Skocz do zawartości

Zdjęcie

Fakty / Mity Żywieniowe

* * * * * 13 głosów mity fakty odżywianie

  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć

#2181
Edo Ergo Sum

Edo Ergo Sum

    Chyba zostanę tu na dłużej

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 1213 postów
  • Wiek: 31
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Malbork

    sierpnia 04, 2018
    WSZYTSKO O NKT I CHOLESTEROLU
    Do napisania tego tekstu zmotywował mnie wpis na FB pewnego znajomego na temat nasyconych kwasów tłuszczowych i jego potencjalnego wpływu na zdrowie a w szczególności CVD. Aż sięgnąłem po whiskey. Ale nie z tego powodu że aż tak mnie to "ruszyło", bardziej dlatego że, miałem ochotę(jest upał), czuję że to będzie wartościowy tekst no i dlatego że alkohol chroni przed CVD:).

     

     


    Nie odniosę się wprost do tekstu ponieważ, tekst od początku ma postawioną tezę i autor stara się ją bronić badaniami. Jak już pisałem nie raz; jeżeli teoria jest błędna to jej założenia też będą błędne mimo że, mogą się wydawać logiczne. Za to, przedstawię od podstaw problem i opiszę skąd wzięło się nieporozumienie te całe które, niby nadal powoduje kontrowersje. Dla mnie temat jest jasny i mam nadzieję że po tym tekście będzie i dla Ciebie jasny, Czytelniku. (Tak poza tym darzę wielką sympatią Arkadiusza i nie jest to żaden atak, wszyscy jedziemy na tym samym wózku).


    Osobiście, lubię czytać historię danego problemu. Jeśli nie zrozumiesz przeszłości nie zrozumiesz na czym polega teraźniejszość. Mimo to, zazwyczaj echo od "guru" środowiska które, tworzy w danym segmencie opinię dociera z pewnym opóźnieniem do typowego Kowalskiego, kolorowych magazynów czy dietetyków bazujących tylko na tym co wyciągnęli ze szkoły(w tym przypadku). Na przykład teraz, gdy już "góra" uznała że nie ma żadnej korelacji między spożyciem NKT a CVD(1) to nadal jest to nauczane na rożnych kursach i większość dietetyków bierze to za pewnik. Temat ten (NKT-->CVD) jest dość ciekawym nawet i z historycznego punktu widzenia ponieważ, filary teorii cholesterolu od początku były słabe. Mówiąc prostym językiem; nie było żadnego solidnego naukowego dowodu na to by rzekomo cholesterol czy spożycie nasyconych kwasów tłuszczowych powodował CVD.  Kto zna chociaż "troszkę" głębiej temat zna takie nazwiska jak Virchow, Anitschokov czy Keys. Ten ostatni - Ancel Keys, to niezłe ziółko. Ta osoba chyba najbardziej starała się "przepchnąć" za wszelką cenę "teorie cholesterolu". W 1954 na pierwszym w historii kongresie w sprawie chorób serca(2) przedstawił swoją teorię na temat diety i CVD ale gdy został zapytany o dowody by poprzeć swoją teorię, nie miał ani jednego dowodu. Po czym powstało słynne badanie "7 krajów". Ogólnie, jak się prześledzi historię tej teorii to materiał zebrany zadowolił bym z pewnością Tadeusza Drozdę który by przedstawił to w swoim programie "Śmiechu Warte"(Gimby nie znajo). Warto również dodać że teoria CVD i cholestrolu jest bardzo polityczna i bardzo powiązana z przemysłem farmakologicznym. Na jednym z "spotkań" ekspertów, musieli odwałać wszelkie wnioski z tego powodu że, chyba 80% panelu miało powiązania finansowe z producentami statyn.(nie ciało mi się szukać źródła ale dla chętnych; wysilę się i znajdę ;) ...wraz z danymi śmiertelności niektórych statyn jak vioxx  itd. ) Dobra, przecież o polityce nie będziemy gadać.


    Ogólnie skąd się wzięła nagonka na nasycone? Właśnie od Key-sa. Dokładnie od tego że, nie potrafił udowodnić że spożycie cholesterolu w diecie ma wpływ na jego poziom w krwi(co niby miało mieć znaczenie na CVD). Skoro nie cholesterol to na pewno NKT. Po czym powstało wiele nieporozumień które, odbiło się nawet w terminologii; Na przykład chylomikron jest lipoproteiną ale nikt o tym w temacie nie wspomina; VLDL również jest lipoproteiną (no popatrz) a jest nazywana triglycerolem; LDL jest tym "złym cholesterolem" a jest tak na prawdę...no zgadnij sam? Tak! Lipoproteiną tak samo jak "dobry cholesterol" - HDL. Tak samo jak cała ta "bajka" która ma niby brzmieć choroby serca, nie dotyczy serca a? Tętnicy i blokady cholesterolu wokół tętnicy. Właśnie czemu tylko tam, wokół tętnic a nie żył? To pozostaje tajemnicą. W badaniach na królikach(tak wiem...ale czytaj dalej) zamieniono miejscami tętnice z żyłami(3) co skutkowało tym że teraz żyły a nie tętnica została zapchana. Wniosek jest jasny, umiejscowienie w układzie krążenia odgrywa rolę w CVD a nie LDL.   Możemy się zacząć rzucać badaniami jak małe dzieci błotem ale nie o to chyba chodzi? Arkadiusz powoływał się na badania, (nie)pominę fakt że, ctrl + c, ctrl + v prosto z biochemii Harpera w jednym momencie(tak przynajmniej mi się zdaje porównując co było napisane). Nie uważam tego podręcznika za jakieś wspaniałe źródło, jestem tam dużo ale o niczym konkretnie. Też mogę przedstawić wiele kontr-badań, Malmo, WHI, MONICA, Framingham study, Rationinig uk(wygooglować). Też interesujące jest to że powstała nawet nowa technika badania by poprzeć teorię cholesterolu; "teleoanalysis"(4) czyli mówiąc prostym językiem - wyciąganie wniosków z badania które się nie odbyło. Zostając jeszcze przy badaniach jeszcze przez chwilę może, warto wspomnieć o "japońskiej czwórce"? Po japońsku słowo cztery jak i śmierć brzmią bardzo podobnie i 4tego każdego miesiąca jest więcej zawałów niż w pozostałe dni miesiąca. Tak samo jest ogólnie z poniedziałkami - statystycznie. Więc może poniedziałki i 4 mają coś wspólnego z CVD?Można by było wiele napisać o teorii cholesterolu i CVD, uwierzcie. Jednak teraz, rozjaśnię moim zdaniem dwie fundamentalne sprawy; 1) jak zachowuje się NKT po posiłku i dlaczego nie może mieć wpływu na cholesterol 2) dokładna budowa i proces złogu, płytek miażdżycowych czy plaques, jak z(a)wał tak z(a)wał.


    1)W takim razie, troszkę biochemii. Gdy zjemy nkt, wiąże się on z żółcią z jelicie. Żółć jest syntezowana w wątrobie. Po czym nkt jest wchłaniane w jelicie i pakowana jest do lipoproteiny - chylomikronu. Ta lipoproteina po przez przewód piersiowy(5) wchodzi do krwiobieg. Transport odbywa się więc bez pośrednictwa wątroby. W taki o to piękny sposób chylomikron podróżuje po organizmie "oddając" nkt gdzie jest to potrzebne aż zmniejsza rozmiar do podobnych do LDL i wtedy nazywana jest "chylomicron remnats"(resztki). Resztki są wchłaniane przez wątrobę po przez receptory LDL. Tak się dzieje nie tylko z nkt ale i z wszystkimi KT. Nie ma nic wyjątkowego w NKT. Tak więc, KT, czy NKT czy inne, nie mają bezpośredniego wpływu na LDL, nie ma połączenia między chylomikronem a LDL. Skąd więc biorą się LDL? z VLDL. Gdy VLDL "oddaje" to co transportuje(KT i cholesterol) zmniejsza się do LDL który posiada relatywnie dużo cholesterolu. VLDL jest syntezowane w wątrobie a jak wiadomo wpływ na intensywność produkcji tej lipoproteiny mają ilości węglowodanów w diecie ---> patrz proces de novo lipogenesis.  Z nadmiaru ww, wątroba syntezuje KT, a jakie? NKT(no patrzcie). Te później są pakowane do VLDL i wysyłane w krwiobieg. Więc jakim cudem zmiana w diecie z NKT na nienasycone skutkuje zmniejszonym LDL?W większości badań zmiana z NKT pochodzenia zwierzęcego jest na oleje pochodzenia roślinnego. Jak wiadomo przecież, oleje roślinne posiadają stanole, taki roślinny cholesterol.(patrz na marketing margaryn "obniżających cholesterol" ;) ). Dałem mechanizm, jak ktoś chce może sobie dalej pogrzebać w temacie, ja ruszam dalej. Aha dam może jeszcze dla chętnych badania:Tutaj zbadano wpływ poszczególnych produktów wysoko NKT:(6)


    "We aimed to compare changes in blood lipid profile, weight, fat distribution and metabolic markers after four weeks consumption of 50 g daily of one of three different dietary fats, extra virgin coconut oil, butter or extra virgin olive oil, in healthy men and women in the general population.These findings do not alter current dietary recommendations to reduce saturated fat intake in general but highlight the need for further elucidation of the more nuanced relationships between different dietary

    fats and health."


    Drugie badanie(7)


    ‘In a meta-analysis of over 60 trials, higher intakes of saturated fat were associated with increases in both LDL-C and high-density lipoprotein cholesterol (HDL-C) and decreases in triglyceride levels [VLDL}, for a net neutral effect on the ratio of total cholesterol to HDL cholesterol.Although saturated fats increase LDL-C, they reduce the LDL particle number. Total LDL particle number quantifies the concentration of LDL particles in various lipid subfractions and is considered a stronger indicator of CV risk than traditional lipoprotein measures.As for stearic acid, the allegedly non-cholesterol-raising fat, while it appears to lower LDL-C relative to other SFAs, one analysis concluded that it raised LDL-C, lowered HDL-C, and increased the ratio of total to HDL cholesterol in comparison with unsaturated fatty acids. And this is one of the confounders of much nutrition research—observations about a given nutrient are highly dependent on what you compare it to."


    2)  Hipoteza że obniżenie cholesterolu a dokładnie lipoproteiny LDL zmniejsza ryzyko na CVD nie ma odbicia w nauce. Zgony z powodu CVD są przy wysokim jak i niskim poziomie LDL. Więc może, zamiast rzucać się mięsem(jak jesteś pro NKT to mięsem lub olejem roślinnym jak jesteś anty-NKT) może ktoś poszuka odpowiedzi gdzie indzie? Są o wiele lepsze teorie które się nie chwieją jak wyżej wymieniona hipoteza a raczej są solidne stoją, mowa tutaj o "injury theory" lub "stress theory". Która opiera się na; kortyzolu, dysfunkcji HPA axis, symptomach choroby Cushinga itd. Ok, temat jest może trochę skomplikowany ale postaram się jakoś prosto to wyjaśnić; cholesterol który, wchodzi w skład(niewątpliwie) płytki miażdżycowej nie pochodzi z LDL ponieważ LDL nie może przechodzić przez ścianę śródbłonka. Pochodzą z makrofag(8). Mniej więcej proces wygląda następująco; płytka powstaje na skutek uszkodzeń w śródbłonku co jest normlanym mechanizmem naprawczym, uszkodzenie-->skrzep-->odbudowa. Patologiczna sytuacja powstaje na skutek chronicznych uszkodzeń co powoduje rozrst skrzepu. No dobra, tym tekstem raczej chciałem otworzyć dyskusję a nie ją zamknąć. Teoria LDL i CVD jest bardzo ale to bardzo chwiejna jak i w pewnym sensie śmieszna. Są lepsze teorie, bardziej naukowe i które da się wytłumaczyć przede wszystkim, więc może się na nich skupimy?

     

    1) Cholesterol Is Not a 'Nutrient of Concern,' Report Says
    2) The great cholesterol con - Kendrick Malcolm

    3) Artery interposed to vein did not develop atherosclerosis and underwent atrophic remodeling in cholesterol-fed rabbits.

    4) Teleoanalysis: combining data from different types of study

    5) Fatty acid transport in thoracic duct PDF

    6) ‘Saturated Fat and Coronary Artery Disease (CAD): It’s Complicated.’

    7) Randomised trial of coconut oil, olive oil or butter on blood lipids and other cardiovascular risk factors in healthy men and women

    8)Free cholesterol in atherosclerotic plaques: Where does it come from?


    • 0

    #2182
    Arthass

    Arthass

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Zbanowany
    • PipPipPipPip
    • 944 postów
    • Płeć:Mężczyzna

    @Up
    Long story short: Tłuszcze nasycone nie mają żadnego wpływu na choroby układu sercowo-naczyniowego ( CVD ), a przynajmniej brak do dnia dzisiejszego na to jakichkolwiek dowodów poza niepotwierdzonymi teoriami.

    1) Astrup A., Dyerberg J., Elwood P. i wsp.: The role of reducing intakes of saturated fat in the prevention of cardiovascular disease: where does the evidence stand in 2010 Am. J. Clin. Nutr., 2011; 93: 684–688
    2) Jakobsen M.U., O’Reilly E.J., Heitmann B.L. i wsp.: Major types of dietary fat and risk of coronary heart disease: a pooled analysis of 11 cohort studies. Am. J. Clin. Nutr., 2009; 89: 1425–1432
    3) Kannel W.B., Dawber T., Kagan A. i wsp.: Factors of risk in the development of coronary heart disease- six year follow-up experience. The Framingham Study. Ann. Intern. Med., 1961; 55: 33–50
    4) Perk J., De Backer G., Gohlke H. i wsp.: European Guidelines on cardiovascular disease prevention in clinical practice. Eur. Heart J., 2012; 33: 1635–1701
    5) Smith S.C. Jr, Benjamin E.J., Bonow R.O. i wsp.: AHA/ACCF secondary prevention and risk reduction therapy for patients with coronary and other atherosclerotic vascular disease: 2011 update. J. Am. Coll. Cardiol., 2011; 58: 2432–2446
    6) Eyres L.: Coconut oil consumption and cardiovascular risk factors in humans.Nutr Rev. 2016 Apr;74(4):267-80.
    7) Boateng L.: Coconut oil and palm oil's role in nutrition, health and national development: A review, Ghana Med J. 2016; 50: 189–196.
    8) Cardoso D.A.: A COCONUT EXTRA VIRGIN OIL-RICH DIET INCREASES HDL CHOLESTEROL AND DECREASES WAIST CIRCUMFERENCE AND BODY MASS IN CORONARY ARTERY DISEASE PATIENTS. Nutr Hosp. 2015 Nov 1;32:2144-52.
    9) Pimpin L.: Is Butter Back? A Systematic Review and Meta-Analysis of Butter Consumption and Risk of Cardiovascular Disease, Diabetes, and Total Mortality. PLoS One. 2016; 11.
    10) Sabitha P, et al. “Comparison of lipid profile and antioxidant enzymes among south Indian men consuming coconut oil and sunflower oil.” Indian Journal of Clinical Biochemistry, 2009.

    Co więcej kwas rumenowy zawarty w maśle działa przeciwmiażdżycowo.

    Jest natomiast silna korelacja powiązana z silny CI ( Confidence Interval ) wskazująca na powiązanie nadmiernego spożycia kwasu LA omega 6 ( tego znajdującego się w olejach pochodzenia roślinnego ) z rozwojem chorób grupy CVD.

    1) Vijayakumar M, Vasudevan DM A randomized study of coconut oil versus sunflower oil on cardiovascular risk factors in patients with stable coronary heart disease. Indian Heart J. 2016;68(4):498-506.
    2) Ramsden C.E., Hibbeln J.R., Majchrzak S.F., Davis J.M.: N-6 fatty acid-specific and mixed polyunsaturated dietary interventions have different effects on CHD risk: a meta-analysis of randomized controlled trials. Br. J. Nutr., 2010; 104: 1586–1600

    Materiału na temat wpływu omega 6 LA z chorobami CVD jest wiele, zresztą były gdzieś meta-analizy setek badań potwierdzających te zależności. Także nie, olej słonecznikowy, z pestek winogron, dyni, sezamowy, krokoszowy itp. nie jest zdrowy.


    • 1

    #2183
    Edo Ergo Sum

    Edo Ergo Sum

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPip
    • 1213 postów
  • Wiek: 31
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Malbork

    @up

     

    Dzięki za badania. tekstem raczej chciałem zaproponować że są inne teorie CVD. Bo nie wiem jakbyśmy chcieli, teoria diety po prostu nie ma poparcia naukowego.


    • 0

    #2184
    Arthass

    Arthass

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Zbanowany
    • PipPipPipPip
    • 944 postów
    • Płeć:Mężczyzna

    @up

     

    Dzięki za badania. tekstem raczej chciałem zaproponować że są inne teorie CVD. Bo nie wiem jakbyśmy chcieli, teoria diety po prostu nie ma poparcia naukowego.


    Większość chorób CVD ma podłoże zapalne, więc wszystko co dietetycznie przyczynia się do przewlekłych stanów zapalnych można uznać za pewien czynnik.


    • 0

    #2185
    Edo Ergo Sum

    Edo Ergo Sum

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPip
    • 1213 postów
  • Wiek: 31
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Malbork


    Większość chorób CVD ma podłoże zapalne, więc wszystko co dietetycznie przyczynia się do przewlekłych stanów zapalnych można uznać za pewien czynnik.

     

    Masz rację poniekąd. Dieta może mieć bezpośredni wpływ na stany zapalne. Jednak w głowie cały czas mi siedzą osoby które, definiuje się jako, pogodne? Typu miej wyjebane a będzie Ci dane. Każdy zna jakiegoś alkoholika co mimo prowadzenia co w naszym mniemaniu można nazwać niezdrowym trybem życia, żyje i żyje sobie długo. Jak i wpominał o tym w swoim książce Ponomarenko. Gdzieś te czynniki socjalne i psychiki odgrywają dużą role na co w sumie też kładzie nacisk jeden chyba lepszych gości w temacie CVD Malcolm Kendrick. Teraz się biorę za czytanie Westona Price i jego analize diety prymitywnych ludów vs cywilizowane pod względem degenracji i diety jako czynnik tego. Zapowiada się dobra lektura.  


    • 0

    #2186
    Arthass

    Arthass

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Zbanowany
    • PipPipPipPip
    • 944 postów
    • Płeć:Mężczyzna

    Psychika odgrywa rolę w profilaktyce praktycznie każdej choroby. Oczywiście, że osoby ciągle zestresowane mają o wiele wyższe ryzyko rozwoju całej masy chorób. Nie tylko jelita są bezpośrednio połączone nerwem błędnym z mózgiem, ale choćby istotną rolę może odgrywać tutaj system endokannabinoidowy ( ECS ), którego receptory istnieją praktycznie w każdej komórce ludzkiego ciała, tak więc w teorii może wpływać wirtualnie na wszystko. Efekt placebo opiera się przecież całkowicie na psychice, a wywiera wpływ na parametry fizyczne.


    • 0

    #2187
    Edo Ergo Sum

    Edo Ergo Sum

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPip
    • 1213 postów
  • Wiek: 31
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Malbork

    "Fajnie" też się przedstawia pod tym względem "walka hormonalna" przy aktywacji równocześnie układu przywspółczulnego i współczulnego, np jedzenie podczas stresu jest takim dobitnym przykładem.  


    • 0

    #2188
    Edo Ergo Sum

    Edo Ergo Sum

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPip
    • 1213 postów
  • Wiek: 31
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Malbork

    TEF termogeneza po posiłkowa :

     

    U ludzi, jak i u zwierząt jest tendencja że, po spożyciu posiłku występuje wzrost wydzielanego ciepła. To zjawisko jest nazywane termogenezą po posiłkową czy SDDP - swoiście dynamiczne działanie pokarmu. Wnioskuje się ogólnie że, wzrost wydzielanej energii ma mieć wpływ na całkowity dzienny wydatek energetyczny organizmu. Jeżeli poznamy taki wydatek łatwiej będzie nam wyliczyć ile mamy przyjmować energii(pożywienia) by utrzymać wagę czy ją zredukować itd itp. Taka strategia, wykorzystywania termogenezy po posiłkowej jest rzekomo czynnikiem który tak rozsławił diety proeteinowe jak Dukana czy Paleo autorstwa Cordiana(jest wiele diet Paleo. Ta Cordiana wcale nie należy do najlepszych - sprawdź moją recenzje książki diety Paleo tutaj).

    Ja jednak mam na to inne spojrzenie.

    Historia lubi się powtarzać. Jak kiedyś(XVIII wiek), nie wiedzieli jak wytłumaczyć takie zjawiska jak magnetyzm, ciepło itd to stworzono teorię kalorii/cieplika. Cieplik miał być swoistym płynem otaczającym każdą cząsteczkę materii i ten płyn miał być odpowiedzialny za produkcję ciepła, między innymi. Wkrótce jednak obalili tą teorię. Po czym weszły kalorymetry i starano się określić ile człowiek generuje energii. Wtedy, jak i w sumie dziś dalej się wierzy że regulacja wagi ciała determinowana jest po przez bilans energetyczny - czyli jak jemy mniej niż organizm potrzebuje to chudniemy, jak za dużo to tyjemy a jak w sam raz to utrzymujemy wagę. Właśnie? Tylko skąd mamy wiedzieć ile to w sam raz? Z tego powodu właśnie, powstały różne skróty jak;  TEF, TEE i takie tam różne. Jak powstały? Ponieważ nie potrafiono określić ile tak naprawdę energii cieplnej wytwarza człowiek. Zawsze podczas badań szło coś nie tak by określić BMR/PPM czyli podstawową przemianę materii, więc wymyślano różne współczynniki by "zalepić dziury". Dziury te jak dalej możecie przeczytać, wynosiły nawet 23% - niewyjaśnionej energii. Chyba najnowszym jaki przyszło mi przeczytać jest czynnik NEAT? Co po angielsku ma znaczyć, non exercise activity thermogenesis(?). Po naszemu znaczy to; termogeneza niewynikająca z ćwiczeń.

    Rozbijmy ten temat tak, by był dla wszystkich zrozumiały;

     

    Wszystko zaczyna się od teorii wywodzącej się z filozofii mechanicyzmu. Filozofie mechanicyzmu i redukcjonizmu opisywałem w seriach artykułów o historii dietetyki. Teoria ta, nazywa się teorią bilansu energetycznego - chyba każdy ją zna ale nie każdy zna jej historię.

    Już od początku naukowcy nie mogli  dojść do tego, ile tak naprawdę organizm generuję energii cieplnej tak, by można było wydać jakieś zalecenia dietetyczne ile mamy "energii spożywać". Było to nie lada wyzwanie.

    Dla przypomnienia fragment z poprzedniej części historii dietetyki:

     

    "Od 1909 Atwater i Benedict zaczęli mierzyć za pomocą kalorymetra ilość emitowanego ciepła przez ludzki organizm. Wyniki jakie osiągnęli, mieściły się w granicy błędu i kaloryczność pożywienia pokrywała się emitowanym ciepłem przez ludzki organizm. Później Benedict wraz z Harrisem stworzyli wzór do obliczania BMR:

    Mężczyźni 66 + [13,7 x masa ciała (kg)] + [5 x wzrost (cm)] - [6,76 x wiek (lata)]
    Kobiety 655 + [9,6 x masa ciała (kg)] + [1,8 x wzrost (cm)] - [4,7 x wiek (lata)]

    Jednak był on jedynie przydatny dla osób zdrowych i o normalnej wadzę. Na przykład w jednym z badań na osobach otyłych, poprawna przewidywalność wynosiła od 40% do 60%.
    Z resztą, słabą przewidywalność zauważył już 10 lat wcześniej sam twórca badając ludzi którzy zostali poddani głodówce. Są też inne wzory, takie jak wyżej wymieniony wzór według Katch-McArdle który jest uważany za jeden z najbardziej dokładny w mierzeniu BMR. Jednak nawet takie wzory są bez użyteczne w przypadkach różnych diet gdzie manipuluje się makroskładniki jak na przykład dieta ketogeniczna czy nawet w przypadku najmniejszych dysfunkcji metabolizmu. 
    To nie jest koniec historycznych wątków. Ważną postacią jest Paul Webb który przeanalizował badania na temat regulacji wagi ciała gdzie stosowane była teoria bilansu energetycznego i zauważył wiele błędów i obliczeniach i wynikach badań. Większość badań do mierzenia metabolizmu/bilansu energetycznego wykonywana jest po przez tzw. "direct" i "indirect" czyli bezpośredni i pośredni kalorymetr. Bezpośredni kalorymetr mierzy ciepło uwalniane przez badany obiekt a pośredni mierzy ilość wdychanego tlenu i wydzielanego dwutlenku węgla. Wyniki z tych dwóch technik są porównywane do określenia bilansu energetycznego.  W swoich własnych badaniach Webb też zanotował wielką różnicę między teoretyczną produkcją energii bazując na wynikach z pośredniego kalorymetra a rzeczywistą uwolnią energią z bezpośredniego kalorymetra. Różnica wynosiła pomiędzy 8% a 23%. Dodatkowo, Webb w swoich badaniach pokazał że zgubienie 1 kg tkanki tłuszczowej to nie tak jak się przyjęło 7000 kalorii. Liczby mogą się wahać od 3000 kalorii do 8000 kalorii.

    Nie jestem fanem mechanicyzmu ani takiego radykalnego redukcjonizmu który zbudował fundamenty dietetyki które funkcjonują aż do dziś. Wzór BMR nie jest wiarygodnym wyznacznikiem determinującym ilość pożywienia jaką mamy konsumować by być zdrowym lub by zapewnić sobie wyniki w uprawianej dyscyplinie. Pomijana jest biochemia i jak naprawdę zachowują się składniki odżywcze w organizmie to raz. Dwa, faktem jest że jeden produkt(nie mówiąc już o całej diecie) może zadziałać znacznie inaczej na osobnika A niżeli na osobnika B. To nazywa się biochemiczna indywidualność. BMR nie ma za bardzo odniesienia do wielu przypadków z życia jak na przykład ludzi stosujących diety ketogeniczne jak i dla ludzi z syndromem odporności anabolicznej. "

    W 1918 roku, już wyżej wspomniany Benedict wraz z Carpenterem opublikowali wnioski ze zbioru informacji jakie udało im się zebrać na temat termogenezy po posiłkowej. Wyniki wyglądają następująco; 6% dla węglowodanów, 2% dla tłuszczy i 12% dla protein. Później w 1948 roku, Glickman wykonał serie swoich badań ale tym razem mierzyli termogeneze przez dłużej niż to było robione dotychczas - przez okres 6 godzin. Wyniki Glickmana różniły się nieco od tych Benedicta i Carpentera. Wysoko proteinowa dieta miała 17% a dieta wysoko węglowodanowa 11%. Zaś inny naukowiec Pi-Sunyer, po przez swoje prace natomiast, uważa że, dla całości diety termogeneza liczyć może mniej więcej 10%. Tacy naukowcy z dziedziny metabolizmu jak Blaxter czy Kinney w swoich badaniach wnioskowali że bardzo mało można powiedzieć wprost o termogenezie bo różni się ona znacznie od osobnika do osobnika.
    Z czego składa się posiłek, jest tylko jedną z komplikacji w obliczeniu TEF. Kolejną komplikacją jest stan gdy jemy za mało lub za dużo. Dodam jeszcze że, termogeneza po posiłkowa nosiła wiele nazw; DIT - diet induced thermogenesis,a ta miała parę odmian - adaptive DIT, obligatory-DIT czy "luxuskonsumption".

    Tak jak już wyżej pisałem, po przez TEF starano się bliżej określić BMR tak by móc jak najdokładniej wydać zalecenia ile pożywienia spożywać. Z tym że cała teoria bilansu energetycznego jest błędna. Stąd też, kolejne czynniki które mają na celu dokładniej determinować ile mamy spożywać energii są trudno do zaakceptowania ze względu na rozbieżność w wynikach badań naukowych. Wrócę jeszcze do tematu TEF przy okazji gdy będę omawiać TEE czyli termogeneze po treningową. W tym czynniku też zastosowano mechanicyzm i redukcjonizm w czystej postaci. Nie można określać wysiłku fizycznego tylko po przez wydatek energetyczny. Jest to wysoce niepraktyczne. Więcej o tym wkrótce.

    Pozdrawiam.


    Edytowany przez Edo Ergo Sum, 06 sierpień 2018 - 19:16 .

    • 2

    #2189
    Edo Ergo Sum

    Edo Ergo Sum

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPip
    • 1213 postów
  • Wiek: 31
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Malbork

    DIETA NISKOWĘGLOWODANOWA VS KETOGENICZNA - B-OKSYDACJA A KETOGENEZA
    Na szybko bo piszę obszerny artykuł na temat regulacji wagi ale chcę wytłumaczyć jedną rzecz którą, spotykam ostatnio często;
    Coraz bardziej, popularne stają się diety z mniejszą lub też skrajnie małą ilością węglowodanów w diecie. W procesie popularyzacji tych diet powstaje wiele nie porozumień jak opinia że spalanie/utlenianie kwasów tłuszczowych to ketogeneza jak i ketogeneza jest potrzebna do spalania KT. Ketogeneza(1) jest wtedy gdy w wątrobie zachodzi wysokie utlenianie kwasów tłuszczowych z powodu głodówki, niektórych chorób jak cukrzyca czy właśnie podczas diety ketogenicznej gdzie skrajnie obniżamy ww. Podczas ketogenzy wątroba wytwarza ciała ketonowe i nie mylić z ketonami ponieważ np. fruktoza jest ketonem a nie jest ciałem ketonowym. Ciała ketonowe są później wykorzystywane jako materiał energetyczny w tkankach pozawątrobowych.  Ketogeneza jest regulowana poprzez "tempo lipolizy czyli pozyskiwania kwasów tłuszczowych z tkanki tłuszczowej, aktywności palmitoilotranserazy karnitynowej I i procesowi rozdziału acetylo-CoA między szlak ketogenezy a cykl kwasu cytrynowego."(1)
    Oksydacja kwasów tłuszczowych nazywa się β -oksydacją z powodu rozerwania łańcucha pomiędzy atomami α i β węgla.  Oksydacja KT następuje nieustannie jedynie zmienia się jej ilość w zależności od wielu czynników. Jak i oksydacja(proces) różni się pomiędzy długością łańcuchów. Podczas obniżania (2) ww w diecie zmniejsza się oksydacja węglowodanów a zwiększa oksydacja KT jak i następuje adaptacja by bardziej sprawnie korzystać z KT jako paliwa energetycznego, to jest; wzrost tzw "glikogenu tłuszczowego" IMTG, wzrost enzymu HSL, jak i wzrost białek transportujących FAT-CD36 i  carnitine-palmitoyl transferase (CPT). (2) co zachodzi bez ketozy.

     


    Wyżej wymienione biochemiczne różnice między dietami nisko ww a dietami ketogenicznymi mam nadzieje że skłonią nie jedną osobę by przemyślała zanim wejdzie na dietę z skrajnie obniżonymi węglowodanami. Nie to że demonizuję diety ketogeniczne bo wiele o nich też piszę ale widzę rosnącą tendencje osób bez stażu którzy, z tak zwanego buta wchodzą w ketoze. Dieta ketogeniczna ma swoje plusy ale nie jest koniczna by spalać KT efektywnie. Dieta ketogeniczna może okazać się tragiczna z powodu braku adaptacji i niektóre osoby mogą nie potrzebnie zrobić tej diecie złą opinię. Pisałem o diecie ketogenicznej gdy opisywałem przypadek rodziny słynnych Petersonów - Jordana i jego córki gdzie ta dieta w ich przypadku jest konieczna dla zdrowia. Takich przypadków znalazło by się mnóstwo. Jak i znajdziemy mnóstwo dowodów na to że taki schemat dla niektórych okazał się być porażką. Zanim zdecydujecie się na jakąkolwiek dietę znajdzie dobre źródła - ponieważ nawet przed chwilą spotkałem parę artykułów które pisały że podczas spalania KT powstają ciała ketonowe lub że kwasy tłuszczowe to ketony...

    Pozdrawiam

    1. Biochemia Harpera
    2. Re-Examining High-Fat Diets for Sports Performance: Did We Call the ‘Nail in the Coffin’ Too Soon? Louise M.


    • 0

    #2190
    Edo Ergo Sum

    Edo Ergo Sum

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPip
    • 1213 postów
  • Wiek: 31
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Malbork

    :KFD:  :thx:  :brawo:  :hug:  :ziober:

    Chcę się Was zapytać o coś. Mianowicie, czy uważacie że jest coś Waszym zdaniem nie tak w dietetyce, a mimo to dalej jest wałkowane i uznawane za "prawidłowe"? Piszę książkę w oparciu o moje doświadczenia jak i dyskusję z wieloma osobami. Przede wszystkim, chciałem dojść do źródeł różnych konfliktów jak np. w przypadku teorii insulinowej i demonizacji węglowodanów gdzie utworzyły się grupy za i przeciw - ja staram się być po środku. Macie jakieś propozycje?
    Poniżej wstępny spis treści książki - "Wszystko nie tak - w sektorze fitness* i dietetyki"

    *chciałem dołączyć materiały na temat wysiłku fizycznego ale patrząc na obfitość materiałów nt dietetyki chyba zostawię ten temat na drugą książkę(?)

    Krótki wstęp

    - Część Pierwsza - Teoria Bilansu Energetycznego(kalorie)

    *Mechanicyzm - początki błędnego myślenia
    *Krótka historia dietetyki - skąd to się wszystko wzięło?
    *BMR/PPM - czy te wyznaczniki są wiarygodne?
    *Zastosowanie fizyki w dietetyce - niektórych dziur nie da się załatać

    -Część Druga - Teoria Paleo

    *Atawizmy - pozostałości pewnych cech
    *Zmiany genetyczne - mit paleo
    *Zmiana odżywiania - początek rolnictwa
    *Zmiana trybu życia - bezruch i jego konsekwencje
    *Zmiany produktów na przestrzeni czasu - historia owoców i zboża

    -Część Trzecia - Teoria Insulinowa (węglowodanowa)

    *Mechanizmy diet niskowęglowodanowych
    *Nietolerancja na węglowodany
    *Nadmiar energii - Antioxidant Defense Mechanism
    *Dlaczego diety wysokowęglowodanowe też działają?
    *Argumenty przeciw teorii insulinowej
    *Wracając do teorii bilansu energetycznego - biochemiczne omówienie
    *Teoria oszczędnego genu
    *Teoria samolubnego mózgu

    -Część Czwarta - Adaptacja

    *Somatotypy - różnice między budową ciał
    *Czym jest zapotrzebowanie? - biochemiczna indywidualność
    *Jak odżywiają się na świecie - oazy zdrowia i długowieczności
    *Adaptacja do diety
    *Niskowęglowodanowa vs ketogeniczna - różnice biochemiczne

     

    Poza tym zapraszam na grupę o takiej samej tematyce jak ten wątek

     

    https://www.facebook...21577675135180/


    • 1

    #2191
    Arthass

    Arthass

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Zbanowany
    • PipPipPipPip
    • 944 postów
    • Płeć:Mężczyzna

    Najpowszechniejsze mity:
    1) Tłuszcz jest bardziej szkodliwy dla wątroby niż węglowodany ( cukry proste ).
    2) Od tłuszczu się tyje ( bardziej niż od węglowodanów ).
    3) Cukier brązowy jest zdrowszy od białego. To tak jakby powiedzieć, że wódka zabarwiona na brązowo łupinkami orzechów jest zdrowsza od czystej... bo zawiera 0,5% korzystnych substancji w masie porównując do czystej. W teorii, jest to prawda, w praktyce ilości homeopatyczne. W cukrze brązowych mamy ~0,5% błonnika ze względu na niepełne oczyszczenie. Takie ilości w żaden sposób nie wpływają na jego inny metabolizm.
    4) Napoje owocowe i produkty na bazie przetworzonych owoców ( np. domowe soki ) są zdrowe
    5) Tłuszcze roślinne są zdrowsze od zwierzęcych ( nie ma zasady, a często są bardziej szkodliwe, bo łatwo się psują i mają niekorzystny stosunek o6/o3 ).
    6) Im więcej błonnika spożyjemy tym lepiej.
    7) Margaryny roślinne ( roślinne tłuszcze utwardzone - trans ) są zdrowe m.in. dla układu sercowo-naczyniowego. Jest wręcz przeciwnie. Utwardzanie przeprowadzane jest w wysokiej temperaturze, pod wysokim ciśnieniem, zwykle z dodatkiem katalizatora będącego metalem ciężkim ( np. nikiel ). Po takiej obróbce następuje całkowita degradacja wrażliwych kwasów tłuszczowych wielonienasyconych. Dodatkowo, tłuszcze takie mają zwykle ogromną przewagę pro-zapalnych omega 6, sprzyjającym rozwojowi chorób o podłożu zapalnych jak miażdżyca.
    8) Produkty pełnoziarniste są zdrowsze od oczyszczonych - jest to półprawda. Z jednej strony tak, bo błonnik wpływa pozytywnie na metabolizm ( skoki insuliny ), oraz zdrowie jelit ( produkcja korzystnych substancji przez florę bakteryjną ), ale... przyswajalność związków odżywczych z produktów wysokobłonnikowych jest niska, o ile nie zastosowano jakichś metod obróbki neutralizujących właściwości wiążące i "rozluźniających" strukturę błonnikową np. fermentację, gotowanie pod ciśnieniem ( szybkowar ), długie gotowanie w niskiej temperaturze ( wolnowar ), niskie pH, moczenie, ponoć czosnek i cebula neutralizują sporo substancji antyodżywczych.
    9) Ostropest jest zdrowy dla wątroby. Być może, ale na pewno nie jest to związane z obecnością sylimaryny, która znajduje się głównie w łuskach. Łusek nie trawimy ( nawet po zmieleniu ), sylimaryna zostaje w łuskach, bo nie jest rozpuszczalna w wodzie, ani niskim pH.
    10) "Zakwaszenie organizmu". No comment.
    https://goo.gl/9cEBga
    11) Sól himalajska, celtycka, kłodawska ma lecznicze właściwości, reszta jest "trująca".
    https://goo.gl/rffXfo
    12) "Procedury detoksykacyjne / detoks". No comment. https://www.kfd.pl/b...html/?p=5013892
    https://coub.com/view/x7a04
    13) GMO jest szkodliwe, zabija.
    14) Gluten zabija.
    15) Nabiał zabija.
    16) Lektyny zabijają.
    17) Fityny i inne substancje antyodżywcze są zawsze i wyłącznie szkodliwe.
    18) Cholesterol pokarmowy powoduje choroby serca, miażdżyce, "zatykanie żył" itd.
    19) Potrzebujemy "zakwasić żołądek", by efektywnie trawić pokarmy ( na podstawie mitu, że trawimy w żołądku - tak, sporo ludzi tak nadal myśli ).
    20) Surowizna ( dieta raw food ) jest zdrowsza od gotowanego jedzenia. Wiele produktów nie poddanych obróbce ( niekoniecznie gotowaniu ) jest dla człowieka nawet toksyczne ( ziemniaki, strączkowe, poza tym ryzyko zakażeń bakteryjnych / pasożytniczych ). Ubytek witamin i minerałów na skutek obróbki termicznej - jeśli jest prowadzona prawidłowo - jest niewielki, a wzrost przyswajalności zwykle ogromny ( np. rozluźnienie ścianek komórkowych roślin ).
    21) Produkty fermentowane są dobrymi suplementami probiotycznymi. No niekoniecznie. Produkty takie mają wiele zalet, ale nie zastąpią leczenia probiotykami w razie potrzeby. Nie są to standaryzowane taksonomicznie szczepy w ustandaryzowanych ilościach CFU. Także ich właściwości probiotyczne raczej ciężkie do zweryfikowania. Kiszonki są ogólnie ok, ale traktować je jako źródło probiotyków to trochę nadużycie. W kiszonkach znajdują się różne "randomowe" szczepy, nie wszystkie stanowią część naszej natywnej flory bakteryjnej i nie potrafią jej na stałe zasiedlać. Część jest odporna na działanie kwasu żołądkowego, część nie jest odporna, część może zaszkodzić osobie mającej już problemy z dysbiozą, która potrzebuje zwykle konkretnych szczepów górnego odcinka jelit.
    22) Dieta wysokowapniowa wzmacnia kości. Nie ma żadnych solidnych na to twierdzenie. Wręcz istnieją różne dowody, na to że w krajach / obszarach, gdzie spożywa się duże ilości nabiału wszelkie choroby związane z degeneracją układu kostno-stawowego występują częściej ( co znów nie mający żadnego pojęcia o temacie przedstawiciele środowisk wegańskich wykorzystują jako "dowód", że wapń w mleka jest "toksyczny" - problem w tym, że opierają się na błędnych założeniach iż to wapń ma "wzmacniać układ kostno-stawowy" ). Związek z rozwojem tego typu chorób może mieć raczej - jeśli chodzi o aspekty dietetyczne - niska podaż magnezu, który odpowiada za zwiększenie gęstości mineralnej układu kostnego = wzmocnienie struktury. Ogromna podaż wapnia wręcz może zaburzyć przyswajalność magnezu z już i tak skąpej podaży dietetycznej ( te minerały działają na zasadzie antagonistów, choć w odpowiednim stosunku i podaży działają synergicznie... ).
    23) Lewoskrętna witamina C ( nie istnieje takie coś ) https://goo.gl/aee9Xf
    24) Dieta restrykcyjna x jest zdrowsza od y, bo wykluczamy: [ wpisz nazwy produktów ]. To nie to czego nie jemy wywiera wpływ na stan zdrowia, ale to co jemy w obrębie diety - istotnie wpływa też sam sposób przetworzenia.
    25) "Naturalne" jest zawsze zdrowsze i bezpieczniejsze. Koncept rozwinięty również na naturalne sposoby leczenia. Raz, że istnieje od groma roślin, po których spożyciu zaliczamy natychmiastowy zgon. Dwa, powszechnie stosowane leki farmaceutyczne zostały najczęściej wyizolowane z roślin. Na przykład, kwas acetylosalicylowy ( aspiryna ), była ekstrahowana z kory wierzby już za czasów faraonów. Już Hipokrates w 400r p.n.e. pisał o stosowaniu ziół ( naparów ) bogatych w salicylany w obniżaniu gorączki. Pod koniec XIX w. firma Bayer wprowadziła na rynek znaną do dzisiaj Aspirynę na bazie kwasu acetylosalicylowego. Zwolennicy teorii spiskowych oczywiście dorabiają do tego plany ludobójstwa, a firmę określają jako wymysł nazistowskich zbrodniczych naukowców - mimo, że została założona i działała na długo przed dojściem nazistów do władzy, ale to szczegół.
    ...) Posty Shotgun89

    Trochę o mitach pisałem tutaj: https://www.forum.bi...aniu-t4628.html

    Na ten moment tyle, może coś dopiszę jak sobie przypomnę, bo jest tego wiele, ale po prostu nie zwracam na to uwagi - nie robię listy wszelkich głupot z jakimi się spotykam.


    Edytowany przez Arthass, 01 wrzesień 2018 - 11:46 .

    • 1

    #2192
    Hellscream

    Hellscream

      KFD Platinum

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 12094 postów
  • Wiek: 29
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Kielce

    Od tłuszczu się tyje bardziej niż od węgli. Gdzieś czytałem badania, 3 grupy w tym jedna kontrolna, dwie grupy miały nadwyżkę kaloryczną, jedna z ww druga z t po x czasie, 90-95% nadwyżki z tłuszczu poszło w tłuszcz w ciele, natomiast z węgli znacznie mniej 60-70% o ile dobrze pamiętam. 


    • 0

    #2193
    Arthass

    Arthass

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Zbanowany
    • PipPipPipPip
    • 944 postów
    • Płeć:Mężczyzna

    Aha, kolejny powszechny mit: dodatki z grupy "E" są szkodliwe dla zdrowia. Dodatki z grupy "E" to często naturalne wyciągi z roślin np. barwniki jak kurkumina ( E100 ) czy witaminy z grupy B ( E101 - bodajże ryboflawina ). Inne "E" będące konserwantami to np. ... witamina C ( kwas askorbinowy - E300 ), bądź też jej forma buforowana ( askorbinian sodu - E301 ). Znajduje się tam też sporo związków mineralnych ( np. potasu, wapnia ) będących naturalnymi konserwantami / regulatorami pH.
    Nie wszystkie dodatki typu "E" są zdrowe, ale spora część jest wręcz korzystna.

    W kontraście do tego, produkty które chwalą się, że nie zawierają dodatków "E", zawierają zamiast tego często o wiele bardziej szkodliwe konserwanty niż najgorsze rzeczy jakie można znaleźć w grupie "E". No ale klient w naszym kraju jest bardzo łatwo manipulowany tego typu pseudo-naukowym, "pro-naturalnym" populizmem konsumenckim.


    • 0

    #2194
    Lirii

    Lirii

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 25 postów

    Od tłuszczu się tyje bardziej niż od węgli. Gdzieś czytałem badania, 3 grupy w tym jedna kontrolna, dwie grupy miały nadwyżkę kaloryczną, jedna z ww druga z t po x czasie, 90-95% nadwyżki z tłuszczu poszło w tłuszcz w ciele, natomiast z węgli znacznie mniej 60-70% o ile dobrze pamiętam. 

     

    Jeśli jest taka możliwość, to chciałabym zobaczyć te badania. 


    • 0

    #2195
    Hellscream

    Hellscream

      KFD Platinum

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 12094 postów
  • Wiek: 29
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Kielce

    Jeśli jest taka możliwość, to chciałabym zobaczyć te badania. 

     

    Grupa High Carb na pejsbuku. Przejrzyj ostatnie posty, zbyt długo szukać nie trzeba będzie, bo to było dosyć niedawno. 

    Zresztą nie ma w tym nic dziwnego, węgle powodują zwiększenie NEAT i do przekształcenia glukozy w smalec potrzeba trochę energii zużyć, w przypadku tłuszczu jest to dla organizmu o wiele łatwiejsze i nawet nie trzeba insuliny, bo jest ASP ;)


    • 0

    #2196
    Arthass

    Arthass

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Zbanowany
    • PipPipPipPip
    • 944 postów
    • Płeć:Mężczyzna

    Równie wiele badań wskazujących, że na tłuszczach, w określonych warunkach, wyraźnie lepiej zrzuca się wagę, więc... Dalej twierdzę, że utożsamianie tłuszczu pokarmowego z tkanką tłuszczową jest popularnym mitem, bo to jedynie źródło energii - nie wchodząc w detale i upraszczając sprawę - źródło energii, tak samo jak węgle.
    Wy tutaj wchodzicie w szczegółowe detale, natomiast każualowa Krystyna myśli, że tłuszcz który zje dosłownie "idzie jej od razu w biodra" w jakiś magiczny sposób, a z drugiej strony źródła węgli są dla niej często pomijane w tym ogólnym obrazie, bo bo - wierzcie lub nie - większość każualowych Krystyn nie potrafi sobie wyobrazić, że tłuszcz może powstawać z nietłuszczowych elementów.


    • 1

    #2197
    Diegoo

    Diegoo

      Zbanowany

    • Zbanowany
    • PipPipPipPipPipPip
    • 4570 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Paryż
    • Staż [mies.]: 4

    Równie wiele badań wskazujących, że na tłuszczach, w określonych warunkach, wyraźnie lepiej zrzuca się wagę, więc... Dalej twierdzę, że utożsamianie tłuszczu pokarmowego z tkanką tłuszczową jest popularnym mitem, bo to jedynie źródło energii - nie wchodząc w detale i upraszczając sprawę - źródło energii, tak samo jak węgle.
    Wy tutaj wchodzicie w szczegółowe detale, natomiast każualowa Krystyna myśli, że tłuszcz który zje dosłownie "idzie jej od razu w biodra" w jakiś magiczny sposób, a z drugiej strony źródła węgli są dla niej często pomijane w tym ogólnym obrazie, bo bo - wierzcie lub nie - większość każualowych Krystyn nie potrafi sobie wyobrazić, że tłuszcz może powstawać z nietłuszczowych elementów.

    Hellscream to mega mózg skonczyl studia wyzsze dietetyczne, wie co pisze. Xdxd
    Przeczytał jedno badanie i wie juz wszystko ... Xdxdxd.

    Wysłane z mojego DUK-L09 przy użyciu Tapatalka



    Operuje taim skrótami jak ASP, neat, lecz nie wie co oznaczają. Xdxdxd

    Wysłane z mojego DUK-L09 przy użyciu Tapatalka


    • 0

    #2198
    djfafa

    djfafa

      Na KFD prawie jak w domu ;)

    • Aktywny użytkownik
    • PipPipPipPipPip
    • 1532 postów
    • Płeć:Mężczyzna

    Hellscream to mega mózg skonczyl studia wyzsze dietetyczne, wie co pisze. Xdxd
    Przeczytał jedno badanie i wie juz wszystko ... Xdxdxd.

    Wysłane z mojego DUK-L09 przy użyciu Tapatalka



    Operuje taim skrótami jak ASP, neat, lecz nie wie co oznaczają. Xdxdxd

    Wysłane z mojego DUK-L09 przy użyciu Tapatalka

     

    Diegoo wyłapujesz warna. Jak zobaczę, że po raz któryś lecisz do jakiegoś tematu tylko po to aby sprowokować innego użytkownika, odpoczniesz trochę od forum.

     

    Przypominam temat brzmi: fakty i mity żywieniowe.


    • 0

    #2199
    Hellscream

    Hellscream

      KFD Platinum

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 12094 postów
  • Wiek: 29
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Kielce

    Równie wiele badań wskazujących, że na tłuszczach, w określonych warunkach, wyraźnie lepiej zrzuca się wagę, więc... Dalej twierdzę, że utożsamianie tłuszczu pokarmowego z tkanką tłuszczową jest popularnym mitem, bo to jedynie źródło energii - nie wchodząc w detale i upraszczając sprawę - źródło energii, tak samo jak węgle.
    Wy tutaj wchodzicie w szczegółowe detale, natomiast każualowa Krystyna myśli, że tłuszcz który zje dosłownie "idzie jej od razu w biodra" w jakiś magiczny sposób, a z drugiej strony źródła węgli są dla niej często pomijane w tym ogólnym obrazie, bo bo - wierzcie lub nie - większość każualowych Krystyn nie potrafi sobie wyobrazić, że tłuszcz może powstawać z nietłuszczowych elementów.

     

    Dokładnie.

    Bo ubytek tk tłuszczowej jest podobny na dietach LC i HC ;) Na LC łatwiej zrzucić wagę - poleci więcej mięsa i wody niż na HC. 

    Z tym, że mowa była o nadwyżce. Łatwiej się zalać nadwyżką tłuszczu niż ww. 

    Nie mieszajmy pojęć, bo w deficycie kalorycznym organizm inaczej zarządza makrosami i przy nadwyżce inaczej. 


    • 0

    #2200
    Lirii

    Lirii

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 25 postów

    A co myślicie o diecie ketogenicznej? Tak ostatnio popularnej. Mam ochotę ją spróbować, choćby na miesiąc. 

    Zastanawiam się też czy, jeśli próby się powiodą, to nie wprowadzić tego na 2 miesiące w roku, powiedzmy latem a przez resztę roku jeść więcej węgli. 


    • 0




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko