Skocz do zawartości

Zdjęcie

Czy jedzenie dużo białka zwierzęcego szkodzi i czy faktycznie się tyje?

- - - - -

  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć

#1
zaawansowanykulturystya

zaawansowanykulturystya

    Nowy na pokładzie

  • Nowi na forum
  • Pip
  • 19 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Staż [mies.]: 12

Czytałem w gazecie KiF że jedzenie dużo białka zwierzęcego może zaszkodzić i że się tyje , a jestem otyły bo mam 78 kg i wzrostu 164 cm.I nie umiem schudnąć i jak przychodzi zima to jestem o 3 kg grubszy a latem na odwrót.I teraz nie stosuję diety a wcześniej stosowałem .I jak jeść białko zw. jak się trenuję kulturystykę i aeroby.I chętnie kupię plan diety i treningu bo z gotowych to nie warto.Proszę o pomoc


  • 0

Doradca KFD

Doradca KFD
  • KFD pro

Siemka, sprawdź ofertę specjalną:




Poniżej kilka linków do tematów podobnych do Twojego:

#2
DominatorG

DominatorG

  • KFD pro
  • PipPip
  • 102 postów
  • Wiek: 35
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Grudziądz
    • Staż [mies.]: 16 lat
    Witaj ! Nie wiem skąd takie informacje ze od białka się tyje:) tyjemy od nadmiaru kalorii a nie konkretnych makroskladnikow tak więc zarówno od nadmiaru białka wegli czy tłuszczy. Spozywaj ok. 2g na kmc protein i mi martw się o to ze możesz od białka przytyć. Oblicz swoje zapotrzebowanie kaloryczne jest wiele wzorów na forum. Dodaj trening aerobowy i wszystko będzie ok powodzenia i pozdrawiam
    • 0

    #3
    yahoomlody

    yahoomlody

      KFD Silver

    • KFD pro
    • PipPipPip
    • 685 postów
  • Wiek: 26
    • Płeć:Mężczyzna

    nie czytaj tych gazetek gównianych, poza reklamami i takimi gównoartykułami nie tam nie ma


    • 0

    #4
    K2J56CAB

    K2J56CAB

      "Na zdrowym dopingu.."

    • KFD pro
    • PipPipPipPipPipPip
    • 2168 postów
  • Wiek: 31
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:DolnyŚląsk - LUBIN -
    • Staż [mies.]: NWM

    Nadmiar wszystkiego szkodzi.

    Poczytaj jakieś naukowe art. a nie gazety typu Brawo Girl itp.


    • 0

    #5
    DominatorG

    DominatorG

    • KFD pro
    • PipPip
    • 102 postów
  • Wiek: 35
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Grudziądz
    • Staż [mies.]: 16 lat

    A ile to wg Ciebie jest nadmiar? kolego kazdy ma inne zapotrzebowanie wiec powinien indywidualnie dobierac makro, oczywiscie ze nadmiar bialka moze m.in zakwasic organizm nadmiernie obciazyc nerki itd itd. Jednak kazdy chyba ma rozum i mniej wiecej wie jakie jest jego zapotrzebowanie na proteine bo o niej glownie mowa. 2 czy nawet 2,5g kmc nie jest absolutnie zadnym zagrozeniem dla osoby trenujacej ciezko silowo wiec moim zdaniem sluchanie opinii medrcow od zywienia lekarzy itd ( oczywiscie mam na mysli jakis internistow itd ) to dopiero jest brawo girl


    • 0

    #6
    KlataBic

    KlataBic

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPip
    • 886 postów
  • Wiek: 33
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:W-wa
    • Staż [mies.]: 2012r.

    to taki stary mit z Pani Domu, ze od jedzenia mięsa sie tyje


    • 0

    #7
    Edo Ergo Sum

    Edo Ergo Sum

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPip
    • 1213 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Malbork

    Witaj ! Nie wiem skąd takie informacje ze od białka się tyje:) tyjemy od nadmiaru kalorii a nie konkretnych makroskladnikow tak więc zarówno od nadmiaru białka wegli czy tłuszczy. Spozywaj ok. 2g na kmc protein i mi martw się o to ze możesz od białka przytyć. Oblicz swoje zapotrzebowanie kaloryczne jest wiele wzorów na forum. Dodaj trening aerobowy i wszystko będzie ok powodzenia i pozdrawiam

    Udało Ci się zmieścić w jednym poście tyle mitów nazwę to nawet esencją powtarzanych mitów;)


    • 0

    #8
    DominatorG

    DominatorG

    • KFD pro
    • PipPip
    • 102 postów
  • Wiek: 35
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Grudziądz
    • Staż [mies.]: 16 lat
    Nie rozumiem gdzie w moim poście kolego są mity przytocz mi je proszę ok ?
    • 0

    #9
    Edo Ergo Sum

    Edo Ergo Sum

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPip
    • 1213 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Malbork

    Witaj ! Nie wiem skąd takie informacje ze od białka się tyje:) tyjemy od nadmiaru kalorii a nie konkretnych makroskladnikow tak więc zarówno od nadmiaru białka wegli czy tłuszczy. Spozywaj ok. 2g na kmc protein i mi martw się o to ze możesz od białka przytyć. Oblicz swoje zapotrzebowanie kaloryczne jest wiele wzorów na forum. Dodaj trening aerobowy i wszystko będzie ok powodzenia i pozdrawiam

     

    Tzn ja się już wiele napisałem na tym forum więc pozwól że będę operować linkami i cytatami. 

     

    tyjemy od nadmiaru kalorii a nie konkretnych makroskladnikow tak więc zarówno od nadmiaru białka wegli czy tłuszczy.

     

    http://www.kfd.pl/cz...l2-322632.html/

     

    Jak i w temacie przypiętym fakty i mity masz wiele podobnych

     

    Spozywaj ok. 2g na kmc protein i mi martw się o to ze możesz od białka przytyć  + Oblicz swoje zapotrzebowanie kaloryczne jest wiele wzorów na forum

     

    Ten temat mało w sumie kiedykolwiek rozwinąłem ale mniej więcej tak to wygląda:

     

    Zacznę od mocnego stwierdzenia że nie ma takiego czegoś jak zapotrzebowanie, przynajmniej nie takie jak w świecie dietetyki zapotrzebowanie jest przedstawiane.
    Żeby pobudzić Twoją wyobraźnie;
    Proszę, weź wszystkie wytyczne co do zapotrzebowań na wszystkie składniki i porównaj je z realnym stylem żywienia "prymitywnych ludów". Ja bym ich nie nazwał prymitywnymi ale wiem że ten zestaw słów stworzył pewien obraz w Twojej głowie.
    Wyślijmy typowego dietetyka do np. Lerik w Azerbejdżanie by pomógł tamtejszym lepiej się odżywiać.
    Skończyło by się to tak;
    Podchodzi dietetyk do 80 letniego mężczyzny i mówi;
    - Zdecydowanie spożywa Pan za dużo tłuszczy odzwierzęcych, powinien Pan ograniczyć ich spożycie.
    Na to mężczyzna odpowiada;
    - Wszystkiego nauczyła mnie moja Mama, proszę z nią rozmawiać. Siedzi tam, pod tą drewnianą chatką i pali fajkę.

    Przykładów tego typu można by doszukać się mnóstwo. Jest wiele różnic biorąc pod uwagę położenie ludzi na globie, dostępność pożywienia, sezonowość jak i kulturę. Weźmy za przykład Słowian i dehydrogenaze alkoholową, enzym odpowiedzialny za trawienie alkoholu. Słowianie produkują więcej tego enzymu niż cała reszta na globie. Azjaci nie tolerują laktozy. Czarnoskóry człowiek słabo pływa(tzn słabe wyniki w tej dyscyplinie sportu), biali nie potrafią skakać podobno... Nie podlegamy prawom zapotrzebowania a bardziej adaptacji.

    Piszę to pod kątem ludzi którzy zaczynają przygodę z sportem, lepszym odżywianiem jak i tych którzy chcą innym doradzać.

    Czy gdybyśmy dysponowali wytycznymi zapotrzebowania wysiłku fizycznego i przejmowali się nimi tak jak przejmujemy się zapotrzebowaniem na składniki odżywcze, jakby to wyglądało?

    175cm wzrostu, 80kgBW zapotrzebowanie na sprint 100m - 11,2sek - od jutra...bo tak mi kalkulator wyliczył?

    Tak jak pisałem w temacie somatotypów, rodzimy się z pewnymi zestawami włókien mięśniowych, z pewnymi zestawami enzymów, możliwością trawienia, transportowania danych składników odż, potencjałem do metabolizowania różnych składników odż. itd itd. ogólnie rodzimy się jako indywiduum pod wieloma względami.

    To że zjadamy np. 100g białka dziennie a kalkulator podpowiada nam 2x więcej nie znaczy że gdy zdecydujemy się zjeść 2x więcej to nasz organizm wykorzysta te dodatkowe gramy, powód?
    Adaptacja naszego organizmu do tych 100g. Pojawienie się dodatkowej ilości jakiegokolwiek składnika nie jest wystarczającym bodźcem dla organizmu by zacząć wykorzystywać dodatkową ilość.
    Więc...jeżeli zjadam 100g B i decyduję się że chcę zwiększyć tzw "masę" został bym przy 100g przez jakiś czas adaptując się do nowej ilość, by być wydajnym w tym co robię.

     

    Dodaj trening aerobowy

     

    Tutaj ogólnie:

     

    Kiedyś napisałem:

    W żadnym profesjonalnym systemie  treningowym nie znajdziemy czegoś takiego jak trening cardio po treningu siłowym, z prostego względu; zaburza jakość i wydłuża czas regeneracji. Trening wytrzymałościowy po treningu siłowym ma sens ale czym jest trening siłowy a czym wytrzymałościowy? Jeżeli naszym celem jest fajna sylwetka i boimy się że nasz BF(body fat) może wzrosnąć, na siłowni powinniśmy skupić się na treningu interwałowym. Co to znaczy? Że tzw "Natychmiastowe skutki potreningowe" nakładają się na siebie pomiędzy seriami. Ludziom utkwiło w głowie że interwały to sprinty z krótkimi przerwami. Można zrobić trening z ciężarami interwałowy. Trening siłowy cechuje się tym, że trenujemy blisko naszego 1RM(rep maximum)

    Dziś bym zdania nie zmienił a wiele dodał ale jeszcze wkleję inne moje cytaty;

    "Kobiety(w sumie nie tylko) mają ten dla mnie nie zrozumiały tok myślenia jeżeli chodzi o trening... im więcej tym lepiej...
    Gdy dobieramy styl żywienia powinniśmy robić to nie jak podpowiada biochemia a bardziej nasza biochemiczna indywidualność której na dzień dzisiejszy możemy się nauczyć jedynie poprzez zwiększanie naszego body IQ jak i poprzez metodę prób i błędów. Każdy styl żywienia wpływa na naszą odpowiedź hormonalną, tak samo jest z ćwiczeniami. Jak to jest z żywieniem opisałem w poprzednich postach.
    Wysiłek fizyczny i odpowiedz hormonalna jest dość szerokim tematem. Każdy rodzaj WF cechuje się stałą adaptacją(jeżeli jest dobrze wykonany), zmianami morfologicznymi(struktura), fizjologicznymi(funkcja) i psychologicznymi(nauka np. technika lub strategia).
    Krótkie sprinty powodują duży wzrost GH(hormon wzrostu) a długodytsnowe biegi powodują wzrost kortyzolu, jak to się przekłada na sylwetkę?:

    Ciężki trening siłowy i wzrost GH(hormon wzrostu), różne treningi siłowo-wytrzymałościowe i testosteron/kortyzol ratio, biegi długodystansowe i kortyzol/adrenalina lub insulina itd itd...to są ogólnie omawiane odpowiedzi hormonalne a WF.
    W tym poście chciałbym się skupić na wzroście insuliny i na odporności na ten hormon po wysiłku fizycznym.(3,4)
    Już w starych książkach na temat nauki w sporcie(1) można przeczytać że jedni po długim treningu, typu bieg na dystans reagują tak, że produkują dużo adrenaliny a drudzy dużo insuliny. Według tych danych można komuś dobrać odpowiednią z dyscyplin w której mógłby coś osiągnąć.

    Tutaj Wam pomoże wyobrażenie sobie typowej osoby typu "skinny fat", bo to właśnie Ci mają problem z insuliną po treningu, co tłumaczy duża ilość BF(body fat) i mała ilośc mięśni. Mała ilość mięśni można wytłumaczyć w ten sposób że hyperinsulimia(duża ilość insuliny) powoduje nienormalny stan glukozy w krwii, to skutkuje w zwiększenie procesu glukoneogenezy--> pozystkiwania glukozy z aminokwasów glukogennych---> te aminokwasy pochodzą z rozpadających się mięśni(2).
    Duża ilość BF jest spowodowana tym że insulina nie dość że zatrzymuje proces uwalniania KT(kwasów tłuszcz.) to jeszcze nasila jej synteze(odkładanie).

    Długie ćwieczenia typu "jazda" na rowerze stacjonarnym, orbitrek, długo dystansowe(3,4) biegi i inne cardio nasilają odporność na isnulinę i nie pozwalają uzywskać zdrowo wyglądającej sylwetki z odpowiednią kompozycją ciała!(Kobiety nie bójcie się dzwigać ciężarów i nie bójcie się mięśni bo w mięśniach jest zdrowa sylwetka i jej stabilizacja!). To że traci się na wadzę po sesjach typu Zumba czy fitness....brawo! Tylko przydało by się sprawdzić czym ten spadek wagi jest spowodowany!"


    Ogólnie nie widzę sensu cardio po treningu z ciężarami i pisałem już to wiele razy. Po pierwsze przy kardio używamy innych włókien i innych mechanizmów tych włókien które są odwrotne do których staramy się uzyskać. Odpowiedz hormonalna jest również inna niz jaka chcemy uzysać.
    Cardio po wysiłku z ciężarami nazwę po prostu autosabotażem.
    Niektóre przypadki mogą nie odczuć różnicy ale biorąc pod lupę teorie i praktykę to cardio po mija się z celem totalnie
    Lepiej manipulować intensywność treningu z ciężarami lub dodać na koniec coś o znacznie większej intensywności.

     

    pozdrawiam


    • 0

    #10
    DominatorG

    DominatorG

    • KFD pro
    • PipPip
    • 102 postów
  • Wiek: 35
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Grudziądz
    • Staż [mies.]: 16 lat
    Ok przepraszam Cię ale widzę że nie ma sensu wdawać się w polemikę tzn na ten moment nie mam na to czasu. Odpowiem może w ten sposób. Organizm sportowca ma nieco inne zapotrzebowanie na poszczególne makroskladniki od przeciętnego Kowalskiego. Porównanie kulturysty czy też poprostu osoby trenujacej ciężko na siłowni do zwykłego zjadacza chleba jest conajmniej nie na miejscu. Niestety widzę że zamiast zagłębienia się w tematy dietetyki w sporcie bardziej kręci Cię filozofia więc proszę Cię odpuść nie znalazłem w twoich wypowiedziach czy artykułach odp na moje pyt. Kolejna sprawa gdzie ja napisałem o cardio po treningu ja np preferuję aeroby rano lub w ciągu dnia w dzień bez treningu siłowego Pozdrawiam Cię i szanuję twoje zdanie każdy ma prawo do swojego natomiast twoja wypowiedzią koledze nie pomogles
    • 2

    #11
    Edo Ergo Sum

    Edo Ergo Sum

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPip
    • 1213 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Malbork

    Ok przepraszam Cię ale widzę że nie ma sensu wdawać się w polemikę tzn na ten moment nie mam na to czasu. Odpowiem może w ten sposób. Organizm sportowca ma nieco inne zapotrzebowanie na poszczególne makroskladniki od przeciętnego Kowalskiego. Porównanie kulturysty czy też poprostu osoby trenujacej ciężko na siłowni do zwykłego zjadacza chleba jest conajmniej nie na miejscu. Niestety widzę że zamiast zagłębienia się w tematy dietetyki w sporcie bardziej kręci Cię filozofia więc proszę Cię odpuść nie znalazłem w twoich wypowiedziach czy artykułach odp na moje pyt. Kolejna sprawa gdzie ja napisałem o cardio po treningu ja np preferuję aeroby rano lub w ciągu dnia w dzień bez treningu siłowego Pozdrawiam Cię i szanuję twoje zdanie każdy ma prawo do swojego natomiast twoja wypowiedzią koledze nie pomogles

    Tzn w ogólnie w swoich postach nakreślam właśnie dokładnie te różnicę i moje posty mają taką treść i przesłanie, chociażby na temat zapotrzebowania gdzie poprzez znajomość odp. mechanizmów i na jakim poziomie swojego potencjału jest indywiduum, jestem w stanie odpowiednio doradzić, czy Kowalskiemu czy atlecie.

    Nie widzę w moich postach filozofii, zagłębiam się w dany temat szczegółowo poznając mechanizmy odpowiedzialne np za tycie, powodów odporności anabolicznej itd. To nie są moje luźne przemyślenia a lata szukania odpowiedzi, dyskusji itd. dlatego też czasami tylko tu zaglądam bo mało kto rozumie co piszę a piszę bo wiem że czasami ktoś coś zrozumie i się odezwie w mailu czy gdzieś.

    Co do cardio już na wstępie napisałem że przedstawiam temat ogólnie.

    Ty też nie pomogłeś moim zdaniem koledze:)

     

    Jeżeli chodzi o pierwszy post w temacie;

     

    Czy się tyje nie zależy czy +/- kalorie a od całego metabolizmu, można tyć na minusowym bilansie jak i można tracić na dodatnim. Nie można odłączać białka i dyskutować ten składnik solo. Jeżeli spożywalibyśmy tylko mięso wątpię żebyśmy tyli spożywając nawet 5000 tych (nie lubię tego słowa:P) kalorii. Tacy ludzię co spożywają tylko mięcho to reprezentanci; zero carb, highmeats(tylko surowe i tzw dojrzałe mięso) raw paleo i pewnie wiele innych między czasie powstało.

    Co szkodliwości białka zwierzęcego mało kto wychodzi poza samo białko tzn - mięso to nie tylko białko, co z hormonami, enzymami, składnikami antyodżywczymi, fałszywymi aminokwasami i ich wpływ na ukł odpornościowy, alergie, podrażnienia itd. Już dalej o procesie trawienia nie wspomnę, zatrzymałem się na samem produkcie.

     

    Pozdrawiam. 


    • 1

    #12
    DominatorG

    DominatorG

    • KFD pro
    • PipPip
    • 102 postów
  • Wiek: 35
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Grudziądz
    • Staż [mies.]: 16 lat

    Ok odniose sie tylko do kilku Twoich wypowiedzi z ostatniego posta. Piszesz ze czy tyjemy czy nie zalezy od metabolizmu. A ja odpowiem Ci, ze od metabolizmu zalezy tylko tempo naszego "tycia" Piszesz takze ze od zjedzenia 5000 kcal np z miesa nie przytyjemy to ja gwarantuje Ci ze przytyjemy jednak poziom znisczenia naszego organizmu bedzie ogromny. Pamietaj ze wiekszosc witamin rozpuszczalna jest w tluszczach wiec nie dostarczajac ich wcale lub w minimalych ilosciach szybko doprowadzimy do niedoborow juz nie wspominajac o hormonach ktore tluszczy potrzebuja. Jeszcze gożej sprawa miałaby sie w przypadku kobiety wiec akurat ten Twoj przyklad byl bardzo kiepski. Ale oczywiscie zgadzam sie z Toba powstalo w ostatnich latach mnostwo diet wasnie na tzw. "szybkie odchudzanie" i zapamietaj nigdy nie zastapia one zbilansowanej diety glownie jesli chodzi o nasze zdrowie a ono powinno byc najwaznejsze Pozdrawiam Cie serdecznie i dziekuje :)


    • 0

    #13
    Edo Ergo Sum

    Edo Ergo Sum

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPip
    • 1213 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Malbork

    Ok odniose sie tylko do kilku Twoich wypowiedzi z ostatniego posta. Piszesz ze czy tyjemy czy nie zalezy od metabolizmu. A ja odpowiem Ci, ze od metabolizmu zalezy tylko tempo naszego "tycia" Piszesz takze ze od zjedzenia 5000 kcal np z miesa nie przytyjemy to ja gwarantuje Ci ze przytyjemy jednak poziom znisczenia naszego organizmu bedzie ogromny. Pamietaj ze wiekszosc witamin rozpuszczalna jest w tluszczach wiec nie dostarczajac ich wcale lub w minimalych ilosciach szybko doprowadzimy do niedoborow juz nie wspominajac o hormonach ktore tluszczy potrzebuja. Jeszcze gożej sprawa miałaby sie w przypadku kobiety wiec akurat ten Twoj przyklad byl bardzo kiepski. Ale oczywiscie zgadzam sie z Toba powstalo w ostatnich latach mnostwo diet wasnie na tzw. "szybkie odchudzanie" i zapamietaj nigdy nie zastapia one zbilansowanej diety glownie jesli chodzi o nasze zdrowie a ono powinno byc najwaznejsze Pozdrawiam Cie serdecznie i dziekuje :)

     

    Właśnie! Przedstawiłeś co nazywam nieświadomą hipokryzją w którą się łapiemy(nie tylko Ty, ja również). Napisałeś by nie porównywać Kowalskiego do sportowców to dlaczego wnioskujesz że 5000kcal z mięsa będzie dla kogoś szkodliwe? Do czego porównujesz, na czym bazujesz? tzn ja wiem na czym, błędna mentalność spowodowana wiarą w mechanicyzm i w jaki sposób sposób patrzysz na żywy organizm.

    Teraz już nie ale kiedyś siedziałem na rożnych niszowych forach dietetycznych tzn czytałem mniej się udzielałem. Np możesz sobie sprawdzić(nie chwaląc się nie żaląc) kto pierwszy na tym forum wspomniał nt intermittent fasting, kiedyś najbardziej była znana dieta fast-5 dopiero poźniej ten system wszedł jako narzędzie do manipulacji kompozycji ciała najbardziej jest znane jako leangains. Na początku to było zbliżenie do sposobu żywienia naszych przodków gdzie zawsze mieliśmy dlugie okresy postu wiadomo z jakich przyczyn i ja próbowałem tego systemu bardziej ze względów zainteresowania dietetyką ale nie o tym chciałem napisać. Jest wiele osób które jedzą tylko mięso i mają się dobrze, dlaczego mam w to wątpić? Ja i pewnie Ty byśmy nie pociągnęli długo na takiej diecie ale Ty jak i ja nie jesteśmy żadnymi wyznacznikami dietetycznymi. Widziałem filmiki jak gość je surowe bycze jaja, rozmawiałem z gościem co je tylko dojrzałe mięso co znaczy że leży 2 tygodnie w słoiku owinięte szmatą w ciemnej szafie. Analizowałem sposoby żywienia oaz długowieczności i różnią się diametralnie w zależności od położenia na globie. Nie myśl że jak ktoś je tylko mięso to je tylko kure. Takim osobom raczej nie znana jest kura za to spożywają baraninę, dziczyznę a przede wszystkim ich organy, nerki, serca, wątroby itd.  Mam ich oceniać? Mówić że "zbilansowana" dieta jest dobra % %) ??  Każdy jest indywiduum. Jedni odnajdują się w diecie Shalatovej spożywając 1000-1200 kcal dziennie z odpowiednich produktów bogatych biologicznie i żyją dobrze inni piją gazowce jedzą fastfoody i też żyją dobrze i długo a jeszcze inni odżywiają się "zdrowo" biegają i umierają w wieku 30 lat na różne choroby i weź tu bądź mądry, ja nie jestem na tyle by oceniać, ja bardziej staram się zrozumieć. Jest żywienie funkcjonalne gdzie są pewne zasady ktorych trzeba się trzymać po odpowiednim rozpoznaniu(np zbijanie wagi przed zawodami w limicie wagowym) a nie na sucho ale ogólnie(paradoksalnie) nie ma żadnych zasad w żywieniu co pokazuje przekrój diet i ich zwolenników.

    Nie rozumiem dlaczego uważasz że dieta oparta tylko na mięsie jest pozbawiona tł?

    Dałem ten przykład tylko by pobudzić wyobraźnie i pokazać skrajność i by jakoś nakreślić spektrum możliwości. 

    Dobrze że powstaje dużo nowych diet, pokazuje to tylko że nie jesteśmy maszynami. Potrzebujemy dobrać do siebie ilość, produkty, proporcje i regularność posiłków pod swoje spektrum możliwości adaptacyjnej by wymusić coś od organizmu(zmiana kompozycji ciała) lub by po prostu lepiej funkcjonować(praca mentalna chociażby)  


    Edytowany przez Edo Ergo Sum, 08 luty 2017 - 21:35 .

    • 1

    #14
    Diegoo

    Diegoo

      Zbanowany

    • Zbanowany
    • PipPipPipPipPipPip
    • 4570 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Paryż
    • Staż [mies.]: 4
    Edo Ergo Sum,
    On tak tego zrozumie, skoro bazuje tylko na kurze, tylko takie mieso ma malo badz wcale tluszczu. Hehe.
    I kolega pewnie nigdy nie jadł serca wieprzowego. LOL

    Wysłane z mojego SM-G360F przy użyciu Tapatalka


    • -3

    #15
    Edo Ergo Sum

    Edo Ergo Sum

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPip
    • 1213 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Malbork

    Edo Ergo Sum,
    On tak tego zrozumie, skoro bazuje tylko na kurze, tylko takie mieso ma malo badz wcale tluszczu. Hehe.
    I kolega pewnie nigdy nie jadł serca wieprzowego. LOL

    Wysłane z mojego SM-G360F przy użyciu Tapatalka

     

    Tzn nie miałem na zamiarze nikogo obrażać swoim postem, żeby nie było że nie było.

    Każdy ma prawo do niewiedzy(też się nie odnajduje w wielu dziedzinach życia i tkwie w starych systemach wiary %))  i nie ma co obwiniać tylko pomagać i prostować, jedziemy na tym samym wózku jakby nie było. Czasami trzeba komuś utrzeć nosa jak ostatnia dyskusja w temacie fakty i mity %)  ale tutaj akurat nie było żadnego negatywnego vibu więc nie ma co się spinać ;)

    hmmm wieprzowego to chyba nie jadłem ale baranie tak %-)


    Edytowany przez Edo Ergo Sum, 09 luty 2017 - 16:26 .

    • 0

    #16
    zaawansowanykulturystya

    zaawansowanykulturystya

      Nowy na pokładzie

    • Nowi na forum
    • Pip
    • 19 postów
    • Płeć:Mężczyzna
    • Staż [mies.]: 12

    Okey rozumiem


    • 0

    #17
    TataNaSilowni.pl

    TataNaSilowni.pl

    • KFD pro
    • PipPip
    • 172 postów
  • Wiek: 35
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Warszawa

    o ile zgadzam się z Edo ergo sum w zakresie różnych procesów rządzących ludzkim ciałem i różnych reakcji różnych organizmów na te same składniki,

    to i tak nie znajduje lepszej odpowiedzi (dla dietetycznego laika) na zrzucenie zbędnych kg niż "trzymanie kalorii na minusie" :hug:


    Okey rozumiem

    raczej nie do końca;)


    • 0

    #18
    mamvga

    mamvga

      34latek robi miensnie xD XD :p ;P

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPipPipPip
    • 2544 postów
  • Wiek: 34
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:ełrochem
    • Staż [mies.]: 10lat

    w naszym organizmie hormony grają główną rolę w naszej tkance tłuszczowej, odpowiednie rozłożenie makroskładników powoduje że można tyć lub stać w miejscu na jakieś diecie z gazety dla rencistek

    powiedzmy że gdybym zjadał moje 3.300 kcal w którym mam 300 gramów zwierzęcego białka i 35 roślinnego ok. wciągnał 70% kcal z prostych węglowodanów nie jedząc ich okołotreningowo tylko w okresach gdy glukoza w ustroju jest nie potrzebna moja dupa rośnie jak dług publiczny, gdy zjadam wyłącznie niewielką ilość węglowodanów przed, po treningu i przed snem łącznie ok 20% zapotrzebowania kcal bez aero raczej bf stoi w miejscu 


    • 0

    #19
    Edo Ergo Sum

    Edo Ergo Sum

      Chyba zostanę tu na dłużej

    • Użytkownicy
    • PipPipPipPip
    • 1213 postów
  • Wiek: 32
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Malbork

    o ile zgadzam się z Edo ergo sum w zakresie różnych procesów rządzących ludzkim ciałem i różnych reakcji różnych organizmów na te same składniki,

    to i tak nie znajduje lepszej odpowiedzi (dla dietetycznego laika) na zrzucenie zbędnych kg niż "trzymanie kalorii na minusie" :hug:


    raczej nie do końca;)

     

    Rozumiem. W rozmowie z laikiem, tzn wróć, ogólnie w rozmowie chodzi o zrozumienie i dobrą komunikacje. Niektórzy nie rozumieją, w sumie nie muszą rozumieć jak coś się dzieje. Wtedy z laikiem trzeba się komunikować na poziomie który zna i może zbudować obraz w głowie. Można uprościć nawet "trzymanie kalorii na minusie" mówiąc po prostu; jedz mniej.

    Nie lubię dawać odpowiedzi w jedną strone. Czasami trzeba jeść więcej niż się jadło dotychczas by coś ruszyło w dół wagi. Jest wiele przypadków tzw "otyłych niedożywionych" gdzie w skrócie hyperinsulinemia akumuluje tk. tł i ją blokuje przed "upłynnianiem"  plus aktywuje niepotrzebnie wiele innych metabolicznie kosztownych procesów gdzie w bilansie ogólnie składników odż. jest się na minusie(chodzi mi o braki poszczególnych mikro w organizmie.)

     

    Edit: zapomniałem dodać że ogólnie podczas badań "otyłych niedożywionych" wykazano że jedzą bardzo mało, poniżej "zaleceń" tych "wu he o" itd


    Edytowany przez Edo Ergo Sum, 22 marzec 2017 - 14:27 .

    • 0

    #20
    TataNaSilowni.pl

    TataNaSilowni.pl

    • KFD pro
    • PipPip
    • 172 postów
  • Wiek: 35
    • Płeć:Mężczyzna
    • Miasto:Warszawa

    na YT jest film o tym "Cały ten cukier", https://www.youtube....h?v=HxwK7Vt-a9Y

    film nagrany tendencyjnie, ale przykład głównego bohater jak dosyć wyraźny

    facet, mimo utrzymania spożycia na poziomie ok 2300 kcal dziennie, po przejściu na dietę z produktów fit/light tyje ok. 8kg w 2 miesiące, BF zwiększa się o 7% itd.

    magia:)


    • 0




    0 użytkowników czyta ten temat

    0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników

     Zamknij okienko