Skocz do zawartości

Zdjęcie

HI TEC PT V - DT REDOTTER

- - - - - hi tec progress test redotter

  • Zamknięty temat Ten temat jest zablokowany

#321
-MINI-

-MINI-

    Mały Głód :)

  • Mod
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 21032 postów
  • Wiek: 36
    • Płeć:Kobieta
    • Miasto:małopolska
    a piesel z nami?

    Wysłane z mojego GT-N7100 przy użyciu Tapatalka


    • 0

    #322
    RedOtter

    RedOtter

      KFD Premium

    • KFD pro
    • PipPipPipPip
    • 935 postów
  • Wiek: 38
    • Płeć:Kobieta
    • Miasto:Nowy Sącz
    • Staż [mies.]: 60

    No tym razem się wycofam. Padł pomysł by jutro wyjechać do tatralandii i nacieszyć się resztą gorąca.

    Tak więc do Krakowa się nie doturlam...

    tą razą


    • 0

    #323
    Swarov

    Swarov

      Feel the power!

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPipPip
    • 3440 postów
  • Wiek: 39
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Duchnów
    • Staż [mies.]: 30

    Widziałem przed sekundą Twoje podsumowanie - dobra robota :)

    Mam do Ciebie pytanie, przy czym od razu zaznaczam, że nie jestem ekspertem, raczej próbuję skonfrontować to co ostatnio czytałem z tym co przeczytałem u Ciebie.

    Szybki rzut oka na Twój dziennik i widzę, że praktycznie nie masz węgli, jedyne co z warzyw, ale to w ilościach które można pominąć. Czytałem ostatnio ciekawy artykuł, że dieta ketogeniczna zaadoptowana do kulturystyki nijak ma się do "prawdziwej" diety ketogonicznej. Podobno węgle powinny w niej występować, oczywiście w małych ilościach (procentowo niestety już nie pamiętam co i jak niestety, a to byłoby przydatne), ale jednak. To wszystko oczywiście poparte badaniami itd. także wyglądało wiarygodnie. Coś Ci o tym wiadomo?


    • 0

    #324
    aisakdan

    aisakdan

      KFD to mój dom ;)

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPipPip
    • 4987 postów
  • Wiek: 25
    • Płeć:Kobieta
    • Miasto:Poznań

    Właśnie też chciałam napisać, że widziałam podsumowanie i muszę przyznać, że jest duża poprawa w jakości ciała! Idzie w dobrym kierunku kochana :-)


    • 0

    #325
    Swarov

    Swarov

      Feel the power!

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPipPip
    • 3440 postów
  • Wiek: 39
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Duchnów
    • Staż [mies.]: 30

    Okej, narobiłem tylko zamieszania. Dzięki pomocy Fenix znalazłem ten artykuł i jest jak byk :

    "tłuszcze 75%, białko 20% i węglowodany z warzyw 5% (w fazie początkowej adapacji tłuszczowej)"

     

    Tematu nie było, ale przynajmniej odnalazłem ten artykuł i tyle dobrego z tego wszystkiego.


    • 0

    #326
    RedOtter

    RedOtter

      KFD Premium

    • KFD pro
    • PipPipPipPip
    • 935 postów
  • Wiek: 38
    • Płeć:Kobieta
    • Miasto:Nowy Sącz
    • Staż [mies.]: 60

    tak tak,

    tu wszystko zależy od ilości kcal i chwilowego celu

     

    a adaptacja do kulturystyki to jest to co właśnie staram się robić cały czas hihi.

     

    W normalnej diecie ketogenicznej schodzi się z białkiem i w okolice 50g na dobe jako górna granica :D

     

     

    Ja jednak idę w sporty siłowe, więc dopasowuje się bilans do tego.

    Kolejna rzecz, że z racji walki o sylwetkę unikam śmieci. Unikam ksenoestrogenów.

    Nie zjem codziennie kolacji z miksem serów żółtych, pleśniowych, twardych....aaaaaah... z lampką czerwonego wina.... To byłoby zgodne z dietą keto, ale nie z dietą keto i celem sylwetkowym hihi

     

     

    jedząc te 1000 1500 kcal mam 5% co daje w porywach maksymalnie 75 kcal z ww czyli jakieś 25-30g

    ja i tak czasem przejadałam

     

    na bilansie zerowym u mnie skacze to już na jakieś 60-100gram

    na bilansie na plus mogłabym zjeść w teorii przynajmniej, jakieś 150-180gram ( pytanie jeszcze o wrażliwość i trzeba to sprawdzić na sobie niestety) a wtedy i batata można zarzucić, czy coś bardziej kalorycznego. Póki co zapuszczałam batata tylko w postaci placków, rozciągniętego bo80gram batata to żadna porcja do najedzenia.

     

    Chłopaki z ketogains łoją miód, bataty, ziemniory normalne. Czekoladę, Fruktozę z kreatyną przed treningiem...

    Ale przy beztłuszczowej masie ciała powyżej 80-100kilo, to i te 5% zapotrzebowania robi już fajne makro


    • 0

    #327
    RedOtter

    RedOtter

      KFD Premium

    • KFD pro
    • PipPipPipPip
    • 935 postów
  • Wiek: 38
    • Płeć:Kobieta
    • Miasto:Nowy Sącz
    • Staż [mies.]: 60

    post-265930-0-28798700-1439550994_thumb.

     

    Dotrwałam.
    To - jak widać po statystykach kobiecego działu - już wielkie coś %)

    Co najważniejsze dla mnie, nie straciłam ani na moment celu z oczu. Udało się do ostatniego dnia utrzymać zarówno motywację, jak i uniknąć jęczenia związanego z bezsensowną pogonią za nierealnymi założeniami.

     

    post-265930-0-20729000-1439551233.png



    CEL:
    Celem było dokończenie redukcji, ale bez psucia planów długoterminowych.


    Celem było opanowanie tarczycy, z której niedoczynnością bawiłam się od 3 lat


    Założyłam sobie utratę ok 2,5 kg czystego fatu w te 15 tyg.  


    Spalanie mięsa miało być ograniczone do minimum.


    Całość planu od początku opierałam o ciężki trening siłowy w połączeniu z dietą ketogeniczną, zgodną z literaturą guru tematu, głównie Lyle McDonald, Jeff Volek

     

     


    DIETA


    Od początku do końca ketogeniczna.

     

    Startowałam zapobiegawczo z poziomem ok 1800 kcal, skończyłam na poziomie zmiennym, 1000kcal do 1500 kcal, ale w każdym tygodniu dietowania jeden dzień był z dodatkowym cheat meal'em na poziomie 500-600 kcal, ale czysto, w zasadach diety.

     


    Zasadniczo pozbyłam się lęku o ilość białka w diecie. Startowałam naprawdę mocno zapobiegawczo wysoko, jak na specyfikę tej diety ( 120-130 g :D ). Kończyłam na ok 60-80g białka na dobę bez utraty mięsa! A raczej nadal odnotowując przyrosty, o ile możemy wierzyć analizerom.


    Aktualnie tak właśnie będę celować, ok 1,2g na 1kg BMC do max 2g na 1 kg BMC w dni z cheatem.

     

    dygresja,,,
    Jedna uwaga w temacie diety - w przypadku diety ketogenicznej, to co dobre dla panów, szczególnie dla panów zaprzyjaźnionych z zewnętrznymi żródłami testosteronu, nie będzie dobre dla pań.  Szczególnie pań o kształcie gruszki, pań z tendencjami do tycia w dole (fat), pań z tendencjami do łatwego powiększania dołu (mięcho). Tłuszcze zwierzęce to magazyn ksenoestrogenów a ich nadmiar w diecie nam nie służy. Więc do wyboru jest dieta w oparciu o chude białko plus tłuszcze pochodzenia roślinnego ( oliwa,mct, kokos...) z tłuszczami zwierzęcymi pojawiającymi się w niewielkiej względnie ilości lub... dieta w oparciu o tłuszcze zwierzęce, ale spore wsparcie "antyestrogenami" (inhibitory aromatazy - oczywiście naturalne: zielona herbata, inhar, sinetrol). Bo w najlepszym przypadku dieta nie zadziała "odchudzająco" a  w najgorszym namiesza dodatkowo w naszych hormonach wprawiając organizm w stan osłupienia. Wolę o tym wspomnieć, bo dieta nabiera popularności, dzięki Robertowi robi się wręcz modna wśród zawodników, ale o tym aspekcie nikt nie wspomina.


    I tu ostatnia uwaga - radzi się stosować mięsa pochodzenia eko, blablabla, grass fed te sprawy. Owszem, tego typu tłuste (tłuszcz magazynuje śmieci) mięso pozbawione jest hormonów pochodzących z karmy, więc wydaje nam się zdrowsze, ale obiektywnie patrząc, wcale zdrowsze nie jest. Krowa pasiona trawą, żre tej trawy objętościowo więcej, niż karmy ( niższa gęstość energetyczna) a owa trawa ciągnie chlew z gleby, płukana jest deszczem z syfem, więc z punktu widzenia zawartości śmieci i ksenostrogenów wcale nie jest to lepszy wybór!! Tu jednak mamy podsumowanie - temat chętnie przedyskutuję poza nim :)

     

     


    SUPLEMENTACJA


    Praktycznie bez zmian przez cały okres progres testu.

    Rano spożywałam zestaw witamin i minerałów dopasowanych dla mojej tarczycy.

     

    Zestaw ten został po odstawieniu leków wsparty dodatkowo TYROZYNĄ i ARGININĄ HI TEC'a. 

     

    Tu od razu zaznaczę że wybór padł na HI TEC nie bez powodu i wcale nie dlatego, że jest to sponsor progress testu. Szukałam tyrozyny w dawce, która byłaby w niewielkiej ilości kapsułek - u mnie przy hi tecu to dwie kapsułki dziennie. Inne produkty - nawet 6 kapsułek. Stosunek ceny do porcji również mnie przekonał i na bank przy tym suplemencie zostanę również po opuszczeniu działu HI TEC'a


    Kreatyna - używałam przedtreningowo, czasem również potreningowo. Czasem o niej zapominałam, ale standardowo ok 5g dziennie w postaci bezsmakowego monohydratu się pojawiało.


    MAGNEZ/POTAS/WAPŃ/SÓL - tymi suplementami balansowałam w zależności od samopoczucia szukając właściwych dla siebie proporcji. Temat elektrolitów jest również szeroki  i bardzo istotny w temacie diet ketogenicznych - w razie gdyby ktoś miał pytania, chętnie podzielę się doświadczeniem.

     

    dygresja
    Tu też od razu zaznaczę, że przez cały okres trwania nie używałam kofeiny inaczej jak w kawie, ani nie przyjmowałam żadnych fat burnerów. Nawet przedtreningówka rasowa pojawiła się tylko raz czy dwa w momentach lekkiego kryzysu przy upałach w końcówce.  To było celowe zagranie z uwagi na to, że odstawiłam leki tarczycowe i obserwowałam jak to wpłynie na samopoczucie. Nie chciałam poprzez użycie dodatkowych stymulantów zamaskować ewnetualnych objawów niedoczynności, gdyby się pojawiły.

    Zdrowie na pierwszym planie :D
    Natomiast warto tu zaznaczyć że fat burnery/mix cholina+inozytol/sinetrol zgodnie z literaturą znacznie poprawiają spalanie i wykorzystywanie tłuszczu, więc temat na pewno wart uwagi. Sinetrol jednocześnie pozwala na ograniczenie wpływu ksenoestrogenów, więc podwójnie wart uwagi.



    TRENING

     

    Praktycznie cały czas jechałam splitem, 4x w tygodniu. Gdzieś w połowie obcięliśmy aeroby z 40 do 20-30 minut po treningu. Ostatnie trzy tygodnie rozpoczęłam przestawianie sie na trening 4xFBW.



    CO UDAŁO SIĘ OSIĄGNĄĆ?


    ZDROWIE ( bo to dla mnie bardzo ważne)
    - dzięki diecie udało mi się odstawić całkowicie leki tarczycowe, dwie kontrole z krwi wykazały, że poziomy hormonów idealne,


    - zmniejszyły się guzy w tarczycy w sposób pozwalający na okrzyk z wielkim WOW,


    Osoby zainteresowane zapraszam do przeczytania posta, w którym o aspekcie zdrowotnym pisałam szerzej. Tu nie ma na to miejsca.

    http://www.kfd.pl/hi...4#ixzz3im048nbI

    SYLWETKA

    NA PLUS
    - zmiana wymiarów

    post-265930-0-62250800-1439551805.png

     


    - utrata tkanki tłuszczowej na poziomie prawie 4kg
    - wzrost beztłuszczowej masy ciała

     

    Trochę nerdowskich danych

    post-265930-0-91376600-1439551962.png

     

    post-265930-0-13950300-1439552003.png


    - poprawa jakości skóry
    - tyłek i nogi zdecydowana poprawa

     

    NA MINUS  :oops:

     

    Skupiłam się mocno na nogach, gdyż zawsze reagowały najgorzej, tym czasem najgorzej reagującą częścią ciała okazał się brzuch. Wiem, że robiłam foty po weselu haha, i popołudniem, nie na czczo, co nie zmienia faktu, że mimo że w wymiarach się zmienił, to optycznie psuje i go nie lubię :P


    Zdjęcia robiłam bez odwadniania przed, więc i po odwodnienia nie robiłam.

     

    No to chwila prawdy %-)

     

     

    post-265930-0-25599300-1439552260.jpg

     

    post-265930-0-22534600-1439552295.jpg

     

    post-265930-0-13486100-1439552317.jpg

     

     



    WNIOSKI


    Fajne jest to, że stopniowo, pomalutku pozbywam się tłuszczu. Że dieta nie jest do tego męcząca, że mimo - wydawałoby się - niewielkiej ilości kcal w diecie nie chodziłam głodna, jadłam smacznie.

     

    Dieta mnie nie męczyła, a wręcz z ulgą przyjmowałam dni, gdy fundowałam sobie same szejki, bo zdecydowanie prościej było je hmm... wcisnąć.


    Nie marudziłam z głodu, moc na treningu była, dzięki czemu do samego końca jarałam się osiągami. Te trzy miesiące mnie nie zaorały, więc od poniedziałku nowy cykl z pełnią energii.

     


    Co do sylwetki - tu mam mieszane uczucia, ale traktuję się jak poczwarę... tfu.. poczwarkę w czasie przeobrażenia, zatem problem jest przejściowy.


    Nabrałam mięsa - to widać.

     

    Wraz z mięsem przybyło wody - to również widać w tabeli.

     

    Zleciały cycki - bardzo.  Za bardzo. Pusto w staniku mimo zaciśnięcia sznurków. Chlip.


    Mój analizer na siłowni pokazuje również na wydruku udział mięsa w poszczególnych częściach ciała. I efekt jest taki, ze zdecydowanie szybciej nabieram mięsa w dole, niż palę tam tłuszcz.


    Efekt jest taki, że mimo zmiany wymiarów i utraty fatu mam wrażenie że proporcja góra dół została trochę zaburzona.

     

    Przez utratę cycków brzuch dla oka jest większy, mimo że obiektywnie patrząc na wymiary to się zmniejszył... takie tam marudzenie.


    Ruszyła łydka, zaczyna być ją widać.


    Tyłek w górę. Tu zresztą okazało się że wymiar poszedł w górę, a dół od bikini, w którym robiłam zdjęcia startowe spada ze mnie i nie ma szans na zrobienie w nim zdjęć :-D

     

    Na 20 minut przed zdjęciami biegałam więc po Sączu szukając majtek w kolorze zieleni haha

     

     


    Najbliższe 12 tygodni, po konsultacjach z Panem Lyle'm McDonaldem i kilkoma paniami zawodniczkami, które przeobraził, będę testować połączenie ultimate diet 2.0 z protokołami na uparty tłuszcz, z założeniem że troszkę ogarnę proporcje.

     

     

    Dziękuję wszystkim za świetną atmosferę w dziale. I przyjazny klimat mimo tak wielkich różnic w sposobach dochodzenia do celu. To mi się strasznie podobało.


    • 0

    #328
    fenix26

    fenix26

      KFD Gold

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
    • 20628 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Kobieta
    • Miasto:Śląsk
    • Staż [mies.]: 04.13.

    brzuch inaczej wygląda bo masz wyżej majtki podniesione ;) ogólnie kawał dobrej pracy :brawo: cel został wykonany, teraz dalej przeć do przodu :-)


    • 0

    #329
    RedOtter

    RedOtter

      KFD Premium

    • KFD pro
    • PipPipPipPip
    • 935 postów
  • Wiek: 38
    • Płeć:Kobieta
    • Miasto:Nowy Sącz
    • Staż [mies.]: 60

    no to też...

    są inne, bo tamte spadły hyhy

    jedyne zielone jakie znalazłam - a wysoko bo... rozmiar m, mniejszych nie było % %)

     

     

    kumpel który robił mi zdjęcia  darł łacha że moge zdjąć stanik i naciągnąć gacie

     

     

    ale mimo nawet majtek, bądźmy szczerzy - teraz bardziej wydęty %-)


    Edytowany przez RedOtter, 14 sierpień 2015 - 13:54 .

    • 0

    #330
    Swarov

    Swarov

      Feel the power!

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPipPip
    • 3440 postów
  • Wiek: 39
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Duchnów
    • Staż [mies.]: 30

    A tu masz ciekawy post, który jest kontynuacją tego o którym pisałem. Są w nim też informacje właśnie o diecie ketogenicznej.

    https://www.facebook...6952818461369:0


    • 0

    #331
    RedOtter

    RedOtter

      KFD Premium

    • KFD pro
    • PipPipPipPip
    • 935 postów
  • Wiek: 38
    • Płeć:Kobieta
    • Miasto:Nowy Sącz
    • Staż [mies.]: 60
    Tak. Dzięki. Znam.
    To niemal akapit po akapicie tlumaczenie ze źródeł ketogains wlasnie o nieporozumieniach wynikających ze stawiania znaku równości pomiedzy dietą ketogeniczną a kwasicą. Dziewczyna trzyma sie jeszcze wysmiewanego poza granicami rozkladu makro...ale jak sie wkręci w temat dojdzie i do tego. Proponowany rozkład jest bowiem dobry dla osob wxhodzacych w keto ze względów zdrowotnych a nie sylwetkowych.

    Wysłane z mojego LG-V490 przy użyciu Tapatalka


    • 0

    #332
    Swarov

    Swarov

      Feel the power!

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPipPip
    • 3440 postów
  • Wiek: 39
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Duchnów
    • Staż [mies.]: 30

    To bardzo możliwe, bo ona ma sporo problemów zdrowotnych i wydaje mi się, że to jest dla niej prio na ten moment.


    • 0




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko