Skocz do zawartości

Zdjęcie

Efekt jojo po dużej redukcji - ponowne odchudzanie

- - - - -

  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć

#1
Redu

Redu

    Wczuwa się w forum

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 58 postów
  • Wiek: 27
    • Płeć:Mężczyzna

    Cześć, jest to mój pierwszy post na forum, jednak śledzę je już od początku swoich prac nad sylwetką.

    Bardzo wiele mi pomogło - w czerwcu 2010 roku moja waga sięgnęła 130 kilogramów, od tego momentu zacząłem pracować nad sobą. 

    Do października 2013 roku - zredukowałem 60 kilogramów tkanki tłuszczowej. Mięśni raczej nie spaliłem - bo nie miałem ich wówczas wiele. ;)

     

    W tym samym czasie wyjechałem na studia do innego miasta - przez pierwsze trzy miesiące chodziłem na siłownie i pilnowałem diety.

    Po tym czasie zaczęło się zarywane nocy i ogrom stresu - spanie po 3 / 4 godziny. Brak czasu nawet na zrobienie zakupów. 

     

    Zawaliłem - zacząłem jeść co popadnie.

     

    Wszystko się wreszcie uspokoiło - ale sylwetka na tym ucierpiała.

    Zalałem się do 90 kilogramów - czego nie jestem w stanie odżałować. 

     

    Ale nie poddam się tak łatwo - ponownie biorę się do pracy. 

     

    Dieta niska w węglowodany, wysoka w dobrej jakości proteiny oraz w mniejszej ilości tłuszcze właściwe. 

     

    Od października zaczynam specjalizacje na studiach - ponowna przeprowadzka do innego miasta.

    Moim celem jest redukcja zredukowanie do tego czasu 10 kilogramów tkanki tłuszczowej.

     

    To nie wiele - jednak mój organizm wybił się z rytmu, minął już miesiąc od ponownego wejścia na dietę - a jedyne co się zmniejszyło, to ilość wody w organizmie. 

    Jest to bardzo stopniowe wejście w niskie węgle, żeby nie zajechać metabolizmu.

     

    O ile już nie jest zajechany - ale obstawiam raczej za dużą ilość glikogenu - dlatego waga jeszcze nie rusza.

     

     

    Przez miesiąc nie mogę trenować na siłowni - mam coś naderwane przy nadgarstku, nic poważnego, ale lekarz powiedział, że przez miesiąc jeszcze nie mogę podnosić nawet lekkich ciężarów. Więc jedyne co pozostaje na ten czas to bieganie i ćwiczenia nie angażujące rąk. 

     

    Dotychczas biegałem codziennie - 30 minut rano na czczo, co wbrew wielu badaniom, w moim przypadku bardzo przyśpieszyło redukcje, po południu interwały i wieczorem 40 minut aerobów. 

     

    Jak to wyglądało w praktyce - aeroby w tempie 8 kilometrów na godzinie (w odniesieniu do mojego HRMax),

    natomiast interwały - 2 minuty w tempie 8 km na godzinę i 1 minuta w tempie 12 km na godzinę - tak do 20 / maksymalnie 30 minut. 

    Jednak w tym były też treningi siłowe - teraz przez jakiś czas ich nie będzie - dlatego chciałbym zwiększyć intensywność biegania.

     

    Nie wiem, czy zwiększyć ilość sesji interwałowych - na przykład do 2 albo 3 dziennie, co już jest dość dużo. 

    Czy zwiększyć ilość aerobów - ale tu bardziej obciążamy stawy, rośnie kortyzol, który rozwala metabolizm i tracimy trochę czasu, który mógłbym wykorzystać na inne ćwiczenia. Moja wiedza jest bardziej praktyczna i opiera się przede wszystkim na własnym doświadczeniu. Dlatego zwracam się z prośbą o pomoc, przy spaleniu tych 10 kilogramów do końca wakacji - czyli do końca września.

     

    Przy spalaniu 1 kilograma na dwa tygodnie, jest to możliwe do zrobienia w tym określonym czasie. 

     

    Co będzie bardziej skuteczne - czy dłuższe aeroby (bieganie), czy większa ilość sesji.

    Czy (tak jak ja myślę) interwały - jeżeli one, to jaka będzie optymalna ilość sesji dziennie i czy schemat, który podałem wcześniej jest w porządku, czy może wymaga zmian.

     

    Będę bardzo wdzięczny za pomoc. 

     


    • 0

    Doradca KFD

    Doradca KFD
    • KFD pro

    Siemka, sprawdź ofertę specjalną:




    Poniżej kilka linków do tematów podobnych do Twojego:

    #2
    Redu

    Redu

      Wczuwa się w forum

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 58 postów
  • Wiek: 27
    • Płeć:Mężczyzna

    Jest taka ekipa jak Warszawski Koks - od jednego z chłopaków dostałem w odpowiedzi na maila radę, żeby nie zwracać większej uwagi na sam schemat biegania, tylko na spalone podczas nich kalorie.

    Optymalnie 1000 kalorii z samego biegania w ciągu dnia - do czasu kiedy waga ruszy (zmniejszy się na tyle glikogen), a potem będzie można trochę wyluzować. Jako, że 1 kilogram tkanki tłuszczowej - to mniej więcej 7400 kcal - przy spalaniu 1000 kcal w ciągu dnia z samego biegania - glikogen bardzo szybko się wypali i organizm przejdzie do pobierania energii z tkanki tłuszczowej. Co o tym myślicie ?


    • 0

    #3
    Angry3

    Angry3

      Spamer

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
    • 55606 postów
  • Wiek: 25
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Lublin/Warszawa

    Ilość kalori spalonych NIE ma żadnego wpływu na spalanie tłuszczu.

     

    Bierz interwały bo są o wiele skuteczniejsze i bezpieczniejsze.


    • 0

    #4
    Redu

    Redu

      Wczuwa się w forum

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 58 postów
  • Wiek: 27
    • Płeć:Mężczyzna

    Hm, byłem przekonany, że podstawą redukcji jest ujemny bilans względem codziennego zapotrzebowania. 

    Szczerze - zdecydowanie wolę interwały pod każdym względem. Nie mam tylko 100 % pewności, czy schemat, który wrzuciłem jest w porządku, czy trzeba go zmienić.

     

    2 minuty - 8 km na godzinę 

    1 minuta - 12 km na godzinę 

     

    powtarzam do 20 / 25 / 30 minut 


    • 0

    #5
    Angry3

    Angry3

      Spamer

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
    • 55606 postów
  • Wiek: 25
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Lublin/Warszawa

    Daj krótsze a częstrze tj 20s maks i minuta trucht, manipuluj truchtem w zależności od kondycji.

     

    Ilość dostarczanym kalori ma znaczenia, ale ilość spalonych kalori podczas sesji nijak ma się do spalnia tłuszczu.

     

    Jest to powiązane głownie z odpowiedzią hormonalną, leptyna, grelina, trójodotyronina, tyroksyna, kortyzol, tłuszcz spalamy do 48h po skończeniu wysiłku.


    • 1

    #6
    Redu

    Redu

      Wczuwa się w forum

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 58 postów
  • Wiek: 27
    • Płeć:Mężczyzna

    Dzięki za tak szybką odpowiedź. 

     

    20 sek - 12 km / h 

    60 sek - 8 km / h    

     

     

     

    myślę, że tak powinienem dać radę do 20 - 25 minut 


    • 0

    #7
    Angry3

    Angry3

      Spamer

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
    • 55606 postów
  • Wiek: 25
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Lublin/Warszawa

    20 minut Ci wystarczy


    • 1

    #8
    Redu

    Redu

      Wczuwa się w forum

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 58 postów
  • Wiek: 27
    • Płeć:Mężczyzna

    Słuchaj, zrobiłem teraz próbną sesję - dociągnąłem do 25 minut, zanim jeszcze odpisałeś. Ale już ostatkiem sił.

    20 minut - tak jak piszesz - myślę, że będzie w sam raz.

     

    Tylko - chciałbym sprint zwiększyć do 30 sekund i 14 km / h

     

    Dlatego, że przy 20 sekundach - rozpędzam się i już muszę zwalniać,

    a przy 30 mam te 20 sekund stałego sprintu.

     

     

     

     

    Czyli

     

    60 sekund - 8 km / h 

     

     

    30 sekund - 14 km / h

     

     

     

     

    Czyli trochę większa intensywność - przed chwilą się przebiegłem i tak byłoby dla mnie idealnie


    • 0

    #9
    Angry3

    Angry3

      Spamer

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
    • 55606 postów
  • Wiek: 25
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Lublin/Warszawa

    Ok


    • 1

    #10
    Redu

    Redu

      Wczuwa się w forum

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 58 postów
  • Wiek: 27
    • Płeć:Mężczyzna

    Super, dzięki 



    Dam znać po tygodniu.

    Na marginesie, czy można na forum edytować swoje posty ? 

    Czasem coś mi się przypomina, żeby dodać.


    • 0

    #11
    Angry3

    Angry3

      Spamer

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
    • 55606 postów
  • Wiek: 25
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Lublin/Warszawa

    Możesz, tylko będziesz mógl po osiągnięciu chyba 30 postów.


    • 0

    #12
    Redu

    Redu

      Wczuwa się w forum

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 58 postów
  • Wiek: 27
    • Płeć:Mężczyzna

    Hm, zanim napisałem temat - biegałem i trzymałem dietę od ponad miesiąca, więc nie powinienem mieć duży wody i glikogenu. 

    Po trzech dniach, podczas każdego jedna sesja interwałów - waga zmniejszyła się prawie o trzy kilogramy. Oczywiście ważyłem się na czczo. 

    Słyszałem, że interwały są zabójcą tłuszczu - ale patrząc na wagę, jakoś nie bardzo chce mi się wierzyć, żeby po 3 sesjach / 3 dniach - organizm spalił prawie 3 kilogramy tkanki tłuszczowej. 

    Sprawdziłem na dwóch wagach - wynik taki sam.

     

    Coś mało prawdopodobne - ale nie powinienem mieć w sobie 3 kilogramów wody / glikogenu - po miesiącu codziennego wysiłku. 


    • 0

    #13
    Angry3

    Angry3

      Spamer

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
    • 55606 postów
  • Wiek: 25
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Lublin/Warszawa

    To nie był żaden tłuszcz, dochodzi błędny pomiar wagi.

     

    Tempo spalania tłuszczu maksymalnie wynosi  70kcal na każdy kilogram masy tłuszczowej/dziennie.


    • 0

    #14
    Redu

    Redu

      Wczuwa się w forum

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 58 postów
  • Wiek: 27
    • Płeć:Mężczyzna

    Możliwe, żeby interwały tak szybko spalały tłuszcz ? Jakoś nie chce mi się w to wierzyć. Ale jeżeli tak - to straciłem 3 lata czasu - czytaj - znacznie szybciej spaliłbym te 60 kilogramów sadła. 


    • 0

    #15
    Angry3

    Angry3

      Spamer

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
    • 55606 postów
  • Wiek: 25
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Lublin/Warszawa

    Zdecydowanie, jest kilka głownych powodów takich jak czynnik zwany REE, zmniejszenie wydzielania kortyzolu, wzros testosteronu i GH i kilka innych.


    • 1

    #16
    Redu

    Redu

      Wczuwa się w forum

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 58 postów
  • Wiek: 27
    • Płeć:Mężczyzna

    Hm, możliwe w takim razie, że mięśnie były napuchnięte i stąd taki wynik na wadzę. 


    • 0

    #17
    Angry3

    Angry3

      Spamer

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
    • 55606 postów
  • Wiek: 25
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Lublin/Warszawa

    Nadal masz wodę i glikogen


    • 0

    #18
    Redu

    Redu

      Wczuwa się w forum

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 58 postów
  • Wiek: 27
    • Płeć:Mężczyzna

    Angry - czytałem jeszcze inne Twoje posty na forum. 

    Jak na tak młody wiek - masz ogromną wiedzę, szacun. 

     

    Mam nadzieje, że te interwały rzeczywiście trochę przyśpieszą proces redukcji i do końca września uda mi się zejść do tych 80 kilogramów. 

     

    Aktualnie waga pokazuje 86.8 kg. 

     

    Powinno się chyba udać. Gorsza sprawa, że mniej więcej po 7 - 8 dniach zaczyna mnie ciągnąć do słodkiego. 

    Jestem 100 % endomorfikiem. 

     

    Wiem, że jest coś takiego jak reefeed day - jeden dzień na jakiś określony czas, w którym możesz zjeść jakiegoś loda czy paczkę ciastek. 

    Ponoć nakręca to metabolizm. Może byłoby to dobrym rozwiązaniem ?


    • 0

    #19
    Angry3

    Angry3

      Spamer

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
    • 55606 postów
  • Wiek: 25
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Lublin/Warszawa

    Dzięki za miłe slowa ale bez przesady.

     

    Rób interwał po ostatnim posiłku zaw ww.

     

    Tak, dobry pomysł ale stosuj raz na dwa tygodnie maksymalnie lub w czasie zauważalnego zwolnienia metabolizmu.

     

    Stosujesz suplementację jakąś ?


    • 0

    #20
    Redu

    Redu

      Wczuwa się w forum

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 58 postów
  • Wiek: 27
    • Płeć:Mężczyzna

    Nie - przynajmniej jeszcze nie teraz.

     

    Zacząłem w 2010 roku redukcje - i w sumie jedynym celem było po prostu schudnąć. 

    Przez pierwszy rok redukcji nie chodziłem nawet na siłownie - tylko trzymałem dietę i biegałem. 

     

    A raczej przez ten pierwszy rok siedziałem na sieci, czytałem fora i starałem się zebrać wszystkie te informacje w całość, żeby wiedzieć jak to mniej wszystko przeprowadzić. 

     

    Drugi rok - dalej celem było tylko schudnięcie. To powoli zacząłem chodzić na siłownie ale z dużymi przerwami - studia i brak czasu, żeby nawet normalnie się przespać. 

     

    Treningi siłowe na dobrą sprawę zaczynam dopiero teraz.

     

    Wcześniej myślałem, że dla mnie już będzie super jak schudnę - ale po tym stajesz przed lustrem i widzisz, że ok - jesteś w miarę szczupły, ale ta sylwetka dalej wygląda bardzo przeciętnie.

    Żeby nie napisać, że tragicznie - ręce suche jak patyki, nie proporcjonalne do klatki i nóg. Teraz póki mam rozwalony ten nadgarstek - chce zredukować do tych 80 kilogramów - bo sadło mam jeszcze solidne. 

     

    Jak wyglądam teraz - wszystko wysuszone, tylko na brzuchu wielkie sadło i żadnych mięśni. 

    Chce ten brzuch trochę jeszcze odtłuszczyć i potem brać się powoli za budowanie mięśni.  


    • 0




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko