżni – schody po treningu

     

    Jeśli chodzi o przysiady to staram się wykonywać głęboko, pozbyłem się nawyku ustawiania podkładek pod pięty.

    Na platformie od jakiegoś czasu stopy trzymam równolegle, raczej w dolnej części płyty, rozstaw średni. Uginam do kąta prostego – nie lubię obciążać odcinka lędźwiowego kręgosłupa, co następuje przy niskim opuszczniu.

    Do wykroków używam 2 x kettlebell – dziś dwie serie, gdyż nie było sił na więcej.

    Łydki – 3 serie wypychania palcami platformy z prostych nóg + wspięcia stojąc oraz 4 serie wspięć na maszynie siedząc.

     

    Jestem zmęczony – tak jak lubię po treningu, apetyt dopisuje

     

    Dieta

     

    Trzymana standardowo, po treningu płatki słodzone jako dodatek do owsianych – tak jak mam w zwyczaju, do tego banan i wpc + imbir i cynamon

     

    Chętnie robię również ostatnio sernik z twarogu, idealny na upalne dni – na zdjęciu.

    Załączone miniaturki

    • 20150723_003835.jpg

    • 0

    #22
    19TrainHard90

    19TrainHard90

      KFD Premium

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 9690 postów
  • Wiek: 30
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Skierniewice
    • Staż [mies.]: 48

    Jakie robisz ćwiczenia na brzuch ?? I czy robisz coś na boki ?? Bo bęben u mnie strasznie kuleje . Wiem że ukaże się jak zrzucę wodę i fat ale mięcho też musi być ;D


    • 0

    #23
    mar23

    mar23

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 160 postów
  • Wiek: 31
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wrocław
    • Staż [mies.]: 2013

    Na siłowni unoszenie nóg w zwisie, spięcia z liną wyciągu - allahy, spęcia boczne stojąc z trzymanym jednorącz obciążeniem i czasem na ławce do prostowników bokiem robię spięcia bez obciążenia. Jak robię w domu to improwizuję - spięcia, nożyce itp.


    • 0

    #24
    19TrainHard90

    19TrainHard90

      KFD Premium

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 9690 postów
  • Wiek: 30
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Skierniewice
    • Staż [mies.]: 48

    Kurde ten allach . Nie potrafię wyczuć ruchu a wiem że podobno bardzo dobre ćwiczenie . Ok dzięki wielkie :)


    • 0

    #25
    mar23

    mar23

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 160 postów
  • Wiek: 31
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wrocław
    • Staż [mies.]: 2013
    No kwestia spięcia mięśni. na youtube dużo filmików, nie mogę umieścić linku jako nowicjusz :D
    • 0

    #26
    mar23

    mar23

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 160 postów
  • Wiek: 31
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wrocław
    • Staż [mies.]: 2013

    Reverse - dzień 5.

     

    Dzisiaj miał być trening hipertroficzny góry ciała w superseriach – zgodny, z wcześniej zamieszczoną, rozpiską treningu z redukcji. Niestety, po paru seriach, dopadła mnie straszna niemoc – jakieś skoki cukru – przed treningiem zjadłem dodatkowo 4 wafle ryżowe i pomidorka, bo czułem zmęczenie, oraz zamiast porządnej kawy wypiłem energetyka 0 kcal 

    %%)

    Skończyło się to tak, że wykonałem kompletny trening klatki i pleców oraz barków, a ramiona zostawię sobie na jutro – będę musiał znaleźć chwilę na szybką sesję superserii biceps/triceps

     

    Trening

     

     Piątek – góra ciała hiper w superseriach

     

    SS1:

    Wyciskanie hantli +45st

    40x12 40x9 40x9 34x10

    Wiosłowanie oburącz hantlami leżąc na ławce +45st

    30x12 30x12 30x12 24x10

    SS2:

    Podciąganie szerokim nachwytem CC –

    x17 x14 x12

    Pompki na poręczach szeroko w pochyleniu (klatka) CC –

    X18 x14 x12

    SS3:

    Rozpiętki w bramie

    23x20 27x10 23x18

    Sztrugsy

    2*25kgx15, 15, 15

     

    Unoszenie hantli bok

    12x20 12x18 12x14

    Facepull (barki-tył)

    15r 15r

     

    Przy wykonywaniu całej góry trening trochę przeładowany – będę modyfikował za jakiś czas.

     

    Ogólnie bardzo fajna pompa po treningu, ale mocy brakowało  %)  

    Zamieszczam foto z przeglądu formy i wczorajszej pizzy na cieście twarogowym, którą zjadłem na kolację 

    :-)

     

    Załączone miniaturki

    • 20150724_003551.jpg
    • 20150724_204520.jpg

    • 0

    #27
    Dranger131

    Dranger131

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPipPip
    • 984 postów
  • Wiek: 29
    • Płeć:Mężczyzna

    dobra forma :) pozazdrościć 


    • 0

    #28
    19TrainHard90

    19TrainHard90

      KFD Premium

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 9690 postów
  • Wiek: 30
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Skierniewice
    • Staż [mies.]: 48

    No i to jest sylwetka :) Tak trzymaj :) Ja żebym miał 1/4 tego co Ty masz na brzuchu to już bd dla mnie sukces :) Powodzenia i jedziesz dalej !!


    • 0

    #29
    mar23

    mar23

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 160 postów
  • Wiek: 31
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wrocław
    • Staż [mies.]: 2013

    Reverse - dzień 6.

     

     

    Jako, że soboty wolne od pracy nie było problemu z wykonaniem, wczoraj założonego, planu treningu ramion. Dodatkowo zrobiłem po 2 ćwiczenia - każde po 3 serie na brzuch i łydki, a także cardio 30 min.

     

     

    Trening

     

    Ramiona - superserie

     

     

    SS4:

     

    Ugninanie ramion ze sztangą prostą (tutaj zamieniłem na prostą bo nie czuję takich naprężeń w przedramieniu jak przy łamanej)

     

    35x16 40x14 45x12 50x9

     

    Wyciskanie francuskie sztangi leżąc do czoła

     

    35x16 40x14 45x12 50x10

     

     

    SS5:

     

    Uginanie z supinacją stojąc

     

    16x12 18x12 20x9 22x8

     

    Wyciskanie francuskie siedząc hantlą pojedynczo

     

    14x16 16x14 18x12 18x12

     

     

     

    Brzuch

     

    Unoszenie nóg

    3s

     

    Allahy

    3s

     

     

    Łydki

     

    Wspięcia na maszynie (mała suwnica)

    3s

    Wspięcia siedząc

    3s

     

     

    Cardio 30 min bieżnia schody >60 schodów/min  % %)

     

     

     

     

    Zaktualizowałem swoje pozostałe dane w ankiecie na stan z końca redukcji.

     

    Póki trwa reverse diet to myślę, że za bardzo się nie zmieni więc mogę się cieszyć ciuchami slim fit i małymi obwodami  %)

     

     

     

    Trening zrobiony więc pozostaje odpoczywać, gdyż jutro nie planuje żadnej aktywności sportowej.

     

     

    Wrzucam zdjęcie wczorajszej kolacji

     

    Edit:

    teraz naprawdę dodaję zdjęcie - zapomniałem  :oops:

    Załączone miniaturki

    • 20150725_000910.jpg

    Edytowany przez mar23, 25 lipiec 2015 - 17:35 .

    • 0

    #30
    AmarthGurth

    AmarthGurth

      Squat. Bench Press. Deadlift.

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPipPipPip
    • 2927 postów
  • Wiek: 46
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Skierniewice
    • Staż [mies.]: XI.12

    Powodzenia.


    • 0

    #31
    mar23

    mar23

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 160 postów
  • Wiek: 31
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wrocław
    • Staż [mies.]: 2013

    Historia treningowa Marcina – powrót na siłownię.

     

     

    Jak już opisywałem w pierwszym poście moja przygoda z treningiem była dość burzliwa. Mimo porzucania siłowni przez połowę okresu studiów ciągle czułem potrzebę treningu, nie byłem zadowolony ze swojego wyglądu, ani trybu życia. Nie chodzi tylko o trening, ale również przywiązywanie uwagi do posiłków i większą dbałość o zdrowie – jestem osobą, która nie lubi robić niczego „na pół gwizdka”. Również fajnie spędzony czas na wspólnych treningach i ten inny rodzaj relaksu niż kino czy impreza. Te wszystkie elementy sprawiły, że w końcu wróciłem. Machałem hantlami już wcześniej, nawet regularnie, ale do systematycznych treningów wróciłem w 2013 roku – dalej ćwicząc w domu (trochę opisałem to przy okazji rozpoczęcia dziennika , być może podzielę się jeszcze swoim domowym treningiem). Ćwiczenie w pokoju to jednak było dla mnie zbyt mało i od kwietnia 2014 roku wróciłem na siłownię.

     

     

    Powrót - wiadomo - masa

     

    Wracając do treningu z pełnym sprzętem od razu postawiłem na wolne ciężary. Były co prawda elementy maszyn oraz wyciągów, ale stosowane jako serie uzupełniające na końcu treningu. Zacząłem od splitu 3 razy w tygodniu. W poniedziałek ćwiczyłem klatkę piersiową wyciskając sztangę na ławce, hantle na skosie oraz wykonując rozpiętki – razem 13 serii. Do tego wyciskanie stojąc hantli i unoszenie w przód/bok na barki – po 4 serie. Środowy trening to uginanie ramion ze sztangą prostą stojąc, z łamaną na modlitewniku i z prostą stojąc nachwytem – na biceps oraz prostowanie (wyciskanie) francuskie sztangi stojąc, dipsy wąsko i prostowanie ramion na wyciągu – na triceps.

     

    W piątki w ramach treningu pleców wykonywałem podciąganie szeroko, wiosłowanie sztangą i ćwiczenia uzupełniające – sztugsy, prostowanie tułowia, unoszenie hantli w opadzie na tył barków. Najczęściej w piątki robiłem także trening nóg – 8 serii na maszynach + łydki. Niekiedy nogi robiłem taką samą małą objętością 2x w tygodniu. Moim priorytetem było szybkie rozbudowanie głównie góry ciała, nogi jako dalszy cel były niestety niedotrenowane. Prowadzony zeszyt był świetną motywacją, posiadam go do dziś.

    Takim treningiem ćwiczyłem przez 14 tygodni do początku lipca. Suplementowałem jedynie monohydrat kreatyny oraz koncentrat białka. Jeśli chodzi o dietę to liczyłem tylko ilość spożywanego białka, która wynosiła od 150 do 200 g dziennie. Ilość kalorii jest trudna do określenia, było to jakieś 3200-3500 kcal dziennie. Produkty były bardzo różnorodne – dużo „czystego” jedzenia, kupowanych gotowych posiłków, typowo domowych obiadów, fast foodów i słodyczy, gdy była na nie ochota.

     

    Dlaczego to opisuję? Chciałbym podzielić się moją obserwacją na temat progresu uzyskanego w tym czasie – bez dopiętej na maxa diety.

     

     

    Jak widać można zrobić progres bez trzymanej diety. Teraz oczywiście wiem, że wyniknął on z nowego bodźca – trening w domowych warunkach był dobrym przygotowaniem, ale to wolne ciężary wymusiły progres. Najlepiej widać to po partiach, które poczyniły największy postęp. Znacznie zwiększony obwód barków to wynik poprawy pleców – w domowych warunkach były one niedostatecznie trenowane. Również obwód klatki znacznie się poprawił, myślę że z tego samego powodu.

     

     

    Po tygodniu przerwy i zmianie siłowni, przemodelowałem mój trening podmieniając część ćwiczeń i wydzielając osobny dzień na trening nóg. Do 1.10.2014 dalej budowałem masę mięśniową spożywając ok. 3600 kcal dziennie. Na tym etapie najbardziej poprawiłem nogi, a pozostałe partie również poszły do przodu, ale było widać już, że sylwetka zaczyna się zalewać fatem.

     

     

    Data - 1.04.2014 – 1.07.2014 – 1.10.2014 - ciągły okres masy

    Klatka: 113,5 – 116,0 – 118,0

     

    Barki: 122,0 – 129,0 – 129,0

     

    Brzuch: 86,5 – 87,0 – 88,0

     

    Biodra: 98,5 – 98,0 – 100,0

     

    Ramię: 38,5 – 40,5 – 41,5

     

    Przedramię: 35,0 – 36,0 – x

     

    Udo: 58,5 – 59,0 – 61,0

     

    Łydka: 38,5 – 39,5 – 40,0

     

     

    Waga: 81,0 – 85,5 – 87,0

     

     

    Pierwsza nieudana redukcja i odbudowa

     

    Po kolejnej zmianie siłowni  postanowiłem zrobić redukcję obcinając węglowodany. Zbyt szybkie zejście na niższe kalorie, za mała podaż białka i niedostosowany do redukcji trening oraz brak obserwacji sprawił, że w połowie listopada byłem lżejszy o parę kilo, obwody pospadały, a każdy trening był męczarnią. Postanowiłem ponownie się odbudować. Sukcesywnie dodając kalorie, wykonywałem cięższe treningi i taka agresywna masa do połowy stycznia wprawiła, że byłem większy niż przed tą nieudaną redukcją, lecz również na podobnym poziomie BF.

     

     

    Jak wyglądała moja sylwetka wtedy?  Opisywałem ją przy podsumowaniu redukcji. Byłem duży i przestałem się z tym dobrze czuć, kwestia otłuszcznia. Dodam jeszcze wymiary, gdyż akurat je posiadam i są one dla mnie dobrym wyznacznikiem w perspektywie zbliżającego się okresu masowego.

     

     

    Data - 19.01.2015 - koniec masy

     

    Klatka: 118,0

     

    Barki: 130,0

     

    Brzuch: 87,5

     

    Biodra: 99,0

     

    Ramię: 42,0

     

    Przedramię: x

     

    Udo: 60,0

     

    Łydka: 40,5

     

     

    Waga: 89,1

     

     

    Mimo, że forma w po ponownej masie była lepsza, od tej przed (nieudaną) redukcją to uważam, że mogłem ten czas wykorzystać lepiej. Nauczyłem się na pewno tego, że o ile można budować masę bez dopracowanej diety, na podstawie obserwacji wyglądu ciała i wagi, to jeśli chodzi o redukcję - taka strategia odpada.

     

    Po zakończonym reverse masę planuję mieć pod kontrolą, aby niczego nie pozostawiać przypadkowi.

     

     

    Wrzucam jeszcze poglądowe zdjęcie z końca redukcji i trwającej w czasie poprzednich wakacji masy.

     

     

     

    Pozdrawiam!

    Załączone miniaturki

    • 20140824_152721.jpg

    Edytowany przez mar23, 26 lipiec 2015 - 12:42 .

    • 1

    #32
    mar23

    mar23

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 160 postów
  • Wiek: 31
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wrocław
    • Staż [mies.]: 2013

    Reverse - dzień 8.

     

    Właśnie rozpocząłem drugi tydzień reverse. Po luźnym weekendzie i trzymanej diecie przez cały tydzień waga stoi w miejscu. Sylwetka wydaje się być bardziej spompowana w czasie treningu, ale poprawy wyników siłowych jeszcze nie zauważyłem

     

    W tym tygodniu również dokładam 100 kcal – 5g tłuszczów dziennie, a resztę z węgli.

     

    2550 kcal

    Rozkład:

    B: 217 g

    T: 44 g

    W: 320 g

     

    Posiłki z dzisiaj:

     

    1.    Wpc

    2.    Kurczak 110g + ryż 50g +warzywa

    3.    Kurczak 110g + ryż 50g +warzywa

    4.    Kurczak smażony 100g + kuskus 50g + troszkę warzyw, twaróg z dodatkami

    5.    Mix płatków + owsiane, banan, jabłko, wpc

    6.    Do wykorzystania z tego co w lodówce

     

    Dawno nie zabierałem do pracy kurczaka z ryżem i chyba do tego wrócę, gdyż lepiej zwalcza głód niż ciemny makaron i jest u mnie w ostatnim czasie odmianą.

     

    Trening

     

    Push siłowy

     

    Wyciskanie sztangi płasko

    105x5, x6, x5, x5, x5

    Wyciskanie hantli +20st

    44x7 46x5 46x5 46x5

    Wyciskanie na maszynie Smitha wąsko (tric)

    70x9, x9, x7, x7, 50x12

    Wyciskanie hantli na barki siedząc (barki przód, krótsze przerwy)

    20x10, 22x8, 24x6, 18x9, 14x12

     

    Małe partie, innymi ćwiczeniami, korzystałem z tego także w czasie redukcji. Standardowo po wykonanej klatce triceps i barki były już trochę strenowane i dobiłem je jednym ćwiczeniem, być może na masie jakoś oddzielę te partie żeby również ćwiczyć je bardziej siłowo – w obecnym planie nie daję rady ćwiczyć na większych ciężarach tycz małych partii lecz ich wygląd nie pozostaje w tyle. Nie chcę również raczej rezygnować z ćwiczenia partii po 2 razy w tygodniu, gdyż widzę, że dobrze to na mnie działa. Być może jak będzie mniej cardio i więcej kalorii, a więc i lepsza regeneracja, będę trenował drugi raz w tygodniu również nogi (bądź też umieszczę dodatkowo ćwiczenia na nogi w dniach push i pull).

     

     

    Tradycyjnie już - po treningu 30 min na bieżni – schody

     

    Póki co nie ucinam jeszcze cardio raczej – może jakieś 5-10 min z siedmiodniowej puli (robię tylko 120min w skali tygodnia).

     

    Pozdrawiam i życzę mocnego tygodnia!


    Edytowany przez mar23, 29 lipiec 2015 - 01:21 .

    • 0

    #33
    lukiwrc

    lukiwrc

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPip
    • 267 postów
  • Wiek: 27
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 48

    Forma kozak!! Życzę powodzenia w dalszym budowaniu masy. Patrząc na siebie widzę, ile jeszcze przede mną... 


    • 0

    #34
    mar23

    mar23

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 160 postów
  • Wiek: 31
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wrocław
    • Staż [mies.]: 2013

    Reverse - dzień 9.

     

    Dzisiaj miałem ochotę zjeść kawałek ciasta, ale żeby już nie leżało w lodówce i nie kusił to zjadłem i drugi :loler:Postanowiłem tego nie wliczać w bilans i uznać na cheat, co ma mnie zmotywować do dalszego trzymania diety

    Dodałem za to troszkę zmian do treningu – energia była po tych węglach na super poziomie 

     

    Trening

     

    Pull siłowy

     

    Pendlay

    100x6 110x4 120x2 110x4 100x6 80x10

    Podciąganie szeroko nachwyt z obciążeniem

    25x10 28x6 30x6 32x5 25x7

    Podciąganie wąsko podchwyt z obciążeniem (biceps)

    25x10 25x10 25x8 25x7 25x7

    - nie opuszczanie do końca by bardziej zaangażować biceps (górne ¾ ruchu pełnego)

    Podciąganie sztangi wzdłuż do brody (bok barków)

    45x12 45x12 45x12 45x12

    Unoszenie ramion w na boki w opadzie tułowia (barki-tył)–

    10x15 10x 15

    Facepull (barki-tył)–

    15, 15,

    Unoszenie tułowia (prostownik)

    +10kgx10, 10, 10

     

    Brzuch – 4 serie wplecione naprzemiennie z ćwiczeniami na barki

     

    Po treningu 30 min na orbitreku - średnia intensywność (umożliwiająca czytanie z telefonu %) )

     

    Dodatkowo 10 min interwałowego biegu na bieżni ze wzniesiem, wysoko intensywność

     

    Jak widać dodałem dzisiaj po jednej serii na koniec z większym zakresem powtórzeń (ciasto!) i dodatkowy bieg. Siłowo jestem zadowolony, jest lepiej niż w zeszłym tygodniu, szczególnie podciągania, które na tym treningu wykonuję bez perfekcyjnej techniki, bez izolowania i dopinania mięsni - z nastawieniem na poprawę siły. Technicznie podciągam się bez obciążenia na większej ilości powtórzeń w treningu hipertroficznym. Uważam, że dobrze to na mnie działa.

     

    Energia dalej się mnie trzyma.

    Dodatkowo uzupełniłem trening o unoszenie w opadzie, to ćwiczenie zawsze dobrze na mnie działało, a nie stosowałem go od jakiegoś czasu.

     

    Jutro dzień regeneracji

     

    Pozdrawiam!

     

     


    • 0

    #35
    mar23

    mar23

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 160 postów
  • Wiek: 31
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wrocław
    • Staż [mies.]: 2013

    Reverse - dzień 10.

    Dzień wolny wykorzystany na odpoczynek.

    Dieta oczywiście zachowana.

     

    Dzisiaj wpadło:

    30g wpc

    100 g kaszy jaglanej

    brokuły + pomidory

    500g piersi z kurczaka

    jabłko

    6 kromek tostowych

    160 g twarogu

    kilka biszkoptów

     

    + do zjedzenia ostatni posiłek - placek z jajek i płatków owsianych, dodam jabłko z cynamonem

     

    Jutro planowany trening nóg więc już czekam.

    Pozdrawiam! 


    • 0

    #36
    skinman

    skinman

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPip
    • 920 postów
  • Wiek: 33
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Zagramanica
    • Staż [mies.]: >12

    Masz dobre geny pod sporty sylwetkowe. Efekty pracy sa mega. No i dokladne wypiski z historia treningow. Malo gdzie ktos tak dokladnie opisuje. Wiekszosc dziennikow to smieci. Dzieki. Powodzenia i bede regularnie obserwowal. Moze podprowadze trening bo wyglada ciekawie.


    • 0

    #37
    Róó

    Róó

      KFD Premium

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPipPip
    • 6136 postów
  • Wiek: 28
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:podkarpacie
    • Staż [mies.]: JUTRO

    nawet na masie było konkretnie %)  keep pumping  %)


    • 0

    #38
    mar23

    mar23

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 160 postów
  • Wiek: 31
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wrocław
    • Staż [mies.]: 2013

    Dzięki za naprawdę miłe słowa. Myślałem, że opisywanie swoich minionych doświadczeń będzie tak bardziej "dla siebie" bo lubię pisać  %) 

    Jednak wracając do zeszyciku i opisując przebieg swojej skromnej kariery zwróciłem uwagę na parę nowych rzeczy i mogę wyciągnąć z tego jakieś wnioski. Polecam więc każdemu taki powrót bo zawsze można zauważyć jakieś popełniane wcześniej błędy, które teraz wydają się oczywiste lub też zmotywować się postępem, którego nie zauważaliśmy.

     

    Arnold Schwarzenegger

     

    Austriacki Dąb kończy dziś 68 lat. Jak sięgnę pamięcią był to mój pierwszy idol z dzieciństwa, który imponował muskulaturą. Chyba każdy jako dziecko był pod wrażeniem jego idealnej sylwetki. 

     

    Wokół treningów Arnolda urosło wiele mitów. Przyczynił się on do ogromnego rozwoju kulturystyki. Kolekcja jego filmów akcji, a w późniejszym czasie, także komedii zawiera sporo bardzo fajnych tytułów. Film Pumping Iron sam oglądałem już sporo razy - przedstawia ciekawe spojżenie na ten sport (choć teraz już wiadomo z kontynuacji, wywiadów i książek Arnolda, że część wątkó okołokonkursowych było wyreżyserowanych). Rok temu przeczytałem Pamięć Absolutną - bardzo kompletną autobiografię, która częściowo opisuje także trening i odżywianie. 

    Bardziej Techniczne podejście zawiera książka Edukacja kulturysty. W połowie przedstawia ona biografię do czasów największych sukcesów autora, a druga część opisuje metody treningowe, sposoby żywienia i całą otoczkę.

    Z dzisiajszego punktu widzenia pewne informacje są zabawne, jak sposób na dostarczenie 5000 kcal dziennie. Arnold przedstawił dietę dla osób mających problem z przybraniem na masie. Do każdego posiłku były dodane dwie szklanki mleka. Dieta zawierała głównie wartościowe składniki, składała się ze "zwykłego" jedzenia. Pasztet, pieczywo, różne mięso, jaja itp. Widziałem kiedyś, na którymś forum jak ludzie pojeżdżali Arnolda za takie porady, a książka jest chyba z 197x roku. Jak widać niektórzy mogą rosnąć na takim żywieniu, czego przykładem jest Arnold 9nawet przed wspomaganiem)  %%) 

    Ogólnie Arni jest od zawsze dla mnie mega motywującą osobą, która odnosiła sukces w każdej dziedzinie - sporcie, nieruchomościach, handlu, marketingu, filmach, polityce, dzialności charytatywnej, rozwoju kulturystyki, a przy tym daje się poznać jako fajny gość.

    Załączone miniaturki

    • Mr.Olympia-1972-14.jpeg

    • 3

    #39
    19TrainHard90

    19TrainHard90

      KFD Premium

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 9690 postów
  • Wiek: 30
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Skierniewice
    • Staż [mies.]: 48

    Ach ten słynny Arnoldzik :) I te jego mega karabiny :) Może kiedyś też takie będziemy mieć heheh :) Właśnie dlatego też i ja postanowiłem założyć dziennik żeby móc na przyszły rok zobaczyć co się ze mna działo ;D 3maj się mistrzu i powodzenia ! B-)


    • 0

    #40
    mar23

    mar23

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 160 postów
  • Wiek: 31
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wrocław
    • Staż [mies.]: 2013

    Reverse - dzień 11.

     

    Reverse sobie powoli leci, waga póki co stoi, no - może lekko na minus, w stosunku do zeszłego tygodnia. Na zwiększanie ciężaru w treningu nóg sił jeszcze dziś zabrakło ale powtórzyłem intensywność z poprzedniego tygodnia.

     

    Trening

    Nogi

     

    Przysiad ze sztangą z tyłu

     120x8 130x4 130x5 130x4 120x8

     

    Wyciskanie na maszynie – duża platforma

    150x20 200x20 220x18 240x14 (zrobiłem 1 serię za mało  %) )

     

    Wykroki chodzone –

    2*16x10 2*16x10

     

    Uginanie na maszynie

    25, 15, drop 

     

    Łydki  6s

     

    Brzuch 4s

     

    20 min bieżni – schody po treningu

     

     

    Dieta

     

    Produkty i posiłki prawie takie same jak wczoraj - zastąpiłem tościki z kurczakiem, miksem płatków z wpc po treningu (wczoraj był rest day).

     

    Life  %) 

    Cieszy mnie, że jutro tydzień dobiega końca, gdyż w związku z końcem miesiąca w pracy kortyzol sięga u mnie wartości ekstremalnych i trening trzyma moją kondycję psychiczną w jako-takim stanie  :loler: 

    Pozdrawiam!


    • 0




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko