Skocz do zawartości

Zdjęcie

Fakty / Mity Żywieniowe

* * * * * 13 głosów mity fakty odżywianie

  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć

#2201
Shotgun89

Shotgun89

    Chyba zostanę tu na dłużej

  • Zbanowany
  • PipPipPipPip
  • 1109 postów
  • Wiek: 31
    • Płeć:Mężczyzna

    Keto jak najbardziej polecam tyle, że jest jedno ale. Zanim wbijesz się na ta dietę zbadaj sobie poziom glukozy we krwi. Jeśli byłby dość niski poniżej 80 to nie przechodź bo możesz sobie zaszkodzić.


    • 0

    #2202
    Hellscream

    Hellscream

      KFD Platinum

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 12094 postów
  • Wiek: 29
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Kielce

    A co myślicie o diecie ketogenicznej? Tak ostatnio popularnej. Mam ochotę ją spróbować, choćby na miesiąc. 

    Zastanawiam się też czy, jeśli próby się powiodą, to nie wprowadzić tego na 2 miesiące w roku, powiedzmy latem a przez resztę roku jeść więcej węgli. 

     

    Jedyny sens wprowadzanie diety ketogenicznej na tak krótki okres, żeby później wrócić do ww to chyba tylko pogorszenie wrażliwości insulinowej, żeby po powrocie do węgli jeszcze gorzej na nie reagować ;)


    • 0

    #2203
    Lirii

    Lirii

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 25 postów

    O tym nie pomyślałam. Może faktycznie masz rację. 

    Można sobie zrobić więcej szkody niż pożytku. Chyba pozostaje mi po prostu jeść mniej węgli, niekoniecznie tak mało jak na keto. 


    • 0

    #2204
    Hellscream

    Hellscream

      KFD Platinum

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 12094 postów
  • Wiek: 29
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Kielce

    O tym nie pomyślałam. Może faktycznie masz rację. 

    Można sobie zrobić więcej szkody niż pożytku. Chyba pozostaje mi po prostu jeść mniej węgli, niekoniecznie tak mało jak na keto. 

     

    Nie tyle co mniej a odpowiednią ilość.

    Zachęcam do wejścia na grupę High Carb i przeglądnięcia nieco wpisów, podpytania rozgarniętych tam ludzi o szczegóły. 


    • 0

    #2205
    Shotgun89

    Shotgun89

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Zbanowany
    • PipPipPipPip
    • 1109 postów
  • Wiek: 31
    • Płeć:Mężczyzna

    O tym nie pomyślałam. Może faktycznie masz rację. 

    Można sobie zrobić więcej szkody niż pożytku. Chyba pozostaje mi po prostu jeść mniej węgli, niekoniecznie tak mało jak na keto. 


    U mnie się wrażliwość insulinowa poprawiła na diecie tłuszczowej także nie ma tragedii. :-) Jedyne co to na ten cukier trzeba uważać żeby nie spadł za nisko.


    • 0

    #2206
    Hellscream

    Hellscream

      KFD Platinum

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 12094 postów
  • Wiek: 29
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Kielce


    U mnie się wrażliwość insulinowa poprawiła na diecie tłuszczowej także nie ma tragedii. :-) Jedyne co to na ten cukier trzeba uważać żeby nie spadł za nisko.

     

    Szotgaj jak zwykle w formie %)

    Anegdotyczne dowody argumentem w merytorycznej dyskusji :)


    • 0

    #2207
    Arthass

    Arthass

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Zbanowany
    • PipPipPipPip
    • 944 postów
    • Płeć:Mężczyzna

    Zawsze możesz robić keto z carb-refeed co tydzień... Tak naprawdę wszystko zależy od indywidualnej sytuacji, potrzeb i celów. Nie ma sensu promować keto jako diety dla każdego i w każdym przypadku. Sprawdza się dobrze w przypadku wszelkich dolegliwości jelitowych związanych z zaburzeniami flory jelitowej, wtedy warto ją szczególnie rozważyć.
    Są ludzie, którzy czują się na niej świetnie, inni nie mają dobrych doświadczeń - zwykle dlatego, że dieta jest źle zbilansowana, bo sorry ale na samym smalcu to nie zapewnimy organizmowi odpowiedniej ilości niezbędnych mikroelementów :)
    Jeśli nie mamy szerszej wiedzy na temat bilansowania niezbędnych mikroelementów w diecie - lub osoby, która nam doradzi jak to zrobić - to o wiele bezpieczniejsze są standardowe diety lub nawet wysokowęglowodanowe. Na pełnowartościowych produktach wysoko węglowodanowych zwykle nie ma problemu ze zbilansowaniem podaży niezbędnych wartości odżywczych ( poza samym makro ) nawet jak kompletnie nie mamy pojęcia o tym temacie.

    Stąd porywanie się na keto z "motyką na słońce" bez odpowiedniej wiedzy uważam za głupotę - zresztą jak w przypadku każdej diety wykluczającej, czy to będzie wege czy jakieś "detoxy" warzywno-owocowe a'la Dąbrowska. Jeśli rozważamy keto - to najpierw poczytajmy trochę o problemach tej diety, bilansowaniu posiłków itd.


    Edytowany przez Arthass, 14 wrzesień 2018 - 02:47 .

    • 0

    #2208
    Shotgun89

    Shotgun89

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Zbanowany
    • PipPipPipPip
    • 1109 postów
  • Wiek: 31
    • Płeć:Mężczyzna

    Jako praktyk różnego rodzaju diet tłuszczowych jeszcze dodam parę słów na ten temat.
    Przy odpowiednio dobranym makro na diecie tłuszczowej spada zapotrzebowanie na mikroelementy nawet o 40 % a wiec nie trzeba wcale jakoś szczególnie kombinować żeby dostarczyć odpowiedniej ilości mikroelementów nawet w przypadku skrajnej diety keto. W wątróbce i jajkach znajdziemy to co nam potrzeba, do tego parę dodatków w postaci orzechów, nasion, warzyw i trochę owoców i niedoborów nie będzie. Sam u siebie zauważyłem jedynie na początku przez krótki okres drgania mięśni prawdopodobnie z niedoboru magnezu ale po pewnym czasie wszystko się unormowało bez stosowania dodatkowej suplementacji.
    Ma na to wpływ wiele czynników jak choćby :
    - poprawa funkcji jelit a zatem trawienia i wchłaniania pokarmu,
    - poprawa funkcji wątroby która im mniej jest obciążona tym mniej zużywa witamin, zwłaszcza tych z grupy b,
    - i co najważniejsze jeśli nie mieszamy dużych ilości tłuszczów i węgli to dochodzi do redukcji stanów zapalnych w organizmie i zarazem organizm zużywa mniej witamin do naprawy tych stanów zapalnych.
    Co do wrażliwości insulinowej to u w miarę zdrowego człowieka poprawia się ona ze względu na to, że trzustka odpoczywa i poprawia się jej sprawność. Polecam zajrzeć na kanał Roberta Piotrkowicza, który co nieco o tym wspomina.
    Jedynie u ludzi insulinoopornych dieta ta się nie sprawdzi na dłuższą metę i jak już wspominałem przy zbyt niskim poziomie glukozy we krwi też lepiej uważać.


    • 0

    #2209
    Arthass

    Arthass

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Zbanowany
    • PipPipPipPip
    • 944 postów
    • Płeć:Mężczyzna

    Jako praktyk różnego rodzaju diet tłuszczowych jeszcze dodam parę słów na ten temat.
    Przy odpowiednio dobranym makro na diecie tłuszczowej spada zapotrzebowanie na mikroelementy nawet o 40 % a wiec nie trzeba wcale jakoś szczególnie kombinować żeby dostarczyć odpowiedniej ilości mikroelementów nawet w przypadku skrajnej diety keto. W wątróbce i jajkach znajdziemy to co nam potrzeba, do tego parę dodatków w postaci orzechów, nasion, warzyw i trochę owoców i niedoborów nie będzie. Sam u siebie zauważyłem jedynie na początku przez krótki okres drgania mięśni prawdopodobnie z niedoboru magnezu ale po pewnym czasie wszystko się unormowało bez stosowania dodatkowej suplementacji.
    Ma na to wpływ wiele czynników jak choćby :
    - poprawa funkcji jelit a zatem trawienia i wchłaniania pokarmu,
    - poprawa funkcji wątroby która im mniej jest obciążona tym mniej zużywa witamin, zwłaszcza tych z grupy b,
    - i co najważniejsze jeśli nie mieszamy dużych ilości tłuszczów i węgli to dochodzi do redukcji stanów zapalnych w organizmie i zarazem organizm zużywa mniej witamin do naprawy tych stanów zapalnych.
    Co do wrażliwości insulinowej to u w miarę zdrowego człowieka poprawia się ona ze względu na to, że trzustka odpoczywa i poprawia się jej sprawność. Polecam zajrzeć na kanał Roberta Piotrkowicza, który co nieco o tym wspomina.
    Jedynie u ludzi insulinoopornych dieta ta się nie sprawdzi na dłuższą metę i jak już wspominałem przy zbyt niskim poziomie glukozy we krwi też lepiej uważać.

     

    Proszę nie słuchać tego pana - zresztą już zbanowanego za głupoty - bo możecie zrobić sobie krzywdę.
    "On u siebie zauważył" - i wszystko jasne, nie potrzeba żadnych badań na stwierdzenie niedoborów, wystarczy metoda "wydaje mi się".


    No więc tak

    1) Zapotrzebowanie na mikroelementy

    Nie wiem na jakiej podstawie padło twierdzenie zmniejszenia zapotrzebowania o 40%, ale przynajmniej w przypadku kilku kluczowych minerałów oraz witamin mogę z całą pewnością stwierdzić, że to kłamstwo, a zapotrzebowanie wręcz wzrasta.

    Elektrolity - tutaj zdecydowanie wzrasta zapotrzebowanie na sód, potas, magnez czy wapń ( z czego przynajmniej dwa: potas oraz magnez stanowią ryzyko niedoborów na diecie ketogenicznej ). Dlaczego? Węglowodany dietetyczne "wiążą" wodę w organizmie. W przypadku mocnego ograniczenia węglowodanów, występuje o wiele szybsza wymiana płynów w organizmie, a wraz z płynami wydalane są elektrolity. Na dietach keto zaleca się nawet zwiększenie podaży sodu 2-krotnie!

    W przypadku witamin, pierwsza z brzegu witamina B9 - bardzo jestem ciekaw w jaki sposób spada o 40% zapotrzebowanie na witaminę, która jest niezbędna w formowaniu się każdej komórki w ciele? Czyżby na diecie ketogenicznej organizm nie potrzebował produkować nowych komórek? Czyżby proces apoptozy następował 40% później? Czyżby złuszczanie się naskórka lub błony jelitowej zwolniło o 40%? ( tak na marginesie, istnieje choroba gdzie naskórek zbyt wolno się złuszcza oraz nie jest zbyt szybko zastępowany nowymi komórkami - proponuję zobaczyć sobie zdjęcia tego jak takie osoby wyglądają ).
    A może oczy potrzebują 40% mniej retinolu, bo jakimś cudem proces utleniania siatkówki na skutek odbierania światła widzialnego spada cudownie o 40% dostarczając taki sam poziom informacji co wcześniej?
    Widać nie rozumiesz kompletnie procedur ustalania dziennego zapotrzebowania na niezbędne substancje odżywcze.

    Brednie, powtarzane bezrefleksyjnie po jakichś "internetowych guru". Potem się dziwicie, że wiele osób postrzega te diety w tak sceptyczny sposób, skoro dorabiacie do nich jakąś cudowną mitologię. Razi mnie to bardzo jako osobę, która stosuje oraz często promuje te diety.

    Reszta postu jest tak głupia, że nawet nie chce mi się szczegółowo tego komentować. Wątroba nie "zużywa" witamin, zwłaszcza z grupy B... Wątroba jest magazynem większości witamin i minerałów, by w razie niedoborów organizm miał zapasy niezbędne do prawidłowego funkcjonowania. Witaminy z grupy B biorą udział m.in. w przemianach energetycznych, ale też wielu innych, zróżnicowanych funkcjach organizmu jak neuroprzekaźnictwo, mechanizmy kognitywne, produkcja niezbędnych do życia komórek np. erytrocytów i wiele innych. Widać kompletny brak wiedzy w temacie.

    Stany zapalne można równie łatwo wywołać poprzez konsumpcje utlenionych form kwasów tłuszczowych, a nawet niezdegradowane formy kwasów tłuszczowych jak omega 6, które są prekursorami produkcji eikozanoidów prozapalnych - hormonów z grupy prostaglandyn, leukotrienów, prostacyklin, tromboksan. Kolejny fail w tej Twojej wesołej twórczości.

    Dobrze, że już nie będziesz się więcej na tym forum wypowiadał, bo jak się czyta te posty to człowiek ma ochotę sobie wydłubać oczy z rozpaczy.

    Wracając do mitów. "Organiczne" jedzenie.


    Edytowany przez Arthass, 11 październik 2018 - 21:23 .

    • 0

    #2210
    Arthass

    Arthass

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Zbanowany
    • PipPipPipPip
    • 944 postów
    • Płeć:Mężczyzna

    Może warto zakończyć wojny high-carb vs high-fat? Obydwa typy, w formie zdrowo zaprojektowanej diety ( nisko przetworzone produkty, z naciskiem na odpowiednią podaż świeżych warzyw ), wywarły taki sam wpływ pod względem efektów odchudzających. Także, wybieramy co nam bardziej odpowiada, ewentualnie dopasowujemy pod konkretne dolegliwości, gdzie konkretny typ czasem wywiera więcej korzyści.


    • 0

    #2211
    Hellscream

    Hellscream

      KFD Platinum

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 12094 postów
  • Wiek: 29
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Kielce

    Jedno badanie niczego nie czyni.

    Tym bardziej, że dot. deficytu, osób nietrenujących. Wiadomo, że wtedy deficyt zrobi swoje i różnic między HC i LC nie będzie. 

     

    Problemem nie jest się odchudzić tylko to potem utrzymać. Zawęź poszukiwania do osób trenujących i będących na nadwyżce kalorycznej. Nie przypominam sobie, żebym znalazł badanie w którym dieta HC w sporcie była przynajmniej tak samo dobra jka LC/HF, a na pewno nie znalazłem badania, gdzie na diecie LC/HF przy nadwyżce wzrost wagi spowodowany wzrostem tk. tłuszczowej był niższy niż na HC. Przy nadwyżce na HF/LC większość nadwyżki idzie w smalec, to się praktycznie nie nadaje do budowania mięsa i poprawania zdolności wysiłkowych - mowa o osobach wytrenowanych.


    • 0

    #2212
    Diegoo

    Diegoo

      Zbanowany

    • Zbanowany
    • PipPipPipPipPipPip
    • 4570 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Paryż
    • Staż [mies.]: 4
    https://youtu.be/nQWp4Bhn8yY

    Wysłane z mojego DUK-L09 przy użyciu Tapatalka


    • 0

    #2213
    Hellscream

    Hellscream

      KFD Platinum

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 12094 postów
  • Wiek: 29
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Kielce

    https://youtu.be/nQWp4Bhn8yY

    Wysłane z mojego DUK-L09 przy użyciu Tapatalka

     

    Powtórzę się.

    Nie można traktować jednym schematem osób aktywnych i nieaktywnych fizycznie. 

     

    Osoby które przygotowują się do maratonów, kolarze, triathloniści pochłaniają nieraz kilogram węgli w dni treningowe z czego siłą rzeczy większość musi pochodzić ze źródeł prostych.


    • 0

    #2214
    Diegoo

    Diegoo

      Zbanowany

    • Zbanowany
    • PipPipPipPipPipPip
    • 4570 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Paryż
    • Staż [mies.]: 4

    Powtórzę się.
    Nie można traktować jednym schematem osób aktywnych i nieaktywnych fizycznie.

    Osoby które przygotowują się do maratonów, kolarze, triathloniści pochłaniają nieraz kilogram węgli w dni treningowe z czego siłą rzeczy większość musi pochodzić ze źródeł prostych.

    Po trialonie czy ultra trail dobrze jest zjesc chipsy, ze wzgledu na zawartość soli.

    Wysłane z mojego DUK-L09 przy użyciu Tapatalka


    Powtórzę się.
    Nie można traktować jednym schematem osób aktywnych i nieaktywnych fizycznie.

    Osoby które przygotowują się do maratonów, kolarze, triathloniści pochłaniają nieraz kilogram węgli w dni treningowe z czego siłą rzeczy większość musi pochodzić ze źródeł prostych.

    Nagraj cos jak ten czlowiek na temat odżywiania organizmu. Wtedy uwierze to co piszesz.

    Wysłane z mojego DUK-L09 przy użyciu Tapatalka


    • 0

    #2215
    Hellscream

    Hellscream

      KFD Platinum

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 12094 postów
  • Wiek: 29
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Kielce

    Widzisz Ty musisz wierzyć w coś, a ja muszę wiedzieć. Dlatego jesteś tłuszczowym fanatykiem ;)


    • 0

    #2216
    Arthass

    Arthass

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Zbanowany
    • PipPipPipPip
    • 944 postów
    • Płeć:Mężczyzna

    Powtórzę się.

    Nie można traktować jednym schematem osób aktywnych i nieaktywnych fizycznie. 

     

    Osoby które przygotowują się do maratonów, kolarze, triathloniści pochłaniają nieraz kilogram węgli w dni treningowe z czego siłą rzeczy większość musi pochodzić ze źródeł prostych.


    Z jednej strony masz całkowitą rację - osoba o wysokiej aktywności fizycznej inaczej wykorzystuje węglowodany niż typowy "kanapowiec". Niemniej, dalej właściwości fizykochemiczne kwasów tłuszczowych nie zmieniają się z powodu aktywności czy jej braku :)
    Problem z większością badań "udowadniających" wyższość jednej diety nad drugą jest taki, że najczęściej opierają się na korelacji, a nie wskazują przyczynowości. Poza tym co do samej jakości też się często można przyczepić - niewielka grupa ludzi, zbyt krótko rozciągnięte w czasie by można było coś niepodważalnego stwierdzić.
    Wcale nie chodzi mi osobiście o udowadnianie wyższości jednego sposobu odżywiania nad drugim - wręcz przeciwnie, chciałem właśnie wskazać, że pomimo często zaciekłych debat na internecie tak naprawdę twardych dowodów wskazujących "lepszość" któregoś sposobu - w ogólnym ujęciu dietetycznym oczywiście - ciężko się obiektywnie doszukać.
    Wiele zaleceń jest wręcz bardzo kontrowersyjnymi tematami, choćby sprawa cholesterolu dietetycznego, ale to już temat na inne dyskusje.
    Dostosowanie diety pod wybraną aktywność fizyczną to już inna sprawa - wiadomo, że w przykładach podanych wyżej takie praktyki są uzasadnione.

    PS. Nie chcę i nie miałem na celu też wywoływania wojenek, bo tych już chyba wystarczy na forum. Chciałem tutaj przedstawić raczej taką postawę analizującą z boku cały ten "szał" na temat wyższości swoich metod obydwu obozów - jak się okazało, być może każda z tych metod na swój sposób działa i pozwala uzyskać podobne efekty.

    Badanie było naprawdę dobrze skonstruowane, brało w nim udziału bardzo wielu ochotników ( ponad 600 ) z bardzo szerokiej grupy wiekowej oraz dość rozległego przedziału BMI ( w niewielkiej nadwagi do sporej otyłości ). Myślę, że płyną z niego bardzo uniwersalne wnioski - nie jest szczególnie istotne czy jesteś na high-carb low-fat czy high-fat low-carb, ale to by dieta składała się z nieprzetworzonych lub niskoprzetworzonych produktów, a posiłki optymalnie były przygotowywane w domu od podstaw.


    Edytowany przez Arthass, 12 październik 2018 - 21:34 .

    • 0

    #2217
    Diegoo

    Diegoo

      Zbanowany

    • Zbanowany
    • PipPipPipPipPipPip
    • 4570 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Paryż
    • Staż [mies.]: 4
    https://youtu.be/v0eedOhCCmM

    Wysłane z mojego DUK-L09 przy użyciu Tapatalka


    • 0

    #2218
    Hellscream

    Hellscream

      KFD Platinum

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 12094 postów
  • Wiek: 29
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Kielce


    Z jednej strony masz całkowitą rację - osoba o wysokiej aktywności fizycznej inaczej wykorzystuje węglowodany niż typowy "kanapowiec". Niemniej, dalej właściwości fizykochemiczne kwasów tłuszczowych nie zmieniają się z powodu aktywności czy jej braku :)
    Problem z większością badań "udowadniających" wyższość jednej diety nad drugą jest taki, że najczęściej opierają się na korelacji, a nie wskazują przyczynowości. Poza tym co do samej jakości też się często można przyczepić - niewielka grupa ludzi, zbyt krótko rozciągnięte w czasie by można było coś niepodważalnego stwierdzić.
    Wcale nie chodzi mi osobiście o udowadnianie wyższości jednego sposobu odżywiania nad drugim - wręcz przeciwnie, chciałem właśnie wskazać, że pomimo często zaciekłych debat na internecie tak naprawdę twardych dowodów wskazujących "lepszość" któregoś sposobu - w ogólnym ujęciu dietetycznym oczywiście - ciężko się obiektywnie doszukać.
    Wiele zaleceń jest wręcz bardzo kontrowersyjnymi tematami, choćby sprawa cholesterolu dietetycznego, ale to już temat na inne dyskusje.
    Dostosowanie diety pod wybraną aktywność fizyczną to już inna sprawa - wiadomo, że w przykładach podanych wyżej takie praktyki są uzasadnione.

    PS. Nie chcę i nie miałem na celu też wywoływania wojenek, bo tych już chyba wystarczy na forum. Chciałem tutaj przedstawić raczej taką postawę analizującą z boku cały ten "szał" na temat wyższości swoich metod obydwu obozów - jak się okazało, być może każda z tych metod na swój sposób działa i pozwala uzyskać podobne efekty.

    Badanie było naprawdę dobrze skonstruowane, brało w nim udziału bardzo wielu ochotników ( ponad 600 ) z bardzo szerokiej grupy wiekowej oraz dość rozległego przedziału BMI ( w niewielkiej nadwagi do sporej otyłości ). Myślę, że płyną z niego bardzo uniwersalne wnioski - nie jest szczególnie istotne czy jesteś na high-carb low-fat czy high-fat low-carb, ale to by dieta składała się z nieprzetworzonych lub niskoprzetworzonych produktów, a posiłki optymalnie były przygotowywane w domu od podstaw.

     

    Owszem przynałem rację, że jeśli chodzi o deficyt to nie ma to wielkiego znaczenia w odchudzaniu, zresztą ja się wycinałem jedząc lody, frytki czy inne gówna, pod koniec musiałem wyczyścić michę bo głód był cholerny, ciekaw jestem jak daleko dałoby się na tym zajść.

    Nie skupiajmy się wyłącznie na deficycie i odchudzaniu, bo potem trzeba umieć to utrzymać, albo pójść dalej. 

     

    Przy nadwyżce kalorycznej dopiero wychodzą większe różnice i wtedy jest niestety jak pisze.

     

    Ten jednostkowy przykład, który wrzucił Dino na modłę argumentacji w stylu Szotgaja o niczym nie świadczy (Mójzznajomy że starej siłowni ćwiczy 2-3x w tyg. jak chce, je co chce, ma bf 10%, ciąg na 240kg, siad na 200 wl na 180, polecam z takich brać przykład a co!)

    Nie oglądam tego kanału, więc nie wiem, ale gdzieś ktoś o nim pisał, że typ tylko trzyma formę i cały czas wygląda tak samo. A nawet jeśli coś mu idzie na tym keto nie oznacza, że nie szło by lepiej na ww. Tylko tutaj się męczy i swiruje pawiana. 

     

    Posłużę się prozaicznym przykładem, że od lat wszyscy sportowcy bazują na węglach, co jakiś czas jest boom na tłuszcze i jakoś zaraz wszyscy wracają do węgli. Wiadomo, że większość jest głupia. 

     

    Big Majk męczył się na tym swoim LC, wystarczyło mu wymienić tłuszcz na ww i okazuje się, że typ robi życiówki. Na grupie Hc co rusz wrzucają badania na wyczynowych sportowcach, którzy po przejściu na dietę lc/Hf doznają spadku formy, a po powrocie do ww następuje zwyżka i takie przypadki nie są odosobnione. 

     

    Moim celem nie jest namawianie innych do jednego słusznego rodzaju diety, sam co kilka msc wskakuje na lc czy zbilansowaną, bo po jakimś czasie chce się i zjeść coś innego i odpocząć od objętościowych posiłków.

     

    Każdy niech je jak chce, ale powinien wiedzieć, że jeśli zależy mu na czasie i na maksymalizacji efektów to magiczne diety tłuszczowe nie są optymalnym wyjściem. 


    • 0

    #2219
    Arthass

    Arthass

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Zbanowany
    • PipPipPipPip
    • 944 postów
    • Płeć:Mężczyzna

    Właśnie, warto zwrócić uwagę, że badanie skupiało się na porównaniu efektów odchudzających obydwu typów odżywiania bez narzucenia szczególnej aktywności fizycznej. Dieta to nie tylko odchudzanie. Budowanie sylwetki i formy to jednak zupełnie inny temat dietetyczny, a w sporej części wręcz odwrotny do celu jakim jest utrata masy ciała.
    Nikt nie sugeruje, że to badanie ma przełożenie - a przynajmniej bezpośrednie przełożenie - na osoby regularnie trenujące i aktywne w jakimś sporcie, szczególnie jeśli jest to już jakiś konkretny poziom.

    Tutaj ciekawie na temat mitu "8 szklanek wody dziennie". Wiadomo - ostro trenujesz to woda mineralna jest wskazana. Chodzenie z butelką wody od rana do wieczora nie jest jednak konieczne.

     


    Edytowany przez Arthass, 12 październik 2018 - 23:26 .

    • 0

    #2220
    Diegoo

    Diegoo

      Zbanowany

    • Zbanowany
    • PipPipPipPipPipPip
    • 4570 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Paryż
    • Staż [mies.]: 4

    Owszem przynałem rację, że jeśli chodzi o deficyt to nie ma to wielkiego znaczenia w odchudzaniu, zresztą ja się wycinałem jedząc lody, frytki czy inne gówna, pod koniec musiałem wyczyścić michę bo głód był cholerny, ciekaw jestem jak daleko dałoby się na tym zajść.
    Nie skupiajmy się wyłącznie na deficycie i odchudzaniu, bo potem trzeba umieć to utrzymać, albo pójść dalej.

    Przy nadwyżce kalorycznej dopiero wychodzą większe różnice i wtedy jest niestety jak pisze.

    Ten jednostkowy przykład, który wrzucił Dino na modłę argumentacji w stylu Szotgaja o niczym nie świadczy (Mójzznajomy że starej siłowni ćwiczy 2-3x w tyg. jak chce, je co chce, ma bf 10%, ciąg na 240kg, siad na 200 wl na 180, polecam z takich brać przykład a co!)
    Nie oglądam tego kanału, więc nie wiem, ale gdzieś ktoś o nim pisał, że typ tylko trzyma formę i cały czas wygląda tak samo. A nawet jeśli coś mu idzie na tym keto nie oznacza, że nie szło by lepiej na ww. Tylko tutaj się męczy i swiruje pawiana.

    Posłużę się prozaicznym przykładem, że od lat wszyscy sportowcy bazują na węglach, co jakiś czas jest boom na tłuszcze i jakoś zaraz wszyscy wracają do węgli. Wiadomo, że większość jest głupia.

    Big Majk męczył się na tym swoim LC, wystarczyło mu wymienić tłuszcz na ww i okazuje się, że typ robi życiówki. Na grupie Hc co rusz wrzucają badania na wyczynowych sportowcach, którzy po przejściu na dietę lc/Hf doznają spadku formy, a po powrocie do ww następuje zwyżka i takie przypadki nie są odosobnione.

    Moim celem nie jest namawianie innych do jednego słusznego rodzaju diety, sam co kilka msc wskakuje na lc czy zbilansowaną, bo po jakimś czasie chce się i zjeść coś innego i odpocząć od objętościowych posiłków.

    Każdy niech je jak chce, ale powinien wiedzieć, że jeśli zależy mu na czasie i na maksymalizacji efektów to magiczne diety tłuszczowe nie są optymalnym wyjściem.

    Obejrzyj to
    https://youtu.be/yKfquG3cXOE


    Wysłane z mojego DUK-L09 przy użyciu Tapatalka


    • 0




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko