Skocz do zawartości

Zdjęcie

Dziennik Grubego, dowód na to, że można ciężko ćwiczyć i niewiele jeść a być grubym

- - - - -

  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć

#1
seb.ski.9

seb.ski.9

    Się rozkreca

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 213 postów
  • Wiek: 34
    Siemka tworzylem już kiedyś jakieś dzienniki i posty odnośnie mojego problemu ze schludnie iem i zdrowiem na tym forum, ale z racji tego, że minęło już chyba 2 lata i nic się nie zmienia chciałbym jescze raz zacząć dokumentowac mój problem ze schudnieciem.

    Mam 34 lata od dziecka jestem otyły. W sumie nie pamiętam czy kiedykolwiek prócz jednego epizodu byłem w miarę chudy. W wieku około 29 lat moja waga sięgnęła 200kg. Musiałem coś z tym zrobić, bo wiedziałem że mogę nie dożyć 40 lat a żyć to w sumie chciałem. Tak więc zacząłem "brać się za siebie".

    Zacząłem uprawiać nordic walking mniej jeść i jakoś to szło. Zrzuciłem około około 40kg w 6 miesięcy . W pewnym momencie musiałem się przeprowadzić do innego miasta i moje odchudzanie zeszło na dalszy plan. Gdy po dwóch latach moje życie trochę się uspokoił zacząłem znowu dopełniac dzieła. W 2015 ważyłelm około 160kg. Z racji tego że moja nadwaga była naprawdę spora moim jedynym ruchem były spacery i wchodzenie po schodach, dieta około 2500kcal. Waga spadała średnim tempie jak na taką podaż kaloryczna ale leciała

    Gdy doszedłem do 128 kg wdrożyłem w swój plan trening siłowy i kardio na siłowni. Od wtedy waga zaczala bardzo powoli iść w dół i po kilku miesiącach zatrzymała się na 120kg. Stagnacja trwała ponad ponad dwa miesiące, więc wiedziałem że nie może być to chwilowy zastój czy rekompozycja ciala.

    Oczywiście zajrzałem w internet i wojek Google polecił mi abym wszedł na swoje zero kaloryczne. Obliczylem, że moje zero kaloryczne to około 3800kcal, ale zachowawczo wszedłem na 3200kcal. W pierwszym miesiącu przytelem 10kg. Tak się przerazillem, że od razu zacząłem szukać diet które mogą pomóc. Wybór padł na ketogeniczna. Niestety nie dawała żadnych efektów mimo, że zjadleem około 2600kcal. Na początku zeszło że mnie trochę wody a później waga i tak stała w miejscu.

    Od tamtego momentu próbowałem już chyba wszystkiego low carb, low fat, high protein dieta składająca się z samych zup i chuj wie co tam jeszcze. Niestety waga nie spadała w dół a nawet rosła mimo że teoretycznie nie przekraczale zapotrzebowania kalorycznego.

    Robiłem trochę badań krwi a dokładnie: krzywa cukrowa, hormony tarczycy tsh t3 t4, atpo, przeswiwtlenie tarczycy, testosteron estradiol, enzymy wątrobie, cholesterol trojglicerydy, enzymy trzustkowe. I wszystko w sumie było w normie prócz nieznacznie podwyższonego cukru. Norma była 100 a ja miałem 105 no i testosteron był na dość niskim poziomie ale cały czas w normie.

    Gdy mówiłem o swoim problemie ludziom to w większości twierdzili, że sciemniam. "no bo jak to, grubych w Oświęcimiu nie bylo pewnie sam nie wiesz ile jesz". Prawda jest taka, że doskonale wiem ile jem, zapisuje to w my fitness pal. W sumie nawet bym nie musiał bo kaloryke wszystkich produkow jakie spożywam znam na pamięć.

    Pisze do różnych ludzi którzy zajmują się sfera diety fitness i całego tego światka. Niestety większość mi nie wierzy. Dlatego założyłem ten temat żeby dokumentowac swoją walkę z otyłością. Robiłem coś podobnego na instagramie, ale tam jest za mały odbiór.

    Na te chwile ważę 124kg spożywam około 1700kcal, ale czasami zjadam nawet i 1500kcal . Ćwiczę siłowo średnio 3 razy w tygodniu, uprawiam jogę 2 razy w tygodniu w klubie pod okiem kwalifikowanego nauczyciela i od niedawna zacząłem biegać. Pochwalę się że rok temu potrafiłem przebiec 13km. Patrząc na moją wagę to chyba niezły wynik.

    Niektórzy mogą napisać, że za mało jem. No ale te kaloryke narzucielm sobie teraz bo większą też nie dawała efektów. Zreszta jeśli patrząc na prawą fizyki i termodynamiki waga powinna lecieć. Bo przeciez nie jestem peprpetum mobile.



    Tak obecnie wyglądam a wieczorem wrzucę zdjęcia jak wygladalem na początku swojej drogi.

    Codziennie będę się starał zapisać to co jadłem i jaki trening zrobiłem. Co jakiś czas będę wrzucał swoje zdjęcia, podawał wagę i wymiary.

    Moja waga na ten moment to około 124kg raz jest trochę więcej raz mniej. Mój wzrost to 186cm.
    Szerokość w pasie 118cm
    Szrokosc klatki piersiowej 130cm
    Biceps 42cm

    Pozdrawiam. Dodany obrazekDodany obrazekDodany obrazek

    Wysłane z mojego LEX820 przy użyciu Tapatalka


    • 0

    Doradca KFD

    Doradca KFD
    • KFD pro

    Siemka, sprawdź ofertę specjalną:




    Poniżej kilka linków do tematów podobnych do Twojego:

    #2
    ~Grzegorz

    ~Grzegorz

      blood & guts

    • Mod Ogólny
    • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
    • 56867 postów
  • Wiek: 33
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Prawie 3 miasto / Warszawa
    • Staż [mies.]: 120

    Powodzenia.


    • 0

    #3
    seb.ski.9

    seb.ski.9

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 213 postów
  • Wiek: 34
    Tak jak obiecałem wrzucam moje zdjęcie jak wygladalem w swojej największej postaci. 05eedf7075109.jpg Duża część mnie znikła, niestety zejście poniżej 120kg jest dla mnie trudniejsze niż zrzucenie tego co do tej pory zrzuciłem. Mój trening dzisiaj to bieganie. fb69a90b534e2.jpgPrzebiegiem prawie 7,5km. Fakt tempo nie powala, ale patrząc na moją wagę, trase po wzniesieniach i to, że to był mój drugi bieg od ponad roku, to nie było tak źle. Jeśli chodzi o posiłki to zjadłem dzisiaj 1700kcal. Jeśli algorytm runtastica dobrze wylicza spalone kalorie to wychodzi na to, że tym jednym biegiem spaliłem 70% tego co zjadłem a gdzie jescze drapanie się po dupie, noszenie dziecka na rękach i inne czynności które człowiek musi wykonywać w ciągu dnia? e9e3c111f6f90.pngNie wiem. Jutro mam trening siłowy. Ćwiczę jedynym zestawem już kupę czasu. Zmienił bym na coś innego, ale z racji tego, że z moją mobilnościa jest bardzo kiepsko a do tego mam entezopatie ścięgien przyczepow uda to dużo ćwiczeń odpada i nie wiem w sumie jak się za to zabrac. Idę spać jutro pewnie z łóżka nie wstanę.

    Edytowany przez seb.ski.9, 08 kwiecień 2018 - 21:33 .

    • 0

    #4
    MarleyMarl

    MarleyMarl

      Wczuwa się w forum

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 141 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:W-wa

    Szacun, że walczysz i się nie poddajesz. Teoretycznie, jeżeli chodzi o podaż kalorii, to gdzieś czytałem (spróbuję później wrzucić źródło), że dlatego naturalom jest ciężko dociąć się tak, jak zawodowym kulturystom, bo jadąc długo na deficycie kalorycznym zalewa Cię kortyzol, Twoje ciało stresuje się, że ciągle nie możesz ogarnąć odpowiedniej ilości pożywienia. No a kortyzol sprzyja otłuszczaniu się, a nawet więcej - otłuszczaniu w konkretnych miejscach - bawoli kark, twarz a'la księżyc w pełni. Także ja bym podbił żarcie do 2800-3000 kcal przy zachowaniu normalnych makrosów i zobaczył czy wtedy waga ruszy. Wywaliłbym też bieganie i dał rower...no ale to tylko moja opinia.


    • 0

    #5
    seb.ski.9

    seb.ski.9

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 213 postów
  • Wiek: 34

    Szacun, że walczysz i się nie poddajesz. Teoretycznie, jeżeli chodzi o podaż kalorii, to gdzieś czytałem (spróbuję później wrzucić źródło), że dlatego naturalom jest ciężko dociąć się tak, jak zawodowym kulturystom, bo jadąc długo na deficycie kalorycznym zalewa Cię kortyzol, Twoje ciało stresuje się, że ciągle nie możesz ogarnąć odpowiedniej ilości pożywienia. No a kortyzol sprzyja otłuszczaniu się, a nawet więcej - otłuszczaniu w konkretnych miejscach - bawoli kark, twarz a'la księżyc w pełni. Także ja bym podbił żarcie do 2800-3000 kcal przy zachowaniu normalnych makrosów i zobaczył czy wtedy waga ruszy. Wywaliłbym też bieganie i dał rower...no ale to tylko moja opinia.

    Ale ja schodze z 3000kcal, pisałem o tym na początku. Zreszta moja dieta od dwóch lat to max 3200kcal może z kilka razy zdarzyło mi się zaszaleć i zjeść ponad 4k. . Musiałbym tutaj cały alaborat napisać, żeby opisać moja dietę przez ostatnie lata, czego próbowałem jakich metod i jak było z efektami. Najczęściej bywa tak, że gdy waga się zatrzymuje to wchodzę na coś na kształt zera kaloryczngo, ale wtedy zajebiscie szybko mnie zalewa czyli bardzo szybki tyje np 8kg w 3 tygodnie następnie znowu szukam jakiejś diety sposobów kombinacji żeby to zrzucić. Ale najczęściej kończy się na tym że zejdzie parę kilo a później waga się zatrzymuje.

    Nie pisałem wcześniej, ale badalem kortyzol rok temu, oczywiście był w normie mam gdzieś chyba jescze te badania to później napiszę ile wynosił. Stawiam jescze na insulinooporność, tego akurat nie badalem, ale patrząc na moje zawirowania z cukrem na czczo to może coś być na rzeczy. Chociaż na insulinoopornosc działa podobno dieta ketogeniczna, ale na niej też miałem marne efekty.

    Wysłane z mojego LEX820 przy użyciu Tapatalka


    • 0

    #6
    seb.ski.9

    seb.ski.9

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 213 postów
  • Wiek: 34
    09.04.2018 Dzisiaj robiłem trening siłowy. Jak na to, że zjadam skrajną ilość kalorii to siła nie leci mocno w dół. Zastanawiam się jak mój organizm działa, czemu tak ciężko jest mi schudnąć? . Czy jest to obrona organizmu przed zaglodzeniem czy może to, że przez całe życie byłem gruby i mój organizm już się przystosowal do mojej otyłości? Jakby nie było jest to mocno irytujące i demotywujace. Na pewno na takiej kaloryce na jakiej jestem długo nie wytrzymam jeśli nie będzie efektów, maksymalnie dwa miesiące, ale sądzę że po miesiącu juz będzie kiepsko. Marwty ciąg na lekkim podwyższeniu: 52kgx5, 72kgx5, 92kgx5, 110kgx5, 130kgx5, 153x3 Wyciskanie na płasko: 42kgx5, 52kgx5, 62kgx5, 72kgx5, 82kgx5, 94kgx2 Dipsy na poręczach 6x5 Podciagnie na drążku za pomocą gumy 10x5 Zginanie przedramion hantalami w oparciu o kolano 8x3 15kg Pompki 7 10x5 Jeśli chodzi o kardio to dzisiaj było bez biegania, jedynie pięcio kilometrowy spacer z córką. 619ad326e7298.png Dieta tak jak widać na załączonym obrazku.cc2e075c445fa.png Nie lubię robić sobie jedzenia kiedy nie mam pola do popisu. Staram się robic szybkie nie zajmujące dużo czasu potrawy. Omlety, wafle ryżowe, dużo twarogu, drobiu to jest to co jem. Moim plusem jak i zajebistym minusem jest to, że potrafię zjeść wszystko np wyjadac łyżeczką chudy twaróg z opakowania i przegryzac na zmianę waflem ryżowym i ogórkiem. Nie mam też problemu ze słodyczami. Nie to, że ich nie lubię, bo chyba jest mało osób na świecie które nie lubią słodyczy, ale nie mam parcia. Dla mnie najważniejsze jest żeby nie byc głodnym a ztym przez całe życie miałem problem. https://youtu.be/jS6LFx8ZnoM https://youtu.be/I0J9R-Buseo

    Edytowany przez seb.ski.9, 09 kwiecień 2018 - 20:14 .

    • 0

    #7
    Soquł

    Soquł

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 693 postów
  • Wiek: 14
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Odludzie
    • Staż [mies.]: X
    Powodzenia ! %) nie, żebym się czepiał, ale 1500 kcal na 100 kg ?

    Edytowany przez Soquł, 09 kwiecień 2018 - 19:56 .

    • 0

    #8
    MarleyMarl

    MarleyMarl

      Wczuwa się w forum

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 141 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:W-wa

    Jestem zdziwiony o ile różne mamy metabolizmy, bo ja przy wadze 77kg i wzroście 180cm mam około 2800kcal na utrzymanie. Nie robię żadnego kardio (poza ergometrem na rozgrzewkę), robię tylko trening siłowy, przez cały zeszły rok nie wyszedłem poza zakres powtórzeń 2-5. Dlatego strzelałem, że może zablokowałeś się, bo robisz redukcję tak długo, że organizm się zbuntował. Jakbym miał strzelać coś innego, to może zrujnowana flora bakteryjna w układzie trawiennym. Możesz spróbować dodać do diety pokarmy bogate w błonnik, np. fasolę, awokado albo otręby.


    • 0

    #9
    seb.ski.9

    seb.ski.9

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 213 postów
  • Wiek: 34

    Jestem zdziwiony o ile różne mamy metabolizmy, bo ja przy wadze 77kg i wzroście 180cm mam około 2800kcal na utrzymanie. Nie robię żadnego kardio (poza ergometrem na rozgrzewkę), robię tylko trening siłowy, przez cały zeszły rok nie wyszedłem poza zakres powtórzeń 2-5. Dlatego strzelałem, że może zablokowałeś się, bo robisz redukcję tak długo, że organizm się zbuntował. Jakbym miał strzelać coś innego, to może zrujnowana flora bakteryjna w układzie trawiennym. Możesz spróbować dodać do diety pokarmy bogate w błonnik, np. fasolę, awokado albo otręby.

    Co raz więcej ludzi twierdzi, że jakoś jedzenia nie ma znaczenia na wagę . Gdyby miało nasz gatunek by nie przetrwał. Np eskimosi wpierdzielaja sam tłuszcz i mięso, raz do roku zbierają jakieś jagody i na otyłość wiele ludzi tam nie cierpi. Buzię okrągłe maja, ale to już cecha rasy. Mam znajomego który też jest mocno gruby . Koleś ma o tyle problem, że nie je nic normalnego, wpierdzielaa same słodycze. Wymyślił sobie, że będzie jadł same słodycze, ale nie będzie przekraczał swojego zapotrzebowania kalorycznego. Ustalił sobie 2000kcal i wszystko zjadal na kolacje. Bez żadnego ruchu schudl 30kg w ciągu czterech miesięcy. Druga sprawa, że moja dieta zawiera błonnik, jem dużo pomidorów, fasolki szparagowj grochu marchwi, wafle które też trochę tego błonnika zawierają. Zreszta moja dieta wygląda tylko teraz tak restrykcyjne. Gdy byłem na 3k kalorii błonnika było dużo więcej, więc raczej to nie w tym problem.

    Wysłane z mojego LEX820 przy użyciu Tapatalka


    • 0

    #10
    IMADŁO

    IMADŁO

      .

    • Mod Ogólny
    • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
    • 28752 postów
    • Płeć:Mężczyzna

    Powodzenia.


    • 0

    #11
    seb.ski.9

    seb.ski.9

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 213 postów
  • Wiek: 34
    10.04.2015 Jedną z niewielu rzeczy jaka mi się podoba w moim mieście, to malutki las w okolicach cmentarza. Ma od groma ścieżek i super się tam biega, szczególnie kiedy pojawią się liście na drzewach. Kilka lat temu zacząłem w nim uprawiać swoją pierwszą aktywnośc fizyczna od lat - nordic walking. Dzisiaj właśnie poszedłem tam biegac, fajnie się bieglo, ale słońce trochę dokuczalo, bo drzewa jeszcze łyse. Przebiegiem cztery kilometry w tempie 8km/h. Nie bylo lekko, ale też bez tragedii. Teraz zrobię sobie dwa dni przerwy od kardio, bo czuję już zmęczenie. Później poszedłem na pieciokilometrowy spacer a wieczorem na jogę . Miało nie być spaceru, ale pogoda była tak ładna, że poszedłem z żoną i dzieckiem do parku. 604f0c14277fe.pngec36de22e5581.png Waga dzisiaj wynosiła dokładnie 124kg . Tak szczerze, to mógłbym tyle ważyć, nie jest to dla mnie uciążliwa waga w sumie jestem najszczuplejszy w swoim życiu . Lecz jest jeden problem, ta waga byłaby dobra gdybym zjadal tyle ile wynosi moje zapotrzebowanie, czyli około 3800kcal. Niestety gdy zacznę tyle jeść waga poszybuje do 140kg. 7aaabaeccaacc.png Wysłane z mojego LEX820 przy użyciu Tapatalka

    Edytowany przez seb.ski.9, 11 kwiecień 2018 - 06:57 .

    • 0

    #12
    seb.ski.9

    seb.ski.9

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 213 postów
  • Wiek: 34
    11.04.2018 Dzisiaj rano wróciłem z nocki, zjadłem śniadanie i poszedłem spać. Po przebudzeniu moja waga wynosiła 124,2kg. Jeśli chodzi o trening to robiłem tylko siłowke i chyba coś sobie naciagnelem w szyji. Trening: 1. Przysiady bułgarskie z hantalmi 20kg 5x5 2.OHP 30kgx5, 37kgx5, 45kgx5 52kgx5, 60kgx5, 65kgx1 3.wioslo nachwytem 40kgx5, 50kgx5, 60kgx5, 70kgx5, 80khx5 4. Wyciskanie na płasko wąsko 75kg 3x8 5. Uginaniprzedramion z oparciem o kolano 16kg 3x8 Wymiary: Klatka piersiowa 130cm Pas 119cm Dieta jak i zdjęcia w załącznikach. fddb2142728fad8f9f1874fb2d0bb5c1.jpgee81351284896b1cb9de8a590ac026fe.jpg9b91c17190b056747b05c149e94fb751.jpgee705552ae4c8fef24c28c0d1a0edb29.jpg

    Edytowany przez seb.ski.9, 12 kwiecień 2018 - 08:12 .

    • 0

    #13
    seb.ski.9

    seb.ski.9

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 213 postów
  • Wiek: 34
    12.04.2018

    Dzisiaj trochę cierpię. Wczoraj podczas robienia OHP coś sobie naciagnalem w szyji i teraz nie mogę obrócić głowy w prawo. Od pewnego czasu zastanawiam się czy w ogóle jest sens ćwiczyć silowo, skoro tak kiepsko u mnie ze sprawnoscia. Jestem cały pospinany, każde złożone ćwiczenie sprawia mi trudność. Najgorzej jest z przysiadem i martwym ciągiem. Od niecałych trzech miesięcy chodzę na jogę, ale wydaje mi się że będę potrzebował minimum 3 lata żeby się jako tako naprostowac . Jak mówi moja joginka "po dziesięciu latach systematycznego chodzenia na jogę powinno być już dobrze"

    Dzisiaj zrobiłem szesciokilometrowy spacer i półtora godzinne zajęcia z jogi. Waga po przebudzeniu wynosiła dokładnie 124,3kg. Cały czas bez mian, w tamtym tygodniu wynosiła 122,5kg ale wydaje mi się że wtedy musiałem być odwodniony. .

    Myślę że, wytrzymam jeszcze maksymalnie dwa tygodnie i jeśli waga nadal będzie stała w miejscu to chyba wskocze na swoje teoretyczne zero kaloryczne. Jestem w 80% przekonany, że jeśli na nie wejdę to przytyje minimum 10kg. I tutaj chce zauważyć jedna ciekawa rzecz. Zapotrzebowanie mężczyzny o wzroście 186cm i wadze 124kg, cwiczacego 6 dni w tygodniu to minimum 3800kcal . I jeśli na tym zapotrzebowaniu kalorycznym przytyje 10kg to wraz z tymi kilogramami powinno wzrosnąć moje zapotrzebowanie. Jeśli teoretycznie na każdy kilogram ciała powinno przypadac 35kcal, to wazac 134kg moje zapotrzebowanie powinno wzrosnąć do 4150kcal. I tak właśnie te kalorie mógłbym dodawać bez końca a nigdy nie wejść na swoje zero kolaryczne, bo za każdym razem przybywało by mi trochę kilogramów.

    Jutro zrobię lekki trening siłowy i spacer , szyja mnie tak boli, że nie będę przesadzal.

    Dieta dzisiaj to około 1600kcal kNie mam screena z runtasica, bo zapomniałem go włączyć, ale moja trasa spacerowa ma około 6km więc tyle dzisiaj przeszedłem. PozdrawiamDodany obrazek

    Wysłane z mojego LEX820 przy użyciu Tapatalka


    • 0

    #14
    seb.ski.9

    seb.ski.9

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 213 postów
  • Wiek: 34
    13.04.2018 Moja waga o poranku wynosiła dzisiaj 124,5kg. Zrobiłem pięcio kilometrowy spacer a wieczorem trening siłowy. Szyja dzisiaj trochę mniej mnie boli więc chyba zaczyna się goić. Jeśli chodzi o dietę to nadal jest glodowa i nie daje żadnych efektów. Dzisiaj zaszlaje i wypije sobie browara. Lecz spokojna głowa, 2000kcal nie przekrocze😆 Trening siłowy: Mc 52kgx5, 72kgx5, 92kgx5, 112kgx5, 132kg 5x2 Wyciskanie płasko 42kgx5, 52kgx5, 62kgx5, 72kgx5 82kgx5, 92kgx3 Dipsy 5x5 Podciagnie na drążku za pomocą gumy 10x5 Spacer 5,6km 1c1b0a691e60c604d31af6de088f37c2.jpg Dieta około 1700kcal 78cf48e2e56ecd0912b61dd851dd60b8.jpg Wysłane z mojego LEX820 przy użyciu Tapatalka

    Edytowany przez seb.ski.9, 13 kwiecień 2018 - 18:38 .

    • 0

    #15
    adolewskii

    adolewskii

      KFD Premium

    • KFD pro
    • Pip
    • 3 postów
    Wow, szacun i powodzenia! Mało kto jest w stanie tak się wziąć za siebie.
    A takie pytanie, próbowałeś jakiegoś spalacza? Osobiście znam parę osób, które polecają np Thermo Speeda
    • 0

    #16
    seb.ski.9

    seb.ski.9

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 213 postów
  • Wiek: 34

    Wow, szacun i powodzenia! Mało kto jest w stanie tak się wziąć za siebie.
    A takie pytanie, próbowałeś jakiegoś spalacza? Osobiście znam parę osób, które polecają np Thermo Speeda

    Dzięki za komentarz. Niestety ja jestem sceptykiem jeśli chodzi o suplementy i resztę tego typu rzeczy. Jedynie co zażywam to witaminy d3, magnez cynk i czasami melatonine. Moim zdaniem suplementy maja działanie takie jak placebo nic poza tym. No ale to tylko moje zdanie. Pozdrawiam.

    Wysłane z mojego LEX820 przy użyciu Tapatalka


    • 0

    #17
    adolewskii

    adolewskii

      KFD Premium

    • KFD pro
    • Pip
    • 3 postów

    Dzięki za komentarz. Niestety ja jestem sceptykiem jeśli chodzi o suplementy i resztę tego typu rzeczy. Jedynie co zażywam to witaminy d3, magnez cynk i czasami melatonine. Moim zdaniem suplementy maja działanie takie jak placebo nic poza tym. No ale to tylko moje zdanie. Pozdrawiam.

    Wysłane z mojego LEX820 przy użyciu Tapatalka

    Przyznam że racjonalne myślenie, jedynie co mogę dodać, to że czytałem niedawno artykuł o tym, że wapń niejako pomaga pozbyć się tkanki tłuszczowej.

    Trzymam kciuki i życzę progresu!
    • 0

    #18
    kokosxpxp1

    kokosxpxp1

      Pokemon w trakcie ewolucji

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 2257 postów
  • Wiek: 21
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 24+

    Przyznam że racjonalne myślenie, jedynie co mogę dodać, to że czytałem niedawno artykuł o tym, że wapń niejako pomaga pozbyć się tkanki tłuszczowej.

    Trzymam kciuki i życzę progresu!

    metabolizm leży i czołga sie po ziemi. naprawiając wszystko powoli z głową spokojnie redukowałbyś na 2500-2700kcal. co do przysiadów i ciągów. to ze jestes pospinany nie znaczy ze nie mozesz tego naprawic i nie zajmie to "10 lat" tak ja ta kobieta mowi. jeden wielki bullshit. przesiedzialem dzien po dniu wpierdzielajac czekolady i pizze przez 6/7 lat i jakos teraz siady robie (fakt mobilnosc w skokowym ssie ale cicho %) ). jesli chodzi o spalacz to mija sie z celem, spalisz $$ nie tluszcz. rozumiem zawodowca u ktorego te 0.5% czy 1 % formy zawdziecza spalaczowi ale tutaj to zbędne. rownie dobrze mozesz wypic sobie mocniejsza kawe, uzywac wiecej kurkumy i pieprzu + jakies chili w proszku czy tam mix ostrych przypraw. zdrowiej i lepiej :)


    • 1

    #19
    seb.ski.9

    seb.ski.9

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 213 postów
  • Wiek: 34
    14.04.2018 Dzisiaj rano poszedłem pobiegać bez śniadania. Nie, że wierzę w to, że bieganie na czczo spala więcej tłuszczu, ale chyba jak większość nie lubię biegać z "pełnym" zoladkiem. Przebiegłem niecałe 4,5km w tempie 8,2km/h . Siły miałem na więcej, ale nie widzialem sensu przesadzać. Po południu poszedłem na spacer z rodziną i zrobiłem jeszcze 6,5km. Co raz lepiej mi się biega, kondycja jest dużo lepsza, czuję, że byłbym wstanie przebiec 10km. Lubię biegać, dużo bardziej niż dźwigać żelastwo. Może dlatego dźwiganie nie sprawia mi dużo frajdy, bo w sumie nigdy nie byłem na masie, takiej z prawdziwego zdarzenia, gdzie wpierdzielam o 300 kalorii więcej niż wynosi moje zapotrzebowanie. Gdy musisz skrupulatnie liczyć kalorie i gdy brzuch rośnie kilka razy szybciej jak siła i mięśnie to nie ma w tym radości. A bieganie było zawsze dla mnie oznaką zdrowia. Kiedy ważyłem 200kg ciężko było mi przejść kilometr a gdy widziałem jakieś małe wzniesienie przede mną to czułem jakbym miał się wdrapac na K2. Teraz jest całkiem inaczej, jakbym na nowo dostał nogi. Gdybym ważył jakieś 85kg to pewnie już rok temu miałbym za sobą maraton 3dc52c0fd45d59a87537288e6375b06d.jpg777dc01f419b65c8191f21dbdca9f74a.jpge38668d7a59625a3f73a60358b2032a9.jpg Wysłane z mojego LEX820 przy użyciu Tapatalka

    Edytowany przez seb.ski.9, 14 kwiecień 2018 - 21:51 .

    • 0

    #20
    seb.ski.9

    seb.ski.9

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 213 postów
  • Wiek: 34
    15.04.2018

    Waga oczywiście nadal bez zmian. Kiedy wstałem w południe po nocce ważyłem 123,8 kg. Pomyślałem, że nie będę czekał do następnego tygodnia bo i tak się nic nie zmieni, więc od jutra wchodzę na moje teoretyczne zero kaloryczne. Wyszło około 3700kcal. Będę spożywa około 400gramow białka 200g tłuszczy i resztę weglj. Ruch będę miał taki jak teraz. Jestem pewny że w pierwszy miesiąc przybędzie mi minimum 10kg ale mam nadzieję że na tych dziesięciu się zatrzyma. Dzisiaj też pierwszy raz od dawien dawna zjadłem fastfooda. Niestety dostałem takie gówno na zamówienie , że tylko zepsulem sobie tym humor. Mam za karę.

    Jeśli chodzi o ruch to dzisiaj nie robiłem nic. Cały dzień odpoczywalem po nocce. Jeszcze tylko dzisiaj i będę miał dwa dni wolnego. Jutro trening siłowy a jak się wyrobię to jeszcze pójdę pobiegać. Dodany obrazek

    Wysłane z mojego LEX820 przy użyciu Tapatalka


    • 0




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko