Skocz do zawartości

Zdjęcie

DT Yahilles

* * * * - 8 głosów siła masa bjj 5x5 sw

  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć

#41
Woodzu

Woodzu

    Imprezowicz %)

  • KFD pro
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 11130 postów
  • Wiek: 28
    • Płeć:Mężczyzna
    Każdy motywuje się inaczej, polecam utwory zespołu Konkret, tam jest fajna motywacja ;) poszukaj gdzie indziej a znajdziesz smak mango-melon, może aktualnie nie mam na KFD ale ogólnie jest w ofercie ;)

    Nie najedz się bardzo przed treningiem, bo źle się ćwiczy, dobrze rozgrzewaj kark, przed ćwiczeniami na rozgrzewce dobra rada ;)
    • 0

    #42
    Yahilles

    Yahilles

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 2073 postów
  • Wiek: 25
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Poznań
    • Staż [mies.]: 40+
    Spoko spoko, mam jeszcze 3h do treningu więc raczej się nie zapcham. Akurat z treningami na przeżarciu już mam wystarczająco dużo własnych negatywnych doświadczeń ;) Dzięki za radę, "pokręcę głową" jeszcze trochę przed wyjściem (z domu mam jakieś 20 min). Obczajam Konkreta. Normalnie słucham głównie popu i mieszanki, a na motywacyjną muzykę składają się raczej kawałki rapowe które kojarzę z filmów albo jutubowych klipów. Niektórych pewnie normalnie bym nie polubił, gdyby nie to, że słyszałem je oglądając jakieś highlighty :lol:
    • 0

    #43
    Yahilles

    Yahilles

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 2073 postów
  • Wiek: 25
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Poznań
    • Staż [mies.]: 40+
    Z karkiem nie było problemu, ale od kiełków (chyba) przed treningiem zaczęły się masakryczne gazy i wzdęcia, oczywiście na treningu musiałem wstrzymywać co wiązało się z bólem brzucha, no ale jakoś przeżyłem i nikt się nie udusił %%)

    Dzisiaj na trening cholernie nie chciało mi się iść, ale jak już wszedłem to nie było problemów z wzięciem się do roboty. Mam wrażenie, że uda już się fajnie rozwijają, gorzej, że przy rozłożonych na boki ramionach ciągle jeszcze widzę żebra na klacie. Przy przednich przysiadach sztanga mnie uciska w wystające obojczyki %-)

    Trening:
    -Przysiad przedni 5x5 do 75 (?) kg - nie wiem ile dokładnie ważył gryf, bo jest grubszy niż 20-kilowe. Ciężaru z talerzy było jakoś 55 kg.
    -Podciąganie szeroki nachwyt 5x5 - pierwsze dwie serie z 10 kg dociążenia w pasie
    -Wyciskanie skos [+] do 65 kg 12/12/10
    -Wyciskanie sztangielek nad głowę 3x12
    -Uginanie sztanga 3x12
    -Pompki na poręczach +20 kg dociążenia 14/14/10
    -Szrugsy 3x15
    -Wspięcia stojąc 3x20
    -Unoszenie nóg do pionu 2x25
    -Spięcia skos [-] 20 powt
    -Allahy 3x15

    Rozciąganie.

    Jutro cały dzień na uczelni a później impreza wydziałowa, więc raczej nie będzie czasu się najeść, więc robię dzisiaj nadmiar %-)
    • 0

    #44
    Yahilles

    Yahilles

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 2073 postów
  • Wiek: 25
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Poznań
    • Staż [mies.]: 40+
    Rany. Wczoraj miałem imprezę wydziałową i w domu zlądowałem koło pierwszej, tak że miałem jakieś 4,5 h snu a potem trzeba było wstawać, siadać na rower i jedziemy na uczelnię. Jak wróciłem, to najadłem się porządnie i walnąłem spać. Budzik ustawiłem na 16, wstałem o 17:30 strasznie zamulony i nie miałem ochoty iść na trening. Ale jak zawsze wziąłem i poszedłem i było całkiem dobrze.

    Trening:
    Martwy ciąg:
    12/12/8 rozgrzewkowe
    5x5 do 105+ kg
    Uginanie nóg 6x5
    Wyciskanie sztangielek skos [+] z supinacją 3x12
    Unoszenie sztangi do brody 3x12
    Uginanie młotkowy 3x12
    Pompki na poręczach 12/12/8 - ciężar ciała + odkryłem, że na siłowni są też talerze 25 kg, nie omieszkałem skorzystać %%)
    Szrugsy 3x15
    Wspięcia siedząc 3x20
    na brzuch rowerki 3x60 w szybkim tempie
    Rozciąganie, potem szejk.

    Suplementacja:
    Rano 30g CarboLite
    potem 5g kreatyny

    Po treningu 60g CarboLite, 60g WPC, 5g kreatyny, 5g glutaminy.
    Waga dalej idzie do przodu, chociaż z sylwetki NIE jestem zadowolony.
    • 0

    #45
    Yahilles

    Yahilles

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 2073 postów
  • Wiek: 25
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Poznań
    • Staż [mies.]: 40+
    Przede wszystkim wielkie gratulacje dla naszego zawodnika wagi lekkiej MARCINA HELDA za świetną wygraną w ćwierćfinałach Bellatora!

    Znowu mi się nie chciało, ale ten sobotni trening to dobry pomysł. Wypróbowałem renegade rows - świetne ćwiczenie, na pewno je wykorzystam na większą skalę przy planowaniu kolejnego treningu. Zrobiłem też "francuskie arnoldki" - gdy sztangielki mam nad głową, zginałem ręce w łokciach jak w wyciskaniu francuskim, więc upiekłem dwie pieczenie na jednym ogniu, co w połączeniu z uginaniem nachwytem dało fajny wycisk całym kończynom górnym. Przed wyjściem zacząłem kombinować, czy by nie zrobić jakiejś cięższej pod względem ciężaru serii przysiadów, ale po namyśle zrezygnowałem - nogom obrywa się wystarczająco dużo, poza tym mam zakwasy w prostownikach. Na treningu było też dosyć mało ludzi, więc chyba następnym razem będę kombinował bardziej w stronę trochę gimnastycznych ćwiczeń, pod kątem BJJ. Zrobili na siłowni kącik z wielkimi dmuchanymi piłkami do takich ćwiczeń, więc będę z tego korzystał. W przyszłym tygodniu postaram się wrzucić jakieś aktualne fotki.

    Trening:
    Wyciskanie sztangielek skos [-] 3x12
    Renegade rows 3x5
    Odwrócone pompki (podciąganie w poziomie) 10/8
    Uginanie nachwyt 3x12
    "Arnoldki francuskie" 3x12
    Wyciskanie sztangielek nad głowę 1x12

    Poziomka w zwisie ~15-20 sek
    Poziomka w podciągnięciu (90' w łokciach) ~15-20 sek
    Poziomka w zwisie ~15-20 sek
    Scyzoryki 3x15

    suplementacja jak zwykle.
    • 0

    #46
    Yahilles

    Yahilles

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 2073 postów
  • Wiek: 25
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Poznań
    • Staż [mies.]: 40+
    A tu fotka obecnego posiłku. Pieczone ziemniaki do karkówki + marchewki. Za mało zrobiłem tych ziemniaków (i wyszły bardzo dobre), ale z głodu chyba nie umrę.

    Nie wygląda zbyt apetycznie, bo ja lubię mocno przypieczoną karkówkę więc z zewnątrz zwykle wygląda jak węgiel %)
    Dodany obrazek

    a tutaj dodatkowa suplementacja. CYTRYNIAN CYTRULINY w połączeniu z niesamowitym ćwiczeniem na przedramiona. Potem dla smaku dosypałem jeszcze SACHAROSIUM, świetnej odżywki na masę, rzeźbę, siłę, technikę i psychikę %-)
    Dodany obrazek
    • 0

    #47
    Banger0ne

    Banger0ne

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPip
    • 165 postów
  • Wiek: 25
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Warszawa
    • Staż [mies.]: 30
    Nie dawkuj za dużo tego Cytrulinianu w połączeniu z Sacharosium bo Ci klate rozerwą mięśnie na treningu ;)

    co tam studiujesz?

    powodzenia!
    • 0

    #48
    Yahilles

    Yahilles

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 2073 postów
  • Wiek: 25
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Poznań
    • Staż [mies.]: 40+
    Ochrona środowiska UAM. Dzisiaj dzień regeneracyjny. Przypomniały mi się stare, dobre przeróbki z ivony z dawnych lat :loler: "2 wagony dekanianu nadrolonu"

    • 0

    #49
    Yahilles

    Yahilles

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 2073 postów
  • Wiek: 25
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Poznań
    • Staż [mies.]: 40+
    Dzisiaj trening wyszedł MEGA. Pod koniec, przy brzuszkach i rozciąganiu czułem już takie wypalenie, brak siły. Ale jednocześnie czułem mega moc i jestem zadowolony, no i teraz wiem, że wróciłem do przynajmniej 100% formy sprzed wakacji - wycisnąłem 5x102 kg. Do tego robiłem pompki na poręczach z 35 kg na pasie i usiadłem 5x105 kg, dla mnie naprawdę petarda. Co prawda łydki coś nie chcą jeszcze rosnąć, ale poczekam - może później odbiją.

    Trening:
    -Przysiad 5x5 do 105 kg
    -Wiosłowanie 5x5 do 75 kg
    -Wyciskanie płasko 5x5 do 102 kg (trochę się martwiłem o nadgarstki w prawej ręce, ale ostatnia poszła nawet bardziej gładko niż poprzednie z mniejszym ciężarem, które były dość oporne.
    -Wyciskanie żołnierskie 3x5 60 kg (ostatnie powtórzenia z wybicia)
    -Wyciskanie sztangielek nad głowę 2x12 (na dobitkę)
    -Uginanie sztangielki supinacja 3x12
    -Pompki na poręczach 12/8/6/2 +35kg
    -Szrugsy 3x15
    -Wspięcia siedząc 3x20

    Poziomka 3x20s
    Rowerki 2x40 powt.

    Rozciąganie było ale marne, bo już nie miałem siły, do tego zacząłem już potrzebować więcej wody niż litr na trening i ostatnie ćwiczenia robiłem o suchym pysku, co doprowadziło do zgagi.
    Po powrocie do domu regeneracyjny prysznic i dalej biorę się za konsumpcję węglowodanów, lipidów, polipeptydów i białek :devil:
    • 0

    #50
    Woodzu

    Woodzu

      Imprezowicz %)

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 11130 postów
  • Wiek: 28
    • Płeć:Mężczyzna
    Na łydki polecam seks na pralce 3 razy w tygodniu, ew bieganie, ale po tym pierwszym szybko rosną ;)

    ciężary fajne, ja się ostatnio zmuszam do ćwiczń na siłce, bo jakieś nudne i dziwne to się dla mnie stało %)

    co masz z nadgarstkami? stosuj może uszytwiacze, opaski itd? ;)

    Pozdr.
    • 0

    #51
    Yahilles

    Yahilles

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 2073 postów
  • Wiek: 25
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Poznań
    • Staż [mies.]: 40+
    Nie mam dziewczyny więc seks na pralce na razie nie wchodzi w grę :teletubbies: Jeżdżę rowerem, do biegania wrócę dopiero na wiosnę więc na łydki musi wystarczyć siłka. Póki co do treningów mam dużo chęci, zobaczymy jak będzie później, ale zwykle jestem w gazie aż do połowy lata, kiedy mi się "zaczyna nie chcieć", poza tym przez ostatnie parę lat treningu moja siłownia była zamykana z końcem czerwca więc siłą rzeczy była przerwa od treningów.

    Z nadgarstkami nie mam jakichś większych problemów, miałem po prostu wrażenie, że przy trzymaniu sztangi na ławeczce jeden mi się jakoś inaczej ugina i bardzo lekko bolało. Zwykle ćwiczę w rękawicach z usztywniaczami, ale dzisiaj się suszyły po praniu, bo już śmierdziały %) W innych ćwiczeniach było wszystko ok.
    • 0

    #52
    ELcapitano

    ELcapitano

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 2070 postów
  • Wiek: 24
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wrocław
    • Staż [mies.]: 40+
    Powodzenia i zapraszam do siebie ;)
    • 0

    #53
    Yahilles

    Yahilles

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 2073 postów
  • Wiek: 25
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Poznań
    • Staż [mies.]: 40+
    Wczoraj nie poszedłem na BJJ i nie wiem czy nie darować sobie dzisiejszej siłki. Albo złapałem jakiegoś wirusa albo mam jakieś niefajne zapalenie jelit, nie będę się rozpisywał w apetyczne szczegóły, ale czuję się średnio i nie wiem, czy tak nie będzie po prostu rozsądniej, żeby dać sobie chwilę spokoju. Bardziej przeszkadza mi fakt, że nie mogę omijać zajęć, bo szybko wpadnę w zaległości (no i obecność obowiązkowa) więc nie mogę sobie zrobić paru dni luzu. Mam nadzieję, że się jednak wykuruję i obędzie się bez wizyty u lekarza. Od rana nie jadłem nic (dużo płynów) a po powrocie z uczelni zjadłem paczkę suszonych moreli i trzy jajka sadzone, bez przypraw. Niby jest lepiej ale nie jest dobrze, zobaczymy...
    • 0

    #54
    Yahilles

    Yahilles

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 2073 postów
  • Wiek: 25
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Poznań
    • Staż [mies.]: 40+
    Dzisiaj i jutro jeszcze się kuruję, ale w przyszłym tygodniu wypadnie 6 treningów przy pomyślnych wiatrach, więc nadrobię :devil:
    • 0

    #55
    Woodzu

    Woodzu

      Imprezowicz %)

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 11130 postów
  • Wiek: 28
    • Płeć:Mężczyzna
    Kuruj sie i jazda na mate ;) ja w tym tygodniu 6 razy cwiczylem, a jak sie uda to za 2 tygodnie bede mial 8 x tydzien, przy 6 treningach pamietaj o 7-8h snu w nocy, jak spalem po 5-6h byla kapa regeneracja, jak dorzucilem godzinke dwie, od razu lepiej, taka rada ;)
    • 0

    #56
    Yahilles

    Yahilles

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 2073 postów
  • Wiek: 25
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Poznań
    • Staż [mies.]: 40+
    No to hardkorowy powrót:

    Rano wstaję, wypijam trochę herbatki, BCAA, siadam na rower i jadę do kumpla do szkoły na wuef, żeby się trochę pokulać po materacach (oczywiście bez porównania do treningów BJJ, ale było fajnie), potem wracam do chaty, prysznic i jadę na polibudę na korki z matmy, znowu wracam do chaty, zjadam na szybko parę kromek chleba z ziarnami i kabanosy i zasuwam na siłkę. Oczywiście taki przebieg akcji mocno się odbił na moich wynikach na siłowni, bowiem trening wyglądał tak:
    -Przysiad 5x5 do 105 kg [i w zasadzie tylko na to ćwiczenie w porządnej formie starczyło mi prądu]
    -Podciąganie na drążku 5x5 bez dociążenia
    -Wyciskanie płasko 5/5/3/4/2 do 96 kg [wstyyyd]
    -Wyciskanie sztangielek nad głowę 3x12
    -Uginanie z supinacją 3x12
    -Pompki na poręczach 14/12/8 +20kg [wstyyyd]

    Łydki, brzuch i kaptury sobie darowałem, bo czułem się marnie. Zdecydowanie treningi na czczo z leangainsów nie są dla mnie :-D Oczywiście już w drodze porządne jedzenie za resztę dnia. Jutro się normalnie wyśpię i najem, więc na BJJ nie powinno być już takich problemów. Myślę nad wprowadzeniem paru modyfikacji mojego treningu łydek, tzn. 2x w tygodniu ale po dwa ćwiczenia, może jednorazowy ale wycisk je jakoś zmusi do wzrostu.
    W środę będzie wesoło - przednie przysiady, wiosło i wyciskanie żołnierskie z podrzutu %-)

    Suplementacja:
    rano 15g BCAA Xtra
    po kulankach 60g CarboLite
    po siłowni:
    60g CarboLite
    50g KFD WPC
    5g mono
    5g glutaminy
    • 0

    #57
    Yahilles

    Yahilles

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 2073 postów
  • Wiek: 25
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Poznań
    • Staż [mies.]: 40+
    I po BJJ. Przy walce o pozycje trafiłem później na ziomka z purpurowym pasem, który siadał przede mną jakby był na pikniku z miną jakby myślał o niebieskich migdałach, a oczywiście czegokolwiek bym nie zrobił, to po sekundzie były nożyce i byłem na dole w dosiadzie. Później ćwiczyliśmy sweepy z motylej gardy które średnio mi wychodziły, podobnie jak gościowi z białym pasem, z którym ćwiczyłem w parze - trener miał z nas niezłą bekę, że "nie umiemy robić fikołków" %)
    Potem w szatni zagadałem do tego gościa z purpurą, czy lepiej kupić gi czy judo-gi, jeśli będę ćwiczył judo i BJJ a chcę mieć tylko jedno kimono, to usłyszałem, że "judoga jest luźna jak cholera i tutaj na treningu to zawiążą mnie kurwa w supeł" i że lepiej wziąć gi od brazylijskiego. Dowiedziałem się też, że judo jest dla fizoli, więc może jak będę dalej budował sobie porządną siłę, to będę miał przewagę w jakichś zawodach judo dla amatorów :loler: Stwierdzam też, że lepiej wychodzi, jak piję BCAA przed kulankami, a po treningu samo carbo. Raz, że nie rozsadza szejkera, a dwa, że rzeczywiście mniej się zamęczam w trakcie treningu.
    Teraz długi weekend (czyli w praktyce dla mnie tydzień wolny od zajęć na uczelni), więc odpocznę trochę - rower do serwisu no i będę mógł się trochę powysypiać :-D
    • 0

    #58
    Yahilles

    Yahilles

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 2073 postów
  • Wiek: 25
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Poznań
    • Staż [mies.]: 40+
    Dzisiaj siłowy i... podczas robienia siadów podchodzi jakiś koleś (nie wiem czy instruktor, bo chodził po siłowni i gadał z ludźmi o technice ćwiczeń) i zaczął mi mówić o tym, że przysiadów nie powinienem robić do końca, bo od tego się przeciera rzepka i że do 90' jest zdrowiej i że on od pełnych teraz musi leczyć kolana. Nie chciałem się kłócić (powiedziałem tylko, że wszyscy inni mówią odwrotnie) bo raczej z miejsca nic mądrego bym nie powiedział szczególnie, że nie ogarniałem dzisiaj za bardzo i miałem problemy z dodawaniem przy liczeniu ciężaru na gryfie %-) więc ostatnie dwie serie zrobiłem z zatrzymaniem, ale tak na zdrowy rozsądek - skoro kolana mogą się zginać w całości, to chyba znaczy, że ten ruch jest naturalny i nie ma prawa im szkodzić?

    Trening:
    -Przysiad przedni 5x5 do 78 kg
    -Wiosłowanie Yates'a 5x5 do 78 kg
    -Wyciskanie żołnierskie z podrzutu 5x5 do 60kg chyba
    -Wyciskanie ławka skos [+] 5x5 70kg
    -Uginanie z supinacją 3x12
    -Pompki na poręczach +25 kg 14/14/8/4
    -Poziomka w zwisie 3x20s
    -Rowerki 60/40/40
    -Scyzoryki 1x10
    -Wspięcia siedząc 3x10
    -Wypychanie na suwnicy na łydki 3x20

    Rozciąganie.
    Suplementacja jak zwykle.

    A najfajniejszy akcent tego dnia jest taki, że byłem na korkach z matmy ma polibudzie i jakieś #%^$#%^ ścierwo ukradło mi rower :angry: :angry: :angry: Zgłosiłem na 997 co pewnie nic nie da, no ale trudno. Jak dobrze pójdzie, to będę miał 1000 zł stypendium miesięcznie, to może ukulam na nowy, tym razem z u-lockiem a nie łańcuchem do blokowania :angry:
    • 0

    #59
    byczek

    byczek

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 53 postów
  • Wiek: 34
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Łuków
    • Staż [mies.]: 60
    witaj. moim zdaniem ten koleś ma rację co do tych przysiadów. ja trenowałem kiedyś podnoszenie ciężarów i robiłem pełne przysiady i dziś po kilku latach bardzo to odczuwam.pozdrawiam
    • 0

    #60
    Yahilles

    Yahilles

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 2073 postów
  • Wiek: 25
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Poznań
    • Staż [mies.]: 40+
    Trochę myślałem ostatnio o tych kolanach i doszedłem do wniosku, że jedne i drugie przysiady mogą i prawdopodobnie poniszczą z czasem kolana choćby dlatego, że używamy ich do dźwigania ogromnych ciężarów, kilkakrotnie większych niż te, do których zostały stworzone. Przez kilka lat siadać z 100-200kg na plecach i oczekiwać, że kolana będą zdrowe to tak jakby jeździć kilka lat samochodem i oczekiwać, że po tych kilku latach będzie działał tak samo jak po wyjechaniu z fabryki.

    Dzisiaj trening bardzo udany i dość szybki.
    Martwy ciąg 5x5 do 114 kg + 1x124 kg
    Uginanie nóg na maszynie 5x5
    Wyciskanie sztangielek skos [+] 3x12
    Arnoldki 5x5
    Uginanie młotkowy 3x12
    Pompki na poręczach 14/14/12 +35 kg
    Szrugsy ze sztangielkami 3x15
    Wspięcia siedząc 4x12
    Unoszenie prostych nóg do pionu 3x20
    Allahy 3x12

    + rozciąganie.

    Suplementacja jak zwykle (szejk potreningowy) ale na wieczór strzelę sobie chyba jeszcze BCAA.

    Po powrocie do domu na pompie zmierzyłem sobie biceps i było... 38cm. Nie wiem, czy kiedykolwiek doczekam się 40cm w łapie %)

    a oprócz normalnego jedzenia zamówiłem sobie jeszcze to... dla małego podbicia kalorii :crazysex:
    Dodany obrazek

    Zastanawiam się, czy nie zmienić w planie wiosłowania (jakoś nie podchodzi mi to ćwiczenie) na jeszcze jedno podciąganie na drążku + przyciągania uchwytu siedząc na wyciągu? Chciałbym sobie wyrobić jakiś konkretny kawałek mięsa między łopatkami i w tym przypadku mógłbym się skusić na izolowane ćwiczenie. Jakieś uwagi?
    • 0




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko