Skocz do zawartości

Zdjęcie

Czym podbijac kalorie? Wielu rzeczy jesc nie moge

- - - - -

  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć

#1
duzygosc

duzygosc

    Nowy na pokładzie

  • Nowi na forum
  • Pip
  • 15 postów

Siema, potrzebuje cos do podbicia kalorii. Ogolnie mam problemy zoladkowo-jelitowe i niedlugo wybieram sie do gastrologa bo ja sie mecze juz od roku z dosc czesta biegunka, wzdeciami, gazami. Dlatego wlasnie silownia to dla mnie katorga przez diete, bo wiecznie mam gazy, sraczke - caly moj plan dnia jest podporzadkowany temu, zeby sie wysrac. Nie musze chyba mowic ze koliguje to z moimi wieloma zajeciami, a jak wroce o 15 do domu po tym jak zjem ryz z kurczakiem to juz z niego nie wychodze, bo non stop biegam do kibla. Przykladowo po wielu zrodlach wegli typu kasze, ryze itd. tez mam straszne gazy i wzdecia, ale ostatecznie i tak jem bialy ryz bo najmniej wywoluje u mnie nieprzyjemnosci jelitowe w porownaniu do np. ryzu brazowego, kaszy jaglanej czy gryczanej.

 

Ogolnie wielu produktow jesc nie moge. Aktualnie w mojej diecie mam 3100 kcal, 180g bialka, 390g wegli i 90g tluszczy.

 

Potrzebuje dobic z 200-300 kcal i nie wiem czym. Do tego warto by bylo zeby to cos bylo w miare tanie, bo niestety budzet goni...

 

O to lista skladnikow ktore juz "testowalem" na swoim ciele i nie wyszlo - po prostu nie moge ich spozywac bo konczy sie to rewolucjami w WC. Wolalbym tez zeby to nie byly weglowodany.

 

- Orzeszki ziemne: aktualnie spozywam ich 25g dziennie, ale i tak konczy sie to sraczka, ale czyms musze podbic te kalorie... ale chce na cos innego zmienic

- Wiorki kokosowe

- Orzechy wloskie

- Pestki dyni

- Slonecznik

- Picie na surowo Oliwy z oliwek, oleju slonecznikowy itd.

- Smalec

- Migdaly

- Jaja

- Sezam

 

Nawet rozwazam taka opcja zeby kupowac slodycze jakies batony snikersy czy cokolwiek, co prawda to sa same weglowodany ale jakos kalorie bym sobie tym podbil... Szalu juz powoli dostaje przez moje problemy i czasami mam ochote sie poddac i zrezygnowac z silowni, bo co to za zycie jak sie ciagle do kibla biega. Wiem ze brzmi moze smiesznie ale dla mnie to juz jest naprawde wkurzajace. Mam motywacje i determinacje ale co z tego jak ciagle jestem uzalezniony od kibla, a na jedno sranie idzie rolka papieru toaletowego. Ja pierdziele dlaczego nie moge miec normalnego organizmu. Chyba mam albo alergie pokarmowa, albo zespol jelita drazliwego. Niedlugo pojde do lekarza, no ale i tak wiecznie jade na espumisanach, stoperanach i innych lekach przeciwbiegunkowych...

 

 


  • 0

Doradca KFD

Doradca KFD
  • KFD pro

Siemka, sprawdź ofertę specjalną:




Poniżej kilka linków do tematów podobnych do Twojego:

#2
duzygosc

duzygosc

    Nowy na pokładzie

  • Nowi na forum
  • Pip
  • 15 postów

PS2. Rozwazalem tez inna opcje ale nie wiem czy to ma sens, np. jedzenie takich rzeczy ktore jadlem przed silownia, na oko to bylo z 2 tysiace kcal, jakies tam kanapki na sniadanie i kolacje, jakis tam obiad typu ryz z kurakiem (to jeszcze przeboleje), potem jakis tam serek wiejski po drodze i znowu kanapki na kolacje, miedzyczasie jakies warzywa. Mam zapotrzebowanie na poziomie ok 3.3k kcal. Myslalem zeby te ~1300 kcal dobic gainerem, a brak bialka nadrabiac bialkiem serwetkowanym. Nie wiem tylko czy nie wyjdzie mnie to za drogo i czy nie bede mial nietolerancji na gainera i czy w ogole to zdrowo by tak bylo....

 

No ale skoro tradycyjne metody przez "zdrowa, pelnowartosciowa" diete zawodza, to...


  • 0

#3
TayTay

TayTay

    KFD Gold

  • KFD pro
  • PipPipPipPipPipPip
  • 3044 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miasto:Lublin
Możesz poprostu używać więcej tych produktów które już używasz w posiłkach
  • 1

#4
yahoomlody

yahoomlody

    KFD Silver

  • KFD pro
  • PipPipPip
  • 687 postów
  • Wiek: 26
    • Płeć:Mężczyzna

    na jakieś 90% gastrolog powie ci, że masz zespół jelita drażliwego i powie, że albo musisz zmienić dietę albo jeść leki typu stoperan. 

     

    musisz sam na sobie testować jakich produktów nie możesz jeść i ich nie tykaj, unikaj ostrego jedzenia i smażonego, kurę najlepiej gotuj, wystrzegaj się błonnika jak ognia. wiem co mówię, też przez to przechodziłem:D.

     

    ale idź do lekarza i zobaczymy co on powie. ja miałem podobne problemy kiedyś, aktualnie organizm już tak nie wariuje, aczkolwiek czasem zdarzają się momenty krytyczne 


    • 1

    #5
    duzygosc

    duzygosc

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 15 postów

    Więcej produktów z innych posiłków raczej odpada. Już i tak ledwo to wszystko mieszcze. Używam produktów takich jak ser, chleb z orkiszem, ryż, indyk, serki wiejskie, rodzynki, banany, jajko (tylko jedno), makaron, jogurt naturalny. Ciężko z tych produktów coś dołożyć. Moja dieta i tak jest żmudna i monotonna, ale mam determinacje. Potrzebuje tylko czegos czym podbil bym kalorie (czyli czego mala ilosc daje duze ilosci kcal) i zebym nie mial po tym sraki.

     

    Co do testowania produktow to wlasnie to robilem, ale jak tyle rzeczy nie moge jesc to ja nie wiem juz co robic. Teoretycznie moja obecna dieta tez powoduje sraczke i to jest kwestia zupelnie losowa, czasami ona jest czasami nie, nie wiem czy to nie jest reakcja organizmu na taka ilosc jedzenia, no ale co ja mam robic.

     

    Do lekarza niedlugo pojde ale nie spodziewam sie cudow, a takie jedzenie wiecznie stoperanow i espumisanow raczej tez zdrowe nie jest


    • 0

    #6
    mthl

    mthl

      KFD Premium

    • KFD pro
    • PipPipPip
    • 710 postów
  • Wiek: 30
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:wawa
    • Staż [mies.]: 36+

    Dorzuć kanapke z maka/subway czy czego tam chcesz chociaż patrząc na to co napisałeś smażone jedznie raczej odpada, tłuste ryby wędzone, miód, shake białko+owoce+twaróg, nabiał?, wafle ryżowe.

     

    Nie wiele rzeczy mi przychodzi na myśl :/


    • 1

    #7
    duzygosc

    duzygosc

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 15 postów

    Ja nie wiem jak to jest, pamiętam jak kiedyś jadłem po 400g orzechów na raz (całą paczkę Akardo z biedry) i nic mi nie było, żadnej sraki ani nic. A teraz 20g jem i sraka. Nie wiem czy to alergia, czy może za dużo jem i organizm się buntuje, nie ewiem. Co do jedzenia z fastfoodow to podobnie, raczej po nich nie mam rewolucji zoladkowych, ale nie chce tam jesc bo raz troche drogo, a dwa nie po drodze i to bardzo nie po drodze.

     

    Co do wafli ryzowych to to sa same wegle i maja malo kcal.


    • 0

    #8
    Agnieszka85z

    Agnieszka85z

      Się rozkreca

    • Użytkownicy
    • PipPipPip
    • 379 postów
  • Wiek: 36
    • Płeć:Kobieta
    • Staż [mies.]: 48

    podbić 200-300 kcal, to nie taki problem, to nie jest dużo, jeżeli po węglach tak źle się czujesz (ja też tak mam) podbij z B + T, wystarczy, że wprowadzisz tłuste ryby i już kcal szybko idą w górę, jeżeli w grę wchodzą koszty kupuj makrelę wędzoną, jest bardzo tania a do tego kaloryczna, możesz też zaszaleć z łososiem i halibutem - tłuste ryby, niestety drogie, ale od czasu do czasu warto ze względu na smak i właściwości. nie pisałeś nic o nabiale, możesz go jadać ? jeżeli tak, to masz do wyboru twarogi chude, półtłuste, tłuste, do tego mozarella, feta, sery pleśniowe, kozie i już kcal w górę. ja uwielbiam fetę 10% Arla Apetina. przede wszystkim dlatego, że jest w wygodnym kubeczku, w koszyczku już pokrojona, do innej nie mam zdrowia, te w kartonikach mnie doprowadzają do szału, wszędzie tego pełno, jak to otwieram i chcę poporcjować, niestety, Apetina kosztuje 9 zł, kupuję ją non stop, jednak wczoraj budżet mnie docisną i kupiłam fetę w Biedronce "Tolonis" za 2,80,- ;-) możesz wprowadzić np. 2, 3  kostki czekolady gorzkiej, oczywiście w ramach swojego zapotrzebowania, to chyba pomaga na tego typu dolegliwości. spróbuj też orzechów nerkowca, są delikatniejsze. nie rzucaj się na marsy czy snikersy tylko dla kaloryki, szkoda sylwetki i zdrowia, prędzej czy później się to odłoży, z resztą tam też są orzechy, a pisałeś, że ich nie tolerujesz (???). polecam także chcleb "ProBody". ma więcej kalorii niż chleb żytni rzowy, czy nawet sywski biały ale za to ma więcej białka i tłuszczów i o 90% mniej węglowodanów. tradycyjny chleb ma ponad 50g węgli w 100g a ten tylko 6,1. ma też znacznie niższy indeks glikemiczny. rozpisałam się, ale może chociaż trochę pomogłam :-)


    • 1

    #9
    duzygosc

    duzygosc

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 15 postów

    Niestety ale z rybami tlustymi jest słabizna. Takiego tunczyka np. moge bez problemu jest, ale on nie ma tluszczu, tylko same bialko. A po makreli mam tez rewolucje zoladkowe. Co do nabialu to z nim tez nieciekawie jest, sery plesniowe jakos moge jesc ale one do najtanszych niestety nie naleza a poza tym to jem juz ser zolty ktorym podbijam kalorie, natomiast co do twarogow to ich nie moge bo tez zle sie to konczy. Chociaz w sumie zastanawiam sie nad czekolada gorzka, ktora ma wlasciwosci powodujace zatwardzenie. Moze sprobuje jesc po 3-4 kostki czekolady gorzkiej dziennie, moze mi to pomoze. Chociaz sam nie wiem czy nie lepiej byloby jesc kakao, ale taka czekolada ma wiecej kcal.


    • 0

    #10
    CrisSc

    CrisSc

      Wczuwa się w forum

    • Użytkownicy
    • PipPip
    • 58 postów
  • Wiek: 37
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 14

    myślałem, że ja mam wrażliwy żołądek, ale jak czytam co piszesz to stwierdzam, że nie jest źle. Wg mnie powinieneś jak najszybciej iść do lekarza, zrobić komplet badań na wątrobę, może okazać się też potrzebna endoskopia, bo coś za dużo tych produktów Ci szkodzi. Wg mnie zacznij od tej strony, a nie baw się w królika doświadczalnego.


    • 0




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko