Skocz do zawartości

Zdjęcie

DT - proxones

- - - - -

  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć

#1
proxones

proxones

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 826 postów
  • Wiek: 19
    • Płeć:Kobieta
    • Miasto:Pomorze

    Cześć wszystkim! :-)

     

    Wracam do prowadzenia dziennika. Miałam to zrobić kilka miesięcy temu, ale wiele prywatnych spraw nałożyło się na siebie w jednej chwili, w związku z tym miałam bardzo długą przerwę od treningów... Z radością jednak wracam na właściwe tory i z uśmiechem wracam do tego, co zaniedbałam przez ostatni okres czasu.

     

    Sporo się zmieniło w tym czasie, moje cele, priorytety, możliwości...

     

    Cel:

     

    Poprawa wytrzymałości. Chcę zacząć starty w biegach typu Runmageddon, Skittles Run, w przyszłości jak będę w doskonałej kondycji - Grom Challenge :-)

     

    Wygląd, waga i kaloryfer odchodzą na dalszy plan. Kompletnie mi już na tym nie zależy, zbyt wiele mnie to niestety kosztowało ;)

     

    Celem moich  treningów jest również oczywiście zdrowie i dobre samopoczucie. Dlatego od dłuższego czasu do diety i treningów podchodzę z ogromnym luzem, nigdzie się nie śpieszę, robię to dla siebie i z pasji. 

     

    Zdrowie:

     

    No cóż... Z tym zdrowiem to się niestety wszystko posypało... Jeśli ktoś śledził kiedyś mój dziennik wie, że miałam problemy z tarczycą. Jakiś czas temu byłam w końcu u trzeciego i ostatniego endokrynologa, który był najczęściej polecanym mi endokrynologiem w Trójmieście. Ostatnie TSH wyniosło 4,8, więc to skłoniło mnie do natychmiastowej interwencji w kwestii mojego zdrowia.


    No więc po konsultacji z endokrynologiem... Mogę wcinać gluten i nabiał i niczym się nie przejmować :-) Hashimoto wg pani endokrynolog to moje najmniejsze zmartwienie. Podejrzewa u mnie albo efekt ciężkich treningów :loler:  albo zespół PCOS, dlatego przez 3 miesiące mam nie brać żadnych odżywek białkowych, żeby sprawdzić, czy to nie odżywki białkowe i ostatnie treningi nie wpłynęły na moje zdrowie. To, że jestem muskularna, również jest powiązane z moimi hormonami, co nie zmienia faktu, że mocno pochlebia mi porównanie mnie do wyczynowych sportowców mimo mojego niezbyt zdyscyplinowanego podejścia do treningów. :-P

     

    Dieta:

     

    Nie trzymam żadnej diety, a już na pewno nie jem mniej niż powinnam. Redukcje wyrzuciłam już sobie z głowy całkowicie, miałam się jej podjąć we wrześniu, albo w styczniu. Na chwilę obecną nie planuję jej przez najbliższy rok. Chcę jeść po prostu zdrowo, ale bez spiny, bez liczenia i bez głodu :-)

     

    Trening:

     

    Obecnie ćwiczę konkretnym planem treningowym, ale myślę, że w najbliższym czasie będzie odrobinę zmieniony :-)

     

    Plan tygodniowy wygląda następująco:

     

    Poniedziałek - trening obwodowy

    Wtorek - bieganie

    Środa - trening obwodowy

    Czwartek - bieganie

    Piątek - basen

    Sobota - bieganie

    Niedziela - wolne

     

     

    Więc jak widać, w 50% biegam, ale biegam, bo sprawia mi to ogromną frajdę. Trening obwodowy wprowadziłam ze względu na chęć poprawy wytrzymałości i zbliżający się bieg Runmageddon.


    • -1

    Doradca KFD

    Doradca KFD
    • KFD pro

    Siemka, w tym przypadku, mogę polecić Ci takie produkty (dla ułatwienia przygotowałem boks ze zdjęciami):




    Poniżej kilka linków do tematów podobnych do Twojego:

    #2
    -ARTUR-

    -ARTUR-

      Super spamer

    • Super Mod
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 14969 postów
    • Płeć:Mężczyzna

    Powodzenia.


    • 0

    #3
    -MINI-

    -MINI-

      Mały Głód :)

    • Mod
    • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
    • 20401 postów
  • Wiek: 35
    • Płeć:Kobieta
    • Miasto:małopolska

    no to biegajmy razem mała :)


    • 0

    #4
    proxones

    proxones

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPip
    • 826 postów
  • Wiek: 19
    • Płeć:Kobieta
    • Miasto:Pomorze

    Powodzenia.

     

    Dzięki, Artur :-)

     

    no to biegajmy razem mała :)

     

    Jak będziesz gdzieś w moich okolicach, albo ja w Twoich to musimy się raz spiknąć na wspólną przebieżkę :-)


    Edytowany przez proxones, 12 sierpień 2017 - 20:27 .

    • 0

    #5
    kokosxpxp1

    kokosxpxp1

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPip
    • 1787 postów
  • Wiek: 20
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 12+

    no i pięknie :)


    • 0

    #6
    IMADŁO

    IMADŁO

      .

    • Super Mod
    • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
    • 27572 postów
    • Płeć:Mężczyzna

    Aha  %)

     

    Powodzenia.


    • 1

    #7
    proxones

    proxones

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPip
    • 826 postów
  • Wiek: 19
    • Płeć:Kobieta
    • Miasto:Pomorze

    15.08.2017

     

     

    20881850_810302305819440_3622010270425446258_n.jpg

     

    Wczoraj nie dałam rady zrobić treningu, ale dzisiaj mimo zmęczenia zmusiłam się do biegu. I nie żałuję :-) Jak zwykle zajebiste samopoczucie ;)

     

    Dystans 7km

    Prędkość 10,6km/h

    Czas: 41min


    • 0

    #8
    -MINI-

    -MINI-

      Mały Głód :)

    • Mod
    • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
    • 20401 postów
  • Wiek: 35
    • Płeć:Kobieta
    • Miasto:małopolska

    lecisz mała z tematem :) goń mnie  :loler:

     

    a jak u Ciebie z jedzeniem podczas biegania?


    • 0

    #9
    Zieliush

    Zieliush

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPip
    • 390 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Cieszyn
    • Staż [mies.]: 21

    Widać że na początku zawsze jest spina..wszystko musi być dopięte, dieta, plan, suplementacja a z czasem nabiera się dystansu i zmienia się podejście. Ważne żeby się tym cieszyć i wiedzieć co jest dla nas dobre.

    Powodzenia.


    • 0

    #10
    proxones

    proxones

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPip
    • 826 postów
  • Wiek: 19
    • Płeć:Kobieta
    • Miasto:Pomorze

    17.08.2017

     

    17.jpg

     

    Ciężki trening, w połowie chciałam już zawracać. Od samego początku doskwierał mi ból podbrzusza, ale nie chciałam wyjść na taką marudę, że tłumaczę się bólem brzucha  :loler:  Dlatego dobiegłam do końca i jeszcze poprawiłam wynik o 3/10 ;)

     

    Dystans 7km

    Prędkość 10,9km/h

    Czas: 40min

    lecisz mała z tematem :) goń mnie  :loler:

     

    a jak u Ciebie z jedzeniem podczas biegania?

     

    Jeszcze Cię dogonię, Mini! :-D

     

    Tak jak pisałam, nie mam żadnej diety, aczkolwiek (podobnie jak Ty) nie boję się już węglowodanów. :-) 

     

    Widać że na początku zawsze jest spina..wszystko musi być dopięte, dieta, plan, suplementacja a z czasem nabiera się dystansu i zmienia się podejście. Ważne żeby się tym cieszyć i wiedzieć co jest dla nas dobre.

    Powodzenia.

     

    Dokładnie. Co prawda mój luz odbił się trochę na sylwetce, jest mi trochę szkoda, ale nie zamierzam wracać do podejścia wszystko na 100%. I dziękuję :-)


    • 0




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników


    Najważniejsze działy: Kulturystyka | Dieta | Przepisy | Trening | Doping | Fitness | MMA
     Zamknij okienko