Jump to content

Photo

DT by luk604

* * * * * 2 votes luk604 DT by luk604 Crossfit DT Crossfit

  • Please log in to reply

#41
p27tech

p27tech

    KFD Silver

  • KFD pro
  • PipPip
  • 78 posts
  • Wiek: 34
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 52

    Bardzo fany DT.. z pewnością będę śledził. Pozdrawiam i życzę wytrwałości!


    • 0

    #42
    luk604

    luk604

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 4409 posts
  • Wiek: 28
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Katowice

    8 kwietnia 2013 - dzień 7

     

    Dieta

     

    Tu od razu chciałem powiedzieć, że wczoraj coś powaliłem w obliczeniach i wydawało mi się, że mam ze 400 kcal więcej. Na noc już nie będę się opychał. Powiedzmy, że pierwszy dzień diety na większym minusie kalorycznym. Wiem mało tłuszczy i powinienem jednak z wyższego pułapu węgli zacząć. To będzie jutro do poprawy. Tak jak mówię, uznajmy, że pierwszy dzień specjalnie na większym minusie -_- Teraz tak tylko wziąłem trochę makreli, ale nie wiem ile tego było i skąd więc nie wrzuciłem do jadłospisu niżej.

     

    I posiłek – placek KFD – 7,30 - Na zdjęciu tylko jego część, bo zapomniałem, że muszę zrobić zdjęcie :-D

     

    - 70 g płatków owsianych,

    - 3 białka jaj,

    - 100 g tartego jabłka,

    - 3 g cynamonu,

    - 2 g imbiru,

    - 120 g twarogu,

    - kawa z mlekiem(wliczam tylko mleko).

     

    002lya.jpg

     

    Kcal: 500 kcal.

    B: 34 g, W: 60 g, T: 6 g

     

    II posiłek – po treningowy – 11,00

     

    - 100 g banana,

     

    Kcal: 108 kcal

    B: 0 g, W: 24 g, T: 0 g

     

    III posiłek – po treningowy – 11,30

     

    - 50 g ryżu basmati,

    - 180 g gotowanej piersi z kurczaka,

    - 150 g kalafiora.

     

    001db.jpg

     

    Kcal: 430 kcal.

    B: 40 g, W: 44 g, T: 7 g.

     

    IV posiłek – szejk białkowy – 16,30

    - 150 ml wody,

    - 30 g WPC,

    - 40 g orzechów włoskich,

    - 130 g twarogu chudego.

     

    Kcal: 500 kcal.

    B: 50 g, W: 13 g, T: 29 g.

     

    V posiłek – 20,30

    - 150 g piersi z kurczaka,

    - 200 g kalafiora.

     

    Kcal: 245 kcal.

    B: 37 g, W: 5 g, T: 6 g.

     

    VI posiłek – 23,00

    - 30 g UNS Goodnight Pro,

    - 20 g masła orzechowego.

     

    Kcal: 240 kcal.

    B: 23 g, W: 3 g, T: 11 g.

     

    Bilans dzienny: 2018 kcal

    B: 184 g, W: 149 g, T: 60 g.

     

    Trening

     

    Rozgrzewka:

     

    - 10 minut biegu podnosząc tempo(od 11,6 do 12,6 km/h) - tak żeby w tym czasie przebiec 2 km,

    - 5 minut  na ergometrze wioślarskim(dałem największy opór) - w tym czasie 1508 m,

    - bardzo dokładne rozciąganie ok 10 minut.

     

    Dziś zrobiłem tego WOD'a:
     

    20min. AMRAP:

     

    - thruster x 8 - 40 kg,

     

    - wiosłowanie sztangą x 8 - 40 kg,

     

    - wyciskanie leżąc hantelkami x 8 - 22,5 kg.

     

     

    Ilość wykonanych rund - 12. Jestem umiarkowanie zadowolony. Normalnie byłbym rozczarowany, bo zacząłem brać Hellfire(o tym w podsumowaniu), ale robiłem na wysokich ciężarach dla mnie i na koniec autentycznie ręce i nogi odmawiały posłuszeństwa.

     

    Po treningu oczywiście 3 ćwiczenia(allahy, unoszenie nóg i skosy), po 3 serie, po 15 powtórzeń na brzuch. 25 minut truchtu tempem 9 km/h(na więcej zabrakło czasu) i rozciąganie.

     

    Podsumowanie

     

    Kolejny dzień w którym byłem zagoniony niemiłosiernie, ale jest ok. Trening mi pasuje, zapał do diety jest, więc będzie dobrze. Jedyne co mnie wkurzyło to fakt, że nie wiem czy jakieś przeziębienie mnie nie bierze, mam mały katar i gardło mnie boli dosyć solidnie...

     

    Chciałem trochę czasu poświęcić na odczucia dotyczące Hellfire. Sprawa wygląda tak, że nie chciałbym aby placebo rządziło moją opinią, więc na razie bez podpalania się powiem co czułem, ale faktycznie nie jestem aż tak podatny na stymulanty. Wziąłem 1 kaps. 10 minut przed treningiem i powiem szczerze, że podczas rozgrzewki czułem się tak samo jak przed wzięciem, czyli podjarany tym, że wezmę tego Hellfire, chętny do treningu, ale krótko mówiąc, dupy nie urywało. I nagle gdy zacząłem już robić codzienne szlify techniczne, ćwiczenia dogrzewające z samym gryfem, siekło mnie sakramencko %), ale nie tak jak koledzy tu pisali, że chodzili po ścianach, itd. Nagle poczułem tą moc, zrobiło mi się bardzo ciepło i powiem tak. Jeśli to zawsze będzie na mnie działało tak jak dziś(oczywiście planuję koło 2 tygodnia zacząć brać 2 kapsy), to gra jest warta świeczki. Potliwość, może trochę większa niż zwykle, ale tu wielkich zmian bym się nie doszukiwał. Na pierwszy dzień z Hellfire'm jestem zadowolony i czekam już jutra ;) Jestem pewien, że dzięki dobrej diecie i temu spalaczowi uda mi się osiągnąć cel.

     

    Pozdrawiam!


    • 0

    #43
    Badr

    Badr

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPip
    • 1573 posts
  • Wiek: 25
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wrocław
    • Staż [mies.]: 60

    2000kcal jak na Ciebie. Wiem, wiem... %)

     

    Czemu pozbyłeś się żółtek z omletu?

     

    Dobrze że spalacz działa, bo tak z początku czytałem i myslałem, że sprzedali Ci nową wersję bez efedryny.

     

    haha, kiedyś prowadziłem DT i też tak miałem, że zjadłem sporo zanim zrobiłem foto. %)

     

    Trening spoko, thruster niszczy masakrycznie, reszta po nim to już odpoczynek zawsze.


    • 0

    #44
    luk604

    luk604

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 4409 posts
  • Wiek: 28
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Katowice

    9 kwietnia 2013 - dzień 8

     

    Dieta

     

    I posiłek – placek KFD – 10,00

    - 70 g płatków owsianych,

    - 3 białka jaj i 2 żółtka,

    - 160 g tartego jabłka,

    - 3 g cynamonu,

    - 2 g imbiru,

    - 170 g jogurtu naturalnego 0%,

    - kawa z mlekiem(wliczam tylko mleko).

     

    Kcal: 660 kcal.

    B: 30 g, W: 78 g, T: 18 g

     

    001fip.jpg

     

    II posiłek – po treningowy – 14,00

    - 100 g banana,

     

    Kcal: 108 kcal

    B: 0 g, W: 24 g, T: 0 g

     

    III posiłek – po treningowy – 14,30

    - 50 g ryżu basmati,

    - 180 g gotowanej piersi z kurczaka,

    - 225 g mieszanki warzyw.

     

    Kcal: 473 kcal.

    B: 39 g, W: 49 g, T: 8 g.

     

    002mci.jpg
     

    IV posiłek – szejk białkowy – 16,30

    - 150 ml wody,

    - 30 g WPC,

    - 30 g migdałów,

    - 20 g wiórków kokosowych,

    - 125 g twarogu chudego.

    - 170 g jogurtu naturalnego 0%

     

    Kcal: 640 kcal.

    B: 56 g, W: 22 g, T: 29 g.

     

    V posiłek – 20,30

    - 180 g piersi z kurczaka,

    - 60 g razowego pieczywa żytniego,

    - 5 g masła,

    - 225 g mieszanki warzyw.

     

    Kcal: 507 kcal.

    B: 39 g, W: 36 g, T: 16 g.

     

    VI posiłek – 23,00

    - 30 g UNS Goodnight Pro,

    - 125 g twarogu chudego,

    - 20 g masła orzechowego.

     

    Kcal: 352 kcal.

    B: 46 g, W: 11 g, T: 11 g.

    -------------------------------

    Bilans dzienny: 2741 kcal.

    B: 206 g, W: 220 g, T: 82 g.

     

    Trening

     

    Rozgrzewka:

     

    - 10 minut na ergometrze wioślarskim(dałem największy opór) - w tym czasie 2623 m,

    - 5 minut biegu 12,6 km/h - w tym czasie 1 km,

    - bardzo dokładne rozciąganie, szlify techniczne i ćwiczenia przygotowujące pod WOD'a ok 10 minut.

     

    Dziś zrobiłem tego WOD'a:

     

    5 obwodów (odpoczynek pomiędzy obwodami to 45 sekund):

     

    - Rwanie sztangi x 5

    - przysiad ze sztanga na barkach x 5

    - podciąganie x10

    - podciąganie sztangi do brody(szeroko) x 5

    - pompki x10

     

    Ciężar: 45 kg.

     

    Po treningu 30 minut na orbitreku(spostrzeżenia w podsumowaniu), bo nie było już wolnej bieżni :closedeyes: i rozciąganie. Bez sauny, bo mi zabrakło czasu.

     

    Podsumowanie

     

    Będzie to dla mnie bardzo ciężki tydzień, uczelnia i praca w której mamy teraz mamy mega młyn zajmują mi prawie cały dzień. Właśnie wróciłem z pracy i postanowiłem jeszcze na szybko coś tu skrobnąć. Niestety łapie mnie przeziębienie. Gardło boli bardzo, ale jakoś sobie z tym radzę. Mniejsza o to.

     

    Dzisiejszy trening fajnie mi się robiło. Dziwna sprawa, bo pobudzenia już nie czułem, aż tak wielkiego, ale miałem sporo mocy do treningu, kolejny plus Hellfire. Zresztą widać to po odległości jaką zrobiłem na egometrze. Ok 70 metrów więcej przepłynąłem, a trzeba wziąć pod uwagę, że jednak to są już(jak na mnie oczywiście) mocno wyśrubowane wyniki %). Nie cierpię orbitreka, bo przynajmniej mi mocniej męczy nogi niż trucht, a już po WOD'zie moje nogi wystarczająco są już zmęczone, ale dziś z przymusu zrobiłem aero na tym sprzęcie. Dzięki temu ręce miałem na pomiarze tętna. Powiem szczerze, że to co zobaczyłem było na prawdę potwierdzeniem, że lipy nie kupiłem. Praktycznie w ogóle nie forsując tempa kręciłem tętno na poziomie 140-145. Generalnie nie potrafiłem zejść poniżej tego, bo ja nie lubię wolnego tempa aerobów, bo ono męczy mnie bardziej niż to takie moje aerobowe. Na razie tyle, już chcę iść spać więc, może coś tam jeszcze jutro dopiszę w sprawie podsumowania i spostrzeżeń %).

     

    Fajnie, że tak często tutaj piszesz Badr, bo jest z kim wymienić poglądy, za to wielkie dzięki! :thx:

     

    Co do twoich pytań, to po kolei:

     

    1) Dziś już poprawiona dietka. Tak powiem szczerze, że zastanawiam się czy 2741 kcal to jednak nie trochę za dużo, ale z drugiej strony robię CF i używam Hellfire. Koniecznie chciałem tą kromką chleba żytniego razowego podbić trochę węgli, żeby mieć z czego ciąć. Z drugiej strony trochę późna godzina. Co o tym sądzisz/sądzicie? Powinienem tak na razie zostawić? W DNT będę wyrzucał tą kromkę i banana, ewentualnie banana zastąpię jabłkiem w omlecie, bo to akurat lubię % %).

     

    2) Żółtka pozbyłem się, żeby wyeliminować tłuszcze z około treningowych, ale dziś już to olałem, wrzuciłem je i niech tak na razie zostanie.

     

    3) Sprzedawca już raz był sprawdzony przez znajomego, ale powiem szczerze, że sam chętnie go sprawdzę i zawartość jego specyfików, muszę tylko znaleźć miejsce, gdzie można dać próbkę do analizy. Zna ktoś takie miejsce w Katowicach lub okolicach?

     

    4) Zagapiłem się i później przypomniałem sobie, że przecież miała być fota :-D

     

    5) No z tym thrusterem, to na końcu bardzo martwiłem się o technikę, bo ostatnie rundy robiłem już na prawdę resztką sił. Wiem, że tam już technika nie była perfekcyjna, ale dokończyłem. Dramat w czystej postaci przytyrało mnie to niemożliwie. To prawda z tym, że cała reszta to przy tym odpoczynek, ale powiem ci, że to wyciskanie hantelek też mnie mocno zniszczyło. Dziś rano lekkie zakwasy na klacie i trickach %)

     

    Pozdrawiam!


    • 0

    #45
    Bolek666

    Bolek666

      Wczuwa się w forum

    • Zbanowany
    • PipPip
    • 75 posts
  • Wiek: 31
    • Płeć:Mężczyzna

    W miare mozliwosci wrzucaj fotki posilkow:) Wygladaja apetycznie.


    • 0

    #46
    Badr

    Badr

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPip
    • 1573 posts
  • Wiek: 25
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wrocław
    • Staż [mies.]: 60

    Ta kromka chleba nie przeszkadza. Masz w ciągu całego dnia dośc dobrej jakości źródła ww, więc jest ok dla odmiany. Nie unikaj węgli na noc, bo bez nich organizm bd miał problem z regeneracją (nic się nie odłoży po ciężkim treningu i tak). Już dawno obalono mit, żeby nie jeść węgli na noc/wieczorem.

     

    O tłuszcz w około treningowych, tym bardziej w takich ilościach się nie martw. To też jest do pewnego stopnia przereklamowane, bo nie spowolni on zbytnio trawienia innych makroskładników. Ww, t i białko razem się lepiej wchłaniają niż osobno.

     

    Podciąganie sztangi robisz w formie high pull, czy statycznej? Statyczne podciąganie do brody u większości niszczy stawy barkowe. Zerknij też na sumo deadlift high pull - podobnie ale bardziej dynamiczne.

     

    o kcal się nie martw, ja jem ok. 3000kcal i pas delikatnie spada, a Ty jesteś trochę większy niż ja, więc powinno wszystko ladnie leciec bez obcinania dodatkowo..

     

    Czy na ostatnim foto jest smażona mieszanka warzywna? :(

     

    Bolek, choojowa sygnatura... :(


    • 0

    #47
    luk604

    luk604

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 4409 posts
  • Wiek: 28
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Katowice

    10 kwietnia 2013 - dzień 9

     

    Dieta

     

    I posiłek – placek KFD – 10,00

    - 75 g płatków owsianych,

    - 3 białka jaj i 2 żółtka,

    - 180 g tartego jabłka,

    - 3 g cynamonu,

    - 2 g imbiru,

    - 170 g jogurtu naturalnego.

     

    001mag.jpg

     

    Kcal: 680 kcal.

    B: 26 g, W: 73 g, T: 23 g

     

    II posiłek – po treningowy – 14,00

    - 100 g banana,

     

    Kcal: 108 kcal

    B: 0 g, W: 24 g, T: 0 g

     

    III posiłek – po treningowy – 14,30

    - 50 g ryżu basmati,

    - 150 g wołowiny z szybkowaru,

    - 100 g mieszanki warzyw,

    - 100 g buraków(tego już nie ma na zdjęciu bo zanim podgrzałem całość, buraki już zjadłem %))

     

    002qkn.jpg

     

    Kcal: 490 kcal.

    B: 30 g, W: 64 g, T: 8 g.

     

    IV posiłek – szejk białkowy – 16,30

    - 150 ml wody,

    - 30 g WPC,

    - 30 g orzechów włoskich,

    - 15 g wiórków kokosowych,

    - 125 g twarogu chudego.

    - 170 g jogurtu naturalnego.

     

    Kcal: 617 kcal.

    B: 55 g, W: 20 g, T: 37 g.

     

    V posiłek – 20,30

    - 130 g wołowiny z szybkowaru,

    - 2 jaja,

    - 240 g groszku konserwowego.

     

    Kcal: 485 kcal.

    B: 41 g, W: 27 g, T: 18 g.

     

    VI posiłek – 23,00

    - 30 g UNS Goodnight Pro,

    - 125 g twarogu chudego,

    - 20 g masła orzechowego.

     

    Kcal: 352 kcal.

    B: 46 g, W: 11 g, T: 11 g.

     

    ------------------------------------

     

    Bilans dzienny: 2732 kcal.

    B: 198 g, W: 219 g, T: 97 g.

     

    Dziś chyba wstrzeliłem się idealnie w proporcje BWT % %)

     

    Trening

     

    Rozgrzewka:

     

    - 10 minut biegu podnosząc tempo(od 11,6 do 12,6 km/h) - tak żeby w tym czasie przebiec 2 km,

    - 5 minut  na ergometrze wioślarskim(dałem największy opór) - w tym czasie 1508 m,

    - bardzo dokładne rozciąganie ok 10 minut.

     

    Dziś powtórzyłem tego WOD'a z zeszłego tygodnia, bo nie wiem o co chodziło, ale na siłowni dziś było tyle ludzi, że nawet 2 stycznia tyle ludzi nie ma... :blink: Nie było gdzie palca włożyć, więc wziąłem kettle'a i zrobiłem nim trening. Swoją drogą muszę przez weekend, jak będę miał trochę czasu dla siebie, poszukać jakichś nowych WOD'zików.
     

    5 rund x 5 powtórzeń:

    1. rwanie,
    2. zarzut + thruster,
    3. rzymski martwy ciąg, noga przeciwna
    4. wymachy
    5. przysiad(goblet squat)

    Potem zmiana ręki i wszystko od nowa = 1 runda

     

    Ciężar - 20 kg.

     

    Czas - 17:03 - czyli czas lepszy od poprzedniego o prawie minutę, co mnie bardzo cieszy :-).

     

    Po treningu 2 ćwiczenia na brzuch(spinanie brzucha na maszynie i skosy - to takie huśtanie bokiem :-D), po 4 serie, po 15 powtórzeń na brzuch. 30 minut truchtu tempem 9 km/h i rozciąganie.

     

    Podsumowanie

     

    Marzę o tym, żeby ten tydzień się skończył. Obecny tryb życia mnie po prostu wyniszcza. Rano siłownia i uczelnia, potem od razu do pracy, w której obecnie jest taka rozwałka, że to jest chore... Na szczęście w przyszłym tygodniu wszystko powinno wrócić do normy.

     

    O treningu - mogę powiedzieć tylko jedno. Rozwalił mnie na całego. Bardzo, bardzo mocny trening. Jestem bardzo zadowolony z dzisiejszego treningu.

     

    O Hellfire - z dnia na dzień czuję mniejsze pobudzenie, natomiast tętno podczas aerobów(dziś też mierzyłem) i potliwość bardzo dobre. Na razie jestem bardzo zadowolony z tego co uzyskuję dzięki temu spalaczowi.

     

    Do Badr.

     

    1) Właśnie ja robię tą wersję Deadlift high pull, a czasem Sumo ;) . Częściej jednak tą z szerokim chwytem i martwy z pociągnięciem sztangi do brody.

     

    2) Masz rację. Na razie tak będzie to mniej więcej wyglądać, tylko tak myślę, czy w dni treningowe nie zmniejszyć kcal trochę z węgli...

     

    3) Mieszanka warzyw nie jest smażona tylko duszona w garnku. Zresztą nawet gdybym ją wrzucił na teflon, to chyba dramatu by nie było? Mało istotne, wygodniej mi jest ją dusić w garnku, bo nie muszę ciągle patrzeć na patelnie czy się nie pali.

     

    Pozdrawiam!


    • 0

    #48
    denim

    denim

      Nowy na pokładzie

    • Użytkownicy
    • Pip
    • 35 posts
  • Wiek: 25
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Zwoleń
    • Staż [mies.]: 3

    Powodzenia!

     

    Crossfit ostatnio jest bardzo popularny, chyba sam spróbuje, zachęcający ten twój dziennik :D


    • 0

    #49
    luk604

    luk604

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 4409 posts
  • Wiek: 28
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Katowice

    Ja mogę tylko polecić. Krótko, ale intensywnie ;)


    • 0

    #50
    Badr

    Badr

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPip
    • 1573 posts
  • Wiek: 25
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wrocław
    • Staż [mies.]: 60

    Co do obcinania węgli: kontroluj wagę, patrz w lustro i na wymiary. Jak nic nie idzie, to możesz przyciąć, jak za mało wg Ciebie, to też.

    Też mam czasami dylemat co zrobić na treningu. Linde (3 bars of death) robiłeś? Ciężkie i mocno siłowe. Fajne są też WODy w rozkładzie gdzie na początku każdej minuty robisz karne kilka burpees/przysiadów itp.


    • 0

    #51
    luk604

    luk604

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 4409 posts
  • Wiek: 28
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Katowice

    Na razie tak robię. Ważyć się będę raz może dwa razy w tygodniu. Dziś wszedłem na wagę i wyglądało nie najgorzej jak na to, że w weekend i święta opychałem się solidnie, a dla mnie przybrać 3 kilo w 2 dni to żaden problem, więc obstawiam, że w poniedziałek było coś koło 101 kg %). W każdym razie, rano 98,5 kg. Nie chcę przedobrzyć tak jak przy ostatnim podejściu do redukcji, że po 3 tygodniu wyglądałem jak wrak człowieka. Najgorzej z tym przeziębieniem, bo jednak ono zabiera mi sporo energii, ale za cholerę nie chcę odpuszczać treningów. Jeszcze tylko jutro i przez weekend będę się solidnie leczył.

     

    Najgorsze jest to, że przy tym WOD Linda potrzeba sporo miejsca i ze 2 sztangi, a niejednokrotnie o to ciężko na siłce na którą chodzę. Przez weekend znajdę trochę czasu to poszukam czegoś ciekawego ;)

     

    Wieczorem relacja z dzisiejszego dnia, bo zaraz trzeba do pracy śmigać, a jedzenia sobie jeszcze nie przygotowałem :-D.


    • 0

    #52
    Badr

    Badr

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPip
    • 1573 posts
  • Wiek: 25
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wrocław
    • Staż [mies.]: 60

    Co do przeziębienia: ładuj witamine C w dawkach 2-4g przez kilka dni. To są dawki dobre przy pojawiającym się przeziębieniu. Ja dziennie, standardowo od jakiś 2 lat wcinam 800mg-1g po posiłku + wiadomo, to co w jedzeniu. Tym sposobem sporadycznie zdarza mi się jakieś osłabienie, czy przeziębienie. Jak coś zaczyna się dziać, to leci kilka gram dziennie + czosnek w kapsach. Jest różnica.

     

    Nie bój się jakiś kamicy, zakwaszenia czy czegokolwiek innego co wymyślają użytkownicy rutinoscoribnu w dawce 100mg %). Fakt, bd konsekwencje zdrowotne ale przy dawkach daleko wyższych niż max 1g dziennie + kilka g przy chorobie.i dłuższym stosowaniu.


    • 0

    #53
    notissa

    notissa

      KFD to mój dom ;)

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPipPip
    • 4172 posts
    • Płeć:Kobieta

    Muszę rozważyć CF ze sztangami, wyglądają na niezłe treningi.

    Co do VitC to myślę, że podwyższona dawka uratowała mnie w czasie tej zimy od cięższych chorób, mimo dość restrykcyjnej diety i całkiem sporej ilości treningów, więc polecam również. :-)


    • 0

    #54
    luk604

    luk604

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 4409 posts
  • Wiek: 28
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Katowice

    11 kwietnia 2013 - dzień 10

     

    Dieta

     

    I posiłek – placek KFD – 10,00

    - 70 g płatków owsianych,

    - 3 białka jaj i 2 żółtka,

    - 180 g tartego jabłka,

    - 3 g cynamonu,

    - 2 g imbiru,

    - 150 g serka wiejskiego 3%,

    - kawa z mlekiem.

     

    001jj.JPG

     

    II posiłek – po treningowy – 14,00

    - 250 ml soku pomarańczowego,

     

    III posiłek – po treningowy – 14,30

    - 50 g ryżu basmati,

    - 180 g piersi z kurczaka z papirusu,

    - 225 g mieszanki warzyw.

     

    002yxf.jpg

     

    IV posiłek – szejk białkowy – 16,30

    - 150 ml wody,

    - 30 g WPC,

    - 30 g migdałów,

    - 20 g wiórków kokosowych,

    - 125 g twarogu chudego.

    - 170 g jogurtu naturalnego 0%

     

    V posiłek – 20,30 – tu dziś przygotowałem sobie mielone z kurczaka, jajka, cebuli i otrębów.

    - 120 g mielonej piersi z kurczaka,

    - 40 g otrębów owsianych,

    - jajko,

    - cebula,

    - 225 g mieszanki warzyw.

     

    VI posiłek – 23,00

    - 30 g UNS Goodnight Pro,

    - 125 g twarogu chudego,

    - 20 g masła orzechowego.

     

    Bez zbędnego ściemniania. Dziś nie miałem czasu nawet podrapać się po dupie, więc i na policzenie BWT też nie było czasu, a muszę się szybko kłaść spać, bo jutro wcześnie wstaję. Tydzień na szczęście się kończy. W pracy powinno wrócić wszystko do normy i w przyszłym tygodniu będzie większy luz. Wydaje mi się jednak, że BTW się będą zgadzały, bo posiłki wszystkie są mocno zbliżone do tych z poprzednich dni.

     

    Trening

     

    Rozgrzewka:

     

    - 10 minut na ergometrze wioślarskim(dałem największy opór) - w tym czasie 2589 m,

    - 5 minut biegu 12,6 km/h - w tym czasie 1 km,

    - bardzo dokładne rozciąganie, szlify techniczne i ćwiczenia przygotowujące pod WOD'a ok 10 minut.

     

    Dziś zrobiłem tego WOD'a:

     

    Powinno być 5 rund na czas przy użyciu hantelek, ale stoper mi się nie włączył... :cenzura:

    1. pompki na poręczach x10

    2. martwy ciąg x8

    3. przysiad przód x6

    4. thruster x4

    5. wycisko - podrzut x2

    Ciężar: 20 kg na rękę.

     

    Po treningu 30 minut truchtu tempem 9 km/h i rozciąganie. Bez sauny, bo znów brakło czasu.

     

    Podsumowanie

     

    Dziś krótko, bo na prawdę mało czasu mam. Samopoczucie fatalne. Tak jak napisałem, nie mam czasu w ciągu dnia, żeby się po dupie podrapać, jestem przeziębiony i ogólnie jest nie najlepiej. Ale nie ma co narzekać, trzeba robić swoje. Jutro ostatni trening i podsumuję(pewnie w środku nocy...) ten cały beznadziejny tydzień.

     

    Trzymajcie się!

     

    Pozdrawiam!


    • 0

    #55
    hoodykr

    hoodykr

      Mod działu Trening

    • Pomocnik
    • PipPipPipPipPipPipPip
    • 7057 posts
  • Wiek: 26
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Kraków
    • Staż [mies.]: ~2010r

    Na prawdę dobrze prowadzony DT ;) Crossfit jest genialny, ale strasznie wymagający. Jak byłem ostatnio na zajęciach z CF u mnie na siłowni to wypluwałem płuca po rozgrzewce (bagatela: tabata 8x przysiady, burpees, bieg w miejscu, podskoki...jak dla mnie dużo) a nogi to czułem lepiej niż po najcięższych treningach siłowych.

     

    Będę tutaj zaglądał bo ciekawie prowadzisz dziennik, a może czegoś się jeszcze o crossficie nauczę ;)

     

     

    pzdr


    • 0

    #56
    luk604

    luk604

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 4409 posts
  • Wiek: 28
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Katowice

    12 kwietnia 2013 - dzień 11

     

    Dieta

     

    I posiłek – placek KFD

    - 70 g płatków owsianych,

    - 3 białka jaj i 2 żółtka,

    - 150 g tartego jabłka,

    - 3 g cynamonu,

    - 150 g serka wiejskiego 3%,

     

    Kcal: 650 kcal

    B: 34 g, W: 62 g, T: 23 g

     

    II posiłek – po treningowy

    - 100 g banana,

     

    Kcal: 108 kcal

    B: 0 g, W: 24 g, T: 0 g

     

    III posiłek – po treningowy

    - 50 g ryżu naturalnego,

    - 170 g tuńczyka,

    - 250 g buraków.

     

    Kcal: 455 kcal

    B: 34 g, W: 59 g, T: 2 g

     

    IV posiłek – szejk białkowy

    - 150 ml wody,

    - 30 g WPC,

    - 30 g orzechów nerkowca,

    - 20 g wiórków kokosowych,

    - 125 g twarogu chudego.

    - 170 g jogurtu naturalnego 0%

     

    Kcal: 645 kcal

    B: 34 g, W: 62 g, T: 21 g

     

    V posiłek

    - 160 g łososia,

    - 290 g czerwonej fasoli.

     

    Kcal: 615 kcal

    B: 32 g, W: 35 g, T: 23 g

     

    VI posiłek

    - 30 g UNS Goodnight Pro,

    - 125 g twarogu chudego,

    - 20 g masła orzechowego.

     

    Kcal: 352 kcal.

    B: 46 g, W: 11 g, T: 11 g.

     

    Bilans dzienny: 2825 kcal.

    B: 180 g, W: 253 g, T: 80 g.

     

    Trening

     

    Rozgrzewka:

     

    - 10 minut na ergometrze wioślarskim(dałem największy opór) - w tym czasie 2571 m,

    - 5 minut biegu 12,6 km/h - w tym czasie 1 km,

    - bardzo dokładne rozciąganie, szlify techniczne i ćwiczenia przygotowujące pod WOD'a ok 10 minut.

     

    Dziś zrobiłem The Bear Complex, bo jak co dzień w tym tygodniu nie miałem w ogóle czasu.


    - zarzut,
    - przysiad - przód,
    - wycisko - podrzut,
    - przysiad - tył,
    - wycisko - podrzut.


    7 powtórzeń x 5 serii x 1 minuta przerwy między seriami.

     

    Ciężar - 45 kg.

     

    Po treningu 30 minut truchtu tempem 9 km/h, rozciąganie i brzuch. Bez sauny, bo znów brakło czasu.

     

    Podsumowanie

     

    Przeziębienie powoli schodzi, czuję się lepiej, dzień dużo lepszy, choć najbardziej "zagoniony" z tych wszystkich w tym tygodniu(sam się zastanawiałem czy to możliwe %)). Nie wrzucę dziś zdjęć, bo nawet nie było czasu na ich zrobienie. Trening niczym zupka instant, ale nic nie odpuściłem. Od jutra 2 dni weekendowej regeneracji, chociaż jutro pewnie skoczę sobie trochę pokopać piłkę, ale to już typowa rekreacja. Jestem po tym tygodniu wymęczony, ale zadowolony, że mimo trudności, nie odpuściłem żadnego treningu. Zresztą nie pamiętam kiedy jakikolwiek odpuściłem.

     

    Witaminę C muszę dopiero kupić, ale dzięki za rady ;)

     

    Ja bym bardzo chciał, żeby w Katowicach ktoś otworzył jakiś box CF. Na razie mogę tylko liczyć, że wreszcie poprawi się pogoda i wystartuję razem z grupą zapaleńców organizujących się tu. Z tego co wiem, na razie nic więcej nie ma. Ćwiczenia w grupie to świetna rzecz. Dodatkowa motywacja i nauka od innych to chyba najlepsze, co jest w CF. Rywalizacja na poziomie, bez chamskich zagrań. Podsumowanie tygodnia zrobię jednak w niedzielę. Nie ma co się wyrywać za wcześnie %).

     

    Trzymajcie się!

     

    Pozdrawiam!


    • 0

    #57
    notissa

    notissa

      KFD to mój dom ;)

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPipPip
    • 4172 posts
    • Płeć:Kobieta

    Ja bym bardzo chciał, żeby w Katowicach ktoś otworzył jakiś box CF. Na razie mogę tylko liczyć, że wreszcie poprawi się pogoda i wystartuję razem z grupą zapaleńców organizujących się tu. Z tego co wiem, na razie nic więcej nie ma. Ćwiczenia w grupie to świetna rzecz. Dodatkowa motywacja i nauka od innych to chyba najlepsze, co jest w CF. Rywalizacja na poziomie, bez chamskich zagrań. Podsumowanie tygodnia zrobię jednak w niedzielę. Nie ma co się wyrywać za wcześnie %).

     

    U mnie zakładamy stowarzyszenie i będziemy się starać organizować na początek treningi, później może jakieś imprezy, może się to jakoś rozwinie... Najważniejsze to zacząć coś robić.  A ćwiczenie z towarzystwem jest naprawdę super  :-)


    • 0

    #58
    luk604

    luk604

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 4409 posts
  • Wiek: 28
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Katowice

    Najpierw muszę się spotkać z tą ekipą, bo ja tych ludzi praktycznie nie znam. Tyle co pogadałem z jednym na FB %). Później spróbuję ich zachęcić do zorganizowania się w stowarzyszenie. Dzięki Notissa, o tym nawet nie pomyślałem, żeby zorganizować się w stowarzyszenie. Spodziewam się, że trening w towarzystwie jest super. Na pewno jest wydajniejszy. Już się nie mogę doczekać lata, jak moją motywacją będzie nie tylko powtarzanie do siebie, że stoper się nie zatrzyma, ale też fakt, że muszę być szybszy i silniejszy od kolegi obok %-)


    • 0

    #59
    Badr

    Badr

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPip
    • 1573 posts
  • Wiek: 25
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wrocław
    • Staż [mies.]: 60

    https://www.facebook...210291922429471

     

    Coś tam jednak działa.


    • 0

    #60
    luk604

    luk604

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 4409 posts
  • Wiek: 28
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Katowice

    Badr. To jest ta grupka zapaleńców o których pisałem ;) Oni trenują na razie na siłowni Pure. Godziny w których trenują są dla mnie nie możliwe do ustawienia się pod wspólne treningi. Dodatkowo sama otoczka tej siłowni sprawia, że wolę sam poćwiczyć w innym miejscu. Dość powiedzieć, że ta siłownia mieści się w(chyba) największym centrum handlowym w okolicy Silesia City Center. Ci ludzie są chyba jedynymi tam, którzy przychodzą poćwiczyć, a nie porozmawiać przez telefon i z innymi obecnymi na sali, czy też pochodzić na bieżni z Colą w lewej dłoni... <_< Dlatego ja zaczekam sobie, aż zrobi się pogoda i kilka razy w tygodniu będę się podpinał do nich podczas treningów na dworze.

     

    A tak z innej beczki. Nawet nie wiecie jak się cieszę z dzisiejszego wolnego dnia :-D. Przez cały dzień będę leżał brzuchem do góry, później może skoczę pograć w piłkę trochę %-)


    • 0




    0 user(s) are reading this topic

    0 members, 0 guests, 0 anonymous users

     Zamknij okienko