Skocz do zawartości

Zdjęcie

Dna moczanowa

- - - - - dna moczanowa hiperurykemia schorzenia metaboliczne

  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć

#1
ProfesorPaker

ProfesorPaker

    <img align="absMiddle" src="/img/gold.gif" alt="" /> KFD Gold

  • KFD pro
  • PipPipPipPipPipPip
  • 3609 postów
  • Wiek: 29
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Okolice Konina/Poznań
    • Staż [mies.]: 24+

    Zauważyłem, że nie ma artykułu o dnie moczanowej w dziale zdrowie to postanowiłem coś na ten temat skrobnąć. A, że nagrałem jakiś czas temu filmik, to dla tych nie czytających go wkleję :) Pod spodem jest tekst.

    https://www.youtube....h?v=d2x_Dpi7B_g

     

     

    Dna moczanowa to schorzenie, w którym występują nawrotowe zapalenia stawów, które powodują kryształy moczanu jednosodowego, które są fagocytowane i powstają z nich złogi odkładające się we wspomnianych stawach i narządach.

     

    Dna idzie w parze z hiperurykemią, czyli zwiększonym stężeniem kwasu moczowego we krwi. Możemy ją podzielić na dwa typy, pierwotną, czyli genetycznie uwarunkowaną oraz nabytą, czyli tą, o którą sami się prosimy. Kwas moczowy to ostatni produkt przemian puryn, związków, które uczestniczą w budowaniu nukleotydów, podstawowych elementów DNA i RNA.

     

    Po zjedzeniu pokarmu, kwasy nukleinowe są trawione, związki purynowe zostają w większości wchłonięte i metabolizowane głównie w wątrobie do kwasu moczowego i wydalane poprzez układ moczowy. Tylko trochę puryn służy do syntezy kwasów nukleinowych.

     

    Dna moczanowa częściej dopada facetów i zwykle są to osoby około 40 roku życia o dziwo dobrze odżywione i zbudowane. Wzrost występowania tego schorzenia łączy się ze wzrostem standardu życia, czasem jego trwania, zmianami w diecie i stylu życia oraz braniem leków jak antybiotyki, sulfonamidy i niektóre leki moczopędne.

     

    Poza tym swoje trzy grosze dorzuca tu także rosnący problem otyłości, cukrzycy, nadciśnienia tętniczego i chorób sercowo-naczyniowych, z którymi dna jest częściowo skorylowana i często występuje z minimum jednym z tych schorzeń.

     

    W leczeniu poza farmakologią dużą rolę odgrywa dietoterapia, którą z przyczyn oczywistych sobie omówimy. Analizując to co zostało powiedziane naturalnym jest zastosowanie diety niskopurynowej. Badacze szukali związku pomiędzy spożyciem białka, a hiperurykemią. Stwierdzono, że osoby z dietą obfitującą z mięso i owoce morza mają wyższy poziom kwasu moczowego, a te spożywające chude produkty mleczne mają niższy.

     

    Dodatkowo po spożyciu wysokobiałkowych produktów roślinnych jak chociażby nasiona roślin strączkowych nie podnosiło poziomu kwasu moczowego. Pokazuje to, że nie białko, a jego źródło ma duży wpływ na rozwój dny moczanowej. Tłumaczy się to nie tylko niższą ilością związków purynowych , ale także ich rodzajem i różną biodostępnością.

     

    Teraz alkohol. Etanol podnosi poziom kwasu moczowego we krwi ze względu na zmniejszanie jego wydzielania z moczem jak i zwiększając degradację adeniny, związku purynowego. Im więcej alkoholu tym gorzej i z czego napoje spirytusowe są złe, ale piwo jest jeszcze gorsze. To nie znaczy, że lepiej wybrać mniejsze zło i walić wódę, należy absolutnie alkohol odstawić w kąt.

    Piwo ma sporą ilość związków purynowych w swoim składzie, które łatwo się wchłaniają, czyli działa w sumie podwójnie źle. Jak zwykle wino musi się wybić spośród innych. Ma wiele pozytywnych właściwości i w badaniach klinicznych wykazano, że umiarkowane spożycie, czyli ok. 1 lampka wina dziennie nie wpływa znacząco na urykemię. Ale podejrzewam, że jak ktoś zaszaleje z winem, to do paskudnego samopoczucia rano będzie musiał dodać podwyższony poziom kwasu moczowego.

     

    Cukier i słodycze, podzielimy je sobie na glukozę i fruktozę. Fruktoza wzmaga rozpad adeniny czyli rośnie poziom kwasu moczowego. Gwałtowny skok glukozy we krwi powoduje hiperinsulinemię, która zmniejsza wydalanie tego kwasu. Zabójcze połączenie, szczególnie, że może z nich powstawać kwas mlekowy, który działa jak hiperinsulinemia.

     

    Poza tym, już na szybko, wysiłki beztlenowe nie są wskazane, bo dna moczanowa lubi kwas mlekowy, lepiej produkować go jak najmniej, albo wcale poprzez lekkie treningi tlenowe. Związki fenolowe pomagają w terapii dny, zawarte na przykład w wiśniach, zmniejszają zapalenie w stawach co w sumie zmniejsza bolesność. Nie zapinajmy o zdrowych olejach i kwasach tłuszczowych, szczególnie z rodziny n-3, które działają przeciwzapalnie i pijmy dużo wody, nawet ponad 3 litrów na dobę.

     

    Jeśli się podoba to zostawcie łapkę w górę i jak macie jakieś sprostowanie, albo coś do dodania to piszcie.


    • 3

    Doradca KFD

    Doradca KFD
    • KFD pro

    Siemka, sprawdź ofertę specjalną:




    Poniżej kilka linków do tematów podobnych do Twojego:



    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko