Skocz do zawartości

Zdjęcie

Dieta sportowców okiem Dr. Kwaśniewskiego

* * * * * 1 głosów

  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć

#1
TomusXXX

TomusXXX

    Running is my life

  • Aktywny user KFD
  • PipPipPipPipPipPip
  • 3356 postów
  • Wiek: 26
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Bydgoszcz
    • Staż [mies.]: 19
    Oto fajny artykuł na temat żywienia pod kątem oka Dr. Kwaśniewskiego ;)

    Czemu zawdzięcza Juha Väätäinen swoje imponujące zwycięstwo na mistrzostwach Europy w Helsinkach w roku 1971?
    Jak to się stało, że mizernej budowy Bikila Abede pokonał gigantów maratonu na Igrzyskach Olimpijskich w Rzymie w roku 1960 i Tokio w roku 1964?

    Jan Kwaśniewski, specjalista medycyny fizykalnej oraz balneokilimatologii, lekarz w jednym z sanatoriów w Ciechocinku, zajmujący się również zagadnieniami dietetyki, twierdzi, że na wielką sprawność fizyczną sportowca decydujący wpływ ma prawidłowe odżywianie.

    REKORDY W SPIŻARNI. – Jan Kwaśniewski.

    Czy nasi sportowcy odżywiani są jeśli nie bardzo dobrze to przynajmniej dostatecznie? Niestety, poza nielicznymi wyjątkami karmieni są nieprawidłowo i od lat coraz gorzej,



    niezależnie od ilości pieniędzy przeznaczonych na ten cel!
    Śmiem twierdzić, że właśnie złe odżywianie jest powodem wielu niepotrzebnych kryzysów formy, a co za tym idzie porażek wybitnych zawodników.
    Jakie są na to dowody, jak to sprawdzić?
    W bardzo prosty sposób. Przede wszystkim na podstawie budowy ciała zawodnika, rozwoju mięśni, tkanki tłuszczowej, pojemności jamy brzusznej. Można też powiedzieć na podstawie tych obserwacji jak będzie przebiegała dalsza kariera sportowa.

    W piłce nożnej lepsze wyniki w rundzie wiosennej będą osiągały te zespoły, których większość zawodników odżywia się w sposób zbliżony do diety typu indyjskiego, opartej głównie na węglowodanach, a więc u nas np. – moim zdaniem – ŁKS. W rundzie jesiennej natomiast te, których posiłki zbliżone są do diety typu lotniczego, opartej głównie na węglowodanach i tłuszczach, czyli Ruch, Wisła. Najlepsze zaś wyniki będą miały te drużyny, których sposób odżywiania będzie bliski diecie optymalnej , opartej głównie na białku i tłuszczu (piłkarze NRF, Anglii).
    Ciekawe, że nawet dobrzy zawodnicy, przechodzący ze Śląska do innych drużyn, tracą znacznie na wartości, gdy pod wpływem zmiany środowiska ulega ich sposób odżywiania.

    W wielu dyscyplinach sportu mamy świetnie zapowiadających się młodzików i juniorów, osiągających lepsze rezultaty niż młodzi zawodnicy, np. ZSRR, NRD czy NRF. Za kilka lat te drużyny składające się z tych samych zawodników przegrają wysoko z tymi samymi zawodnikami, z którymi obecnie wygrywają, lub toczą wyrównane pojedynki. Nasi juniorzy są juniorami tylko według wieku kalendarzowego. Biologicznie są już seniorami. Młodzież w Polsce z powodu określonego, nieprawidłowego sposobu odżywiania dojrzewa szybciej niż młodzież w ZSRR, NRD czy RFN. Z tego względu, większość dobrze zapowiadających się sportowców nie spełnia pokładanych w nich nadziei. W znacznym stopniu przeszkadza im w dalszym rozwoju opieka i „specjalne odżywianie” przeznaczane dla tych, którzy rokują większe nadzieje na przyszłość. Piętnaście, dwadzieścia lat temu kraj nasz był znacznie biedniejszy, a sportowcy odżywiali się w sposób gorszy według obecnie panujących poglądów niż to ma miejsce obecnie. A jednak ich sposób odżywiania był wtedy lepszy, chociaż jedzenie było tańsze i mniej smaczne. Niemniej pozwalało na osiąganie znacznie lepszych wyników, chroniło przed kontuzjami.

    Największe osiągnięcia sportowe mają obecnie zawodnicy, którzy z różnych względów odżywiają się w sposób możliwie zbliżony do optymalnego. Väätäinen zdobył złote medale na ostatnich mistrzostwach Europy dzięki temu, że choroba żołądka zmusiła go do innego odżywiania niż stereotypowe. Zaryzykuję tu twierdzenie, że jeśli zdążył się wyleczyć, to na Igrzyskach Olimpijskich nie będzie się liczył w walce o medale, gdyż powróci do starego sposobu odżywiania.

    Słabo według naszych zbudowany pasterz etiopski Bikila Abebe potrafił z łatwością i imponującym stylu zdobyć dwa złote medale w maratonie na dwu kolejnych igrzyskach, moim zdaniem głownie dzięki diecie. Po awansie na kapitana, znacznym wzroście dochodów, poznaniu sposobu żywienia innych sportowców, z powodu zmiany z tych względów swojego sposobu odżywiania na niekorzyść, na ostatnich igrzyskach nie odegrał żadnej roli, mimo iż w Meksyku był w wieku, w którym inni maratończycy osiągali najlepsze rezultaty.
    Podobnie u wielu innych sportowców zdobyta popularność i związane z tym większe dochody powodują droższe i smaczniejsze, ale za to gorsze sportowo odżywianie.

    U niewłaściwie odżywianych pływaków i wioślarzy rozwija się często choroba Burgera, u innych zawodników przeciążających kończyny dolne, a źle odżywianych w określony sposób, miażdżyca naczyń kończyn dolnych (hokeiści, piłkarze, biegacze). Przy prawidłowej diecie nie ma żadnych możliwości by człowiek mógł zachorować.

    Przejdźmy na własne podwórko. Śmiem twierdzić, że gdyby Szurkowski odżywiał się prawidłowo, to przy jego talencie mógłby być jeszcze dużo lepszym kolarzem. Nasi hokeiści nie grają gorzej niż hokeiści NRD, NRF czy Finlandii. Mogliby z nimi – moim zdaniem – wygrywać pod warunkiem, że ich odżywianie byłoby takie, aby wystarczyło im siły i zapału do walki nie tylko na jedną, dwie teercje. Trener Anatolij Jegorow, gdy rozpoczynał pracę w Polsce, powiedział, że przy obecnym stanie odżywiania hokeiści nie mogą lepiej grać, gdyż nie wystarcza im sił i chęci do walki. Na podstawie poziomu naszego hokeja, bardzo licznych kontuzji zawodników i zaskakujących wyników w rozgrywkach ligowych, można przypuszczać, że uwagi trenera były słuszne.

    W Szwecji w Biegu Wazów (80 kilometrów na nartach) startuje w każdym roku ponad 6 tysięcy uczestników; większość z nich nie jest zawodnikami. Nawet nasi najlepsi biegacze (lepiej od innych odżywiający się górale) od wielu lat nie mogą dorównać biegaczom krajów skandynawskich z powodu gorszej diety. Możemy w krótszym czasie mieć znacznie lepszych lekkoatletów, dobre drużyny piłki nożnej, hokeja, bokserów wytrzymujących 10 rund pod warunkiem, że zaczniemy naszych sportowców odżywiać prawidłowo.

    Dieta optymalna dla sportowca zbliżona jest do diety optymalnej dla człowieka ciężko pracującego fizycznie. W pewnych dyscyplinach wskazane byłyby pewne jej modyfikacje w zależności od tego czy chcemy u zawodnika rozwinąć szybki refleks, szybkość, wytrzymałość czy siłę.

    Żywienie optymalne człowieka opiera się na następujących zasadach:

    Maksymalnie zwiększa się ilość białka w diecie, głównie białka zwierzęcego, do takiej ilości jaką człowiek ma ochotę zjeść.
    Zwiększa się znacznie ilość tłuszczów w diecie, szczególnie tłuszczów twardych, zwierzęcych, nasyconych (łój, smalec, ceres, margaryna, masło). Tłuszcze twarde są najlepszym, najbardziej wydajnym źródłem energii dla człowieka, są bardzo łatwo spalane.
    Węglowodany ogranicza się do minimum.
    Należy wyłączyć zupełnie z diety produkty zawierające głównie cukry proste ( glukoza, owoce, soki owocowe, miód, cukier, słodycze, czekolada, ciasta, torty). Cukier jest złym, mało wydajnym źródłem energii dla człowieka. Spalanie cukru w ustroju człowieka jest bardzo trudne i uciążliwe.
    W warunkach polskich podstawą wyżywienia sportowca powinny być sery we wszystkich postaciach, uzupełniane jajami, podrobami, rybami, mięsem i tłuszczem.

    Szkoda, że nasi trenerzy, sportowcy i lekarze sportowi nie stosują się do starej, mądrej góralskiej śpiewki, która uczy, że właśnie człowiek zjadający dużo sera jest bardzo silny.

    Człowiek odżywiający się prawidłowo jest zawsze szczupły, ma mały brzuch, jest silny, wytrzymały nie choruje. Jest mądrzejszy, nie starzeje się, dłużej żyje. Kontuzje są u niego rzadkie, goją się szybko i bez śladu. Jego organizm, podobnie jak organizm zwierząt drapieżnych (mięsożernych) jest bardzo sprawny. Człowiek taki jest odporny na stressy, co pozwala mu osiągnąć jeszcze lepsze wyniki sportowe. U większości naszych sportowców trema przed startem wpływa bardzo niekorzystnie i osłabia siły zawodnika. Powód – znów złe odżywianie. Podobnie bowiem na stressy zwierzęta trawożerne.

    Radykalna zmiana diety naszych sportowców może wydatnie przyczynić się do poprawienia ich sprawności, a co za tym idzie pozwoli osiągnąć jeszcze większe sukcesy.



    Redakcja „Sportowca” życzy wszystkim zawodnikom dobrego apetytu i wierzy, że kucharze, żony i matki będą karmiły naszych mistrzów tak jak trzeba.

    źr.inf. archwum dr-a J.K.


    źródło:http://dr-kwasniewski.pl/?id=2&news=42

    Być może na podstawie informacji z tej strony, oraz na podstawie optymalni.pl oraz nowadebata.pl napiszę artykuł na temat żywienia optymalnego.Ale to jak chęci będą :)
    • 2

    Doradca KFD

    Doradca KFD
    • KFD pro

    Siemka, sprawdź ofertę specjalną:




    Poniżej kilka linków do tematów podobnych do Twojego:

    #2
    slawek4129

    slawek4129

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPip
    • 1070 postów
  • Wiek: 29
    • Płeć:Mężczyzna
    "Szkoda, że nasi trenerzy, sportowcy i lekarze sportowi nie stosują się do starej, mądrej góralskiej śpiewki, która uczy, że właśnie człowiek zjadający dużo sera jest bardzo silny." - Wiele "weteranów" - biegaczy, rowerzystów to stosuje, ale się o tym nie mówi :rolleyes:
    A i może za kilka lat faktycznie wkroczy ten "plan" do młodego pokolenia.
    Pozdrawiam
    • 0

    #3
    TomusXXX

    TomusXXX

      Running is my life

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPipPip
    • 3356 postów
  • Wiek: 26
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Bydgoszcz
    • Staż [mies.]: 19
    Ten artykuł jest dość stary, jeszcze z czasów ZSRR oraz NRD ;) jednak niewiele się (niestety) zmieniło od tamtego czasu.Kwaśniewskiego krytykowano, bo jego model żywienia był zupełnie inny od dotychczasowych norm.
    • 0

    #4
    TomusXXX

    TomusXXX

      Running is my life

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPipPip
    • 3356 postów
  • Wiek: 26
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Bydgoszcz
    • Staż [mies.]: 19
    W sportach wytrzymałościowych tłuszczówka jest świetna.Sam biegam i polecam przejście na nią ;)

    Edytowany przez TomusXXX, 08 lipiec 2012 - 17:13 .

    • 0

    #5
    gunsguns007

    gunsguns007

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPip
    • 774 postów
  • Wiek: 25
    • Płeć:Mężczyzna
    Kiedyś może spróbuję. Jakie wartości BTW/kcal przyjąć na takiej diecie?
    • 0

    #6
    Yoshimu

    Yoshimu

      KFD Gold

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 9645 postów
  • Wiek: 27
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wrocław
    • Staż [mies.]: 2lata+
    bodajże:
    1:3,5:0,8 (BTW)
    a na redukcji:
    1:2,5:0,8
    • 0

    #7
    gunsguns007

    gunsguns007

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPip
    • 774 postów
  • Wiek: 25
    • Płeć:Mężczyzna
    Tylko 1g białka?
    • 0

    #8
    Yoshimu

    Yoshimu

      KFD Gold

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 9645 postów
  • Wiek: 27
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wrocław
    • Staż [mies.]: 2lata+
    tak, a po co wiecej :D
    chodź znając życie, ja bym jadł więcej, bo po prostu lubię mięso :)
    • 0

    #9
    TomusXXX

    TomusXXX

      Running is my life

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPipPip
    • 3356 postów
  • Wiek: 26
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Bydgoszcz
    • Staż [mies.]: 19
    Maksymalnie zwiększa się ilość białka w diecie, głównie białka zwierzęcego, do takiej ilości jaką człowiek ma ochotę zjeść.
    Zwiększa się znacznie ilość tłuszczów w diecie, szczególnie tłuszczów twardych, zwierzęcych, nasyconych (łój, smalec, ceres, margaryna, masło). Tłuszcze twarde są najlepszym, najbardziej wydajnym źródłem energii dla człowieka, są bardzo łatwo spalane.
    Węglowodany ogranicza się do minimum.
    Należy wyłączyć zupełnie z diety produkty zawierające głównie cukry proste ( glukoza, owoce, soki owocowe, miód, cukier, słodycze, czekolada, ciasta, torty). Cukier jest złym, mało wydajnym źródłem energii dla człowieka. Spalanie cukru w ustroju człowieka jest bardzo trudne i uciążliwe.
    W warunkach polskich podstawą wyżywienia sportowca powinny być sery we wszystkich postaciach, uzupełniane jajami, podrobami, rybami, mięsem i tłuszczem.


    Białko ma wiele wad, i jeśli masz wypryski, czujesz ból w nerkach itp. polecam ograniczyć. jak nie, to możesz jeść, ale warto się badać w tym kierunku.Ale trza wsponnieć, że białko potrzebuje energii do transportu.

    Edytowany przez TomusXXX, 08 lipiec 2012 - 17:46 .

    • 0

    #10
    HerradiChn

    HerradiChn

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 205 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    W takim razie sernik (taki zwykłe z margaryną, nie low-carbowy) jest dobrym posiłkiem na tej diecie? W końcu to samo białko i tłuszcz. I jak ma się sprawa takich tłuszczy jak oliwa z oliwek, olej lniany, orzechy, migdały? Gdzieś wyczytałem, że są złe dla tej diety.

    Gdy nie jesteśmy w domu tylko gdzieś na mieście/w markecie i nie możemy sobie przygotować mięcha, to co spokojnie możemy kupić i na szybko zjeść? Kiełbacha + ser?

    Edytowany przez HerradiChn, 08 lipiec 2012 - 18:02 .

    • 0

    #11
    TomusXXX

    TomusXXX

      Running is my life

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPipPip
    • 3356 postów
  • Wiek: 26
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Bydgoszcz
    • Staż [mies.]: 19

    W takim razie sernik (taki zwykłe z margaryną, nie low-carbowy) jest dobrym posiłkiem na tej diecie? W końcu to samo białko i tłuszcz. I jak ma się sprawa takich tłuszczy jak oliwa z oliwek, olej lniany, orzechy, migdały? Gdzieś wyczytałem, że są złe dla tej diety.

    Gdy nie jesteśmy w domu tylko gdzieś na mieście/w markecie i nie możemy sobie przygotować mięcha, to co spokojnie możemy kupić i na szybko zjeść? Kiełbacha + ser?


    nie wiem jak się robi sernik %%) ale już widzę, że margaryna to nie - margaryna to utwardzane tłuszcze roślinne tzw. tłuszcze trans.Ale w dziale przepisy masz bardzo fajny sernik http://www.kfd.pl/sernik-203107.html

    kiełbase bym odpuścił, nie wiesz co tam jest %%)(ewentualnie dobrej jakości salami) ser byłby o wiele lepszym rozwiązaniem.

    co do tłuszczy - tak, tłuszcze roślinne (oprócz orzechów) są na tej diecie niewskazane, wręcz zabronione.powinny stanowić maximum 10% dziennego spozycia tłuszczy.

    Edytowany przez TomusXXX, 08 lipiec 2012 - 18:42 .

    • 0

    #12
    HerradiChn

    HerradiChn

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 205 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    Słuchaj, miałbym jeszcze do Ciebie prośbę, to nie śmieciłbym Ci już dziennika treningowego. Mógłbyś przedstawić swój przeciętny jadłospis na tej diecie z okresu swojej redukcji? Przyznam szczerze, że trochę dzisiaj poczytałem i wiążę z nią dużą nadzieję, bo tak jak Ci mówiłem na LC kompletny brak efektów. Wyliczałeś dokładnie proporcje BTW w swoich posiłkach czy tak ogólnie na oko stosowałeś się diety?
    • 0

    #13
    TomusXXX

    TomusXXX

      Running is my life

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPipPip
    • 3356 postów
  • Wiek: 26
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Bydgoszcz
    • Staż [mies.]: 19

    Słuchaj, miałbym jeszcze do Ciebie prośbę, to nie śmieciłbym Ci już dziennika treningowego. Mógłbyś przedstawić swój przeciętny jadłospis na tej diecie z okresu swojej redukcji? Przyznam szczerze, że trochę dzisiaj poczytałem i wiążę z nią dużą nadzieję, bo tak jak Ci mówiłem na LC kompletny brak efektów. Wyliczałeś dokładnie proporcje BTW w swoich posiłkach czy tak ogólnie na oko stosowałeś się diety?


    W czasie redukcji miałem inną dietę, nie polecam jej.Co do tłuszczówki...dr. kwaśniewski mówi, że produkty mięsne,ryby oraz jaja możemy jeść bez ograniczeń.Zacznij od 1,5g białka oraz 2,5-3g tłuszczy.węgle utrzymuj na poziomie 60g dziennie.
    • 0

    #14
    HerradiChn

    HerradiChn

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 205 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    Ok. Z tego co widziałem codziennie rano i wieczorem jeszcze jajecznicę. Mi też by takie coś pasowało. No nie wiem, 6 całych jaj na taką jajecznicę będzie ok? A w ciągu dnia 2x mięcho/kiełbasa/ryba na masełku + ser/majonez + odrobina fasoli/kalafiora/ziemniaków. Wiem, że muszę wyliczyć BTW, ale chodzi na razie o ogólny zarys diety. Myślisz, że tak będzie ok?

    Najbardziej boli brak pozwolenia na browarki od czasu do czasu :(
    • 0

    #15
    slawek4129

    slawek4129

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPip
    • 1070 postów
  • Wiek: 29
    • Płeć:Mężczyzna
    TomusXXX:"W sportach wytrzymałościowych tłuszczówka jest świetna.Sam biegam i polecam przejście na nią" - tutaj się zgodzę. Sam biegam i widzę ogromną różnicę będąc ogólnie na diecie tłusczowej (bo Atkinsa jest niemal identyczna jak Kwaśniewskiego - tylko inna nazwa). Ale niektórzy twierdzą że potrzeba nawet i do 2 lat - aby mięśnie zaczęły z niego korzystać jako główne paliwo - w przewadze nad glikogenem.
    Pozdrawiam
    • 0

    #16
    Akuku.Wapno

    Akuku.Wapno

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 786 postów
  • Wiek: 25
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 8

    Ale niektórzy twierdzą że potrzeba nawet i do 2 lat - aby mięśnie zaczęły z niego korzystać jako główne paliwo - w przewadze nad glikogenem.


    Od kilku miesięcy do kilku lat. Własnie dlatego jak ktoś chce sobie przymasowac na tluszczach/redukować a potem zmieniac diete to sobie bardziej zaszkodzi tym. Na tą diete decyduje sie raz i potem trzyma przez wiele lat, a nie na okres wakacji/roku itp. Więc polecanie komuś tluszczówki na redukcje/mase jest błędem. Podobnie o CKD. Przyredukować na tłuszczach (jeszcze oliwie i kuraku) a potem jesc normalnie... Dlatego mówią ze CKD szkodzi.
    • 1

    #17
    slawek4129

    slawek4129

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPip
    • 1070 postów
  • Wiek: 29
    • Płeć:Mężczyzna

    Od kilku miesięcy do kilku lat. Własnie dlatego jak ktoś chce sobie przymasowac na tluszczach/redukować a potem zmieniac diete to sobie bardziej zaszkodzi tym. Na tą diete decyduje sie raz i potem trzyma przez wiele lat, a nie na okres wakacji/roku itp. Więc polecanie komuś tluszczówki na redukcje/mase jest błędem. Podobnie o CKD. Przyredukować na tłuszczach (jeszcze oliwie i kuraku) a potem jesc normalnie... Dlatego mówią ze CKD szkodzi.

    Ja się odniosłem do sportu wytrzymałościowego - Biegi.
    Pozdrawiam
    • 0

    #18
    Yoshimu

    Yoshimu

      KFD Gold

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPipPipPip
    • 9645 postów
  • Wiek: 27
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Wrocław
    • Staż [mies.]: 2lata+
    Czyli jak planuję np masować około 2lat i trzymać diety to warto przechodzić?
    Do tego też jestem zapalonym biegaczem :D
    • 0

    #19
    Akuku.Wapno

    Akuku.Wapno

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 786 postów
  • Wiek: 25
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 8

    Ja się odniosłem do sportu wytrzymałościowego - Biegi.


    Nie chodzi tu o biegi tylko, ale o nasz organizm i przestawienie się na czerpanie energi z tłuszczy. Dieta tłuszczowa bardo mocno powiązana jest z żywieniem optymalnym, które potrafi wyleczyć wiele chorób i naszych dolegliwości, Tylko potrzeba czasu na przebudowe organizmu. Jeśli ktoś myśli ze pomasuje/przyredukuje sobie na tłuszczowce lub ckd, a potem powraca do WW to ta dieta nie jest dla niego. Piszą, że CKD szkodzi, "ktoś był na ckd i mu zaszkodzila" dlczaego? bo wrócił do normalnego odżywiania. Organizm na ckd zaczyna sie przestawiać na tłuszcze (zazwyczaj jest to ta nieszczęsna oliwa w większości, ale to też tłuszcz) lecąc na niej 3 miesiące powiedzmy, organizm już mógł sie przebudować, potem ktoś wychodzi z ckd i zaczyna jestść WW i bam. Cierpi na tym szczególnie wątroba, potem ludzie plotkują "a on jadł tłuszcze i mu zaszkodziły" a nie wiedzą dlaczego. Pomijając już fakt samych ładowań, bo ta dieta jest dla kulturystów, a nie amatorów.

    Czyli jak planuję np masować około 2lat i trzymać diety to warto przechodzić?
    Do tego też jestem zapalonym biegaczem :D


    Ja przeszedłem i nie widze powodów zeby z niej rezygnować. Pozostane na niej tyle ile sie da. Przejscie z lc na tłuszczówke odbylo się bez problemów. Nie było zamulenia, Dostałem zastrzyk energii który utrzymuje sie cały czas. Jestem jeszcze na redukcji (w lekkiej ketozie) No i od tego tyg zaczynam masować spokojnie. Co do biegów to Ona przeznaczona jest na sporty wytrzymalościowo-siłowe, Sprint nie jest zalecany. Ale jak chcesz biec 20km jednym tępem to owszem :) Energi Ci z jednego posiłku wystarczy i jeszcze zostanie :P
    • 2

    #20
    slawek4129

    slawek4129

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPip
    • 1070 postów
  • Wiek: 29
    • Płeć:Mężczyzna
    Akuku.Wapno: Wiadomo że przejście na dietę tłuszczową w dzisiejszych czasach nie jest łatwe, ale jak sam napisałeś - pomaga wyleczyć niektóre dolegliwości spowodowane "obecnym żywieniem". Poza tym - 60g węglowodanów dziennie (wg. zaleceń w/w diety Kwaśniewskiego) - myślę jest do osiągnięcia bez problemu. A również G.Taubes sam napisał że nie trzeba sobie wmawiać "Jestem na diecie tłuszczowej" - wystarczy zrezygnować z kilku produktów - i problem po kilku dniach/tygodniach/misiącach/latach - sam się rozwiąże. Ale niektórzy będą wmawiać sobie że to kwestia silnej woli, że na obiad ma "same węgle", itd. - jeśli chce się coś osiągnąć, postępować zgodnie z normami - nic nie jest przeszkodą, a takie "gadanie" to tylko brak argumentów.
    Pozdrawiam
    • 0




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko