Skocz do zawartości

Zdjęcie

DETOX! Oczyszcanie organizmu przygotowania do treningow,

- - - - - detox oczyszczanie organizmu zdrowie trening dieta

  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć

#41
Arthass

Arthass

    Chyba zostanę tu na dłużej

  • Zbanowany
  • PipPipPipPip
  • 944 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Nie kompromituj się jeszcze bardziej. Facet w tych filmikach rzuca randomowymi określeniami, które albo są bliżej niezdefiniowane, albo sam ich nie rozumie. Większość tego filmiku gada dla gadania, a sam nie ma pojęcia o czym gada. Takie masło maślane.

W dziale zdrowie warto jednak swoje porady podpierać zweryfikowaną wiedzą naukową. Poza tym, tak dla zasady warto wiedzieć o czym się pisze. Ty się bez przerwy kręcisz wokół własnego ogona unikając merytorycznej dyskusji.


  • 0

#42
Shotgun89

Shotgun89

    Chyba zostanę tu na dłużej

  • Zbanowany
  • PipPipPipPip
  • 1109 postów
  • Wiek: 33
    • Płeć:Mężczyzna

    Nie kompromituj się jeszcze bardziej. Facet w tych filmikach rzuca randomowymi określeniami, które albo są bliżej niezdefiniowane, albo sam ich nie rozumie. Większość tego filmiku gada dla gadania, a sam nie ma pojęcia o czym gada. Takie masło maślane.

    W dziale zdrowie warto jednak swoje porady podpierać zweryfikowaną wiedzą naukową. Poza tym, tak dla zasady warto wiedzieć o czym się pisze. Ty się bez przerwy kręcisz wokół własnego ogona unikając merytorycznej dyskusji.


    Unikam teraz zbędnej paplaniny, której już doświadczyłem od twojej osoby.


    • 0

    #43
    kravmaga

    kravmaga

      KFD to mój dom ;)

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPipPip
    • 4565 postów
  • Wiek: 37
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:KFD
    • Staż [mies.]: 15 lat

    kolego shotgun89 naoglądasz się jakisch filmików w których nie ma żadnych konkretów popartych rzetelna wiedza i dalej promujesz te banialuki, pierdy to każdy może pisać, nagrywać i wrzucać do internetu, szamanów nie brakuje a ty masz problem z tym ze nie potrafisz tego odróżnić


    • 0

    #44
    djfafa

    djfafa

      Na KFD prawie jak w domu ;)

    • Aktywny użytkownik
    • PipPipPipPipPip
    • 1532 postów
    • Płeć:Mężczyzna

    Niestety teraz coraz więcej osób (także u nas) opiera swoją wiedzę na podstawie filmów z YT. Ciężko potem z takim polemizować, bo Guru z YB tak powiedział i tyle, a że ten Guru na wiedzę na poziomie kolegi Szoguna, to potem mamy taką dyskusję jak powyżej.


    • 0

    #45
    kravmaga

    kravmaga

      KFD to mój dom ;)

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPipPip
    • 4565 postów
  • Wiek: 37
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:KFD
    • Staż [mies.]: 15 lat

    proponuje zamknąć temat, nie widzę dalej sensu ciągnąc tej dyskusji


    • 0

    #46
    Shotgun89

    Shotgun89

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Zbanowany
    • PipPipPipPip
    • 1109 postów
  • Wiek: 33
    • Płeć:Mężczyzna

    Kravmaga akurat nigdy nie widziałem, żebyś poparł swoją wypowiedź jakimkolwiek źródłem a każda wypowiedź w moją stronę to tylko krytyka bez żadnych sensownych kontrargumentow, tak więc oszczędź sobie bo nie mam czasu na przekomażanie się z wielkim dzieciakiem.

    Po raz kolejny wspomnę, że chciałem ten temat już dawno zamknąć ale sami go przeciągacie tak wiec kierujcie pretensje do siebie nawzajem, ja się zwijam, siema.


    • 0

    #47
    djfafa

    djfafa

      Na KFD prawie jak w domu ;)

    • Aktywny użytkownik
    • PipPipPipPipPip
    • 1532 postów
    • Płeć:Mężczyzna

    Kravmaga akurat nigdy nie widziałem, żebyś poparł swoją wypowiedź jakimkolwiek źródłem a każda wypowiedź w moją stronę to tylko krytyka bez żadnych sensownych kontrargumentow, tak więc oszczędź sobie bo nie mam czasu na przekomażanie się z wielkim dzieciakiem.

    Po raz kolejny wspomnę, że chciałem ten temat już dawno zamknąć ale sami go przeciągacie tak wiec kierujcie pretensje do siebie nawzajem, ja się zwijam, siema.

     

    Kolego to piszesz bzdury. Jak ktoś napisze, że 2+2=4 to logiczne, że nikt nie będzie żądał dowodów. Ale jak Ty piszesz że 2+2=5 to musisz to udowadniać a tego nie robisz tylko wdajesz się w pyskówki. Wystarczyło wkleić link udowadniający co napisałeś i 20 postów wcześniej temat byłby wyczerpany. 


    • 0

    #48
    kravmaga

    kravmaga

      KFD to mój dom ;)

    • Aktywny user KFD
    • PipPipPipPipPipPip
    • 4565 postów
  • Wiek: 37
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:KFD
    • Staż [mies.]: 15 lat
    Ja nie głosze herezji jak ty więc nie muszę tego popierać badaniami, jak nie wiem czegoś to się nie wypowiadam w przeciwieństwie do ciebie
    • 0

    #49
    Arthass

    Arthass

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Zbanowany
    • PipPipPipPip
    • 944 postów
    • Płeć:Mężczyzna

    A które twierdzenia chciałbyś mieć udowodnione? Ja nie widzę sensu, by ktoś mi pod każdą wypowiedzią wklejał źródła, jeśli nie mam zastrzeżeń co do spójności treści z powszechnie dostępnymi faktami.
    Co innego, kiedy ktoś rzuca kontrowersyjnymi, alternatywnymi teoriami krytykowanymi przez środowiska naukowe.


    • 0

    #50
    Diegoo

    Diegoo

      Zbanowany

    • Zbanowany
    • PipPipPipPipPipPip
    • 4570 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Paryż
    • Staż [mies.]: 4

    Jeśli chcesz podkręcić naturalny "detoks" to możesz suplementować NAC ( ~500mg dziennie ), który wspomaga syntezę glutationu - naturalnego związku "detoksykacyjnego" wątroby.

    Dalej, miejscowo ( w obrębie jelit ) usuwanie metali ciężkich może wspomóc suplementacja chlorelli - zawiera sporopoleninę, która wiąże metale ciężkie, jednak jest dla nas niestrawna, więc działa tylko w obrębie jelit. Tyle, że warto wybierać dobrej jakości chlorellę, bo może równie dobrze chłonąć toksyny ze środowiska ( np. Chin ).

    Spirulina ma wykazane dość silne właściwości wspomagania procesu wydalania arszeniku, ale też potencjalnie innych toksyn środowiskowych. Podobnie jak w przypadku chlorelli - raczej warto kupować od szanowanych producentów, bo byle jak hodowana spirulina jest narażona na skażenie krzyżowe innymi typami sinic, które już mogą być źródłem silnych toksyn ( cyjanotoksyn ) jak BMAA, saksitoksyna, mikrocystyny - które jak na ironię mogą wręcz prowadzić do uszkodzenia wątroby.

    Aha, i nie wszystkie algi warto spożywać. Część - np. z grupy krasnorostów - jest dość bogatym źródłem choćby arszeniku.

    Gdzies czytalem, ze NAC mozna brac przed kardio, czy to prawda, daje cos to? I po treningu mozna to też brac? I 500mg czy moze 1g/1,5g?

    Wysłane z mojego DUK-L09 przy użyciu Tapatalka


    • 0

    #51
    djfafa

    djfafa

      Na KFD prawie jak w domu ;)

    • Aktywny użytkownik
    • PipPipPipPipPip
    • 1532 postów
    • Płeć:Mężczyzna

    Prosiłbym aby nie odejść od wątku tematu. Zaraz sprytnym ruchem wejdziecie na temat witamin czy minerałów i  będzie kazanie o śmiercionośnych suplementach.

     

    Mówimy o detoxie (cokolwiek to znaczy).


    • 0

    #52
    Arthass

    Arthass

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Zbanowany
    • PipPipPipPip
    • 944 postów
    • Płeć:Mężczyzna

    Przynajmniej potrafię podać źródła bezsensowności tego typu suplementacji, a baza USDA mówi sama za siebie w kwestii podaży wybranych mikroelementów w diecie :)

    Fruktoza w proszku też nie jest śmiercionośna, ale po co ją spożywać skoro są lepsze źródła energii z pełnowartościowych posiłków? Brak objawów nagłej toksyczności nie oznacza, że wybrana substancja nie zaszkodzi w dłuższym okresie czasu. Przykład był nawet podany w tych przypadkowych linkach Shotguna - aflatoksyna potrafi doprowadzić do nowotworów po 20 latach akumulacji. Wiele chorób nie zaczyna się miesiąc przed objawami, tylko czasem czynnik chorobotwórczy ( którego czasem już nie ma w organizmie ) pojawia się kilkadziesiąt lat wcześniej.

    Whatever, ja swojego zdania na temat niektórych elementów multiwitamin nie zmieniłem i mogę podać źródła, albo wyliczyć na przykładzie przypadkowej diety dzienną podaż. Z samej diety kulturysty wyciąga się kilka razy wyższe zapotrzebowanie na wybrane mikroelementy w stosunku do zaleceń.

    500mg NAC jest wystarczające. I raczej NAC stosowałbym poza okresem treningowym, bo pośrednio działa jak antyoksydant - jest prekursorem syntezy glutationu, naturalnie produkowanej przez organizm substancji ( tripeptyda ) o właściwościach przeciwutleniających i pomagających usuwać szkodliwe ksenobiotyki z organizmu ( toksyny pokarmowe itd. ).


    • 1

    #53
    djfafa

    djfafa

      Na KFD prawie jak w domu ;)

    • Aktywny użytkownik
    • PipPipPipPipPip
    • 1532 postów
    • Płeć:Mężczyzna

    Tylko Ty masz kłopot z czytaniem ze zrozumieniem i nie nie odróżniasz "diety kulturysty" od diety gościa który opierał dietę o browar (z ciekawości do poczytania: https://pubs.niaaa.n...ations/aa22.htm) , oraz mylą Ci się dawki w przeciętnym preparacie multiwitaminowym od dawek śmiercionośnych czy szkodliwych. Ale to tak "Whatever", bo widzę że znowu szukasz okazji aby udać się na urlop (tym razem gwarantuje zdecydowanie dłuższy).

     

    I po raz któryś "proszę" o trzymanie się tematu.


    • 0

    #54
    Shotgun89

    Shotgun89

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Zbanowany
    • PipPipPipPip
    • 1109 postów
  • Wiek: 33
    • Płeć:Mężczyzna

    Prosiłbym , któregoś z panów o wrzucenie źródeł naukowych potwierdzających hipotezę, że nie istnieje coś takiego jak detoks organizmu.


    • 0

    #55
    Arthass

    Arthass

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Zbanowany
    • PipPipPipPip
    • 944 postów
    • Płeć:Mężczyzna

    Prosiłbym , któregoś z panów o wrzucenie źródeł naukowych potwierdzających hipotezę, że nie istnieje coś takiego jak detoks organizmu.


    LOL, nauka nie zajmuje się udowadnianiem nieistnienia zjawisk. Nauka zajmuje się udowadnianiem istnienia zjawisk oraz ich badaniem.
    Nauka zajmuje się ogółem dostępnej wiedzy ludzkiej. Wiedzą nie nazywa się czegoś co nie posiada dowodów na istnienie - takie coś nazywa się wiarą, ponieważ opiera się na nadawaniu dużego prawdopodobieństwa prawdziwości twierdzenia w warunkach braku wystarczającej wiedzy. Także, to co tutaj głosisz wobec obecnie dostępnej wiedzy - która wręcz daje do zrozumienia, że wszystko wskazuje na nieistnienie takiego zjawiska - mieści się raczej definitywnie w sferze wyznawania wybranych religii/sekt dietetycznych, a nie nauki.

    Ty nawet nie potrafisz podać spójnej, jednoznacznej definicji "detoksykacji", a co tutaj dopiero mówić o udowadnianiu czegokolwiek. Aby w ogóle brać się za szukanie dowodów na istnienie jakiegoś zjawiska i ewentualne jego badanie, najpierw trzeba wiedzieć czego konkretnie dotyczy rozmowa. Posługiwanie się jednymi nieokreślonymi terminami, by próbować definiować inne nieokreślone terminy to nie jest nauka.

    Definicja hipotezy:

    Hipoteza (gr. hypóthesis – przypuszczenie) – zdanie, które podlega konfirmacji lub falsyfikacji.

    "Udowadnianie" nieistnienia nie podlega konfirmacji ani falsyfikacji.

    Widać, że zupełnie nie rozumiesz mechanizmów nauki. I widać, że dalej desperacko próbujesz prowadzić te erystyczne zabiegi. Bo dyskusją nie można tego nazwać - Ty jesteś z góry nastawiony na "udowadnianie" prawdziwości swoich tez. Na tym też nauka nie polega. Nauka polega najpierw na poszukiwaniu dowodów, a potem formowaniu teorii - nie na stworzeniu sobie teorii i desperackim doszukiwaniu się "dowodów" na ich potwierdzenie - które takie osoby widzą wszędzie tam, gdzie reszta "normalnych" ludzi nie jest w stanie ich obiektywnie dostrzec aka cherry picking i skrajnie subiektywne, selektywne postrzeganie rzeczywistości.

    Zgodnie z Twoim rozumowaniem można sobie wymyślić cokolwiek i twierdzić, że istnieje dopóki się nie udowodni nieistnienia - więc proszę Cię o wrzucenie źródeł naukowych potwierdzających nieistnienie Kubusia Puchatka, kucyków My Little Pony lub niewidzialnego potwora Spaghetti. Na takim poziomie próbujesz dyskutować.

     

    Edytowany przez Arthass, 10 październik 2018 - 15:35 .

    • 0

    #56
    Shotgun89

    Shotgun89

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Zbanowany
    • PipPipPipPip
    • 1109 postów
  • Wiek: 33
    • Płeć:Mężczyzna


    LOL, nauka nie zajmuje się udowadnianiem nieistnienia zjawisk. Nauka zajmuje się udowadnianiem istnienia zjawisk oraz ich badaniem.
    Nauka zajmuje się ogółem dostępnej wiedzy ludzkiej. Wiedzą nie nazywa się czegoś co nie posiada dowodów na istnienie - takie coś nazywa się wiarą, ponieważ opiera się na nadawaniu dużego prawdopodobieństwa prawdziwości twierdzenia w warunkach braku wystarczającej wiedzy. Także, to co tutaj głosisz wobec obecnie dostępnej wiedzy - która wręcz daje do zrozumienia, że wszystko wskazuje na nieistnienie takiego zjawiska - mieści się raczej definitywnie w sferze wyznawania wybranych religii/sekt dietetycznych, a nie nauki.

    Ty nawet nie potrafisz podać spójnej, jednoznacznej definicji "detoksykacji", a co tutaj dopiero mówić o udowadnianiu czegokolwiek. Aby w ogóle brać się za szukanie dowodów na istnienie jakiegoś zjawiska i ewentualne jego badanie, najpierw trzeba wiedzieć czego konkretnie dotyczy rozmowa. Posługiwanie się jednymi nieokreślonymi terminami, by próbować definiować inne nieokreślone terminy to nie jest nauka.

    Definicja hipotezy:

    Hipoteza (gr. hypóthesis – przypuszczenie) – zdanie, które podlega konfirmacji lub falsyfikacji.

    "Udowadnianie" nieistnienia nie podlega konfirmacji ani falsyfikacji.

    Widać, że zupełnie nie rozumiesz mechanizmów nauki. I widać, że dalej desperacko próbujesz prowadzić te erystyczne zabiegi. Bo dyskusją nie można tego nazwać - Ty jesteś z góry nastawiony na "udowadnianie" prawdziwości swoich tez. Na tym też nauka nie polega. Nauka polega najpierw na poszukiwaniu dowodów, a potem formowaniu teorii - nie na stworzeniu sobie teorii i desperackim doszukiwaniu się "dowodów" na ich potwierdzenie - które takie osoby widzą wszędzie tam, gdzie reszta "normalnych" ludzi nie jest w stanie ich obiektywnie dostrzec aka cherry picking i skrajnie subiektywne, wybiórcze postrzeganie rzeczywistości.

    Zgodnie z Twoim rozumowaniem można sobie wymyślić cokolwiek i twierdzić, że istnieje dopóki się nie udowodni nieistnienia - więc proszę Cię o wrzucenie źródeł naukowych potwierdzających nieistnienie Kubusia Puchatka, kucyków My Little Pony lub niewidzialnego potwora Spaghetti. Na takim poziomie próbujesz dyskutować.

     


    Czy mógłbym Cie prosić o to żebyś nie udawał, że czegoś nie przeczytałeś lub nie zauważyłeś? Skoro wrzuciłem badania naukowe tzn że nauka jednak potwierdza istnienie ,,detoksykacji,, a Ty to porównujesz z Kubusiem Puchatkiem? Zacznij grać fair play bo przestanę Twoje wypowiedzi brać pod uwagę.
    Po drugie to skoro multum źródeł również twierdzi, że coś takiego jak detoks istnieje to chyba warto byłoby to wziąć pod uwagę a nie od razu hejtować osoby, które tak twierdzą.
    Po trzecie to niezbyt rozsądne jest stwierdzenie, że coś z czym nie miało się do czynienia nie istnieje.

    Bardziej chciałbym żeby kravmaga co nieco uzasadnił swoje podejście i napisał skąd czerpie wiedzę na pewne tematy bo krytykuje mnie jakby był jakimś profesorem.


    • 0

    #57
    Diegoo

    Diegoo

      Zbanowany

    • Zbanowany
    • PipPipPipPipPipPip
    • 4570 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Paryż
    • Staż [mies.]: 4
    Arthas jak wyjaśnisz zjawisko powstałe po zetknięciu sie ciala z kambo? To się wtedy dzieje z organizmem?

    Ktos stosował kambo?

    Wysłane z mojego DUK-L09 przy użyciu Tapatalka


    • 0

    #58
    Arthass

    Arthass

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Zbanowany
    • PipPipPipPip
    • 944 postów
    • Płeć:Mężczyzna

    Czy mógłbyś zatem nie udawać, że nie widziałeś obszernych postów wskazujących na to, że te wrzucone linki nie mają żadnego lub bardzo nikły związek z poruszanych tematem? Naprawdę, mam Ci podać link do tych postów, czy dalej będziesz intencjonalnie ignorował te argumenty udając, że to co wrzuciłeś jest "dowodem na istnienie detoxu" ( cokolwiek to znaczy )?

    Nikt w tych linkach nawet nie użył terminu detox - nie zastanawia Cię to?
    Porównuję z Kubusiem Puchatkiem, bo ja też mogę być tak skrajnie subiektywny i doszukać się istnienia Kubusia Puchatka w badaniu na temat zmniejszania się populacji pszczół na świecie - co ty właśnie próbujesz robić tutaj w kontekście "detoxu".

    Źródła naukowe, które wskazują na detoks odnoszą się do sytuacji narkomanów i wskazują dokładnie na to co zostało powiedziane w tym temacie, czyli że za funkcje wydalania szkodliwych ksenobiotyków ( tutaj narkotyków ) odpowiada m.in. wątroba oraz inne narządy. Cała procedura medycznego detoksu w przypadku narkomanów polega na odstawieniu środka psychoaktywnego, nie na spożywaniu jakichś magicznych soczków wyciśniętych z trawy.


    Teraz mała szkółka edukacyjna dla Shotguna o podstawowych zasadach funkcjonowania nauki, lekcja pierwsza - ciężar dowodowy.

    Burden of proof (also known as onus probandi in Latin) is the obligation on somebody presenting a new idea (a claim) to provide evidence to support its truth (a warrant). Once evidence has been presented, it is up to any opposing "side" to prove the evidence presented is not adequate. Burdens of proof are key to having logically valid statements: if claims were accepted without warrants, then every claim could simultaneously be claimed to be true.

     

    Dalej, zgodnie z założeniami nauki, jeśli nie ma dowodów na istnienie jakiegoś zjawiska ( albo jakichkolwiek przesłanek ) to uznaje się domyślnie, że ono nie istnieje. Jeszcze raz, powyższy fragment, jakbyś znów przeoczył:
    if claims were accepted without warrants, then every claim could simultaneously be claimed to be true.

    Bardziej to by pasowało konkretnie napisać, z czymś się nie zgadzasz w jego wypowiedziach, bo nikt Ci tutaj nie będzie wypisywał kompletnej literatury naukowej jaką przeczytał w ciągu całego życia. Ale widzę, że to jest po prostu taka forma ostatniej erystycznej obrony - zaatakować rozmówcę, kiedy nie ma się już nic sensownego do napisania w temacie. Robiłeś to już wiele razy wcześniej i robisz to dalej - ten temat już dawno się skończył z merytorycznego punktu widzenia. Nie masz już kompletnie nic wartościowego do dodania i zaczynasz swoje typowe, puste wywody filozoficzne.


    Edytowany przez Arthass, 10 październik 2018 - 16:07 .

    • 0

    #59
    Arthass

    Arthass

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Zbanowany
    • PipPipPipPip
    • 944 postów
    • Płeć:Mężczyzna

    Arthas jak wyjaśnisz zjawisko powstałe po zetknięciu sie ciala z kambo? To się wtedy dzieje z organizmem?

    Ktos stosował kambo?

    Wysłane z mojego DUK-L09 przy użyciu Tapatalka


    Jest to metoda określana jako "zabieg pseudomedyczny". Schodzimy zupełnie z tematu, bo pisaliśmy tutaj o zielonych koktajlach detoksykacyjnych.
    Tak na marginesie, od dawna trwa wiele badań nad wykorzystaniem toksyn/jadów zwierząt w zastosowaniach medycznych, jako potencjalnych źródeł nowych leków, także być może w przyszłości będzie się dało przynajmniej doprowadzić do zatrzymania rozwoju pewnych chorób degeneracyjnych. Nie ten temat.


    Edytowany przez Arthass, 10 październik 2018 - 16:13 .

    • 1

    #60
    Shotgun89

    Shotgun89

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Zbanowany
    • PipPipPipPip
    • 1109 postów
  • Wiek: 33
    • Płeć:Mężczyzna

    Czy mógłbyś zatem nie udawać, że nie widziałeś obszernych postów wskazujących na to, że te wrzucone linki nie mają żadnego lub bardzo nikły związek z poruszanych tematem? Naprawdę, mam Ci podać link do tych postów, czy dalej będziesz intencjonalnie ignorował te argumenty udając, że to co wrzuciłeś jest "dowodem na istnienie detoxu" ( cokolwiek to znaczy )?

    Nikt w tych linkach nawet nie użył terminu detox - nie zastanawia Cię to?
    Porównuję z Kubusiem Puchatkiem, bo ja też mogę być tak skrajnie subiektywny i doszukać się istnienia Kubusia Puchatka w badaniu na temat zmniejszania się populacji pszczół na świecie - co ty właśnie próbujesz robić tutaj w kontekście "detoxu".

    Źródła naukowe, które wskazują na detoks odnoszą się do sytuacji narkomanów i wskazują dokładnie na to co zostało powiedziane w tym temacie, czyli że za funkcje wydalania szkodliwych ksenobiotyków ( tutaj narkotyków ) odpowiada m.in. wątroba oraz inne narządy. Cała procedura medycznego detoksu w przypadku narkomanów polega na odstawieniu środka psychoaktywnego, nie na spożywaniu jakichś magicznych soczków wyciśniętych z trawy.


    Teraz mała szkółka edukacyjna dla Shotguna o podstawowych zasadach funkcjonowania nauki, lekcja pierwsza - ciężar dowodowy.

    Burden of proof (also known as onus probandi in Latin) is the obligation on somebody presenting a new idea (a claim) to provide evidence to support its truth (a warrant). Once evidence has been presented, it is up to any opposing "side" to prove the evidence presented is not adequate. Burdens of proof are key to having logically valid statements: if claims were accepted without warrants, then every claim could simultaneously be claimed to be true.

     

    Dalej, zgodnie z założeniami nauki, jeśli nie ma dowodów na istnienie jakiegoś zjawiska ( albo jakichkolwiek przesłanek ) to uznaje się domyślnie, że ono nie istnieje. Jeszcze raz, powyższy fragment, jakbyś znów przeoczył:
    if claims were accepted without warrants, then every claim could simultaneously be claimed to be true.

    Bardziej to by pasowało konkretnie napisać, z czymś się nie zgadzasz w jego wypowiedziach, bo nikt Ci tutaj nie będzie wypisywał kompletnej literatury naukowej jaką przeczytał w ciągu całego życia. Ale widzę, że to jest po prostu taka forma ostatniej erystycznej obrony - zaatakować rozmówcę, kiedy nie ma się już nic sensownego do napisania w temacie. Robiłeś to już wiele razy wcześniej i robisz to dalej - ten temat już dawno się skończył z merytorycznego punktu widzenia. Nie masz już kompletnie nic wartościowego do dodania i zaczynasz swoje typowe, puste wywody filozoficzne.


    Jeśli dla Ciebie posty użytkowników forum typu ,, ty piszesz herezje a ja nie,, są jakimiś dowodami obalającymi moją teorie detoksykacji to ja widzę jedynie u Ciebie zwykłe chwytanie się brzytwy i nic więcej.
    Słowo detoksykacja ma wiele odniesień jak choćby ,,oczyszczanie organizmu,, wiec nigdzie nie musi być użyte akurat to słowo, każdy inteligentny człowiek będzie wiedział o co chodzi.
    W bibliotece widziałem książkę poświęconą w całości oczyszczaniu organizmu, myślisz że powstawały by takie książki jakby takie coś nawet nie istniało? Nawet lekarze popierają tą teorię jak choćby dr Hudy Clark, która jest specjalistką w tej dziedzinie.
    ,, Nie istnienie detoksu,, jest to mit stworzony przez kilka osób z forum KFD i klika blogów internetowych więc z tak mizernymi kontrargumentami nie ośmieliłbym się nawet na twoim miejscu cokolwiek kwestionować. :-)
    Ja tylko poprosiłem o kontrargumenty a Ty mi tu próbujesz przypisać jakieś ataki na Ciebie, może już się nie udzielaj albo zmień ton i graj fair play tak jak już mówiłem.


    • 0




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko