Skocz do zawartości

Zdjęcie

Dieta- prośba o pomoc przy problemach zdrowotnych

- - - - -

  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć

#1
malaga1989

malaga1989

    Nowy na pokładzie

  • Nowi na forum
  • Pip
  • 17 postów
  • Wiek: 30
    • Płeć:Kobieta
    • Miasto:Lbn
    • Staż [mies.]: 4

    Kazano mi założyć nowy temat ;) Więc zakładam.

     

    Krótko o mnie:

    - wiek: 25 lat

    - wzrost: 1,6 m

    - waga- 68 kg.

    Jest co zrzucać.

     

    Aktywność fizyczna:

    - 2 razy w tygodniu FBW na siłowni+ albo interwały na bieżni albo intensywny marsz pod górę na bieżni (ok. 35 minut)

    - 3-4 razy: bieganie (8-10 km, czasami biegam rytmy, czasami 3 km, ale szybciej), rower (na tygodniu: 35-50 km, w weekendy- powyżej 100 km), pływanie (ok. 50 minut)- coś do wyboru z tego, nie mam ściśle określone kiedy i co

    - w tygodniu co najmniej jeden dzień wolny

    - praca biurowa, ale jeszcze studiuję 

     

    Zaczęłam się bawić w odchudzanie od lutego, kiedy startowałam... z 69 kg :D Jak widać przez 4 miesiące teoretycznie poleciał 1 kg... Na początku 2 miesiące szłam planem FBW 3 razy w tygodniu + interwały lub cardio 35 minut po treningu siłowym, jechałam na ok. 1600 kcal (130-140 B, 130 W, reszta tłuszcze). Liczyłam, ważyłam, ale się wkurzyłam, bo pewnego dnia po czymś takim waga pokazała 71 kg.

     

    Potem zaczęłam jeść intuicyjnie. Poleciało nawet do 67, ale ostatnio odrobiłam 1 kg.

     

    Chcę znowu zacząć jeść z głową.

     

    Moje dzisiejsze menu:

    Śniadanie: bułka fitness z odtłuszczoną mozarellą i pomidor

    Drugie śniadanie: serek wiejski + banan

    Obiad: filet z kury + ziemniaki + ogórek

    Kolacja: tuńczyk i 3 wafle ryżowe.

     

    Nie mam obecnie jako takiej diety, bo miałam dosyć liczenia. Nie zależy mi na figurze do sportów sylwetkowych, tylko po prostu na schudnięciu. Chcę jeść intuicyjnie- bez ważenia i liczenia wszystkiego, na oko, bo nie mam ochoty ważyć każdej oliwki albo migdałów. Jest w ogóle szansa, żeby przy czymś takim schudnąć?

    Nie jem słodyczy (no ok, czasami się zdarzy, ale bardzo rzadko), nie piję słodkich napojów (wyjątkowo- sok pomarańczowy jak wracam wykończona z roweru), nie jem mięsa smażonego w panierce. Generalnie jem mięso, które sama zrobiłam (nie jem sklepowych wędlin), serki wiejskie, twaróg, jajka (jajecznica z oliwkami i suszonymi pomidorami- polecam!). Pewnie mnie skrytykujecie, ale jadam pieczywo (w tym gluten)- nie dostrzegam, żeby to jakoś źle na mnie wpływało (nie mam tak szeroko opisywanych objawów nietolerancji glutenu). Warzywa też jem, ale nie wrzucam do bilansu (poza ziemniakami, marchwią, burakami).

     

    Generalnie znam zasady- gdzie jest dużo białka, gdzie zdrowe tłuszcze itp. Mam natomiast 2 inne problemy:

    1) Nieregularny tryb treningowy- w dni, w które jadę na 100 km na rowerze trudno, żebym jadła tyle, co w dni treningu siłowego, bo jednak te 100 km to spali sporo kalorii.

    2) Problemy z nerkami- jeszcze z okresu dzieciństwa (kilka razy byłam w szpitalu). Po 2-3 tygodniach jedzenia sporych (jak na mnie) ilości białka (pow. 90-100 g) zaczynają boleć mnie nerki. Tragedia jest po długich dystansach rowerowych, kiedy wszystko co wypiję wypocę (nie czuję potrzeby zatrzymywania się w okolicznych krzaczkach), to cały jak ja to nazywam "syf metaboliczny" zalega mi na nerkach. Roweru nie rzucę, bo to moja wielka miłość. O nerki pytałam lekarza, który mnie leczy od dziecka. I chociaż to złoty człowiek i robi wszystko, żeby było ok, to jedyna jego rada jest taka: przestań przejmować się sylwetką, nie musisz być sportowcem.

     

    I teraz pytanie: jak mniej więcej mam jeść? I jak to z tym białkiem? Czy w związku z tym, że mam takie problemy nerkowe, mogę jeść po 1-1,2 g białka na 1 kg masy ciała, skoro nie zależy mi na super-ekstra-widocznych mięśniach? 

     

    Będę wdzięczna, jak ktoś przeczyta to do końca. I jeszcze bardziej, jak ktoś mi odpowie :)


    • 0

    Doradca KFD

    Doradca KFD
    • KFD pro

    Siemka, sprawdź ofertę specjalną:




    Poniżej kilka linków do tematów podobnych do Twojego:

    #2
    Massive`

    Massive`

      Extreme Bodybuilding

    • Mod Ogólny
    • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
    • 63864 postów
  • Wiek: 33
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Trójmiasto
    • Staż [mies.]: 13 lat

    Ustal 1 g białka pochodzenia zwierzęcego/kg m.c.

    Ten makroskładnik staraj się liczyć.

     

    Ustal mniej więcej jeden poziom węglowodanów i tłuszczy. Nie muslisz nawet używac wagi tj.

    załóż 1,5 worka ryżu/kaszy/150 g makaronu/250 g pieczywa/ 400 g ziemniaków na dzień jako źrodła węglowodanów.

     

    Komponuj posiłki na zasadzie białko+ węglowodany lub białko+ tłuszcze.

    Bazuj na jajkach,tłustych rybach,orzechach,olejach tłoczonych na zimno.

     

    Staraj się pić dużo płynów i jeśc sporo warzyw.

     

    Interwały ok,ale w inne dni,niż tr. siłowe.


    • 0

    #3
    malaga1989

    malaga1989

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 17 postów
  • Wiek: 30
    • Płeć:Kobieta
    • Miasto:Lbn
    • Staż [mies.]: 4
    Białko z nabiału traktować jako zwierzęce oczywiście? Bo roślinnego w zasadzie nie jem (typu strączki, ciecierzyca itp.), poza orzechami i migdałami, ale to jako tłuszcze.

    Massive- a te węgle to podałeś w ilościach jak na mnie, czy tak z kosmosu? ;) Bo się zastanawiam ile mniej więcej jeść węgli. Tłuszczu pi razy drzwi wyjdzie ok 1 g/ 1 kg masy ciała.
    • 0

    #4
    kubasso91

    kubasso91

      KFD Gold

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
    • 31364 postów
  • Wiek: 27
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 8 +

    nabiał - białko zwierzęce


    • 0

    #5
    malaga1989

    malaga1989

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 17 postów
  • Wiek: 30
    • Płeć:Kobieta
    • Miasto:Lbn
    • Staż [mies.]: 4

    Ok, dzięki ;) Tylko się upewniałam. Bo raz już spotkałam się z opinią, że ktoś mówiąc "białko zwierzęce" miał na myśli wyłącznie białko z mięsa  %-)

    A jak sobie teraz to wszystko mniej więcej policzyć? Według KFD dzienne zapotrzebowanie dla utrzymania wagi to u mnie ok. 1700 kalorii. Czy biorąc pod uwagę, że robię dużo cardio i w ten sposób wypracowuję deficyt mam coś od tych 1700 obcinać?  %-)

     

    Przyjmując, że nie, to jak to dalej liczyć?

    Dajmy na to- dziennie 80 g białka (trochę więcej niż 1 g / 1 kg masy ciała)= 320 kalorii. 70 g tłuszczu= 630 kalorii. Zostaje mi 750 kalorii, które mam zjeść z węgli (ok. 180 g), czy jednak będąc na redukcji obciąć węgle?

    Wiadomo, że nie będę się trzymać tego z aptekarską dokładnością ;) Tłuszcze jem mniej więcej na stałym poziomie, czyt. leję do sałatki łyżkę oliwy, dziennie zjadam ileś tam migdałów (mam mniej więcej ustaloną liczbę), rano całej jajka w jajecznicy itp. Przy takim menu liczyłam tłuszcze i wychodziło mi właśnie ok. 60-70 g dziennie. Białka to rano ta wspomniana jajecznica, potem serek wiejski, jakieś mięcho / ryba na obiad, twaróg na kolację, a jak np. poszaleję i zjem makaron z warzywami (bez mięsa) na obiad, to nadrabiam odżywką białkową. Zatem problem białek i łuszczy mam mniej więcej rozwiązany, teraz tylko pytanie- ile tych węgli? ;) 

     

    A tak a propos- jak się na tym forum edytuje wiadomości? :D Bo nie chcę dodawać kilku pod rząd, a nie widzę nigdzie znaczka "zmień / edytuj post" :)


    • 0

    #6
    Massive`

    Massive`

      Extreme Bodybuilding

    • Mod Ogólny
    • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
    • 63864 postów
  • Wiek: 33
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Trójmiasto
    • Staż [mies.]: 13 lat

    Dodaj conajmniej 600 kcal do otrzymanego wyniku.

    Białko pochodzenia zwierzęcego czyli wszystkie źrodła zwierzęce: jajka,ryby,nabiał,etc.


    • 0




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko