Skocz do zawartości


  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć

#1
lenny55

lenny55

    Wczuwa się w forum

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 138 postów
Siemka. Od młodego wieku miałem zarost. Kilka lat temu zauważyłem ,że zanika mi. Ucieszyłem się, bo nie musiałem rano sie golić. Jednak z biegiem czasu nie miałem się z czego cieszyć. Zaczęlo mi cos boleć na dole, więc poszedlem do lekarza. On oznajmil mi, że możliwe, ze jestem bezpłodny i że to trzeba zbadać. Po badanaich stwierdził, że mam Hipogonadyzm gonadotropowy. Dokładnie mi nie wyjasnił czy leczenie się uda i chciał, żebym wykonal pare innych testow. Dziwna nazwa, nigdy takiej nie slyszałem. Czy znacie takie pojęcie i na czym ta choroba polega? Wylecze się z tego?
  • 0

Doradca KFD

Doradca KFD
  • KFD pro

Siemka, sprawdź ofertę specjalną:




#2
kosodrzewina

kosodrzewina

    Wczuwa się w forum

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 155 postów
U mężczyzn leczenie hipogonadyzmu hipogonadotropowego opiera się na podawaniu gonadotropiny kosmówkowej lub w razie niepowodzenia poleca się wstrzykiwanie domięśniowo testosteronu. W niedługim czasie od rozpoczęcia terapii następuje znaczna poprawa psychiczna jak i poprawa libido u mężczyzn. Glos będzie bardziej meski, a zarost powróci ;-) Trzymam kciuki za Ciebie,pozdrawiam! %-)
  • 0

#3
posejdon34

posejdon34

    Wczuwa się w forum

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 146 postów
Siemanko. Ja gdy zachorowałem na hipogonadyzm gonadotropowy miałem tylko taki objaw , że nie miałem mutacji głosu. Moje libido było znacznie obniżone. Miałem wtedy 17 lat. Chyba ta choroba jest dziedziczna,bo i moj tato ją miał. Ponadto po paru zastrzykach zaczelo mi sie poprawiac. Dobrze, że jest nowoczesna medycyna co pomaga nawet w przypadku takich chorób %-)
  • 0

#4
Hawk1991

Hawk1991

    Nowy na pokładzie

  • Nowi na forum
  • Pip
  • 2 postów
  • Wiek: 30
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Witnica
    • Staż [mies.]: 6
    Witam mam 20 lat. Kilka dni temu leżałem w szpitalu i miałem robione badania chormonalne, gdyż mam niedoczynność tarczycy. Przy wypisie z szpitala na karcie mam napisane, że mam hypogonadyzm (wiem, że to jest niski poziom testosteronu w organizmie), i tu leży moje pytanie i prośba bo nigdy wcześniej nie słyszałem, i nie miałem styczności z tą chorobą. Pytanie brzmi czy hypogonadyzm jest wogóle wyleczalny i ile trwa leczenie, czy wpływa jakoś na samopoczucie, bo od kiedy borykam się z niedoczynnością tarczycy mam złe samopoczucie, ale skoro mam hypogonadyzm to może ona powodowała takie złe samopoczucie? Momentami jestem na skraju załamania nerwowego bo tyle tego naraz ;/.Z góry dziekuję za odpowiedźi ;)
    • 0

    #5
    taksobie

    taksobie

      Spam to mój żywioł

    • Aktywny użytkownik
    • PipPipPipPipPipPipPip
    • 6015 postów
  • Wiek: 40
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Północna Polska
    • Staż [mies.]: >140
    Hormony tarczycy jak i gonad mają bezpośredni wpływ na samopoczucie. Co do rokowania i leczenia to kwestia indywidualna. To pytanie do twojego lekarza.
    • 0

    #6
    Hawk1991

    Hawk1991

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 2 postów
  • Wiek: 30
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Witnica
    • Staż [mies.]: 6
    Jest szansa na wyleczenie, czy z tą chorobą jest tak samo jak z niedoczynnością, czyli będę musiał przyjmować leki (narazie lekarz przepisał mi Omnadren) do końca życia?. Szukałem w internecie informacji na ten temat ale nie znalazłem informacji czy ta choroba jest wyleczalna. Pytanie kieruje głownie do kogoś kto miał to chol**stwo, miał styczność z choroba lub zna kogoś kto to miał i wyzdrowiał.

    Edytowany przez Hawk1991, 28 lipiec 2011 - 13:47 .

    • 0

    #7
    rafal954

    rafal954

      Zbanowany

    • Zbanowany
    • Pip
    • 4 postów

    Witam Panowie, dziele z wami moj problem. Mam 21 lat. Od dawna obserwowalem bardzo wolny progres w wynikach sportowych mimo uprawiania roznych sportow w tym silowych oraz zdrowego stylu zycia przez wiele lat. Myslalem, ze moje problemy sa genetyczne. Jednakze od 2 lat zmagam sie juz z zaburzeniami erekcji i libido. To przyczynilo sie do wykrycia hipogonadyzmu, testosteron calk na pocz leczenia ok 100 ng/dl gdzie norma 260-800 ;/ Udalem sie do lekarza w Lublinie androloga. Przepisal mi lek merional. Moje wyniki skoczyly po 4 miesiacach do ok 300 ng/dl dla testo. Czulem sie dobrze, bylo libido konkret, masa miesniowa rosla i tluszczowa spadala szybko :) Po osiagnieciu pulapu 300 lekarz powiedzial, zeby odstawic lek i zobaczyc czy organizm zaskoczy. Niestety juz po miesiacu wynik spadl o 40 jednostek. W zwiazku z tym zdesperowany zaczalem szukac pomocy u kogo innego. Trafilem do Rabijewskiego. Jak pewnie sie domyslacie, to przepisal mi to co kazdemu na rozruch, clostilbegyt w obawie o plodnosc. Jestem juz na nim miesiac. Moja wartosc testo skoczyla do 1000ng/ml ale libido i samopoczucie na minus :/ Bylem na kontroli u Rabi i oczywiscie mowi, ze to jeszcze za wczesnie na satysfakcje i zeby kontynuowac leczenie closti... Jestem zawiedziony bo po przewertowaniu internetow widze, ze nikogo closti nie przywrocil do zycia jak trza... Moze wrocic do merionalu? Boje sie zazywac sterydy, przynajmniej na razie ;/ Czy ktos zazywal merional? Czy jest jakakolwiek szansa na wyjscie z tej dolegliwosci czy trzeba sie pogodzic z dozywotnim wspomaganiem? Czy ktos wyszedl z tej choroby?


    • 0




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko